Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rekolekcje dla niewierzących na Facebooku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
09-03-2011 17:10zaprawdę (126 punktów)Rekolekcje dla niewierzących na Facebooku
Ocena 3 na 3
www.deon.p(*)iewierzacych-na-facebooku.html

"Trzeba odwagi, by dać się dotknąć i urazić"..., ale od razu czuje się przez skórę kto kogo ma wyprowadzać ze "światopoglądowego getta".
Co o tym myślicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Dostaliśmy od nich propozycję objęcia patronatem medialnym tej inicjatywy oraz napisania jakiejś naszej wypowiedzi o spotkaniach z wierzącymi. Andrzej Koraszewski napisał dla nich tekst, więc nasz głos też tam będzie. A co do patronatu to się zastanawiamy, bo mamy obawy, czy niewierzący będą tam sprawiedliwie potraktowani.
09-03-2011 17:29 
 Ocena 1 na 1
zaprawdę (126 punktów)
>A co do patronatu to się zastanawiamy, bo mamy obawy, czy niewierzący będą tam sprawiedliwie potraktowani.
>

czy historia zna przypadki sprawiedliwego traktowania niewierzących przez KrK?
09-03-2011 17:45 
 Ocena 6 na 6
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>czy historia zna przypadki sprawiedliwego traktowania niewierzących przez KrK?

Historia zna przypadki takie, że za mocne zajmowanie się przez jezuitów dialogiem z ateistami, kończyło się przemianą światopoglądową owych jezuitów. Sam pisałem o takim jednym jezuicie
09-03-2011 21:19 
 Ocena 2 na 2
neurosurgery (2484 punktów)
>Historia zna przypadki takie, że za mocne zajmowanie się przez jezuitów dialogiem z ateistami, kończyło się przemianą światopoglądową owych jezuitów. Sam pisałem o takim jednym jezuicie

Wydaje mi się, że albo to będzie totalna klapa ze strony katolickiej albo jakiś wierzący skusi się na racjonalizm. Przeciętny ateista wie więcej o świecie, kwestiach moralnych i nawet o bogach w których nie wierzy. Co ma katolik do zaoferowania? "Pan rzekł", "I stało się", etc. Żeby to przypadkiem nie wyglądało jak rozmowa wnuczka ateisty z moherową babcią...
Adam P (36 punktów)
>>A co do patronatu to się zastanawiamy, bo mamy obawy, czy niewierzący będą tam sprawiedliwie potraktowani.
>>
>czy historia zna przypadki sprawiedliwego traktowania niewierzących przez KrK?

Bez wątpienia niesprawiedliwe traktowanie to najdelikatniejsze co może spotkać niewierzącego ze strony KrK.
09-03-2011 17:34 
 Ocena 3 na 3
rhotax7 (3947 punktów)

Proszę o poinformowanie na portalu o rozwoju sytuacji.
Proponuję z patronatem poczekać i zobaczyć jak taki sprawiedliwy wybór odpowiedzi będzie wyglądał w praktyce.
Jezuici znani są ze sprawiedliwości inkwizycyjnej.

A jeśli już to zaproponować im dyskusję Jezuici vs Ateiści.
09-03-2011 21:27 
 Ocena 2 na 2
neurosurgery (2484 punktów)
>A jeśli już to zaproponować im dyskusję Jezuici vs Ateiści.

Oto jeden z komentarzy:

"tak jest,Bog troszczy sie o wszystkich-czy ty wierzacy,czy nie.dla wszystkich On jest laskawym Ojcem!... istnieje roznica i jednosc medzy jednymi a drugimi:badzcie albo zimnymi,albo gorancymi-nie badzcie cieplymi! kazdy widzi cel-tylko jaki?...komu ufa?...z kim obcuje?..."

Jak to będzie tak wyglądało to szkoda oczu nadwyrężać...
20-03-2011 09:10 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>A jeśli już to zaproponować im dyskusję Jezuici vs Ateiści.
   Żartujesz. O jakiej dyskusji Ci się marzy? Czyś Ty nigdy nie był na żadnym kazaniu, ani na cyklu kazań zwanym rekolekcjami? Tam się nie dyskutuje, tam się słucha.
20-03-2011 10:58 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
> Czyś Ty nigdy nie był na żadnym kazaniu, ani na cyklu kazań zwanym rekolekcjami? Tam >się nie dyskutuje, tam się słucha.
Zdaje się że na rekolekcjach nie byłem mogły być za wcześnie i nie wstałbym.

Uważam że w normalnej dyskusji nie mają szans.

Ale jest poważniejszy problem parę dni temu w Pytaniu na śniadanie na 2 był Jezuita koordynujący ten projekt. Miał z 8 minut dla siebie i opowiadał o akcji. Będzie też na podsumowaniu i dobrze by było by nie był sam , a by był też ktoś z Racjonalisty.
Przypuszczam że sam Jezuita podsumuje akcję dość jednostronnie.
maruda (5550 punktów)
   Myślę że forum powinno udzielać się podczas rekolekcji. Powinien być postawiony jeden drobny warunek. W ramach dobrej współpracy i pokazania równości organizatorzy czyli zakonnicy powinni przekazać "co łaska" na statutową działalność tego forum. Było by to wyrazem szczerej chęci współpracy.
   Wyjaśnię czemu stawiam zaporę finansową. Moim zdaniem żadna organizacja religijna nie jest w stanie z własnej nieprzymuszonej woli pozbawić się wpływów na rzecz "naturalnego wroga".
Drobner (19539 punktów)
Powtórzę: to śmierdzi.
Śmierdzi już nie tylko zmysłowo: już nawet nie perswazyjnie, WYBITNIE manipulacyjnie.

To jest (za Bergmanem) jajo węża: nie każdy za tą przeźroczystą błoną jest w stanie widzieć bestię: bestię kłamliwej ewangelizacji, kłamliwej katechizacji, kłamliwej wizji świata.

"Dlaczego do dyskusji nie wezwali istniejących stowarzyszeń, grup czy też portali ateistycznych, wolnomyślicielskich, racjonalistycznych i świeckich już zorganizowanych, już okrzepłych, tylko zapuścili 'Piotrowe sieci rybackie' na system WYRAŹNIE I OCZYWIŚCIE indywidualnościowy, wybitnie niezorganizowany z definicji.
Nowe "morze do połowów"? Jeszcze nowsza 'ziemia do ewangelizacji'?"

Drobner, nad wyraz ostrożny... I przeciwny.
liliac (147340 punktów)
>Co o tym myślicie?

Nie wzbudziło to mojego dzikiego entuzjazmu. Właściwie żadnego entuzjazmu nie wzbudziło
09-03-2011 18:12 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>Co o tym myślicie?
Prawdą jest, że nie obecni nie mają racji. W Każdej takiej dyskusji jest szansa, że nasze poglądy więcej ludzi pozna.
Niewiele się spodziewam, jednak gdy odrzucimy zaproszenie, nie zyskamy niczego .
09-03-2011 18:20 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Prawdą jest, że nieobecni nie mają racji.

Wszędzie i tak nie dasz rady. Pisujesz na Frondzie? A na katolik.net? U wielbicieli Piotra Skargi?

>Niewiele się spodziewam, jednak gdy odrzucimy zaproszenie, nie zyskamy niczego .

No przecież nikomu indywidualnie nie odradzam. We mnie entuzjazmu nie budzi, ale kto chce, niech się bawi (tak jakbym miała komuś zabawki zabierać czy czegoś zabraniać ). Pewnikiem poobserwuję sobie. Jeśli jakieś potworne farmazony się pojawią może i się nawet wtrącę.
romaro (25211 punktów)
>We mnie entuzjazmu nie budzi

Napisałem wyraźnie, że niewiele się spodziewam.

>ale kto chce, niech się bawi

Ale czy to nie jest zabawa jak plusa dostaniesz, bo drugiemu ateiście powiedziałaś coś co mu się spodobało? To jest droga do zmiany?
09-03-2011 18:37 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Ale czy to nie jest zabawa jak plusa dostaniesz, bo drugiemu ateiście powiedziałaś coś co mu się spodobało? To jest droga do zmiany?

To ty tu dla plusów piszesz?
09-03-2011 18:56 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>To ty tu dla plusów piszesz?

Nie o sobie myślałem, ale skoro pytasz, to tak, i to tych dodatnich. Takie portale jak ten, same może nie zmienią wiele, ale może się przyczynią do tego, że moje wnuki nie będą zmuszane do lekcji religii. Dla tych plusów tutaj piszę.

09-03-2011 19:02 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Nie o sobie myślałem, ale skoro pytasz, to tak, i to tych dodatnich. Takie portale jak ten, same może nie zmienią wiele, ale może się przyczynią do tego, że moje wnuki nie będą zmuszane do lekcji religii. Dla tych plusów tutaj piszę.
>

To bardzo ładna motywacja. Tylko dlaczego innym zdawałeś się niedwuznacznie sugerować mniej szczytną?

Cytat:
Ale czy to nie jest zabawa jak plusa dostaniesz, bo drugiemu ateiście powiedziałaś coś co mu się spodobało? To jest droga do zmiany?
romaro (25211 punktów)
>To bardzo ładna motywacja. Tylko dlaczego innym zdawałeś się niedwuznacznie sugerować mniej szczytną?

z czystej ironii po tym

>We mnie entuzjazmu nie budzi, ale kto chce, niech się bawi (tak jakbym miała komuś zabawki zabierać czy czegoś zabraniać )

Jak widzisz kij ma dwa końce
liliac (147340 punktów)
Obawiam się, że ci nie wyszło (w sensie - analogia raczej marna). Ale - oczywiście - masz prawo do innego zdania. Baw się dobrze
09-03-2011 20:26 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>To ty tu dla plusów piszesz?

Ja trochę tak, jeśli mogę się wtrącić


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
09-03-2011 20:56 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>>To ty tu dla plusów piszesz?
>Ja trochę tak, jeśli mogę się wtrącić

A naści
-jad- (18783 punktów)
>A naści

Dziękuję. Te od Ciebie bardzo sobie cenię.

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
09-03-2011 21:22 
 Ocena 1 na 1
neurosurgery (2484 punktów)
>To ty tu dla plusów piszesz?

Aż dałem Ci plusa!
Lubicz (752 punktów)
(zablokowany)
>Co o tym myślicie?
Ja myślę o tym źle. Inicjatywa jest napastliwa z samego założenia. Już sam tytuł jest nie do przyjęcia. Powinien być neutralny, coś w stylu: "wymiana poglądów niewierzących z wierzącymi", a nie rekolekcje dla jednej strony. Rekolekcje urządza się po to, żeby owieczki podtrzymać w wierze w zabobony, bo nie będzie kogo strzyc.
Tak więc warunkiem udziału racjonalistów w tym procederze powinna być co najmniej zmiana tytułu.
romaro (25211 punktów)
>Tak więc warunkiem udziału racjonalistów w tym procederze powinna być co najmniej zmiana tytułu.

Bywa że, zajmując się drobnostkami, tracimy rzeczy ważniejsze.
Lubicz (752 punktów)
(zablokowany)
>Bywa że, zajmując się drobnostkami, tracimy rzeczy ważniejsze.
Arogancja nie jest drobnostką. Moim zdaniem niczego nie tracimy, a i możliwość uzysku jest bardzo wątpliwa.
romaro (25211 punktów)
>Arogancja nie jest drobnostką.

A bo to pierwszy raz?

>Moim zdaniem niczego nie tracimy,

No własnie.

>a i możliwość uzysku jest bardzo wątpliwa.

Po przeczytaniu tego wywiadu pomyślałem, że to tak jakby grać na boisku gospodarzy, gdzie sędzią na boisku, jest ich prezes. Po prostu się wkurzyłem. Uważasz że należy przegrać walkowerem.
Zawsze można mieć nadzieję na rewanż, i tego powinniśmy żądać.





10-03-2011 08:28 
 Ocena 2 na 2
Lubicz (752 punktów)
(zablokowany)
>Zawsze można mieć nadzieję na rewanż, i tego powinniśmy żądać.

W ramach rewanżu proponuję inicjatywę pod tytułem: Podstawy racjonalizmu dla wierzących.
Może u niektórych zaświta iskierka zdrowego rozsądku?
romaro (25211 punktów)
>W ramach rewanżu proponuję inicjatywę pod tytułem: Podstawy racjonalizmu dla wierzących.
>Może u niektórych zaświta iskierka zdrowego rozsądku?

Kieruję się zdrowym rozsądkiem. Dyskusja jest istotnym elementem w poprawie sytuacji. Unikanie dyskusji, to chowanie głowy w piasek. Dla nich (wierzących) w zasadzie najwygodniejszym byłoby, gdybyśmy w ogóle się nie odzywali.

Takie jest moje zdanie

>Co o tym myślicie?

Myślę, że zgadzam się.
Jednogłośnie jestem za, a nawet przeciw. Kto śmie mieć inne zdanie, niech się wypowiada na Fronda.pl.
09-03-2011 19:37 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Inicjatywa jest napastliwa z samego założenia.

Ateista to dla jezuitów ktoś w rodzaju syna marnotrawnego, a rekolekcje byłaby uroczystością jego powrotu:



Jeszcze trochę, a w barach brata Alberta pojawi się dodatkowe okienko: dla głodnych ateistów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Drobner (19539 punktów)
Usunięte przez moderatora
Drobner (19539 punktów)
To może tak:
>obrazek (ważne)
>Jeszcze trochę, a w barach brata Alberta pojawi się dodatkowe okienko: dla głodnych ateistów.

Ja NA PEWNO nie będę się tam żywił.

Drobner, jednocześnie przeciwny propagowaniu pornografii...
Drobner (19539 punktów)
>Cytat:
Zatem, aby mieć całościowy obraz drugiego, trzeba go się go po prostu zapytać.


Ja tam już Ich dobrze znam i bez pytania...

Drobner, nie z wszystkimi rozmowny...
09-03-2011 19:17 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
Co się stało się ...

Pozdrawiam
09-03-2011 19:27 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Co się stało się ...
A znasz-li Ty np. p. Lewandowskiego Jana?
To mi wystarcza

Drobner, obserwator owiec (czarnych wśród czarnych).
DEmonizer (4893 punktów)
Ten od Trynitarian? Tego coś tam troszkę poczytywałem ...

Pozdrawiam
Drobner (19539 punktów)
Usunięte przez moderatora
diogenes (42753 punktów)
>Co o tym myślicie?

Cytat:
[śmiech]



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
DEmonizer (4893 punktów)
Genialne.

Cytat:
Paweł Kowalski SJ
"W historii znamy szkodliwą w dłuższym okresie zasadę Nihil novi, rozumianą potocznie jako "Nic o nas bez nas"."

Prawdziwy intelektualista.

Dalej tylko może już być:
Panta Rhei, czyli tłumacząc: Płynę sobie łódką.

Pozdrawiam
09-03-2011 19:48 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>"W historii znamy szkodliwą w dłuższym okresie zasadę Nihil novi, rozumianą potocznie jako "Nic o nas bez nas"."
>Prawdziwy intelektualista.

Podejrzewam, że mogło mu chodzić o to drugie "Nihil novi", czyli o Nihil novi nisi commune consensu.
09-03-2011 19:54 
 Ocena 6 na 6
DEmonizer (4893 punktów)
Między Nihil novi, a Nihil novi nisi commune consensu jest istotna różnica.

"Nic o nas bez nas" = "nic nowego bez zgody ogółu". Czują się ogółem? Eh łobuziaki ... czyli jednak chodzi o poczucie władzy ... ot specyficzna chęć dialogu.

Pozdrawiam
10-03-2011 12:07 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>"Nic o nas bez nas" = "nic nowego bez zgody ogółu". Czują się ogółem? Eh łobuziaki ... czyli jednak chodzi o poczucie władzy ... ot specyficzna chęć dialogu.

Zupełnie zmieniłeś sens jego wypowiedzi. Oto kontekst:

Cytat:
DEON.pl: Zacznijmy może od bardzo prostego pytania: Co o ateistach może powiedzieć osoba wierząca?

Paweł Kowalski SJ. To nie jest proste pytanie. W historii znamy szkodliwą w dłuższym okresie zasadę Nihil novi, rozumianą potocznie jako "Nic o nas bez nas". W tym powiedzeniu jest jednak coś prawdziwego. Nikt nie zna drugiego tak, jak ja on sam. Zatem, aby mieć całościowy obraz drugiego, trzeba go się go po prostu zapytać.


To bardzo ładna wypowiedź księdza, rzadko spotykana w Polsce. Czy nie jest tak, że znajdujemy przyjemność w dowalaniu klechom i że nie patrzymy co mówi i zawsze szukamy odpowiedniego kija?

Kiedyś tak samo mógł zostać "obity" Stanisław Obirek, kiedy jeszcze był w zakonie, ale chciał rozmawiać z ateistami.
DEmonizer (4893 punktów)

>To bardzo ładna wypowiedź księdza, rzadko spotykana w Polsce. Czy nie jest tak, że znajdujemy przyjemność w dowalaniu klechom i że nie patrzymy co mówi i zawsze szukamy odpowiedniego kija?

Coś w tym może i jest. Moja racja jest mojsza. A z drugiej strony jaką sobie reputację wyrobiła pewna grupa, to już i na "mądre" jednostki się nie zwraca uwagi. Ładnie brzmi: Klerofobia.

Pozdrawiam
15-03-2011 10:17 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
>A z drugiej strony jaką sobie reputację wyrobiła pewna grupa, to już i na "mądre" jednostki się nie zwraca uwagi. Ładnie brzmi: Klerofobia.
Zaraz tam klerofobia! Zauważenie pozytywów to cenna umiejętność i trzeba ją pielęgnować, ale wszelkie pozytywy wynikają z normalnych, ogólnoludzkich cech i wartości, a nie z księdzostwa katolickiego.
Ksiądz, choćby poza tym był moim ulubionym Tischnerem to zawsze jest
- nieukiem opisującym świat na podstawie urojeń, których nie planuje weryfikować,
- pasożytem żerującym na łatwowierności innych,
- katem cudzych umysłów i charakterów (choć sam często jest też ofiarą),
- ...eee... wystarczy.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
10-03-2011 10:14 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Podejrzewam, że mogło mu chodzić o to drugie "Nihil novi", czyli o Nihil novi nisi commune consensu.
Prawdopodobnie o to mu ostatecznie chodziło. To może nie tyle łaciny, ile historii nie zna.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Rafaela (2059 punktów)
Teoretycznie ciekawa inicjatywa, ale obawiam się praktyki.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
09-03-2011 19:26 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Teoretycznie ciekawa inicjatywa, ale obawiam się praktyki.

Teoria, która nie wyrasta z praktyki, to spekulacja.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
setarkos (10757 punktów)
>Teoria, która nie wyrasta z praktyki, to spekulacja.
Może z wyjątkiem niektórych spekulacji naukowych, które mogą skutkować praktyką (np. laser).
astrotaurus (12445 punktów)
>>Teoria, która nie wyrasta z praktyki, to spekulacja.
>Może z wyjątkiem niektórych spekulacji naukowych, które mogą skutkować praktyką (np. laser).
No przecie diogenes nie zmieszał spekulacji z błotem! Wiele z nich jest błogosławionych skutkami praktycznymi - i dopiero wtedy stają się teorią.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
astrotaurus (12445 punktów)
>Co o tym myślicie?

Zawsze powtarzam: Warto rozmawiać!
Jak się będą kręcić w kółkach modlitewnych, to w życiu nie usłyszą racjonalistycznej myśli.
Nieraz byłem ewangelizowany, choć często kończyło się to choćby fragmentaryczną deewangelizacją ewangelizatora.

Ludzie w zapałach ewangelizacyjnych najczęściej idą do boju ze śpiewem na ustach, przepełnieni pychą, bo nie wiedzą co ich czeka. Myślą, że spotkają zagubione owieczki złaknione podświadomie ich opieki , a kiedy spotykają świadomych, spokojnych o swą wiedzę ludzi wyłazi ich całe nieuctwo i kompletne nieprzygotowanie do ewangelizacji kogoś powyżej poziomu intelektualnego rozwielitki.
Nawracanie nawróconych i straszenie przestraszonych to jednak nie to samo co przekonywanie myślących.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
rysiek (4593 punktów)
>Co o tym myślicie?
Timeo Danaos...
Amol (692 punktów)
>Co o tym myślicie?

Jezu i ci mają zwalczać reformację?

Poważnie. Inicjatywa dobra, brak patronatu słuszny. Według mnie, jeśli organizuje się dialog pomiędzy niewierzącymi, a wierzącymi, to organizatorami powinni być: ateista i jezuita. Nie jezuita, jezuita. Wspólnie racjonalista i religia tv, radio emaus, nie osobno. W ogóle, co to za nazwa? Sugerują, że ateiści mieliby dokonać duchowej odnowy? Lepszą nazwą, było by jedno słowo "Dialog"?

Spróbuję porozmawiać. Choć narażam się na różne stwierdzenia typu:

>- "Może widząc Go dojdzie do wniosku że to tylko jego mózg, któremu brakuje tlenu płata mu figle i zostanie wierny swojemu ateizmowi, ale tym razem już na wieczność - w ciemności i samotności."

>- na całe szczęście nie okaże się, że Boga nie ma

>- Chwała Jedynemu on moim pasterzem

Zacznijmy organizować podobne dialogi.
Medieval (3004 punktów)

>Co o tym myślicie?

Będą nam udzielać lekcji, ponownie.
Meretseger (61860 punktów)
Cytat:
Paweł Kowalski SJ. To nie jest proste pytanie. W historii znamy szkodliwą w dłuższym okresie zasadę Nihil novi, rozumianą potocznie jako "Nic o nas bez nas".

Po tym zdaniu odpadłam i dalej już nie czytałam. Jezuita, a łaciny nie zna. O tempora, o mores...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
10-03-2011 09:25
 Ocena 9 na 11
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Co o tym myślicie?

Czasu szkoda. Na czym taki "dialog" polegać miałby? Żeby tabliczkę mnożenia negocjować, czy co?
Z muzułmanami niech sobie dialogują - np. o tym dlaczego litania loretańska bardziej zbożna jest od ramadanu i odwrotnie. Czy jakoś tak.


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
10-03-2011 10:23 
 Ocena 3 na 3
Medieval (3004 punktów)
>Czasu szkoda. Na czym taki "dialog" polegać miałby? Żeby tabliczkę mnożenia negocjować, czy co?

Poruszyłbym konkretne sprawy społeczne. Może ich poprosić żeby wycofali się z przedszkoli, bo oddzielenie dzieci od grupy na czas lekcji religii często kończy się dużą przykrością dla dzieci i rodziców.
10-03-2011 10:31 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Poruszyłbym konkretne sprawy społeczne.

Na taki numer nabrać się nie dadzą - gdy do obrony własnego interesu przychodzi, racjonalizm pierwszej wody budzi się w nich natychmiast .

>Może ich poprosić

Jak wyżej .

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
10-03-2011 10:52 
 Ocena 4 na 4
Medieval (3004 punktów)
>>Poruszyłbym konkretne sprawy społeczne.
>Na taki numer nabrać się nie dadzą - gdy do obrony własnego interesu przychodzi, racjonalizm pierwszej wody budzi się w nich natychmiast .
>>Może ich poprosić
>Jak wyżej .

Mimo wszystko obstawałbym przy takich tematach i absolutnie się od nich nie oddalał, bo to konkrety a nie rozważanie o naturze dobra i zła.

Zwróciłbym uwagę, że osoby niewierzące finansują działalność KRK w Polsce i czy można ich prosić o interwencję w tej sprawie. Postulowałbym wprowadzenie niewielkiego podatku dla wiernych. Zapytałbym, czy są patriotami ? Jeśli tak, czy mogliby wejść do powszechnego systemu emerytalnego i zdrowotnego? I tak dalej, i tak dalej...
10-03-2011 10:56 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Taka próba rozmowy zakończyłaby się (obawiam się) bardzo szybko. W Polskę poszedłby lament, że wstrętni ateiści chcą Kościół do podziemia zagnać

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
10-03-2011 11:58 
 Ocena 4 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mimo wszystko obstawałbym przy takich tematach i absolutnie się od nich nie oddalał, bo to konkrety

Jasne - postulować należy prawne zrównanie Krk z innymi klubami miłośników literatury fantastycznej.

>Zwróciłbym uwagę, że osoby niewierzące finansują działalność KRK w Polsce

Kościelni świetnie o tym wiedzą - i opisany stan rzeczy chwalą sobie in excelsis Deo .

>i czy można ich prosić o interwencję w tej sprawie.

Prosić - można. Lubią to .

>Postulowałbym wprowadzenie niewielkiego podatku dla wiernych.

Przecież nie zwariowali, w każdym razie - nie aż tak.

>Zapytałbym, czy są patriotami ?

Nawet nie próbuj. Męczeństwem Smoleńskim zgaszą Cię w sekundę. A numerów tego typu mają całe wagony.

>Jeśli tak, czy mogliby wejść do powszechnego systemu emerytalnego i zdrowotnego?

Nie mogliby, bo KAPŁAN przecie nie powszechny a Święty jest, kurna .


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
10-03-2011 13:58 
 Ocena 3 na 3
Medieval (3004 punktów)
Big, ja to wszystko wiem i boli mnie trochę, że uważasz mnie za głupka.
Niczego od nich nie oczekuję, nie jestem taki naiwny. A już na pewno nie rozwiązania tych problemów, o których przykładowo pisałem. Oczekuję tylko ich publicznej odpowiedzi na trudne pytania, na realne problemy.

Jeśli debata będzie publiczna to właśnie do publiczności skierowana będzie nasza informacja. A ta musi być prosta i szczera jak twarz Adama Małysza. Natomiast w dopie mam opinię Jezuitów i ich dziewczyn.
10-03-2011 16:44 
 Ocena 5 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Big, ja to wszystko wiem

Wiem, że wiesz.

> i boli mnie trochę, że uważasz mnie za głupka.

Nie uważam. Przeciwnie. Najwyraźniej w niewłaściwe formy to wszystko ująłem - sorry.

>Niczego od nich nie oczekuję, nie jestem taki naiwny. A już na pewno nie rozwiązania tych problemów, o których przykładowo pisałem. Oczekuję tylko ich publicznej odpowiedzi na trudne pytania, na realne problemy.

Całkiem inaczej to widzę - od początku "nasza" strona winna mieć świadomość rzeczywistego celu, jakim jest po prostu "NASZE" zwycięstwo - a nie udawać przed samą sobą, że o jakieś zewnętrzne "wspólne" dobro chodzi. Realne problemy skądinąd faktycznie są realne, pamiętać jednak warto, że to co "my" za realne problemy uważamy, dla drugiej strony żadnym problemem nie jest.

>Jeśli debata będzie publiczna to właśnie do publiczności skierowana będzie nasza informacja. A ta musi być prosta i szczera jak twarz Adama Małysza. Natomiast w dopie mam opinię Jezuitów i ich dziewczyn.

Jak zwykle - o wyniku zadecyduje to, kto przekona do siebie milczącą większość. W popieraniu - a przynajmniej w zachowywaniu życzliwej obojętności wobec - kogo milcząca większość swój interes dostrzeże.
Na dłuższą metę perspektywy widzę optymistyczne, w XXI wieku gros mieszkańców Kraju-nad-Wisłą nie ma żadnego interesu we wspieraniu idei i struktur stworzonych dla ochrony świata pańszczyźnianego.
Pamiętać warto, że toczy się swego rodzaju "wojna" i obie strony chcą siebie nawzajem pokonać - i mają w tym rację. Wywołany w otwarciu wątku koncept jakowegoś "dialogu", szukania "tego, co łączy, nie tego, co dzieli", "wspólnego dobra", "tego, że chodzi nam tak naprawdę o to samo, a tylko skutkiem uprzedzeń i stereotypów się nie rozumiemy" itp. "humanistyczne" pierdoły to - moim zdaniem - jak najzłośliwsze (choć niekoniecznie uświadamiane) mydlenie oczu. W oczywistym celu.


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
10-03-2011 11:29 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)
>>Co o tym myślicie?
>Czasu szkoda. Na czym taki "dialog" polegać miałby?

Swego czasu udzielił na to odpowiedzi ks. Józef Tischner:
Dialog w Kościele to dialog dupy z kijem
PanBuk (6257 punktów)
>Co o tym myślicie?

myślimy, ze zaczyna być pusto w Kościołach, czego konsekwencja będzie wzmożona aktywność marketingowa...
po Facebooku widać że szukanie będzie bardzo intensywne: tu przykład że i barwne...

Cytat:

Karetka na sygnale przyjechała do mężczyzny, który - jak się wydawało mieszkańcom ulicy Palacza w Poznaniu - zginął pod kołami samochodu...
....Dyrektor zaznaczył, że był to niepotrzebny wyjazd karetki.


"Trup" zachęcał do rekolekcji

Facebook? Ulica? Łapanka?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
10-03-2011 17:55 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)

>myślimy, ze zaczyna być pusto w Kościołach, czego konsekwencja będzie wzmożona aktywność marketingowa...
>po Facebooku widać że szukanie będzie bardzo intensywne: tu przykład że i barwne...


Film "Dogma" okazał się proroczy
Amol (692 punktów)
>www.deon.p(*)iewierzacych-na-facebooku.html

>Co o tym myślicie?

Patrząc na artykuły i komentarze, widzę monolog zamiast dialogu. Publikują artykuły Ratzingera i wszystko jest, że tak powiem z przewagą dla boga.

>W przyszłym tygodniu będziecie mogli porozmawiać o ateizmie i o rekolekcjach na antenie Religia.tv.

>Widzimy, że lubicie dyskutować. Dlatego też na wieczorek polecamy pewien artykulik. Warto zrobić sobie dobrą herbatkę i przeczytać w całości
"Ateizm i ratująca siła wątpliwości".

Nie widzę artykułów tej "drugiej strony", ponieważ jej po prostu nie ma!!!

Postaram się coś tam powypisywać, pokazać że ateiści istnieją i mają się całkiem dobrze. Rhotax7 lubi działać podobnie, ale głównie telefonować . Piszecie posty na racjanaliście.pl, tam też można. Namieszać im w głowach, niech się naprawdę wysilą.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Patrząc na artykuły i komentarze, widzę monolog zamiast dialogu.

No bo ta inicjatywa rozpocznie się 20 marca i będzie trwała wyłącznie na facebooku przez 10 dni. I wówczas mają być dwie strony.
Amol (692 punktów)
>>Patrząc na artykuły i komentarze, widzę monolog zamiast dialogu.
>No bo ta inicjatywa rozpocznie się 20 marca i będzie trwała wyłącznie na facebooku przez 10 dni. I wówczas mają być dwie strony.

Pisałem opierając się, o obserwacje dotyczące przygotowań. Zachęcam do wzięcia udziału. Jak człowiek ma dojść do tego, że jest w błędzie, jeżeli sam tego błędu nie widzi. Możemy pokazać własną siłę. Nie reprezentując racjonalistę.pl, ale siebie i swój światopogląd. Zgadzam się z tym, że organizacja jest beznadziejna, a sama nazwa i wywiad wskazują na jakąś próbę nawracania. Jak pojawi się jeden ateista na krzyż, to zostanie zaszczuty i skuli się w kącie, przez ludzi którzy współczują nam z powodu braku doznań Jego obecności.
11-03-2011 08:54 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>No bo ta inicjatywa rozpocznie się 20 marca i będzie trwała wyłącznie na facebooku przez 10 dni.
Część populacji (ta niefejsbukowa) jest z debaty automatycznie wyłączona.
Z drugiej strony może to i lepiej...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
astrotaurus (12445 punktów)
Dzisiaj 20... czy ja jakiś niekumaty, czy tam jeszcze nic nie ma....?

E:
Jakiś "wstęp" A. Kornaszewskiego, ale nie na zapowiadany temat... to chyba jeszcze nie czas. Strasznie to nieczytelne!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Artaso (380 punktów)
>>Póki co zapraszamy do dyskusji: moje świadectwo nie/wiary. Wierzysz? Dlaczego? Od kiedy? Nie wierzysz? Co Cię do tego skłoniło?

Co mnie do czego skłoniło? Co mnie skłoniło do niebiegania boso w lesie zimą?
Oj, kiepsko się zaczyna.
Amol (692 punktów)
>Oj, kiepsko się zaczyna.

Główne publikacje prezentują punkt widzenia agnostyka i katolika. Niestety agnostyk ciągle "słodzi" katolikowi, odnosi się do niego OGROMNYM szacunkiem i to zajmuje pół jego publikacji. Zupełne nie potrafi pokazać "siły" człowieka niewierzącego. Nie neguje istnienia boga, biblijnych sprzeczności, odnosi się z pokorą do katolika, jego jedyny powód niewiary: brak uniesień, odczuć, emocji religijnych. Oczywiście wiara nie jest sprzeczna z nauką. Brakuje tutaj punktu widzenia ateisty.

Zresztą, dyskusja bez punktu widzenia ateisty nie ma sensu. Przecież nie będą jezuici wkładać sobie nóż w plecy.
23-03-2011 13:25 
 Ocena 1 na 1
Artaso (380 punktów)
>Główne publikacje prezentują punkt widzenia agnostyka i katolika. Niestety agnostyk ciągle "słodzi" katolikowi, odnosi się do niego OGROMNYM szacunkiem i to zajmuje pół jego publikacji. Zupełne nie potrafi pokazać "siły" człowieka niewierzącego.

Ja się właśnie spodziewałem merytorycznej dyskusji, konkretów, a nie nawału historyj z życia, które są dla tematu kompletnie nieistotne. Z drugiej strony jak się nad tym zastanowić to "wierząca strona" w faktycznej dyskusji leży i kwiczy, więc pewnie zachowawczo trzymają się bezpiecznego obszaru.
28-03-2011 00:38 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>Brakuje tutaj punktu widzenia ateisty.
>Zresztą, dyskusja bez punktu widzenia ateisty nie ma sensu. Przecież nie będą jezuici wkładać sobie nóż w plecy.

Ech, te wstępniaki jezuity i agnostyka to takie beztreściowe eseje, a nie jakiekolwiek stanowiska do dyskusji.
A wierzący tam sztampowi i jałowi. W ogóle mało który wierzący potrafi mnie zmusić do wysiłku umysłowego (kiedyś, kiedy mniej wiedziałem potrafili i wydawali mi się ciekawsi ), a na facebooku jeszcze nic mi nie zaiskrzyło.

Doceniam natomiast łagodność cenzury organizatorów. Łykają przaśny język z brutalnymi treściami bez oporów.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365