 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-04-2009 17:55 | Koty (6 punktów) | Przeszłość | Czy przeszłość wpływa na podejmowane decyzje życiowe człowieka???  ) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Matix (5786 punktów) | Ożeż.... aleś się rozpisał!  Ja też w takim razie za wiele nie napiszę. Tak, wpływa.  Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > Czy przeszłość wpływa na podejmowane decyzje życiowe człowieka??? )Nie, nie wpływa. Pozdrawiam
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | >Nie, nie wpływa
Bredzisz. To czemu płacimy Żydom odszkodowania? Z czego to wynika? Z teraźniejszości?
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Nie, nie wpływa >Bredzisz. To czemu płacimy Żydom odszkodowania? Z czego to wynika? Z teraźniejszości? Tak z teraźniejszości. Z prawa. Z pamięci. Pamięć była kształtowana wcześniej. Jest odtwarzana w teraźniejszości. Pozdrawiam
|
|
| |  | | Matix (5786 punktów) | >Z prawa.
Wybacz, ale zmodyfikowałbym nieco:
Z bezprawia.
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Z prawa. >Wybacz, ale zmodyfikowałbym nieco: >Z bezprawia. Ja bym siebie zaatakował pytając, gdzie jest granica przeradzania się przeszłości w teraźniejszość. Później dopytał, jak to wpływa na kształtowanie człowieka- pamięci, charakteru, ogólnie osobowości. Pewnie skończyło by się na rozgraniczeniu wpływu na grupy nacisku: genetycznego uwarunkowania, pamięci/nabytych doświadczeń/fizycznych zmian związanych z czasem, bieżących okoliczności. Stąd wynikałyby życiowe decyzje. Pozdrawiam
|
|
6 na 6 | marcus (876 punktów) | Ożeż, aleście się wszyscy rozpisali  . Więc może ja napiszę troszkę więcej. Wydaje mi się, że to oczywiste, iż przeszłość wpływa na decyzje, które podejmujemy, gdyż sama nasza świadomość jest ukształtowana w tej przeszłości. Decyzje podejmujemy na podstawie powiązanych z daną sytuacją wydarzeń, a więc na "podstawie" naszej przeszłości. Pozdrawiam, i życzę większej ilości tekstu w wątkach  , marcus.
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Czy przeszłość wpływa na podejmowane decyzje życiowe człowieka???
Przeszłość nie istnieje fizycznie. Nie może więc wpływać na cokolwiek. Na nasze decyzje wpływa aktualna pamięć.
|
|
 | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | >Na nasze decyzje wpływa aktualna pamięć.
Zapewne o to autorowi chodziło.
|
|
 | 2 na 2 | MichaQ (1056 punktów) | Nie wiedziałem, że jest Pan prezentystą. Może spróbuję zasiać niewielki zamęt.
1. Mamy zdanie "Kowalski ceni Arystotelesa". Załóżmy, że jest ono prawdziwe. Zgodnie z "truemaker principle" musi istnieć fakt w świecie, który sprawia, że to zdanie jest prawdziwe. Jednak taki fakt nie istnieje, bo nie istnieje przeszłość. Mamy w ten sposób sprzeczność.
2. Argument z fizyki relatywistycznej. Pana pogląd jest prawdziwy tylko wtedy, jeśli przyjmie się, że czas ma wartość absolutną. Jednak oboje doskonale wiemy, że jest wielce prawdopodobne, iż istnieje taki układ odniesienia, względem którego obecne wydarzenia się - dajmy na to - przeszłe.
|
|
|  | 2 na 2 | R. Grochala (970 punktów) | >1. Mamy zdanie "Kowalski ceni Arystotelesa". Załóżmy, że jest ono prawdziwe. Zgodnie z "truemaker principle" musi istnieć fakt w świecie, który sprawia, że to zdanie jest prawdziwe. Jednak taki fakt nie istnieje, bo nie istnieje przeszłość. Mamy w ten sposób sprzeczność.
Przeszłość nie istnieje - jej przejawami są zapiski w dokumentach oraz w naszej pamięci. Gdyby wyczyścić wszystkie dokumenty i pamięci pod względem wiadomości o Arystotelesie, to zdanie "Arystoteles nie istniał" byłoby prawdziwe z naszego punktu widzenia, nawet mimo jego istnienia w przeszłości.
Zobacz, ja teraz piszę posta i umieszczam go na forum. Gdy Ty będziesz to czytał, fakt napisania posta będzie przeszłością. Lecz co by się stało, gdybym ja posta nie wysłał i zapadł na amnezję pamięci krótkotrwałej? Efektem tego, na forum nie byłoby żadnego posta, a ja nie wiedziałbym o tym, że próbowałem takiegoż napisać. Zdanie "R. Grochala próbował napisać posta o ósmej rano 23 kwietnia 2009 roku" nawet ja uznałbym za kłamstwo, mimo przeszłości.
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
|  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >2. Argument z fizyki relatywistycznej. Pana pogląd jest prawdziwy tylko wtedy, jeśli przyjmie się, że czas ma wartość absolutną. Tylko co tu się porusza z prędkością przyświetlną i względem czego?
>Jednak oboje doskonale wiemy, że jest wielce prawdopodobne, iż istnieje taki układ odniesienia, względem którego obecne wydarzenia się - dajmy na to - przeszłe. A ja doskonale wiem, że taki układ nie istnieje. Kto z nas lepiej zna mechanikę relatywistyczną?
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Nie wiedziałem, że jest Pan prezentystą.Jeśli przez prezentyzm rozumieć: dorabianie racji historycznych do aktualnych wymagań (dla pokrzepienia serc) czy wręcz do decyzji rządzących krajem lub koniunkturalnych potrzeb opcji politycznej, która dorwała się do władzy, www.ar.wro(*)/nr_100_2001_publicystyka.htmlto nie uważam siebie za prezentystę, chociaż zdaję sobie sprawę, że proceder taki był i jest na różne sposoby uprawiany. Uważam z powodów innych niż prezentystycznych, że w ustalenie jakichkolwiek relacji miedzy obiektami O1 i O2 zawsze uwikłany jest obserwator O (nazwijmy to zasadą 3xO). > 1. Mamy zdanie "Kowalski ceni Arystotelesa". Załóżmy, że jest ono prawdziwe. Zgodnie z "truemaker principle" musi istnieć fakt w świecie, który sprawia, że to zdanie jest prawdziwe. Jednak taki fakt nie istnieje, bo nie istnieje przeszłość. Mamy w ten sposób sprzeczność.Wszystko zależy od tego, co w tym zdaniu rozumiemy przez Arystotelesa. Otóż uważam, że są to wszystkie aktualne akty świadomości związane z pewnymi tekstami (podobnie rzecz ujął R. Grochala). Cenić Arystotelesa to cenić (na ogół) niektóre z pewnych tekstów i to one są owym faktem potrzebnym do spełnienia warunku założonej klasycznej definicji prawdy. A tak na marginesie: ludzie znikają o wiele bardziej serio, niż nam się wydaje. Nawet nasza pamięć nie ma z nimi już nic wspólnego. Pamiętać o kimś to tyle, co grzebać w swoim ego: nie ma tam nikogo poza nami. A i to jest dla niektórych wątpliwe. > Pana pogląd jest prawdziwy tylko wtedy, jeśli przyjmie się, że czas ma wartość absolutną.Nie jest mi potrzebne takie założenie (zasada 3xO).
|
|
 | | Scorp (5381 punktów) |
>Przeszłość nie istnieje fizycznie. > Więc JAK istnieje? -
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>Przeszłość nie istnieje fizycznie. >Więc JAK istnieje?
Jak treść wszelkiej pamięci: ulotnie.
|
|
| |  | | Scorp (5381 punktów) | >>>Przeszłość nie istnieje fizycznie. >>Więc JAK istnieje? >Jak treść wszelkiej pamięci: ulotnie. >
Gdyby treść pamięci istniała ulotnie, nie pamiętałbym dnia wczorajszego ani diogenesa z Racjonalisty. -
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Gdyby treść pamięci istniała ulotnie, nie pamiętałbym dnia wczorajszego ani diogenesa z Racjonalisty.
Mówiąc Pamiętam dzień wczorajszy sugerujemy, że poprzez pewną czynność - właśnie pamiętania - mamy dostęp do przeszłości jako pewnego obiektu niezależnego od nas, od naszych procesów poznawczych, i istniejących gdzieś w przeszłości. Nie wydaje mi się to uzasadnione. To, co faktycznie istnieje to pewne zmienne stany świadomości, które nazwałbym pamięcią dnia wczorajszego, który - w normalnych warunkach - powoli zatraca szczegóły, by wreszcie ulotnić się zupełnie jak np. zeszłoroczny śnieg. Nawet jeśli przeżyłbym wczoraj jakąś traumę, to jej wspomnienie ulega też ciągłym zmianom, wchodzi w relacje z kolejnymi przeżyciami,itp. Tym niemniej nasza świadomość funkcjonuje jedynie w czasie rzeczywistym, tu i teraz. Tu i teraz jest wyraźne jak figura, której - również tu i teraz - towarzyszy coraz bardziej rozmyte tło wspomnień.
|
|
| | | |  | | Scorp (5381 punktów) | >>Gdyby treść pamięci istniała ulotnie, nie pamiętałbym dnia wczorajszego ani diogenesa z Racjonalisty. >Mówiąc Pamiętam dzień wczorajszy sugerujemy, że poprzez pewną czynność - właśnie pamiętania - mamy dostęp do przeszłości jako pewnego obiektu niezależnego od nas, od naszych procesów poznawczych, i istniejących gdzieś w przeszłości. Nie wydaje mi się to uzasadnione. > Tym niemniej nasza świadomość funkcjonuje jedynie w czasie rzeczywistym, tu i teraz. Tu i teraz
Nieporozumienia z przeszłością i pamięcią biorą się z braku rozróżnienia obiektów fizycznych od informacyjnych. Niemałą rolę gra też stale towarzyszący nam antropocentryczny punkt widzenia. Sięgając do najogólniejszego ujęcia: sposób istnienia obiektów informacyjnych jest inny niż obiektów rzeczywistych. Mówiąc 'czynność pamiętania' mieszasz porządek fizyczny (czynności dotyczą obiektów fizycznych) z porządkiem informacyjnym (pamiętanie należy do krainy informacji). Potocznie przeszłość to to, co kiedyś się zdarzyło i co pamiętamy, ale jak wiemy jest to bardzo niedokładne określenie.
Przyjęcie tego potocznego (i antropocentrycznego) punktu widzenia rzutuje nadmiernie na Twój sposób rozumienia przeszłości. Świadomość funkcjonuje tu i teraz? owszem, ale wszystko co opiszemy formą czasu teraźniejszego funkcjonuje teraz. Nie oznacza to, że świadomość nie funkcjonowała mi wczoraj. Jestem pewien, że tak było, a Ty? -
|
|
| | |  | | R. Grochala (970 punktów) | >>>>Przeszłość nie istnieje fizycznie. >>>Więc JAK istnieje? >>Jak treść wszelkiej pamięci: ulotnie. >> >Gdyby treść pamięci istniała ulotnie, nie pamiętałbym dnia wczorajszego ani diogenesa z Racjonalisty.
Pamiętasz, dokładnie, dni z wczesnych lat dzieciństwa? Jeśli nie - wiedz, że pamięć jest ulotna. Twoja pamięć zawiera się w układzie n neuronów i gdy uszkodzę te neurony, pamięć "uleci".
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
| | | |  | | Scorp (5381 punktów) | >>>>>Przeszłość nie istnieje fizycznie. >>>>Więc JAK istnieje? >>>Jak treść wszelkiej pamięci: ulotnie. >>> >>Gdyby treść pamięci istniała ulotnie, nie pamiętałbym dnia wczorajszego ani diogenesa z Racjonalisty.
>Pamiętasz, dokładnie, dni z wczesnych lat dzieciństwa? Jeśli nie - wiedz, że pamięć jest ulotna. Twoja pamięć zawiera się w układzie n neuronów i gdy uszkodzę te neurony, pamięć "uleci". >"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
Diogenes napisał, że przeszłość istnieje ulotnie, porównując ją do treści pamięci. Nazbyt to, jak dla mnie, poetycka figura. Wcześniej napisał, że nie istnieje fizycznie. Tymczasem ulotnie oznacza, że zmienia się w czasie, jak wszystkie obiekty fizyczne. To sprzeczność. Idee, być może, nie zmieniają się w czasie, wszystko inne istnieje ulotnie.
Co do pamięci, to słowo wieloznaczne. Oznacza i to, co jest pamiętane i mechanizm albo sposób pamiętania. Neurony są mechanizmem, zmieniają się w czasie. To, co jest pamiętane, czyli treść pamięci, jest informacją, istnieje inaczej niż neurony.
Co tu ma do rzeczy ten O'Brien? Po co włączasz to do każdej wypowiedzi? -
|
|
| | | | |  | | R. Grochala (970 punktów) | > Diogenes napisał, że przeszłość istnieje ulotnie, porównując ją do treści pamięci. Nazbyt to, jak dla mnie, poetycka figura. Wcześniej napisał, że nie istnieje fizycznie. Tymczasem ulotnie oznacza, że zmienia się w czasie, jak wszystkie obiekty fizyczne. To sprzeczność. Idee, być może, nie zmieniają się w czasie, wszystko inne istnieje ulotnie.Humanistyczne dywagacje, które w tym przypadku sensu nie posiadają  . > Co tu ma do rzeczy ten O'Brien? Po co włączasz to do każdej wypowiedzi?O'Brien nie ma nic do wypowiedzi. Ów cytat jest dołączany do każdego mojego posta jako podpis, sygnaturka.
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
3 na 3 | Jurek (430 punktów) | Przeszłość nie istnieje,zawsze jest dzisiaj.
|
|
 | -1 na 1 | Skymen (621 punktów) | >Przeszłość nie istnieje,zawsze jest dzisiaj. Dzisiaj to pojęcie jeszcze za szerokie- bo dziś już sporo się wydarzyło [i już nie istnieje] i jeszcze sporo się stanie [więc to jeszcze nie istnieje]. Powiedziałbym usciślając że żyjemy w ciągłym "tu i teraz". Tylko to istnieje -chwila obecna- która "zastaje nas" w danym miejscu. Reszta to projekcje intelektu oraz echa pamięciowe.
|
|
2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Czy przeszłość wpływa na podejmowane decyzje życiowe człowieka??? )Pytanie pomocnicze: czy ten człowiek cierpi na amnezję?
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >czy ten człowiek cierpi na amnezję?
Sama niepamięć nie jest związana z cierpieniem. Czasami jest wręcz odwrotnie: przynosi ulgę. Może też złagodzić sądowy wyrok.
|
|
| plamka123 (-15 punktów) | Przeszłość bardzo wpływa na decyzje w przyszłości. Kiedy masz smutną przeszłość i wiele złych wspomnień pozostało ci w głowie, w dorosłym życiu stajesz się nie ufna strachliwa nieśmiała wycofana. Boisz się pewnych sytuacji pełnych ludzi. Czasem udaje ci się zmienić a czasem nie. Kiedy jesteś człowiekiem gdzie przeszłość była usłana różami i jesteś nauczone ze ty jesteś numer jeden jesteś odważna pewna siebie lubisz ryzyko wiesz co chcesz choć czasem bywa tak ze człowieka takiego może spotkać cos złego i to wszystko w co wierzył legnie w gruzach nie jestem najlepsza. Przeszłość ma dużo wspólnego z przyszłością bo człowiek ma tendencje do zapamiętywania tego co złe niż to co dobre.
|
|
 | | Koty (6 punktów) | > Przeszłość bardzo wpływa na decyzje w przyszłości. Kiedy masz smutną przeszłość i wiele złych wspomnień pozostało ci w głowie, w dorosłym życiu stajesz się nie ufna strachliwa nieśmiała wycofana. Boisz się pewnych sytuacji pełnych ludzi. Czasem udaje ci się zmienić a czasem nie. Kiedy jesteś człowiekiem gdzie przeszłość była usłana różami i jesteś nauczone ze ty jesteś numer jeden jesteś odważna pewna siebie lubisz ryzyko wiesz co chcesz> choć czasem bywa tak ze człowieka takiego może spotkać cos złego i to wszystko w co wierzył legnie w gruzach nie jestem najlepsza. Przeszłość ma dużo wspólnego z przyszłością bo człowiek ma tendencje do zapamiętywania tego co złe niż to co dobre.Też jestem tego zdanie, że przeszłość wpływa na życiowe decyzje! Lecz nie mogę znaleźć do tego uzasadnienia, jakiś argumentów, które to potwierdzą. Długo się nad tym można zastanawiać, bo to bardzo interesujący temat  ) Pozdrawiam wszystkich i proszę o pomoc. 
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|