 |
Nazizm, faszym, nacjonalizm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-04-2011 14:24 | Rilam (37 punktów) | Nazizm, faszym, nacjonalizm
3 na 5 | Nazizm, faszyzm, nacjonalizm
Te trzy pojęcia w polskich mediach pojawiają się nad wyraz często. Ich natężenie wzrasta wraz ze zbliżającym się Świętem Niepodległości. Wtedy po raz kolejny następuje podział na faszystów i antyfaszystów, ale o co w tym tak naprawdę chodzi? W przylepianiu etykietek lubuje się szczególnie Gazeta Wyborcza i środowiska związane z SLD. Potrafią one w jednej wypowiedzi nacjonalistów nazwać nazistami i faszystami. Tu przejawia się niekonsekwencja. Te trzy nurty różnią się od siebie zasadniczo. Nazizm głosi supremację jednej rasy- aryjskiej, więc nie narodu. Aryjczykiem mógł być Niemiec, Norweg, Belg czy Francuz. Nazizm głosił pogardę do Żydów i Słowian. Nacjonaliści nie mają z tym nurtem nic wspólnego, bo nie wyraża on ani pochwały dla narodu, a przy okazji głosi nienawiść. Dalej idąc lewicowe środowiska okrzyknęły nacjonalistów faszystami. Nurt ten choć na pewno bliższy nacjonalizmowi niż nazizm choćby z powodu braku rasizmu. Jednak dla faszyzmu najwyższą wartością jest nie naród, a państwo. To zasadnicza różnica, dobro państwa nie zawsze jest dobrem narodu na co narodowcy zgodzić się nie mogą. Nacjonalizm głosi miłość do narodu przy zachowaniu wolności każdej jedności. Nawiązuje do doktryny konserwatywnej poprzez szacunek do tradycji, historii, silny związek z Kościołem oraz sprzeciwia się zjawiskom takim jak lobby homoseksualne czy aborcyjne. Jako przykład możemy podać cytat jednego z wybitnych polskich nacjonalistów Jana Mosdorfa, który zginął w Auschwitz za pomoc Żydom:
„Dla jednych jesteśmy reakcjonistami, konserwatystami, klerykałami i fanatykami dla innych jesteśmy radykałami, ateuszami, oportunistami. Dla nas te podziały nie istnieją. Jesteśmy konserwatystami prawda, bo uważamy za rzecz konieczną i zdrową pielęgnowanie tradycji, kultury, życia rodzinnego i łączności z polską przeszłością. Ale jesteśmy też postępowcami, bo idziemy śmiało naprzód, bez przesądów odrzucając wszystko, co jest szkodliwe dla narodu.” (Akademik i Polityka, 1926)
Pokazał on też jak już w czasach Polski międzywojennej polscy nacjonaliści odcinali się od faszyzmu i nazizmu:
„Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować.”
Kolejnym problemem w polskim społeczeństwie jest błędne przydzielanie niektórych osób do poszczególnych grup. Osoby widzące skinheada momentalnie przylepiają mu etykietkę „nacjonalista”. To często nieprawda. Przykładem może być ubiegłoroczny Marsz Niepodległości gdzie wszelkiego rodzaju transparenty o treści agresywnej lub nazistowskiej zostały niedopuszczone. Mimo to Marsz przez GW został okrzyknięty faszystowskim mimo, że to „blokada” zaatakowała Marsz i policję, a nie na odwrót i to „antyfaszyści” w sporej grupie napadli na dwóch nacjonalistów udających się na marsz.
By jeszcze raz podkreślić szafowanie przymiotnikiem faszystowski w polityce i mediach przytoczę cytat Georga Orwella, który z nacjonalistami walczył podczas wojny domowej w Hiszpanii mimo to wskazał na nadużywanie tego słowa:
„Słowo "faszyzm" – będące w powszechnym użytku – pozbawione jest niemal zupełnie znaczenia. Słyszałem, jak "faszyzmem" nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków, Komitet 1922, Komitet 1941, Kiplinga, Gandhiego, Czang-Kai-Szeka, homoseksualizm, audycje radiowe Priestleya, schroniska młodzieżowe, astrologię, kobiety, psy – i nie pamiętam co jeszcze” (Tribune, 24 marca 1944)
To moja pierwsza notka na tym serwisie i nie spotkam się prawdopodobnie z przychylnością. Mimo wszystko środowisko tego serwisu jest nastawione z ogromną wrogością do jakiejkolwiek prawicy co niestety nie pozwala na rzeczową dyskusję jednak mimo to spróbuję.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | spellbinder (8577 punktów) | > To moja pierwsza notka na tym serwisie i nie spotkam się prawdopodobnie z przychylnością. Mimo> wszystko środowisko tego serwisu jest nastawione z ogromną wrogością do jakiejkolwiek prawicy co> niestety nie pozwala na rzeczową dyskusję jednak mimo to spróbuję.Nie rozumiem skąd te obawy - w końcu nic żeś nie napisał, w sensie nie opowiedział się po jakiejś dziwnej stronie. Wyszczególniłeś trzy często używane i powszechnie nierozumiane zwroty. Mógłbyś dodać jeszcze kilka innych - jak choćby "najmniejsza linia oporu" - co mnie akurat szczególnie bawi  I co z tego? Ludzie nie rozumieją, no ludzie z natury tak mają. Spytaj losowego przechodnia o dowolną rzecz wymagającą wiedzy niedostępnej w Teletygodniu, a prawdopodobnie palnie coś głupiego. Natomiast co mi się nie podoba w podejściu nacjonalistów - widzisz... co to jest państwo? Jak można być dumnym z czegoś na co nie miało się wpływu? "Inteligentny" człowiek chwali się swoimi osiągnięciami, a nie tym, że jakiś facet gdzieś tam za granicą pobiegł szybciej niż inny facet, którego również nie widziałeś na oczy. Szacunek do tradycji również uważam za rzecz zbędną i dość komiczną. Tradycja jest zasadniczo zestawem czynności powtarzanym bez pomyślunku. Cel ma - i owszem. Ale już nieco nieaktualny i działający na szkodę strukturze dzisiejszych społeczeństw.
|
|
 | 2 na 2 | Rilam (37 punktów) | >I co z tego? Ludzie nie rozumieją, no ludzie z natury tak mają. Spytaj losowego przechodnia o dowolną rzecz wymagającą wiedzy niedostępnej w Teletygodniu, a prawdopodobnie palnie coś głupiego.
Problem polega na tym, że pojęcia mylą również redaktorzy. Sztandarowym przykładem może być redaktor Seweryn Blumsztajn, który był czołowym opluwaczem marszu niepodległości i nie szczędził epitetów pokroju: "naziści", "faszyści".
>Natomiast co mi się nie podoba w podejściu nacjonalistów - widzisz... co to jest państwo? Jak można być dumnym z czegoś na co nie miało się wpływu? "Inteligentny" człowiek chwali się swoimi osiągnięciami, a nie tym, że jakiś facet gdzieś tam za granicą pobiegł szybciej niż inny facet, którego również nie widziałeś na oczy. Szacunek do tradycji również uważam za rzecz zbędną i dość komiczną. Tradycja jest zasadniczo zestawem czynności powtarzanym bez pomyślunku. Cel ma - i owszem. Ale już nieco nieaktualny i działający na szkodę strukturze dzisiejszych społeczeństw.
Jestem nacjonalistą, może nie tak radykalnym jak niektórzy przedstawiciele tego środowiska, bo i na dialog bardziej otwarty i podejście do niektórych spraw mam inne, ale narodowcem określić mnie można. I czuję dumę z powodu dokonań moich przodków oraz innych Polaków. Czuję dumę, że mogłem wychować się w kraju z tak piękną przeszłością, wiem że gdybym urodził się w innym kraju z moim charakterem nie miałbym możliwości w pełni się rozwinąć. Dziękuję za możliwość rozwijania się właśnie w Polsce. Czuję odpowiedzialność za innych Polaków i staram się być jak najlepszym człowiekiem by życie innych Polaków było jak najlepsze.
Tradycja jest efektem nałożenia na siebie doświadczeń wielu pokoleń, ma za zadanie przypominać o czymś ważnym. Jest na swój sposób piękna. Oczywiście nie mam zamiaru narzucać komukolwiek kultywowania tradycji, ale walkę z nią uważam za bezsens. Jest wiele innych rzeczy, z którymi należy walczyć.
|
|
|  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | > Problem polega na tym, że pojęcia mylą również redaktorzy. Sztandarowym przykładem może być redaktor Seweryn Blumsztajn, który był czołowym opluwaczem marszu niepodległości i nie szczędził epitetów pokroju: "naziści", "faszyści".W telewizji dziennie tyle kłamstw leci, że gdyby je liczyć, to by dostały więcej "kliknięć" niż facet spryskany Axe. Niestety jak ktoś zna się tylko na przedstawianiu informacji... Ale dobra - dziennikarzy od muzyki, od sportu, od pogody - mamy. Bo to wymaga wiedzy. Ale od fizyki, chemii, psychologii - już nie bardzo  > I czuję dumę z powodu dokonań moich przodków oraz innych Polaków.Na jakiej podstawie? Dlaczego jesteś dumny z czegoś, na co nie miałeś absolutnie żadnego wpływu? Co nie było Twoją zasługą? > Czuję dumę, że mogłem wychować się w kraju z tak piękną przeszłością, wiem że gdybym urodził się w innym kraju z moim charakterem nie miałbym możliwości w pełni się rozwinąć.A skąd wiesz, że teraz się w pełni rozwinąłeś? > Dziękuję za możliwość rozwijania się właśnie w Polsce. Czuję odpowiedzialność za innych Polaków i staram się być jak najlepszym człowiekiem by życie innych Polaków było jak najlepsze.Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że pracując jak najlepiej przyczyniasz się nie tylko do polepszenia życia Polaków, ale i Niemców, Japończyków, i "kilku" innych narodów? Jakie więc znaczenie ma ta narodowość, skoro tak czy siak wszystkim robimy dobrze? > Tradycja jest efektem nałożenia na siebie doświadczeń wielu pokoleń, ma za zadanie przypominać o czymś ważnym.O przynależności do określonej grupy - o niczym więcej. Z tym, że dziś te grupy już nie istnieją, a próbowanie się do nich na siłę dopasować działa na szkodę społeczeństwa. > Jest na swój sposób piękna.Mucha też jest na swój sposób piękna. Nawet ja na swój sposób jestem piękny, choć to tylko dla mnie widoczne jest. > Oczywiście nie mam zamiaru narzucać komukolwiek kultywowania tradycji, ale walkę z nią uważam za bezsens. Jest wiele innych rzeczy, z którymi należy walczyć.No. Na przykład kategoryzowanie ludzi na podstawie płci, wyglądu, sposobu mówienia, stosowania konkretnych obrządków religijnych, tudzież wyrażania się o świecie w sposób niezgodny z ogólnie obowiązującą normą. Nawet bicie za przeproszeniem homoseksualistów wynika bezpośrednio z tradycji (przywiązania do norm społecznych). Tradycja to nie tylko malowanie jajeczek, które można traktować jako zabawne marnowanie czasu. To również spychanie kobiet na margines społeczeństwa, wmawianie im, że są gorsze - przyporządkowywanie im zadań. Tradycja to usankcjonowane złodziejstwo uprawiane przez naszych czarnych pasterzy. Tradycja to prześladowanie każdego kto myśli inaczej - nie ze względu na charakter tradycji - ale ze względu na sposób "skonstruowania" istoty ludzkiej.
|
|
| |  | 2 na 2 | Rilam (37 punktów) | > W telewizji dziennie tyle kłamstw leci, że gdyby je liczyć, to by dostały więcej "kliknięć" niż facet spryskany Axe. Niestety jak ktoś zna się tylko na przedstawianiu informacji...Tu zgodzę się w 100% > Ale dobra - dziennikarzy od muzyki, od sportu, od pogody - mamy. Bo to wymaga wiedzy. Ale od fizyki, chemii, psychologii - już nie bardzo Też prawda. > Na jakiej podstawie? Dlaczego jesteś dumny z czegoś, na co nie miałeś absolutnie żadnego wpływu? Co nie było Twoją zasługą?Ponieważ ci ludzie robili to częstokroć z myślą o przyszłych pokoleniach. To dla dobra swojego, bliskich i przyszłych pokoleń walczyli i czuję dumę, że jestem spadkobiercą tak wspaniałych ludzi i pracuję by równie mocno się przysłużyć Polsce > A skąd wiesz, że teraz się w pełni rozwinąłeś?Pewności mieć nie mogę, ale bardzo dobrze się tutaj czuję mimo wielu wad mojej Ojczyzny. > Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że pracując jak najlepiej przyczyniasz się nie tylko do polepszenia życia Polaków, ale i Niemców, Japończyków, i "kilku" innych narodów?Zdaję sobie sprawę i nie zamierzam działać na szkodę innych narodów. Jednak pracując tutaj jak najlepiej pomagam w rozwoju tego kraju, a co za tym idzie pomagam Polakom. > Jakie więc znaczenie ma ta narodowość, skoro tak czy siak wszystkim robimy dobrze?Dla jednych robimy więcej, a dla drugich mniej. > Mucha też jest na swój sposób piękna. Nawet ja na swój sposób jestem piękny, choć to tylko dla mnie widoczne jest.Nie chodzi o to. Razem z rodziną stroję to drzewko bożonarodzeniowe i wiem, że moje dzieci będą to też robić. Piękne jest to, że dzięki temu możemy choć na kilka dni zapomnieć o całym złu jakie nas otacza. > No. Na przykład kategoryzowanie ludzi na podstawie płci, wyglądu, sposobu mówienia, stosowania konkretnych obrządków religijnych, tudzież wyrażania się o świecie w sposób niezgodny z ogólnie obowiązującą normą.> Nawet bicie za przeproszeniem homoseksualistów wynika bezpośrednio z tradycji (przywiązania do norm społecznych). Tradycja to nie tylko malowanie jajeczek, które można traktować jako zabawne marnowanie czasu. To również spychanie kobiet na margines społeczeństwa, wmawianie im, że są gorsze - przyporządkowywanie im zadań. >Tradycja to usankcjonowane złodziejstwo uprawiane przez naszych czarnych pasterzy. Tradycja to prześladowanie każdego kto myśli inaczej - nie ze względu na charakter tradycji - ale ze względu na sposób "skonstruowania" istoty ludzkiej.Wmawianie, że są gorsze? A skąd. Po prostu dawniej istniał swoisty podział ról społecznych. Szanowano kobiety czego o dzisiejszym świecie powiedzieć nie można. Antytradycją było usankcjonowane złodziejstwo za czasów ZSRR lub w Hiszpanii przed i podczas wojny domowej. Tylko oni poza kradzieżą również mordowali. Prześladowani są dziś właśnie np. nacjonaliści. W wielu krajach wierzący. Zamknięcie kaplicy na uniwersytecie w Barcelonie było efektem prześladowań chrześcijan. Pan Robert Biedroń też rzucał się pierwszy do agresywnej "blokady" Marszu Niepodległości.
|
|
| | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Ponieważ ci ludzie robili to częstokroć z myślą o przyszłych pokoleniach. To dla dobra swojego, bliskich i przyszłych pokoleń walczyli i czuję dumę, że jestem spadkobiercą tak wspaniałych ludzi i pracuję by równie mocno się przysłużyć Polsce
Dalej nie daje to powodu do dumy - bo dumnym możesz być jedynie z zasług własnych. A nie z czegoś na co nie miałes wpływu.
>Zdaję sobie sprawę i nie zamierzam działać na szkodę innych narodów.
Więc jaką wartość ma pomoc Polakom, skoro i tak pomagasz wszystkim co się nawiną? To jak w tym dowcipie z bacą. "A te owce czyje?" "A te czarne to moje" "A białe?" "Też moje"
Pomagam Polakom. A Niemcom? A niemcom też pomagam.
>Jednak pracując tutaj jak najlepiej pomagam w rozwoju tego kraju, a co za tym idzie pomagam Polakom.
Niekoniecznie. Zależy co robisz. I dla kogo. Bo cała masa firm nawet nie wiadomo jakiej jest narodowości i wyciąga kasę z Polski do siebie.
>Nie chodzi o to. Razem z rodziną stroję to drzewko bożonarodzeniowe i wiem, że moje dzieci będą to też robić. Piękne jest to, że dzięki temu możemy choć na kilka dni zapomnieć o całym złu jakie nas otacza.
Możecie też o nim zapomnieć w inny sposób, choćby grając w Scrabble. Albo idąc z nimi na spacer. A nie zmuszając do odtworzenia bezsensownego rytuału. Saturnalia saturnaliami, ale są lepsze rzeczy do spędzenia czasu niż wielowiekowy głuchy telefon.
>Wmawianie, że są gorsze? A skąd.
A skąd? A z dzieł sławnych filozofów.
>Po prostu dawniej istniał swoisty podział ról społecznych.
Tak. Na lepszych i gorszych. Na tych co mają rozkazywać i na tych co mają słuchać. Facet mógł robić co chciał, kobieta tylko to na co facet pozwolił.
>Szanowano kobiety czego o dzisiejszym świecie powiedzieć nie można.
Prawo pierwszej nocy było np. znamienitym przykładem szacunku.
>Prześladowani są dziś właśnie np. nacjonaliści. W wielu krajach wierzący. >Zamknięcie kaplicy na uniwersytecie w Barcelonie było efektem prześladowań chrześcijan.
Jeśli ja pójdę do Świątyni Opaczności (osobiście preferuję nazwę "Świątynia obłudy") i zechcę z dwoma tysiącami osób urządzić sobie rajd żużlowy, to odmowa kościoła nie będzie chyba znaczyła, że są nastawieni anty-żużlowo?
Organizowanie mszy w przestrzeni publicznej jest gwałceniem praw innych ludzi. Zabranianie do jej organizowania we własnym domu również.
>Pan Robert Biedroń też rzucał się pierwszy do agresywnej "blokady" Marszu Niepodległości.
Prawdę mówiąc nie obchodzi mnie co Pan Biedroń robił i robi. Gdyby reszty społeczeństwa również to nie obchodziło, Pan Biedroń nie miałby powodu żeby się na kogoś rzucać.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Rilam (37 punktów) | >Dalej nie daje to powodu do dumy - bo dumnym możesz być jedynie z zasług własnych. A nie z czegoś na co nie miałes wpływu. Kto z czego czuje się dumny pozostaw każdemu człowiekowi osobno.
>Więc jaką wartość ma pomoc Polakom, skoro i tak pomagasz wszystkim co się nawiną? Nie rozumiesz. Przez pomoc rozumiem działanie społeczne na korzyść Polaków. Pomoc dzieciom, akcje krwiodawcze, organizowanie paczek dla biednych rodzin. To działania mające na rzecz poprawy sytuacji.
>>Jednak pracując tutaj jak najlepiej pomagam w rozwoju tego kraju, a co za tym idzie pomagam Polakom. Właśnie, więc trzeba działać tak by przyniosło to korzyść mi oraz innym Polakom.
>Możecie też o nim zapomnieć w inny sposób, choćby grając w Scrabble. Albo idąc z nimi na spacer. A nie zmuszając do odtworzenia bezsensownego rytuału. Saturnalia saturnaliami, ale są lepsze rzeczy do spędzenia czasu niż wielowiekowy głuchy telefon.
Dla mnie ten rytuał jest bardzo ważny. Nie chcesz go praktykować Twoja sprawa. Zmuszać nie zamierzam. A spacer czy gra w scrabble nie da takiej samej atmosfery. Ale to kwestia uczuć każdego człowieka.
>A skąd? A z dzieł sławnych filozofów. Niby dziś mamy równouprawnienie, a spora część mężczyzn traktuje kobiety za przeproszeniem jak szmaty. Co gorsza spora część kobiet zaczyna traktować się jak szmaty. I gdzie tu "postęp"?
>Prawo pierwszej nocy było np. znamienitym przykładem szacunku. Cóż w dzisiejszym świecie nie tylko o pierwszą noc chodzi...
>Jeśli ja pójdę do Świątyni Opaczności (osobiście preferuję nazwę "Świątynia obłudy") i zechcę z dwoma tysiącami osób urządzić sobie rajd żużlowy, to odmowa kościoła nie będzie chyba znaczyła, że są nastawieni anty-żużlowo?
Ateiści w Hiszpanii wdarli do kaplicy zaczęli rozrzucać Hostię i złorzeczyli księdzu. Czy to normalne zachowanie?
>Prawdę mówiąc nie obchodzi mnie co Pan Biedroń robił i robi. Gdyby reszty społeczeństwa również to nie obchodziło, Pan Biedroń nie miałby powodu żeby się na kogoś rzucać.
Społeczeństwu jest on szczerze obojętny, tylko lobby homoseksualne promuje go jako "wojownika tolerancji"
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | >Ateiści w Hiszpanii wdarli do kaplicy zaczęli rozrzucać Hostię i złorzeczyli księdzu. Czy to normalne zachowanie? Coś więcej na ten temat, jakieś źródła? Czyżby kolejna generalizacja, skoro jacyś ludzie tam coś zrobili to nalepiamy im dowolną naklejkę i lecimy po kolejnych. Może to tylko zwyczajni wandale?
|
|
| | | | | |  | | Rilam (37 punktów) | > >Ateiści w Hiszpanii wdarli do kaplicy zaczęli rozrzucać Hostię i złorzeczyli księdzu. Czy to normalne zachowanie?> Coś więcej na ten temat, jakieś źródła? Czyżby kolejna generalizacja, skoro jacyś ludzie tam coś zrobili to nalepiamy im dowolną naklejkę i lecimy po kolejnych. Może to tylko zwyczajni wandale?www.piotrskarga.pl/ps,6473,2,0,1,I,informacje.htmlJeżeli to źródło nie odpowiada można sprawdzić jeszcze w Rzeczpospolitej.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | > www.piotrskarga.pl/ps,6473,2,0,1,I,informacje.html> Jeżeli to źródło nie odpowiada można sprawdzić jeszcze w Rzeczpospolitej.Tytuł: "Barcelona: kaplica uniwersytecka zamknięta pod naciskiem agresywnych lewaków" Dalsze czytanie chyba nie ma sensu, bo cokolwiek będzie napisane mija się z moim poczuciem odpowiedzialności dziennikarza za słowa. W ABC nie było słowa o lewakach, tego jestem pewien.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | > Kto z czego czuje się dumny pozostaw każdemu człowiekowi osobno.No właśnie nie. Nie można być dumnym z czegoś, co zrobił Twój sąsiad bo to po prostu bez sensu jest. > Nie rozumiesz. Przez pomoc rozumiem działanie społeczne na korzyść Polaków. Pomoc dzieciom, akcje krwiodawcze, organizowanie paczek dla biednych rodzin. To działania mające na rzecz poprawy sytuacji.> >>Jednak pracując tutaj jak najlepiej pomagam w rozwoju tego kraju, a co za tym idzie pomagam Polakom.I myślisz, że Niemiec Twojej krwi nie dostanie jak będzie ranny? Wiesz, że szpitale krwią się dzielą? Wiesz że paczka dla biednej rodziny może pójść dla Ukraińca albo Roma? > Dla mnie ten rytuał jest bardzo ważny.A dlaczego jest ważny? Bo w dzieciństwie powiedzieli Ci, że jest ważny. > Nie chcesz go praktykować Twoja sprawa. Zmuszać nie zamierzam. A spacer czy gra w scrabble nie da takiej samej atmosfery.A jakaż to atmosfera? Nie jest w tym wszystkim ważna bliskość z rodziną, wspólne spędzanie czasu, tylko ten religijno-pogański bełkot umarłych pokoleń tworzący "atmosferę"? > Niby dziś mamy równouprawnienie, a spora część mężczyzn traktuje kobiety za przeproszeniem jak szmaty.Pomyśl sobie jak to wyglądało sto lat temu  "Piła" niech się schowa. > Co gorsza spora część kobiet zaczyna traktować się jak szmaty.No zaczyna się tak traktować, czyli jak traktować? To, że dla Ciebie to jest traktowanie jak szmata, nie znaczy, że dla niej również. Owszem, Barbie będzie chodzić w spódnicy odsłaniającej dupiste półkule, będzie symulować stosunek oralny z butelką piwa, może nawet komuś popuści i bardzo dobrze się zabawi, ale mimo wszystko będzie również potrafiła się postawić. > I gdzie tu "postęp"?Panowie szlachta ze zniewieściałego dworu francuskiego pewnie uznaliby, że jesteśmy - ci ludzie przyszłości - dzicy. Nie wiemy jak się poluje z klasą, jak z klasą ucztować, sami wykonujemy poniżające czynności godne jedynie sługi, obelgi spływają po nas, a nie zostają - honorowo - zmyte krwią. Obcięliśmy niepotrzebne, puste tradycje i rytuały. Tu właśnie postęp. > Ateiści w Hiszpanii wdarli do kaplicy zaczęli rozrzucać Hostię i złorzeczyli księdzu. Czy to normalne zachowanie?Widać w Hiszpanii jak najbardziej. Mi, jak miałem 13 lat, w Rzymie ksiądz kazał włożyć długie spodnie jak wchodziłem do katedry. Ja mu na to, że gdyby Bóg chciał nas widzieć ubranymi, to by nas stworzył w jeansach... nic to oczywiście nie dało. Tradycja, wiadomo. > Społeczeństwu jest on szczerze obojętny, tylko lobby homoseksualne promuje go jako "wojownika tolerancji"Gdyby ludzie odpuścili sobie nagonkę na homoseksualistów, nie byłoby potrzeby tworzenia żadnego lobby homoseksualnego. No ale dwóm facetom NIE WOLNO robić rzeczy ZAREZERWOWANYCH dla kobiety i mężczyzny. Tradycja nie pozwala.
|
|
| | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >A jakaż to atmosfera? Nie jest w tym wszystkim ważna bliskość z rodziną, wspólne spędzanie czasu, tylko ten religijno-pogański bełkot umarłych pokoleń tworzący "atmosferę"? Wykaż więc, że racjonalne zachowania (jakakolwiek by tego nie definiować, więc powiedzmy, te z twojego punktu widzenia) są właśnie tymi właściwymi, że człowiek postąpi właściwie gdy zagra w scrabble, a nie odda się nieracjonalnemu, przyjemnemu uniesieniu kultywowania tradycji i spędzenia przy tej nie wymagającej czynności przyjemnie czasu. Skoro komuś właśnie to daje przyjemność, czemu tego miałby nie robić?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Skoro komuś właśnie to daje przyjemność, czemu tego miałby nie robić?
Ja nie mówię, że "nie ma tego robić". Uważam, że co sobie człowiek w zaciszu własnego domu robić chce, choćby to było przybijanie jąder do deski za pomocą zardzewiałej łyżki, to jest jego sprawa.
Tradycja świąteczna - jeśli mówimy konkretnie o bożym narodzeniu - sprzyja całej masie konfliktów, nerwów, nie mówiąc o dolegliwościach żołądkowych. Hołduje przekonaniu, jakoby obżarstwo i błogie lenistwo było cudownym sposobem na spędzanie czasu.
Owszem - przy deficytach żywieniowych taka "odskocznia" była ludziom potrzebna. Dwa razy do roku można sobie podjeść, zamiast maczać chleb w śmietanie, można zjeść coś dużo bardziej satysfakcjonującego.
Ale dziś nie ma powodów do gloryfikowania obżarstwa, a nawet jest ono szkodliwe.
Święta są teraz jakąś dziwaczną ostoją rodzinności, jakimś substytutem, rytuałem który odprawiany raz do roku ma wystarczyć do wychowania dzieciaków. Ludzie zasadniczo czasu z dziećmi nie spędzają, a o ich rozwój intelektualny również nie dbają za bardzo. Gdyby dbali, nie byłoby potrzeby organizowania kampanii społecznych typu "Cała Polska czyta dzieciom". No ale oczywiście - zamiast zadbać o to, żeby dziecko nie było wtórnym analfabetą, lepiej jest ubrać pogańskie drzewko.
W czym wspólne śpiewanie religijnych pieśni jest lepsze od lepienia bałwana, tudzież naparzania się śnieżkami?
Święta w Polsce są okazją nie do samorozwoju, a do samodestrukcji. Okazją do zeszmacenia wątroby. Okazją do odonowienia konfliktów rodzinnych, gdzie ludzie są zmuszeni do przebywania z osobami, których nie lubią - bo nie jest tak, że cała rodzina się zawsze kocha i szanuje.
Sama idea jest ładna, ale niestety przestarzała. Dziś zamiast spędzać święta w gronie rodzinnym, zacieśniając więzy między członkami rodziny, ludzie zaciągają sobie pętle na szyje za pomocą szybkich pożyczek, a okres przedświątecznych przygotowań upływa na masowym odwiedzaniu świątyń konsumpcji.
O rodzinę wypada dbać codziennie, jeśli ktoś uważa ją za wartość, a nie z doskoku, od święta. A sama instytucja świąt niestety sprzyja właśnie takiemu wizerunkowi. Stwarza się wrażenie ograniczonego czasu, że pewne rzeczy można robić tylko z okazji konkretnej daty.
|
|
| | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Tradycja świąteczna - jeśli mówimy konkretnie o bożym narodzeniu - sprzyja całej masie konfliktów, nerwów, nie mówiąc o dolegliwościach żołądkowych. Hołduje przekonaniu, jakoby obżarstwo i błogie lenistwo było cudownym sposobem na spędzanie czasu. [...] >Ale dziś nie ma powodów do gloryfikowania obżarstwa, a nawet jest ono szkodliwe. Piszemy o drzewku, nie o obżarstwu.
>Święta są teraz jakąś dziwaczną ostoją rodzinności, jakimś substytutem, rytuałem który odprawiany raz do roku ma wystarczyć do wychowania dzieciaków. Ludzie zasadniczo czasu z dziećmi nie spędzają, a o ich rozwój intelektualny również nie dbają za bardzo. Gdyby dbali, nie byłoby potrzeby organizowania kampanii społecznych typu "Cała Polska czyta dzieciom". No ale oczywiście - zamiast zadbać o to, żeby dziecko nie było wtórnym analfabetą, lepiej jest ubrać pogańskie drzewko. Co ma piernik do wiatraka? To, że ktoś raz do roku ubierze drzewko, może spowodować analfabetyzm u dziecka? W jaki sposób przeszkadza to w przeczytaniu na dobranoc bajki o Rudolfie Czerwononosym, przy tym właśnie kolorowym, lekko oświetlonym a więc działającym na wyobraźnie dziecka?
> czym wspólne śpiewanie religijnych pieśni jest lepsze od lepienia bałwana, tudzież naparzania się śnieżkami? Co kto lubi.
>Okazją do odonowienia konfliktów rodzinnych, gdzie ludzie są zmuszeni do przebywania z osobami, których nie lubią - bo nie jest tak, że cała rodzina się zawsze kocha i szanuje. A to już problem ludzi, a nie ich tradycji
>Dziś zamiast spędzać święta w gronie rodzinnym, zacieśniając więzy między członkami rodziny, ludzie zaciągają sobie pętle na szyje za pomocą szybkich pożyczek, a okres przedświątecznych przygotowań upływa na masowym odwiedzaniu świątyń konsumpcji. To rzeczywiście wina tradycji, że w hipermarketach są produkty spożywcze... tak to przez świąteczne zakupy ludzie tracą majątki spłacając nimi kredyty! Proszę nie koloryzować.
O rodzinę wypada dbać codziennie, jeśli ktoś uważa ją za wartość, a nie z doskoku, od święta. A sama instytucja świąt niestety sprzyja właśnie takiemu wizerunkowi. Święta przyczyną osłabienia więzi rodziny...
>Stwarza się wrażenie ograniczonego czasu, że pewne rzeczy można robić tylko z okazji konkretnej daty. Np. to obżarstwo o którym wspomniałeś. To chyba dobrze, że się człowiek obżera jak najrzadziej.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Piszemy o drzewku, nie o obżarstwu.Częścią "drzewka" jest wpierdzielanie nie wiadomo jakich ilości jedzenia. > Co ma piernik do wiatraka? To, że ktoś raz do roku ubierze drzewko, może spowodować analfabetyzm u dziecka? W jaki sposób przeszkadza to w przeczytaniu na dobranoc bajki o Rudolfie Czerwononosym, przy tym właśnie kolorowym, lekko oświetlonym a więc działającym na wyobraźnie dziecka?Toteż wyjaśniam dalej. Kładąc nacisk na jedno zdarzenie, obiera się z wartości rzeczy mniej spektakularne, acz powtarzalne. Takie podejście "jestem na święta, czego więcej ode mnie chcesz". > A to już problem ludzi, a nie ich tradycjiOj nie zgodzę się. Bo to tradycja nakazuje zaprosić rodzinę. Trzeba zaprosić/pojechać. > To rzeczywiście wina tradycji, że w hipermarketach są produkty spożywcze...I zabawki i prezenty maści wszelakiej... > tak to przez świąteczne zakupy ludzie tracą majątki spłacając nimi kredyty! Proszę nie koloryzować.Wiesz może, że kredyty bierze się również na jakieś śmieszne kwoty, typu 2000 złotych? I na takim kredycie można się nieźle przejechać, jak się zarabia 1200zł. > Święta przyczyną osłabienia więzi rodziny...Dokładnie tak. Kwestia skryptów. Z dziećmi nie można iść na spacer w czwartek. Można iść w weekend. Nie trzeba z nimi spędzać czasu codziennie - ale od święta. > Np. to obżarstwo o którym wspomniałeś. To chyba dobrze, że się człowiek obżera jak najrzadziej.I świetnie jak interesuje się potrzebami dziecka raz w roku
|
|
| | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > Częścią "drzewka" jest wpierdzielanie nie wiadomo jakich ilości jedzenia.Człowiek kultywujący tradycję w różnymi sposobami, nie musi kultywować każdej jej części. Nie wiąż na siłę drzewka i obżarstwa. > Toteż wyjaśniam dalej. Kładąc nacisk na jedno zdarzenie, obiera się z wartości rzeczy mniej spektakularne, acz powtarzalne. Takie podejście "jestem na święta, czego więcej ode mnie chcesz".Może trudno Ci w to uwierzyć, ale sa rodziny gdzie kultywuje się tradycję i przebywa z dziecki cały czas. To praca i amibcja zawodowa najbardziej niszczy związki dzieci z ich rodzicami. Wyobraź sobie że w np. mojej rodzinie była choinka co roku i prawie codziennie było czytanie na dobranoc. > Oj nie zgodzę się. Bo to tradycja nakazuje zaprosić rodzinę. Trzeba zaprosić/pojechać.Problem ludzi, że sa w złych stosunkach. > I zabawki i prezenty maści wszelakiej...Masz rację, prezenty dla dzieci to też coś okropnego... > Wiesz może, że kredyty bierze się również na jakieś śmieszne kwoty, typu 2000 złotych? I na takim kredycie można się nieźle przejechać, jak się zarabia 1200zł.Wychowywania dzieci też zabronimy bo bierze się często kredyty na ich wychowanie? > Dokładnie tak. Kwestia skryptów. Z dziećmi nie można iść na spacer w czwartek. Można iść w weekend. Nie trzeba z nimi spędzać czasu codziennie - ale od święta.Skąd u Ciebie takie dziwne zestawienie uczczenia wyjątkowo jakichś dni, z osłabieniem przez to więzi w dni inne? Czy uważasz, że powinismy przestac uczczenia rocznicy małżeństwa,urodzin etc.? > >Np. to obżarstwo o którym wspomniałeś. To chyba dobrze, że się człowiek obżera jak najrzadziej.> I świetnie jak interesuje się potrzebami dziecka raz w roku Odpowiedz nie na to pytanie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Człowiek kultywujący tradycję w różnymi sposobami, nie musi kultywować każdej jej części. Nie wiąż na siłę drzewka i obżarstwa.
Jeśli nie kultywuje każdej jej części, znaczy że nie kultywuje tradycji i świadomie odrzuca pewne aspekty danego "rytuału". Tylko tak dalej.
>Może trudno Ci w to uwierzyć, ale sa rodziny gdzie kultywuje się tradycję i przebywa z dziecki cały czas. To praca i amibcja zawodowa najbardziej niszczy związki dzieci z ich rodzicami. Wyobraź sobie że w np. mojej rodzinie była choinka co roku i prawie codziennie było czytanie na dobranoc.
W Twojej rodzinie było - super, dowód anegdotyczny. Ale kiedyś było kiedyś, a dzisiaj jest dzisiaj. Zwyczaje pozostają te same mimo warunków. Kiedyś dzieciak który dostawał rower na komunię był szczęściarzem. Dziś jak nie będzie wśród prezentów porządnego telefonu komórkowego, to będzie bachor obrażony. Można więcej, jest więcej, a to odnosi się bezpośrednio do anachronicznych tradycji.
>Problem ludzi, że sa w złych stosunkach.
Problem wszystkich ludzi, bo naprawdę niewiele jest rodzin, w których wszyscy się lubią. W przypadku rodzin niewielkich nie ma problemu - ale przy większych...
>Masz rację, prezenty dla dzieci to też coś okropnego...
Raczej głupiego. W dzisiejszych czasach? Kiedyś dzieciak się cieszył z drewnianego konika - nawet za "moich czasów" starczyło dostać porzadne jeansy, czy "oryginalną" czapeczkę chicago bulls. Dziś dzieciak chce dostać jakiś wypas, komputer, skuter, komórkę, wypasiony zestaw LEGO. Dlaczego? Dlatego, że małe rzeczy można mieć zawsze.
>Wychowywania dzieci też zabronimy bo bierze się często kredyty na ich wychowanie?
Ludziom, kórzy muszą brać kredyty albo zasiłki żeby wychować dziecko powinno się zabraniać rozmnażania.
>Skąd u Ciebie takie dziwne zestawienie uczczenia wyjątkowo jakichś dni, z osłabieniem przez to więzi w dni inne? Czy uważasz, że powinismy przestac uczczenia rocznicy małżeństwa,urodzin etc.?
To tak jak z dniem kobiet albo z walentynkami. Raz do roku starczy dać kwiatka tudzież inny rodzaj okazania sympatii.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > Jeśli nie kultywuje każdej jej części, znaczy że nie kultywuje tradycji i świadomie odrzuca pewne aspekty danego "rytuału". Tylko tak dalej.Człowiek nie jedzący pewnych warzyw, nie jest człowiekiem nie jedzącym warzywa. Odrzucanie pewnych aspektów, nic nie zmienia, trzymajmy się faktów. > Ale kiedyś było kiedyś, a dzisiaj jest dzisiaj.... > Zwyczaje pozostają te same mimo warunków. To się nazywa tradycja. > Kiedyś dzieciak który dostawał rower na komunię był szczęściarzem. Dziś jak nie będzie wśród prezentów porządnego telefonu komórkowego, to będzie bachor obrażony.Bo "kiedyś było kiedyś, a dzisiaj jest dzisiaj". Wymagania wzrosły bo wiele rzeczy potaniało, tylko jak to się ma do tradycji? To, że miałem w domy TV nieznaczy, że nie chciałem usłyszeć ulubionej bajki na dobranoc. > Można więcej, jest więcej, a to odnosi się bezpośrednio do anachronicznych tradycji.Na tym polega tradycja, że ewolułuje. > Problem wszystkich ludzi, bo naprawdę niewiele jest rodzin, w których wszyscy się lubią. W przypadku rodzin niewielkich nie ma problemu - ale przy większych...Jest to więc problem ludzi, nie tradycji. > Raczej głupiego. W dzisiejszych czasach? Kiedyś dzieciak się cieszył z drewnianego konika - nawet za "moich czasów" starczyło dostać porzadne jeansy, czy "oryginalną" czapeczkę chicago bulls. Dziś dzieciak chce dostać jakiś wypas, komputer, skuter, komórkę, wypasiony zestaw LEGO. Dlaczego? Dlatego, że małe rzeczy można mieć zawsze.Jeszcze w XVIII w. nie jeden by dał majątek za takie jeansy. > Ludziom, kórzy muszą brać kredyty albo zasiłki żeby wychować dziecko powinno się zabraniać rozmnażania.To byłby absolutny pomysł na ew. wyż demograficzny w USA  > To tak jak z dniem kobiet albo z walentynkami. Raz do roku starczy dać kwiatka tudzież inny rodzaj okazania sympatii.To juz twój tok myślenia. Można takze dawać tego kwiatka co tydz., a dzień kobiet spędzić w jakiś bardziej wyrafinowany sposób.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Niby dziś mamy równouprawnienie, a spora część mężczyzn traktuje kobiety za przeproszeniem jak szmaty. Co gorsza spora część kobiet zaczyna traktować się jak szmaty. I gdzie tu "postęp"? Zdefiniuj "szmaty". Mam powody przypuszczać, że rozumiemy to pojęcie odmiennie, ale wolałabym się upewnić, zanim cokolwiek napiszę.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Zdefiniuj "szmaty". Mam powody przypuszczać, że rozumiemy to pojęcie odmiennie, ale wolałabym się upewnić, zanim cokolwiek napiszę.
Zasadniczo definicja szmaty zależy od tego jak krótkie są spódnice dostępne na rynku.
|
|
| | | | | | |  | | Rilam (37 punktów) | >>Zdefiniuj "szmaty". Mam powody przypuszczać, że rozumiemy to pojęcie odmiennie, ale wolałabym się upewnić, zanim cokolwiek napiszę. >Zasadniczo definicja szmaty zależy od tego jak krótkie są spódnice dostępne na rynku.
Raczej nie o to chodzi. Dziewczyna może ubierać się tak jak się jej podoba. Mówię raczej o przypadkach gdzie dziewczyna podczas jednej imprezy potrafi uprawiać seks z trzema różnymi facetami.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | spellbinder (8577 punktów) | >Raczej nie o to chodzi. Dziewczyna może ubierać się tak jak się jej podoba. Mówię raczej o przypadkach gdzie dziewczyna podczas jednej imprezy potrafi uprawiać seks z trzema różnymi facetami.
A dlaczego to ma ją czynić szmatą? (swoją drogą, według tego typu kryteriów, to dziś wszystkie są szmatami dlatego, że chodzą za rękę z facetem, nie mając ślubu kościelnego).
Ubierać się mogą jak im się podoba, ale już sypiać z kim chcą i jak często chcą, to już nie? A może właśnie przez szacunek do własnej pochwy zapewniają jej odpowiednią ilość ruchu?
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Raczej nie o to chodzi. Dziewczyna może ubierać się tak jak się jej podoba. Mówię raczej o przypadkach gdzie dziewczyna podczas jednej imprezy potrafi uprawiać seks z trzema różnymi facetami.A jak nazywasz faceta, który podczas jednej imprezy potrafi uprawiać seks z trzema różnymi kobietami? (pomijając zachwyt nad jego możliwościami  )
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | |  | | Rilam (37 punktów) | >A jak nazywasz faceta, który podczas jednej imprezy potrafi uprawiać seks z trzema różnymi kobietami?
Mam taki sam stosunek do takiego faceta jak do takiej kobiety.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Dziewczyna może ubierać się tak jak się jej podoba.Łaskawco  > Mówię raczej o przypadkach gdzie dziewczyna podczas jednej imprezy potrafi uprawiać seks z trzema różnymi facetami.Masz - jak rozumiem - pewne problemy z percepcją faktu, że (zupełnie jak z kwestią odzieży) kobieta może uprawiać seks z kim jej się podoba i w jaki sposób jej się podoba, dopóki jej partnerzy tudzież partnerki wyrażają na ten seks zgodę.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >Masz - jak rozumiem - pewne problemy z percepcją faktu, że (zupełnie jak z kwestią odzieży) kobieta może uprawiać seks z kim jej się podoba i w jaki sposób jej się podoba, dopóki jej partnerzy tudzież partnerki wyrażają na ten seks zgodę.
Po pierwsze daruj sobie te tanie ironie.... Po drugie tak samo jak kobieta ma prawo o tym decydować, ja mam prawo mieć o takim zjawisku własną opinię. Czy już każdy spoza lewicy prawa głosu nie ma?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Po drugie tak samo jak kobieta ma prawo o tym decydować, ja mam prawo mieć o takim zjawisku własną opinię. Czy już każdy spoza lewicy prawa głosu nie ma?
Każdy ma prawo mieć swoją głupią opinię.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Po pierwsze daruj sobie te tanie ironie....Po pierwsze jako narodowiec miłujący ojczyznę winieneś okazywać więcej szacunku mowie ojczystej  > Po drugie tak samo jak kobieta ma prawo o tym decydować, ja mam prawo mieć o takim zjawisku własną opinię.Oczywiście, że masz prawo do swojej całkowicie subiektywnej opinii, podobnie jak odbiorcy twojej "opinii" mają prawo uznać jej wyraziciela za np. durnia  Nie rokuje to może szczególnie rozwojowej dyskusji, ale - widać - nie o to chodziło  > Czy już każdy spoza lewicy prawa głosu nie ma?Oczywiście, że polska prawica (czymkolwiek definicyjnie ten twór miałby nie być) ma pełne prawo do obrażania tych, którzy jej się nie podobają - ograniczoną jedynie wymogami polskiego prawa. Czasem także ograniczoną wymogami przyzwoitości/kultury - ale to już zależy od środowiska, w którym się obracasz i sposobu, w jaki definiuje ono przyzwoitość tudzież kulturę
|
|
3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Nacjonalizm kiedyś i dziś to dwa różne pojęcia. Ekstremistów nacjonalistycznych porównuje się do nazizmu, ponieważ nazizm był właśnie ekstremistycznym nacjonalizmem.
Sam sprzeciwiasz się uogólnianiu, a piszesz:
>W przylepianiu etykietek lubuje się szczególnie Gazeta Wyborcza i środowiska związane z SLD. Potrafią one w jednej wypowiedzi nacjonalistów nazwać nazistami i faszystami.
Kiedy wszystkie media są nierzetelne. Media prawicowe równie często przyrównują lewicę do komunizmu i tak samo przylepiają nalepki. To nie tylko lewicowy czytelnik jest nastawiony na wszelkiego typu stereotypowe i niemerytoryczne uproszczenia dotyczące opcji przeciwnej, ale zdecydowana większość społeczeństwa bez względu na poglądy.
>To moja pierwsza notka na tym serwisie i nie spotkam się prawdopodobnie z przychylnością. Mimo wszystko środowisko tego serwisu jest nastawione z ogromną wrogością do jakiejkolwiek prawicy co niestety nie pozwala na rzeczową dyskusję jednak mimo to spróbuję.
Nacjonalizm postuluje etykę legislacyjną zakorzenioną w tradycyjnej doktrynie. Z reguły partie liberalne nie dążą do prawnego usankcjonowania liberalizmu, kiedy nacjonalizm najczęściej skupia się na apologii własnych wartości i próbie narzucenia ich społeczeństwu.
Ojczyznę można kochać niezależnie od wiary w Boga i wyznawania konkretnego modelu rodziny, czego zdaje się nie dostrzegać wiele nacjonalistycznych partii.
Mimo to wydaje mi się, że na tym forum znajduje się więcej prawicowców czy sympatyków centrum, niż mogłoby się pozornie wydawać.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | >Ojczyznę można kochać niezależnie od wiary w Boga i wyznawania konkretnego modelu rodziny, czego zdaje się nie dostrzegać wiele nacjonalistycznych partii.
Ostrożnie z tym kochaniem ojczyzny, szczególnie z tym w co się tą ojczyznę kocha.
|
|
 | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Mimo to wydaje mi się, że na tym forum znajduje się więcej prawicowców czy sympatyków centrum, niż mogłoby się pozornie wydawać.
Bo i lewicowość ma w sobie coś z wiary...
|
|
2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >.. dobro państwa nie zawsze jest dobrem narodu Tak. Dlatego wypada odróżniać narodowość od obywatelstwa. [Chyba nie powinno się np. zmuszać młodzieży do spłaty zobowiązań państwa, biorąc za argument pokrewieństwo z tymi, którzy długu przysporzyli. Chociaż.. byłby to może sposób na naprawę budżetu, gdyby saldo wobec skarbu państwa było dziedziczne.]
>Jednak dla faszyzmu najwyższą wartością jest nie naród, a państwo. A czy "nazizm" nie jest skrótem od "narodowy socjalizm"?
[Zawsze mnie dziwiło dlaczego preambuły konstytucji zaczynają się od słów "My Naród" zamiast "My obywatele"..]
|
|
2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Nie istnieje nic takiego, jak nacjonalizm, czego dowodzą geny. Pojęcie narodu jest umowne. Piszesz o nacjonalizmie, a najpewniej nie potrafisz jasno powiedzieć, co to jest naród i kiedy ktoś do niego należy. Cale Twoje odcinanie się nic nie warte, bo nie potrafisz się zdefiniować - stąd wątek do Bazgrołów. Chcesz coś o sobie powiedzieć, to powiedz czym jesteś, a nie czym nie jesteś.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
 | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >Nie istnieje nic takiego, jak nacjonalizm, czego dowodzą geny. Pojęcie narodu jest umowne.
No cóż mylisz się. Naród jest to wspólnota, którą łączy wspólny język, historia, ziemia. Tworzy się na przestrzeni wieków. Nie bez powodu już od czasów średniowiecza ludzie odróżniali "swoich" od "obcych" mimo, że wtedy pojęcie narodu nie było znane. Naród jako pojęcie jest wytworem XIXw. kiedy to złączone wspólnoty dążyły do wolności. To co piszesz pokazuje jasno, że jesteś zwolennikiem globalizmu i to na dodatek nie nastawionym na rozmowę tylko od razu negujesz moją postawę i korzystając z uprawnień ucinasz dyskusję.
|
|
|  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >No cóż mylisz się. Naród jest to wspólnota, którą łączy wspólny język, historia, ziemia.
Super. To powiedz mi kim jest taki człowiek... Polka wyjechała do włoch - w okolice Mediolanu - i tam poznała Sycylijczyka, z którym spłodziła dziecko. Dziecko przez siedem lat mieszkało we Włoszech, przez siedem w Polsce, a następnie wyjechało do Stanów Zjednoczonych, gdzie dziś właśnie kończy doktorat.
Jakiej narodowości jest ten człowiek?
|
|
| |  | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >Super. To powiedz mi kim jest taki człowiek... Polka wyjechała do włoch - w okolice Mediolanu - i tam poznała Sycylijczyka, z którym spłodziła dziecko. Dziecko przez siedem lat mieszkało we Włoszech, przez siedem w Polsce, a następnie wyjechało do Stanów Zjednoczonych, gdzie dziś właśnie kończy doktorat. Jakiej narodowości jest ten człowiek?
Zależnie kim się czuje. Jeżeli czuje przywiązanie do Polski i "czuje się" Polakiem jak najbardziej nim jest. Narodowość to również kwestia uczuć. Równie dobrze jak może czuć się Włochem, ponieważ tam się urodził i wychował.
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Zależnie kim się czuje. Jeżeli czuje przywiązanie do Polski i "czuje się" Polakiem jak najbardziej nim jest.
Pytanie czy inni Polacy uważają go za Polaka. Bo przy jego aparycji i nienagannym Polskim akcencie zazwyczaj ludzie mówią: "Jak na obcokrajowca świetnie mówisz po polsku".
>Narodowość to również kwestia uczuć. Równie dobrze jak może czuć się Włochem, ponieważ tam się urodził i wychował.
On raczej o sobie mówi, nieco żartobliwie, że jest Ziemianinem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >>Zależnie kim się czuje. Jeżeli czuje przywiązanie do Polski i "czuje się" Polakiem jak najbardziej nim jest. >Pytanie czy inni Polacy uważają go za Polaka. Bo przy jego aparycji i nienagannym Polskim akcencie zazwyczaj ludzie mówią: "Jak na obcokrajowca świetnie mówisz po polsku". >>Narodowość to również kwestia uczuć. Równie dobrze jak może czuć się Włochem, ponieważ tam się urodził i wychował. >On raczej o sobie mówi, nieco żartobliwie, że jest Ziemianinem.
Ja nie miałbym problemu zaakceptować go jako Polaka. Jeżeli kocha ten kraj, szanuje go i chce tu żyć to powitałbym go z otwartymi ramionami.
|
|
| | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > Ja nie miałbym problemu zaakceptować go jako Polaka. Jeżeli kocha ten kraj, szanuje go i chce tu żyć to powitałbym go z otwartymi ramionami.Cały bajer polega na tym, że nawet gdyby ten kraj miał w czterech literach, a Polakami gardził, to i tak nie od Ciebie by zależało witanie go  Tak to już działa. Państwo to twór fikcyjny, zrzeszający ludzi, których praktycznie nic ze sobą nie łączy.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Rigoletto (3891 punktów) | > Cały bajer polega na tym, że nawet gdyby ten kraj miał w czterech literach, a Polakami gardził, to i tak nie od Ciebie by zależało witanie go Tak to już działa.> Państwo to twór fikcyjny, zrzeszający ludzi, których praktycznie nic ze sobą nie łączy.Spróbuj powiedzieć w Urzędzie Skarbowym, że państwo to twór fikcyjny, z którym Cię nic nie łączy.  Zapewne chodziło Ci o naród.
|
|
| | | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > Zapewne chodziło Ci o naród.Tak jest. Państwo jest umowne  Naród fikcyjny - mój błąd.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | > >Zapewne chodziło Ci o naród.> Tak jest. Państwo jest umowne Naród fikcyjny - mój błąd.To tylko Twoje zdanie. Ja w przypadku zagrożenia jestem gotów oddać życie za ten "fikcyjny" naród.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >To tylko Twoje zdanie. Ja w przypadku zagrożenia jestem gotów oddać życie za ten "fikcyjny" naród.
Nie moja wina, że rodzice Cię skrzywdzili takimi irracjonalnymi poglądami.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >>To tylko Twoje zdanie. Ja w przypadku zagrożenia jestem gotów oddać życie za ten "fikcyjny" naród. >Nie moja wina, że rodzice Cię skrzywdzili takimi irracjonalnymi poglądami.
Mylisz się i to bardzo. Rodzice wychowywali mnie w zasadzie neutralnie religijnie i światopoglądowo. Nigdy nie musiałem chodzić do kościoła ani na lekcje religii. Nie wpajali mi patriotyzmu. Wiara i patriotyzm są efektami moich przemyśleń.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Mylisz się i to bardzo. Rodzice wychowywali mnie w zasadzie neutralnie religijnie i światopoglądowo.
Co to znaczy - "w zasadzie"?
>Nigdy nie musiałem chodzić do kościoła ani na lekcje religii.
Ale jak chodziłeś, to jakie znaczenie ma to, że nie musiałeś?
>Wiara i patriotyzm są efektami moich przemyśleń.
To radzę zmienić mieszankę, jeśli rozumując jesteś w stanie dojść do wniosku, że patriotyzm... a co ja się produkować będę...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Co to znaczy - "w zasadzie"?
W zasadzie wolę Jadzie, w kwasie lubię Basie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Wiara i patriotyzm są efektami moich przemyśleń.
Przejście od myślenia do wiary zawsze zalatuje brakiem myślenia. Zdradź kilka przesłanek owych efektownych przemyśleń.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Jakiej narodowości jest ten człowiek?
Euroamerykanin?
|
|
|  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | >>Nie istnieje nic takiego, jak nacjonalizm, czego dowodzą geny. Pojęcie narodu jest umowne. Istnienie genów udowadnia nam tylko to, że ne wiemy skąd się wzięły. Jakkolwiek byśmy dziś nie kombinowali, to możemy co najwyżej spekulować, choć to kwestia zapewne przyszłości, abyśmy wygenerowali teoryjkę o tym, skąd się wzięły. Pytanie? Co z tego? Any tyle, że jak ktoś chce coś kombinować z genami, to musiałby wiedzieć i wszystko i nic zarazem, czyli wystarczy wyro i obiekt doświadczalny. Być może nasze dzieci doczekają takiego momentu, w którym wszelka ksenofobia odejdzie w cień. Zapewne wtedy ludzkość uzna nową potrzebę... taką, jak zobrazowana w filmie "Seksmisja". Nie zrozum mnie źle, nie jestem rasistą, nacjonalistą, faszystą... czy innym dziadem, któremu słoma z butów wystaje i samo moje przekonanie o takim stanie sytuacji inspiruje mnie do wysnucia wniosku, który egoistycznie fafarafuje mi ego: "Wara łysolce!".
Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..
|
|
|  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > No cóż mylisz się. Naród jest to wspólnota, którą łączy wspólny język, historia, ziemia. Tworzy się na przestrzeni wieków. Nie bez powodu już od czasów średniowiecza ludzie odróżniali "swoich" od "obcych" mimo, że wtedy pojęcie narodu nie było znane. Naród jako pojęcie jest wytworem XIXw. kiedy to złączone wspólnoty dążyły do wolności.Zamiast recytować bzdety z broszurek dla rekrutów, zechciej łaskawie zapoznać się z podstawową literaturą przedmiotu. Tak od ręki, na szybko: Jose Ortega y Gasset Bunt MasErnest Gellner Narody i nacjonalizmBenedict Anderson Wspólnoty wyobrażone: rozważania o źródłach i rozprzestrzenianiu się nacjonalizmuCraig Calhoun NacjonalizmBożidar Jezernik Dzika Europa. Bałkany w oczach zachodnich podróżnikówMichael Billig Banalny nacjonalizmTim Edensor Tożsamość narodowa, kultura popularna i życie codzienneNa początek wystarczy.
Lubię Smoleńsk  .
|
|
|  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Poproszę o jednoznaczną definicję narodu, tak bym spotkanego przypadkiem człowieka mógł zakwalifikować do konkretnego narodu.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | >Poproszę o jednoznaczną definicję narodu, tak bym spotkanego przypadkiem człowieka mógł zakwalifikować do konkretnego narodu. >Pozdrawiam > Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa! > Definicja narodu... Naród to społeczność definiowana przez w miarę jednolitą grupę etniczną, która nie tylko definiuje wzajemne stosunki, ale także pilnuje ich przestrzegania.
Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..
|
|
| | |  | | maruda (5550 punktów) | >Definicja narodu... >Naród to społeczność definiowana przez w miarę jednolitą grupę etniczną, która nie tylko definiuje wzajemne stosunki, ale także pilnuje ich przestrzegania. Czy górale, poznaniacy i kaszubi to ten sam naród?
|
|
| | | |  | | Rilam (37 punktów) | >>Definicja narodu... >>Naród to społeczność definiowana przez w miarę jednolitą grupę etniczną, która nie tylko definiuje wzajemne stosunki, ale także pilnuje ich przestrzegania. >Czy górale, poznaniacy i kaszubi to ten sam naród?
Tak, ale różne grupy etniczne. Można powiedzieć, że naród jest cząsteczką, a tacy Ślązacy czy Kaszubi są jego atomami. Tak samo w Niemczech odróżnić można Bawarczyka od Brandenburczyka.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Tak, ale różne grupy etniczne. Można powiedzieć, że naród jest cząsteczką, a tacy Ślązacy czy Kaszubi są jego atomami. Tak samo w Niemczech odróżnić można Bawarczyka od Brandenburczyka.A co powiesz na to: "- Jo wywjeszőm dycki fana na 1 maja, bo je to roczńica wlyźćo Ślőnska do Uńije - mówi Peter Langer z Mysłowic, który angażuje się w promowanie śląskości. Zachęca wszystkich Ślązaków do wywieszania w święta państwowe flag narodowych... śląskich."  [Źródło: wpolityce.pl] Popierasz takie ruchy, czy może to zbytni...nacjonalizm lokalny?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | > >Tak, ale różne grupy etniczne. Można powiedzieć, że naród jest cząsteczką, a tacy Ślązacy czy Kaszubi są jego atomami. Tak samo w Niemczech odróżnić można Bawarczyka od Brandenburczyka.> A co powiesz na to:> "- Jo wywjeszőm dycki fana na 1 maja, bo je to roczńica wlyźćo Ślőnska do Uńije - mówi Peter Langer z Mysłowic, który angażuje się w promowanie śląskości. Zachęca wszystkich Ślązaków do wywieszania w święta państwowe flag narodowych... śląskich."> [Źródło: wpolityce.pl]> Popierasz takie ruchy, czy może to zbytni...nacjonalizm lokalny?Traktuję to raczej jako działanie na rzecz rozbicia jedności narodowej. Popieram RAŚ w kwestii zwiększenia władzy samorządów, ale robienie autonomii z Śląska, który nigdy samodzielnym państwem nie był jest lekko rzecz biorąc dziwne
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >Traktuję to raczej jako działanie na rzecz rozbicia jedności narodowej. Popieram RAŚ w kwestii zwiększenia władzy samorządów, ale robienie autonomii z Śląska, który nigdy samodzielnym państwem nie był jest lekko rzecz biorąc dziwne
Kiedyś Polska też nie była samodzielnym państwem. Czy współcześnie żaden naród nie ma już szans na samostanowienie, tylko musi pogodzić się ze status quo? Czy Czeczeni, Tybetańczycy, Tutsi, to nie są narody? Mają swój odrębny język, kulturę i tradycję. Powinni się wybić na niepodległość, czy po prostu swój nacjonalizm olać?
|
|
6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > W przylepianiu etykietek lubuje się szczególnie> Gazeta Wyborcza i środowiska związane z SLD. Potrafią one w jednej wypowiedzi nacjonalistów nazwać> nazistami i faszystami.Linki poproszę. > Tu przejawia się niekonsekwencja. Te trzy nurty różnią się od siebie> zasadniczo. Nazizm głosi supremację jednej rasy- aryjskiej, więc nie narodu.A narodowym socjalizmem się po prostu przez nieporozumienie nazwał  . > Nacjonaliści nie mają z tym nurtem nic wspólnego, bo nie wyraża on ani pochwały dla narodu,1. Żądamy zjednoczenia wszystkich Niemców i powstania Wielkich Niemiec, zgodnie z prawem narodów do samostanowienia. 2. Żądamy równości praw dla Niemców w ich stosunkach handlowych z innymi narodami (...) 3. Żądamy ziemi i terytoriów (kolonii) w celu wyżywienia naszego narodu i osiedlenia ciągle wzrastającej liczby ludności. 4. Tylko członkowie narodu mogą być obywatelami państwa. A tylko ci, w których żyłach płynie niemiecka krew, bez względu na wyznanie, mogą być członkami narodu. Dlatego żaden Żyd nie może być członkiem narodu.No, itd., itp. ( Program NSDAP w: Adolf Hitler Mein Kampf. Moja walka Wydawnictwo "Werset", Kraków 1992, s. 280) > a przy okazji głosi nienawiść.Bzidal...  > Dalej idąc lewicowe środowiska okrzyknęły nacjonalistów faszystami. Nurt ten choć na pewno bliższy> nacjonalizmowi niż nazizm choćby z powodu braku rasizmu. Jednak dla faszyzmu najwyższą wartością> jest nie naród, a państwo. To zasadnicza różnica, dobro państwa nie zawsze jest dobrem narodu na co> narodowcy zgodzić się nie mogą.A któryż to Mędrzec Światłym swym Umysłem Dobro Państwa i Dobro Narodu Nieomylnie Rozpoznawać raczy? > Nacjonalizm głosi miłość do naroduJeśli w poszukiwaniu miłości do polityki zawędrowałeś, to fatalnie pomyliłeś adresy. > przy zachowaniu wolności każdej jedności.??? > Nawiązuje do doktryny konserwatywnej poprzez szacunek do tradycji, historii,Nacjonalizm jest ruchem z gruntu nowoczesnym, całkowicie sprzecznym z tradycją, a "historię" zakłamującym od pierwszej do ostatniej literki. > silny związek z KościołemO, wreszcie zgadza się cosik  . > oraz sprzeciwia się zjawiskom takim jak lobby homoseksualne czy aborcyjne.Znowu  . > Przykładem może być ubiegłoroczny Marsz> Niepodległości gdzie wszelkiego rodzaju transparenty o treści agresywnej lub nazistowskiej zostały> niedopuszczone. Mimo to Marsz przez GW został okrzyknięty faszystowskim mimo, że to> "blokada" zaatakowała Marsz i policję, a nie na odwrót i to "antyfaszyści" w> sporej grupie napadli na dwóch nacjonalistów udających się na marsz.Przykłady marszów z lat wcześniejszych uznałeś za właściwe pominąć dyskretnie?  > By jeszcze raz podkreślić szafowanie przymiotnikiem faszystowski w polityce i mediach przytoczę> cytat Georga Orwella, który z nacjonalistami walczył podczas wojny domowej w Hiszpanii mimo to> wskazał na nadużywanie tego słowa:> "Słowo "faszyzm" - będące w powszechnym użytku - pozbawione jest niemal zupełnie> znaczenia. Słyszałem, jak "faszyzmem" nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary> cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków, Komitet 1922, Komitet 1941, Kiplinga,> Gandhiego, Czang-Kai-Szeka, homoseksualizm, audycje radiowe Priestleya, schroniska młodzieżowe,> astrologię, kobiety, psy - i nie pamiętam co jeszcze" (Tribune, 24 marca 1944)Orwell miał całkowitą rację wskazując, że określeniami faszyzm/faszystowski etc. szafuje się częstokroć bez ładu, składu, sensu i umiaru. Jednakowoż akurat w przypadku polskiego ruchu narodowego te określenia są całkiem na miejscu.
Lubię Smoleńsk  .
|
|
 | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | > Linki poproszę.Poczytaj sobie kilka numerów sprzed i po 11.11.2010 > A narodowym socjalizmem się po prostu przez nieporozumienie nazwał .> >Nacjonaliści nie mają z tym nurtem nic wspólnego, bo nie wyraża on ani pochwały dla narodu,> 1. Żądamy zjednoczenia wszystkich Niemców i powstania Wielkich Niemiec, zgodnie z prawem narodów do samostanowienia. >2. Żądamy równości praw dla Niemców w ich stosunkach handlowych z innymi narodami (...) >3. Żądamy ziemi i terytoriów (kolonii) w celu wyżywienia naszego narodu i osiedlenia ciągle wzrastającej liczby ludności. >4. Tylko członkowie narodu mogą być obywatelami państwa. A tylko ci, w których żyłach płynie niemiecka krew, bez względu na wyznanie, mogą być członkami narodu. Dlatego żaden Żyd nie może być członkiem narodu.Co nie Przeszkadzało jako aryjczyków zakwalifikować niektórych Norwegów, Francuzów, Duńczyków...... > Jeśli w poszukiwaniu miłości do polityki zawędrowałeś, to fatalnie pomyliłeś adresy.Cóż, może miłość to złe słowo, ale narodowcy głoszą pracę na rzecz narodu. Ci "faszyści" organizują zbiórki krwi, odwiedzają domy dziecka by sprawić dzieciom trochę radochy przynosząc prezenty. > Nacjonalizm jest ruchem z gruntu nowoczesnym, całkowicie sprzecznym z tradycją, a "historię" zakłamującym od pierwszej do ostatniej literki.Podaj jakiś przykład zakłamania. Ruchem nowoczesnym oczywiście, ale nawiązującym do tradycji, a raczej tradycyjnych wartości. > Przykłady marszów z lat wcześniejszych uznałeś za właściwe pominąć dyskretnie?  Cóż zdarzało się, że osoby niezwiązane z ruchem wkraczały i robiły zamieszanie. Ostatnimi czasy po prostu nakładany jest nacisk na wykluczenie ze środowiska osób, które po prostu szukają okazji do burdy. Chciałbym również wspomnieć o tym, że polskie środowisko narodowe dzieli się na kilka grup znacznie różniących się od siebie i wrzucanie wszystkich do jednego worka jest nieporozumieniem. > Orwell miał całkowitą rację wskazując, że określeniami faszyzm/faszystowski etc. szafuje się częstokroć bez ładu, składu, sensu i umiaru. Jednakowoż akurat w przypadku polskiego ruchu narodowego te określenia są całkiem na miejscu.No nie są ponieważ polski nacjonalizm z włoskim faszyzmem niewiele wspólnego ma.
|
|
|  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Linki poproszę.> Poczytaj sobie kilka numerów sprzed i po 11.11.2010Nawet kiwnąć palcem nie mam zamiaru. Ty twierdziłeś, iż, cytuję: Gazeta Wyborcza i środowiska środowiska związane z SLD. Potrafią (...) w jednej wypowiedzi nacjonalistów nazwać nazistami i faszystami.Na Tobie ciężar przedstawienia dowodu spoczywa. > Co nie Przeszkadzało jako aryjczyków zakwalifikować niektórych Norwegów, Francuzów, Duńczyków......Także i Kozaków dońskich, ale twierdziłeś, cytuję, że: nie wyraża on [nazizm - big_zyd] pochwały dla narodu (wytłuszczenie moje - big_zyd). > >Jeśli w poszukiwaniu miłości do polityki zawędrowałeś, to fatalnie pomyliłeś adresy.> Cóż, może miłość to złe słowo, ale narodowcy głoszą pracę na rzecz narodu.Aha. Głoszą pracę  . Jej wykonywanie już komu innemu zostawiają?  > Ci "faszyści" organizują zbiórki krwi, odwiedzają domy dziecka by sprawić dzieciom trochę radochy przynosząc prezenty.Daj spokój, bo Serducho Rzewnie Rozkrwawia mi się w Strzępy Siarczyste, gdy Troskę polityków o Chore Dzieci gdzie zoczę...  > >Nacjonalizm jest ruchem z gruntu nowoczesnym, całkowicie sprzecznym z tradycją, a "historię" zakłamującym od pierwszej do ostatniej literki.> Podaj jakiś przykład zakłamania.Sama idea narodu - by daleko nie szukać. W innym miejscu literaturę przedmiotu Ci podsuwam. > Ruchem nowoczesnym oczywiście, ale nawiązującym do tradycji, a raczej tradycyjnych wartości.Bzdura, aż dudni. > Cóż zdarzało się, że osoby niezwiązane z ruchem wkraczały i robiły zamieszanie.Osoby stojące na czele ruchu zadymy robiły całkowicie świadomie i celowo. Kogo próbujesz okłamać? > Chciałbym również wspomnieć o tym, że polskie środowisko narodowe dzieli się na kilka grup znacznie różniących się od siebie i wrzucanie wszystkich do jednego worka jest nieporozumieniem.Może i tak - ale kiedy trzeba, dziwnie solidarnie występuje. > No nie są ponieważ polski nacjonalizm z włoskim faszyzmem niewiele wspólnego ma.W sensie formalno-prawnym i owszem. Gdy jednak przyjdzie do programów, metod i symboliki - zbieżności widoczne są aż za dobrze.
Lubię Smoleńsk  .
|
|
8 na 8 | Sylwek (15472 punktów) |
>To moja pierwsza notka na tym serwisie i nie spotkam się prawdopodobnie z przychylnością. Mimo >wszystko środowisko tego serwisu jest nastawione z ogromną wrogością do jakiejkolwiek prawicy co >niestety nie pozwala na rzeczową dyskusję jednak mimo to spróbuję.
Mylisz się. Nie jesteśmy wrogo nastawieni do prawicy - po prostu prawica jawi się na gruncie racjonalnego osądu jako kuriozalny skansen wewnętrznie sprzecznych idei i jedna wielka LOLerka.
Szydera to nie wrogość.
BDW: na serio sądzisz, że sprzeciw wobec "lobby homoseksualnego" różni się czymś od nazistowskiej nagonki na "syjonistów" realizujących wiadome cele światowego żydowskiego spisku?
O LOL (właśnie...)!
|
|
 | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >Mylisz się. Nie jesteśmy wrogo nastawieni do prawicy - po prostu prawica jawi się na gruncie racjonalnego osądu jako kuriozalny skansen wewnętrznie sprzecznych idei i jedna wielka LOLerka. >Szydera to nie wrogość. >BDW: na serio sądzisz, że sprzeciw wobec "lobby homoseksualnego" różni się czymś od nazistowskiej nagonki na "syjonistów" realizujących wiadome cele światowego żydowskiego spisku? >O LOL (właśnie...)!
Zdecydowanie. Nie chcemy wyniszczenia homoseksualistów, wypędzenia ich czy w jakikolwiek sposób ukarania. Po prostu nie chcemy by ich seksualność była widoczna w sferze publicznej. Co kto w domu robi to już prywatna sprawa. Próba zjednania związku homoseksualnego do rodziny jest lekko mówiąc śmieszna.
|
|
|  | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Próba zjednania związku homoseksualnego do rodziny jest lekko mówiąc śmieszna. A czym to się różni, jeśli można spytać?
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| |  | -1 na 3 | Rilam (37 punktów) | >>Próba zjednania związku homoseksualnego do rodziny jest lekko mówiąc śmieszna. >A czym to się różni, jeśli można spytać? >Pozdrawiam
Para homoseksualna nie może stworzyć odpowiednio funkcjonującej rodziny. Nie wychowa dziecka w odpowiedni sposób. Zabraknie czynnika matki lub ojca. Na dłuższą metę będzie to zgubne dla dziecka.
|
|
| | |  | 6 na 6 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>>Próba zjednania związku homoseksualnego do rodziny jest lekko mówiąc śmieszna. >>A czym to się różni, jeśli można spytać?
>Para homoseksualna nie może stworzyć odpowiednio funkcjonującej rodziny. Nie wychowa dziecka w odpowiedni sposób. Zabraknie czynnika matki lub ojca. Na dłuższą metę będzie to zgubne dla dziecka.
Jakby pary heteroseksualne tworzyły takie rodziny zawsze... Przykro mi, ale argument jest za słaby - niewiele jest modelowych rodzin hetero, nie wspominając o matkach/ojcach samotnie wychowujących dzieci.
Natomiast dzieci w domach dziecka jest pełno - tym to dopiero brakuje czynnika i matki i ojca! Z tego choćby powodu związki homo powinny być dopuszczone - mogłyby adoptować niechciane dzieci.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | |  | 7 na 9 | Sylwek (15472 punktów) |
>Para homoseksualna nie może stworzyć odpowiednio funkcjonującej rodziny. Nie wychowa dziecka w odpowiedni sposób. Zabraknie czynnika matki lub ojca. Na dłuższą metę będzie to zgubne dla dziecka.
To naprawdę męczące słuchać w kółko tego samego kretyńskiego bełkotu. Czemu wy prawaki nie pofatygujecie się sprawdzić przy pomocy Gugla czy przypadkiem wasze rojenia nie są całkiem z dupy wzięte (a są)?
|
|
| | |  | 5 na 5 | maruda (5550 punktów) | >Para homoseksualna nie może stworzyć odpowiednio funkcjonującej rodziny. Nie wychowa dziecka w odpowiedni sposób. Zabraknie czynnika matki lub ojca. Na dłuższą metę będzie to zgubne dla dziecka. E tam, do bicia dzieci nie jest potrzebna wielka siła, nawet dwie kobiety sobie poradzą, a co dopiero dwoje facetów.
|
|
| | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Para homoseksualna nie może stworzyć odpowiednio funkcjonującej rodziny. Nie wychowa dziecka w odpowiedni sposób. Zabraknie czynnika matki lub ojca. Na dłuższą metę będzie to zgubne dla dziecka.
Ale wiesz, że to tylko twoja subiektywna opinia?
|
|
|  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
>Zdecydowanie. Nie chcemy wyniszczenia homoseksualistów, wypędzenia ich czy w jakikolwiek sposób ukarania.
Och cudownie.
>Po prostu nie chcemy by ich seksualność była widoczna w sferze publicznej.
To naprawdę wasz (śmieszny - LOLalert!) problem. A co jakby nagle nacjonalistom przestali się podobać rudzi, blondynki, leworęczni? Też mieliby się pochować w domach?
Tak jak mówiłem, dystynkcja między faszystą a nacjopnalistą to niepotrzebne zawracanie głowy - u władzy jedni jak i drudzy są horrorem, będąc w mniejszości są jednako śmieszni i żenujący.
>Co kto w domu robi to już prywatna sprawa.
Słusznie. W domu można być sobie nawet nacjonalistą.
>Próba zjednania związku homoseksualnego do rodziny jest lekko mówiąc śmieszna.
Szczerze mówiąc, zastanawia mnie jak to jest z tą dumą nacjonalistów związana z Narodem - czy nie powinna ona przejawiać się między innymi czcią dla ojczystego języka? Tymczasem to twoje zdanie jest na bakier z gramatyką chyba.
Gdybym był życzliwy i nie zignorował jego rzeczywistej treści, napisałbym sobie, że posiadanie takiej a nie innej opinii jest oczywiście dozwolone, ale gdy ktoś prezentuje się jako nacjonalista i jako przykład istotnych z narodowego punktu widzenia spraw podaje konieczność poniżania i dewaluacji znaczenia związków jednopłciowych - cóż LOL+żena, to wszytko co można na to odpowiedzieć.
|
|
|  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Próba zjednania związku homoseksualnego do rodziny jest lekko mówiąc śmieszna.Niepojęte są Drogi Myśli Narodowej...
Lubię Smoleńsk  .
|
|
|  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Nie chcemy wyniszczenia homoseksualistów, wypędzenia ich czy w jakikolwiek sposób ukarania.Jakże miło z waszej strony, łaskawcy. > Po prostu nie chcemy by ich seksualność była widoczna w sferze publicznej.Rozumiem, że nie chcecie też, by rozbuchana heteroseksualność była widoczna w sferze publicznej? > Próba zjednania związku homoseksualnego do rodziny jest lekko mówiąc śmieszna.Spróbuj napisać to jeszcze raz, ale po polsku
|
|
| maruda (5550 punktów) | Napisałeś wyżej że jeżeli ktoś kocha kraj, szanuje go i chce tu żyć powitał byś go z otwartymi ramionami. Pozwól że zadam kilka trudniejszych pytań. 1. Czy ktoś wyjeżdżający za granicę pozostaje Polakiem? 2. Drugie i trzecie pokolenie rodaków wywiezionych karnie na wschód. Czasami już nie znające języka, czy oni nadal "są nasi"? 3. Czy murzyn, chińczyk, arab może być Polakiem? 4. Emmanuel Olisadebe polski piłkarz pochodzenia nigeryjskiego. Czy zgodzisz się z tym zdaniem?
|
|
 | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >1. Czy ktoś wyjeżdżający za granicę pozostaje Polakiem? Oczywiście. >2. Drugie i trzecie pokolenie rodaków wywiezionych karnie na wschód. Czasami już nie znające języka, czy oni nadal "są nasi"? Jeżeli wychowywane są w polskiej tradycji, czują się Polakami, kochają ten kraj to jak najbardziej tak. >3. Czy murzyn, chińczyk, arab może być Polakiem? Nie. >4. Emmanuel Olisadebe polski piłkarz pochodzenia nigeryjskiego. Czy zgodzisz się z tym zdaniem? Nie, moim zdaniem nadawanie komukolwiek obywatelstwa z racji tego, że dobrze kopie piłkę jest śmieszne.
|
|
|  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Jeżeli wychowywane są w polskiej tradycji
Jak definiuje się "polską tradycję"? Czy możesz jakoś tak w skrócie opowiedzieć?
|
|
| |  | 1 na 1 | Rilam (37 punktów) | >>Jeżeli wychowywane są w polskiej tradycji >Jak definiuje się "polską tradycję"? Czy możesz jakoś tak w skrócie opowiedzieć?
Nauczanie języka polskiego, polskiej historii, wiedzy o dorobkach kultury, wiedza o naszym kraju.
|
|
| | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | >>Jak definiuje się "polską tradycję"? Czy możesz jakoś tak w skrócie opowiedzieć? >Nauczanie języka polskiego, polskiej historii, wiedzy o dorobkach kultury, wiedza o naszym kraju.
Od kiedy to tradycję definiuje się przez wiedzę o niej li i jedynie?
|
|
| | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Nauczanie języka polskiego, polskiej historii, wiedzy o dorobkach kultury, wiedza o naszym kraju.> Od kiedy to tradycję definiuje się przez wiedzę o niej li i jedynie?Jaką tam wiedzę... 
Lubię Smoleńsk  .
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >Od kiedy to tradycję definiuje się przez wiedzę o niej li i jedynie?> Jaką tam wiedzę...  Zaczynam od podstaw definicyjnych. Na razie nie próbowałam weryfikować  Chociaż na temat poprawnej polszczyzny można by już coś tam rzec
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) |
> Zaczynam od podstaw definicyjnych.OK. Wg Wiki: Cytat:Tradycja - przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kultury (takie jak: obyczaje, poglądy, wierzenia, sposoby myślenia i zachowania, normy społeczne), uznane przez zbiorowość za społecznie doniosłe dla jej współczesności i przyszłości. Niewinnie brzmi, prawda? Wobec powyższego - jestem antytradycjonalistką! Dla mnie tradycja w ten sposób pojmowana - to nic innego, jak konglomerat rytuałów, zespół wytrychów do w miarę bezkonfliktowego funkcjonowania w społeczności, bez przesadnego trudzenia się myśleniem i asumpt do zwolnienia z odpowiedzialności za własną nieczułość na myślącego inaczej. Inteligencja emocjonalna oparta na zasadach wtłoczonych za pomocą imprintingu, hehe...
|
|
4 na 4 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >W przylepianiu etykietek lubuje się szczególnie Gazeta Wyborcza i środowiska związane z SLD. Potrafią one w jednej wypowiedzi nacjonalistów nazwać nazistami i faszystami. Tu przejawia się niekonsekwencja.
Nie ma się, co dziwić, że dla określenia polskich narodowców pojęcia narodowiec, faszysta, neonazista są używane zamienne i wcale nie musi to wynikać z nieznajomości znaczenia tych pojęć (sam jestem zdezorientowany, gdy słyszę, że ktoś w Polsce lub Rosji nazywa się nacjonalistą, a jednocześnie gloryfikuje Hitlera). Z czego to wynika? Głównie z tego, że tymi ideologiami "zajmuje" się niedouczona gówniarzeria, a kierownikom ugrupowań narodowym to pasuje. Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum nacjonalistów polskich, aby doznać wrażenia całkowitego miszmaszu i mieć problem z określeniem poglądów tam piszących na podstawie treści ich postów. Są to w znakomitej większości nastolatkowe, zafascynowani kultem siły, których posty, jeśli nie składają się z fragmentów pochodzących z literatury propagandowej, pełne są treści, w których autorzy sami przekraczają cienkie granice między nacjonalizmem, faszyzmem, a neonazizmem. Wystarczy też popatrzec na polskich narodowców, którzy składają kwiaty na grobach poległych Polaków w II Wojnie Światowej, a następnie prostują łapki w górę (jakże ten gest wyraża szacunek do wspomnianych poległych).
>Nazizm głosił pogardę do Żydów i Słowian.
Dziś w nocy obejrzałem kilka filmów o ruchu neonazistowskim w Rosji, są dostępne tak na youtube, nawet bez rejestracji, jak i na stronach rosyjskich ugrupowań neonazistowskich. Synowie (córki zresztą też) narodu rosyjskiego, który w wojnie z Hitlerem stracił 23 miliony obywateli, stali się neonazistami i kochają oprawcę swoich dziadków. Jak dla mnie całkowite kuriozum.
P.S. Dlaczego ten wątek jest w Bazgrołach?
|
|
 | | Rilam (37 punktów) | Podaj przykłady tych for. Na narodowiec.com.pl trzymana jest dyscyplina. Fora pomniejszych organizacji rzeczywiście mogę być pełne chłamu. Co do kwiatów i salutów rzymskich. Zobacz zapis z pogrzebu Dmowskiego. Tam 100 000 ludzi "hejlowało", więc jest to po prostu tradycją polskiego obozu narodowego. Wątek znalazł się w bazgrołach, ponieważ mod stwierdził, że pojęcie narodu jest fikcyjne, więc zarazem nacjonalizm jest wytworem fikcyjnym.
|
|
|  | | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Wątek znalazł się w bazgrołach, ponieważ mod stwierdził, że pojęcie narodu jest fikcyjne, więc zarazem nacjonalizm jest wytworem fikcyjnym.
Bóg dla tutejszej społeczności forumowej też jest jedną wielką fikcją, a pełno wątków o nim we wszystkich działach. P.S. Do reszty Pańskiego posta odniosę się jutro, odpowiedź Panu wymaga nakładu pracy z mojej strony, a dziś jestem zmęczony, całą noc oglądałem filmy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|