Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia - zastępstwo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
05-04-2011 21:31Kleszczu (52 punktów)Religia - zastępstwo
Ocena 1 na 1
Witam!
Mam pytanie. Po raz któryś zdarzyło mi się, że w środku lekcji moja klasa ma zastępstwo na religii (np. chemię). Jako, że zajęć równoległych nie mam (etyka), musiałem pójść na to zastępstwo. Teraz pytanie czy na pewno musiałem? Gdybym nie przyszedł wpisaliby mi nieobecność na godzinie, której i tak nie mam w planie? Mógłby mi to ktoś łaskawie wytłumaczyć?

Dzięki z góry!

Pozdrawiam Kleszcz.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pabloss (4221 punktów)
Bardzo dobre pytanie zadajesz i chętnie usłyszę odpowiedź kogoś kompetentnego w tej sprawie, zwlaszcza, że skoro ktoś z różnych względów nie chodzi na religię, a tu mu nagle ksiądz katolicki "spada z nieba" w trakcie programowej lekcji chemii to co ma począć? Oczywiście ktoś powie że raz na jakiś czas nikomu korona z głowy nie spadnie, ale są osoby, które po przejściach z kościołem (np: pedofilia) nie chcą żadnego klechy widzieć w promieniu 10 metrów od siebie. Inną kwestią jest to, że w szkole nauczyciele odpowiadają za swoich uczniów, więc w tym przypadku ten ksiądz w zastępstwie ręczy głową za bezpieczeństwo powierzonych mu uczniów. Czy dyrektor w tym czasie musi zapewnić uczniom nie chodzącym na religię inne zajęcie , czy też może bez żadnej konsekwencji poprosić księdza aby nie robił religii tylko jakieś pogaduchy filozoficzne aby nikogo nie urazić ale uczniowie muszą obowiązkowo z nim siedzieć?
Koraszewski (82900 punktów)
Kleszczu drogi, pytanie jest źle postawione. Prawdziwe pytanie czy nauczyciel chemii dobry, a lekcja udana. Oto zamiast opowieści o dobrym Samarytaninie serwują ci dobrą porcje wiedzy z chemii. Nic tylko bić się piętami w zadek. Oczywiście inteligentny Kleszcze musi dostrzec, że lekcja jest dobra, to wcale nie jest takie proste. (Ale spróbować zawsze można). Może się zdarzyć, że Kleszcz zamienił siekierkę na kijek, Wtedy sprawę warto opisać.
Kleszczu (52 punktów)
Hmm...chodzi mi raczej o to, że niezbyt miałem ochotę na tą lekcję iść no i... miałem już inne plany. To jak to w takim razie jest?
spray (5875 punktów)
>Jako, że zajęć równoległych nie mam (etyka), musiałem pójść na to zastępstwo. Teraz
>pytanie czy na pewno musiałem?

Czy zostałes o tej zmianie poinformowany?
I kiedy?

>Gdybym nie przyszedł wpisaliby mi nieobecność na godzinie, której i
>tak nie mam w planie? Mógłby mi to ktoś łaskawie wytłumaczyć?

Łaskawie mogę podpowiedzieć, że bez dokumentu potwierdzającego z szykanami, nie powinieneś mieć wpisanej nieobecności. Twoje chęci i niechęci nie graja tutaj żadnej roli - tylko deklaracja uczestniczenia w zajęciach, a te sa z góry określone. Ewentualnie z odpowiednim (jakim i na jakich zasadach?) wyprzedzeniem zmienione, przesunięte, czy w jakiś inny sposób zmodyfikowane.
Znaczy to tyle, że zależy od widzimisię stosownych władz szkolnych, co uznają za stosowne
Kleszczu (52 punktów)
>>Jako, że zajęć równoległych nie mam (etyka), musiałem pójść na to zastępstwo. Teraz
>>pytanie czy na pewno musiałem?
>Czy zostałes o tej zmianie poinformowany?
>I kiedy?

Tym razem nie zostałem poinformowany. Na zastępstwach też nic nie było napisane.
Meretseger (61860 punktów)
O ile dobrze zrozumiałam, zamiast programowej religii zrobiono lekcję chemii, bo katechety nie było. Tak?
Ja bym się cieszyła z dodatkowej chemii...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
spellbinder (8577 punktów)
Zasadniczo nie można oczekiwać od tego systemu, że będzie sensowny. Nauczycieli jest za mało, a materiał jest przerabiany w taki sposób, że nawet inny nauczyciel nie ma wielkiej możliwości poprowadzenia lekcji.

Natomiast zastępowanie jednej lekcji inną lekcją z powodu niekompetencji zastępcy, to już tylko absurd. Wzięło się to z rzekomej "odpowiedzialności" szkoły za ucznia w czasie trwania lekcji - jakby uczeń polazł sobie nie wiadomo gdzie i coś sobie zrobił, to szkoła miałaby problem - rzekomo, bo w życiu nie słyszałem o tym, żeby szkoła miała problem z takiego powodu. Tak sprytnie podchodzą do tej odpowiedzialności za dziecko, że jak dziecko coś rozwali, wybije szybę itp., to szkoła straszy rodziców karami pieniężnymi, do czego prawa nie ma.

Nie pójdziesz na religię - to będziesz miał nieobecność na religii - jak była chemia, czy nawet koniec świata.
Kleszczu (52 punktów)
>Zasadniczo nie można oczekiwać od tego systemu, że będzie sensowny. Nauczycieli jest za mało, a materiał jest przerabiany w taki sposób, że nawet inny nauczyciel nie ma wielkiej możliwości poprowadzenia lekcji.
>Natomiast zastępowanie jednej lekcji inną lekcją z powodu niekompetencji zastępcy, to już tylko absurd. Wzięło się to z rzekomej "odpowiedzialności" szkoły za ucznia w czasie trwania lekcji - jakby uczeń polazł sobie nie wiadomo gdzie i coś sobie zrobił, to szkoła miałaby problem - rzekomo, bo w życiu nie słyszałem o tym, żeby szkoła miała problem z takiego powodu. Tak sprytnie podchodzą do tej odpowiedzialności za dziecko, że jak dziecko coś rozwali, wybije szybę itp., to szkoła straszy rodziców karami pieniężnymi, do czego prawa nie ma.
>Nie pójdziesz na religię - to będziesz miał nieobecność na religii - jak była chemia, czy nawet koniec świata.
Chodziło mi o to, że nie uczęszczam na religię. Dlatego to jest dla mnie bezsensowne bo opieki mi i tak nie zapewniają jak jest religia, a jak jej nie ma to muszę iść na to zastępstwo.
spellbinder (8577 punktów)
>Chodziło mi o to, że nie uczęszczam na religię. Dlatego to jest dla mnie bezsensowne bo opieki mi i tak nie zapewniają jak jest religia, a jak jej nie ma to muszę iść na to zastępstwo.

To będziesz miał nieobecność na religii, na którą nie chodzisz i wkurzoną nauczycielkę od chemii
Kleszczu (52 punktów)
>>Chodziło mi o to, że nie uczęszczam na religię. Dlatego to jest dla mnie bezsensowne bo opieki mi i tak nie zapewniają jak jest religia, a jak jej nie ma to muszę iść na to zastępstwo.
>To będziesz miał nieobecność na religii, na którą nie chodzisz i wkurzoną nauczycielkę od chemii
Wg. wychowawczyni nieobecność, która się wlicza do frekwencji.
07-04-2011 11:39 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Wg. wychowawczyni nieobecność, która się wlicza do frekwencji.

Oj, tam. Mnie wychowawczyni chciała dać naganne zachowanie za 180 udokumentowanych nieusprawiedliwionych nieobecności w czasie semestru , a i tak miałem wzorowe na świadectwie ukończenia liceum. Nie rozumiem do dzisiaj o co chodzi z tą frekwencją.

Większość wychowawczyń to zło wcielone.

Ja na Twoim miejscu bym się odwołał do dyrektora. Że nie zostałeś poinformowany i jak nie piszą na zastępstwach, ani nie wysłali poleconego, to bardzo ci przykro, że nie mogłeś uczestniczyć w zajęciach. I nie dość, że straciłeś chemię, o której nie wiedziałeś, to jeszcze dostałeś nieobecność.

Punkt widzenia jest ważny. To nie Ty nie chciałeś uczestniczyć w lekcji, ale szkoła nie chciała żebyś w niej uczestniczył!

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
kognitywista (3391 punktów)
>Nie rozumiem do dzisiaj o co chodzi z tą frekwencją.
Jeśli ten zinstytucjonalizowany kult absolutnej frekwencji szkolnej ma mieć jakikolwiek sens, to chyba wyłącznie jako wyraz ograniczonego zaufania do usprawiedliwień. Byłoby to skandaliczne, ale przynajmniej logiczne.
07-04-2011 14:29 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Jeśli ten zinstytucjonalizowany kult absolutnej frekwencji szkolnej ma mieć jakikolwiek sens, to chyba wyłącznie jako wyraz ograniczonego zaufania do usprawiedliwień. Byłoby to skandaliczne, ale przynajmniej logiczne.

Jeśli uczniowie nie przyjdą na lekcję to się ich gani. Jak nauczyciel nie przyjdzie i nie ma innego nauczyciela, który musi odrobić godziny, to się odsyła uczniów do domu. Natomiast jak uczeń nie przyjdzie to się nie odsyła nauczyciela do domu.

Logiczny wniosek jest taki, że uczniowie są dla nauczyciela, czyli frekwencja jest dla nauczyciela, a nie dla szkoły. Gdyby uczeń miał się uczyć żeby zaliczyć to by wystarczyło, żeby przyszedł jak student na kolokwium i zaliczył, nie uczęszczając na wykład, lekcje.

Takie liceum ma dwa statutowe cele. Dawać możliwość zdobywania wiedzy uczniom i możliwość pracy nauczycielom. Nigdy nie potrafiłem tego pojąć, po co mam siedzieć na lekcji i w tempie ultra slow uczyć się czegoś, co mogę w 10 minut przerobić sam w domu. Teraz myślę że musiałem tam być, żeby nauczyciel mógł prowadzić lekcje.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
diogenes (42753 punktów)
>Mógłby mi to ktoś łaskawie wytłumaczyć?

O większości instytucji najwięcej wiedzą woźni. Czasem sekretarki. Wiedzą rzeczy, o których dyrektorom się nie śniło.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Witam!
>Mam pytanie. Po raz któryś zdarzyło mi się, że w środku lekcji moja klasa ma zastępstwo na religii
>(np. chemię).
Nie wiem jak to jest wg regulaminu szkolnego, ale ocena moralna dla mnie ciśnie się jedna: sprawa skandaliczna! młodzież spodziewa się prawd objawionych, a tu ktoś wykłada prawa naukowe - robienie wody z mózgu, prowokowanie schizofrenii

Mam genialny pomysł: może by religię w ogóle wyrzucić z programu szkolnego???

Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru. - R. A. Wilson
Wodzu (1 punktów)
Witam.

Szczerze mówiąc skoro to było jednorazowe to czemu miał byś nie pójść. Nie można popadać w skrajność,trzeba było odbębnić i mieć spokoju a odnośnie obecności, znając polskie szkolnictwo musiał byś pewnie zaangażować rodziców bo Twoje argumenty same by nie wystarczyły.

Pozdrawiam
jola1 (53 punktów)
Może będę złośliwa Kleszczu, ale wydaje mi się , że dodatkowa godzina ścisłego przedmiotu dobrze by Ci zrobiła. Piszesz mało komunikatywnie.Nie od razu się zorientowałam, że jesteś uczniem.A na poważnie- to pewnie zależy to od zapisów w Statucie Szkoły.A gdzie się podziewasz , jeśli jest katecheta ?

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365