 |
Rocznica śmierci Giordano Bruno Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-02-2011 13:03 | Jonelet (57 punktów) | Rocznica śmierci Giordano Bruno
13 na 13 | W 411 rocznicę śmierci Giordano Bruno, chciałem przypomnieć wiersz Campo di Fiori Czesława Miłosza
CAMPO DI FIORI
W Rzymie na Campo di Fiori Kosze oliwek i cytryn, Bruk opryskany winem I odłamkami kwiatów. Różowe owoce morza Sypią na stoły przekupnie, Naręcza ciemnych winogron Padają na puch brzoskwini.
Tu na tym właśnie placu Spalono Giordana Bruna, Kat płomień stosu zażegnął W kole ciekawej gawiedzi. A ledwo płomień przygasnął, Znów pełne były tawerny, Kosze oliwek i cytryn Nieśli przekupnie na głowach.
Wspomniałem Campo di Fiori W Warszawie przy karuzeli, W pogodny wieczór wiosenny, Przy dźwiękach skocznej muzyki. Salwy za murem getta Głuszyła skoczna melodia I wzlatywały pary Wysoko w pogodne niebo.
Czasem wiatr z domów płonących Przynosił czarne latawce, Łapali skrawki w powietrzu Jadący na karuzeli. Rozwiewał suknie dziewczynom Ten wiatr od domów płonących, Śmiały się tłumy wesołe W czas pięknej warszawskiej niedzieli.
Morał ktoś może wyczyta, Że lud warszawski czy rzymski Handluje, bawi się, kocha Mijając męczeńskie stosy. Inny ktoś morał wyczyta O rzeczy ludzkich mijaniu, O zapomnieniu, co rośnie, Nim jeszcze płomień przygasnął.
Ja jednak wtedy myślałem O samotności ginących. O tym, że kiedy Giordano Wstępował na rusztowanie, Nie znalazł w ludzkim języku Ani jednego wyrazu, Aby nim ludzkość pożegnać, Tę ludzkość, która zostaje.
Już biegli wychylać wino, Sprzedawać białe rozgwiazdy, Kosze oliwek i cytryn Nieśli w wesołym gwarze. I był już od nich odległy, Jakby minęły wieki, A oni chwilę czekali Na jego odlot w pożarze.
I ci ginący, samotni, Już zapomniani od świata, Język nasz stał się im obcy Jak język dawnej planety. Aż wszystko będzie legendą I wtedy po wielu latach Na nowym Campo di Fiori Bunt wznieci słowo poety. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >Nie znalazł w ludzkim języku >Ani jednego wyrazu, >Aby nim ludzkość pożegnać,
Podobno przed egzekucją przywiązano mu język, aby zebrana ciżba nie usłyszała herezji. A swoją drogą wiersz Miłosza jest mdły. Mógł rzucić kilka słów katom, tak aby na wieczność nie trafić do kościelnej krypty.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Gdyby zajął się katami, miałby p..ane w Polsce, a i nobla by pewnie nie dostał. Dobry komentarz Diogenesie.
|
|
6 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Kiedyś lubiłem ten wiersz. Nadal uważam, że jest pięknie napisany, ale mało w nim prawdy. Zrównanie Bruna z męczeństwem jest wręcz niesmaczne. To właśnie ci od zmyślonych, świętych męczenników go zabili. Za to, aby móc dalej kłaść na ołtarzykach święte Skarpetyny łamane kołem, albo Lucyny cyców pozbawione, które to nigdy nie istniały, bo kult Izydy w ten sposób został przez wrogów ludzkości, dilerów chrześcijaństwa, zaanektowany.
Również zestawienie odważnego wolnomyśliciela z ofiarami getta jest głupie. Bruno i "niewłaściwi rasowo" ginęli za zupełnie inne rzeczy. Jest to niejako pozbawienie śmierci Giordana Bruno jej prawdziwego wymiaru. Naziści zabijali Żydów za to, że są Żydami. Nie obchodziło ich, co myślą i czy są mądrzy, czy głupi. Nie mówię, że nie warto wspominać tych bezimiennych, odartych z osobowości ofiar. Warto! Ale zestawienie prześladowanego przez chrześcijan wolnomyśliciela z ofiarami "automatycznymi" jest w jakimś sensie powtórnym związaniem języka Bruno. Miłosz przez to staje się kolejnym oprawcą Bruna, a nie zbuntowanym poetą. Przeciwko czemu on bowiem się tu buntuje? Przeciw niesprawiedliwej śmierci ludzi i przeciw temu, że życie szybko wraca do normy na placu pobrudzonym krwią? Równie dobrze mógłby włączyć w ten poemat ofiary wypadków samochodowych.
Może Miłosz protestuje przeciwko ideologiom ważniejszym od jednostki ludzkiej? Jeśli tak, to jednak za słabo przedstawił przełożonych kata. NIe wspomniał też, że egzekucje heretyków były wspaniałą rozrywką, a nie tylko dymami unoszącymi się nad głowami przekupniów. Sprzedawcy rozgwiazd i cytryn garnęli się na miejsca takich kaźni jak do darmowego teatru. W Hiszpanii podobne egzekucje były lubianym przez elity i hołotę otwarciem świąt Bożego Narodzenia. O tym wszystkim poeta nie wspomniał, bo Polacy, choć wówczas naród komunistyczny, teoretycznie odchodzący od religii, nie darowaliby mu tego. Mam nadzieję, że on by sobie darował...
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >O tym wszystkim poeta nie wspomniał,...
Nie wspomniał - mam na myśli cały jego dorobek - przede wszystkim o tym, że katolicyzm jest porównywalną formą zniewolenia umysłu, jak wszelki inny zamordyzm. Nie wiem (Miłosza instynktownie unikam), czy tego nie dostrzegał, czy nie chciał dostrzec. Ale chyba nie został ekskomunikowany?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Mam wrażenie, iż od humanisty w potocznym tego słowa rozumieniu wymaga się, aby nie zadzierał z religią. Może trochę poherezjować etc., ale gdyby porównał zniewolenie umysłu poprzez system totalitarny ze zniewoleniem religijnym, natychmias wypadłby z obiegu. Nawet w oczach władz komunistycznej Polski. Na ile Miłosz zdawał sobie z tego sprawę, a na ile po prostu był taki "jak trzeba" instynktownie unikając trudnych tematów? Nie mam pojęcia. Ale dlatego nie lubię słowa "humanistyka", bo choć wyrosło z czegoś zupełnie innego, to często jest tylko przedłużeniem religijnego świata, w którym można krytykować różne rzeczy, lecz Jezus to miłość (nawet dla humanistów niewierzących). Dopiero teraz, na gruncie Nowego Ateizmu Dawkinsa i Agnosiewicza i Niemer wraca humanizm w jego pierwotnym znaczeniu, a ja powolutku oswajam się z tym słowem, które wciąż mi brzmi źle.
|
|
| |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > Mam wrażenie, iż od humanisty w potocznym tego słowa rozumieniu wymaga się, aby nie zadzierał z religią. Może trochę poherezjować etc....Zgoda. Naiwny humanizm ostatecznie odwołuje się do religijnych kategorii (kreacjonizm, dekalog, dusza); kiedyś o uszy obiło mi się określenie chrześcijański humanizm (Mounier?) > na gruncie Nowego Ateizmu Dawkinsa i Agnosiewicza i Niemer wraca humanizm w jego pierwotnym znaczeniu...Wydaje mi się, że koncepcje te zbyt uwikłane są w polemikę z tradycją (nie jest to błąd, wynika to z kontekstu). Nie chodzi o teizm czy ateizm (ten spór toczy się w gruncie rzeczy na bocznym torze), ale o ontologię milczącą na temat wszelkiego (teoretycznego i praktycznego) supranaturalizmu. Coś jak w logo Stowarzyszenia Giordana Bruno, którego celem jest wspieranie ewolucyjnego humanizmu: www.giordano-bruno-stiftung.de/
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jak wiesz z innej dyskusji, nie brak wśród aktywnych członków portalu Racjonalista supernaturalistów...
|
|
| | |  | 3 na 3 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Generalnie jeśli chodzi o kwestię inkwizycji, to zauważam wśród "humanistów" ciekawy trend. Niektórzy z nich (szczególnie ci identyfikujący się z szeroko rozumianym postmodernizmem) mają skłonność do usprawiedliwiania katów na zasadzie "dla nich zbrodnia ofiary była rzeczywista" i od tego przechodzą do stwierdzenia, że człowiek współczesny nie ma prawa oceniać tych zbrodni z punktu widzenia swojego systemu wartości. Nie mogę się zgodzić z drugą częścią takiej wypowiedzi. Oczywiście - zrozumienie mentalności ówczesnych ludzi oraz znajomość ich wiedzy o świecie pozwala zrozumieć powody niektórych okropieństw mających miejsce w przeszłości. Mamy jednak pełne prawo do ich oceny. Tak samo jak zrozumienie dlaczego całe rzesze ludzi dały się porwać bolszewizmowi albo hitleryzmowi w żaden sposób nie jest usprawiedliwieniem zbrodni tych systemów. Niejeden nazista wykonujący wyrok na schwytanym Żydzie wierzył iż jest on winny, wierzył tak samo jak kat podkładający ogień pod stosem na którym miała spłonąć "czarownica". Czy to naprawdę coś zmienia?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Mamy jednak pełne prawo do ich oceny.
Zwłaszcza, że nasze wartości są rezultatem odrzucenia (przewartościowania, jakby powiedział Nietzsche) wartości przeszłości jako nieadekwatnych do pojęcia człowieczeństwa. Odrzucenie jest aktem praktycznej oceny.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | Guzik (2020 punktów) |
Czy to na tym ogniu, który Prometeusz ukradł Bogom spalono Giordana Bruno?
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Czy to na tym ogniu, który Prometeusz ukradł Bogom spalono Giordana Bruno?
Tak, na tym samym. Nawet dzisiaj można sobie od niego odpalić papierosa.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Guzik (2020 punktów) | >>Czy to na tym ogniu, który Prometeusz ukradł Bogom spalono Giordana Bruno? >Tak, na tym samym. Nawet dzisiaj można sobie od niego odpalić papierosa.
Pytanie moje miało zawierać sugestię, że ogień Prometeusza, to był ogień życia, nie mówiąc o świetlistym kaganku oświaty. KK uwstecznił Świat w stosunku świata starożytnego. Wykorzystując ogień Prometeusza do palenia na stosie ludzi światłych, wpędził nas w mroki średniowiecza.
|
|
2 na 2 | PiKu (93 punktów) | Znalazłem artykuł omawiający wątpliwości co do tego, czy w ogóle Bruno zginął spalony na stosie: www.kosciol.pl/article.php/20090516175940343Znalazłem również cytat sugerujący jego antysemityzm: Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasa dla ogółu tak niebezpieczna, że zasłużyła na wytępienie, zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych i najbrudniejszych. Proszę znawców o odniesienie się do tych tekstów. Link jest z wiadomej strony-uprzedzam pokornie, że nie jestem jej gorliwym czytelnikiem, nawet nie wierzę w boga. Cytat z kolei jest przekopiowany z Wikicytatów. W zdawkowej formie ktoś na jednym z wątków na Racjonaliście również wspomniał o antysemityzmie Bruna. Na teksty natknąłem się przypadkowo i nie wiem ile w tym czczej spekulacji a ile wynika z wyrwania z kontekstu. Próbowałem znaleźć coś więcej ale mi się nie udało. Pytanie:czy racjonaliści też nie powinni czasem chłodniejszym okiem spoglądać na sylwetki tych, którzy zrobili jakiś krok w kierunku racjonalności? Może entuzjazm, który również racjonalistom się udziela, przyciemnia obraz rzeczywistości i kieruje ich na manowce kultu jednostki? Wszyscy chyba wykazują tendencję do wybielania jednostek, których twórczość może się podobać (ponoć Kaczmarski bił żonę a Polański uprawiał seks z "prostytutką") ale to być może temat na odrębny wątek.
|
|
 | 3 na 3 | rhotax7 (3947 punktów) | Masz tu link do pełnego info o męczenniku za naukę. www.eioba.(*)uno_wierny_nauce_mistrz_prawdyInkwizytor który go badał i oskarżał został świętym a ma na koncie wiele torturowanych i spalonych ofiar--tu na miejscu jest apelowanie do KrK by baczniej dobierał swoich bohaterów i nie promował tortur w imię boga. A zdanie zamieszczone przez Ciebie musi być rozpatrywane tak jak i inne poglądy Bruno przez pryzmat tamtych czasów i nie przywiązywałbym do niego za dużej wagi. Obecnie jest godne potępienia ale w jego czasach nie stanowiło podstawy do jakiegokolwiek oskarżenia.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wszyscy niemal tak wówczas uważali i co jakiś czas mordowano Żydów dla rozrywki. Bruno nie walczył z powszechnie przyjętą opinią. To - tak swoją drogą - nauczka dla nas. Wielu z nas uważa się za racjonalistów i (lub) ateistów, ale warto się zastanowić, czy obok niechodzenia do kościoła i nawet aktywnej walki z religiami (do której warto, w werbalny sposób przystąpić!) nie przyczepiły się do nas inne, mniej uświadomione religijne dogmaty, z których nie zdajemy sobie sprawy? Na przykład - "wszystko co żywe i się rusza, ma świadomość", albo "istnieje pararelna do materialistycznego monizmu metafizyczna substancja mentalna". Przykłady z: www.racjonalista.pl/forum.php/s,396033#w397467
|
|
| |  | | rhotax7 (3947 punktów) | Herezje istnieją wszędzie to mogą i tu.
Herezja -"wszystko co żywe i się rusza, ma świadomość" jest błędna ale o tyle pozytywna że powoduje Ahinsę-nie szkodzenie życiu i jako taką pozostawiłbym ją do objaśnienia w drugiej kolejności.
Natomiast ścigałbym z całą mocą Ateo-Racjo-inkwizycji herezję- "istnieje pararelna do materialistycznego monizmu metafizyczna substancja mentalna"- coś za bardzo pachnie mi to smrodem nieśmiertelnej zjełczałej duszy.
Herezje w łonie ateizmu i racjonalizmu - niezły tytuł wątku.
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:>Natomiast ścigałbym z całą mocą Ateo-Racjo-inkwizycji herezję- "istnieje pararelna do materialistycznego monizmu metafizyczna substancja mentalna"- coś za bardzo pachnie mi to smrodem nieśmiertelnej zjełczałej duszy. To Sylwek tylko na ciebie czeka! Ja też zapraszam. Ja już mu wszystko co miałem do powiedzenia powiedziałem. Nasze stanowiska są rozbieżne. Cytat:Herezja -"wszystko co żywe i się rusza, ma świadomość" jest błędna ale o tyle pozytywna że powoduje Ahinsę-nie szkodzenie życiu i jako taką pozostawiłbym ją do objaśnienia w drugiej kolejności. Właśnie problem twki w tym, że moim zdaniem nie powoduje. Ma to też potwierdzenie w dyskusji. Skoro owad jest świadomy, jak i świnia jest świadoma, to większość moich rozmówców uznaje (w tej dyskusji) iż trzeba coś jeść, więc schobowy może być. Przypisywanie niższym nieświadomym formom życia świadomości daje zezwolenie na jedzenie wyższych, świadomych form życia. Żadna tam Ahinsa, wręcz przeciwnie! Też polecam ci prześledzenie tego długiego już, ale chyba ciekawego wątku i przekonanie się o tym, że mam rację. A i to jest na temat, gdyż mówimy o herezjach w obrębie racjonalizmu na tym forum.
|
|
| |  | | PiKu (93 punktów) | >Wszyscy niemal tak wówczas uważali i co jakiś czas mordowano Żydów dla rozrywki... >
Sami Żydzi też? A ci, z którymi prowadzili interesy też? Ci, którzy ich zatrudniali też? W Trzeciej Rzeszy też niemal wszyscy tak uważali a jacy wspaniali naukowcy tam żyli...
|
|
|  | | PiKu (93 punktów) | Od tego artykułu zacząłem. Tam się również natknąłem na cytat o żydach jak i wspomnienie o Osho-guru religijnym, który był takim showmanem-prowokatorem. W ogóle miałem wrażenie, że tekst został napisany przez osobę mającą wiele wspólnego z "filozofią Wschodu" i wiarą w wędrówkę dusz.
A tu cytat odnoszący się do oskarżeń:
Giordano Philippo Bruno jak to przedstawiają historycy i badacze jego świątobliwego życiorysu w sumie poniósł śmierć męczeńską za to, że nauczał, iż: 1. Nieskończonej przyczynie odpowiada nieskończony skutek 2. Nic nie powstaje i nie ginie wedle substancji 3. Ziemia się porusza w kosmosie 4. Ciała niebieskie to w swej istocie anioły 5. Ziemia posiada zmysłową i rozumną duszę 6. Dusza nie jest formą ciała 7. Indywidualna wieczność duszy ludzkiej a parte post 8. Wieczność a parte post dwóch prazasad: anima mundi i materia prima Tych dwóch ostatnich nawet nie bardzo bronił, tylko się nad nimi zastanawiał.
|
|
| |  | | diogenes (42753 punktów) | >>Giordano Philippo Bruno jak to przedstawiają historycy i badacze jego świątobliwego życiorysu w sumie poniósł śmierć męczeńską za to, że nauczał, iż: >1. Nieskończonej przyczynie odpowiada nieskończony skutek ...
Nie chodziło tylko o abstrakcje. Kiedy okazało się, że wrzucił do latryny pisma św. Hieronima, a może nawet Biblię - musiał czym prędzej opuścić Rzym. Tego rodzaju zachowania wyrażają stosunek nie tylko do idei.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
> www.kosciol.pl/article.php/20090516175940343 Cytat:dawni Europejczycy, wbrew poglądom marksistów-leninistów nie palili się wcale do rzezi, i też pragnęli życia w pokoju. Te słowa z przytoczonego przez Ciebie artykułu tak mnie rozśmieszyły, że nie byłam w stanie dalej czytać.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dawni Europejczycy pacyfistami... Rzeczywiście dobre
|
|
| |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > Dawni Europejczycy pacyfistami... Rzeczywiście dobre  Mnie rozbawili raczej "marksiści-leniniści"  Oraz ich poglądy 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | | PiKu (93 punktów) | Owszem, brzmi to zabawnie ale prosiłem o ustosunkowanie się do czegoś innego. Artykuł nie jest przerażająco długi więc można przebrnąć. Nie jestem stałym czytelnikiem portalu, z którego jest przytoczony artykuł. Nie wierzę w boga ani nie czuję sympatii do Kościoła. Jednak postanowiłem zapoznać się z argumentem i skonfrontować go na forum.
|
|
| |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Czy można temu artykułowi wierzyć, o to chcesz zapytać? Nie. Autor w nim twierdzi, że nie ma żadnych świadectw współczesnych dotyczących egzekucji Bruna. Pewnie, że nie ma - wszelka dokumentacja z procesu zaginęła na początku XIX w. Jak znam metody kościelne, została zniszczona. To, co wiemy, wiemy z zapisów wtórnych, a też i nie ma się co dziwić, że nie zachowały się pisemne relacje świadków. To dla Kościoła była sprawa poważna - jeden ze "swoich" wywrócił wszystko do góry dnem. Mam wierzyć, że potraktowano go łagodnie, osadzając w klasztorze? Za mniejsze rzeczy ludzie ginęli.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | | PiKu (93 punktów) | Dziękuję za odpowiedź. Może jeszcze jakiś tekst na ten temat byś poleciła?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| | |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Czy można temu artykułowi wierzyć, o to chcesz zapytać? Nie. Autor w nim twierdzi, że nie ma żadnych świadectw współczesnych dotyczących egzekucji Bruna. Pewnie, że nie ma - wszelka dokumentacja z procesu zaginęła na początku XIX w. Jak znam metody kościelne, została zniszczona. To, co wiemy, wiemy z zapisów wtórnych, a też i nie ma się co dziwić, że nie zachowały się pisemne relacje świadków. To dla Kościoła była sprawa poważna - jeden ze "swoich" wywrócił wszystko do góry dnem. Mam wierzyć, że potraktowano go łagodnie, osadzając w klasztorze? Za mniejsze rzeczy ludzie ginęli.Wiki podaje tak: Dokumentacja z procesu Giordano Bruno zaginęła. Archiwa watykańskie zostały zrabowane z rozkazu Napoleona i przewiezione do Francji. Gdy wróciły w 1817, akt procesu Bruna nie było wśród nich. Filozof Benedetto Croce podejrzewał, że zostały zniszczone umyślnie.Osobisty (acz pośmiertny) zięć Benedetta Crocego Gustaw Herling-Grudziński ciekawie opisał sprawę Bruna w opowiadaniu Głęboki cień (w: tegoż Gorący oddech pustyni Czytelnik, Warszawa 1998), gdzie podaje m. in. takie szczegóły egzekucji jak zachowanie dozorców czy pogoda (ss. 162-163). To oczywiście beletrystyka nie zaś żadne historyczne opracowanie, sądzę jednak, że mocno osadzony w kulturze włoskiej Herling opierał się na jakichś źródłach uznawanych za wiarygodne. Ważniejsze, co pisze amerykański dziennikarz i historyk James Reston, Jr. w swojej biografii Galileusza ( Galileusz Prószyński i S-ka, Warszawa 1998), który opisując egzekucję Bruna podaje też: "Oto jak nasz obyczaj nakazuje postępować z takimi ludźmi - napisał z satysfakcją naoczny świadek wydarzenia - czyli z takimi potworami. Krótko mówiąc, nigdy bym nie doszedł do końca, gdybym zaczął wymieniać potworności, jakie głosił czy to w książkach, czy swymi ustami. Nie ma takiego błędu pogańskich filozofów ni naszych heretyków, dawniejszych czy dzisiejszych, którego by nie bronił". W avvisi i ritorni, obwieszczeniach rozlepianych na murach Rzymu, sprawozdania ze śmierci Bruna nie są zgodne. W jednym z nich napisano, że przed śmiercią przywiązano mu język, by nie mógł wykrzykiwać blużnierstw w stronę tłumu. W innym uczyniono z niego męczennika, którego dusza wzbiła się wraz z dymem prosto do raju. "Teraz już wie, czy mówił prawdę" - szydzono w jakiejś ulotce. Natomiast w sprawozdaniu Bractwa Miłości i Zmiłowania stwierdzono, że winowajca "do końca wytrwał w swym przeklętym uporze, a jego mózg i umysł kipiał tysiącem błędów i marności". (ss. 85-86) Albo James Reston, Jr. (było nie było m. in. scholar in residence przy Bibliotece Kongresu) owe avvisi i ritorni z palca sobie wyssał (wzdragam się na samą myśl, że mógłby tak zrobić i ze sprawozdaniem Bractwa Miłości i Miłosierdzia  ) albo też medieval_man z Kosciola.pl łże jak bura Saba pisząc: Miał on (Giordano Bruno - big_zyd) umrzeć na stosie 17 lutego 1600 roku tymczasem pierwsza, publiczna wzmianka o tym fakcie medialnym pojawiła się dopiero w drugiej połowie XVII stulecia.Tertium non datur.O "metodzie" medieval_mana niech zaświadczy jeden już tylko fakt, że skądinąd nie ma on wątpliwości, że jakieś spalenie jednak się odbyło: Najprawdopodobniej (bo nie istnieją ślady w dokumentach źródłowych) został skazany na śmierć, lecz nie wiemy czy kara została wykonana dosłownie, czy też spalono, jak to było już wtedy w zwyczaju, jego kukłę.pewność swą czerpiąc, jak rozumiem, z osobistego Objawienia skoro, jak sam pisze: Watykańskie dokumenty wspominają o dochodzeniu w sprawach teologicznych przeciwko Bruno, ale nie ma w nich ani śladu o wyroku, ani też o egzekucji, chociaż w podobnych przypadkach dokumenty takie opisują szczegółowo sentencję wyroku jak i przebieg wymierzenia kary.Skądinąd - ciekawe, do jakich wniosków dochodzi medieval_man biorąc na swój "warsztat" ewangelie  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > Archiwa watykańskie zostały zrabowane z rozkazu Napoleona i przewiezione do Francji. Gdy wróciły w 1817, akt procesu Bruna nie było wśród nich.No popatrz, jakie to wygodne. I na Francuzów można było zwalić winę! Z nieba Watykanowi spadł ten Napoleon i jego wywózki 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 Marlow (163 punktów) (zablokowany) |
> Pytanie:czy racjonaliści też nie powinni czasem chłodniejszym okiem spoglądać na sylwetki tych, którzy zrobili jakiś krok w kierunku racjonalności? Może entuzjazm, który również racjonalistom się udziela, przyciemnia obraz rzeczywistości i kieruje ich na manowce kultu jednostki? Wszyscy chyba wykazują tendencję do wybielania jednostek, których twórczość może się podobać (ponoć Kaczmarski bił żonę a Polański uprawiał seks z "prostytutką") ale to być może temat na odrębny wątek.Najlepsze w tym wszystkim jest to, że G.B. ma tyle wspólnego z racjonalizmem (nawet szeroko rozumianym ) co Hegel z prawosławiem  . Ale zacznę może od czegoś innego, mianowicie od źródeł właśnie mitycznego ''racjonalizmu'' w wykonaniu Bruno. Otóż podłożem dla tego mitu jest właśnie śmierć naszego bohatera. Niezależnie od tego, w jaki sposób zginął nasz dzielny ''bohater'': czy zmarł w celi na skutek choroby i wyczerpania po licznych przesłuchaniach przez inkwizytorów, czy tez w tej celi został zgładzony przy pomocy garroty, a na stosie spłonęła jego kukła - co jest chyba najbardziej prawdopodobne, tak czy siak, za jego śmiercią stoi bezpośrednio Inkwizycja. A skoro Inkwizycja, to i papież. I to w budowaniu legendy 'Bruno racjonalisty'' jest najistotniejsze. Legenda racjonalisty i ''naukowca'' powstaje po to, aby dołożyć papiestwu. Otóż żadnym naukowcem Bruno nie był i mam nadzieję nie będzie. Był słabo wykształconym filozofem, który właściwie, mówiąc wprost, zrzynał z istniejących i dostępnych teorii kosmologicznych epikurejsko-lukrecjańskich i próbował je połączyć z pracą Kopernika. I na tym chyba polegało jego ''nowatorstwo''. Swe dziełka pisał wierszem ( wzorował się na Platonie, dlatego też w wiekszości mają formę dialogów, choć nawet wierszokletą był przeciętnym)i taką wierszowaną mową próbował się odnosić do np''O obrotach''. I wyda w Środzie Popielcowej taką opinię o Koperniku i jego dziele: "Za dużo matematyka,a za mało filozofa natury''. I właściwie to chyba tyle, co Bruno sensownego miał w tym temacie do powiedzenia  Natomiast jak się poczyta ''Opere italiane di Giordano Bruno'' to bardzo łatwo sie samemu przekonać, dlaczego ten ''naukowiec'' do dziś jest honorowym patronem Towarzystwa Teozoficznego, kabalistów, różokrzyżowców itp. No i oczywiście niezastąpionego Forum Faktów i Mitów.  W temacie teozofii i podobnych tematach G.B. miał bardzo dużo do powiedzenia, oj bardzo dużo. Nie wspominając już o i kilku innych antysemickich kwiatkach. Tak najogólniej i najłagodniej mówiąc, ten pan to zwykła kanalia była, niezależnie od tego czy zamordował jednego ze swoich zakonnych współbraci, czy też nie. Kepler miał o tym panu i jego ''naukowych osiągnięciach'' niezbyt pochlebną opinię. A taki Kalwin, to nawet nie raczył go spalić na stosie, bo sie nawet na opętanego nie nadawał, jak i również na broń do walki z papiestwem . Zresztą co by tu dużo pisać: ani Vanini, ani Spinoza, ani Kepler, ani Galileusz, metampsychozami i tym podobnymi głupotami sie nie zajmowali. No ale takim Vaninim to już sie tak nie przyłoży bezpośrednio papiestwu, bo zginął na mocy edyktu sądu biskupiego. I na koniec jeszcze może krótko o Bellarminie, Galileuszu, wstawce Osjana i procesie. Bardzo ciekawy esej w tej materii napisał K. Popper: "Trzy poglądy na wiedzę ludzką" W polskiej edycji ukazał sie w "Drodze do wiedzy" Oraz rozdział ''Przeciw metodzie'' Feyerabenda, gdzie ów metodologiczny anarchista, w bardzo rzetelny i obiektywny sposób, opisuje proces Galileusza. Skupia się na faktach, nie mitach.
Oedipa settled back, to await the crying of lot 49
|
|
1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > W 411 rocznicę śmierci Giordano Bruno, chciałem przypomnieć wiersz Campo di Fiori Czesława MiłoszaA ja chciałbym przypomnieć, ze Miłosz zrobił błąd w tytule.
|
|
1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | W zachwyt mię wprawił wiersz miłoszowy Któren się czyta z równa lekkością Z jaką się zmaga tragarz portowy, Gdy wory dźwiga z ich zawartością.
Lecz czymś najgorszym w Campo di Fiori Tłumny był odgłos śmiechów haniebnych Gdy getto dymiło jak Stromboli. Pośród straszliwych krzyków podniebnych.
Tak to już bywa i nic w tym dziwnego: że znajdziesz w tłumumie zwyczajną hołotę; Jako wśród fachowców również tego złego A pośród poetów, zwyczajnie - miernotę.
|
|
10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Tymczasem wczoraj...Kontynuując cykl poświęcony wielkim postaciom Kościoła, Papież przedstawił św. Roberta Bellarmina - jezuitę, papieskiego teologa, Doktora Kościoła, żyjącego na przełomie XVI i XVII wieku.Co najciekawsze: Przybliżając postać św. Roberta, Papież wskazał, że spuścizna, jaką po sobie zostawił, jest bogactwem, z którego można czerpać także i dziś. 
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
 | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Cytat:Jako inkwizytor Bellarmino nadzorował proces i egzekucję na stosie Giordano Bruno, miał też udział w pierwszym potępieniu Galileusza. A liczyłeś, że jak? Świętego, z którego "można czerpać" przemilczy, a heretyka, a może i nawet ateistę, wspomni? Że się pokaja i powie, że głupio wyszło, a Bellarmino popełnił zbrodnię? Katolicki święty zbrodni nie popełnia, katolicki święty ma zawsze rację, jako i papież. Howgh.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Stosunek Krk do własnej przeszłości jako taki pozostaje mi obojętny - istotne jednak zdają mi się deklaracje Kościoła na dziś i jutro. Papieskie imprimatur na czerpanie ze spuścizny Bellarmina daje do myślenia...
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
 | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | > Co najciekawsze:> Przybliżając postać św. Roberta, Papież wskazał, że spuścizna, jaką po sobie zostawił, jest bogactwem, z którego można czerpać także i dziś.  Takze z tego bogactwa?: Jako inkwizytor Bellarmino nadzorował proces i egzekucję na stosie Giordano Bruno, miał też udział w pierwszym potępieniu Galileusza. (cytat z wiki) Czy ostatnio nie powatpiewano w egzekucje Giordano Bruno na tym forum? Dobrze pamietam, czy mi sie cosik popierdolilo? Jezeli wikipedia przytacza swoje informacje ze zrodel koscielnych, a te w danym wypadku gloryfikuja postac owego Roberta i jego dzielo oraz podaja pewne fakty tyczace jego aktywnosci to oznacza, ze jednak Bruno splonal.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|