Prezydent Ukrainy W. Zełeński - mający pochodzenie żydowskie - w dramatycznym wystąpieniu na forum knesetu, parlamentu izraelskiego zapytał Żydów izraelskich, "dlaczego Izrael nie pomaga?" (Ukrainie - bo Rosji pomaga - Arminius), "o co chodzi?", "czy to obojętność"? Panie prezydencie, gdyby pan czytał Arminiusa na Racjonaliście - to znałby pan odpowiedź na to pytanie. Swołocz trzyma ze swołoczą. Izrael jest takim samym bandyckim państwem jak Rosja. Bo tak samo jak Rosja Ukraińców - tak samo Izrael od lat masakruje Palestyńczyków. Którzy to Palestyńczycy Panie Prezydencie - z powodu odrażającej hipokryzji Zachodu - są (jakkolwiek dziwnie to zabrzmi) w gorszej sytuacji niż pańscy rodacy, bo nikt im nie chce pomagać tak bardzo, jak pomaga się pańskim rodakom. "Wołodymyr Zełenski zaapelował do izraelskich deputowanych o wsparcie jego państwa. - Jestem pewien, że podzielacie nasz ból, ale czy możecie wyjaśnić, dlaczego wciąż czekamy na waszą pomoc? Dlaczego Izrael nie pomaga? - mówił prezydent Ukrainy, wspominając w tym kontekście także o izraelskiej polityce dotyczącej uchodźców z Ukrainy. - O co chodzi? Czy to obojętność? Polityczna kalkulacja? Mediacja bez opowiadania się za żadną ze stron? - pytał. - Obojętność zabija. Kalkulacje mogą być błędne. Można mediować między państwami, ale nie między dobrem a złem - podkreślił. Zaznaczył, że Izrael ma najlepszy na świecie system obrony przeciwrakietowej." www.rp.pl/(*)ozwiazaniu-kwestii-ukrainskiej |