W wątku "Złapał Kozak Moskovina..."( www.racjonalista.pl/forum.php/s,870379) napisanym trzy tygodnie przez agresją Rosji na Ukrainę postulowałem jak poniżej: > "Za plecami Ukrainy", na jej południowo - zachodnich rubieżach znajduje się kolec mocno >uwierający. Jest to Transdniestrze, które oderwało się od Mołdawii w 1990 roku - na terytorium >którego stacjonuje kontyngent wojsk rosyjskich. Jeżeli Rosja zdecyduje się na pełnokrwistą >agresję na Ukrainę - wrzód ó winien być błyskawicznie wycięty połączoną akcją sił ukraińskich, >mołdawskich i rumuńskich."Wracam do tematu - bo stał się on ogromne aktualny. Rumunia, Mołdawia i Ukraina wsparta przez zielone ludziki natowskie winna rozprawić się z tym wrzodem. Z militarnego punktu widzenia nie jest to przecież problem. Chodzi o to aby przełamać obawę prze aktywnym wchodzeniem w konfrontację z Rosja. Putin wygrywa ten strach. Każde cofnięcie się NATO powoduje tylko jeszcze większą eskalacją jego żądań i poczynań - z czego wniosek, iż nie jest to właściwa metoda prowadzenia z nim rozgrywki. Konfrontacja i pięść - oto przed czym czuje respekt i co mityguje jego poczynania. |