Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czarna legenda Inkwizycji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-02-2011 10:15romaro (25211 punktów)Czarna legenda Inkwizycji
Ocena 2 na 2
W ostatnim czasie coraz więcej znajduję informacji o czarnej legendzie Inkwizycji. Ten mit rzekomo zbiorowej wyobraźni o inkwizycji, rzekomo budowany jest misternie od czasów oświecenia. Dowiaduję się, że było coś takiego jak system penitencjarny, i że był bardziej, a przynajmniej tak samo humanitarny jak dzisiaj, zaś sami inkwizytorzy byli w swej nieskazitelności miłosierni. Dowiaduję się, że inkwizytor był dobrym duszkiem, dbał, by oskarżonemu włos z głowy nie spadł. Inkwizytor bronił przed złym prawem.
Kościelny inkwizytor, będąc reprezentantem kościelnego prawa, bronił nieboraka przed złym kościelnym prawem. Dowiaduję się, że tortury były mitem, a na stosach palono świece, nie ludzi.

Dlaczego to pisze? Ano dlatego, że jutro dowiemy się że kilkusetstronicowy dokument zawierający materiały z poświęconej działalności Inkwizycji międzynarodowej konferencji, która odbyła się w 1998 roku, w ramach przygotowania do Roku Jubileuszowego był mitem. Dowiemy się również, że w liście, który papież Jan Paweł II wystosował do organizatorów spotkania, nie ma czegoś takiego, jakoby Kościół miałby potwierdzić skruchę za "błędy popełnione przez tych, którzy służąc prawdzie uciekali się do nieewangelicznych metod". Dowiemy się również, że mitem jest, jakoby Jan Paweł II w imieniu Kościoła Katolickiego przeprosił za wszelkie błędy Inkwizycji i inkwizytorów.
Na koniec perełka - stwierdzimy że dla niektórych obrońców krk Jan Paweł II jest mitem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

perun (8610 punktów)
>W ostatnim czasie coraz więcej znajduję informacji o czarnej legendzie Inkwizycji. Ten mit rzekomo
>zbiorowej wyobraźni o inkwizycji, rzekomo budowany jest misternie od czasów oświecenia. Dowiaduję
>się, że było coś takiego jak system penitencjarny, i że był bardziej, a przynajmniej tak samo
>humanitarny jak dzisiaj, zaś sami inkwizytorzy byli w swej nieskazitelności miłosierni. Dowiaduję
>się, że inkwizytor był dobrym duszkiem, dbał, by oskarżonemu włos z głowy nie spadł. Inkwizytor
>bronił przed złym prawem.
>Kościelny inkwizytor, będąc reprezentantem kościelnego prawa, bronił nieboraka przed złym
>kościelnym prawem. Dowiaduje się, że tortury były mitem, a na stosach palono świece, nie ludzi.
>Dlaczego to pisze? Ano dlatego, że jutro dowiemy się że kilkusetstronicowy dokument zawierający
>materiały z poświęconej działalności Inkwizycji międzynarodowej konferencji, która odbyła się w 1998
>roku, w ramach przygotowania do Roku Jubileuszowego był mitem. Dowiemy się również, że w liście,
>który papież Jan Paweł II wystosował do organizatorów spotkania, nie ma czegoś takiego, jakoby
>Kościół miałby potwierdzić skruchę za "błędy popełnione przez tych, którzy służąc prawdzie uciekali
>się do nieewangelicznych metod". Dowiemy się również, że mitem jest, jakoby Jan Paweł II w imieniu
>Kościoła Katolickiego przeprosił za wszelkie błędy Inkwizycji i inkwizytorów.
>Na koniec perełka - stwierdzimy że dla niektórych obrońców krk Jan Paweł II jest mitem.
>
Mam podobne doświadczenia na temat inkwizycji.Też ostatnio czesto slysze , że inkwizycja to byla bardzo humanitarna instytucja , ktora wrecz zwalczala zlo i bronila ludzi przed niehumanitarnymi świeckimi sądami.Wprowadzila np.instytucje adwokata z urzędu i w sądach inwizycyjanych każdy nawet zwykły chłop miał uczciwy proces.A tak poza tym , to inkwizycja nie skazywala ludzi na smierc , nie palila na stosach , nie torturowała itd.Obrońcy inkwizycji twierdza też , ze stosy , tortury i prześladowania to domena tylko protestantow i nie dotyczy św kościola katolickiego.Aaaa podobno też ludzie marzyli o tym aby byc sadzonym przez inkwizycje a nie swieckie sady ..no i warunki w inkwizycyjnych lochach byly porównywalne mniej wiecej do dzisiejszych szwedzkich więzień Cóż..ci którzy cale życie swoje poświecili dla kościola , będa robić wszystko aby życ z poczuciem , że kościół to instytucja dla któtej warto bylo zmarnowac życie.Dlatego robią wszystko aby wybielic instytucje , której poswięcili życie .Pewnie też za jakiś czas uslyszymy ,że Pavelić lub inny katolicki zbrodniarz, tak naprawde nie byli katolikami ale wyznawcami Peruna .Najdziwniejsze dla mnie , jest to , że osobiscie najczesciej spotykam sie z tym ,że inkwizycji bronią najgorliwiej kobiety...ale jak śpiewał Niemen ...dziwny jest ten świat
26-02-2011 11:13 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
Należy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
> Dowiaduję się, że było coś takiego jak system penitencjarny, i że był bardziej, a przynajmniej tak samo humanitarny jak dzisiaj

Pierwszy znany system penitencjarny - celkowy - nic nie miał wspólnego z katolicyzmem, gdyż został wymyślony i wprowadzony przez kwakrów w USA, w 1791 r.: pl.wikipedia.org/wiki/System_celkowy
Inkwizycja nie tworzyła systemu penitencjarnego, lecz barbarzyński system prześladowania innowierców. Rozumiem jednak, że specjaliści z Naszego Dziennika usiłują pisać swoją historię prawa karnego.
26-02-2011 12:01 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Inkwizycja nie tworzyła systemu penitencjarnego, lecz barbarzyński system prześladowania innowierców. Rozumiem jednak, że specjaliści z Naszego Dziennika usiłują pisać swoją historię prawa karnego.

Gdyby tylko "specjaliści z Naszego Dziennika" wypisywali te bzdury, pewnie bym nie zaczynał tego wątku. Zajmują się tym coraz częściej bardziej poczytne pisma www.polity(*)inkwizycja-mniej-straszna.read
Czy też portale
www.historycy.org/index.php?showtopic=16416
26-02-2011 12:08 
 Ocena 3 na 3
DEmonizer (4893 punktów)
Ważnym narzędziem w propagowaniu Jedynie Słusznej Wiary jest "kłamstwo w obronie Prawdy".
Nieważne, czy mówimy prawdę, czy kłamiemy, ważne aby mówić dobrze.
W świcie muzułmańskim nie istnieje dżihad, bo przecież Islam to religia pokoju.

Pozdrawiam
romaro (25211 punktów)
>>Inkwizycja nie tworzyła systemu penitencjarnego, lecz barbarzyński system prześladowania innowierców.

Lubiłem czytać Ziemkiewicza. Nigdy jednak nie myślałem, że to taki nasz Orwell na wstecznym biegu.
26-02-2011 18:31 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Lubiłem czytać Ziemkiewicza. Nigdy jednak nie myślałem, że to taki nasz Orwell na wstecznym biegu.

Uściślijmy - lubiłeś fantastykę Ziemkiewicza czy publicystykę Ziemkiewicza?
26-02-2011 22:06 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Uściślijmy - lubiłeś fantastykę Ziemkiewicza czy publicystykę Ziemkiewicza?
Lubiłem pisarza, i jako takiego zawsze będę Go cenił, zaś publicystę, broniącego stronniczo jedną opcję polityczną traktuję jak polityka, którego nie muszę lubić.
26-02-2011 13:57Nie na temat
 Ocena 5 na 5
DEmonizer (4893 punktów)
Moja wypowiedź w wątku który znalazł się w Oślej ławce i w sumie słusznie, bo nic nie wnosił.
Moja opinia dla tych, którzy patrzą na Racjonalistę, jako na "Świecką Inkwizycję Intelektualną".

Moja wypowiedź z "Tzw. ABC" (odrobinę rozbudowana):

Można na FORUM RACJONALISTY we WSZYSTKICH PORUSZANYCH KWESTIACH mieć INNE ZDANIA i to uważam za atut. Jakoś nie spotkałem się z przytakiwaniem i kłanianiem się jednej osobie, guru Forum Racjonalisty, bo coś "genialnego" napisała. Jak się zgadzam to "odfajkuję" ten fakt, jak nie, to wyrażę własną opinię. Ja spotykam się tutaj z różnorodnością i dzięki temu się uczę, a przy okazji mogę coś "swojego" pokazać. Różnice rozwijają. Dzięki różnicom jesteśmy czym/kim jesteśmy. Muszą być różnice, aby zachodziła Ewolucja. Różnice są paliwem Kultury.
Nie sądzę, aby wszyscy tutaj szukali tego samego.

INNE ZDANIE UZNAJE SIĘ TUTAJ ZA Coś "brzydkiego"?
Mnie krytyka nie przeraża, ona nakręca, napędza, poprawia błędy w myśleniu.
Jeśli "coś" krytykę przetrzyma jest naprawdę wartościowe. Ja się zbyt mało jeszcze nauczyłem i chcę dalej się rozwijać, więc potrzebuję takiego napędu, a Racjonalista mi to daje.
Nie ma autorytetów, są ludzie mądrzy, albo głupi (z różnych powodów, niekoniecznie z własnej winy), ja wolę iść w kierunku mądrego, dojrzalszego.
UWAŻAM, ŻE PONIŻANIE JAKIEJŚ GRUPY SPOŁECZNEJ JEST NIE NA MIEJSCU. KRYTYKA ŚWIATOPOGLĄDU, CZY JAKICHŚ IDEI TO ZUPEŁNIE INNA SPRAWA, IDEA NIE BOLI.
PEDAŁY, ATEIŚCI, MASONI,ŻYDZI ITP., TAKIE OKREŚLANIE JEST CO NAJMNIEJ NIETAKTOWNE, WIĘC REAKCJE MODERACJI NA UŻYWANIE TAKICH OKREŚLEŃ W STOSUNKU DO LUDZI SĄ SŁUSZNE WG MNIE. UCZENIE TAKTU NIE JEST INKWIZYCJĄ. NIE GODZĘ SIĘ TAKŻE NA WYGŁASZANIE OPINII DOTYCZĄCEJ JAKIEGOŚ TEMATU "NA AUTORYTET" I SŁUSZNIE POWINNA BYĆ ONA PODDANA KRYTYCE, NIECH PRAWDA SIĘ BRONI.

Ja nigdy nie czułem się tutaj niesprawiedliwie potraktowany. Błędy i upomnienia są po to, aby się czegoś nauczyć, coś zrozumieć. Obrażanie nic nie da, zamknie człowieka samego w sobie. Swoją rację musisz udowodnić, pokazać, aby była zrozumiała i musi ona wytrzymać kontrargumenty, życzę sobie jak najwięcej takich racji.

Ja nie odczuwam na Racjonaliście żadnej Inkwizycyjności.

Napisałem to w związku z pojawiającymi się ostatnio zaczepnymi wypowiedziami formułowanymi w jawnie chamski sposób z których nic zupełnie nie wynika.

Może ta opinia być oznaczona jako "Nie na temat" (jeśli ktoś tak uzna i słusznie), ale głupotą ludzi jest Uinkwizycyjnianie Nieinkwizycyjnego.

Życzę wszystkim rozwojowych i sensownych dyskusji.

Pozdrawiam
Rigoletto (3891 punktów)
>W ostatnim czasie coraz więcej znajduję informacji o czarnej legendzie Inkwizycji. Ten mit rzekomo
>zbiorowej wyobraźni o inkwizycji, rzekomo budowany jest misternie od czasów oświecenia. Dowiaduję
>się, że było coś takiego jak system penitencjarny, i że był bardziej, a przynajmniej tak samo
>humanitarny jak dzisiaj,

Czytałem jakiś rok temu "Inkwizycję hiszpańską" Henry'ego Kamena i z tego co pamiętam, faktycznie było tak (a przynajmniej tak wynika z książki), że więzienia prowadzone przez Inkwizycję były lepsze od więzień królewskich lub "samorządowych", i zdarzały się przypadki, że ludzie uwięzieni w miejscach odosobnienia o gorszym standardzie (gdzie umierało się z powodu osadzenia w morderczych warunkach), sami donosili na siebie, żeby zmienić kwalifikacje swojego przewinienia (co nie znaczy, że więzienia Świętego Oficjum były miłymi miejscami).

>Kościelny inkwizytor, będąc reprezentantem kościelnego prawa, bronił nieboraka przed złym
>kościelnym prawem. Dowiaduję się, że tortury były mitem, a na stosach palono świece, nie ludzi.

Faktycznie, na autodafe również zdarzało się, że palono wizerunki winowajców, ale tylko w przypadku kiedy "heretyk" dał nogę i nie mógł spłonąć osobiście.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365