Racjonalista - Strona głównaDo treści
Paskudne osiągnięcia techniki oddalają od Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-04-2011 22:11Koraszewski (82900 punktów)Paskudne osiągnięcia techniki oddalają od Boga
Ocena 18 na 18
Wieści z Watykanu: "Benedykt XVI podczas mszy w Niedzielę Palmową na Placu świętego Piotra powiedział, że wraz z osiągnięciami techniki wzrosły także "możliwości zła" i ludzkie ograniczenia. - Wystarczy pomyśleć o katastrofach ostatnich miesięcy, dręczących ludzkość - zauważył. - To pycha oddala nas od Boga - dodał papież." (Onet)

Wystarczy przecież sobie przypomnieć jak było klawo kiedy prosty ludek dźwigał na plecach kamienie na katedry, umierał młodo, zasypiał zawsze głodny, a przede wszystkim nie oddawał się temu konsumeryzmowi obrzydliwemu, tylko cierpiał sobie w spokoju walcząc z robactwem. Rozmiary obrzydlistwa tej ropuchy wywołują odruchy wymiotne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> To pycha oddala nas od Boga
No właśnie. Papież jest najdalej oddalony.

Wszystko ma swój początek i koniec.
coreless (16088 punktów)

I chciałabym, i boję się. A najbardziej mnie wkurza, że nikt mnie nie pyta o zdanie. Może bym wtedy i pozwoliła, i pobłogosławiła, i nie odstawiałabym fochów na balkoniku św. Piotra.

Pozdrawiam wszystkich Polaków!

Mme Ecclesia Catholica

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
17-04-2011 23:12
 Ocena 14 na 14
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>- To pycha oddala nas od Boga - dodał papież." (Onet)



Na stare lata tę Nieomylność Papieską doceniać chyba zaczynam...

Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins)
21-04-2011 06:16 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>- To pycha oddala nas od Boga - dodał papież."
>Na stare lata tę Nieomylność Papieską doceniać chyba zaczynam...

No, proszę, jakie Cenne Świadectwo znalazłem właśnie:

Cytat:
[prymas Polski, abp. Józef Kowalczyk]: Najłatwiej jest budować pomniki z brązu, z kamienia. Ojciec Święty nie pragnął tego. Pamiętam, z jaką niechęcią odsłaniał swój pomnik w Wadowicach. (wytłuszczenie moje - big_zyd)




Lubię Smoleńsk .
21-04-2011 08:24 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
No zmusili go, biedaka... Nie chciał, zapierał się, a "oni" mu pistolet do głowy i "odsłaniaj, bo zabiję!". Co miał zrobić, męczennikiem też nie chciał zostać...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Drobner (19539 punktów)
No tak, oczywiście:
1. kto przez ostatnie trzydzieści parę lat woził się samolotami (technika) po świecie w celu propagowania niesprawdzalnych 'nowin'?
2. jakiego charakteru stron internetowych (technika) jest najwięcej w sieci (tuż po pornosach)?
3. kto co niedziela organizuje w telewizji (technika) 'szoł' i przekazuje całemu światu?
4. kto korzysta z radia prowadzonego w wielu językach i emitowanego codziennie na wszystkie strony świata?
5. kto korzysta z druku (technika) zalewając świat propagandówkami (gazety, książki, ulotki, święte obrazki itp.)?
Zaiste, z pomocą techniki można szerzyć ZŁO. Przykładów nie trzeba daleko szukać.
Drobner, odwracający zwroty wektorów.
18-04-2011 00:21 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>No tak, oczywiście:
>1. kto przez ostatnie trzydzieści parę lat woził się samolotami (technika) po świecie w celu propagowania niesprawdzalnych 'nowin'?
>2. jakiego charakteru stron internetowych (technika) jest najwięcej w sieci (tuż po pornosach)?
>3. kto co niedziela organizuje w telewizji (technika) 'szoł' i przekazuje całemu światu?
>4. kto korzysta z radia prowadzonego w wielu językach i emitowanego codziennie na wszystkie strony świata?
>5. kto korzysta z druku (technika) zalewając świat propagandówkami (gazety, książki, ulotki, święte obrazki itp.)?
>Zaiste, z pomocą techniki można szerzyć ZŁO. Przykładów nie trzeba daleko szukać.
>Drobner, odwracający zwroty wektorów.

Zamilknij bezbożniku! A kysz!
18-04-2011 01:21 
 Ocena 2 na 4
worek kości (2937 punktów)
>No tak, oczywiście:
>1. kto...

... przeczytał ciąg dalszy wypowiedzi papieża, mówiącej o wspaniałościach jak i zagrożeniach techniki, zanim zaspokoił pragnienie pospiesznego ironizowania?

worek kości, pytający, kto przeczytał ciąg dalszy wypowiedzi papieża, mówiącej o wspaniałościach jak i zagrożeniach techniki, zanim zaspokoił pragnienie pospiesznego ironizowania

bembergiem w berg
18-04-2011 02:26 
 Ocena 9 na 9
Drobner (19539 punktów)
>... zanim zaspokoił pragnienie pospiesznego ironizowania?
Jeśli zabrzmiało to ironicznie - nie to było moim celem. Wskazałem tylko, że nie ma dziedzin techniki (poza, być może, energetyką jądrową), z których nie korzystała instytucja, której przewodzi Autor ostrzeżenia.
Wniosek nieco ogólniejszy: nie wiem czym technika zasłużyła sobie na rolę 'kozła ofiarnego', ale na pewno NIE ONA jest PRZYCZYNĄ ODDALANIA SIĘ od bóstw. NARZĘDZIE nie jest klasyfikowane moralnie. SPOSÓB i CEL UŻYCIA, owszem. Kościół prowadzi swoją propagandę (czyt. 'ewangelizację') z użyciem wszystkich dostępnych zdobyczy techniki. Rozpowszechnianie niesprawdzalnych wiadomości, które mogą się okazać całkowicie fałszywe uważam za ZŁO.
No ale zaatakować ROZUM i ZDROWY ROZSĄDEK czy NAUKĘ, jako taką, albo przyznać się do PEDOFILSKIEJ AMORALNOŚCI funkcjonariuszy kościoła (bo tu upatruję główne przyczyny) to już nie wypadało, przynajmniej publicznie i w te święta.
Osobiście uważam temat za nieistotny i zastępczy, coś trzeba było w tej homilii powiedzieć. Padło na technikę.
Co do reszty tekstu: jest stricte religijny, a więc traktuje o obiektach, które są mi nieznane (i moim zdaniem nie istnieją) oraz o sytuacjach i zdarzeniach całkowicie niesprawdzalnych, więc i nieweryfikowalnych (np. jak zmierzyć odległość od Boga, albo jak porównać siłę tych dwu wzajemnie przeciwnych przyciągań, jak sprawdzić, że przyczyną sprawczą 'oddalania się' od Boga jest właśnie technika albo pycha albo cokolwiek innego).

Zgadłeś słusznie, że uprzednio nie doczytałem do końca, ale już początek wydawał mi się 'wystarczająco' mętny. Po przeczytaniu całości nie dowiedziałem się niczego istotnego. Była to tylko strata czasu.

Pozdrawiam, Drobner, nie zawsze ironizujący
worek kości (2937 punktów)
Tłumacząc wypowiedź papieża na świecki język, przesłanie jest dość banalne, oczywiste: wspaniałe narzędzia, jakie dostarcza nam technika, oprócz tego, że służą człowiekowi, potrafią mu również szkodzić. Wystarczy pod słowo "Bóg" podstawić np "rozsądek" i gitara, wszyscy są na równi zadowoleni i przejęci - zadowolojęci.


bembergiem w berg
18-04-2011 07:43 
 Ocena 11 na 11
Appenzeller (3118 punktów)
>Tłumacząc wypowiedź papieża na świecki język...
Istotnie, bez przekładu nie do zrozumienia. Po przełożeniu, komunały.

>...przesłanie jest dość banalne, oczywiste: wspaniałe narzędzia, jakie dostarcza nam technika, oprócz tego, że służą człowiekowi, potrafią mu również szkodzić.
Już wspomniano wyżej, że narzędzia niczego same nie mogą. Ewangelia według świętego Neda Ludda. Papieska Wytwórnia Komunałów Bezwartościowych.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
18-04-2011 10:37 
 Ocena 12 na 12
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Tłumacząc wypowiedź papieża na świecki język, przesłanie jest dość banalne, oczywiste: wspaniałe narzędzia, jakie dostarcza nam technika, oprócz tego, że służą człowiekowi, potrafią mu również szkodzić.

To stwierdzenie jest tak banalne, ponieważ jest prawdziwe od czasu odkrycia, że kamieniem można drugiemu małpoludowi rozwalić głowę, a jak się ten kamień przywiąże do patyka, to można tę głowę rozwalić skuteczniej i przy użyciu mniejszej siły.

Człowiek od zarania dziejów wykorzystywał pożyteczne wynalazki do niecnych celów.
KK np. bardzo nieładnie używał ognia.

"Każde wczoraj było jutrem przedwczoraj"
18-04-2011 13:08 
 Ocena 2 na 2
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Trochę w kontekście tego wątku, (ale być może zejdę na offtopic, za co z góry przepraszam), nasunęło mi się, a w zasadzie powróciło takie moje zaciekawienie:

mianowicie, zastanawiam się, czy ktoś z większą wiedzą historyczną mógłby powiedzieć czy i jeśli tak to jakie wynalazki, czy "postęp", mówiąc ogólnie, zawdzięczamy Religi i/lub kościołowi?
Aby uprościć, rozbiję na 2 pytania:

1) Czy jakieś wynalazki, postęp wynikały stricte z pism świntych? Tzn postęp, jakaś dziedzina nauki czy technika zrodziła się/rozwinęła w oparciu o słowo boże?

2) Czy zawdzięczamy coś samemu Kościołowi Katol.? Tzn. czy w wyniku jego działalności (celowej - np. hermeneutyka przychodzi na myśl) i oparciu o dogmaty powstało coś "dobrego" z punktu widzenia postępu cywilizacyjnego?

Aby uściślić, to wyjaśnię, że chodzi mi raczej o jakieś materialne artefakty., tzn. np. z wiary w Ducha Świętego wynikło powstanie puszki Coca-Coli, etc. Wydaję mi się, że lepiej pominąc kwestie społeczne, itp, które mają więcej niż jedna przyczynę, choć nie "zabraniam" takowych uwzględnić.

Ciekawe czy będzie głucha cisza, czy też "żywot Briana" i "co dali nam Rzymianie?"

Pozdrawiam.
18-04-2011 18:20 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>1) Czy jakieś wynalazki, postęp wynikały stricte z pism świntych? Tzn postęp, jakaś dziedzina nauki czy technika zrodziła się/rozwinęła w oparciu o słowo boże?
Np. szkutnictwo (arka Noego), przemysł namiotowy (przybytek pustynny Mojżesza), produkcja skrzyń akacjowych (arka Przymierza Mojżesza), kamieniarstwo (tablice przykazań), dieta paschalna (ostatnia wieczerza) i wiele innych .
>2) Czy zawdzięczamy coś samemu Kościołowi Katol.? Tzn. czy w wyniku jego działalności (celowej - np. hermeneutyka przychodzi na myśl) i oparciu o dogmaty powstało coś "dobrego" z punktu widzenia postępu cywilizacyjnego?
Hermeneutyka to wynalazek grecki sprzed początków KK.
Czekaj, niech pomyślę.
Chyba tylko przez OPOZYCJĘ: państwo i prawo świeckie, społeczeństwo obywatelskie, metodologia nauk nowożytnych itp. - właśnie nie tak, jak chciał KK
Drobner, poszukiwacz.
18-04-2011 20:42 
 Ocena 1 na 1
jola1 (53 punktów)
"czy i jeśli tak to jakie wynalazki, czy "postęp", mówiąc ogólnie, zawdzięczamy Religi i/lub kościołowi?"
Nie jestem historykiem, ale jak słucham Bacha , szczególnie granego na kościelnych organach, to zwykle przychodzi mi do głowy, że gdyby nie kościół w którym znalazł posadę maestro Bach - może by nie było Fug , Arii i koncertów ???
Pewnie i organów by nie było....Świat byłby uboższy o te niesamowite kaskady dźwięków.
Ale oceniam to w kategoriach wyjątku potwierdzającego regułę :-D
18-04-2011 21:48 
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)
>Nie jestem historykiem, ale jak słucham Bacha , szczególnie granego na kościelnych organach, to zwykle przychodzi >mi do głowy, że gdyby nie kościół w którym znalazł posadę maestro Bach - może by nie było Fug , Arii i koncertów ???
>Pewnie i organów by nie było....Świat byłby uboższy o te niesamowite kaskady dźwięków.
>
Jako amator muzyk zgadzam sie z tym komentarzem. Moznaby dorzucic tez inne sztuki jak malarstwo, rzezbiarstwo itd. Tylko trudno udowodnic ze by to wszystko nie rozwinelo sie w jakims innym procesie kulturowo-ewolucyjnym. Trzeba tez dac prawde historii nauki ze niekiedy mogla sie ona rozwijac tylko pod ochronnymi skrzydlami instytucji koscielnych. Ale te czasy dawno juz minely, no moze niezupelnie bowiem istnieja tu czy tam rozne uniwersytety czy instytuty katolickie, jak w Belgii. Spiesze zapewnic ze to w zadnym stopniu nie "usprawiedliwia" religij za wszystkie jej inne bledy, wypaczenia i anachronizmy. A ta wypowiedz B16 to nic nowego, juz JP2 glosil sie przyjacielem nauki oskarzajac technologie za wszystko istniejace zlo.
jola1 (53 punktów)
>Masz rację - nie wspomniałam o innych dziedzinach sztuki, ponieważ muzyka jest mi najbliższa., ale nie neguję tego wpływu.
Trudno powiedzieć, czy brak religii i kościoła wyzwoliłby artystyczny geniusz w inny sposób- myślę, że wystarczy, że skupimy się na odpowiedzi na postawione wyżej pytanie "czy religia".
Co do nauki- Kopernik był kanonikiem i m.in. astronomem.O mały włos bracia w wierze nie upiekli go na stosie , " De revolutionibus..." trafiło na listę zakazanych ksiąg....Kiepski to mecenat.
19-04-2011 06:43 
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)

>Co do nauki- Kopernik był kanonikiem i m.in. astronomem.O mały włos bracia w wierze nie upiekli go na stosie , " >De revolutionibus..." trafiło na listę zakazanych ksiąg....Kiepski to mecenat.
Oczywiscie nie byl to mecenat zamierzony, poprostu w sredniowieczu klasztory np stanowily wzgledne oazy spokoju gdzie myslacy "dysydenci" mogli oddawac sie swoim "hobby". Nie mial na to warunkow chlop pacujacy od rana do switu by wyzywic siebie, rodzine no i swoich ciemiezycieli ( w tym kosciol). Nie mialo to wiele wspolnego z inspiracja samej religii. Pozdrowienia.
19-04-2011 17:40 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Nie jestem historykiem, ale jak słucham Bacha , szczególnie granego na kościelnych organach, to zwykle przychodzi mi do głowy, że gdyby nie kościół w którym znalazł posadę maestro Bach - może by nie było Fug , Arii i koncertów ???
>Pewnie i organów by nie było....Świat byłby uboższy o te niesamowite kaskady dźwięków.

Jako że moja żonka jest zawodową organistką i wokalistką, miałem nieraz okazję przemyśleć ten temat, słuchając z zachwytem (jej samej, innych organistów albo płyt z muzyką religijną, której mamy sporo).

Sam nie wiem. Bez wątpienia genialny Bach, podobnie jak np. Mozart, mógłby tworzyć zamiast muzyki religijnej wyłącznie muzykę "świecką". Ale fakt, że tych konkretnych utworów sakralnych nieodwracalnie brakowało by światu.
A organy jako instrument i tak by powstały, chociaż w akustyce kościelnej brzmią ciekawiej niż w sali koncertowej (za to w kościele organistce marzną paluszki).

Zwiedzając muzea można zauważyć, że mnóstwo dzieł ma tematykę religijną. Cóż - gdzie były pieniądze, tam były zlecenia - a malarz czy rzeźbiarz coś do garnka włożyć musi. Dzieła religijne jednak dla widza szybko się nudzą - tematyka jest przecież dość wąska. Śmiem więc twierdzić, że gdyby nie zamówienia kościelne, to malarze tworząc na zamówienia prywatne, stworzyliby sporo dzieł ciekawszych niż tylko oklepane "Madonny, Jezuski, Apostołowie i Męczennicy".


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
19-04-2011 19:50 
 Ocena 1 na 1
jola1 (53 punktów)
>Zwiedzając muzea można zauważyć, że mnóstwo dzieł ma tematykę religijną. Cóż - gdzie były pieniądze, tam były zlecenia - a malarz czy rzeźbiarz coś do garnka włożyć musi. Dzieła religijne jednak dla widza szybko się nudzą - tematyka jest przecież dość wąska. Śmiem więc twierdzić, że gdyby nie zamówienia kościelne, to malarze tworząc na zamówienia prywatne, stworzyliby sporo dzieł ciekawszych niż tylko oklepane "Madonny, Jezuski, Apostołowie i Męczennicy".<

Też jestem zdania, że gdyby ówcześni malarze MOGLI malować coś innego niż scenki czy portrety sakralne mielibyśmy innego rodzaju dzieła sztuki - pewnie ciekawsze, przynajmniej tematycznie.
Dlatego mnie rajcuje impresjonizm , a tutaj religijnych konotacji trudno się doszukiwać.Wniosek wyciągam taki, że może być iż kościół/chrześcijaństwo zubożyło malarstwo i rzeźbę, czyli można doliczyć tylko 0,5 pkt do zasług w tej dziedzinie.
Przy okazji- polecam wielbicielom muzyki klasycznej książkę Piotra Wierzbickiego-"Muzykalny kosmos".Zaczyna od muzyki Bacha.
18-04-2011 21:58 
 Ocena 3 na 3
Ignorancja (4718 punktów)
>Aby uprościć, rozbiję na 2 pytania:
>1) Czy jakieś wynalazki, postęp wynikały stricte z pism świntych? Tzn postęp, jakaś dziedzina nauki czy technika zrodziła się/rozwinęła w oparciu o słowo boże?
>2) Czy zawdzięczamy coś samemu Kościołowi Katol.? Tzn. czy w wyniku jego działalności (celowej - np. hermeneutyka przychodzi na myśl) i oparciu o dogmaty powstało coś "dobrego" z punktu widzenia postępu cywilizacyjnego?
>Aby uściślić, to wyjaśnię, że chodzi mi raczej o jakieś materialne artefakty., tzn. np. z wiary w Ducha Świętego wynikło powstanie puszki Coca-Coli

Eeeee ... strzelistość architektury gotyckiej, co się miała wznosić do bozi

ale grzecznie uprzedzam, że się przy rozwoju technologii drapaczy chmur inspirowanej wiarą w ducha św. nie zamierzam upierać do upadłego.


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
19-04-2011 07:50 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>Eeeee ... strzelistość architektury gotyckiej, co się miała wznosić do bozi
E tam. Takie rzeczy to już tu, tu i tu robili. Nic nowego

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
19-04-2011 02:19 
 Ocena 5 na 5
Scarabaeus (2198 punktów)
>1) Czy jakieś wynalazki, postęp wynikały stricte z pism świntych? Tzn postęp, jakaś dziedzina nauki czy technika zrodziła się/rozwinęła w oparciu o słowo boże?

Potrzeba niesienia słowa bożego wpłynęła bardzo pozytywnie na rozwój rzemiosła wojennego.

>2) Czy zawdzięczamy coś samemu Kościołowi Katol.? Tzn. czy w wyniku jego działalności (celowej - np. hermeneutyka przychodzi na myśl) i oparciu o dogmaty powstało coś "dobrego" z punktu widzenia postępu cywilizacyjnego?

Przypuszczalnie potrzeba wina do odprawiania rytualnych mszy wpłynęła na popularność tego szlachetnego trunku w regionach nie znających wina.
jola1 (53 punktów)
>>2) Czy zawdzięczamy coś samemu Kościołowi Katol.? Tzn. czy w wyniku jego działalności (celowej - np. hermeneutyka przychodzi na myśl) i oparciu o dogmaty powstało coś "dobrego" z punktu widzenia postępu cywilizacyjnego?
>Przypuszczalnie potrzeba wina do odprawiania rytualnych mszy wpłynęła na popularność tego szlachetnego trunku w regionach nie znających wina.

Przypomniałeś mi o jeszcze jednej rzeczy, którą -prawdopodobnie- zawdzięczamy religii, a dokładniej braciszkom z jakiegoś klasztoru. Jak wieść niesie to zakonnicy odkryli właściwości kawy - że usuwa senność, pobudza, pozwala modlić się przez całą noc.
Wielu z nas w tej chwili nie potrafiłoby obyć się bez tej używki.
Jeszcze mogę dodać zielarstwo.
19-04-2011 14:41 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Jeszcze mogę dodać zielarstwo.
Zielarstwo jest starsze niż chrześcijaństwo i jeszcze kilka innych religii.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
19-04-2011 15:05 
 Ocena 1 na 1
jola1 (53 punktów)
>>Jeszcze mogę dodać zielarstwo.
>>>Zielarstwo jest starsze niż chrześcijaństwo i jeszcze kilka innych religii.<<
Ok, ujmuję zasług chrześcijaństwu odnośnie zielarstwa.
Ale zastanawiam się nad tym , czy geneza zielarstwa nie sięga do halucynogennych naparów szamanów, wróżek itp? Czyli jednak religii?
Jeśli się mylę - proszę o wyprostowanie.
Pozdrawiam
19-04-2011 16:58 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)

>Ale zastanawiam się nad tym , czy geneza zielarstwa nie sięga do halucynogennych naparów szamanów, wróżek itp? Czyli jednak religii?
I zielarstwo, i magia są bardzo stare. Jestem zdania, że jednak pierwsze było zwyczajne użycie roślin jako środków leczniczych, a dopiero potem wykorzystanie w praktykach szamańskich. Człowiek epoki kamienia, zaspokajając głód, przypadkiem odkrywał różne właściwości roślin - zapierające, przeczyszczające, napotne, tamujące krew, przeciwbólowe, gojące, trujące itp. Zapamiętując poszczególne rośliny i ich właściwości mógł je później, już świadomie, wykorzystywać. Piszę "człowiek", ale zbieraniem roślin trudniły się kobiety i przypuszcza się, że to one wynalazły ziołolecznictwo.
A potem rzeczywiście leczeniem zajęli się kapłani, którzy posiedli stosowne wykształcenie, pobierając nauki w szkołach przyświątynnych. Odnalezione recepty kapłanów sumeryjskich wymieniają m.in.: lulek, rumianek, szafran, piołun, figi, babkę, koper włoski, nagietek, młode pędy wierzby. W Egipcie powstały spisy leków (np. papirus Ebersa czy papirus Brugscha). Wymienione jest na nich kilkaset roślin leczniczych, najczęściej do sporządzania leków stosowano aloes, anyż, lulek, mak, miętę, rycynus, tymianek, lotos, cebulę morską, piołun, koper włoski, sezam i wierzbę. W Grecji i Rzymie pisano rozprawy o ziołach ("Corpus Hippokraticum" czy "Penhiules iatrikes" Pedaniosa Dioskoridesa), lekarze byli świeccy (Klaudiusz Galen, Skryboniusz Largus). Zielarstwo dalekowschodnie też kwitło od starożytności.
Równolegle szło inne wykorzystanie ziół - magiczne, tajemne, jakieś okadzanie Pytii, jakieś obchodzenie pacjenta trzy razy "za słońcem", zanim mu się zwykły napar z mięty na niestrawność podało Wierzono, że wypowiadane zaklęcia i tajemnicze obrzędy wzmacniają działanie ziół. Rośliny halucynogenne wprawiały w trans i przynosiły wizje, Indianie kanadyjscy na przykład używali kłączy tataraku, a szamanki z dorzecza Amazonki i Orinoko przyprawiały się żywicą z drzewa Virola theiodora. Kościół przejął ten pierwszy nurt i powierzył między innymi zakonom (benedyktynka to pierwotnie była po prostu lecznicza nalewka, mniam), drugi nurt zaś tępił.
Ech, znów się rozgadałam...
Pozdrawiam

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
19-04-2011 19:15 
 Ocena 1 na 1
jola1 (53 punktów)
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Jeszcze nie mogę zrewanżować się oceną, ale podziwiam zasób wiedzy o ziołach.
Z niekłamaną satysfakcją odejmuję ziołolecznictwo z puli zasług chrześcijaństwa .
P.S. Moje koty nie mają nic przeciwko tykaniu ich - dosłownie i w przenośni
Pozdrawiam
Meretseger (61860 punktów)

>P.S. Moje koty
Witaj w klubie

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
jola1 (53 punktów)
>>P.S. Moje koty
>Witaj w klubie
Dzięki- cenię towarzystwo kociarzy
19-04-2011 19:34 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)

>Równolegle szło inne wykorzystanie ziół - magiczne, tajemne, jakieś okadzanie Pytii, jakieś obchodzenie pacjenta trzy razy "za słońcem", zanim mu się zwykły napar z mięty na niestrawność podało Wierzono, że wypowiadane zaklęcia i tajemnicze obrzędy wzmacniają działanie ziół.

A głowologia? Podawanie soku z jagód jako światła gwiazd rozpuszczonego w winie elfów było bardzo efektywne, jak powszechnie wiadomo


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-04-2011 13:15 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
> Wystarczy pod słowo "Bóg" podstawić np "rozsądek" i gitara...

Dosyć karkołomne zadanie, mówiąc szczerze i bez kozery
18-04-2011 15:30 
 Ocena 2 na 2
Koraszewski (82900 punktów)
>> Wystarczy pod słowo "Bóg" podstawić np "rozsądek" i gitara...
>Dosyć karkołomne zadanie, mówiąc szczerze i bez kozery
I to jak karkołomne. Wyobraźmy sobie, że rozsądku strzegą ciemne typy w sutannach zobowiązane do bezwzględnej lojalności wobec ojca chrzestnego. No i po rozsądku.
DEmonizer (4893 punktów)
>Wieści z Watykanu: "Benedykt XVI podczas mszy w Niedzielę Palmową na Placu świętego Piotra
>powiedział, że wraz z osiągnięciami techniki wzrosły także "możliwości zła" i ludzkie ograniczenia.
>- Wystarczy pomyśleć o katastrofach ostatnich miesięcy, dręczących ludzkość - zauważył. - To pycha
>oddala nas od Boga - dodał papież." (Onet)

O tak! Im to zawsze wszystko przeszkadza, co ich monopolu szeroko pojętego nie napędza. Jedynym i możliwym rozwiązaniem dla człowieka jest ta Święta Wiara Placu Piotrowego. Uklęknij człowieczku przed bogiem rodem z Watykanu.

>Wystarczy przecież sobie przypomnieć jak było klawo kiedy prosty ludek dźwigał na plecach kamienie
>na katedry, umierał młodo, zasypiał zawsze głodny, a przede wszystkim nie oddawał się temu
>konsumeryzmowi obrzydliwemu, tylko cierpiał sobie w spokoju walcząc z robactwem. Rozmiary
>obrzydlistwa tej ropuchy wywołują odruchy wymiotne.

No i przecież właśnie tak być powinno. Tego sobie kapłańskie hrabiostwo życzy. Dla nich, wszystko dla nich.

Pozdrawiam
Rafaela (2059 punktów)
>Wieści z Watykanu: "Benedykt XVI podczas mszy w Niedzielę Palmową na Placu świętego Piotra powiedział, że wraz z osiągnięciami techniki wzrosły także "możliwości zła" i ludzkie ograniczenia.
   Szkoda, że zapomniał dodać, ale jak miał dodać, jeśli mu to nie na rękę ani kościołowi, że prosty lud dzięki technice wysmyknął się i nadal to czyni spod 'opieki' kościoła, zaczął myśleć, analizować, poszerzać wiedzę, nauczył się mówić NIE, wie na czym polega wykorzystywanie/molestowanie, a przede wszystkim zaczyna nie bać się kościelnych, którzy ludu strach wykorzystywali (i niestety nadal wykorzystują) od wieków. Co do ludzkiego ograniczenia to bez wątpienia właśnie technika je ogranicza. Księża to jednak mistrzowie słowa, a ograniczenie myślowe u nich najlepiej widać, bo wciąż lud uważają za ciemny, a lud ewoluuje.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365