 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-11-2009 17:25 | piqiu (5 punktów) | Znak dla niewierzących | Witam, przeglądnąłem trochę form i raczej niewiele znalazłem z temat tej książki Vittorio Messori. Przeczytał to ktoś, warto tam zaglądać
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Jarek Augustynowicz (542 punktów) | Odp: znak dla niewierzących | sądząc po tytule ("Chrześcijanin to nie (tu jakieś mało eleganckie słowo, powszechnie uważane za obraźliwe) ..."), to ktoś (autor?) ma jakiś kompleks... >Witam, >przeglądnąłem trochę form i raczej niewiele znalazłem z temat tej książki Vittorio Messori. >Przeczytał to ktoś, warto tam zaglądać
|
|
 | 2 na 2 | Zyga (1539 punktów) | >sądząc po tytule ("Chrześcijanin to nie (tu jakieś mało eleganckie słowo, powszechnie uważane za obraźliwe) ..."), to ktoś (autor?) ma jakiś kompleks...
Nie znam tej książki... będzie o czymś lekko innym.
Kretyn? To to słowo, którego nie można użyć na forum bo jest obraźliwe?
Ale od początku. Jak już pisałem: nie znam tej książki - zainteresowany szukam: "Chrześcijanin to nie k***a" i myślę - "KURWA! Co za kretyński tytuł?"... "czy udzielając się na forum trzeba udawać, że normalnie nie używa się słowa k***a?"... i tu dostaje odpowiedź od googla "Vittorio Messori - Chrześcijanin to nie kretyn". No proszę! To słabe. [X]
Formę samego tematu pominę, bo autor chyba Polskim włada od niedawna.
|
|
|  | | Jarek Augustynowicz (542 punktów) | nie pamiętałem tytułu, pamiętałem jedynie jego formułę, dlatego nie napisałem całego, jak tenże nawrócony chrześcijanin o sobie mówił, też nie byłem pewien... Zyga więcej luzu, mnie ten tytuł skojarzył się ze sceną ze Shreka, gdy ten wchodził do miasta Farkłada (lorda zresztą  i widząc strzelistą wieżę wspomniał o kompleksie  pzdr ja > >sądząc po tytule ("Chrześcijanin to nie (tu jakieś mało eleganckie słowo, powszechnie uważane za obraźliwe) ..."), to ktoś (autor?) ma jakiś kompleks...> Nie znam tej książki... będzie o czymś lekko innym.> Kretyn? To to słowo, którego nie można użyć na forum bo jest obraźliwe?> Ale od początku.> Jak już pisałem: nie znam tej książki - zainteresowany szukam:> "Chrześcijanin to nie k***a" i myślę - "KURWA! Co za kretyński tytuł?"... "czy udzielając się na forum trzeba udawać, że normalnie nie używa się słowa k***a?"... i tu dostaje odpowiedź od googla "Vittorio Messori - Chrześcijanin to nie kretyn".> No proszę! To słabe. [X]> Formę samego tematu pominę, bo autor chyba Polskim włada od niedawna.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zyga (1539 punktów) | >nie pamiętałem tytułu, pamiętałem jedynie jego formułę, dlatego nie napisałem całego, jak tenże nawrócony chrześcijanin o sobie mówił, też nie byłem pewien... Zyga więcej luzu...
Wybacz myślałem, że to jakaś dziwna forma samocenzury. Ps. Luzu mi raczej nie brakuje.
|
|
1 na 1 | Witold Baryluk (630 punktów) | >Witam, >przeglądnąłem trochę form i raczej niewiele znalazłem z temat tej książki Vittorio Messori. >Przeczytał to ktoś, warto tam zaglądać Też jestem zainteresowany, ponad miesiąc temu było trochę bilbordów reklamujących tą książkę. Poza tym że się wkur*** jak się mnie obraża, byłem z czystej ciekawości zainteresowany co za głupoty tam powypisywał.
Z chęcią przeczytam jakąś recenzję obiektywną, bo wydawać kasy (i go sponsorować) mi się nie chce.
|
|
 | | piqiu (5 punktów) | >>Witam, >>przeglądnąłem trochę form i raczej niewiele znalazłem z temat tej książki Vittorio Messori. >>Przeczytał to ktoś, warto tam zaglądać >Też jestem zainteresowany, ponad miesiąc temu było trochę bilbordów reklamujących tą książkę. Poza tym że się wkur*** jak się mnie obraża, byłem z czystej ciekawości zainteresowany co za głupoty tam powypisywał. >Z chęcią przeczytam jakąś recenzję obiektywną, bo wydawać kasy (i go sponsorować) mi się nie chce.
Hmm, problem w tym, że jeden egzemplarz właśnie leży przede mną od paru miesięcy i czeka na zbawienie. Dlatego też szukałem jakiś opinii na jej temat, które może by nieco zrównoważyły mój pogląd na jej temat, albo też przytoczyły niezbite dowody jej wartości merytorycznej. Obawiam się niestety błędów poznawczych, które popełnię zakładając jaka ona jest. Ale czy można uciec od własnych poglądów i niezbitej obiektywności na czas czytania oraz analizy czegokolwiek, tym bardziej takiej książki?
|
|
|  | 8 na 8 | Bartek Górecki (1514 punktów) | > Hmm, problem w tym, że jeden egzemplarz właśnie leży przede mną od paru miesięcy i czeka na zbawienie.Szkoda czasu, opis z adonai.pl zamyka sprawę: Cytat:Natychmiastowe przywrócenie M.J. Pellicerowi amputowanej nogi było spektakularną manifestacją Bożego działania, cudem niesłychanym w całej historii. Wydarzenie to jest z pewnością znakiem ukazującym bezpodstawność ironicznych twierdzeń ateistów, że nigdy nie widziano, aby komuś odrosła ucięta noga lub ręka. ... a świstak zawinął tę nogę w sreberko 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
| |  | 1 na 1 | piqiu (5 punktów) | Tak czy siak ostatecznie postanowiłem jakoś przebrnąć przez tą książkę. Co do tego cytatu, to pochodzi on z przedmowy do wydania polskiego, która to jawnie atakuje ateistów i pozostawia niesmak już od samego początku, słowem może skutecznie odstraszyć każdego ateistę od czytania tego cuda. Trochę już jej przeczytałem i swoją drogą uważam, że nie jest to książka dla niewierzących, tylko dla wierzących, żeby mogli pokazać ateistą, że "przecież macie tu taki oczywisty dowód i jeszcze nie wierzycie, jesteście śmieszni". Reasumując książkę postanowiłem ostatecznie przeczytać ze względów politycznych, jeśli będzie zainteresowanie, to mogę przedstawić trochę o czym pisze autor, ale na recenzję to nie liczcie, bo za słaby jestem, żeby móc ją tak publicznie ocenić, tym bardziej, że z tego co na razie przeczytałem, to gość zna się na rzeczy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >pokazać ateistą, że "przecież macie tu taki oczywisty dowód i jeszcze nie wierzycie, jesteście śmieszni".
Śmieszne jest rozumowanie autora i tych co na niego się powołują. Dziwne jest że nie wiedzą iż poświadczanie nieprawdy przez notariuszy i lekarzy nie jest czymś wyjątkowym i nie jest wynalazkiem ostatniego wieku. Kler dopuszczał się mordowania ludzi, a cóż dopiero przekupienie notariusza i lekarzy.
Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)
|
|
 | 1 na 1 | Bartek Górecki (1514 punktów) | > Z chęcią przeczytam jakąś recenzję obiektywną, bo wydawać kasy (i go sponsorować) mi się nie chce.Racja! Moim zdaniem apologeci chcą sceptyków pokonać ich własną bronią - tj. powołują się na autorytety naukowe w celu wykazania prawdziwości cudu. To tak jakby ateista napisał traktat do wierzących na podstawie biblii, w którym udowadnia, że bóg tak naprawdę oczekuje, że wszyscy ludzie będą ateistami  A może to dobry pomysł? 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
Pier Nietzsche (251 punktów) (zablokowany) | Odp: Znak dla niewierzących | Ja Pier Nietzsche nie czytałem tej książki, ale znak dla niewierzących widziałem i nawet wam pokażę.
|
|
 | 7 na 7 | checkmate (1197 punktów) | Ja checkmate, czegoś tu nie rozumiem, chyba rzeczywiście pierniczysz. Nauka "wyjaśnia" świat na podstawie wiedzy o nim, nie zważając jak długo ta podróż będzie trwała, a cała reszta symbolizuje wyobrażenia, które tę podróż zakończyły zanim dowiedzieliśmy się, czym jest np prąd. Nie znam terminu wiocan, czy to chodzi o wiccan?
Elemele dutki...
|
|
|  | 7 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W pełni się z tobą zgadzam checkmate. Nauka to nie religia. To uczciwa podróż w głąb rzeczywistości dla osób nie zakładających nic z góry i bezinteresownych. Żaden rozsądny naukowiec nie oczekuje "miejsca po prawicy boga" za swoje odkrycia. Odkrycia są dla niego jedyną i najwspanialszą nagrodą.
Jeśli chodzi o to dziwaczne zestawienie, to widać, że je wykonał jakiś chrześcijanin, może niepraktukujący i agnostyk, ale chrześcijanin. Nie ma znaku hinduizmu (a raczej znaków, bo jest sziwaizm, wisznuizm, kult bogini matki, szaktyzm - to z tych głównych nurtów, a każdy ma swój symbol), nie ma znaku dżinizmu, zoroastryzmu, nie ma symbolu sikhów... Itd.
Oczywiście znako tao (czyli yin i yang) to taoizm, a nie buddyzm.
|
|
| |  | Pier Nietzsche (251 punktów) (zablokowany) | Ja Pier Nietzsche wybrałem ten bo taki ładny i kolorowy ale jak chceta, to se wybierajta ładniejszy. images.goo(*)m=1&ie=UTF-8&sa=N&hl=pl&tab=wiPS. Użyjcie rozumu by tę ideę zrozumieć, a po tym zacznijcie krytykować. Inaczej uznam iż wasza krytyka idei życia w pokoju z sąsiadami czyli koegzystencji jest nienaukowa [sic!].
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Mój podstawowy warunek wobec sąsiada, który chce żyć ze mną w zgodzie - nie narzucać swoich poglądów na siłę moim dzieciom w przestrzeni nie będącej prywatną własnością sąsiada.
|
|
| | | |  | Bildungs Roman (251 punktów) (zablokowany) | ŻĄDASZ CZYSTOŚCI? ZACHOWAJ JĄ SAM!
|
|
1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | > przeglądnąłem trochę form i raczej niewiele znalazłem z temat tej książki Vittorio Messori.> Przeczytał to ktoś, warto tam zaglądaćNie napisałeś tytułu książki, a ten propagator wiary napisał ich kilka. Z tytułu wątku wnioskuję, że chodzi o książkę mającą coś znaczyć dla niewierzących. Z cytatu zamieszczonego przez Bartka Góreckiego: "Natychmiastowe przywrócenie M.J. Pellicerowi amputowanej nogi było spektakularną manifestacją Bożego działania, cudem niesłychanym w całej historii. Wydarzenie to jest z pewnością znakiem ukazującym bezpodstawność ironicznych twierdzeń ateistów, że nigdy nie widziano, aby komuś odrosła ucięta noga lub ręka." wynika że chodzi o rzekome odrośnięcie nogi czyli tzw. "Cud z Calandy". Nie ma potrzeby kupować książki, gdyż rzekomy cud jest szczegółowo opisany w Wikipedii. Pod opisem są linki, z których jeden do filmu jakoby dokumentalnego. O rzekomym odrośnięciu nogi pisał Bio2 przed miesiącem, wątek jest jeszcze aktualny "odrośnięcie' nogi. Czy zdarzyło się kiedykolwiek, by ta samoistnie odrosła u człowieka? Nie zdarzyło się i nie zdarzy się, ale mogą się zdarzyć "wiarygodne" dowody. Dowiedziono wielokrotnie poświadczenia nieprawdy przez notariuszy, lekarzy i innych. 2009-06-19 Gazeta.pl. Toruń Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 40 tys. zł grzywny - takim wyrokiem ukarał sąd znaną toruńską notariusz Joannę Sz.-Cz. za poświadczenie nieprawdy w dwóch aktach notarialnych. Poświadczanie nieprawdy nie jest wynalazkiem XX wieku, z pewnością znane było w roku 1640. w Hiszpanii jak i w samej Saragossie są ludzie nie wierzący. Czyżby nie wiedzieli o "najbardziej wstrząsającym maryjnym cudzie, jednym z najlepiej udokumentowanych cudów maryjnych na świecie". www.racjon(*)orum.php/s,237465/i,60#w257913www.racjonalista.pl/forum.php/s,237465#w257186Strona "Cud z Calandy" nie zawiera fotokopii dokumentu świadczącego o rzekomym cudzie. Rzuca się w oczy fotografia z pięknym widokiem miejscowości mająca przyciągnąć turystów. Dodano link zewnętrzny do filmu przedstawiającego rzekomy cud. W linku pisze "film dokumentalny". Na filmie pokazano cierpiącego po zmiażdżeniu nogi Miguela Juan Pellicer. Cud miał rzekomo miejsce w roku 1640. Wtedy nie było jeszcze kamer filmowych. Jak zatem uznać film za autentyczną relację? W linku do zaakceptowania byłoby co najwyżej film na podstawie wydarzeń, a nie film dokumentalny. Na stronie tytułowej "Cud z Calandy" napisano "młodemu rolnikowi odrosła noga." Dla rzetelności takiej informacji potrzebne są dane personalne tegoż rolnika. Tymczasem znajdują się one dopiero na stronie do której kierują linki zewnętrzne.
Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)
|
|
 | | piqiu (5 punktów) | Tytuł, że tak powiem jest w tytule, z tego co udało mi się zaobserwować to jest to ta sama książka co "Cud" wydana przez Księgarnię św. Jacka nico wcześniej bo w 2000 roku.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|