 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-04-2011 15:07 | asmodai (2845 punktów) | Młot na ateistów
1 na 1 | Właśnie kończę lekturę jednego, oświeconego bloga. Uważajcie to jest mocne. Wychodzi na to że Ateiści to robactwo mlot.blogspot.com/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Raczej nudne, niż mocne. Sam pomysł bloga antyAteistycznego, bardzo mi się podoba.
Co do treści: Jestem ciekaw, ilu wierzących doświadczyło osobiście poczucia obecności boga.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
8 na 8 | Paweł Lenartowicz (74 punktów) | >Dla każdego logicznie myślącego człowieka, który zna przynajmniej podstawy historii oczywistym jest, że to dzięki Kościołowi znamy alfabet łaciński.
Zawsze myślałem że dzięki rzymianom >W czasach gdy rozpadło się Imperium Rzymskie na Zachodzie, a Europę zalały plemiona barbarzyńskie, jedynie duchowni potrafili pisać oraz czytać i te umiejętności przekazywali kolejnym pokoleniom. Gdyby nie Kościół, alfabet w łaciński poszedłby na wieki w zapomnienie, a wraz z nim całe bogactwo kultury łacińskiej zawarte w różnego rodzaju pismach.
Co do samego pisma to owszem, kościół dbał o umiejętność pisania, lecz dziwne jest pojęcie instytucji kultury łacińskiej, jeśli chodzi o kulturę rzymską to kościół nie zrobił nic, a ludzkość przez 1,5 tysiąca lat cofnęła się w rozwoju, obecnie pod pojęciem kultury łacińskiej mieści się kultura chrześcijańska, ktorej do rzymskiej i greckiej jest bardzo daleko.
>To dzięki Papieżom mamy dzisiaj instytucję obrońcy podczas rozpraw sądowych. A architektura i sztuka? Prawa człowieka, poszanowanie godności osoby ludzkiej? Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Tak, super, Imperium Rzymskie było państwem wyznaniowym i katolickim. oświecenie też jest dziełem kościoła, bo gdyby nie kościół nie byłoby oświecenia.
>Ateiści zazwyczaj traktują wiarę jako zbiór jakichś dogmatów narzucanych ludziom przez Kościół. Całkowicie pomijają przy tym ten pierwotny, najważniejszy aspekt wiary, który wynika z doświadczenia egzystencjalnego jakim jest osobiste doświadczenie Boga objawiającego się człowiekowi. Ateiści utożsamiają wiarę z dogmatami traktując wiarę religijną jako swoistą ideologię, a Magisterium Kościoła jako swoiste manifesty ideologiczne. Odrzucając wiarę odrzucają coś, co wg nich jest tylko zbiorem jakichś prawd ideologicznych (dogmatów).
Co mam zrobić skoro nie doświadczam Boga? Mam też wierzyć tym którzy doświadczają Yeti i ufo? Chyba jedyne rozsądne zdanie na tym blogu, w dodatku zgadzam się z autorem, gdybym doświadczał Boga to bym w niego wierzył, inaczej nie byłbym racjonalistą.
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >gdybym doświadczał Boga to bym w niego wierzył, inaczej nie byłbym racjonalistą.
Coś tu nie gra. Skoro w tej chwili doświadczam xa, ya, zeta, to nie muszę wierzyć w xa, ya, zeta. Albo doświadczam, albo wierzę. Spór np. o istnienie świata nie dotyczy tego, czy świat istnieje, ale tego, jak istnieje. Jeśli ktoś doświadcza i wierzy zarazem, to zmienia zwykłe znaczenia tych terminów.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | -3 na 3 | stopmanipulacji (20 punktów) | >>Dla każdego logicznie myślącego człowieka, który zna przynajmniej podstawy historii oczywistym jest, że to dzięki Kościołowi znamy alfabet łaciński. >Zawsze myślałem że dzięki rzymianom
A wiesz, że po upadku Imperium Rzymskiego Europę zalały fale barbarzyńców, którzy pisać nie umieli i nie mieli zamiaru się go uczyć? Więc kto przyniósł pismo np. na tereny Polski jak nie kapłani w 966 roku. Pomyśl racjonalisto zamiast od razu się czepiać.
|
|
|  | 4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > A wiesz, że po upadku Imperium Rzymskiego Europę zalały fale barbarzyńców, którzy pisać nie umieli i nie mieli zamiaru się go uczyć? Więc kto przyniósł pismo np. na tereny Polski jak nie kapłani w 966 roku. Pomyśl racjonalisto zamiast od razu się czepiać.Zaraz, zaraz... Czy to nie renesansem (odrodzeniem) nazywamy ten okres w historii, kiedy to biblioteki wyrwały się spod pieczy kapłanów owego kościoła, których życiowym celem było cenzurowanie starożytnych dzieł i wmawianie ludziom, że ziemia jest płaska? Czy to nie kapłani tego kościoła niszczyli w Ameryce Południowej wszystko co tylko się dało? Nauczyli całą Europę czytać i pisać, i cofnęli naukę o dobrych kilka wieków tak, że hellenistyczne wynalazki dziwowały ludzi... Ale nauczyli alfabetu! Dobre sobie. Z Bogiem!
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Więc kto przyniósł pismo np. na tereny Polski jak nie kapłani w 966 roku. Pomyśl racjonalisto ...
Nie dotyczy to tylko pisma. Wielu duchownych chrześcijańskich wniosło swój wkład w rozwój kultury i nauki, ale to raczej zbieg okoliczności, niż argument na istnienie czy chwałę boga lub uzasadnienie religijnych instytucji. To, co w kościele jest racjonalne, obyć się może bez boga. Akurat ta hipoteza jest w badaniach naukowych (i nie tylko) zbędna. Prawa genetyki np. zakonnika Mendla w swej treści nie odwołują się do sił nadprzyrodzonych. A wracając do alfabetyzacji kraju nad Wisłą: nie tylko ważne jest, kto nas nauczył pisać, ale również, jakim kierował się interesem. Wystarczy zauważyć, że nie był to tylko interes religijny, bo ten akurat odgrywał drugorzędną rolę. Z religią jest tak, jak z lekami przepisywanymi niegdyś przez znachorów: wśród kilkunastu składników leku działał tak na prawdę jeden. Jeśli pobłogosławisz antybiotyk, to zadziała chemia, a nie gest.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | asmodai (2845 punktów) | > >>Dla każdego logicznie myślącego człowieka, który zna przynajmniej podstawy historii oczywistym jest, że to dzięki Kościołowi znamy alfabet łaciński.> >Zawsze myślałem że dzięki rzymianom> A wiesz, że po upadku Imperium Rzymskiego Europę zalały fale barbarzyńców, którzy pisać nie umieli i nie mieli zamiaru się go uczyć? Więc kto przyniósł pismo np. na tereny Polski jak nie kapłani w 966 roku. Pomyśl racjonalisto zamiast od razu się czepiać.> A kto kazał mordować, Polan w imię kościoła jak nie kapłani? Tak samo jak dzięki kościołowi znamy takie pojęcia jak Ciemnogród, homofobia, inkwizycja, itp. Szkolnictwo? Owszem ale miałeś tylko dostęp jeśli byłeś zakonnikiem, księdzem. Po za tym gdyby nie zdobycze, Greków, i ogólnie starożytnego świata, kościół nie miał by zbyt wiele do powiedzenia, po za wątpliwej wartości opowiastkami o kolesiu o którym nie ma żadnej właściwie solidnej biografii
|
|
 | -2 na 2 | stopmanipulacji (20 punktów) | Jeśli chodzi o kulturę rzymską to kościół nie zrobił nic, a ludzkość przez 1,5 tysiąca lat cofnęła się w rozwoju, obecnie pod pojęciem kultury łacińskiej mieści się kultura chrześcijańska, ktorej do rzymskiej i greckiej jest bardzo daleko. >Tak, super, Imperium Rzymskie było państwem wyznaniowym i katolickim.
^^ Gdyby Kościół nie zrobił nic, to nie znałbyś kultury łacińskiej, bo niby skąd miałbyś znać łacinę? Czemu imperium rzymskie? A dekrety Papieży walczące z szerzącą się inkwizycją świecką (np. z dekretami cesarza Fryderyka II)? Właśnie takie dekrety zapewniały np. prawo do obrońcy, nigdy wcześniej nie znane i nie stosowane. Porównaj sobie kulturę chrześcijańską z jakąkolwiek inną np. islamską czy buddyjską i zrozumiesz.
|
|
 | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | > Prawa człowieka, poszanowanie godności osoby ludzkiej?Obecne czasy pokazują swoiste poszanowanie godności osobistej w wykonaniu księży i za akceptacją papieży także papieża z Polski. Aż strach pomyśleć co działo się w odległych nam czasach, bo dzisiaj, gdy można o wszystkim jawnie mówić i zło wskazać niemal palcem, kościół tylko miarkuje przeciwstawianie się temu złu, np. pedofilii, molestowaniu. Nie zdziwiłabym się, gdy za następnych kilka wieków katolicy będą obarczać tym ateistów. Kościół od zarania to co jest mu potrzebne do wykorzystania ludu przypisuje swoim zasługom, a to co jest naganne w kościele tak przekazuje wiernym, by obarczyć winą wszystkich oprócz kościoła. Majstersztyk manipulacji. > Mam też wierzyć tym którzy doświadczają Yeti i ufo?Tak, wiara na słowo to prawdziwa wiara. Jeśli ktoś widział Yeti/UFO do dlaczego mu nie uwierzyć? Przecież mówiąc o tym ma dobre intencje 
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
1 na 1 | asmodai (2845 punktów) | > Właśnie kończę lekturę jednego, oświeconego bloga. Uważajcie to jest mocne. Wychodzi na to że> Ateiści to robactwo mlot.blogspot.com/ Z tym określeniem mocne to był taki żart. Właściwie cały ten blog, jest negacją wszystkiego co nie jest pro kościelne. Nasmarowane wazeliną zdania ..." gdyby nie kościół" doprowadzają mnie do ataku czkawki Argument na istnienie Boga to doświadczenie? Można to stymulować, w warunkach laboratoryjnych www.youtube.com/watch?v=FSpF_X9D3Vo
|
|
 | 2 na 2 | BrzydkiBurak aka Buraczek (7572 punktów) | > www.youtube.com/watch?v=FSpF_X9D3VoHaha wiedzialem ze jak bede wchodzic na Racjonaliste i czytac religijne prowokacje predzej czy pozniej pojawi sie wzmianka o tej "boskiej czapce". en.wikiped(*)lication_and_subsequent_debateMialem okazje spotkac jednego milosnika mitologii religijnych ktory traktowal ta czapke za naukowy dowod na istnienie boga. Na szczescie tuz po jego opowiesci o magicznej czapce... wyladowalem i napotkalem celnika z ktorym mozna bylo juz normalnie pogadac
|
|
|  | | asmodai (2845 punktów) |
> Mialem okazje spotkac jednego milosnika mitologii religijnych ktory traktowal ta czapke za naukowy dowod na istnienie boga. Na szczescie tuz po jego opowiesci o magicznej czapce...> Naukowy dowód na istnienie Boga to ta czapka? E to ja proponuje zrobić eksperymenty, z grzybkami halucynogennymi, lub z marihuaną wtedy to będą mieli naukowe dowody
|
|
5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) | Zaraz tam "młot"! Młotek jakich wiele. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 5 na 5 | asmodai (2845 punktów) | > Zaraz tam "młot"!> Młotek jakich wiele.  > Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.Tak autor to wybitny młotek
|
|
10 na 10 | diogenes (42753 punktów) | > Uważajcie to jest mocne.Spokojnie. Cytat:Ateizm to pogląd, który neguje. Zawsze stawia skończoność i ograniczoność w miejsce tego, co nieskończone i nieograniczone. Negacja ateizmu wcale nie musi odnosić się do negacji pewnych cech boga, np. jego nieskończoności. Można krytykować procedury samej genezy teizmu, a więc przed tym, zanim ktoś skonstruuje pojęcie boga lub przyjmie je w efekcie np. wychowania. Ateizm nie musi negować boga, bowiem wykazuje nonsens samej jego konstrukcji. W pewnym sensie nie jest więc ateizmem. A ateista może całkiem spokojnie operować pojęciem nieskończoności w innych wymiarach, np. w teorii mnogości, astronomii czy kosmologii. Cytat:ateizm ... degeneruje człowieka Wojny religijne w przeszłości, inkwizycja, współudział w organizacji procederu niewolnictwa i tępienia innych religii (kultur), dwuznaczna rola Watykanu (i samego papieża) podczas drugiej wojny światowej, pedofilia księży, itd. nie pozwala na taką generalizację. Okrucieństwo człowieka często nie ma światopoglądowych motywów, a i światopogląd nie zawsze jest w stanie na te motywy wpłynąć. Mówi się, że Polska to katolicki kraj. Jaki procent osadzonych (również z najwyższymi wyrokami) w więzieniach to katolicy? Cytat:Dlatego w pewnym sensie ateiści są pasożytami, którzy żerują na wartościach wyznawanych przez innych, nie wnosząc w społeczeństwo żadnych własnych przekonań, które bezpośrednio wynikałyby z ateizmu. Trzy fundamentalne wartości, które przekazała nam Grecja, to znaczy prawdę, dobro i piękno, można kultywować bez związku z religijnym światopoglądem. Kiedy w Ewangelii czytamy, że prawda wyzwala, nie jest to prawda w znaczeniu sokratejskim czy arystotelesowskim, którą zdobywamy w drodze społecznego, demokratycznego dyskursu. Kościół skrzętnie unika takiego rozumienia prawdy, które wiąże się z niezależnością i wolnością jej poszukiwania. Cytat:Ateiści zazwyczaj traktują wiarę jako zbiór jakichś dogmatów narzucanych ludziom przez Kościół. Całkowicie pomijają przy tym ten pierwotny, najważniejszy aspekt wiary, który wynika z doświadczenia egzystencjalnego jakim jest osobiste doświadczenie Boga objawiającego się człowiekowi Pierwotnym, najważniejszym aspektem wiary wciąż pozostaje ewangelizacja, a więc wyuczenie pewnych nawyków na wszystkich poziomach ludzkiej egzystencji, tzn. poznawczym, emocjonalnym, wyobrażeniowym i behawioralnym. Osobiste doświadczenie boga okazuje się być jedynie echem tego procesu (procederu). To z tej racji kościół wepchnął się do szkół: gdyby człowiek doświadczał boga osobiście, nie potrzeba by całej machiny ewangelizacyjnej. Co więcej: jeśli, jak czynią to mistycy, boga ktoś doświadcza zbyt osobiście (poza kościołem), jest piętnowany, np. Mistrz Eckhart został potępiony papieską bullą. Itd., itp. Tak więc to typowy, pozbawiony szerszej perspektywy tekst księdza, który patrzy na świat poprzez dziurkę od klucza swej zakrystii.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | -1 na 1 | stopmanipulacji (20 punktów) | Inkwizycja, niewolnictwo itd. - chyba czegoś nie doczytałeś: mlot.blogs(*)ryczny-cz-ii-inkwizycja-i.htmlCo do gwałtów. Możesz zajrzeć do statystyk komendy głównej policji i obczaić listę zawodów, w których jest największa liczba gwałcicieli? Nauczyciele wfu itd. Księży tam nie ma. A nawet w krajach gdzie znalazło się kilkoro takich kapłanów to i tak to jest znikomy odsetek. Oskarżasz obłudniku? Podaj dowody! Co do reszty Twoich bzdur nie będę to nie będę komentował bo nie ma czego.
|
|
|  | 4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Inkwizycja, niewolnictwo itd. - chyba czegoś nie doczytałeś: mlot.blogs(*)ryczny-cz-ii-inkwizycja-i.htmlTimeo hominem unius libri!
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Co do gwałtów. ...Oskarżasz obłudniku?
W którym miejscu piszę o gwałcie? Wspomniałem o niewolnictwie, inkwizycji (szerzej: polityki wobec innowierców i inaczej myślących), pedofilii. To tylko kilka typowych przykładów. Dwa pierwsze miały obok znaczenia doktrynalnego również znaczenie ekonomiczne (pozbawianie majątków). Po więcej warto zerknąć do jednej z wielu kryminalnych historii kościoła. I jeszcze jedno: wszystkie te niegodziwości kościoła nie zostały usunięte w ramach kościelnej iluminacji i pokuty, ale były wymuszane przez społeczny, postępowy kontekst (np. Oświecenie).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 | marcin1902 (3438 punktów) | Cytat:Ateiści także muszą wiele rzeczy przyjmować na wiarę: np. wierzą w to że nauka odpowie na wszystkie pytania. Uwierzyli w nazizm i komunizm, wierzą mediom itp. W jedno tylko nie wierzą: nie wierzą w Boga! A to dobre, "nazizm i komunizm" jako coś ateistycznego. Powinni tego zabronić jak "Polskich obozów koncentracyjnych". 
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
 | -1 na 3 | stopmanipulacji (20 punktów) | Komunizm i nazizm jako ustroje bez Boga. Jeśli człowiek czyni siebie panem życia i śmierci stawia siebie samego na miejscu Boga.
|
|
| |  | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | Co jeszcze dodać... Stawianie człowieka na miejscu boga? JPII tam nie wchodzi przypadkiem?
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
3 na 5 | Elka I Ponura (7473 punktów) | 350 osób lubiących akcję autorów bloga na fujzbuku, nawet po referalu we Frondzie. Łaaaaaał... Zrównanie teologii i filozofii. Twierdzenie, że religia nie opiera się na dogmatach.* I że niby ateiści nie mają przekonań związanych z ateizmem? Dawno tak nie kwiczałam ze śmiechu. Dzięki za linka  * - to przypadkiem jakaś herezja nie jest, hę?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
3 na 5 | Grzegorz (5685 punktów) | >Właśnie kończę lekturę jednego, oświeconego bloga. Trochę smieszne, a trochę straszne. Jak można być do tego stopnia zindoktrynowanym i zmanipulowanym? Nie czepiam się drobnych szczegółów w stylu tego że instytucję adwokata znano już w starożytnej Grecji, dobre 400 lat przed wprowadzeniem instytucji papieża (a pewnie co najmniej 1000 lat zanim ten miał władzę wystarczająco żeby cokolwiek wprowadzać) - choć jak się już coś pisze to wypadałoby wiedzieć cokolwiek o tym.
|
|
 | -2 na 2 | stopmanipulacji (20 punktów) | >>Właśnie kończę lekturę jednego, oświeconego bloga.
Herezja! Jedyny i oświecony to jest ten serwis i tylko ten!
|
|
-6 na 8 | stopmanipulacji (20 punktów) | Blog mi się podoba, choć sam dodałbym co nieco od siebie:
1) Jedyną wewnętrzną sprawą ateistów jest odrzucenie wiary w Boga. Wyznając swoja wiarę w istnienie Boga, Kościół nie wtrąca sie w wewnętrzne sprawy ateistów. Kościół wierząc w Boga nie uczy ateistów jak mają w Boga nie wierzyć. Natomiast ateisci nie wierzac w Boga próbują pouczać Kościół o tym w jaki sposób kobiety powinny w Kościele wyznawać swoją wiarę w Boga i w jaki sposób mają mu służyć. Takie zachowanie ateistów jest kolejnym przejawem ich pychy, buty, arogancji i bezczelności. Niech sobie żyją jak chcą i wierzą lub nie wierzą w co chcą. Niech jednak robią to na swoich ateistycznych portalach, swoich ateistycznych gazetach, w swoich ateistycznych "świątyniach" albo nawet na placach i ulicach miast jeżeli żadnych własnych ateistycznych "świątyń" nie mają. Niech jednak zostawią w spokoju te miejsca, które dla tych ludzi nie są w ogóle przeznaczone.
2) Ateizm mówiąc najkrócej to jest niczym nie uzasadniona negacja religijnego wymiaru ludzkiego życia, to jest negacja istnienia Boga, która nic kompletnie człowiekowi nie daje poza swoistym samoograniczeniem. Ten pogląd jako czysta negacja nie posiada żadnych pozytywnych wartości. Ateizm nic konkretnego nie proponuje, nie daje kompletnie nic takiego, czego nie dawałaby człowiekowi wiara religijna. Mnie ten pogląd w niczym nie pociąga.
3) Żałosne argumenty ateistów, np. "Czy gdybyś urodził się w Afryce też przyjąłbyś chrześcijaństwo?" - jest standardowym pytaniem powtarzanym przez wszystkich fanów ateistycznego ulicznego krzykacza (wrzeszczał coś do mikrofonu na ulicy o ateizmie w czasie gdy setki tysięcy ludzi słuchało Benedykta XVI odbywającego pielgrzymkę do jednego z ponoć najbardzej ateistycznyc krajów jakim jest Wielka Brytania) niejakiego R.Dawkinsa, który zamiast zajmować się biologią, o której coś wie, zajmuje się Bogiem o którym nic nie wie.
Na to pytanie jest prosta odpowiedź: Kochany głupolkowaty ateisto: Masz żonę? Masz męża? Masz dzieci? Kochasz je bardzo? Wierzysz w swoją oraz ich miłość? Masz nadzieję na jej przetrwanie do końca swojego życia? To teraz zamknij oczy i wyobraź sobie głupolkowatty dawkinsowski ateisto, że urodziłeś się w Chinach. Wyobraź sobie że masz chińskiego męża, chińską żonę i chińskie dzieci. A teraz otwórz oczy i zobacz jak przypadkowa, głupia i nic nie warta jest Twoja miłość i Twoje zaufanie do tej rodziny którą akurat właśnie masz tu i teraz właśnie w Polsce! Teraz widzisz swoją głupotę i swój cynizm głupolkowaty dawkinsowski ateisto?
4) Rozważcie samo znaczenie słowa: ateizm. To słowo oznacza sprzeciw, negację wobec Boga. Zauważ, jeżeli człowiek religijny wyraża wiarę w Boga, to sam akt wiary nie jest skierowany "przeciwko" komukolwiek. Owszem jeżeli jeden wierzy tak a inny wierzy inaczej to może dojść do sporu. Sama jednakże wiara nigdy nie jest "przeciw komuś" a zawsze jest "za Kimś" (BOGIEM). A-teista jest z definicji zawsze "przeciw komuś". Wszelki dialog o Bogu między ludźmi religijnymi może czegoś pozytywnego i wartościowego nauczyć. "Dialog" z ateistą o Bogu to będzie zawsze spór nie do pokonania. Z ateistą można dialogować o budowie autostrady albo nawet stanowieniu prawa państwowego. Żadna jednak dyskusja o Bogu z ateistą sensu z definicji mieć nie może. No chyba że w takiej "dyskusji" chodzi jedynie o jakąś bezsensowną walkę, której celem jest całkowite pokonanie czytaj zniszczenie przeciwnika.
5) Wniosek: Dyskusje z tymi ateistycznymi głupolkami podobne są do czerpania wody sitem. Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie a nie traktować ich jako poważnych rozmówców czy dyskutantów.
|
|
 | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Masz rację. 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | -2 na 2 | stopmanipulacji (20 punktów) | :* Kocham racjonalne argumenty w wykonaniu ateistycznych racjonalistów.
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > w wykonaniu ateistycznych racjonalistów.To dobrze, bo inni nie istnieją 
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
 | -1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Minus za punkt drugi.
Zostań ateistą, to przekonasz się, jakie głupoty napisałeś w powyższym poście.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
Radzę uważać na słownictwo i staranniej dobierać epitety. Następny chamski post poleci na Oślą.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 9 na 9 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Blog mi się podoba, choć sam dodałbym co nieco od siebie:> 1) Wyznając swoja wiarę w istnienie Boga, Kościół nie wtrąca sie w wewnętrzne sprawy ateistów.Rehehehehe. > 2) Ateizm nic konkretnego nie proponuje, nie daje kompletnie nic takiego, czego nie dawałaby człowiekowi wiara religijna.Bwehehehehehehehe. > 3) Żałosne argumenty ateistów, np. "Czy gdybyś urodził się w Afryce też przyjąłbyś chrześcijaństwo?"Reheheh. W Afryce może być, że tak, tam KK ma dużo misji i wpływów. Zwykle pytanie, mające na celu wzbudzić szare komórki mocno wierzącego w jedno, brzmi: Gdybyś urodził się w Iranie/ZEA/Indiach, też byłbyś chrześcijaninem? Na 100%? I zwykle jest wyjściem do dłuższej dyskusji. Czekaj, czekaj... jaki to Ty masz nick...? > Na to pytanie jest prosta odpowiedź: Kochany głupolkowaty ateisto: Masz żonę? Masz męża? Masz dzieci? Kochasz je bardzo? Wierzysz w swoją oraz ich miłość? Masz nadzieję na jej przetrwanie do końca swojego życia?Nie, nie, nie, nie, nie (i w ogóle mam mieszane uczucia co do kwestii), nie. Poproszę inny zestaw pytań. > To teraz zamknij oczy i wyobraź sobie głupolkowatty dawkinsowski ateisto, że urodziłeś się w Chinach.Jeśli przenosimy całą sytuację rodzinną - byłabym rewelacyjnie wykształcona i ktoś pewnie doceniłby mój talent gimnastyczny, zamiast go już w podstawówce olać. Jak ta krowa od wf  Do tego, gdyby go rozwinięto, zarabiałabym zupełnie dobrze, a nie jak człowiek z wykształceniem gimnastyka/sportowca w Polsce  > 4) Rozważcie samo znaczenie słowa: ateizm. To słowo oznacza sprzeciw, negację wobec Boga.A-a! "Bogów", słoneczko, "bogów". Ateiści nie dyskryminują bytów magicznych  > Z ateistą można dialogować o budowie autostrady albo nawet stanowieniu prawa państwowego. Żadna jednak dyskusja o Bogu z ateistą sensu z definicji mieć nie może. No chyba że w takiej "dyskusji" chodzi jedynie o jakąś bezsensowną walkę, której celem jest całkowite pokonanie czytaj zniszczenie przeciwnika.Słowem: z ateistą można pogadać o istotnych dla jakości życia konkretach. Dzięki ^_^ Drugim słowem: jak chrześcijanin tłumaczy mi, że jestem głupolkowatym dawkinsowskim ateistą, to ma na myśli, że się mylę, a jak mi tłumaczy, że jestem niemoralną idiotką i zginę w piekle, to tylko chce mi powiedzieć, że moje szczęście leży mu na sercu. Ok, czyli to jakiś specjalny słownik jest... Panie i Panowie, użytkownicy Forum Racjonalisty, ateiści całego świata! Myliliśmy się! To wszystko błąd komunikacyjny! Oni nas wszyscy kochają! > 5) Wniosek:> Dyskusje z tymi ateistycznymi głupolkami podobne są do czerpania wody sitem. Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie a nie traktować ich jako poważnych rozmówców czy dyskutantów.Czekaj... tego nie mogę przetłumaczyć. Możesz mi tu pokazać ten pozytywny, chrześcijański przekaz? Wiesz - dopiero zaczynam. *siada z kawą i czeka* Mere, chodź, napijemy się kawki, zapalimy, zobaczymy co to z tego tłumaczenia z chrześcijańskiego na polski wyjdzie. To trzeba rozgryźć.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>*siada z kawą i czeka* Mere, chodź, napijemy się kawki, zapalimy, zobaczymy co to z tego tłumaczenia z chrześcijańskiego na polski wyjdzie. To trzeba rozgryźć. Tłumaczenie nieautoryzowane: z tymi ateistycznymi głupolkami = z najmilszymi braćmi Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie - Jezus was kocha Pomyliłam coś?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 6 na 6 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Tłumaczenie nieautoryzowane: > z tymi ateistycznymi głupolkami = z najmilszymi braćmi > Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie - Jezus was kocha >Pomyliłam coś?
Nie wiem, nie znam się, ale brzmi dobrze. Może jak kolega chrześcijanin wróci, to nam pomoże. To zdaje się jakaś chrześcijańska zaleta jest, pomagać. Dobry uczynek, znaczy. To czekamy.
Ciasta marchewkowego do kawki chcesz? Sama robiłam.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | |  | 2 na 2 | asmodai (2845 punktów) |
> Nie wiem, nie znam się, ale brzmi dobrze. Może jak kolega chrześcijanin wróci, to nam pomoże. To zdaje się jakaś chrześcijańska zaleta jest, pomagać. Dobry uczynek, znaczy. To czekamy.> Ciasta marchewkowego do kawki chcesz? Sama robiłam.> Atheism is a non-prophet organization.> George CarlinJa ostatnio byłem obiektem, takiej chrześcijańskiej miłości i pomocy. Uwierz mi, temu człekowi leży na sercu moje dobro. No bo słowa które do mnie wypowiedział były pełne tolerancji, miłości i akceptacji. A oto one " Ty jeb... atolu z wami to co najwyżej można prowadzić dyskusję na temat pie... żab w Gwatemali a nie o tak poważnych sprawach jak biblia. Zobaczysz tępy darwinowski Ch.. kiedyś jak zdechniesz, i trafisz do szatana wspomnisz moje słowa" Ja poproszę ciasta jeśli można
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > " Ty jeb... atolu z wami to co najwyżej można prowadzić dyskusję na temat pie... żab w Gwatemali a nie o tak poważnych sprawach jak biblia. Zobaczysz tępy darwinowski Ch.. kiedyś jak zdechniesz, i trafisz do szatana wspomnisz moje słowa"W ogóle się nie przejmuj, jak wróci kolega chrześcijanin, to Ci to wszystko przetłumaczy i zobaczysz, że wszystko będzie dobrze! To pewnie coś dotyczącego podziwu dla zrozumienia skomplikowanej biologii płazów Ameryki Południowej. Mówię Ci.  > Ja poproszę ciasta jeśli można Proszę.  Acha, wycinaj sygnaturki, bo przyjdzie moderator/ka i zabierze nam za karę ciasto...
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | |  | 2 na 2 | Diomedes (85 punktów) | >Może jak kolega chrześcijanin wróci, to nam pomoże. Chyba niekoniecznie. Kolega chrześcijanin jest chrześcijaninem tylko, gdy mu wygodnie. Z innej wypowiedzi stopmanipulacji: >Zawsze sądziłem, że wiara to coś naiwnego, bez refleksji. I ciągle tak uważam(...) Niestety kolega traktuje to forum wyłącznie jako banner reklamowy dla swojego smutnego bloga.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Z innej wypowiedzi stopmanipulacji: >>Zawsze sądziłem, że wiara to coś naiwnego, bez refleksji. I ciągle tak uważam(...) >Niestety kolega traktuje to forum wyłącznie jako banner reklamowy dla swojego smutnego bloga.
Ojojoj... a ja już widziałam się jako autorkę najważniejszego słownika ostatniego stulecia. *wzdych*
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
 | 1 na 3 | Amol (692 punktów) | > 1) Jedyną wewnętrzną sprawą ateistów jest odrzucenie wiary w Boga. Wyznając swoja wiarę w istnienie Boga, Kościół nie wtrąca sie w wewnętrzne sprawy ateistów.Jakiego boga? Dlaczego mam wierzyć w boga? Chyba nie myślisz, że za jakąś sutanną kryje się bóg? Kościół angażując się politycznie, w świeckie sprawy naszego państwa wtrąca się bezpośrednio w moje sprawy. Nazywając mnie niewierzącym wtrąca się. Nauczając w szkołach wtrąca się. Wieszając symbole religijne w obrębie przestrzeni publicznej, wtrąca się. Chrzcząc mnie wtrąca się. Zabierając głos w mediach świeckich, wtrąca się. Nauczając teologi i próbując udowodnić istnienia boga (przez 2 tys lat) wtrąca się w naukę. Etc. Etc. > Kościół wierząc w Boga nie uczy ateistów jak mają w Boga nie wierzyć. Natomiast ateisci nie wierzac w Boga próbują pouczać Kościół o tym w jaki sposób kobiety powinny w Kościele wyznawać swoją wiarę w Boga i w jaki sposób mają mu służyć. Takie zachowanie ateistów jest kolejnym przejawem ich pychy, buty, arogancji i bezczelności. Niech sobie żyją jak chcą i wierzą lub nie wierzą w co chcą. Niech jednak robią to na swoich ateistycznych portalach, swoich ateistycznych gazetach, w swoich ateistycznych "świątyniach" albo nawet na placach i ulicach miast jeżeli żadnych własnych ateistycznych "świątyń" nie mają. Niech jednak zostawią w spokoju te miejsca, które dla tych ludzi nie są w ogóle przeznaczone.Ateizm to nie religia, także nie zbiór zasad moralnych. Ateizm nie polega na wierze w nieistnienie boga. Jeśli masz na myśli chrześcijańskiego boga, to oczywiście mamy taką możliwość (negacji). Wystarczy założyć i spróbować udowodnić jedną cechę takiego boga np. miłosierdzie, wszechwiedza itd. Wtedy widać, że to jest bzdura i wszystko się kupy nie trzyma. Ateiści to w większości indywidualiści i nie potrzebują zbiorowego znieczulenia. > 2) Ateizm mówiąc najkrócej to jest niczym nie uzasadniona negacja religijnego wymiaru ludzkiego życia, to jest negacja istnienia Boga, która nic kompletnie człowiekowi nie daje poza swoistym samoograniczeniem.Własnie daje brak samoograniczenia, w kontekście epistemologicznym. > Ten pogląd jako czysta negacja nie posiada żadnych pozytywnych wartości.Nie jest zbiorem wartości. > Ateizm nic konkretnego nie proponuje, nie daje kompletnie nic takiego, czego nie dawałaby człowiekowi wiara religijna. Mnie ten pogląd w niczym nie pociąga.Chodzi o rzetelność poglądu. To nie jest konkurs, który pogląd ma korzystniejsze założenia. Tak to bym islam wybrał, kuszą mnie te dziewice.  > 3) Żałosne argumenty ateistów, np. "Czy gdybyś urodził się w Afryce też przyjąłbyś chrześcijaństwo?"A gdybyś się urodził w starożytnej Grecji, albo w Australii w wiosce Aborygenów? Albo w Polsce, w rodzinie Świadków Jehowy? > To teraz zamknij oczy i wyobraź sobie głupolkowatty dawkinsowski ateisto, że urodziłeś się w Chinach. Wyobraź sobie że masz chińskiego męża, chińską żonę i chińskie dzieci. A teraz otwórz oczy i zobacz jak przypadkowa, głupia i nic nie warta jest Twoja miłość i Twoje zaufanie do tej rodziny którą akurat właśnie masz tu i teraz właśnie w Polsce!Gdzie jest w tym bóg? > Teraz widzisz swoją głupotę i swój cynizm głupolkowaty dawkinsowski ateisto?Pan mnie obraża nie wiadomo z jakiego powodu. > 4) Rozważcie samo znaczenie słowa: ateizm. To słowo oznacza sprzeciw, negację wobec Boga. Zauważ, jeżeli człowiek religijny wyraża wiarę w Boga, to sam akt wiary nie jest skierowany "przeciwko" komukolwiek. Owszem jeżeli jeden wierzy tak a inny wierzy inaczej to może dojść do sporu. Sama jednakże wiara nigdy nie jest "przeciw komuś" a zawsze jest "za Kimś" (BOGIEM).Gdyby to tylko były miłosierne akty wiary, zamiast tej całej otoczki politycznej, manipulacji, indoktrynacji, agresji, mamony, krzywdy etc. > A-teista jest z definicji zawsze "przeciw komuś". Wszelki dialog o Bogu między ludźmi religijnymi może czegoś pozytywnego i wartościowego nauczyć. "Dialog" z ateistą o Bogu to będzie zawsze spór nie do pokonania. Z ateistą można dialogować o budowie autostrady albo nawet stanowieniu prawa państwowego. Żadna jednak dyskusja o Bogu z ateistą sensu z definicji mieć nie może. No chyba że w takiej "dyskusji" chodzi jedynie o jakąś bezsensowną walkę, której celem jest całkowite pokonanie czytaj zniszczenie przeciwnika.Taki jest Twój cel? Jeśli wierzysz, że bóg jest w cieście, to ja tylko mówię, że to jest zwykłe ciasto. Jak mam się porozumieć. Dobra to ciasto jest niezwykłe, ale nie boskie? > Dyskusje z tymi ateistycznymi głupolkami podobne są do czerpania wody sitem. Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie a nie traktować ich jako poważnych rozmówców czy dyskutantów.Znowu obraza....
|
|
 | -1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >1) Jedyną wewnętrzną sprawą ateistów jest odrzucenie wiary w Boga. Wyznając swoja wiarę w istnienie Boga, Kościół nie wtrąca się w wewnętrzne sprawy ateistów. Kościół wierząc w Boga nie uczy ateistów jak mają w Boga nie wierzyć. (...)
Zgoda. Niestety kościołom nie jest obca działalność misyjna, czyli najzwyczajniej mówiąc: uczenie jak w Boga wierzyć. I, niestety, także wojującym ateistom nie jest takowa działalność obca. Po obu jednak stronach można znaleźć to o czym piszesz: ateiści wytykać będą wiernym płytkość i powierzchowność ich wiary, niespójność doktryny czy zaszłości historyczne. Wierzący z kolei wytkną ateistom brak podstaw moralnych. Z obu stron będą padać argumenty o ślepocie i zacietrzewieniu. Tu i ówdzie machnie się Hitlerem, Stalinem albo inkwizycją.
Po obu stronach widzą drzazgę w oku cudzym nie widząc belki we własnym.
Tak niestety ZAWSZE wygląda dyskusja o sprawach, których ni jak sprawdzić ani rozstrzygnąć się nie da.
>(...) Niech jednak zostawią w spokoju te miejsca, które dla tych ludzi nie są w ogóle przeznaczone. (...)
Jak najbardziej słuszna uwaga. Niestety, a może stety, "zostaw w spokoju" musi działać w obie strony.
Ateizm jest dość trudnym do zrozumienia dla wierzących - twierdzisz, że "nie mają świątyń"... cóż, a-teizm, definicyjnie uznający nieistnienie wszelkich bogów z definicji także za swoją "świątynię" uważa... brak świątyń. Powstanie kościoła przy domu jest dla ateisty równie przyjemnym jak dla katolika wyrośnięcie tamże meczetu. Nie jest to "budynek który mi zwisa" ale "zagarnięcie mojej świątyni".
Nawiasem mówiąc: zakaz handlu w święta jest w prost uderzeniem w praktyki religijne wyznawców kultu złotego cielca. No, ale zawsze mogę sobie otworzyć własny hipermarket... Nie czekaj! Nawet wówczas nie będę mógł w nim handlować. Jak ma się to do Twojego "zostawić w spokoju"?
Między innymi z tego powodu ( brak świątyń ) środowiska ateistyczne poszukują metod ekspresji mogących konkurować z ekspresją związków wyznaniowych. Jeśli bowiem kto do kościoła należy, ma prawo do publicznego oddawania czci swemu bogu. Ateista z definicji czci bogom nie oddaje... więc prawa takiego nie ma i wykorzystać go nie może. Wydawałoby się więc, że ateista mógłby publicznie demonstrować negację poszczególnych kultów (choćby w kolejności alfabetycznej) ale (bo zawsze jest "ale") nie bardzo może. Negacja dowolnego kultu, choćby nie wiem jak delikatnie przeprowadzona, będzie uznana za atak na religię, obrazę uczuć religijnych, naruszenie wolności wyznania i tak dalej. A na to już są odpowiednie paragrafy.
>(...)2) Ateizm mówiąc najkrócej to jest niczym nie uzasadniona negacja religijnego wymiaru ludzkiego życia, to jest negacja istnienia Boga, która nic kompletnie człowiekowi nie daje poza swoistym samoograniczeniem. Ten pogląd jako czysta negacja nie posiada żadnych pozytywnych wartości. (...)
Negacja i negatyw to nie to samo. Choć trzeba raczej uznać, że ateizm nie tyle neguje istnienie boga, czyli stwierdza, że zdanie "Bóg istnieje" jest nieprawdziwym, co wręcz odwrotnie: stwierdza, że prawdziwym jest zdanie: "Bóg nie istnieje". Jedynie w przyjętym nazewnictwie tego poglądu odzwierciedla się jego ustanowienie jako jako negacji teizmu. Gdyby bowiem na świecie nie było żadnej religii, zdanie "Bóg nie istnieje" nadal byłoby tak samo prawdziwe, natomiast zdanie "Bóg istnieje" nie zostałoby nigdy wypowiedziane.
>(...) Ateizm nic konkretnego nie proponuje, nie daje kompletnie nic takiego, czego nie dawałaby człowiekowi wiara religijna. (...)
Zgoda. Ateizm zasadniczo nie jest religią i nie konkuruje, a przynajmniej - nie powinien - z religiami w zakresie zaspokajania pewnych potrzeb emocjonalnych. Trzeba jednak przyznać, że historycznie rzecz biorąc wykorzystywano poglądy ateistyczne do budowy para-religijnych kultów.
>(...)Mnie ten pogląd w niczym nie pociąga.(...)
Każdemu to co lubi. Twoja wola.
>3)(...)Twoje zaufanie do tej rodziny którą akurat właśnie masz tu i teraz właśnie w Polsce!(...)
Słusznie zwracasz uwagę na to, że tego rodzaju przekonanie jest równie bezzasadne co wiara. Gdybyś bowiem, jak sam piszesz, urodził się w Chinach, to Twoje tutejsze, polskie chrześcijaństwo byłoby równie bezzasadne jak miłość do przecież nieistniejącej w takim wypadku polskiej rodziny.
>4) Rozważcie samo znaczenie słowa: ateizm. (...)
Patrz wyżej.
>(...) Żadna jednak dyskusja o Bogu z ateistą sensu z definicji mieć nie może. (...)
Masz rację. Nie da się prowadzić sensownej dyskusji (no, może poza ustaleniem "protokołu rozbieżności") gdy strony opierają się na zupełnie innych założeniach. Ba, nie jest nawet możliwym merytoryczna dysputa między wierzącym filozofem a niewierzącym teologiem. Zakładając bowiem, że trzymają się oni założeń i metodyki dziedzin którymi się zajmują, filozof uzna, że istnienie Boga należy wywieść z obserwacji, teolog zaś, że to obserwacje wywodzą się z istnienia Boga.
>(...)No chyba że w takiej "dyskusji" chodzi jedynie o jakąś bezsensowną walkę, której celem jest całkowite pokonanie czytaj zniszczenie przeciwnika (...)
Niestety, zazwyczaj tak to wygląda. Cóż, ludzie niestety nie są źli do szpiku kości i nieustannie pragną uszczęśliwiać i oświecać innych. W tym wypadku - nieść PRAWDĘ.
>(...) >Dyskusje z tymi ateistycznymi głupolkami podobne są do czerpania wody sitem. Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie a nie traktować ich jako poważnych rozmówców czy dyskutantów. (...)
Zasadniczo dyskusje z dowolnymi głupolami są takie. Jednak spuszczanie z wodą w klozecie jest tym, z czym będę walczył. Nie godzi się tak traktować człowieka jeno tylko dlatego, że jawi się w naszych oczach głupolem.
I z tego powodu daję Twojej wypowiedzi plusa.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | 1 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >Kochany głupolkowaty ateisto: Masz żonę? Masz męża? Masz dzieci? Kochasz je bardzo? Wierzysz w swoją oraz ich miłość? Masz nadzieję na jej przetrwanie do końca swojego życia? >To teraz zamknij oczy i wyobraź sobie głupolkowatty dawkinsowski ateisto, że urodziłeś się w Chinach. Wyobraź sobie że masz chińskiego męża, chińską żonę i chińskie dzieci. A teraz otwórz oczy i zobacz jak przypadkowa, głupia i nic nie warta jest Twoja miłość i Twoje zaufanie do tej rodziny którą akurat właśnie masz tu i teraz właśnie w Polsce!
Do czego właściwie zmierzasz, bo nie nadążam? Co ma piernik do wiatraka, jeśli nie jest to dla Ciebie zbyt górnolotna metafora.
>4) Rozważcie samo znaczenie słowa: ateizm. To słowo oznacza sprzeciw, negację wobec Boga. Zauważ, jeżeli człowiek religijny wyraża wiarę w Boga, to sam akt wiary nie jest skierowany "przeciwko" komukolwiek.
>A-teista jest z definicji zawsze "przeciw komuś".
Poważnie? Z której definicji?
>Dyskusje z tymi ateistycznymi głupolkami podobne są do czerpania wody sitem. Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie a nie traktować ich jako poważnych rozmówców czy dyskutantów.
Ubliżanie rozmówcy dowodzi jedynie, że skończyły Ci się sensowne argumenty albo, że nie panujesz nad emocjami albo, że chcesz kogoś sprowokować. Tak czy inaczej, lepiej już się w ogóle nie odzywać. Pomódl się za nasze zbawienie albo potępienie. To przynajmniej przyniesie jakiś wymierny efekt, prawda? Życzę rychłego powrotu do zdrowia.
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > mlot.blogspot.com/Cytat:Dla każdego logicznie myślącego człowieka, który zna przynajmniej podstawy historii oczywistym jest, że to dzięki Kościołowi znamy alfabet łaciński. W czasach gdy rozpadło się Imperium Rzymskie na Zachodzie, a Europę zalały plemiona barbarzyńskie, jedynie duchowni potrafili pisać oraz czytać i te umiejętności przekazywali kolejnym pokoleniom. Gdyby nie Kościół, alfabet w łaciński poszedłby na wieki w zapomnienie, a wraz z nim całe bogactwo kultury łacińskiej zawarte w różnego rodzaju pismach. To dzięki Papieżom mamy dzisiaj instytucję obrońcy podczas rozpraw sądowych. A architektura i sztuka? Prawa człowieka, poszanowanie godności osoby ludzkiej? Katolicka historiozofia! Niby historia jest powszechna, a tu się okazuje, że to czysta ezoteryka. Swoją drogą, może autor się tylko wygłupia i pisze takie durnoty do pracy z socjologii?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
-2 na 2 | stopmanipulacji (20 punktów) | Czytam te wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że to co napisał autor bloga "Młot na ateistów" właśnie tu się potwierdza. Brawo dla tego człowieka za pójście pod prąd!
PS Tak, można się czepić jednego zdania i kłócić się o to w nieskończoność. Ale to nie jest sedno. Nie widzę tu ani jednego konkretnego argumentu.
|
|
 | 3 na 5 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Nie widzę tu ani jednego konkretnego argumentu.
Proszę, oto konkretny argument:
I nie będą nigdy z ciebie zadowoleni ani wyznawcy judaizmu, ani chrześcijanie, dopóki nie pójdziesz za ich religią. Powiedz: "Zaprawdę, droga Boga - to jest droga prawdziwa!" I zapewne, jeśli ty pójdziesz za ich namiętnościami - po tym, jak przyszła do ciebie wiedza - nie będziesz miał przed Bogiem ani opiekuna, ani pomocnika. Krowa - Al-Bakara 2:120
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 2 na 2 | Diomedes (85 punktów) | >Czytam te wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że to co napisał autor bloga "Młot na ateistów" właśnie tu się potwierdza. Brawo dla tego człowieka za pójście pod prąd! > Bij dalej brawo sam sobie. Ktokolwiek przejrzy Twoje posty zauważy, że używasz dokładnie takich samych zwrotów jak "Szymongo". Tych samych argumentów, tak samo się zacietrzewiasz, a nawet błędy popełniasz takie same. Na każdym kroku reklamujesz jego/swój blog, w koło piszesz to samo... Śmieszne trochę - dorosły facet bawi się w takie rzeczy. Czyżby tak mało osób się z Tobą zgadzało, że musisz stwarzać sobie sztuczne poparcie?
|
|
4 na 6 |
4 na 4 | Tibor (1012 punktów) | > Dyskusje z tymi ateistycznymi głupolkami podobne są do czerpania wody sitem. Tych ludzi trzeba spuszczać z wodą w klozecie a nie traktować ich jako poważnych rozmówców czy dyskutantów.po samym ciężarze gatunkowym "inwektyw" jakimi nas, nasz wierzący "brat" obrzuca możemy wywnioskować całkiem sporą indolencję intelektualną autora rzeczonych inwektyw. Zakładam jednakże, że indolencja ta to po prostu dobrze zakamuflowany infantylizm. "Głupolek" fiuuu jak miałem 6 lat to też uważałem słowa dupa za najstraszniejsze na świecie. A fe ateiści, zaraz nasz natchniony brat na blogu napisze, że wszystkich nawrócił, zaczęliście obscenicznie nadstawiać "drugie policzki". @moderacja - pozwoliłem sobie puścić wodze i nazwać w/w delikwenta tak jak go nazwałem ze względu na pewność, że i tak nie zrozumie. Gdyby adresat miał wątpliwości - to to była próbka mojego prywatnego języka miłości. Potrafię "miłować" bardziej dosadnie.  nie czas tu jednak i miejsce by folgować swoim fetyszyzmom.
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
|
|
 | 1 na 1 | asmodai (2845 punktów) | Proszę o to jeden z przykładów, tzw chrześcijańskiej miłości. www.dailym(*)aport-z-piekya-21-05-2009_newsTak wygląda miłosierdzie w rozumieniu naszego " brata" chrześcijanina Ale dajmy spokój, przecież to tylko obrzydliwa nagonka na zawsze nie winny Kościół katolicki.
|
|
|  | -2 na 4 | stopmanipulacji (20 punktów) | > Tak wygląda miłosierdzie w rozumieniu naszego " brata" chrześcijanina> Ale dajmy spokój, przecież to tylko obrzydliwa nagonka na zawsze nie winny Kościół katolicki.Brak argumentów musi się oczywiście tak skończyć, czyli atakami i uciekaniem w poboczne wątki. Co do rzekomego obrażania. Wiecie co to znaczy nazywać rzeczy po imieniu? Grzech to grzech, zło to zło. Pornografia to grzech, kradzież to grzech. Ateizm to odrzucenie Boga. Rozpacz, która powoduje, że musicie tworzyć takie serwisy jak ten gdzie jeden ateista przyklaskuje drugiemu, żeby zagłuszać sumienie. Wiecie, że kłamstwo to też grzech - trzeba mówić prawdę, nawet tę trudną i niepopularną. Za to nienawidzono Chrystusa i tak samo nienawidzi się dziś Jego Kościoła. Jeśli ktoś się zachowuje głupio to muszę mówić prawdę: jest głupkiem. Jednak pamiętam o złotej zasadzie o której bracia atesty niestety zapominają: oskarżasz to udowodnij. I tak zrobiłem. Nawiasem mówiąc mój post był adresowany do głupolkowatych ateistów i nie było odpowiedzią na żaden z tutejszych postów. Bana nie dostałem, ostrzeżenia chyba też nie, więc raczej nie jestem aż tak zdemoralizowanym, złym i demonicznym katolem jak co niektórzy tu sugerują ^^ Czytając to forum a także takie fragmenty w Biblii ciężko nie odnieść wrażenia, że Ktoś tu jednak się nie pomylił: "Jezus powiedział: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że najpierw Mnie znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. (...) ale Ja was wybrałem, dlatego was świat nienawidzi. (...) Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu. Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi. Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nikt inny nie dokonał, nie mieliby grzechu. Teraz jednak widzieli je, a jednak znienawidzili i Mnie, i Ojca mego. Ale to się stało, aby się wypełniło słowo napisane w ich Prawie: Nienawidzili Mnie bez powodu!" "Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą!" (Mt 18-20)." To tak już odbiegając od tematu. Ponad 2000 lat mimo tylu walk z Kościołem cesarzy w średniowieczu, walk komunizmu, ateistów, rozwoju nauki, różnych regionów świata i różnych kultur... W 2010 roku liczba wiernych KK wzrosła chyba o 10 mln mimo licznych prześladowań (~250 mln na całym świecie). Słabo się staracie ^^ Ups, rozgadałem się. Przepraszam, że burzę spokój waszych sumień, bo teraz będzie musieli naprodukować się kolejnych bajek. Dlatego nie zamierzam już tu wrócić. Miłego bajkopisarstwa
|
|
| |  | 4 na 6 | maruda (5550 punktów) | >Wiecie, że kłamstwo to też grzech - trzeba mówić prawdę, nawet tę trudną i niepopularną. >Jeśli ktoś się zachowuje głupio to muszę mówić prawdę: jest głupkiem.
Kłamiesz i jesteś głupkiem.
|
|
| |  | 4 na 6 | asmodai (2845 punktów) | W przeciwieństwie do Ciebie, nikt na tym portalu nie jest zakompleksionym Trollem starającym się wyładować, swoje frustracje na otaczającym Go świecie. Potrzebujesz instrukcji obsługi życia pod postacią biblii? Super Twoja, sprawa. Jakiekolwiek argumenty skierowane w Twoją wybitną postać ( a raczej poglądy) zawsze spotkają się jedynie z negacją i w kółko powtarzanym to nie prawda. Powodem takiej sytuacji, może być fakt że nie znosicie wszystkiego co nie pasuje do waszych wąskich, ramek. Bajki mogą nauczyć czegoś pożytecznego.
|
|
| |  | 4 na 4 | Tibor (1012 punktów) |
>"Jezus powiedział: (...) >"(...)"
jeśli sie przerzucmy cytatami sławnych fikcyjnych postaci to John Mclane powiedział: "Yupi Ka Yey Motherfucker"
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
|
|
| | |  | | asmodai (2845 punktów) | > >"Jezus powiedział: (...)> >"(...)"> jeśli sie przerzucmy cytatami sławnych fikcyjnych postaci to John Mclane powiedział:> "Yupi Ka Yey Motherfucker"> "zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."w samo sedno  masz u mnie browara
|
|
| | | |  | | Tibor (1012 punktów) |
> w samo sedno masz u mnie browaratrzymam Cię za słowo 
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
|
|
| |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > "Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą!" (Mt 18-20)." To tak już odbiegając od tematu. Ponad 2000 lat mimo tylu walk z Kościołem cesarzy w średniowieczu, walk komunizmu, ateistów, rozwoju nauki, różnych regionów świata i różnych kultur... W 2010 roku liczba wiernych KK wzrosła chyba o 10 mln mimo licznych prześladowań (~250 mln na całym świecie). Słabo się staracie ^^Przykro mi, że niestety chrześcijanie nie są najliczniejszą religią na świecie  Widać skała była marna, skoro Allah zbiera największą liczbę owieczek Z Bogiem!Jeśli islam pogardza chrześcijaństwem, to ma tysiąckrotne do tego prawo: islam ma mężczyzn jako założenie. F. Nietzsche PS. Wiesz że istnieje korelacja między wykształceniem, a religijnością?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 1 na 3 | Amol (692 punktów) | > Co do rzekomego obrażania. Wiecie co to znaczy nazywać rzeczy po imieniu? Grzech to grzech, zło to zło. Pornografia to grzech, kradzież to grzech. Ateizm to odrzucenie Boga. Rozpacz, która powoduje, że musicie tworzyć takie serwisy jak ten gdzie jeden ateista przyklaskuje drugiemu, żeby zagłuszać sumienie.Bóg to odrzucenie ateizmu.  Dlaczego pan tak kłamie i grzeszy zarazem? Moralność chrześcijańska jest naprawdę bardzo i to bardzooo rozciągnięta. Chcesz wymieniać się cytatatami z Biblii? Proszę bardzo.: '' Duch Pana był nad Jeftem, który przebiegał dzielnice Gileadu i Manassesa, przeszedł przez Mispa w Gileadzie, z Mispa w Gileadzie ruszył przeciwko Ammonitom. Jefte złożył też ślub Panu: Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto (pierwszy) wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną. Wyruszył więc Jefte przeciw Ammonitom zmuszając ich do walki i Pan wydał ich w jego ręce. Rozgromił ich na przestrzeni od Aroeru aż do okolic Minnit, co stanowi dwadzieścia miast, i dalej aż do Abel-Keramim. Była to klęska straszna. Ammonici zostali poniżeni przez Izraela. Gdy potem wracał Jefte do Mispa, do swego domu, oto córka jego wyszła na spotkanie, tańcząc przy dźwiękach bębenków, a było to dziecko jedyne; nie miał bowiem prócz niej ani syna, ani córki. Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić! Odpowiedziała mu ona: Ojcze mój! Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach! Nadto rzekła do swego ojca: Pozwól mi uczynić tylko to jedno: puść mnie na dwa miesiące, a ja udam się na góry z towarzyszkami moimi, aby opłakać moje dziewictwo. Idź! - rzekł do niej. I pozwolił jej oddalić się na dwa miesiące. Poszła więc ona i towarzyszki jej i na górach opłakiwała swoje dziewictwo. Minęły dwa miesiące i wróciła do swego ojca, który wypełnił na niej swój ślub i tak nie poznała pożycia z mężem. Weszło to następnie w zwyczaj w Izraelu, że każdego roku schodziły się na cztery dni córki izraelskie, aby opłakiwać córkę Jeftego Gileadczyka. '' (Ks. Sędziów 11:29-40, Biblia Tysiąclecia) Składanie córek dziewic (nad czym prywatnie ubolewam) w ofierze, jest dozwolone. > Wiecie, że kłamstwo to też grzech - trzeba mówić prawdę, nawet tę trudną i niepopularną. Za to nienawidzono Chrystusa i tak samo nienawidzi się dziś Jego Kościoła.Dlatego z bólem w sercu muszę powiedzieć Tobie prawdę. Jezus nie był bogiem, podobnie jak 16 innych, co to zmarło na krzyżu i zmartwychwstało. Modli się pan do trupa. Przepraszam, ale kłamstwo to grzech. > Jeśli ktoś się zachowuje głupio to muszę mówić prawdę: jest głupkiem. Jednak pamiętam o złotej zasadzie o której bracia atesty niestety zapominają: oskarżasz to udowodnij. I tak zrobiłem.Udowodnij istnienie boga. Pan uważa nas za głupich, ale my wtórujemy panu? Kto ma racje. Może pański sposób postrzegania rzeczywistości jest zbyt okrojony i faktycznie pan się myli i grzeszy? > Czytając to forum a także takie fragmenty w Biblii ciężko nie odnieść wrażenia, że Ktoś tu jednak się nie pomylił:Też odnoszę takie wrażenie. 2Krl 2:23-24 "Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci." Hbr 12:29 BT "Bóg nasz bowiem jest ogniem pochłaniającym." Hbr 12:29 Bw "Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym." Hbr 12:29 NS "Albowiem nasz Bóg jest także ogniem trawiącym." Bóg nasz na pewno nie jest miłosierny. Nasz bóg nie istnieje?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|