 |
Kościół produkuje relikwie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-10-2009 17:39 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Kościół produkuje relikwie
12 na 12 | Cud w Sokółce to mało, teraz rozbierają trupa na części i produkują "relikwie" To samo chcieli zrobić z JPII i pewnie zrobią. Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami. Ciekawe czy wystąpili o zgodę na ekshumację do prokuratora. wiadomosci(*)odziei,wydarzenie_lokalne.htmlOtwarto trumnę ze szczątkami kaznodziei W bazylice Bożego Ciała w Krakowie otwarto trumnę ze szczątkami bł. Stanisława Kazimierczyka - zakonnika i kaznodziei żyjącego w XV w. Stanisław, zwany Kazimierczykiem, został beatyfikowany w 1993 r. Trwa jego proces kanonizacyjny. Jego współbracia - Kanonicy Regularni mają nadzieję, że w przyszłym roku zostanie on ogłoszony świętym. Trumnę otwarto, by ocenić stan zachowania szczątków, zakonserwować je i pobrać fragmenty potrzebne do relikwiarzy, które w przyszłości zostaną przekazane zakonom i parafiom. Pierwsza część poniedziałkowej uroczystości, czyli wyjęcie trumny z ołtarza poświęconego błogosławionemu, odbyło się w obecności wiernych. Później specjalna komisja kościelna rozpoczęło prace w zakrystii. Po południu trumna zostanie złożona z powrotem na swoim miejscu. - Błogosławiony Stanisław był człowiekiem, który w jednej parafii się urodził, został ochrzczonym, wykształcił się i doszedł do świętości. W jednej parafii można to zrobić - mówił dziennikarzom proboszcz parafii Bożego Ciała ks. Piotr Walczak. Jak podkreślił, Stanisław był człowiekiem wszechstronnie wykształconym, co zaważyło na tym, że w czasach kontrreformacji powierzono mu funkcję kaznodziei. - Zdaję sobie sprawę, że błogosławiony Stanisław jest jednym z wielu wzorów. W czasie, kiedy żył, w Krakowie było kilku świętych, którzy prawdopodobnie spotykali się na ulicach i razem bywali na uroczystościach - podkreślił ks. Walczak. Jego zdaniem Stanisław Kazimierczyk dla współczesnych może być wzorem człowieczeństwa i wierności bożym przekazaniom. Trumna ze szczątkami Kazimierczyka została otwarta po raz trzeci (poprzednio w 1780 r. i w 1913 r.). Kult Stanisława Kazimierczyka rozpoczął się tuż po jego śmierci. W pierwszym roku po jego odejściu odnotowano 176 łask - uzdrowień i nawróceń - otrzymanych za jego wstawiennictwem. Wierni także współcześnie modlą się do niego o uzdrowienie z choroby, wyjście z nałogów, szczęśliwe życie rodzinne. Jak mówił proboszcz parafii Bożego Ciała, często to bardzo młodzi ludzie. - Ostatnio licealistka zamówiła dwie msze św. - jedną za siebie, drugą za kolegę o łaskę nawrócenia. Było to dla mnie ogromnym przeżyciem, bo nigdy tak młode osoby nie zamawiają mszy św. - powiedział ks. Walczak. Stanisław Sołtys, zwany Kazimierczykiem, urodził się 27 września 1433 r. Pochodził z rodziny mieszczańskiej, mieszkającej na Kazimierzu. Całe jego życie było związane z parafią i kościołem Bożego Ciała, w którym jako młody chłopak obserwował pracę zakonników - Kanoników Regularnych. Stanisław ukończył prowadzoną przez kanoników szkołę przyklasztorną, a później studia w Akademii Krakowskiej, gdzie zgłębiał m.in. logikę, gramatykę, retorykę, matematykę, fizykę, astronomię i muzykę. Na wydziale teologicznym otrzymał doktorat. W wieku 23 lat Stanisław wstąpił do klasztoru Bożego Ciała. Według przekazów już na początku zakonnej drogi odznaczał się niespotykaną pokorą i pracowitością. Po zaledwie roku nowicjatu Stanisław złożył śluby zakonne, a w wieku 25 lat został księdzem. Zajmował się skryptorium i wychowaniem młodych zakonników. Pięć lat później w parafii Bożego Ciała został kaznodzieją i spowiednikiem, w klasztorze zastępował przełożonego i kontynuował wychowywanie młodzieży. Zmarł 3 maja 1489 r., mając 56 lat. Jest patronem Kazimierza i Krakowa. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | lotrek (14275 punktów) | > Jest patronem Kazimierza i Krakowa.Alu...to jakaś ściema medialna. Stachu od Bożego Ciała to cienki Bolek, my mamy innego Staszka za patrona....biskupa. W końcu Kraków to królewskie miasto i byle Staszek nie będzie jego patronem: Cytat:To właśnie tu pełnił posługę kapłańską św. Stanisław ze Szczepanowa, biskup krakowski, który za wystąpienia przeciwko królowi Bolesławowi Śmiałemu został skazany na śmierć i zabity. Ciało biskupa zostało złożone w katedrze wawelskiej p.w. św. św. Stanisława i Wacława, a jego osoba stała się przedmiotem kultu. Pielgrzymka pokutna z Wawelu na Skałkę stała się elementem ceremoniału koronacyjnego władców Polski, a św. Stanisław stał się nie tylko patronem Krakowa, ale również Polski i wielu polskich diecezji. www.krakow.pl/miasto/abc/?id=13.htmlPatronów ci u nas dostatek, jeszcze jest jakiś Józek: Cytat:Dziś patron Krakowa - św.Józef - obchodzi swoje święto. Z tej okazji w bazylice Mariackiej odprawiona zostanie msza św. w intencji Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa. Nabożeństwo rozpocznie się o godz. 18.30. Nabożeństwo będzie celebrował kardynał Stanisław Dziwisz . Mamy jeszcze Szymka... Cytat:Mianem patrona prastarego miasta Krakowa i młodzieży akademickiej określa się błogosławionego Szymona z Lipnicy.
Współudział w patronowaniu ma też niejaki Florek, ponoć patroluję miasto ze strażą miejską i wlepia mandaty za palenie: Cytat:Kult św. Floriana rozwinął się w Krakowie dopiero w XVI wieku po wielkim pożarze, kiedy to uznano, że dzięki opiece świętego nie spłonął cały Kleparz. Patron Krakowa i straży pożarnej - orędownik w czasie pożaru.
Długo by tak można a i pewnie z kilka pań by się też znalazło....
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 10 na 10 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Jeden więcej czy jeden mniej co za różnica. Kraków widocznie potrzebuje nieskończenie wiele patronów. Szczególnie po marszu ateistów. Taki afront dla świętego miasta. Mnie najbardziej intryguje to rozbieranie trupa. Modlą się o wieczny odpoczynek a równocześnie co rusz rozgrzebują jakieś zwłoki. Ciekawe czy kości piszczelowe będą w całości przydzielać jako relikwię czy porąbią na kawałki.
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ciekawe czy kości piszczelowe będą w całości przydzielać jako relikwię czy porąbią na kawałki. Myślę, że po paliczku porozdają co zasłużeńszym klasztorom i parafiom... Z piłowaniem kości za dużo zachodu, a jeszcze jaki wierny zobaczy i larum podniesie.
|
|
| |  | 11 na 11 | plodzien (7378 punktów) | > > Ciekawe czy kości piszczelowe będą w całości przydzielać jako relikwię czy porąbią na kawałki. >> Myślę, że po paliczku porozdają co zasłużeńszym klasztorom i parafiom... Z piłowaniem kości za dużo zachodu, a jeszcze jaki wierny zobaczy i larum podniesie. >Sądząc po fotografii trumienki, to mało go coś zostało. Zapewne przy tych poprzednich dwóch otwarciach, rozdrapali chłopa tak, że teraz wygląda na Kanonika bardziej Nieregularnego.  No i jak kiedyś trąby zagrają, to zanim się wszystkie jego części zlecą do kupy - chłop nie załapie się na zmartwychwstanie duszy i ciała. Morał dla mnie z tego taki, że jak ktoś chce się kiedyś odnaleźć, lepiej się nie wychylać, bo nie ma takiego świństwa, którego Krk nie byłby w stanie wyrządzić swoim wiernym. Pozdrawiam
|
|
| |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > >Ciekawe czy kości piszczelowe będą w całości przydzielać jako relikwię czy porąbią na kawałki.> Myślę, że po paliczku porozdają co zasłużeńszym klasztorom i parafiom... Z piłowaniem kości za dużo zachodu, a jeszcze jaki wierny zobaczy i larum podniesie.IMHO nieskończenie bardziej ekonomiczne byłoby sproszkowanie obywatela i wydzielanie relikwii niejako homeopatycznie. Można by obdzielić drogim błogosławionym daleko większe rzesze wierzących
|
|
| | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> IMHO nieskończenie bardziej ekonomiczne byłoby sproszkowanie obywatela i wydzielanie relikwii niejako homeopatycznie. Można by obdzielić drogim błogosławionym daleko większe rzesze wierzących  Nie podejrzewałem,że właśnie Ty będziesz propagować homeopatię na tym forum.  Łukaszewicz
|
|
| | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > >IMHO nieskończenie bardziej ekonomiczne byłoby sproszkowanie obywatela i wydzielanie relikwii niejako homeopatycznie. Można by obdzielić drogim błogosławionym daleko większe rzesze wierzących  > Nie podejrzewałem,że właśnie Ty będziesz propagować homeopatię na tym forum.>  > Łukaszewicz> Jakoś tak mi się ładnie koncepcja homeopatii z koncepcją relikwii komponuje  head&shoulders- podwójna siła wiary
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
> Jakoś tak mi się ładnie koncepcja homeopatii z koncepcją relikwii komponuje  > head&shoulders- podwójna siła wiary  To jest jedyne sensowne wykorzystanie homeopatii! Zasłużyłaś na Nobla!
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Do tego jeszcze fajnie by było jakiegoś astrologa dorzucić... Mógłby mielić.
|
|
6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Trumnę otwarto, by ocenić stan zachowania szczątków, zakonserwować je i pobrać fragmenty potrzebne do relikwiarzy, które w przyszłości zostaną przekazane zakonom i parafiom.Cytat:Art. 262. § 1. Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Źródło
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
 | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | > Cytat:Art. 262. § 1. Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. > § 2. Kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.> ŹródłoTeż mi to po głowie świtało. Szykuje się kolejne doniesienie do prokuratury? Proponowałbym paragraf drugi, bo ograbienie wydaje mi się w tym przypadku bardziej namacalne od znieważenia, a prokurator i tak pewnie będzie szukał haczyka aby sprawą się nie zająć...
|
|
|  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Moim zdaniem w tym przypadku mamy do czynienia przede wszystkim z §1. Ćwiartowanie zwłok i rozdawanie kawałków na pewno łatwiej zakwalifikować jako ich znieważanie niż ograbianie.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
No produkuje, ma zmumifikowanych błogosławionych, to sobie ucina po kawalątku. A truposzami fascynował się też Gunther von Hagens, ten od plastynacji zwłok, więc może nie ma co na te relikwie grymasić.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
 | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >A truposzami fascynował się też Gunther von Hagens, ten od plastynacji zwłok, więc może nie ma co na te relikwie grymasić.
Antyczną dewizą poznania było: podobne poznaje podobne (Empedokles). W kwestii fascynacji zwłokami być może należałoby powiedzieć: podobne lubi podobne.
|
|
17 na 17 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami.Bo to Cywilizacja Życia jest  .
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > >Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami.> Bo to Cywilizacja Życia jest .> Religia śmierci. Jej bogiem "śmierć". Przewodnikiem "ludzka głupota". A FE! Obrzydliwość wynikająca z niezrozumienia słów zawartych w Biblii. Takie rzeczy powodują odwracanie sie ludzi od prawdy i Boga. Pozdrawiam.
|
|
|  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami.> >Bo to Cywilizacja Życia jest .> Religia śmierci.> Jej bogiem "śmierć". Przewodnikiem "ludzka głupota".> A FE!> Obrzydliwość wynikająca z niezrozumienia słów zawartych w Biblii.> Takie rzeczy powodują odwracanie sie ludzi od prawdy i Boga.Oj, Miłujący, Miłujący!  No, jakże Cię tu nie miłować?!  . I nie miłować ciężko, i miłować... . Pozdrawiam.
|
|
| |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> >Takie rzeczy powodują odwracanie sie ludzi od prawdy i Boga.> Oj, Miłujący, Miłujący!  > No, jakże Cię tu nie miłować?! .> I nie miłować ciężko, i miłować... .> Poznaj prawdę! Ten mój post nie spodobał się Tobie dlatego, bo znasz prawdę o religiach fałszywych i znasz wymowę ich czynów jako obrzydliwe dla Boga i tych, co są Jego świadkami. Nie wchodzisz głęboko w temat, ale ślizgasz się. To zaś co napisałem, akurat trafiło w Twoje wybory i oczekiwanie. Tu zaś wszystkie rzeczy wymagają analizy i rozeznania, by wybierać właściwie i żyć. Wymagają uznania istnienia Boga, poznania Jego przymiotów i zamierzeń. Z tym zaś ludzie mają problem, chociaż jak Ty widzą zło, jednak nie rozumieją - dlaczego ono istnieje. Nie szukają odpowiedzi. Może są zmęczeni, a może leniwi, a może rezygnują z szukania, bo wiedzą, że wielu próbowało i nic. Jest tylko jedna droga do poznania prawdy, tę wskazał Bóg i posłany przez Niego Jezus. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | metsys (1088 punktów) |
>Jest tylko jedna droga do poznania prawdy, tę wskazał Bóg i posłany przez Niego Jezus.
Na pohybel ku uciesze pierwszego.
jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wymagają uznania istnienia Boga, poznania Jego przymiotów i zamierzeń.
Ja naprawdę polecam ci "Iliadę". Z tego co wiadomo, w bogów olimpijskich wcale nie trzeba było wierzyć, ani poznawać ich zamierzeń (skoro oni je znali, to na co komu taki tłok?). Literacko Homer jest lepszy, a wiara którą proponuje, dużo bardziej bezinteresowna (żadnych zaświatów - cieszymy się tym co mamy, a jak nie, to Edyp). Ale przede wszystkim jak cytujesz "Iliadę" to jest to ładne, ciekawe i całkiem mądre. Polecam.
Jeszcze bardziej zachęcam do ateizmu, ale stopniowy ruch we właściwym kierunku jest być może lepszy w twoim wypadku.
|
|
| | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Wymagają uznania istnienia Boga, poznania Jego przymiotów i zamierzeń. >Ja naprawdę polecam ci "Iliadę". > Nie wiesz co czynisz. Gdybyś rozumiał sens i znaczenie prawdziwej wiary opartej na szerokiej wiedzy, to nie pisałbyś tego, już po raz kolejny. To nie ma sensu. >Z tego co wiadomo, w bogów olimpijskich wcale nie trzeba było wierzyć, ani poznawać ich zamierzeń (skoro oni je znali, to na co komu taki tłok?). > Sam poświadczasz fakt, że ludzie uciekają od prawdy i Boga. A dlaczego uciekają? Nie znając Go boją się wymagań. Myślą w swej naiwności, że jeśli nie poznają Boga i nie będą wiedzieć czego wymaga, to jest to dla nich jakieś usprawiedliwienie, na wypadek gdyby....okazało się, że Bóg istnieje naprawdę. Nie jest to mądre postępowanie. Zapominają o fakcie, że Bóg człowieka wyposażył we wszystko co potrzebne, by Go każdy mógł znaleźć, jeśli tylko zechce. Tak iż oni są bez wymówki. Dokładnie zapisano to w Rzymian 1:20-22: " Albowiem jego niewidzialne przymioty są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż są dostrzegane dzięki temu, co zostało uczynione - nawet jego wiekuista moc i Boskość - tak iż oni są bez wymówki; chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi". Podoba im się tacy, którzy sa a niby ich nie ma i dlatego mówią: "nie trzeba było wierzyć, ani poznawać ich zamierzeń (skoro oni je znali, to na co komu taki tłok?)" Nikt kto Boga odrzuca i odrzuca prawdę, nie znajdzie zrozumienia, a konsekwencje każdy ponosi sam. >Literacko Homer jest lepszy, a wiara którą proponuje, dużo bardziej bezinteresowna (żadnych zaświatów - cieszymy się tym co mamy, a jak nie, to Edyp). Ale przede wszystkim jak cytujesz "Iliadę" to jest to ładne, ciekawe i całkiem mądre. Polecam. > Nie! Po prostu trafia w Twoje oczekiwania. W takim nastawieniu rzeczy nic niewarte stają sie wartościowymi. Ten nie umie ich ocenić w sposób właściwy i zgodny z prawdą. Jest zwiedziony. >Jeszcze bardziej zachęcam do ateizmu, ale stopniowy ruch we właściwym kierunku jest być może lepszy w twoim wypadku. > Twoje zachęty można przyrównać do zachęt, kierowanych do kierowcy, by daleką podróż po nieznanym kraju, odbył bez mapy, bez kompasu i bez adresu. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie wiesz co czynisz.
Nie masz prawa wypisywać uwag tego typu. Wyobraź sobie na moment, że jednak nie jesteś bogiem i nie masz prawa wypowiadać się na temat motywacji innych osób nawet bez ich zrozumienia. A gdy sobie wyobrazisz, że nie jesteś bogiem, to pozostań z tym - wyjdzie ci na zdrowie.
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Nie wiesz co czynisz. >Nie masz prawa wypisywać uwag tego typu. Wyobraź sobie na moment, że jednak nie jesteś bogiem i nie masz prawa wypowiadać się na temat motywacji innych osób nawet bez ich zrozumienia. A gdy sobie wyobrazisz, że nie jesteś bogiem, to pozostań z tym - wyjdzie ci na zdrowie. > Nie wiesz widzę, co piszesz! Zyję wśród ludzi i widzę motywacje ich działania, jak i skutki. Kto z ludzi może siebie uważać za "boga", tylko jakiś pełen pychy i zarozumiały władca, czy człowiek chory. Jego poddani, przykład faraona, stłamszeni i zniewoleni muszą uznać go za "boga". Ludzie sami czynią ludzi swymi "bogami", to jednak obraca sie przeciwko nim samym, jednak tego nie dostrzegają, bo brak im wiedzy i rozeznania. Już samo to co piszesz wyżej potwierdza, że "Nie wiesz ci czynisz"! Czasem, na wzór człowieka uważającego siebie za boga, zachowują sie ludzie - naukowcy, politycy, czy duchowni i jeszcze inni. Przerost ambicji blokuje im poznanie realnej swojej pozycji na ziemi. Dlaczego? Nie widzą prawdziwego Boga, Stwórcy wszystkiego. W określaniu więc swej pozycji nie biorą Go pod uwagę. Ponoszą tego bardzo przykre konsekwencje. Błądzą. Te same przykre konsekwencje ponoszą ci, którzy im uwierzyli i poszli za nimi. Gdy piszę: "Nie wiesz ci czynisz", to właśnie na coś takiego wskazuję. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wiem co piszę. Uważasz się za boga. Za kogoś ważniejszego od Galaktyki Andromedy na przykład. Polega to na tym, że dla własnej wygody ujmujesz owej gwiezdnej strukturze grubo ponad 99,999% jej istnienia, a także uważasz ją za tło dla małego ssaka powtarzającego kilka stron utworu napisanego w późnym antyku. Dodam, że galaktyka Andromedy zawiera około 200 miliardów gwiazd i ma wiele "sióstr" (także miliardy).
|
|
| | | | | | | |  | -3 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Dodam, że galaktyka Andromedy zawiera około 200 miliardów gwiazd i ma wiele "sióstr" (także miliardy). > Widzisz jakie wspaniałe dzieło Boga! No! Jakiś postęp jest. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > >Dodam, że galaktyka Andromedy zawiera około 200 miliardów gwiazd i ma wiele "sióstr" (także miliardy).> >> Widzisz jakie wspaniałe dzieło Boga!Boga?  > No! Jakiś postęp jest.Ale żartowniś z Ciebie  > PozdrawiamPozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Polega to na tym, że dla własnej wygody ujmujesz owej gwiezdnej strukturze grubo ponad 99,999% jej istnienia,...Tu jesteś w błędzie. Widać, że nie śledziłeś postów Miłującego prawdę/nie znasz nauk ŚJ/mylisz ich z kreacjonistami(zwolennikami teorii Młodej Ziemi). Nic bardziej mylnego! ŚJ nie kwestionują mianowicie, że Wszechświat powstał(dla nich"został stworzony") kilka miliardów lat temu. Pozdrawiam - Zbyszek 
Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
|
|
|  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Obrzydliwość wynikająca z niezrozumienia słów zawartych w Biblii. Takie rzeczy powodują odwracanie sie ludzi od prawdy i Boga.
Powiedz Miłujący, czy potrafisz postawić się szczerze na miejscu kogoś, kto nie wierzy w jakiegokolwiek Boga i zrozumieć powody dla takiej postawy?
Czy wszystkie obrzydliwości zawarte w Biblii wynikają dla Ciebie tylko z niewłaściwego ich zrozumienia?
Jaką postawę przyjąłbyś, mając pewność, że jedynym Bogiem jest Szatan i to on jest przyczyną wszystkiego?
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
| |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Obrzydliwość wynikająca z niezrozumienia słów zawartych w Biblii. >Takie rzeczy powodują odwracanie sie ludzi od prawdy i Boga. >Powiedz Miłujący, czy potrafisz postawić się szczerze na miejscu kogoś, kto nie wierzy w jakiegokolwiek Boga i zrozumieć powody dla takiej postawy? > Nie! Bo jest to postawa raczej pozowana - na własne życzenie, nie zaś wynikająca z wiedzy i mądrości tych ludzi. Ludzie nie pochodzą od zwierząt więc i ich konstrukcja jest inna, maja wszczepione przymioty pochodzące od Boga, który ich stworzył. Gdy ktoś tego nie widzi, oczy i umysł jest zaślepiony. Prawda przed nimi zasłonięta.. Naprawdę niewiele trzeba, by człowiek poznał Boga i prawdę. Jest do tego w pełni przygotowany. Jeśli tego nie uczynił i nie czyni wynika bądź z jakichś obaw, że wejdzie w świat, którego nie rozumie, bądź boi sie zmian, boi sie prawdy. Wiedza zobowiązuje, ludzie tracą argumenty przeciw swemu niegodziwemu postępowaniu. Taki jest zwykle zakompleksionym mieszkańcem ziemi. Homo sapiens [po łacinie: człowiek rozumny], jak nieskromnie nazywa siebie człowiek, ma niemal absolutną władzę i wyzbywa się wszelkich hamulców. Uciekając od Boga, stawia siebie ponad wszystkim. Niedawno organizacja Greenpeace, zajmująca się ochroną środowiska, wysunęła poważne oskarżenie: " Człowiek Współczesny przeobraził Raj [ziemię] w śmietnisko (...) i stoi teraz jak rozbestwiony dzieciak (...) o krok od nieodwracalnego zniszczenia tej oazy życia". Przyjmując, że Boga nie ma, niszczy dalej bez opamiętania, ale przede wszystkim niszczy siebie. Bardzo nie lubi, wręcz nienawidzi, swych potomków. >Czy wszystkie obrzydliwości zawarte w Biblii wynikają dla Ciebie tylko z niewłaściwego ich zrozumienia? > Jehowa określa w sposób jednoznaczny: " Oto kładę dzisiaj przed wami błogosławieństwo i przekleństwo: - błogosławieństwo, jeśli będziecie posłuszni przykazaniom Jehowy, swego Boga, które wam dzisiaj nakazuję; a - przekleństwo, jeśli nie będziecie posłuszni przykazaniom Jehowy, swego Boga, i zboczycie z drogi, co do której wam dzisiaj nakazuję, a będziecie chodzić za innymi bogami, których nie znacie"(Powtórzonego Prawa 11:26-28). Nie zauważyłeś, że dzisiaj dominuje u ludzi samolubstwo, bezwzględne realizowanie potrzeb człowieka, jako rzecz najważniejsza, swego JA! Nie znając Boga, nie znają Jego wymagań. Czynią to na własne życzenie. Takie podejście powoduje, że ludzkość nie cieszy się dzisiaj pokojem z Bogiem, a trwałe bezpieczeństwo może się opierać jedynie na pokojowych stosunkach człowieka ze Stwórcą. NIE MA INNEJ DROGI!!! Kobieta dokonuje aborcji - bo najpierw kariera; Ludzie uznają religie fałszywe - widzą, że to fałsz, bo ona nic nie zabrania - nie mówi o konsekwencjach złych wyborów, stawia człowieka przed Bogiem. >Jaką postawę przyjąłbyś, mając pewność, że jedynym Bogiem jest Szatan i to on jest przyczyną wszystkiego? > Nie musimy uciekać się do takich nierealistycznych i bzdurnych obrazów współczesności. Jedynym prawdziwym Bogiem jest Jehowa, a ludzie wybrali Szatana za swego boga. Dzieje sie tak automatycznie w chwili odrzucenia Boga prawdziwego. Na ziemi są jedynie dwie religie. Jakie? - Jedna prawdziwa, jest literalnie i fizycznie tylko jedna. Założona przez Jehowę. Innych Bogów nie ma. - Jedna fałszywa, której bogiem Szatan. W niej znajduje się niezliczona liczba religii, wszystkie prócz tej jednej prawdziwej. Do niej także zaliczyć można to, co całkowicie zajmuje ludzki umysł - filozofię, ateizm, tradycje, naukę, ewolucjonizm, materializm, sekty, polityka, ludzkie idee itp., itd. Dla Szatana najważniejsze jest, by ludzi odciągnąć do Boga, nie przykłada wagi do tego, czym konkretnie zajmuje się człowiek - ma odejść i odwrócić się od prawdziwego Boga Jehowy. Mało tego mają jawnie występować przeciw Niemu. Ludzie, pozbawieni prawdy i rozeznania - poddali się jego - Szatana manipulacjom, gdy dzieje sie im coś złego nie widzą prawdziwego sprawcy - Szatana, ale automatycznie występują przeciw Bogu. Religie szatańskie tak ludzi prowadzą. To dowód skuteczne omotania ludzi ich słabością - pychą i wynoszeniem sie nad Boga. ten opis jakże jest trafny. To apostoł Paweł radzi chrześcijanom w I wieku n.e.: " To zatem mówię i poświadczam w Panu, że już nie postępujecie tak, jak i narody postępują w nieużyteczności swych umysłów, będąc pod względem umysłowym pogrążone w ciemności, obce dla życia po Bożemu, z powodu tkwiącej w nich niewiedzy, z powodu niewrażliwości ich serc. Zatraciwszy wszelkie poczucie moralności, oddały się rozpasaniu, by z chciwością dopuszczać się wszelkiej nieczystości.
Ale wy nie tak nauczyliście się Chrystusa"(Efezjan 4:17-20). Trudno sobie wyobrazić coś bardziej obraźliwego dla człowieka: " postępowanie w nieużyteczności swego umysłu" Dzisiaj, ludzie odrzucający Boga, to lubią i robią. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Jaką postawę przyjąłbyś, mając pewność, że jedynym Bogiem jest Szatan i to on jest przyczyną wszystkiego?
Nie musimy uciekać się do takich nierealistycznych i bzdurnych obrazów współczesności.
Tzn. że nie jesteś w stanie w ogóle wyobrazić sobie świata autorstwa podłego i obłudnego Boga?
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Jaką postawę przyjąłbyś, mając pewność, że jedynym Bogiem jest Szatan i to on jest przyczyną wszystkiego? > > Nie musimy uciekać się do takich nierealistycznych i bzdurnych obrazów współczesności. >Tzn. że nie jesteś w stanie w ogóle wyobrazić sobie świata autorstwa podłego i obłudnego Boga? > Wyobraziłem sobie poczynania Szatana, który nienawidzi Boga, prawdy i ludzi, gdyby nie był ograniczany przez Boga. Już dawno zniszczyłby wszystko, a rozkoszowałby się tragediami ludzi, uwielbiałby wyciskać łzy z oczu z powodu różnych nieszczęść, które na nich sprowadza. Ludzi omotałby, jak pająk swą pajęczyną omotuje swe ofiary, by wyssać z nich krew. Namiastką tego masz dzisiaj na ziemi. Rozważ rzecz następującą: Rodzisz się, a nikt Ciebie sie nie pytał czy chcesz. Nie masz na to wpływu. Gdy dorastasz jesteś kształtowany przez system, który panuje i na każdym kroku wtłaczana jest Tobie wiedza preferowana przez ten system - szatański system, ludzi sprawujących w nim swą władzę. Nie ma Boga! W tym przewodzą tzw. ateiści, pseudonaukowcy i inni, których ostatnio namnożyło sie bez liku. Inni zaś mówią, że bóg jest - wiele bogów, ale tych, jak nazywa ich Jehowa: 'gnojowych bożków', każdego z nich, możesz traktować jak kelnera, gdy potrzebujesz - kiwniesz palcem i jest, a gdy już dostałeś to, co chciałeś, ręką dajesz znak, by sie oddalił. Oni jednak pobierają duże opłaty - cierpienia, łzy i śmierć. W tym systemie ludziom wydaje się, że człowiek jest najważniejszy i wszystko jest dla niego. Może ze wszystkiego korzystać bez umiaru i niszczyć bez opamiętania. Nie dostrzega jednak, że nie ma żadnej perspektywy, tylko te pięćdziesiąt, sześćdziesiąt a może więcej lat, w ciągłych cierpieniach, rozpaczach, chorobach i łzach, i koniec. Człowiek sam siebie niszczy. To widać wyraźnie, że ludzie bez mądrego Bożego kierownictwa, bez posłuszeństwa Jego wymaganiom, ludzie mnożą i potęgują doznania krzywd w swoim krótkim życiu, a potem śmierć.
To właśnie człowiek wybrał sam dla siebie, i swego potomstwa, te drogę. Uznał, za podszeptem Szatana, że Bóg jemu jest niepotrzebny, że sam wie, co dobre, a co złe, i że potrafi rozwiązać wszystkie problemy, potrzebuje jedynie czasu. Ten czas prawdziwy Bóg Jehowa człowiekowi i jego zwodzicielowi, Szatanowi - duchowemu przewodnikowi tych ludzi, daje. Czytasz: " Ponieważ zmagamy się nie z krwią i ciałem, ale z rządami, z władzami, ze światowymi władcami tej ciemności, z zastępem niegodziwych duchów w miejscach niebiańskich"(Efezjan 6:12). Szatan otacza ludzi ciemnością, zaślepia ich umysły, nie znają ani nie szukają Boga i prawdy. Tak więc wszelkie poczynania przeciw Bogu, na ziemi i w niebie, mają określony czas. Już Szatan został, po przegranej wojnie w niebie z Jezusem, z nieba wyrzucony w pobliże ziemi wraz ze swymi aniołami - demonami. A potem? Czytasz: " A to jest wieść, którą od niego usłyszeliśmy i wam zwiastujemy, że Bóg jest światłem i w jedności z nim nie ma żadnej ciemności"(1 Jana 1:5). Wszelka ciemność, czyli brak znajomości Boga i prawdy, będzie z ziemi wykorzeniona. Pomyśl. Inaczej nie będzie! Bo tak postanowił Bóg Jehowa. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | >>Jaką postawę przyjąłbyś, mając pewność, że jedynym Bogiem jest Szatan i to on jest przyczyną wszystkiego? >> >> Nie musimy uciekać się do takich nierealistycznych i bzdurnych obrazów współczesności. >>Tzn. że nie jesteś w stanie w ogóle wyobrazić sobie świata autorstwa podłego i obłudnego Boga? >> >Wyobraziłem sobie poczynania Szatana, który nienawidzi Boga, prawdy i ludzi, gdyby nie był ograniczany przez Boga.
Wyobraz sobie Boga o cechach Szatana, to co sobie wyobraziles to tylko powtarzanie doktryny SJ.
Już dawno zniszczyłby wszystko, a rozkoszowałby się tragediami ludzi, uwielbiałby wyciskać łzy z oczu z powodu różnych nieszczęść, które na nich sprowadza.
Jakby wszystko zniszczyl, to nie mnialby nad kim sie pastwic.
Ludzi omotałby, jak pająk swą pajęczyną omotuje swe ofiary, by wyssać z nich krew.
Pajak postepuje z mucha tak jak my z dziecmi wielu zwierzat i w takim samym celu.
Namiastką tego masz dzisiaj na ziemi. >Rozważ rzecz następującą: >Rodzisz się, a nikt Ciebie sie nie pytał czy chcesz. >Nie masz na to wpływu. Gdy dorastasz jesteś kształtowany przez system, który panuje i na każdym kroku wtłaczana jest Tobie wiedza preferowana przez ten system - szatański system, ludzi sprawujących w nim swą władzę. Nie ma Boga!
W tym przewodzą tzw. ateiści, pseudonaukowcy i inni, których ostatnio namnożyło sie bez liku.
Dla istoty obecnego istniejacego systemu gospodarczego, ci ludzie sa bez znaczenia.
>Inni zaś mówią, że bóg jest - wiele bogów, ale tych, jak nazywa ich Jehowa: 'gnojowych bożków', każdego z nich, możesz traktować jak kelnera, gdy potrzebujesz - kiwniesz palcem i jest, a gdy już dostałeś to, co chciałeś, ręką dajesz znak, by sie oddalił. Oni jednak pobierają duże opłaty - cierpienia, łzy i śmierć. >W tym systemie ludziom wydaje się, że człowiek jest najważniejszy i wszystko jest dla niego. Może ze wszystkiego korzystać bez umiaru i niszczyć bez opamiętania. >Nie dostrzega jednak, że nie ma żadnej perspektywy, tylko te pięćdziesiąt, sześćdziesiąt a może więcej lat, w ciągłych cierpieniach, rozpaczach, chorobach i łzach, i koniec.
Nie ma jedynego punktu widzenia tak jak to sugerujesz i jedynego poczucia sensu.
Człowiek sam siebie niszczy.Cokolwiek nie jest wieczne, czlowiek istnieje w czasie. Zaklocajac rownowage czlowiek siebie niszczy, tak dziala natura.
>To widać wyraźnie, że ludzie bez mądrego Bożego kierownictwa, bez posłuszeństwa Jego wymaganiom, ludzie mnożą i potęgują doznania krzywd w swoim krótkim życiu, a potem śmierć. >To właśnie człowiek wybrał sam dla siebie, i swego potomstwa, te drogę. Uznał, za podszeptem Szatana, że Bóg jemu jest niepotrzebny, że sam wie, co dobre, a co złe, i że potrafi rozwiązać wszystkie problemy, potrzebuje jedynie czasu. >Ten czas prawdziwy Bóg Jehowa człowiekowi i jego zwodzicielowi, Szatanowi - duchowemu przewodnikowi tych ludzi, daje.
Ten fragment to tylko naiwna interpretacja rzeczywistosci, majaca wytlumaczyc stan obecny poslugujac sie dogmatycznymi zalozeniami i wychodzac tylko z ludzkiego punktu widzenia.
>Czytasz: >" Ponieważ zmagamy się nie z krwią i ciałem, ale z rządami, z władzami, ze światowymi władcami tej ciemności, z zastępem niegodziwych duchów w miejscach niebiańskich"(Efezjan 6:12). >Szatan otacza ludzi ciemnością, zaślepia ich umysły, nie znają ani nie szukają Boga i prawdy. >Tak więc wszelkie poczynania przeciw Bogu, na ziemi i w niebie, mają określony czas. >Już Szatan został, po przegranej wojnie w niebie z Jezusem, z nieba wyrzucony w pobliże ziemi wraz ze swymi aniołami - demonami.
Ta wojna w niebie to nie wiem skad sie wziela? W wojnie moga uczestniczyc tylko strony o porownywalnych silach. Bohater ksiazki nie moze prowadzic realnej wojny z jej autorem.
>A potem? >Czytasz: >" A to jest wieść, którą od niego usłyszeliśmy i wam zwiastujemy, że Bóg jest światłem i w jedności z nim nie ma żadnej ciemności"(1 Jana 1:5). >Wszelka ciemność, czyli brak znajomości Boga i prawdy, będzie z ziemi wykorzeniona. >Pomyśl. Inaczej nie będzie! Bo tak postanowił Bóg Jehowa. >Pozdrawiam
Albowiem jest napisane..., wiec musi byc to prawda.
Pisma na ktore si epowolujesz zostaly wszystkie sfabrykowane, wybrane i zaakceptowane przez system o podobnych wlasnosciach jak ten obecny. Religia kiedykolwiek nie byla wytworem ludu, ludzie wymyslaja zabobony i przesady, systematyzacja tych bzdur zajmuja sie od zawsze szarlatani.
Pozdrawiam
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
| | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Bohater ksiazki nie moze prowadzic realnej wojny z jej autorem. Za to zdanie wielki plus i 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Nie ma jedynego punktu widzenia tak jak to sugerujesz i jedynego poczucia sensu. > Gdzie Twój racjonalizm? Może być ich kilka? >Ten fragment to tylko naiwna interpretacja rzeczywistosci, majaca wytlumaczyc stan obecny poslugujac sie dogmatycznymi zalozeniami i wychodzac tylko z ludzkiego punktu widzenia. > Masz coś innego w zamian? Dociekania naukowców? Przecież widzisz jak wygląda świat im podległy! Nie umieją zapanować nad sobą, a cóż dopiero prowadzić innych. >Ta wojna w niebie to nie wiem skad sie wziela? W wojnie moga uczestniczyc tylko strony o porownywalnych silach. > Czytaj Biblię, a sie dowiesz. >Bohater ksiazki nie moze prowadzic realnej wojny z jej autorem. > Bohater książki przywołany jest w jakimś celu. W jakim? O tym wie Autor. Szatan nie jest bohaterem. Cała Biblia ma uczyć ludzi, wszystko, co niegdyś napisano napisano dla pouczenia ludzi, którzy chcą poznać prawdę i swoją przyszłość. Bohaterem jest Królestwo Boże, które ma jako jedyne Królestwo panować na ziemi po czasy niezmierzone na zawsze. >Albowiem jest napisane..., wiec musi byc to prawda. > Gdy jest to Słowo Boga, to tak! Rzecz należy do Ciebie, czy umiesz ten fakt przyjąć i odnieść z tego korzyść. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | >>Nie ma jedynego punktu widzenia tak jak to sugerujesz i jedynego poczucia sensu. >> >Gdzie Twój racjonalizm? Może być ich kilka?
W nauce zawsze jest jeden słuszny punkt widzenia. 2 + 2 = 4, to, że na niektóre tematy jest ich wiele dowodzi tego, że nie zna się wciąż stanu faktycznego i testuje hipotezy tudzież, że istnieją osoby, których nie da się przekonać.
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>Nie ma jedynego punktu widzenia tak jak to sugerujesz i jedynego poczucia sensu. >>> >>Gdzie Twój racjonalizm? Może być ich kilka? >W nauce zawsze jest jeden słuszny punkt widzenia. 2 + 2 = 4, to, że na niektóre tematy jest ich wiele dowodzi tego, że nie zna się wciąż stanu faktycznego i testuje hipotezy tudzież, że istnieją osoby, których nie da się przekonać. > Widzisz sam, i przyznajesz mi rację. Z ludźmi tak jest i będzie zawsze gdy odrzucają Boga, nigdy nie będą do końca pewni swej wiedzy. I to jest normalne. Ludzie muszą przyznać, iż znaczna część ich wiedzy, o sobie i Wszechświecie, musi być oparta na Bożym objawieniu. Takim wstępem jest akceptacja i poznanie Biblii. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Z ludźmi tak jest i będzie zawsze gdy odrzucają Boga, nigdy nie będą do końca pewni swej wiedzy.
Nie powinieneś się wypowiadać w imieniu ludzi. Nie wiesz kim są i czego chcą ludzie. Mówisz we własnym imieniu, szukasz własnych szczęśliwych narkotyków. Nie jesteś nawet prezydentem małego kraju. Skąd ta pycha?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Z ludźmi tak jest i będzie zawsze gdy odrzucają Boga, nigdy nie będą do końca pewni swej wiedzy. >Nie powinieneś się wypowiadać w imieniu ludzi. Nie wiesz kim są i czego chcą ludzie. Mówisz we własnym imieniu, szukasz własnych szczęśliwych narkotyków. Nie jesteś nawet prezydentem małego kraju. Skąd ta pycha? > Od kiedy to prezydent ma większą mądrość i rozeznanie od innych ludzi? Ma na to jakiś monopol. Gdybym sie wypowiadał na temat tego, co myśli koń, albo mrówka, to mógłbyś coś mi zarzucać błąd. Człowiek nie zna spraw i myślenia mrówki czy konia, bo nie jest mrówką albo koniem, one nie rozumieją człowieka. Człowiek zaś potrafi zrozumieć człowieka, bo jest człowiekiem. Gdy jeden mówi, drugi słucha i rozumie. Gdy działa ten, drugi wie dlaczego, obserwuje i wie, bo jest człowiekiem. Nie pisz więc takich rzeczy, bo przecież mrówką nie jesteś, a może koniem. Kim jesteś? Nie szukam żadnych narkotyków. Masz tu wspaniały przykład jak słuchający rozumuje poprzez swój punkt widzenia i swoich potrzeb. Zostaw narkotyki one zabijają, sięgnij po prawdziwa wiedzę, sięgnij po prawdę. Prawda jest dla wszystkich ludzi, a nie dla osób wybranych. Może zacznij od prawdziwej wiedzy na temat narkotyków, którymi ludzie byli karmieni przez fałszywych przewodników duchowych, fałszywych proroków - fałszywych religii! Ludzie od lat opanowani zabobonami, obrzędami i niepotrzebnymi tradycjami wskazywanymi przez pogańskich przodków, stali się niewolnikami swej niewiedzy. W tej niewiedzy i ciemnocie celowo trzymani. Kościoły ukrywały Biblie przed ludźmi, nie pozwalały jej czytać, nie pozwalały wydawać jej w ojczystych językach, msze prowadzone w nieznanym dla wiernych języku, w ten sposób trzymano ludzi zamkniętych jak niewolników, bez żadnego prawa. Teraz zmieniło się to. Trudno jednak ludziom uwierzyć, że mogą poznać prawdę i iść drogą pewniejszą, prawdziwą, bo wskazaną przez Boga, a do poinformowania ich o tym wszystkim Bóg wybrał swych świadków. Wyuczył ich i nakazał głosić. Okazuje się, że mądrym człowiekiem jest ten, kto słucha ich i bada jak sie rzeczy mają. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Prezydent ma pewne prawo wypowiadania się w imieniu ludzi zamieszkujących swoje państwo, ty nie masz takiego prawa. Stań do wyborów, zostań prezydentem, wtedy uzasadni to 10% twojej pychy. Piszesz - "ludzie mają robić to, ludzie mają robić tamto...". Nie masz żadnego prawa do tego rodzaju sformułowań.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Prezydent ma pewne prawo wypowiadania się w imieniu ludzi zamieszkujących swoje państwo, ty nie masz takiego prawa. Stań do wyborów, zostań prezydentem, wtedy uzasadni to 10% twojej pychy. > Nie mam takiego zamiaru, ani nie ma takiej potrzeby. Ty możesz nie uznawać prawa pochodzącego od Boga i to jest Twój wybór, ale czy z tego powodu będziesz mądrzejszy? Raczej głupszy! Wybacz, tak mówi Biblia. Świat jest pełen ludzi odrzucających Boga, ludzi głupich - jak podaje Biblia, dlatego ziemia jest niszczona przez nich, bo nie boją się Boga. Nie szanują darów od Niego życia i ziemi. Czy unikną samobójstwa, które popełniają? Kwaśne deszcze, ocieplenie klimatu, dziury w warstwie ozonowej, nadmiar śmieci, składowanie substancji toksycznych, transfuzja krwi, niebezpieczne herbicydy i pestycydy, odpady promieniotwórcze, wycieki ropy, pozbywanie się nieoczyszczonych ścieków, groźba wyginięcia różnych gatunków zwierząt i roślin, martwe jeziora, skażenie wód gruntowych i gleby, stała reforma służby zdrowia, zniszczone lasy, zanik żyznej gleby oraz smog szkodzący drzewom, roślinom uprawnym i zdrowiu ludzkiemu. Tak można jeszcze długo. >Piszesz - "ludzie mają robić to, ludzie mają robić tamto...". Nie masz żadnego prawa do tego rodzaju sformułowań. > Gdyby ludzie słuchali Boga, to z jednej strony byłoby to dla nich ochroną, bo nie wpadliby w pułapki głupich decyzji przemądrzałych ludzi - mądrości ludzkiej, która wielokrotnie okazała się głupotą, byliby o wiele bardziej szczęśliwi, a życie ich byłoby bez bólu, łez i śmierci.. Juz czas wyciągnąć wnioski z przeszłości. To ostatni dzwonek. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Ty możesz nie uznawać prawa pochodzącego od Boga i to jest Twój wybór, ale czy z tego powodu będziesz mądrzejszy? Jedni nazywają wygodne dla siebie zasady "prawem pochodzącym od Boga" inni szukają praw rządzących wszechświatem i społecznościami ludzi. To takie piękne zagadki natury, która nie ma nic wspólnego z wymyślanymi przez Homo sapiens bogami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Cytat:Ty możesz nie uznawać prawa pochodzącego od Boga i to jest Twój wybór, ale czy z tego powodu będziesz mądrzejszy? > Jedni nazywają wygodne dla siebie zasady "prawem pochodzącym od Boga" inni szukają praw rządzących wszechświatem i społecznościami ludzi. To takie piękne zagadki natury, która nie ma nic wspólnego z wymyślanymi przez Homo sapiens bogami.> Nie wiem jakie masz upodobanie w tym, że przedstawiasz siebie jako całkowicie pozbawione inteligencji zwierzątko. Oczywiście masz wolną wolę i wolny wybór, ale za każdy zły wybór musisz zapłacić, a za Tobą tez Twoja rodzina itd.. Czy już całkowicie odrzuciłeś szukanie prawdy? Przyjdzie jeden naukowiec - osoby przez ciebie uznawane za autorytety, potem drugi i jeszcze, a Ty jak oni zagrają - śpiewasz. Choćby przyszło ich niezliczona ilość, to prawdy nie znają, chyba, że poznali Biblię od świadka Jehowy. Nie ma żadnych zagadek. Dlaczego? Jehowa stał się Stwórcą. Jest " żywym Bogiem, który uczynił niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest" (Dzieje 14:15). Stworzył wszystko, łącznie z pierwszymi ludźmi - Adamem i Ewą, a zatem jest " źródłem życia" (Psalm 36:9). Ale stał się też Tym, który to życie podtrzymuje. " Przecież nie pozostał bez świadectwa, gdyż czynił dobro, dając wam deszcze z nieba oraz pory urodzajne, napełniając wasze serca pokarmem i weselem" (Dzieje 14:17). W Afryce i Azji wielu ludzi oddaje cześć przodkom, którym zawdzięcza pojawienie się na świecie. Ale czy nie powinni czuć się bardziej zobowiązani wobec Stwórcy i Życiodawcy, który uczynił pierwszą parę ludzką i obdarzył ją zdolnościami rozrodczymi? Rozmyślanie nad tym może cię pobudzić do oświadczenia: " Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone" (Objawienie 4:11). To wymaga czasu i pragnienia poznania Boga i prawdy. Tego zaś u Ciebie chyba nie ma. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Nie szukam żadnych narkotyków. Nie, Ty jestes dilerem.
|
|
| | | | | | | | |  | | maciejo (3492 punktów) | >>>>Nie ma jedynego punktu widzenia tak jak to sugerujesz i jedynego poczucia sensu. >>>> >>>Gdzie Twój racjonalizm? Może być ich kilka? >>W nauce zawsze jest jeden słuszny punkt widzenia. 2 + 2 = 4, to, że na niektóre tematy jest ich wiele dowodzi tego, że nie zna się wciąż stanu faktycznego i testuje hipotezy tudzież, że istnieją osoby, których nie da się przekonać. >> >Widzisz sam, i przyznajesz mi rację. Z ludźmi tak jest i będzie zawsze gdy odrzucają Boga, nigdy nie będą do końca pewni swej wiedzy.
Podobnie jak Ci co uznają istnienie boga. Tak już się składa, że nie da się tego udowodnić... póki co.
>Ludzie muszą przyznać, iż znaczna część ich wiedzy, o sobie i Wszechświecie, musi być oparta na Bożym objawieniu.
Ludzie nic nie muszą przyznać jak już napisał Jacek Tabisz, a poza tym wiedza pochodząca z książki, którą napisano 2000 lat temu nie wnosi nic. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>>Widzisz sam, i przyznajesz mi rację. Z ludźmi tak jest i będzie zawsze gdy odrzucają Boga, nigdy nie będą do końca pewni swej wiedzy. >Podobnie jak Ci co uznają istnienie boga. Tak już się składa, że nie da się tego udowodnić... póki co. > Nie ma czego udowadniać, bez Boga niczego by nie było, ani tez nie byłoby życia. Gdyby chociaż udowodniono, że życie może powstać bez udziału Boga. Jednak dalej wiadomo, ze tylko Bóg jest dawcą życia. Co Należało Dowieść.. >>Ludzie muszą przyznać, iż znaczna część ich wiedzy, o sobie i Wszechświecie, musi być oparta na Bożym objawieniu. >Ludzie nic nie muszą przyznać jak już napisał Jacek Tabisz, a poza tym wiedza pochodząca z książki, którą napisano 2000 lat temu nie wnosi nic. > Jacek Tabisz decyduje, co ludzie muszą a co nie?! Treść tej Księgi znasz? Czy ją rozumiesz? Poznałeś jej Autora? Co Ciebie w niej zastanawia, a z czym się nie zgadzasz? Powiedz. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | >>>Widzisz sam, i przyznajesz mi rację. Z ludźmi tak jest i będzie zawsze gdy odrzucają Boga, nigdy nie będą do końca pewni swej wiedzy. >>Podobnie jak Ci co uznają istnienie boga. Tak już się składa, że nie da się tego udowodnić... póki co. >> >Nie ma czego udowadniać, bez Boga niczego by nie było, ani tez nie byłoby życia.
Oczywiści, że jest co udowadniać. Nie można zaakceptować czegoś na co nie ma się dowodów, zwłaszcza w tak fundamentalnej kwestii jak powstanie życia.
>Gdyby chociaż udowodniono, że życie może powstać bez udziału Boga.
Jesteśmy tego coraz bliżej.
>Jednak dalej wiadomo, ze tylko Bóg jest dawcą życia.
Nic takiego nie wiadomo. W to jedynie wierzą ludzie i to nie wszyscy. To, że w coś wierzysz nic nie oznacza. Skoro nie potrzebujesz na nic dowodów to dlaczego nie wierzysz, że życie powstało samoistnie.
>>>Ludzie muszą przyznać, iż znaczna część ich wiedzy, o sobie i Wszechświecie, musi być oparta na Bożym objawieniu. >>Ludzie nic nie muszą przyznać jak już napisał Jacek Tabisz, a poza tym wiedza pochodząca z książki, którą napisano 2000 lat temu nie wnosi nic. >> >Jacek Tabisz decyduje, co ludzie muszą a co nie?!
Nie rozumiesz nic z tego co napisałem. Każdy sam decyduje co uznać za prawdę, a co nie. Autorytety, np naukowe są jedynie po to by pomóc, objaśnić i wesprzeć.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>>Nie ma czego udowadniać, bez Boga niczego by nie było, ani tez nie byłoby życia. >Oczywiści, że jest co udowadniać. Nie można zaakceptować czegoś na co nie ma się dowodów, zwłaszcza w tak fundamentalnej kwestii jak powstanie życia. > Eh! Mój bliźni, każdy człowiek może się upierać, że nie ma ojca, tylko po co? Każdy inny bedzie na niego patrzył z politowaniem, bo tylko na tyle zasługuje. Uszczypnij się, jak Ciebie zaboli to znaczy, że żyjesz, a jak żyjesz, to jedynie Bogu możesz to zawdzięczać. Widzisz jakie to proste. >>Gdyby chociaż udowodniono, że życie może powstać bez udziału Boga. >Jesteśmy tego coraz bliżej. > W powieściach fantastycznych, wymyślonych dla zabawy maluczkich. Tylko Jehowa jest źródłem życia. naukowcy znaleźli życie tylko na jednej planecie! Jakiej? Ziemi. >>Jednak dalej wiadomo, ze tylko Bóg jest dawcą życia. >Nic takiego nie wiadomo. W to jedynie wierzą ludzie i to nie wszyscy. To, że w coś wierzysz nic nie oznacza. > Czy ja tego Tobie cały czas nie mówię? Ludzie dzisiaj Ci wierzą w to, a inni w tamto. Zabronisz im? Myślisz, że każdy ma znajomość prawdy o tym w co wierzy? Myślenie racjonalne i prostolinijne, olbrzymia pokora i skromność, to droga do poznania prawdy. Ewolucja i inne brednie to dzieło pysznych i zarozumiałych ludzi, uciekający przed sprawiedliwością i prawością. >Skoro nie potrzebujesz na nic dowodów to dlaczego nie wierzysz, że życie powstało samoistnie. > Dowodów na istnienie Boga jest bez liku. One są mi potrzebne, na solidnej wiedzy buduje swoją wiarę. Czego Ty szukasz? Któż to wie? Jednak na pewno nie szukasz prawdy, raczej sensacji. >>>>Ludzie muszą przyznać, iż znaczna część ich wiedzy, o sobie i Wszechświecie, musi być oparta na Bożym objawieniu. >>>Ludzie nic nie muszą przyznać jak już napisał Jacek Tabisz, a poza tym wiedza pochodząca z książki, którą napisano 2000 lat temu nie wnosi nic. >>> >>Jacek Tabisz decyduje, co ludzie muszą a co nie?! >Nie rozumiesz nic z tego co napisałem. Każdy sam decyduje co uznać za prawdę, a co nie. Autorytety, np naukowe są jedynie po to by pomóc, objaśnić i wesprzeć. > Takie autorytety mieszają w głowach. Najgorsza rzeczą jest nauczać kłamstw i bzdur, takie działania nie ujdą kary.
Odwieczna walka między prawdą a fałszem, rozpętana przez Szatana Diabła, trwa po dziś dzień. Toczy się szerokim frontem - obejmuje wszystkie warstwy społeczeństwa i dotyczy każdego człowieka. Sposób życia ludzi stawia ich albo po jednej, albo po drugiej stronie. Ci po stronie Boga postępują zgodnie z prawdą zawartą w Jego Słowie, Biblii. Natomiast każdy, kto nie trzyma się tej prawdy, dostaje się - świadomie bądź nie - pod wpływ Szatana, ponieważ "cały świat podlega mocy niegodziwca"(1 Jana 5:19); Czy odnalezienie prawdy jest łatwe? Nie. Zobacz, co na ten temat powiedział Jezus: " Wchodźcie przez ciasną bramę; gdyż szeroka i przestronna jest droga prowadząca do zagłady i wielu jest tych, którzy nią wchodzą, natomiast ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia i niewielu jest tych, którzy ją znajdują"(Mateusza 7:13, 14). Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Nie ma jedynego punktu widzenia tak jak to sugerujesz i jedynego poczucia sensu. > Gdzie Twój racjonalizm? Może być ich kilka?
Ustosunkuję się tylko do tej wypowiedzi, bo wskazuje ona na niezrozumienie istoty racjonalizmu. Rzetelne stosowanie zasad racjonalnych nie daje jakichkolwiek określonych wyników. Racjonalizm nie jest gwarantem stosowania właściwej etyki i uczciwości. Nie jestem pewien, czy PSR zdaje sobie do końca z tego sprawę, że racjonalizm jest czymś wzniosłym tylko w oparciu o akceptowalną etykę i sposób widzenia świata. Ludzie skaczący w amoku na około złotego cielca działają na swój sposób racjonalnie. W związku z powyższym istnienie wielu punktów widzenia i sprzecznych ze sobą celów działania w oparciu o racjonalne działanie jest czymś zupełnie normalnym. Tak naprawdę to mało zachowań ludzkich ma charakter irracjonalny i zachowania te najczęściej są tak kwalifikowane przez ludzi, rozważających dany problem na innej płaszczyźnie. Kościołowi Katolickiemu trudno odmówić racjonalizmu. Nawet tolerowanie obłudy, sprzeczności i niejasności jest racjonalne. Ty też jesteś na swój sposób racjonalny. Przestajesz być racjonalny, przy założeniu, że wierzysz w to co piszesz i tylko w momentach w których ignorujesz napotkane sprzeczności, oraz negujesz możliwość fałszywości założeń na których bazujesz.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Nie ma jedynego punktu widzenia tak jak to sugerujesz i jedynego poczucia sensu. >> >Gdzie Twój racjonalizm? Może być ich kilka? >> Ustosunkuję się tylko do tej wypowiedzi, bo wskazuje ona na niezrozumienie istoty racjonalizmu.> Rzetelne stosowanie zasad racjonalnych nie daje jakichkolwiek określonych wyników. Racjonalizm nie jest gwarantem stosowania właściwej etyki i uczciwości. Nie jestem pewien, czy PSR zdaje sobie do końca z tego sprawę, że racjonalizm jest czymś wzniosłym tylko w oparciu o akceptowalną etykę i sposób widzenia świata.> Pięknie. Potwierdzasz to co mówię. Ten racjonalizm nie jest racjonalny. Chociaż ktoś może uważać go za taki, ale według jego stanu wiedzy. A to dalekie jest od prawdziwego widzenia świata, gdy, na przykład nie uwzględni najważniejszej informacji - tej od Boga. > Ludzie skaczący w amoku na około złotego cielca działają na swój sposób racjonalnie.> To prawda. Dlatego religie pojawiające sie na życzenie i z inicjatywy samych ludzi, oderwane od prawdziwego Boga, celowo utrzymują ludzi w ich widzeniu Boga i świata. Dzisiaj obserwuje się całkowity analfabetyzm biblijny. Dzisiaj ludźmi można swobodniej manipulować, a jakiejkolwiek kwestii. Widać po masowych imprezach np.: homo, czy strajkach, czy innych demonstracjach. Grupy ludzi koncentrują się na budowaniu i umacnianiu ich punktu widzenia, wymyślonego przez siebie i dla swych korzyści, u ludzi potencjalnych sprzymierzeńców, ale jednocześnie i ich upatrzonych ofiar. > W związku z powyższym istnienie wielu punktów widzenia i sprzecznych ze sobą celów działania w oparciu o racjonalne działanie jest czymś zupełnie normalnym.> Taki racjonalizm jest łatwy do podważenia, przez wskazanie innego punktu widzenia, albo innego, nie uwzględnionego, źródła informacji. > Tak naprawdę to mało zachowań ludzkich ma charakter irracjonalny i zachowania te najczęściej są tak kwalifikowane przez ludzi, rozważających dany problem na innej płaszczyźnie. Kościołowi Katolickiemu trudno odmówić racjonalizmu. Nawet tolerowanie obłudy, sprzeczności i niejasności jest racjonalne.> W Kościele katolickim brak zdrowego racjonalizmu. Dlaczego? Bo całkowicie odrzucił prawdę zasadniczą, objawioną przez Boga w swoim Słowie Biblii. Kościół opiera sie na założeniach, które mu narzucono w IV wieku n.e. przez założyciela Konstantyna Wielkiego. Kolejne lata jego istnienia, jako religii państwowej - na garnuszkach różnych państw, to umacnianie i rozszerzanie tych Kościoła katolickiego - prawd, które prawdami nie są. Bo sięgnął do pogaństwa, stał sie zbiorem wszelkich pogańskich wierzeń i zabobonów. Wszystko co w nim jest nie jest racjonalne, i nie ma z racjonalizmem nic wspólnego. > Ty też jesteś na swój sposób racjonalny. Przestajesz być racjonalny, przy założeniu, że wierzysz w to co piszesz i tylko w momentach w których ignorujesz napotkane sprzeczności, oraz negujesz możliwość fałszywości założeń na których bazujesz.> To co piszesz wskazuje na dramat ludzkości, bo oni sami nie umieją usunąć przyczyn swej niewiedzy, a ominąć tego. Nie umieją zmienić swego stanu. Tkwią więc w niewiedzy, w błędzie, w braku pełnego poznania - chociaż jest ono na wyciągnięcie reki. Twierdzisz o niemożliwości istnienia jednej prawdy oraz podkreślasz brak możliwości jej, przez ludzi, poznania. Niektórzy z filozofów czy naukowców, przykładem ewolucjoniści, jednak twierdzą, iż są racjonalistami. Nie mówią o sobie i nie przyznają się, że nie znają prawdy. Zamiast poznawać prawdy dane przez Boga, ludzie opierają sie na niezliczonej liczbie teorii i niemożliwych do sprawdzenia hipotezach. Ludzie stale będą tkwili w błędzie, gdyż prawdy nie można niczym zastąpić. Pozdrawiam
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami.
Nie tylko katolicka. Jak świat długi i szeroki żywi inscenizują ze zwłokami różne spektakle. Zwłokom wszędzie przypisuje się jakieś szczególne znaczenie, które wykracza daleko poza fakty w sferę symbolu, absurdu czy głupoty. Wystarczy prześledzić obrządki związane z pochówkiem na różnych kontynentach (polecam Madagaskar). Ostatnio modne stały się np. seriale, w których bohaterami są ludzkie szczątki (by wymienić ważniejsze, którymi karmi się zbiorowa świadomość: Six Feet Under, CSI: Las Vegas, CSI Miami, CSI New York, Bones...). Katolicyzm nie jest tu wyjątkiem i stanowi jakiś o wiele pierwotniejszy fenomen.
Osobiście fascynuje mnie dyskrecja dzikich zwierząt: na ogół znikają bez śladu. Losu domowych nie trzeba opisywać.
|
|
 | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Podziwiam twórców seriali "CSI Coś Tam". Przez kilkadziesiąt minut pokazywać spacerujących i rozmawiających ze sobą ludzi, wywołując przy tym u milionów widzów przekonanie, że oglądają pasjonujący film kryminalny, i że jedno CSI różni się diametralnie od innego CSI - to trzeba mieć talent.
Ewentualnie widownię złożoną z kretynów.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Przez kilkadziesiąt minut pokazywać spacerujących i rozmawiających ze sobą ludzi, ... to trzeba mieć talent.
Nie wiem, czy talent jest tu właściwym słowem. Widzę to raczej w kategoriach zapotrzebowania rynku na pewnego rodzaju obrazy, dobrego managemant'u.
>Ewentualnie widownię złożoną z kretynów.
Może ofiar?
|
|
| |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wiele widowni składa się z ofiar. To chyba taki zwyczaj...
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | > Podziwiam twórców seriali "CSI Coś Tam". >Przez kilkadziesiąt minut pokazywać spacerujących i rozmawiających ze sobą ludzi, wywołując przy tym u milionów widzów przekonanie, że oglądają pasjonujący film kryminalny, i że jedno CSI różni się diametralnie od innego CSI - to trzeba mieć talent. >Ewentualnie widownię złożoną z kretynów.Nie wiem czy zauważyłeś, ale wszystkie seriale (zwłaszcza amerykańskie) wykorzystuja caly czas te same motywy - kiedy obejrzysz kilka z nich, jest tak jakbys obejrzal wszystkie  A jako, że jedynym zadaniem sieci neuronowych jest wykrywanie podobieństw, ludzie lubią to, co już widzieli...
|
|
| |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Cytat:Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No... To... Poprzez... No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę. 
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
7 na 7 | catseye (1381 punktów) | > Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami.Pytanie poważne: Czy jest w KrK coś bardziej prymitywnego i obrzydliwego niż kult relikwii (czytaj: porąbanych na kawałeczki zwłok ludzkich)? ... i mniej poważne (ale nie całkiem niepoważne  Czy jest gdzieś na świecie relikwiarz, w którym przechowuje się penisa jakiegoś świętego (ew. kiszkę stolcową, wyrostek robaczkowy, pęcherz moczowy etc.) jakiegoś świętego lub świętej? Bo muszę wyznać, że za taką relikwią to i ja bym podążył w procesji ...
|
|
 | 9 na 9 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
> .Czy jest gdzieś na świecie relikwiarz, w którym przechowuje się penisa jakiegoś świętego (ew. kiszkę stolcową, wyrostek robaczkowy, pęcherz moczowy etc.) jakiegoś świętego lub świętej? Bo muszę wyznać, że za taką relikwią to i ja bym podążył w procesji ... Ja słyszałam jedynie o 13 napletkach Jezusowych.
|
|
|  | 7 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ja słyszałam jedynie o 13 napletkach Jezusowych. Kto wie, może był wyjątkowo "obdarzony przez naturę" znaczy się przez Ojca? W końcu z jakiegoś powodu kobieta w pewnych sytuacjach mówi mężczyźnie "Byłeś boski!"...
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> To święte też mają penisy???   Czasami. Ot, choćby taka św Jadwiga Śląska miała z Brodatym siedmioro dzieci, jej imienniczka Andegawenka urodziła Jagielle córkę itd.itp. Tak więc i święte miewały penisy... od czasu do czasu.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | prymitywnego i obrzydliwego niż kult relikwii
"Uczenie" dzieci religii.
|
|
|  | 4 na 4 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | >> prymitywnego i obrzydliwego niż kult relikwii > "Uczenie" dzieci religii.
Bez wątpienia obrzydliwe, ale czy prymitywne? W każdym razie skuteczne jak cholera.
Obrzydliwe i prymitywne to jest gremialne zajadanie "ciała bożego". Tzn. byłoby obrzydliwe, gdyby ktoś z tych teofagów naprawdę wierzył w transsubstancjację.
|
|
| |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Kiedy byłem jeszcze przymuszony do uczęszczania do kościoła, a było to już dawno, obserwowałem twarze ludzi po eucharystii. Uczucia, które się na nich malowały, były dość zróżnicowane, jak to u ludzi. Odnosiłem jednakże wrażenie, że wielu wierzy w Corpus Christi.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | A jakież to uczucia malują się na twarzy kogoś, kto trzyma w ustach kawałek żywej, ludzkiej tkanki? Mnie na przykład - jako że nie podzielam upodobań kulinarnych dra Lectera - zebrałoby się na womit.
|
|
| | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | A FE! Obrzydliwość wynikająca z niezrozumienia słów zawartych w Biblii. Takie rzeczy powodują odwracanie sie ludzi od prawdy i Boga. Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Mnie się wydaje, że to czasem jest tak - "zjedz coś obrzydliwego, udawaj, że to cię cieszy, a nie wszystek umrzesz". Lepsza jest zapewne opcja "bezmyślność". Ciężko się dziwić Rzymianom, że uważali pierwszych chrześcijan za kanibali. Historycy piszą o tym z ogromną dozą krytycyzmu wobec Rzymian (wiadomo w co wierzy większość historyków), lecz moim zdaniem "Synowie Wilczycy" mieli rację.
|
|
 | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) |
> ... i mniej poważne (ale nie całkiem niepoważne Czy jest gdzieś na świecie relikwiarz, w którym przechowuje się penisa jakiegoś świętegoPodobnież jest .
|
|
|  | 1 na 1 | catseye (1381 punktów) | > >... i mniej poważne (ale nie całkiem niepoważne Czy jest gdzieś na świecie relikwiarz, w którym przechowuje się penisa jakiegoś świętego> Podobnież jest.smakowite Cytat:W 1969 roku na polecenie papieża Pawła VI relikwię umieszczono w watykańskim archiwum, między innymi osobliwościami, gdzie znajduje się do dziś. Ciekawość, co też takiego PVI upodobał sobie w onej relikwii, że ją zawłaszczył? Modlił się do niej, czy co?
|
|
| (Alicja)Duda (25557 punktów) | |
|
2 na 2 | Pasia (367 punktów) | > Ostatnio licealistka zamówiła dwie msze św. - jedną za siebie, drugą za kolegę o łaskę nawrócenia. Było to >dla mnie ogromnym przeżyciem, bo nigdy tak młode osoby nie zamawiają mszy św. - powiedział ks.
Kolega z pewnością był bardzo wdzięczny.
|
|
2 na 2 | Pontifex Maximus (3006 punktów) | > Cud w Sokółce to mało, teraz rozbierają trupa na części i produkują "relikwie"> To samo chcieli zrobić z JPII i pewnie zrobią.> Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami.To nie fascynacja zwłokami tylko brudna wyrachowana przebiegłość. Spada uczestnictwo wiernych we mszach, świętach kościelnych, coraz więcej młodych wypisuje się z religii, w końcu maleją też wpływy na tacę... co robić? Ano trzeba jakimiś sztuczkami wiernych przyciągnąć do kościoła: cód w Sokółce, trochę relikwii się po kraju rozprowadzi i może ludzie bardziej zaczną się garnąć do kościoła... Nie mogę pojąć tylko dlaczego takie códa nie dzieją się w Turcji, Arabii Saudyjskiej, Japonii... kurczę no choćby chociaż w Chinach. Wszak Matka Boska albo Jezus tam powinni nawracać a nie tu u nas. U nas wszyscy są już dawno katolikami, nawet ateiści Sie uwzięli na te Polske ostatnio te bogi. Racjonaliści są też po drugiej stronie
|
|
2 na 2 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami. Taka fascynacja jest nie tylko katolicka i jest dużo starsza od Judaizmu. Ludożerstwo miało podobno przeważnie charakter rytualny. Zastanawiałem się kiedyś na poważnie, czy ciało Chrystusa nie mogło skończyć w cudowny sposób w żołądkach uczniów, co byłoby naturalnym wyjaśnieniem katolickiej tradycji.
Brakuje mi wiedzy na ten temat, gdziekolwiek nie natrafiłem na takie rozważania.
Faktem jest, że odrażająca w gruncie rzeczy dla praktykujących perspektywa picia krwi i jedzenia ciała ludzkiego trupa, została podniesiona do rangi uświęcającego rytuału, nad którym mało kto się zastanawia w dosłownym sensie. Jakby kościołowi mało było realizacji tej chorej wizji w przenośni, to nawołuje całą siłą własnego głosu do dosłownego traktowania tego rytuału, wbrew jakiemukolwiek rozsądkowi. Smacznego. Na marginesie to ciekawe, że jakaś kupa świętego się nie zachowała, a szkoda. Może warto by udać się na perspektywicznie opłacalne wykopaliska do Wadowic.
Prokuratura jest w przypadku poczynań Kościoła Katolickiego bardzo liberalna. Nowo założona sekta, praktykująca w podobny sposób, naraziłaby się z pewnością na zarzuty bezczeszczenia zwłok ludzkich, które przy odpowiedniej interpretacji nie mogą być przedmiotem przynoszącym zysk.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Brakuje mi wiedzy na ten temat, gdziekolwiek nie natrafiłem na takie rozważania. > Zastanawia mnie katolicka fascynacja zwłokami. >Zastanawiałem się kiedyś na poważnie, czy ciało Chrystusa nie mogło skończyć w cudowny sposób w żołądkach uczniów, co byłoby naturalnym wyjaśnieniem katolickiej tradycji. > Nie mogło. A katolicka tradycja, to jedynie ustalenia słabych ludzi, nie znających prawdy uciekających w wierzenia przodków, w kłamstwa i do swego "wydaje mi się". Pogańskie wierzenia, przeciwne prawdzie, narzucone Kościołowi przez pogańskich władców, sam Kościół nie rozumiejąc dalej prawdy, stały się oczkiem w głowie duchowych przewodników Kościoła, dbają o nie i pielęgnują. Słusznie piszesz: >Faktem jest, że odrażająca w gruncie rzeczy dla praktykujących perspektywa picia krwi i jedzenia ciała ludzkiego trupa, została podniesiona do rangi uświęcającego rytuału, nad którym mało kto się zastanawia w dosłownym sensie. > Takie zachowanie jest przez Biblie potępione. Nie można więc takich rzeczy przypisać Bogu. O Jehowie Bogu, Stworzycielu człowieka, prorok Izajasz napisał w natchnieniu następujące słowa dobrej nowiny: " Kogóż to przyrównacie do Boga i jaki obraz zastosujecie do Niego? (...) Podnieście oczy wasze w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? - Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. (...) Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Jahwe [Jehowa] to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona" (Izaj. 40:18, 26, 28).
Dalej Jehowa sam mówi za pośrednictwem Izajasza: " myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi drogami moimi - wyrocznia Jahwe. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje nad waszymi drogami i myśli moje nad myślami waszymi" (Izaj. 55:8, 9). Tak więc sam możesz rozeznać, co jest dobre a co złe, przez poznanie Stwórcy i służenie Jemu. >Jakby kościołowi mało było realizacji tej chorej wizji w przenośni, to nawołuje całą siłą własnego głosu do dosłownego traktowania tego rytuału, wbrew jakiemukolwiek rozsądkowi. >Brakuje mi wiedzy na ten temat, gdziekolwiek nie natrafiłem na takie rozważania. > Jaka jest więc prawda o tym całkowicie niebiblijnym rytuale? " Bierzcie, jedzcie, to jest moje ciało" (Mateusza 26:26, Bp). Słowa te, z powodu wadliwego przekładu i rozumienia Kościoła, przypisuje sie Jezusowi Chrystusowi, gdy podczas ustanawiania Wieczerzy Pańskiej podawał apostołom przaśny chleb, . Ale co miał na myśli, mówiąc: "To jest moje ciało"? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo istotna, dla katolików, którzy na powyższych słowach Jezusa opierają wiarę w przeistoczenie. Według tego dogmatu opłatek spożywany w trakcie mszy przemienia się w literalne ciało Jezusa. Toteż nie do przyjęcia wydaje się im sposób, w jaki oddano ten werset w New World Translation of the Holy Scriptures (Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata), a mianowicie: " Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało". Takie tłumaczenie nasuwa wniosek, że chleb nie był ciałem Jezusa, tylko je symbolizował. Która wersja jest poprawna?
Wyraz grecki oddany tu przez "jest" albo "oznacza" brzmi e‧stin′. W zasadzie odpowiada słowu "jest", ale można go też rozumieć jako "znaczyć, oznaczać". Które tłumaczenie lepiej pasuje do kontekstu? Warto zwrócić uwagę na przypis do Ewangelii według Mateusza 26:26 w hiszpańskim przekładzie La Sagrada Escritura, Texto y comentario por Profesores de la Compañía de Jesús, Nuevo Testamento I (Pismo Święte, tekst i komentarz profesorów z Towarzystwa Jezusowego, Nowy Testament). Czytamy tam: ‛Zgodnie z zasadami gramatycznymi wyraz ten można oddać zarówno słowami oznacza lub przedstawia, jak też słowem jest, wskazującym na identyczność. Z pierwszym znaczeniem - przedstawia - mamy do czynienia między innymi w Księdze Rodzaju 41:26, Ezechiela 5:5, Daniela 7:17, Łukasza 8:11, Mateusza 13:38, 16:18, Galatów 4:24 i w Objawieniu 1:20. Drugie znaczenie tego słowa - jest - ([w sensie] identyczności z czymś) wynika z odrzucenia możliwości zastosowania metafory, języka symbolicznego, co widać w podręcznikach dogmatyki, a także w sposobie pojmowania tej wypowiedzi przez Kościół pierwotny'. A zatem w cytowanym przekładzie katolickim otwarcie przyznano, że reguły gramatyczne pozwalają na dwojakie zrozumienie słów Jezusa. Co więcej, w innym miejscu katolicka Biblia Tysiąclecia oddaje greckie e‧stin′ właśnie wyrazem "znaczy" (Mateusza 12:7). Które słowo powinien wybrać tłumacz w wypadku Ewangelii według Mateusza 26:26? Pomyśl! Wypowiadając to zdanie Jezus wciąż był żywym, doskonałym człowiekiem, toteż gdy dawał swym naśladowcom chleb, nie mogło nim być jego literalne ciało, które zresztą zostało w całości ofiarowane na okup (Kolosan 1:21-23). Tak więc w poprawniejszym tłumaczeniu werset ten brzmi: " To oznacza moje ciało". Przaśny chleb przedstawiał ciało Jezusa, które wkrótce miało być złożone w ofierze za rodzaj ludzki. Nawet jeśli w swojej Biblii znajdziesz zwrot: "To jest moje ciało", nie czuj się zakłopotany. Jezus często używał takiego języka. Kiedy powiedział: " Ja jestem bramą" i " Ja jestem prawdziwym krzewem winnym", nikt nie pomyślał, że on dosłownie jest bramą czy winoroślą (Jana 10:7, BT; 15:1, BT). A gdy podawał swym uczniom kielich wina i - jak czytamy w Biblii Tysiąclecia - mówił: " Ten kielich to Nowe Przymierze", żaden z nich nie uważał tego kielicha za literalne nowe przymierze (Łukasza 22:20). Tak samo wypowiedź, że chleb "jest" jego ciałem, należy rozumieć w ten sposób, iż je ‛oznacza', czyli symbolizuje. Pozdrawiam
|
|
2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | Tu www.jezuic(*)/pismo1/2002/02=05/Odpdusz.htm Wam duszpasterz, ojciec Dariusz Kowalczyk wszystko wyjaśnia. Nie ma żadnej sprzeczności w rozgrzebywaniu grobów i kawałkowaniu zwłok umarłych, a szacunkiem dla nich. No. Cytat:Chrześcijaństwo głosi od dwóch tysięcy lat tę niebywałą nowinę: Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. (...) I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni... (Rz 15,20.22). Jednym ze skutków tej wiary w zmartwychwstanie jest szczególny szacunek, jakim otacza się ciała zmarłych wiernych. Oczywiście, szacunek dla zwłok i szczątków ludzkich nic jest "wynalazkiem" chrześcijańskim. Od początku istnienia człowieka, w różnych kulturach, spotykamy się z rytami pogrzebowymi, będącymi wyrazem szacunku dla zmarłych. Jednak niewątpliwie chrześcijańska wiara i nadzieja zmartwychwstania nadała rytom pogrzebowym nowy wymiar.
Jednym z przejawów wiary w zmartwychwstanie jest kult relikwii. Już w Kościele pierwotnym otaczano wielkim szacunkiem doczesne szczątki męczenników. Rodzący się w ten sposób kult relikwii miał charakter paschalny, to znaczy nawiązywał do zwycięstwa, jakie Jezus Chrystus odniósł nad śmiercią poprzez swoje zmartwychwstanie. W relikwiach świętych Kościół dostrzegał szczególną zapowiedź ostatecznego zwycięstwa Chrystusa w dniu paruzji i powszechnego zmartwychwstania. Kult męczenników polegał najpierw na obchodzeniu ich rocznicy śmierci, potem zaczęto pielgrzymować do ich grobów, a wreszcie wznoszono na grobach męczenników ołtarze, kościoły, bazyliki. Z czasem pojawił się kult tzw. wyznawców, którzy - co prawda - nie ponieśli męczeńskiej śmierci za wiarę, ale świadczyli o wierze w Jezusa pośród cierpień i prześladowań. (...)
|
|
 | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Ja tylko dalej nie mogę zrozumieć jak ci wszyscy rozkawałkowani męczennicy w dniu zmartwychwstania do kupy się pozbierają.
|
|
|  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Ja tylko dalej nie mogę zrozumieć jak ci wszyscy rozkawałkowani męczennicy w dniu zmartwychwstania do kupy się pozbierają.
Bo to właśnie jest TAJEMNICA WIARY.
|
|
|  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | >Ja tylko dalej nie mogę zrozumieć jak ci wszyscy rozkawałkowani męczennicy w dniu zmartwychwstania do kupy się pozbierają.
Normalnie. Jak na kreskówkach. Wszak w bajkach wszystko jest możliwe.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ale to takie troszkę Grimmowskie bajeczki. Tam pokroimy, tu na stosik, tam do pieca...
|
|
|  | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) | >Ja tylko dalej nie mogę zrozumieć jak ci wszyscy rozkawałkowani męczennicy w dniu zmartwychwstania do kupy się pozbierają. Najwyraźniej Bóg lubi układać puzzle.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Ja tylko dalej nie mogę zrozumieć jak ci wszyscy rozkawałkowani męczennicy w dniu zmartwychwstania do kupy się pozbierają. > Przypominasz jedna z wielu nieprawdziwych nauk i pogańskich wierzeń. Czas by współczesny człowiek szczycący się swoim intelektem widział te sprawy właściwie i rozumiał je. Ten pogląd, o powstaniu tego samego ciała złożonego, dokładnie tego samego, z tych samych atomów, z których składało się w chwili śmierci, sprawia, że niejeden szczerze usposobiony człowiek powątpiewa w zmartwychwstanie. To taki kolejny przykład jak przyjęcie pogańskich wierzeń odrzuca ludzi od prawdy i Boga. Zwrot "Wierzę w (...) ciała zmartwychwstanie" należy do tak zwanego Apostolskiego składu wiary, uznawanego w kościołach grecko-wschodnim, rzymskokatolickim oraz ewangelickim. Innymi słowy w kościele katolickim i w większości kościołów protestanckich, a także w kościele wschodnim naucza się, że w dniu sądu ostatecznego ciała wszystkich ludzi powstaną z ziemi albo z morza i połączą się ze swymi "duszami", aby cały człowiek mógł otrzymać nagrodę lub karę - rozkosze niebiańskie lub męki ognia piekielnego. W Atanazjańskim symbolu wiary, przyjętym przez większość kościołów chrześcijaństwa, powiedziano: "Stamtąd [Chrystus] przyjdzie sądzić żywych i umarłych. A gdy przyjdzie, wszyscy wstaną w swoich ciałach i zdadzą sprawę ze swych uczynków; którzy dobrze czynili, wejdą do żywota wiecznego, a którzy źle - pójdą w ogień wieczny". Kościoły nie umieją wyjść z tego teologicznego dylematu i dlatego chowają się za tzw.: "tajemnicami". Ich problem można streścić następująco: Słowo "zmartwychwstanie" oznacza "powstanie ze śmierci do życia", czyli "powołanie na nowo do życia". Logicznie rzecz biorąc nie może być mowy o zmartwychwstaniu, jeżeli ktoś w rzeczywistości nie umarł. Tymczasem, zwróć na to szczególną uwagę, wszystkie większe kościoły chrześcijaństwa głoszą doktrynę o nieśmiertelności duszy. Uczą, że śmierć w istocie nie jest kresem bytu człowieka. Jego "dusza" w dalszym ciągu żyje. Nie może zatem być ‛powołany na nowo do życia', czyli zmartwychwstać.
Trudność teologów chrześcijaństwa tkwi w pogodzeniu nauki o zmartwychwstaniu (powstaniu ze śmierci do życia) z nauką o wrodzonej nieśmiertelności. Aby te kwestię rozstrzygnąć stworzyli dogmat o "zmartwychwstaniu ciała" i nazwali go, zresztą słusznie, tajemnicą, no bo jak można - nawet puszczając wodze bujnej wyobraźni - uznawać połączenie żyjącej "duszy" z fizycznym ciałem za zmartwychwstanie, czyli powstanie ze śmierci do życia?
W dodatku wiele kościołów nauczających o "zmartwychwstaniu ciała" twierdzi, że każdy człowiek ponownie otrzyma to samo ciało, które miał przed śmiercią. Ale jak podczas zmartwychwstania wszyscy ci ludzie mogliby otrzymać z powrotem cząstki materialne, które w wyniku procesu rozkładu i krążenia pierwiastków w przyrodzie stały się częścią składową ciał różnych osób? To jeszcze jedna tajemnica! Kościoły maja ich więcej.
Bo z drugiej strony jakiż sens miałoby obciążanie stworzeń duchowych fizycznym ciałem, które wymaga snu, pokarmu i napoju, nie mówiąc już o potrzebach fizjologicznych? I jak długo takie ciało pozostałoby nie uszkodzone w "ogniu wiecznym" "piekła", które również wchodzi w skład głoszonej przez chrześcijaństwo nauki o sądzie ostatecznym? Skoro uznawane przez katolickie, prawosławne i protestanckie religie chrześcijaństwa dogmaty o "nieśmiertelności duszy" i "zmartwychwstaniu ciała" stanowią tak wielkie "tajemnice", to nic dziwnego, że dzisiaj tyle ludzi odnosi się nieufnie do samej idei zmartwychwstania. Warto wiec poznać prawdę i mieć radość w odkrywaniu tajemnic, które tajemnicami nie są. Jezus powiedział: " Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli", a w tej "prawdzie" jest tez prawda o zmartwychwstaniu. Pozdrawiam.
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Tu www.jezuic(*)/pismo1/2002/02=05/Odpdusz.htm Wam duszpasterz, ojciec Dariusz Kowalczyk wszystko wyjaśnia.> Nie ma żadnej sprzeczności w rozgrzebywaniu grobów i kawałkowaniu zwłok umarłych, a szacunkiem dla nich. No.> Każdy człowiek powinien zadawać sobie pytania: Jak Ciebie wielbić Jehowo Boże? Jakie sa Twoje wymagania? Czego oczekujesz od wiernego i kochającego Ciebie człowieka? Albo: " Z czym mam stanąć przed Jehową? Z czym mam się pokłonić Bogu na wysokości? Czy mam stanąć przed nim z cało paleniami, z rocznymi cielętami? Czy Jehowa będzie miał upodobanie w tysiącach baranów, w dziesiątkach tysięcy potoków oliwy? Czy mam oddać swego pierworodnego za mój bunt, owoc swego łona - za grzech mojej duszy?" Jak jest odpowiedź? " On ci powiedział, ziemski człowieku, co jest dobre. I czego Jehowa wymaga od ciebie prócz tego, żebyś czynił zadość sprawiedliwości i miłował życzliwość oraz był skromny, chodząc ze swoim Bogiem?"(Micheasza 6:6-8). Wszystkie inne działania i czyny ludzi nie pochodzą od Boga, ludzki wymysł przeciwko Bogu. Jemu takie rzeczy nawet na myśl nie przyszły. Zabawa w relikwie wróci na głowę tych, którzy sie nimi bawią. To jedna z wielu ludzkich głupot, pogaństwo, aż wstyd że czynią to ludzie, którzy uważaja siebie za inteligentniejszych od zwierząt... Pozdrawiam
|
|
|  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Zabawa w relikwie ...
Niczym innym nie jest zabawa w religię.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Zabawa w relikwie ... >Niczym innym nie jest zabawa w religię. > Tego, takiego myślenia, ludzi nauczyły religie fałszywe. Napisano: " Jak ktoś obłąkany, kto miota ogniste pociski, strzały i śmierć - 19 taki jest człowiek, który chytrze podszedł swego bliźniego i rzekł: "Czyż nie żartowałem?"" (Księgę Przysłów 26:18,19). Te religie nie znając Boga lekceważą Go, ludzi zaś, swych wiernych i obserwatorów, prowadzą przeciw Niemu. Mądry musi znaleźć prawdę.. Powinien zacząć jej dociekać, a Boga intensywnie szukać. Kto ma upodobanie w głupim?! Czytasz: " Dla głupiego trwanie w rozpasaniu jest jak zabawa, ale mądrość jest dla męża mającego rozeznanie"(Przysłów 10:23) " Głupota jest radością dla człowieka, któremu nie dostaje serca, lecz mąż odznaczający się rozeznaniem idzie prosto przed siebie"(Przysłów 15:21)
Pozdrawiam
|
|
| | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >takiego myślenia, ludzi nauczyły religie fałszywe.
Religie uczą ludzi rojenia, a nie myślenia. Myślenie nie straci na niczym, jeśli odrzucić z niego religijne sofizmaty.
>Napisano:
Kto? Gdzie? Kiedy? Po co? W czyim interesie?
>Te religie nie znając Boga lekceważą Go, ludzi zaś, swych wiernych i obserwatorów, prowadzą przeciw Niemu.
Na chwilę przyjmę logikę twojej obsesji: jak można obrazić boga, który utrzymuje w bycie absolutnie wszystko? Nawet obelga przeciw bogu jest jego wielbieniem. W końcu diabeł też czerpie swe istnienie z boskiego źródła bytu.
>Mądry musi znaleźć prawdę..
Jeśli jest mądry, po kiego jej szuka? A jeśli jej nie znalazł, to z jakiej racji nazywasz go mądrym?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To jedna z wielu ludzkich głupot, pogaństwo,
A jakie ty masz prawo obrażać politeistów? Kto ci je dał? Co w twojej postawie daje ci jakiekolwiek prawo do oceniania sensu lub bezsensu innych wierzeń? Ty masz prawdę w jednym tomie na półce. "Poganie" mają swoje tomy na swoich półkach, albo też hymny przechowywane w pamięci. Wyjaśnij, co cię czyni od nich mądrzejszym? Nie na podstawie jedego tomu z twojej półki, lecz biorąc pod uwagę prawo wynikające choćby z polskiej konstytucji.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > To jedna z wielu ludzkich głupot, pogaństwo, >A jakie ty masz prawo obrażać politeistów? Kto ci je dał? > Ciekawe podejście. To wyjaśnienie zacofania na ziemi dominującego przez wiele, wiele lat. Ty też upierasz sie przy swych wierzeniach i odrzucasz inne według swego zdania. Każdy człowiek ma prawo do poznania prawdy. Każdy człowiek może być zwiedziony lub zmuszony do wyznawania jakiegoś poglądu, powinien mieć szanse na wyrwanie sie z niego. >Co w twojej postawie daje ci jakiekolwiek prawo do oceniania sensu lub bezsensu innych wierzeń? Ty masz prawdę w jednym tomie na półce. > Jeśli to właściwa Księga, odpowiedniego Autora, to wystarczy za wszystkie inne. > "Poganie" mają swoje tomy na swoich półkach, albo też hymny przechowywane w pamięci. Wyjaśnij, co cię czyni od nich mądrzejszym? > Sam napisałeś - "poganie", a więc ludzie odrzucający Boga prawdziwego. >Nie na podstawie jedego tomu z twojej półki, lecz biorąc pod uwagę prawo wynikające choćby z polskiej konstytucji. > Ja zawsze wskazuję na Boga i Biblię. Ja nie jestem mądrzejszy, tak nie mówię, ale mówię, iż człowiek żyjący według wymagań Bożych jest mądrzejszy od wszystkich innych. Ponieważ Bóg który stworzył ludzi wie o nich najwięcej i najlepiej, wie co potrzeba im do szczęścia. Konstytucja to prawo ludzkie, niestety tworzona bez uwzględnienia mądrość Bożej, a więc także niedoskonała.. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Czytałeś "KOran", "Upaniszady", "Bhagawatgitę", "Księgę Przemian"? Od deski do deski? Sądzę, że wypadałoby z twojej strony upewnić się, czy nie są bardziej święte od tego w co wierzysz.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Czytałeś "KOran", "Upaniszady", "Bhagawatgitę", "Księgę Przemian"? Od deski do deski? Sądzę, że wypadałoby z twojej strony upewnić się, czy nie są bardziej święte od tego w co wierzysz. > Nie ma takiej potrzeby by wszystkie je czytać, a i tak Ty za chwile zapytasz: czy czytałeś je w oryginale? Powiedz, czy gdy pobierasz gotówkę z Banku, to tę otrzymana kwotę, każdy banknot, po kolei, po jednym, sprawdzasz porównując do wszystkich fałszywek jakie sie pojawiły w tej konkretnie walucie? Biblia ma określone cechy, historię, cel pojawienia się, i popularność. Inne cechy: -Autentyczność. -Rasy i języki. -Praktyczność. -Dokładność naukowa. -Kultura i zwyczaje. -Jak przetrwała. Nie wiadomo dziś o żadnym zachowanym pierwopisie jakiejkolwiek księgi Pisma Świętego. Jehowa jednak dopilnował, by starzejące się oryginały zastępowano odpisami. Prócz tego w miarę jak od czasu niewoli babilońskiej przybywało społeczności żydowskich poza Palestyną, rosło też zapotrzebowanie na dalsze kopie Pism. Zaspokajali je zawodowi przepisywacze, którzy sporządzali odpisy z nadzwyczajną skrupulatnością. Do grona tego należał także Ezdrasz, " biegły przepisywacz w dziedzinie Prawa Mojżeszowego, które dał Jehowa, Bóg Izraela" (Ezd 7:6). Przez setki lat sporządzano odręczne kopie Biblii, która z czasem powiększyła się o Chrześcijańskie Pisma Greckie. Pojawiały się też przekłady świętych Pism. Pismom Hebrajskim przysługuje zaszczytne miano pierwszego ważnego dzieła przetłumaczonego na inny język. Do dnia dzisiejszego zachowały się tysiące rękopisów biblijnych, zawierających tekst oryginalny lub jego tłumaczenie. Pierwsza drukowana Biblia wyszła spod prasy Jana Gutenberga w r. 1456. Obecnie łączny nakład całej Biblii bądź jej fragmentów przekroczył już cztery miliardy egzemplarzy w przeszło 2000 języków. Przez ten czas atakowano ją z najrozmaitszych stron. Miała chyba więcej wrogów niż jakakolwiek inna książka. Papieże i duchowni zbierający się na soborach zakazywali wiernym ją czytać, i to pod groźbą ekskomuniki. Tysiące miłujących ją ludzi straciło życie, a mnóstwo jej egzemplarzy wydano na pastwę płomieni. Jedną z ofiar w tej walce Biblii o przetrwanie był tłumacz William Tyndale, który w dyskusji z pewnym duchownym oświadczył: " Jeżeli Bóg pozwoli mi jeszcze trochę pożyć, postaram się, by za parę lat parobek za pługiem znał Pismo Święte lepiej od ciebie" (J. Foxe, Actes and Monuments, Londyn 1563, s. 514).
Wszelka chwała i wszelkie dziękczynienie za to, że mimo tak zaciekłego sprzeciwu Biblia jednak przetrwała, należy się Jehowie, który chronił swe Słowo. Okoliczność ta nadaje jeszcze głębszy sens słowom proroka Izajasza, przytoczonym przez apostoła Piotra: " Wszelkie ciało jest jak trawa, a wszelka jego chwała jest jak kwiecie trawy; trawa usycha i kwiat opada, lecz wypowiedź Jehowy trwa na wieki" (1Pt 1:24, 25; Iz 40:6-8). Również w naszych czasach naprawdę warto ‛zwracać na nie uwagę jak na lampę świecącą w ciemnym miejscu' (2Pt 1:19; Ps 119:105). Kto ma " upodobanie w prawie Jehowy i jego prawo czyta półgłosem dniem i nocą", a to, czego się dowiaduje, wprowadza w czyn, temu dobrze się wiedzie i jest szczęśliwy. Zawarte w Biblii prawa, przypomnienia, rozkazy i sądownicze rozstrzygnięcia Jehowy są mu ‛ słodsze niż miód', a zaczerpnięta z nich mądrość ‛ bardziej pożądana niż złoto - niż wiele oczyszczonego złota', gdyż oznacza dla niego życie. O żadnej Księdza tak nie powiesz. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Powiedz, czy gdy pobierasz gotówkę z Banku, to tę otrzymana kwotę, każdy banknot, po kolei, po jednym, sprawdzasz porównując do wszystkich fałszywek jakie sie pojawiły w tej konkretnie walucie?
Ty już z góry wiesz, co jest "prawdziwym banknotem" a co "fałszywym". Twoim "prorokiem" zaś była metryka urodzenia. Jakie masz prawo wywyższać się nad Hinduistą, wyznawcą Wisznu? On też poszedł za swoją metryką urodzenia. Ma dokładnie taką samą "rację" jak ty. Ty pozostajesz przy ewangeliach, on przy wedach... On ma swój dowód osobisty, który o wszystkim przesądził, a ty masz swój. Waszymi bogami są dowody osobiste. Przykro mi.
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Powiedz, czy gdy pobierasz gotówkę z Banku, to tę otrzymana kwotę, każdy banknot, po kolei, po jednym, sprawdzasz porównując do wszystkich fałszywek jakie sie pojawiły w tej konkretnie walucie? >Ty już z góry wiesz, co jest "prawdziwym banknotem" a co "fałszywym". > Najważniejsze znam - cechy prawdziwych banknotów. To wystarczy. Oczywiście, że wiem. >Twoim "prorokiem" zaś była metryka urodzenia. > Ja nie obchodzę urodzin, a więc nie przywiązuje do tego wagi. >Jakie masz prawo wywyższać się nad Hinduistą, wyznawcą Wisznu? > Czy ja się wywyższam? Chyba nie. Zapytaj co jest przedmiotem jego wiary, czy ma to powiązanie z Bogiem Jehową? Co według niego dzieje się z człowiekiem po śmierci? I inne pytania. To proste. Z takich informacji wywnioskujesz wszystko i z kim masz do czynienia. Chyba, że sam nie wiesz czego szukasz. To wówczas Tobie wszystko jedno. I tak chyba z Tobą jest. >On też poszedł za swoją metryką urodzenia. Ma dokładnie taką samą "rację" jak ty. Ty pozostajesz przy ewangeliach, on przy wedach... On ma swój dowód osobisty, który o wszystkim przesądził, a ty masz swój. Waszymi bogami są dowody osobiste. Przykro mi. > Widzisz jakie to proste, dalej każdy wybiera sam. Pomyśl jednak, że u zarania dziejów ludzkości wszystko opierało się na prawdzie. Nikt nie przekręcał faktów, nie manipulował nimi ani ich nie wypaczał. Jehowa, nasz Stwórca, jest "Bogiem prawdy". Jego słowo jest prawdą. On nie może kłamać; potępia kłamstwa i kłamców. " W twoją rękę powierzam ducha mego. Ty mnie wykupiłeś, Jehowo, Boże prawdy"(Psalm 31:5); " Uświęć ich przez prawdę; twoje słowo jest prawdą"(Jana 17:17); " Paweł, niewolnik Boga i apostoł Jezusa Chrystusa według wiary wybranych Bożych oraz dokładnego poznania prawdy zgodnej ze zbożnym oddaniem na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi czasy przez Boga, który nie może kłamać"(Tytusa 1:1,2). Jak w takim razie pojawiła się nieprawda? Wiarygodnej odpowiedzi na to pytanie udzielił Jezus Chrystus, gdy do przeciwników religijnych, którzy zamierzali go zabić, powiedział: " Wy jesteście z waszego ojca, Diabła, i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca. Ten był zabójcą, gdy rozpoczął, i nie stał mocno w prawdzie, ponieważ prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, mówi zgodnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa" (Jana 8:44). W tych słowach Jezus nawiązał do wydarzeń w ogrodzie Eden, kiedy to Szatan nakłonił pierwszych ludzi do buntu przeciw Bogu, wskutek czego stali się grzeszni i zaczęli podlegać śmierci. Jezus jednoznacznie wskazał, że to Szatan jest " ojcem kłamstwa", czyli źródłem fałszu i nieprawdy. Diabeł w dalszym ciągu jest głównym krzewicielem kłamstwa i " wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię". To przede wszystkim on ponosi odpowiedzialność za cierpienia ludzi wynikające z wszechobecnego kłamstwa (Objawienie 12:9). Ludzie jednak idą za nim. To oznacza zagładę i śmierć. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | Zaspokajali je zawodowi przepisywacze, którzy sporządzali odpisy z nadzwyczajną skrupulatnością. Do grona tego należał także Ezdrasz, " biegły przepisywacz w dziedzinie Prawa Mojżeszowego, które dał Jehowa, Bóg Izraela" (Ezd 7:6). >Przez setki lat sporządzano odręczne kopie Biblii, która z czasem powiększyła się o Chrześcijańskie Pisma Greckie. > Pojawiały się też przekłady świętych Pism. Pismom Hebrajskim przysługuje zaszczytne miano pierwszego ważnego dzieła przetłumaczonego na inny język. Do dnia dzisiejszego zachowały się tysiące rękopisów biblijnych, zawierających tekst oryginalny lub jego tłumaczenie. Do tego każdy tłumacz, czy kopista uważał za konieczne dopisanie swoich dwóch, albo trzech zdań, dla potomnych. Każdy tłumacz tłumaczył mniej lub bardziej topornie, usuwając niewygodne kościołowi fragmenty. Jeżeli można było usunąć fragment mówiący o tym , że tylko Jezus został "niepokalanie poczęty", to można było i usunąć inne. Stary Testament natomiast - no cóż, ocieka krwią i niesprawiedliwością...
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> Do tego każdy tłumacz, czy kopista uważał za konieczne dopisanie swoich dwóch, albo trzech zdań, dla potomnych. Każdy tłumacz tłumaczył mniej lub bardziej topornie, usuwając niewygodne kościołowi fragmenty. Jeżeli można było usunąć fragment mówiący o tym , że tylko Jezus został "niepokalanie poczęty", to można było i usunąć inne. >Stary Testament natomiast - no cóż, ocieka krwią i niesprawiedliwością... > Masz szczegóły swych opinii pod reką? Podziel się. Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Jemu takie rzeczy nawet na myśl nie przyszły. Czy Twoj bog jest napewno wszechmogacy? Juz bardziej Ty nim jestes w roli adwokata boga.
|
|
| |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Jemu takie rzeczy nawet na myśl nie przyszły. >Czy Twoj bog jest napewno wszechmogacy? Juz bardziej Ty nim jestes w roli adwokata boga. > Starasz sie poznać Boga? Jeśli tak, to jest to właściwa droga do odpowiedzi na swoje wątpliwości. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Myślę, że wszyscy poznajemy tu ciebie.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Myślę, że wszyscy poznajemy tu ciebie. > Mnie?! Stan przed lustrem i zobacz, na pewno jestem podobny do Ciebie w znacznym procencie. Chodzi o poznanie Boga, to zaś zupełnie co innego. Czytasz: (Jana 17:3) " To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa". Żaden człowiek innemu, nie może udostępnić życia wiecznego. Jednak może jeden drugiemu pomóc w zbliżeniu się do Boga i poznaniu Go. Bóg decyduje, poznał Twoje serce. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | oportunista (1711 punktów) | Zafundowałem sobie krótką lekturę Twoich wypowiedzi i opadły mi ręce, nie jestem ateistą, nie wiem też na pewno czy cokolwiek jest po tamtej stronie życia, jeśli jednak przyszło by mi spędzić wieczność w Twym towarzystwie będę wiedział, że jestem w piekle. Jeśli wierzysz w Boga dlaczego z niego kpisz, dlaczego poprawiasz po nim to co stworzył, jest przecież wszechmogący i doskonały. Cytujesz jak maszynka tekstami "objawionymi" nie dociekając ich sensu, nie zadajesz sobie nawet trudu przeanalizowania kontekstu w jakim zostały napisane, czyżby Bóg w swoim miłosierdziu pozbawił Cię zdolności rozumowania? Co mu odpowiesz gdy staniesz przed jego obliczem i zapyta dlaczego nie korzystałeś z daru rozumu i wolnej woli jaką Tobie ofiarował, właściwie niekorzystanie z niej jest też jakimś wyborem.
|
|
| | | | | |  | -3 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Zafundowałem sobie krótką lekturę Twoich wypowiedzi i opadły mi ręce, nie jestem ateistą, nie wiem też na pewno czy cokolwiek jest po tamtej stronie życia, jeśli jednak przyszło by mi spędzić wieczność w Twym towarzystwie będę wiedział, że jestem w piekle. > Tak osądzasz swoje widzenie Boga i świata. Widać jest ono dalekie od rzeczywistości. To nie mnie masz poznawać a Boga, to nie w to, co ja mówię masz uwierzyć, ale w Słowa wypowiedziane przez Boga i Jego Syna Jezusa. Jestem tylko niedoskonałym człowiekiem. >(...) jest przecież wszechmogący i doskonały. > To prawda. Czytasz: " Skała - doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny". Jednak jeśli Boga nie poznałeś, to dajesz posłuch ludziom - przeciwnikom Boga i Jego wiernych sług. A oni: " Oni zaś postępowali zgubnie; nie są jego dziećmi, wada jest ich własna. Pokolenie spaczone i przewrotne!"(Powtórzonego Prawa 32:4-5) Ludzie nie znają Boga. >Cytujesz jak maszynka tekstami "objawionymi" nie dociekając ich sensu, nie zadajesz sobie nawet trudu przeanalizowania kontekstu w jakim zostały napisane, czyżby Bóg w swoim miłosierdziu pozbawił Cię zdolności rozumowania? > Masz konkretny przykład? Mówię zgodnie z kontekstem, staram się, ale może Ty masz problem by nadążyć? Powiedz w którym miejscu, to wyjaśnię i opisze kontekst. Śmiało! Gdy powiedziałeś "A", to powiedz i "B". >Co mu odpowiesz gdy staniesz przed jego obliczem i zapyta dlaczego nie korzystałeś z daru rozumu i wolnej woli jaką Tobie ofiarował, właściwie niekorzystanie z niej jest też jakimś wyborem. > Skoro stawiasz mnie w takiej sytuacji, to pokaż wyższość Twojego rozumowania nad moim, wskaż gdzie popełniłem błąd, gdzie nie korzystam właściwie z tego Bożego daru? Jehowa stale działa. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | oportunista (1711 punktów) | Nie chce mi się z Togą gadać, jednak prosisz mnie o wskazanie miejsca w którym popełniasz błąd, jak sobie życzysz. Weź pierwszy lepszy swój tekst, im dłuższy tym lepszy, usuń z niego wszystkie cytaty, czyli pozostaw tylko tekst jaki napisałeś własną ręką, wykluty w twym umyśle, teraz przeczytaj to ma głos sobie samemu. Zastanów się co przekazałaś innym i jak oni to odbiorą. Chyba, że sam Bóg przez Ciebie przemawia, w takim przypadku zwracam honor do kieszeni.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Nie chce mi się z Togą gadać, jednak prosisz mnie o wskazanie miejsca w którym popełniasz błąd, jak sobie życzysz. >Weź pierwszy lepszy swój tekst, im dłuższy tym lepszy, usuń z niego wszystkie cytaty, czyli pozostaw tylko tekst jaki napisałeś własną ręką, wykluty w twym umyśle, teraz przeczytaj to ma głos sobie samemu. Zastanów się co przekazałaś innym i jak oni to odbiorą. Chyba, że sam Bóg przez Ciebie przemawia, w takim przypadku zwracam honor do kieszeni. > Dziękuje za odpowiedź. Jednym słowem, mam Tobie odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego przytaczam wersety z Biblii? Nie mogę i nie chce ich zatrzymać dla siebie. Były spisywane pod wpływem ducha świętego Boga, tym samym jeśli ktoś szczerze podchodzi do nich, czyta i analizuje, to poddaje się pod wpływ ducha Jehowy. Ja dzięki nim, studiowaniu ich treści, codziennego czytania i analizowania, poznałem prawdę. Nie ma innej drogi. Jakże więc miałbym nie podzielic sie z innymi, moimi bliźnimi, tą drogą poznawania Boga i prawdy? Są dwa w Prawie Chrystusowym najważniejsze przykazania. Czytasz: " On rzekł do niego: "‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem'. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie, podobne do tego, jest to: ‚Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie'. Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy"(Mateusza 22:37-40). Tak więc gdy świadek Jehowy głosi, to wypełnia te dwa przykazania, daje owoc warg.
Z drugiej strony, aby rozmowa była atrakcyjna i nie banalna, żywa i wnosiła coś nowego, dobrze jest wzbogacać myślami innych. Ja opieram sie na Biblii i dlatego tak czynie: cytuje wersety. Jednak komentarz jest mój w połączeniu i w oparciu o komentarz braci. Świadkowie Jehowy we wszystkim są ze sobą w jedności, to cecha prawdziwych naśladowców Jezusa, który we wszystkim był w jedności ze swym Ojcem - Bogiem. Pozdrawiam
|
|
| | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Starasz sie poznać Boga? >Jeśli tak, to jest to właściwa droga do odpowiedzi na swoje wątpliwości. Nie, poprostu czytam co piszesz i mysle ze niedokonca wiesz co piszesz. Mysle tez ze odwyk moglby zdzialac cuda.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Starasz sie poznać Boga? >>Jeśli tak, to jest to właściwa droga do odpowiedzi na swoje wątpliwości. >Nie, poprostu czytam co piszesz i mysle ze niedokonca wiesz co piszesz. Mysle tez ze odwyk moglby zdzialac cuda. > No właśnie o tym pisze. Gdy zaczniesz czytać Biblię i traktować ja inaczej aniżeli teraz ją traktujesz, to uwolnisz się od różnych rzeczy, które aktualnie Ciebie zniewalają. Zobacz: " Bo słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą, i jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku, i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca"(Hebrajczyków 4:12) Spróbuj na początek zrozumieć ten zapis. Kontakt ze Słowem Boga - Biblią wpływa bardzo mocno na szczerego człowieka, który zastanawia się na losem ludzi tu na ziemi. W tych swoich rozważaniach musi przecież uwzględniać Boga. Efektem tego jest " rozeznanie myśli i zamiarów serca". A w tym pomocne mogą być i te wersety: " Każda droga człowieka jest w jego oczach prostolinijna, lecz Jehowa ocenia serca" (Przysłów 21:2); " Gdybyś rzekł: "Oto nie wiedzieliśmy o tym", czyż ten, który ocenia serca, tego nie rozpozna, i ten, który baczy na twą duszę, nie będzie wiedział i nie odpłaci ziemskiemu człowiekowi według jego dzieła?"(Przysłów 24:12); " Kto mnie lekceważy i nie przyjmuje moich wypowiedzi, ma swego sędziego. Słowo, które powiedziałem - ono go osądzi w dniu ostatnim"(Jana 12:48); " Toteż niczego nie sądźcie przed stosownym czasem, aż przyjdzie Pan, który zarówno wydobędzie na światło skryte sprawy ciemności, jak i ujawni zamiary serc, a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga"(1 Koryntian 4:5). Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Gdy zaczniesz czytać Biblię i traktować ja inaczej aniżeli teraz ją traktujesz, to uwolnisz się od różnych rzeczy, które aktualnie Ciebie zniewalają.
A już zwłaszcza od rozumu! A wtedy? Zostaniesz Świadkiem Jehowy i twoje szczęście będzie bez granic!!!
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Gdy zaczniesz czytać Biblię i traktować ja inaczej aniżeli teraz ją traktujesz, to uwolnisz się od różnych rzeczy, które aktualnie Ciebie zniewalają. >A już zwłaszcza od rozumu! A wtedy? Zostaniesz Świadkiem Jehowy i twoje szczęście będzie bez granic!!! > Chociaż w złośliwości, jednak powiedziałeś prawdę! Prześledź ze mną ten temat, jeśli będziesz łaskaw. - Czyż rozum nie jest darem od Boga? Tak jest. - A po co Jehowa dał ludziom rozum? Bo mają to być istoty rozumne, kierujące się rozumem. Mają poznawać prawdę i Boga. Czytasz: " Niemniej nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca duchem i prawdą, bo właśnie takich szuka Ojciec, aby go czcili. Bóg jest Duchem, a ci, którzy go czczą, muszą oddawać cześć duchem i prawdą" (Jana 4:23-24) Więc, nie jak zwierzęta kierowane instynktem. - Czyli nie po to, by wypełnić ludzką czaszkę? Na pewno nie! Ciągnąc dalej, to - Czy w swym dziele stwórczym - człowieku, umieścił go zbyt mało i dlatego ludzie nie potrafią Boga znaleźć i zrozumieć? Na pewno nie! - Czy może, jako okrutny Bóg, specjalnie czyni prawdę i poznanie nieosiągalnymi dla ludzi? I to "Na pewno nie!". Jehowa jest "Miłością"! - Więc cóż? Jeśli każdy człowiek jest wyposażony w pełni do poznania Boga, to dlaczego taka osoba jak Ty, też inni podobni, nie może Go znaleźć, poznać i pokochać? Dlaczego? Odpowiedź jest raczej dość prosta. Czytasz: " Oni zaś postępowali zgubnie; nie są jego dziećmi, wada jest ich własna. Pokolenie spaczone i przewrotne!"(Powtórzonego Prawa 32:5) Czym więc charakteryzuje się dzisiaj postępowanie ludzi ze świata odrzucającego Boga? Czytasz: " To zatem mówię i świadczę w Panu, żebyście już nie postępowali tak, jak i narody postępują w nieużyteczności swych umysłów, będąc pod względem umysłowym pogrążone w ciemności, obce dla życia po Bożemu, z powodu tkwiącej w nich niewiedzy, z powodu niewrażliwości ich serc. Zatraciwszy wszelkie poczucie moralności, oddały się rozpasaniu, by z chciwością dopuszczać się wszelkiej nieczystości"(Efezjan 4:17-19) Jaki jest więc pierwszy krok do poznania prawdy? Zacząć używać swego umysłu zgodnie z jego przeznaczeniem, i według niego postępować. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|