 |
Dyrektor szkoły zaprasza na rekolekcje - 0 zażenowania Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-03-2011 15:09 | Przemysław Szczygielski (26 punktów) | Dyrektor szkoły zaprasza na rekolekcje - 0 zażenowania
16 na 16 | Witam,
Nie powiem, co mnie strzeliło, gdy w zeszycie dziecka zastałem kartkę informującą mnie w dużym skrócie, że przez 3 dni nie będzie lekcji z powodu rekolekcji (pierwsza klasa podstawówki!) i że dyrektor uniżenie zaprasza mnie do udziału.
Ponieważ nie chcę na forum w pierwszym moim poście rzucać bluzgami, proszę tylko o krótką poradę:
- Do kogo pisać list pełen oburzenia?
- Na jakie artykuły prawne się powołać?
- Czy można zrobić z tego większą awanturę np. przez HFPC?
Z góry dziękuję,
Przemysław Szczygielski | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >- Do kogo pisać list pełen oburzenia?
Do właściwego kuratorium, z "do wiadomości" Racjonalista.pl
>- Na jakie artykuły prawne się powołać?
Na konstytucyjną zasadę bezstronności religijnej państwa. Poczytaj nasze interwencje szkolne.
>- Czy można zrobić z tego większą awanturę np. przez HFPC?
Jeśli kuratorium zignoruje sprawę. Wówczas warto posłać także do innych mediów. Ale w takich sprawach kuratoria raczej korygują nadgorliwe władze szkoły. Tak czy inaczej interwencję należy napisać.
|
|
 | | Scorp (5381 punktów) |
>Tak czy inaczej interwencję należy napisać.
Jeżeli szkoła nie jest katolicka? -
|
|
 | | Przemysław Szczygielski (26 punktów) | >>- Do kogo pisać list pełen oburzenia? >Do właściwego kuratorium, z "do wiadomości" Racjonalista.pl >>- Na jakie artykuły prawne się powołać? >Na konstytucyjną zasadę bezstronności religijnej państwa. Poczytaj nasze interwencje szkolne. >>- Czy można zrobić z tego większą awanturę np. przez HFPC? >Jeśli kuratorium zignoruje sprawę. Wówczas warto posłać także do innych mediów. Ale w takich sprawach kuratoria raczej korygują nadgorliwe władze szkoły. >Tak czy inaczej interwencję należy napisać.
Dziękuję, a mógłbym jeszcze prosić o parę linków do interwencji? No i zapytam jeszcze o ton i wymowę listu, bo przyznam się, że wersja, którą mam w tej chwili ociera się o obrazę uczuć religijnych (o ile słowo "gusła" już się do tego kwalifikuje) i nie wiem, czy racjonalista chciałby być podany w "do wiadomości" czegoś takiego...
|
|
|  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Dziękuję, a mógłbym jeszcze prosić o parę linków do interwencji?Tutaj zobacz: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7405Tam nie ma odwołania do bezstronności z konstytucji. Ale warto wstawić ten artykuł z konstytucji. Łatwo go odnaleźć, bo jest blisko początku. > No i zapytam jeszcze o ton i wymowę listu, bo przyznam się, że wersja, którą mam w tej chwili ociera się o obrazę uczuć religijnychOstrą reakcję na to pismo można wysłać do samego nadawcy, czyli dyrekcji. Ale niewiele to da, poza rozładowaniem emocji. Aby wywrzeć odpowiednią presję na zmianę praktyki należy odwołać się wyżej. Minimum to kuratorium. W razie dalszych problemów, można pisać do MEN. PS. Pamiętaj o wycinaniu zbędnych cytowań poprzednika.
|
|
|  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | Najważniejsze jest zachowanie spokoju i własnego zdrowia psychicznego. Jak wszystkie tego typu sprawy polecam kontakt z pozostałymi rodzicami postawionymi przed wyborem samodzielnej opieki nad własnymi dziećmi. I tu też prosić szkołę o kontakt z nimi, ewentualnie przygotować własne listy tak by szkoła tylko je rozdała dzieciom rodziców.
|
|
5 na 5 | maruda (5550 punktów) | Brak jeszcze jednej informacji, jaki jest "stosunek" dziecka do lekcji religii. Jeżeli jest zapisane to ma te trzy dni zapełnione. Jeżeli dziecko nie uczestniczy w "zbożnym dziele" to inna sprawa, po oburzeniu przyjmuje że nie uczestniczy. Odpowiedź na szybko posiłkując się podanymi pod poniższym linkiem przepisami znalazłem: Cytat: Dziennik Ustaw z 2004 r. Nr 256 poz. 2572 USTAWA z dnia 7 września 1991 r. O systemie oświaty Art. 12. 1. Publiczne przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadgimnazjalne na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie. 2. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania w porozumieniu z władzami Kościoła Katolickiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych kościołów i związków wyznaniowych określa, w drodze rozporządzenia, warunki i sposób wykonywania przez szkoły zadań, o których mowa w ust. 1. Cytat:ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ
z dnia 14 kwietnia 1992 r.
w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach publicznych. § 10. 1. Uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeżeli religia lub wyznanie, do którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. Pieczę nad uczniami w tym czasie zapewniają katecheci. Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą. 2. O terminie rekolekcji dyrektor szkoły powinien być powiadomiony co najmniej miesiąc wcześniej. 3. Jeżeli na terenie szkoły prowadzona jest nauka religii więcej niż jednego wyznania, kościoły i związki wyznaniowe powinny dążyć do ustalenia wspólnego terminu rekolekcji wielkopostnych. W ww. ustawach nie ma nic na temat zwolnienia z lekcji uczniów nieuczestniczących w religii. Szkoła powinna zapewnić im spędzenie tego czasu w jakiś zorganizowany sposób.
|
|
 | 3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Brak jeszcze jednej informacji, jaki jest "stosunek" dziecka do lekcji religii.
Z informacji wynika, że zaproszenie było skierowane do rodzica. To jest forma propagandy religijnej z udziałem dyrekcji jako promotorów praktyk religijnych.
|
|
|  | | maruda (5550 punktów) | Mój błąd, źle zrozumiałem. Myślałem że chodzi o dziecko, nie rodzica.
|
|
-7 na 7 | przemek22 (-6 punktów) | >Witam, >Nie powiem, co mnie strzeliło, gdy w zeszycie dziecka zastałem kartkę informującą mnie w dużym >skrócie, że przez 3 dni nie będzie lekcji z powodu rekolekcji (pierwsza klasa podstawówki!) i że >dyrektor uniżenie zaprasza mnie do udziału. >Ponieważ nie chcę na forum w pierwszym moim poście rzucać bluzgami, proszę tylko o krótką poradę: >- Do kogo pisać list pełen oburzenia? >- Na jakie artykuły prawne się powołać? >- Czy można zrobić z tego większą awanturę np. przez HFPC? >Z góry dziękuję, >Przemysław Szczygielski
Nie potrafisz zadzwonić i odmówić ? Czy chęć zaistnienia jako "lepszy, bo niewierzący"(bo tak to rozumiem) jest tak silne, że musisz całemu światu pokazać jak bardzo ktoś krzywdzi twoją osobę?
|
|
 | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | >Nie potrafisz zadzwonić i odmówić ? Czy chęć zaistnienia jako "lepszy, bo niewierzący"(bo tak to rozumiem) jest tak silne, że musisz całemu światu pokazać jak bardzo ktoś krzywdzi twoją osobę? >
Primo - kasuj niepotrzebne cytaty. Secundo - w cywilizowanych rejonach tego świata obowiązuje zasada mówiąca, że nie należy narzucać innym swoich przekonań religijnych, a nachalne zapraszanie do udziału w religijnych ceremoniach pod narzucanie właśnie podpada. Tertio - nie jesteśmy jeszcze - na szczęście - państwem wyznaniowym, a szkoła, o której mówi autor wątku, zdaje się, jest szkołą publiczną. W instytucjach państwowych reklamowanie jakiejkolwiek religii jest zachowaniem nagannym.
|
|
 | 7 na 7 | Przemysław Szczygielski (26 punktów) | Nie, nie. Mierzi mnie tylko, że szkoła, instytucja mająca krzewić oświatę, promuje gusła i zabobony. I że robi to całkiem bezwstydnie.
|
|
 | 2 na 2 | Banita (115 punktów) |
> Nie potrafisz zadzwonić i odmówić ? Czy chęć zaistnienia jako "lepszy, bo niewierzący"(bo tak to rozumiem) jest tak silne, że musisz całemu światu pokazać jak bardzo ktoś krzywdzi twoją osobę?> Nikt nie napisał "lepszy bo niewierzący" ,myślę,że raczej ty uważasz się za gorszego-wierzącego...i słusznie
|
|
 | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >Nie potrafisz zadzwonić i odmówić ? Czy chęć zaistnienia jako "lepszy, bo niewierzący"(bo tak to rozumiem) jest tak silne, że musisz całemu światu pokazać jak bardzo ktoś krzywdzi twoją osobę? A jak bardzo musiałby być skrzywdzony autor pytania, aby wolno mu było poskarżyć się? Czy wystarczyłoby, aby pan dyrektor raczył go własnoręcznie spoliczkować? Nie zadzwonić i nie odmówić, a nie odezwać się, czy to byłaby wielka obraza osoby pana dyrektora?
|
|
5 na 5 | spellbinder (8577 punktów) | Rekolekcje to był dla mnie czas kabaretu. Raz w życiu byłem na tym teatrzyku i zostałem wyproszony, bo nie mogłem powstrzymać śmiechu. Jak miałem 8 lat to też od babci oberwałem w kościele po gębie, właśnie ze względu na to, że to całe synchroniczne klękanie i zawodzenie, nie mówiąc o półśpiewanej formie prowadzenia spektaklu, wielce mnie bawiło (i bawi nadal).
Tak czy siak - ja się tam cieszyłem, jak były te rekolekcje. Mówiłem nawet, że idę, a potem zmywałem się do domu.
|
|
 | 2 na 2 | Ammet (1428 punktów) | Ja będę mieć jutro, alee-jak dla mnie to dzień wolny. Swoją drogą, niedawno mieliśmy święto szkoły. Oczywiście zaczęło się ono od uroczystej MSZY, a jakże. Mszę elegancko olałam z góry na dół chociaż wychowawczyni mówiła, że obecność jest OBOWIĄZKOWA (tak, jestem uczennicą całkowicie świeckiej szkoły, tak) i dobrze było, jak lekcje zaczynały się od wspólnej modlitwy.
|
|
4 na 4 | Koraszewski (82900 punktów) | To raczej "głośne myślenie", myślę, że wysłałbym niezwykle uprzejmy list do dyrektora szkoły z prośbą o informacje jakie szkoła przygotowała zajęcia dla dzieci, które nie są przygotowywane do roli świętego i którym rodzice wolą zapewnić dobrą oświatę. Oczywiście nie wyczerpuje to możliwości innych listów.
|
|
 | 1 na 1 | Ammet (1428 punktów) | To odpowiedzą, że kultywują tradycję. Taką odpowiedź usłyszał mój ojciec jak zapytał, z jakiej racji wycieczka do Częstochowy żeby pomodlić się przed maturą jest obowiązkowa (tak, jakbym bez pomocy Najświętszej Panienki nie była w stanie matury napisać).
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Ups... ale chyba nie pojedziesz? To znaczy, pojechać możesz, wycieczka dobra rzecz, ale nie żeby się modlić. Swoją drogą, od kiedy to wycieczki* do Częstochowy są jakąś przedmaturalną tradycją? Za moich czasów** przed maturą była studniówka, a po maturze bal i to była tradycja. Za czasów mojej córki*** też nie było mowy o żadnej Częstochowie, do nauki gonili, a nie na "pielgrzymkę". Częstochowa... błeeee...
* wg mnie lepsze są Bieszczady, niekoniecznie przed samą maturą ** zamierzchłych *** 6 lat temu
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Swoją drogą, od kiedy to wycieczki* do Częstochowy są jakąś przedmaturalną tradycją?Może od wtedy? 
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| |  | 2 na 2 | Ammet (1428 punktów) | >Ups... ale chyba nie pojedziesz? To znaczy, pojechać możesz, wycieczka dobra rzecz, ale nie żeby się modlić.
Nie pojade, bo jak napisze dobrze maturę, to mi będą mówić, że to nie ja napisałam, tylko Najświętsza Panienka przeze mnie przemawiała. Poza tym poszłam do świeckiej szkoły, jakbym chciała ze szkołą po kościołach się włóczyć, to bym poszła do jakiejś o profilu katolickim czy jakimś takim.
To taka chwalebna tradycja naszej szkoły. Niby szkoła świecka, dyrektor młody, ale chyba bez nutki konserwowych tradycji się nie obejdzie.
|
|
| |  | | Przemysław Biegański (845 punktów) | > Częstochowa... błeeee...A dlaczegóż to Częstochowa błeee?! Pozwolę sobie przypomnieć, jako Częstochowianin, że a) miasto Częstochowa nie jest tożsame z klasztorem Paulinów na Jasnej Górze, b) mamy sporo innych interesujących miejsc zarówno w samym mieście jak i w bliskiej odległości - m.in. zamek w Olsztynie, Jurę Częstochowską z Rezerwatem Przyrody Sokole Góry i 173 jaskiniami z najgłębszą jaskinią Studnisko, przepiękną Koralową... Wiele interesujących klubów - polecam np Teatr from Poland, Zero, Rura, pubów - Tower, Carpe Diem , że wymienię tylko kilka... Nawet jeśli zapędzą kogoś na taką "wycieczkę" może się spokojnie urwać "na miasto". Zresztą tak na oko z 90% ofiar maturalnych pielgrzymek właśnie to robi
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Zwracam honor i kajam się za użycie niesprawiedliwego skrótu myślowego  Częstochowa sama w sobie to piękne miasto. Klasztor zresztą też niczego sobie. Tylko te pielgrzymki... PS. W Olsztynie i jaskiniach byłam, ale jakoś mi się z Częstochową nie kojarzą.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | | Ammet (1428 punktów) | >Tylko te pielgrzymki...
Właśnie pomyślałam sobie, że jakbym mieszkała w Częstochowie i dziennie przechodziłoby mi ileś tam wyjących pielgrzymek pod oknem...<wzdryga>
Hm, w sumie w Lourdes i Fatimie już byłam (turystycznie), a w Częstochowie nie.
|
|
| Kowalski (2244 punktów) | Dyrektorem w szkole Twojego dziecka jest nadgorliwy idiota. Niestety, większość z nas ma ten sam problem.
|
|
 | 1 na 1 | Arzof (45 punktów) | Niestety z roku na rok coraz więcej idiotów w polskiej oświacie, więc takich problemów będzie jeszcze więcej. Wiadomo, że czego to wynika, ale skutki zatrważają.
|
|
4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Czy dziecko uczęszcza na lekcje religii? Jeżeli nie, można napisać protest, jeżeli tak, uprzejmie odmówić osobistego udziału w rekolekcjach.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ja lubiłem rekolekcje w liceum bo wypadały wiosną, idealnie żeby po skróconych lekcjach przed feriami skoczyć na piwo.
Natomiast w gimnazjum zdarzało się, że bez zapowiedzi dyrektor anulował lekcje np. bo był dzień patrona i do kościoła. W efekcie musiałem iść do kościoła mimo że miałem szorty nie zakrywające kolan! Paranoja jakaś, w tych wszystkich spędach bezwzględnie chodzi tylko o statystykę.
Największy problem jest w tym, że zapewne rada rodzicielska okazuje pełne poparcie dyrektorowi, nie wspominając o kuratorium.
Najgrzeczniej byłoby najpierw napisać do dyrektora, że nie życzy Pan sobie tego typu zabiegów, ze względu na to, że jest Pan niewierzący (czy po prostu niezainteresowany) i zapytać do której będzie czynna świetlica, żeby Pan wiedział, o której może swoje dziecko odebrać.
Jeśli szkoła nie przewidziała opcji opieka dla niezainteresowanych to nalegam żeby napisać do kuratorium.
Proszę dać znać na forum jak efekty.
PS. Proszę zachować zimną krew.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| immune.ltd (1783 punktów) | Panie Przemysławie oprócz rad forumowiczów warto też przeprowadzić rozmowę z dyr. w przypadku mojego syna to poskutkowało, owszem sprawy nie załatwiło, ale przynajmniej szkoła wie, że nie wszyscy to akceptują.
|
|
 | | Arzof (45 punktów) | A chłopak później nie miał problemów?
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | > A chłopak później nie miał problemów?na szczęście w tym przypadku obyło się bez osobistych wycieczek pedagogów
|
|
| Rafaela (2059 punktów) | Dla mnie za mało istotnych informacji w Twojej wypowiedzi. Nie wiem czy oburzyłeś się, bo:
1. dziecko ma uczestniczyć 3 dni w rekolekcjach, a wiec nie będzie się uczyć w tym czasie czyli straci czas, 2. dziecko ma uczęszczać na rekolekcje, a jest niewierzące i nie chodzi na lekcje religii, 3. przez czas rekolekcji zmuszony jesteś zapewnić opiekę swojemu dziecku, bo szkoła takiej nie zapewnia uczniom, które w rekolekcjach nie biorą udziału, 4. dostałeś zaproszenie na rekolekcje jako rodzić?
Jeśli to szkoła publiczna, a taką zapewne jest, jak się domyślam, to nie ma przymusu brania udziału w rekolekcjach, tak samo jak nie ma przymusu uczęszczania na lekcje religii. Natomiast jeśli nie wyraziłeś sprzeciwu na uczenie się religii, a w konsekwencji Twoje dziecko przystąpi w następnej klasie do pierwszej komunii to nie rozumiałabym Twojego wzburzenia. W przypadku, gdy dziecko wychowujesz z dala od religii i nie chodzi na te lekcje, wyraź sprzeciw przed dyrektorem i kuratorem, najlepiej w formie pisemnej. Jednak nie oczekiwałabym na Twoim miejscu jakiegoś wielkiego kalania, a co najwyżej przeprosin za niefortunne (modne słowo) zachowanie dyrektora szkoły.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|