Racjonalista - Strona głównaDo treści
Stany zależne w układach fizycznych - stan logiczny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
06-09-2011 11:11krystkon (459 punktów)Stany zależne w układach fizycznych - stan logiczny
Sceptymucha proszę nie wyrzucaj mojego wątku do bazgrołów. Nie jestem matematykiem ani naukowcem i nie napiszę tego dobrze. Jednak wiem, że mam rację ponieważ mogę pomyśleć o 40cm dołku w ziemi i po chwili z mojej myśli staje się 40cm dołek. Czy dostrzegasz ten związek pomiędzy abstrakcyjną myślą, abstrakcyjnymi 40cm a realnym zniekształceniem w glebie? Próbuje opisać jak ten związek działa w przyrodzie.



Rysunek przedstawia pewien układ fizyczny w 3 różnych stanach.

W każdym przypadku zostają zachowane te same warunki a jedyną zmianą w układzie jest kąt nachylenia pochylni względem podłoża.

Układ pokazuje, że istnieje matematyczny (logiczny) związek wynikający z właściwości materii pomiędzy kątem nachylenia pochylni a liczbą kul, które znajdą się w pojemniku.

Fizyczne działanie układu staczanie i odbicie się kuli będzie miało zatem charakter działania matematycznego, które musi przebiegać w jednej ściśle określony sposób wynikający z właściwości materii.

Najistotniejsze jest to, że układ pokazuje związek kąta z liczbą, który to związek istnieje niezależnie od wszelkich obserwatorów i opisów.

Wynika z tego, że każdy układ fizyczny jest w określonym stanie logicznym, a logika tego stanu (związki matematyczne pomiędzy kształtami, kątami, liczbami, objętościami, polami itd.) zawiera się we właściwościach materii.
Materia potencjalnie mogłaby oddziaływać ze sobą w różny sposób nie tworząc tym samym żadnych zależności matematycznych – jednak właściwości materii są takie, że oddziałuje ze sobą zawsze w jednakowy sposób tworząc tym samym matematyczne zależności, które w czasie zmian są działaniami matematycznymi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Napisałeś. Co dalej. Czy to prowadzi gdzieś dalej?

Pozdrawiam

Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.
P.K.Dick
krystkon (459 punktów)
>Napisałeś. Co dalej. Czy to prowadzi gdzieś dalej?

Czekam na odpowiedź matematyka.
Powinna się pojawić treść typu - kąt i liczba są jedynie abstrakcyjnymi elementami opisu - bez opisu nie ma kąta i liczby.
Wówczas mógłbym odpowiedzieć, że kąt i liczba zawiera się we właściwościach materii. Kąt i liczba to tak naprawdę cechy materii, które mają się świetnie bez żadnego opisu.
Układ pokazuje, związki pomiędzy właściwościami materii - jak jedna cecha zależy od drugiej - jak pole powierzchni kuli zależy od długości i promienia - ta zależność jest zawarta we właściwościach materii.

Do czego to prowadzi. Nie umiem tego jeszcze dobrze wyrazić ale to pokazuje jak
jedna cecha materii jaką jest pole powierzchni kuli przechodzi w działaniu fizycznym w iloczyn liczby i odległości.

To pokazuje, że cechy materii są wymienne i mogą być przez to redukowalne, np. do podstawowej wg mnie cechy materii jaką jest "1".
To pokazuje, że działania (ruch) jest wymienny i może być przez to redukowalny, np. do podstawowych działań koniunkcji i alternatywy.

To wg mnie prowadzi do wniosku, choć nie umiem tego właściwie opisać, że wszystko co występuje w rzeczywistości daje się zredukować i prawidłowo odwzorować w działaniu fizycznym, które my nazywamy logiką dwuwartościową.

Dlatego wg mnie cechy i ruch tak złożonego układu fizycznego jakim jest upadek kamienia mogą poprzez taki mechanizm jaki jest na rysunku przejść w inne cechy i ruch znacznie prostsze w przepływie elektronów w naszym mózgu. Fizyczny upadek kamienia może stać się naszą treścią myśli w działaniu fizycznym, które my nazywamy logiką dwuwartościową.

Jest to możliwe tylko dlatego, że cechy i ruch mogą być zredukowane zachowując przy tym ten sam stan logiczny.

Związek wektora kija bilardowego z ilością kul w dołku jest niezaprzeczalny.
Związek ustawiania planety względem księżyca z wysokością lustra wody przy brzegu jest niezaprzeczalny. Kąt ustawienia planety - wysokość lustra wody - niezaprzeczalny związek dwóch cech materii
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Przykro mi, ale związek nie jest niezaprzeczalny. Jak nie ustawisz wcześniej konkretnego układu, to nie ma związku między elementami.

POzdrawiam

Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.
P.K.Dick
krystkon (459 punktów)
>Przykro mi, ale związek nie jest niezaprzeczalny. Jak nie ustawisz wcześniej konkretnego układu, to nie ma związku między elementami.

Czy kąt ugięcia gałęzi podczas wiatru nie ma związku z powierzchnią liści?
Czy powierzchnia styku kamienia z podłożem nie ma związku z jego kształtem?
Czy objętość krateru powstałego po uderzeniu meteoru nie ma związku z kątem uderzenia meteoru?
Czy wysokość fali powstałej w wodzie po upadku gałęzi z drzewa nie ma związku z kształtem gałęzi, jej objętością i wysokością z której spada?
Czy objętość spiętrzenia wody nie ma związku z powierzchnią naturalnej tamy?
Czy liczba zatopionych kamieni w kałuży nie ma związku z objętością wody, która utworzy kałużę?
Czy liczba atomów w związku chemicznym nie ma związku z powierzchnią styczności substancji chemicznych?

Wyda Ci się to banalne, dla wielu zbyt oczywiste - ale to właśnie są matematyczne związki cech materii. Łatwiej to się dostrzega, kiedy się myśli o materii w rozbiciu na cząstki elementarne.

Związki są niezaprzeczalne i oczywiste. Występują wszędzie bez obecności człowieka.

Te związki są bardzo złożone i nie obejmują bynajmniej dwóch cech - tylko wiele. Wszystko jest w pewnym stanie i wszystko kształtuje się w takim właśnie przenoszeniu stanów.

Idealnie zjawisko to wyraża fakt, że działania logiczne w logice dwuwartościowej mogą być realizowane tak samo na elektronicznych bramkach logicznych jak i na bramkach hydraulicznych, pneumatycznych itp.
Możliwe jest we właściwościach materii zrealizować jedno działanie logiczne i osiągnąć ten sam wynik, na ruchach elektronów w pewnej strukturze, na ruchach cieczy w pewnej strukturze lub na ruchach gazu w pewnej strukturze. To mówi samo za siebie. 3 odrębne układy to samo działanie na wejściu - ta sama postać - to samo działanie na wyjściu ta sama postać.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Pochylnia na której nie ma piłeczki, nie ma związku z piłeczką. Wpierw musisz postulować istnienie piłeczki na pochylni i jeszcze jakiejś łozy, do której może trafić przy określonych warunkach grawitacji, powietrza itp itd.

Pozdrawiam

Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.
P.K.Dick
krystkon (459 punktów)
Ja pokazuję zależność w jednym konkretnym układzie.
Mam Ci dać przykład takiego układu naturalnie występującego w przyrodzie?

Dla układu [staczającego się kamienia po zboczu, który oderwie się od powierzchni spadając z urwiska i uderzy o inny kamień na podłożu] istnieje ścisły matematyczny związek wynikający z właściwości materii pomiędzy wysokością urwiska a liczbą części na które się rozpadnie rozbity kamień. Te cechy materii są ze sobą związane w tym układzie.

Przedstawiony przykład jest uproszczeniem.

Ilość elementów rozbitego kamienia (stan tej materii) zawiera w sobie "informację" o wysokości.
Tak samo mózg człowieka wprowadzony w określony stan poprzez zewnętrzne oddziaływania zawiera w sobie "informację" o zmianach w otoczeniu.
krystkon (459 punktów)
Jako dodatek do wątku - żeby go lepiej zobrazować - posłużę się porównaniem hardware'u z software,em.

Chodzi o to, na pewno to wszyscy wiedzą, że możliwe w dwóch układach uzyskać jednakowe przetworzenie danych. Przy czym te dane mają postać fizyczną w postaci pewnej struktury elektronów. Jeden układ przetwarzający to powiedzmy jakiś fizyczny sterownik - określona struktura. Drugi układ to oprogramowany komputer. W obu układach fizycznych uzyskamy jednakowe przetworzenie danych - czyli tą samą strukturę elektronów na wyjściu.

W sensie fizycznym oba układy są całkowicie różne od siebie. Wewnętrzne oddziaływania w układach po wprowadzeniu danych - przepuszczeniu prądu są całkowicie różne od siebie. Jednak dane wejściowe struktura elektronów i wynik (struktura elektronów) te same.

Te dwa różne układy związują matematycznie jednakowo strukturę elektronów na wejściu ze strukturą elektronów na wyjściu.

Oba są w jednakowym stanie logicznym w przetwarzaniu elektronów względem wejścia i wyjścia wskutek oddziaływań członków ciała człowieka z określoną materią. Nie muszę już chyba dodawać, że członki ciała człowieka poruszały się wskutek oddziaływań z mózgiem człowieka a mózg oddziaływał z narządem wzroku a narząd wzroku oddziaływał poprzez promieniowanie z materią w otoczeniu.

Mózg człowieka jako układ fizyczny jest identycznie wprowadzany w określony stan logiczny przez swoje otoczenie tak jak człowiek ruchami członków wprowadza w określony stan materię sterownika. Wystarczy silnie nadepnąć na sterownik, żeby zmienić jego stan i żeby jego działanie w przetwarzaniu struktur elektronów zmieniło się diametralnie.

Dwa różniące się od siebie układy będące w jednakowym stanie logicznym względem struktur elektronów wejścia i wyjścia pokazują jak w matematyce w różnych działaniach dochodzi się do tego samego wyniku.

Matematyka to nie jest niematerialne narzędzie opisu. Matematyka wyraża związki cech materii w fizycznych zmianach. Możemy przeprowadzać działania matematyczne w myślach tylko dlatego, że nasze myśli to zmiany fizyczne mózgu.

Nasze myśli nie wynikają z procesów fizycznych mózgu. Nasze myśli są procesami mózgu.

Ćwiczenie na wprowadzenie mózgu w określony stan logiczny:
W ciemnym pomieszczeniu patrzymy na latarkę, którą trzyma inna osoba przez 10s. W ciągu tych 10s. inna osoba może zapalić latarkę na chwilę lub nie wg swojego uznania. Chodzi o to, żeby nie stwierdzić czy latarka została zapalona. Postarajcie się nie wiedzieć po takiej obserwacji czy latarka była zapalona czy też nie.
To jest oczywiście niemożliwe a to dlatego, że mózg jako układ fizyczny poprzez fizyczne zewnętrzne oddziaływania został wprowadzony w pewien odmienny stan fizyczny. Tym odmiennym stanem fizycznym jest wasza myśl o tym, że światło zostało zapalone.

Choćbyście tego nie chcieli nie możecie nie pomyśleć o zapaleniu światła latarki jeśli tylko wasz mózg jest w normalnym stanie. Nie możecie o tym nie pomyśleć ponieważ to są oddziaływania fizyczne takie jak upadek kamienia. Tak właśnie działa świadomość. Myśli są wywołane różnymi stanami otocznia mózgu i ich fizycznym wpływem na mózg.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
No i co to ma być?

Chcesz zredukować matematykę do operacji binarnych?
Dawno to zrobiono, a potem zrealizowano praktycznie w komputerach.
krystkon (459 punktów)
>No i co to ma być?
>Chcesz zredukować matematykę do operacji binarnych?
>Dawno to zrobiono, a potem zrealizowano praktycznie w komputerach.

Raczej chce pokazać gdzie matematyka jest w rzeczywistości, pokazać co jest podstawą świadomości i przede wszystkim pokazać, że każdy zbiór w materii jest układem fizycznym w pewnych stanie logicznym.
Każdy zbiór fizyczny jest ustawiony i jego działanie z drugim układem fizycznym wynika z ustawień obu układów. Dwa i te same układy fizyczne zadziałają na siebie w inny sposób jeśli ich ustawienia będą się różnić.
Z ustawień układów fizycznych wynikają zależności matematyczne.
krystkon (459 punktów)
Robię ostatni wpis i tymczasowo kończę aż do następnego razu .

Wg mnie najbardziej elementarnym układem fizycznym w rzeczywistości to układ 3 kul.

Przypominam kopiując to z wiki:
Obecnie nie wiadomo, czy elektron ma jakąkolwiek strukturę wewnętrzną. Wielokrotnie powtarzane eksperymenty w największych akceleratorach, polegające na zderzaniu ze sobą przeciwbieżnych wiązek elektronów rozpędzonych do prędkości bliskich prędkości światła, nie dały argumentów za istnieniem struktury wewnętrznej. W zderzeniach traktowanych klasycznie elektron zachowuje się jak kulka o promieniu 2,817 940 2894 x 10-15 m

pl.wikipedia.org/wiki/Elektron


Ciężko jest mi wyrazić zależność matematyczną jaka występuje w tym układzie więc napiszę to prostym językiem w sposób możliwe zrozumiały:

Koniunkcja: - zależność matematyczna w układzie pomiędzy wejściem we względną strukturę dwóch kul (przejściem dwóch kul z ruchu w stan względnego braku ruchu wobec siebie względem trzeciej) a względnym ruchem dwóch kul w układzie względem trzeciej kuli.

W dużym uproszczeniu, wyodrębnienie się struktury w układzie 3 kul związane jest z brakiem struktury.

Alternatywa - zależność matematyczna w układzie pomiędzy wyjściem ze względnej struktury dwóch kul (przejściem dwóch kul ze struktury w stan względnego ruchu wobec siebie względem trzeciej) a względnym brakiem ruchu dwóch kul w układzie względem trzeciej.

W dużym uproszczeniu, przejście wszystkich kul w ruch w układzie 3 kul związane jest z istnieniem struktury.

Ja wiem, że to nie jest jasne, bo to przede wszystkim jest trudne, może ktoś potrafi to wyrazić lepiej ode mnie. Taki związek matematyczny istnieje i takie dwa stany - można sobie to sprawdzić na stole bilardowym. Jeśli istnieje związek matematyczny to w działaniu - realizuje się działanie matematyczne.

Wyobraźcie sobie rzeczywistość w której są wyłącznie 3 idealnie sprężyste kule we względnym ruchu wobec siebie. Nic więcej nie ma i nic nie może z tymi kulami oddziaływać. One mogą oddziaływać jedynie ze sobą. Powiedzmy, ze te kule zachowują grawitację więc wciąż się będą ze sobą zderzać.
To jest uproszczony model naszej rzeczywistości.

Wg mnie te 3 kule mogą się znaleźć tylko w dwóch różnych stanach logicznych:
1. Względny ruch wszystkich kul wobec siebie.
2. Struktura dwóch kul.
Chyba, że ktoś potrafi zrobić z tego jeszcze inny stan wskutek zderzeń ja nie.

Wg mnie przejście ze stanu 1 do 2 to koniunkcja a przejście ze stanu 2 do 1 to alternatywa.

I to wg mnie stanowi podstawę naszej rzeczywistości i naszej świadomości.
I na tym na razie kończę.

I niezmienie ucieszyłbym się gdyby jakiś matematyk lub fizyk mógł mi sensownie zaprzeczyć. Wskazując konkret, który się nie zgadza z rzeczywistością. Liczę na to. Ale ja wiem jak i każdy inny jak odbijają się od siebie 3 kule i wg mnie nie da się zaprzeczyć tym dwóm stanom 3 kul, przejściu jednego stanu w drugi i związkom matematycznym pomiędzy tymi dwoma stanami i działaniom matematycznym realizującym się w rzeczywistości. Chyba że kule mogą się odbijać raz tak a drugi raz zupełnie inaczej i nie ma w tym żadnej logiki.


Krystian Hamerlik-Konopka
krystkon (459 punktów)
Wyrażania relacji matematycznej w moim układzie 3 kul część dalsza.

W układzie fizycznym 3 grawitujących kul będących w ruchu wobec siebie najbardziej podstawową zależnością matematyczną - będzie zależność pomiędzy ruchem a brakiem ruchu - inaczej mówić zależność pomiędzy ruchem a strukturą.

Stworzyłem pewien schemat, w którym:
0 - ruch
1 - struktura

Tabela przedstawia zależności pomiędzy ruchem i strukturą względem każdej z 3 kul układu oddzielnie.
Jeśli z punktu widzenia jednej kuli druga kula jest z nią w ruchu a trzecia w strukturze to oznaczenie jest 0 1.



Wg mnie stany 3 kul stanowią podstawę liczb w rzeczywistości..
Stan, w którym wszystkie kule są w ruchu względem siebie wg mnie jest liczbą 0.
Stan, w którym występuje struktura, dwie kule są ze sobą bez ruchu wg mnie jest liczbą 1.

Liczby zatem wg mnie wyrażają stany bez ruchu, wyrażają występowanie struktur.

Zapewne pojawi się krytyka takiego pogląd jednak wpierw proponuję przekonać się, że mogą się pojawić dwa różne stany w zderzeniach 3 kul. Jeśli występują dwa różne stany to musi być związek matematyczny, który związuje ruch z brakiem ruchu. Tak się zachowują kule w zderzeniach.

Chętnie spotkam się z prawdziwą krytyką matematyka lub fizyka, która jednak w sposób merytoryczny zaprzeczy występowaniu różnych dwóch stanów w zderzeniach kul. Bo jeśli stany istnieją w rzeczywistości - to musi istnieć związek matematyczny, który wyraża jak jeden stan przechodzi w drugi

Krystian Hamerlik-Konopka
Przemek J. (3008 punktów)
Czy te kule cały czas są w ruchu, czy po zderzeniu struktura pozostaje stała?

Bo jeśli struktura jest tylko chwilowa i tworzy się w chwili zderzenia, to z tego co pamiętam z fizyki, to taka chwila dla ciał nie sprężystych jest nieskończenie mała (dobrze pamiętam?). Czyli badając układ w tym konkretnym momencie, mamy klasyczną stopklatkę, czyli wszystkie kilki są w bezruchu względem siebie czyli same jedynki.
krystkon (459 punktów)
>Czy te kule cały czas są w ruchu, czy po zderzeniu struktura pozostaje stała?

Jest stała dopóki trzecia kula ich z tego stanu nie wybije.

Krystian Hamerlik-Konopka
Przemek J. (3008 punktów)
>mogą się pojawić dwa różne stany w zderzeniach 3 kul. Jeśli występują dwa różne stany to musi być związek matematyczny, który związuje ruch z brakiem ruchu. Tak się zachowują kule w zderzeniach.

Jakoś nie jestem w stanie zrozumieć o co Ci w tym przypadku chodzi w jakimś szerszym kontekście.
Jeśli Twoje kule to elektrony to zasady ich zachowania opisuje mechanika kwantowa, czyli istnieje postulowany przez ciebie "związek matematyczny". Ale co z tego wynika?

Macierzy koniunkcji i alternatywy nie rozumiem. Nie wiem czy to braki w moim wykształceniu matematycznym, czy tylko wina chaotycznego opisu.

>Liczby zatem wg mnie wyrażają stany bez ruchu, wyrażają występowanie struktur.

Jakie liczby jakie stany? Chodzi Ci o to, że jedynka odwzorowuje połączone kule? Jeśli tak to ok., ale z tego dalej nic nie wynika.
krystkon (459 punktów)
>Jakoś nie jestem w stanie zrozumieć o co Ci w tym przypadku chodzi w jakimś szerszym kontekście.

W zderzeniu twojego ciała ze ścianą na poziomie cząstek elementarnych nie ma Ciebie i ściany. Ty i ściana nie jesteście związani z konkretną materią. Wymieniacie się materią. Jesteście układami (architekturą) w cząstkach elementarnych. Układami które ze sobą oddziałują na poziomie cząstek elementarnych w układach 3 kul. Możecie się zmieniać jedynie w takich sposób jaki wynika z koniunkcji i alternatywy na poziomie cząstek elementarnych na moim obrazku. To jak będziecie ze sobą oddziaływać i jak zmieniać wskutek tych oddziaływań zależy od tego jakimi jesteście układami i w jakim stanie.

>Jeśli Twoje kule to elektrony to zasady ich zachowania opisuje mechanika kwantowa, czyli istnieje postulowany przez ciebie "związek matematyczny". Ale co z tego wynika?

W układzie gałęzi i wiatru związek kąt ugięcia gałęzi z płaszczyzną liści porastającymi gałąź jest wyrażony w koniunkcji, alternatywie i aktualnych stanach układów 3-elementowych. Kiedy widzisz uginającą się od wiatru gałąź - to na poziomie cząstek elementarnych jest to stanem wszystkich układów 3-elementowych jakie istnieją w tym układzie fizycznym i ich oddziaływań ze sobą w koniunkcji i alternatywie.

Przy czym nie należy rozumieć tego tak, że układem 3-elementowym są jedynie 3 zbliżone do siebie elektrony. Są to nawet bardzo odległe od siebie elektrony, które jednak wskutek zderzeń znajdą się ze sobą w strukturze. Zbiorami 3-elemntowymi są także wszystkie zbiory powyższe. Każda struktura staje się natychmiast elementem układu w większej skali itd.

Dlatego zderzenia 3 dużych kul zwierających w sobie masę atomów są jednakowe ze zderzeniami 3 elektronów. W gałęzi uginającej się na wietrze tych układów jest tak wiele, że ciężko sobie to wyobrazić. Sama ilość cząstek elementarnych nie ma znaczenia bo układami są także wszystkie zbiory jakie w ogóle da się zbudować na tych cząstkach.

>Macierzy koniunkcji i alternatywy nie rozumiem. Nie wiem czy to braki w moim wykształceniu matematycznym, czy tylko wina chaotycznego opisu.

To jakbyś siedział na każdej z kul i patrzył na 2 pozostałe - czy są w ruchu czy nie. Jeśli dwie pozostałe są w ruchu to 0 0. Jeśli jedna jest w ruchu a druga nie to 0 1.

>Jakie liczby jakie stany? Chodzi Ci o to, że jedynka odwzorowuje połączone kule? Jeśli tak to ok., ale z tego dalej nic nie wynika.

Tak - stan ze strukturą w układzie 3-elementowym to 1.
Stan bez struktury w układzie 3-elementowym to 0.

Liczbami 0 i 1 są dwa różne stany układów - w koniunkcji i alternatywie 0 przechodzi w 1 i odwrotnie.
Te przejścia z 0 w 1 i odwrotnie nie będą już tak jednoznaczne jak do układu wprowadzi się 4 czy 5 kulę. Wówczas powstaną takie układy 3-elementowe, które się nie zmienią w czasie kiedy inne ulegną zmianie. Zaczną się budować złożone zależności pomiędzy różnymi układami 3-elementowymi - takie np. w których jeden układ pozostanie w niezmienionym stanie logicznych kiedy inny układ zmieni się z 0 w 1 i odwrotnie np. 2 razy. Każda relacja między różnymi układami 3-elementowymi będzie się realizującym w rzeczywistości działaniem logicznym.

W 5-elementowym układzie zależności matematyczne będą już bardzo złożone aż trudno mi jest powiedzieć jak bardzo.

Liczby wyrażają stany bez ruchu, wyrażają występowanie struktur.

Aby powstała liczba 2 do układu należałoby dodać kul w takiej ilości aby w zderzeniach mogła się wytworzyć struktura 3 nieruchomych względem siebie kul.
I tak dalej z kolejnymi liczbami.

Jak można sprawdzić czy to ma jakiś sens czy też nie. Wg mnie można to sprawdzić w oparciu o liczby pierwsze i liczby złożone.
Wg mojej teorii liczbą 3 powinien być taki układ fizyczny kul (składający się z tak wielu kul) aby w ich zderzeniach mógła powstać struktura 4 nieruchomych względem siebie kul. Ponieważ jest to liczba pierwsza w tym układzie mogłyby powstać jeszcze wyłącznie struktury 2 kul będące liczbą 1 i nie mogłaby powstać nigdy struktura 3 kul będąca liczbą 2.
Inaczej byłoby w przypadku liczby złożonej 4 - która powinna wg mojej teorii być staniem w układzie fizycznym, polegającym na powstaniu struktury 5 nieruchomych kul powstałej w zderzeniach. W tym układzie powinny się także kształtować stany, w których będą występowały struktury po 2 kule będące liczbą 1 ale także stany w których będą się kształtować struktury po 3 kule będące liczbą 2. I właśnie przemienność tych stanów stanowi o złożoności liczby.
Nie wiem ilu kul potrzeba w układzie aby mogła powstać struktura 4 i 5 kul - ale wg mnie dałoby się to sprawdzić za pomocą symulatora uderzeń kul podobnego do tego, który zaprezentowałem.
Wówczas z symulacji jasno wynikałoby czy:
1. w układzie w którym może ukształtować się struktura 4 kul - jednocześnie nie mogą nigdy powstać struktury 3 kul - co potwierdzałoby to, że 3 jest liczbą pierwszą
2. w układzie w którym może ukształtować się struktura 5 kul - jednocześnie kształtowałby się prawdopodobnie dwie niezależne i będące w ruchu względem siebie struktury po 3 kule - co potwierdzałoby to, że 4 jest liczbą złożoną z liczb 2

Jedno tylko jeszcze dodam. Mam rację na 100% - a dowodem na to jest występowanie 2 stanów w zderzeniach 3 kul.

Krystian Hamerlik-Konopka
09-09-2011 14:44 
 Ocena 1 na 1
Przemek J. (3008 punktów)
>W zderzeniu twojego ciała ze ścianą na poziomie cząstek elementarnych nie ma Ciebie i ściany.

To Twoim zdaniem po co wydano tyle kasy na cały ten CERN i ich Wielki Zderzacz Hadronów? Przecież wystarczyło się rozpędzić i bęc w ścianę.

>Przy czym nie należy rozumieć tego tak...

I nie widzisz z tym problemu? Przy tak mętnie zdefiniowanym układzie, staje się nim cały wszechświat. Czemu taka idea ma służyć? Zresztą w tym wątku zadałem więcej podobnych pytań.

>To jakbyś siedział na każdej z kul i patrzył na 2 pozostałe

Z początku tak myślałem, tylko brakowało mi kilku przejść, np. dla koniunkcji:
1,1 -> 0,1
1,1-> 1,0
1,1->0,0

A taka zmiana:
1,0->0,1
to koniunkcja czy alternatywa?

>W układzie gałęzi i wiatru związek kąt ugięcia gałęzi z płaszczyzną liści porastającymi gałąź jest wyrażony w koniunkcji, alternatywie i aktualnych stanach układów 3-elementowych.

Jeśli to zdanie ma jakiś sens, to on się sprytnie wymyka mojej percepcji.

>Kiedy widzisz uginającą się od wiatru gałąź - to na poziomie cząstek elementarnych jest to stanem wszystkich układów 3-elementowych jakie istnieją w tym układzie fizycznym i ich oddziaływań ze sobą w koniunkcji i alternatywie.

Czyli postulujesz, że możemy sobie darować wszystkie inne cząstki elementarne i skupić się tylko na elektronach? Po co jest w takim razie pozostałych 11 rodzajów fermionów? A może chodzi o 3 dowolne fermiony (które?), tylko co wtedy z bozonami?

Z jaką siłą lub prędkością jest zginana ta gałąź, że aż dochodzi do zderzeń elektronów?

>Dlatego zderzenia 3 dużych kul zwierających w sobie masę atomów są jednakowe ze zderzeniami 3 elektronów.

Tu się poddaję, niech się wypowie fizyk.

>W 5-elementowym układzie zależności matematyczne będą już bardzo złożone aż trudno mi jest powiedzieć jak bardzo

Nie przypadkiem 5! możliwych wariantów?

>Aby powstała liczba 2 do układu należałoby dodać kul w takiej ilości aby w zderzeniach mogła się wytworzyć struktura 3 nieruchomych względem siebie kul.
I tak dalej z kolejnymi liczbami.

Jak dla mnie to już w układzie 3 kul może powstać taka struktura.

>Wg mojej teorii liczbą 3 powinien być taki układ fizyczny kul (składający się z tak wielu kul) aby w ich zderzeniach mógła powstać struktura 4 nieruchomych względem siebie kul.

Co przeszkadza temu, żeby to były dokładnie 4 kule?

>Ponieważ jest to liczba pierwsza w tym układzie mogłyby powstać jeszcze wyłącznie struktury 2 kul będące liczbą 1 i nie mogłaby powstać nigdy struktura 3 kul będąca liczbą 2.

Ja nigdzie w Twoim opisie nie widzę przeciwwskazań do tego, żeby w przypadku 4 kul, 3 się połączyły a jedna się względem nich przemieszczała.

Czy to znaczy, że wykazałem błędność Twojej teorii?

>Nie wiem ilu kul potrzeba w układzie aby mogła powstać struktura 4 i 5 kul - ale wg mnie dałoby się to sprawdzić za pomocą symulatora uderzeń kul podobnego do tego, który zaprezentowałem.

Moim zdaniem odpowiednio 4 i 5. Wszystko zależy od prędkości początkowej tych kul.

>Wówczas z symulacji jasno wynikałoby czy...

A co jeśli z symulacji lub obliczeń wyjdzie, że się mylisz?

>Jedno tylko jeszcze dodam. Mam rację na 100% - a dowodem na to jest występowanie 2 stanów w zderzeniach 3 kul.

W załączonym pliku masz przykład struktury 4 kul w układzie 4 kul. Założyłem tylko, że prędkość kul wynosi zero (to chyba oznacza zerową energię kinetyczną).

Przydałaby się jeszcze opinia jakiegoś fizyka, który by napisał jak ma się do odbijanie elektronów do tych kul. Bo mnie się wydaje, że tam jeszcze w grę wchodzą jakieś fotony, zmiany potencjałów i takie tam bzdety, które ot tak lekką ręką pomijasz.

[Załącznik]
krystkon (459 punktów)
>I nie widzisz z tym problemu? Przy tak mętnie zdefiniowanym układzie, staje się nim cały wszechświat. Czemu taka idea ma służyć? Zresztą w tym wątku zadałem więcej podobnych pytań.

Temu, żeby zrozumieć jak działa aplikacja w rzeczywistości. Jak Ci się udaje za pomocą drutów przenosić swoją abstrakcję innym do głów.

>Z początku tak myślałem, tylko brakowało mi kilku przejść, np. dla koniunkcji:
>1,1 -> 0,1
>1,1-> 1,0
>1,1->0,0
>A taka zmiana:
>1,0->0,1
>to koniunkcja czy alternatywa?

Nie ma w układzie 3-elementowym innych zmian niż te które pokazałem. Bardziej złożone zmiany powstają dopiero przy większej ilości elementów.

>Jeśli to zdanie ma jakiś sens, to on się sprytnie wymyka mojej percepcji.

Gałąź się ugina - ale tak naprawdę zderzają się tylko cząsteczki elementarne. Gałąź Ci się wydaje tylko w twoim umyśle. Widzisz złożone cechy materii zbudowane na koniunkcji i alternatywie.

>Czyli postulujesz, że możemy sobie darować wszystkie inne cząstki elementarne i skupić się tylko na elektronach? Po co jest w takim razie pozostałych 11 rodzajów fermionów? A może chodzi o 3 dowolne fermiony (które?), tylko co wtedy z bozonami?

Czy one się zachowują jakoś inaczej? Nie nazywam tych cząstek, mówię elementarne sądząc, że na jakimś tam poziomie są one jednorodne. Nie znam skali za prawdę muszę przyjąć to co widzę w tych skalach, w których mogę coś zobaczyć.

>Z jaką siłą lub prędkością jest zginana ta gałąź, że aż dochodzi do zderzeń elektronów?

To nie ma znaczenia. Na poziomie zbioru 3-elementowego w cząstkach elementarnych nie ma prędkości, pędów, czasu, przestrzeni, odległości itd. Tam jest tylko zależność pomiędzy ruchem a strukturą. Cała reszta powstaje dopiero na wyższych poziomach złożoności.

>Nie przypadkiem 5! możliwych wariantów?

2 kule z każdą po kolei z pozostałych 3 tworzą już 5. Zbiorów 3-elementowych przy 5 kulach jest cała masa. Tym bardziej, że takim zbiorem jest również 2 w strukturze 2 w strukturze i 1 - to też jest układ 3-elementowy. Nie wiem pewnie da się to policzyć - ale cała masa a związków matematycznych jeszcze więcej.

>I tak dalej z kolejnymi liczbami.
>Jak dla mnie to już w układzie 3 kul może powstać taka struktura.

Starujesz układ 3 kul tak że wszystkie są wobec siebie w ruchu i z tego w zderzeniach ma powstać 3 kule w strukturze? To musiałaby to być czarna dziura. Nie ma takiej szansy.

>Co przeszkadza temu, żeby to były dokładnie 4 kule?
Kule muszą bywać w stanie ruchu wobec siebie - czyli zero struktury - z tego stany w zderzeniach nie da się dojść do struktury 4 kul za nic.

>Ja nigdzie w Twoim opisie nie widzę przeciwwskazań do tego, żeby w przypadku 4 kul, 3 się połączyły a jedna się względem nich przemieszczała.

Nigdy się tak nie wydarzy w zderzeniach kul. Mówmy o rzeczywistości.

>Czy to znaczy, że wykazałem błędność Twojej teorii?

W ogóle.

>Moim zdaniem odpowiednio 4 i 5. Wszystko zależy od prędkości początkowej tych kul.

Nie zestawiaj warunków ze swojego otoczenia z ruchami cząstek elementarnych.
To muszę być warunki doskonałe - nie liczy się prędkość tylko układ jaki może w ogóle powstać.
Wyobraź sobie takie zderzenie przed którym wszystkie kule są w ruchu wobec siebie a chwilę potem 4 są w strukturze. Zawsze musi być stan w którym wszystkie kule są w ruchu wobec siebie.

>A co jeśli z symulacji lub obliczeń wyjdzie, że się mylisz?

Może to ud się sprawdzić zobaczymy. Gdybym miał się mylić - to nie byłoby 2 stanów w 3 kulach. Jestem tego pewien.

>W załączonym pliku masz przykład struktury 4 kul w układzie 4 kul. Założyłem tylko, że prędkość kul wynosi zero (to chyba oznacza zerową energię kinetyczną).

Musi być stan w którym wszystkie są w ruchu wobec siebie - zero struktury. To z takiego stanu w zderzeniach ma się wykształcić struktura. Musi być przejście stanu.

>Przydałaby się jeszcze opinia jakiegoś fizyka, który by napisał jak ma się do odbijanie elektronów do tych kul. Bo mnie się wydaje, że tam jeszcze w grę wchodzą jakieś fotony, zmiany potencjałów i takie tam bzdety, które ot tak lekką ręką pomijasz.

Nie pomijam tylko zakładam idealne warunki dla tego co rzeczywiście jest cząstką elementarną.

Krystian Hamerlik-Konopka
09-09-2011 16:35 
 Ocena 1 na 1
Przemek J. (3008 punktów)
>Jak Ci się udaje za pomocą drutów przenosić swoją abstrakcję innym do głów.

Korzystam w wiedzy naukowców, wykorzystanej przez inżynierów kupionej od sprzedawców w postaci sprzętu i usług. I pomimo, że jestem w stanie opisać całkiem dobrze i dość dokładnie poszczególne kroki tego procesu na pewnym poziomie uogólnienia (no z mózgiem miałbym problem) to i tak był by to kilkuset stronnicowy dokument.

>Nie ma w układzie 3-elementowym innych zmian niż te które pokazałem. Bardziej złożone zmiany powstają dopiero przy większej ilości elementów.

Udowodnij, albo wskaż mi gdzie tego dowodu mam szukać. Bo intuicyjnie wychodzi mi, że moja racja jest mojniejsza niż twoja.

>Czy one się zachowują inaczej?

Oczywiście. Weźmy taki pozyton. W przypadku zderzenia z elektronem na 99,8% dojdzie do anihilacji obu. Taki stan anichialacj to 1 czy 0? 2 elektrony + 2 pozytrony, jedno zderzenie i nie mamy nic poza promieniowaniem.

>To nie ma znaczenia. Na poziomie zbioru 3-elementowego w cząstkach elementarnych nie ma prędkości, pędów, czasu, przestrzeni, odległości itd. Tam jest tylko zależność pomiędzy ruchem a strukturą. Cała reszta powstaje dopiero na wyższych poziomach złożoności.

Na poziomie cząstek elementarnych mamy za to spiny, kolory, ładunki, oddziaływania słabe. Zginanie gałęzi nie powoduje zmiany struktury na takim poziomie. Nie tworzy się promieniowanie gamma ani nie zostają wyemitowane fotony. Jeśli ktoś kto czyta proszę nie potwierdzi, że tak jest, bo zaczynam wątpić w to, że istnieję.

>2 kule z każdą po kolei z pozostałych 3 tworzą już 5...

OMG! 5! (Czytaj pięć silnia) = 5*4*3*2*1.
Dla 3 kul mamy 3!=3*2*1=6 możliwych stanów. Co się zgadza, gdy do tego co podałeś w tabelach (3 stany) dodać to o czym zapomniałeś a ja rozpisałem (3 stany) otrzymamy 6 możliwych kombinacji.

>Starujesz układ 3 kul tak że wszystkie są wobec siebie w ruchu i z tego w zderzeniach ma powstać 3 kule w strukturze? To musiałaby to być czarna dziura. Nie ma takiej szansy.

Nie mamy czarnych dziur we wszechświecie? Umiesz udowodnić to co powyżej napisałeś lub wskazać mi gdzie mam tych dowodów szukać, bo się na tym nie znam, nie umiem też rozpisać układu równań dla tego układu, zatem nie wiem ile faktycznie jest możliwych rozwiązań. Tobie na słowo, zwyczajnie nie wierzę.

>Kule muszą bywać w stanie ruchu wobec siebie - czyli zero struktury - z tego stany w zderzeniach nie da się dojść do struktury 4 kul za nic.

Jak wyżej. Dlaczego muszą być w ruch? Z tego co mi wiadomo w temperaturze zera absolutnego nie będę w ruchu.
>Nigdy się tak nie wydarzy w zderzeniach kul. Mówmy o rzeczywistości.
Mówimy o Twoim teoretycznym układzie. Ty nawet nie umiesz wskazać czy on się odnosi do elektronów, czy do jeszcze innych cząstek elementarnych.

>Wyobraź sobie takie zderzenie przed którym wszystkie kule są w ruchu wobec siebie a chwilę potem 4 są w strukturze. Zawsze musi być stan w którym wszystkie kule są w ruchu wobec siebie.

W sumie już nie mam cierpliwości to sam sobie odpowiem na wcześniej zadane pytania, bo chyba i tak nie jesteś do tego zdolny.

W teoretycznym przykładzie z 3 kulami, 2 kule mogą pozostać w bezruchu, jeśli uderzą się z kulą trzecią pod takim kontem i z taką prędkością, że cała energia kinetyczna zostanie przekazana kuli 3.

Oczywiście to nadal nie dowodzi Twoich racji. Bo bardzo łatwo sobie wyobrazić działo elektronowe, które wyrzuca wiązkę elektronów w jednym kierunku (ot taki kineskop w telewizorze). Działo takie chyba (choćby teoretycznie) może wyrzucić 3 elektrony lecące w tym samym kierunku z taką samą prędkością. Wtedy mamy 1,1 prawda?

Jeśli mówimy o elektronach, to już mamy problem, bo zderzenie powoduje wypromieniowanie energii. Czyli wcale nie potrzebna ma jest kula, której ma być przekazana energia pozostałych. Jeśli mówimy o elektronach uwięzionych w atomach, to odpowiednikiem ruchu kuli będzie chyba określony stan wzbudzenie danego elektronu. Mając 2 eletrony wzbudzone do E1 i jeden do E2, łatwo sobie wyobrazić, że ten jeden elektron wypromieniowuje "nadmiarową" energię i przechodzi na poziom wzbudzenia E1. Czyli mamy strukturę 3?

Jeśli spojrzymy na lektrony na powłokach w atomie, to na takiej powłoce L możemy mieć 8 elektronów, które z równym prawdopodobieństwem mogą się znajdować w dowolnym miejscu tej powłoki. Czy to aby nie odpowiada układowi 8, gdzie wszystkie 8 jest w strukturze?

>Zawsze musi być stan w którym wszystkie kule są w ruchu wobec siebie.

Ja uważam, że nie. Jeśli kule mają masę to odpowiednio duże pole grawitacyjne jest w stanie je uwięzić w bezruchu. Jeśli mają ładunki, to wówczas pułapką będzie pole elektromagnetyczne itd.

>Gdybym miał się mylić - to nie byłoby 2 stanów w 3 kulach. Jestem tego pewien.

To że jest układ 2 stanów w 3 kulach, nie znaczy że nie może wystąpić układ 3 stanów.

>Musi być stan w którym wszystkie są w ruchu wobec siebie

Dlaczego?

>Nie pomijam tylko zakładam idealne warunki dla tego co rzeczywiście jest cząstką elementarną.

Pozwolę sobie na parafrazę: a co wiesz o cząstkach elementarnych?
krystkon (459 punktów)
>Korzystam w wiedzy naukowców,...

Już nie chce wciąż wracać do tych układów w cząstkach, żeby to nie stało się nudne. W rzeczywistości układ w cząstkach z twojej głowy musi się przenieść w materii do głowy innej osoby.

>Udowodnij, ...
Jeden dowód prezentuję Ci od razu. Ruch nigdy nie może przejść w całkowity bezruch - może w czarnej dziurze bo w naszej rzeczywistości nie jest to możliwe. Może jedynie powstać względny chwilowy bezruch niektórych elementów.

Poza tym, że to wiem, można byłoby to liczyć w jakieś aplikacji symulującej zderzenia 3 grawitujących elektronów. Do tego jednak potrzeba pomocy profesjonalistów i kasy .

>Oczywiście. Weźmy taki pozyton. ...

Nie wyjaśniam wszystkich zjawisk, nie wyjaśniam grawitacji czy czarnej dziury - na razie szukam liczb i operatorów logicznych w rzeczywistości. Możne należałby zacząć od tego aby skonstruować bramki logiczne oparte na zderzeniach elektronów - gdyby to się udało - to samo mówiłoby za siebie.
Jestem przekonany, że bramki logiczne oparte na zderzeniach mogą działać i że gdyby liczyć dokładnie relacje w zbiorze po dodaniu kolejnych kul - to udałoby się tworzyć złożone zespoły bramek logicznych opartych na zderzeniach dużej liczby elektronów. Takie małe pudełko w którym zderzają się elektrony jak na moim obrazku i wskutek tych zderzeń realizuje się ogromna liczba operacji logicznych.

>Na poziomie cząstek elementarnych mamy za to spiny, kolory, ł...
Zakładam, że elektrony w zderzeniach zachowują się jak przedstawione kule. Jeśli tak się nie zachowują i nie są w stanie się zatrzymać względem siebie w zderzeniu - to moja teoria na śmietnik.

>OMG! 5! (Czytaj pięć silnia) = 5*4*3*2*1.
>Dla 3 kul mamy 3!=3*2*1=6 możliwych stanów. Co się zgadza, gdy do tego co podałeś w tabelach (3 stany) dodać to o czym zapomniałeś a ja rozpisałem (3 stany) otrzymamy 6 możliwych kombinacji.

W zbiorze 3 kul może być tylko jeden układ 3 elementowy w 2 stanach.
W zbiorze 4 kul może być 10 układów 3 elementowych każdy może być w 2 stanach.
To daje Ci:
1111111111 możliwości w systemie dwójkowym - czyli 1023 kombinacje stanów + stan 0 czyli dokładnie 1024 możliwości.

Co oznacza, że w ustawieniu 4 elektronów można zapisać 1 MB informacji

Boje się nawet pomyśleć jaka to liczba w zbiorze 5 kul.

>Nie mamy czarnych dziur we wszechświecie? ...
Symulacja na szybkim komputerze. Można ja ograniczyć do samych zderzeń.

>Jak wyżej. Dlaczego muszą być w ruch? Z tego co mi wiadomo w temperaturze zera absolutnego nie będę w ruchu.

Z tego co wiem to nigdy nie jest bezruch.
Nie umiem tego dobrze wyjaśniać bo nie jestem fizykiem. Dlatego skupiłbym się na możliwej bramce logicznej w zderzeniach elektronów. Potrzebowałbym wpierw dowiedzieć się od jakiegoś fizyka czy możliwe jest zbudowanie układu logicznego w oparciu o przedstawione przeze mnie rysunki. Jeśli się da - moja teoria jest poprawna. Nie wiem czy można wpierw ustawić elektron w określonym miejscu a potem uderzyć go dwoma jednocześnie tak precyzyjnie jak w symulacji aby w uderzeniu te dwa zatrzymały się. Nie wiem czy jeśli powstanie struktura elektronów (zatrzymane w uderzeniu elektrony) w określonym miejscu czy to może się zachować? Tego wszystkiego nie wiem.

>Mówimy o Twoim teoretycznym układzie. Ty nawet nie umiesz wskazać czy on się odnosi do elektronów, czy do jeszcze innych cząstek elementarnych.

Wg mnie do wszystkiego na każdym poziomie - nawet do kul bilardowych na stole.

>W sumie już nie mam cierpliwości...

No tak i to jest możliwe i tak się dzieje w rzeczywistości. Jak weźmiesz pod uwagę zderzenia miliardów elektronów z różnymi kątami, prędkościami itd. to musi się dziać dużo w kwestii zatrzymania elektronów względem siebie.

>Oczywiście to nadal nie dowodzi Twoich racji. Bo bardzo łatwo sobie wyobrazić działo elektronowe, ...

Ja tylko dostrzegam w swojej skali, że 3 kule będące ze sobą w ruchu potrafią stanąć względem siebie w zderzeniu. Wyobrażam sobie jedynie że tak samo jest na poziomie elektronów.
Przecież właściwości materii mogłyby być takie żeby te kule odbijały się - nie stawały i nie tworzyły struktury. Wyszedłem od operatorów logicznych, poprzez bramki logiczne i doszedłem do tego wniosku. Jeszcze raz podkreślam bramka logiczna w zderzeniach elektronów jeśli zadziałałaby to rozwiałoby wszelkie wątpliwości.

>Jeśli spojrzymy na lektrony na powłokach w atomie, to na takiej powłoce L możemy mieć 8 elektronów, które z równym prawdopodobieństwem mogą się znajdować w dowolnym miejscu tej powłoki. Czy to aby nie odpowiada układowi 8, gdzie wszystkie 8 jest w strukturze?

Wątpię, żeby one stały względem siebie. Raczej poruszają się. Strukturą jest cały atom - jak zbudowaną - nie wiem.

>Ja uważam, że nie. Jeśli kule mają masę to odpowiednio duże pole grawitacyjne jest w stanie je uwięzić w bezruchu. Jeśli mają ładunki, to wówczas pułapką będzie pole elektromagnetyczne itd.

Nie przypuszczam aby te siły większe niż na poziomie mojej skali.
To można wyjaśniać symulacją - dobrą symulacją. Trzeba jednak założyć, że początkowym staniem jest - wszystko jest w ruchu.

>To że jest układ 2 stanów w 3 kulach, nie znaczy że nie może wystąpić układ 3 stanów.

To fizycy muszę dowodzić tego ja nie jestem w stanie. Uważam, że jeśli uda się w pudełku w zderzeniu elektronów zrealizować operacje logiczne i uda się zbudować pewną strukturę elektronów to będzie dowód.

>Dlaczego?

W rzeczywistości wszystko wcześniej czy później wchodzi w ruch - może z wyłączeniem czarnych dziur ale tam raczej nasza logika nie działa.

>Pozwolę sobie na parafrazę: a co wiesz o cząstkach elementarnych?
Niewiele. Dlatego tu piszę aby ktoś mnie sprawdził.

Krystian Hamerlik-Konopka
11-09-2011 23:46 
 Ocena 1 na 1
Przemek J. (3008 punktów)
> Dlatego tu piszę aby ktoś mnie sprawdził.

Wątpię, bo nie czytasz co się do Ciebie pisze. Jesteś ślepy na wszelką argumentację, która nie mieści się w Twoim wyobrażeniu świata.

Zresztą trudno Ci przedstawić jakieś konkretne zarzuty, bo swoje idee formułujesz dopiero w trakcie dyskusji i pisania. Często mam wrażenie, że sam nie wiesz do czego dążysz.

Ja nie jestem Don Kichote i odpuszczam sobie szturm na ten wiatrak.

Dziękuję za dyskusję i życzę udanych poszukiwań redaktora, który spróbuje to zrozumieć i sensownie spisać. Bez tego nie masz szans na Nobla.
krystkon (459 punktów)
A oto dowód na te dwa różne układy w 3 kulach:

Symulator uderzeń kul. Bynajmniej nie napisany przeze mnie .
www.uselesspickles.com/jsballs/

Tu jest przygotowany przeze mnie plik ustawień
[Załącznik]

Wystarczy go pobrać i załadować - prawa kolumna, żeby zobaczyć, że dwa stany faktycznie występują w rzeczywistości o ile ten symulator jest poprawny.

Krystian Hamerlik-Konopka
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
Tworzysz chyba jakiś model statystyczny.

www.scienc(*)opic_gravity_pedestrians-66244

Holograficzny świat, siły jako gradient entropii, itd.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365