Racjonalista - Strona głównaDo treści
To nie homofobia...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-12-2008 19:19Ocykan (3528 punktów)To nie homofobia...
Ocena 5 na 5
Zachęcony przez placownika, postanowiłem poruszyć temat związany z homoseksualizmem. Nie będę jednak pisał o homoseksualistach ani homoseksualizmie jako takim, tylko o "homofobii" i "homofobach". Terminy te opatrzyłem cudzysłowami, gdyż "homofobia" nie jest w istocie homofobią ani "homofobi" - homofobami. Określenia te są czystą manipulacją, zastosowaną przez opiniotwórcze kręgi homoseksualistów oraz środowiska ich popierające, wobec osób i środowisk nie tolerujących praktyk homoseksualnych oraz osób praktyki owe uprawiających. No bo cóż to jest fobia? Definicje pierwsza z brzegu:

Fobia, chorobliwy i uporczywy lęk przed różnymi określonymi substancjami, sytuacjami, zjawiskami i przedmiotami. Doznawane uczucie lęku bywa połączone z takimi przykrymi objawami fizjologicznymi, jak np. silne bicie serca, suchość w ustach, poty. Fobia jest oznaką nerwicy. portalwiedzy.onet.pl/3809,,,,fobia,haslo.html

Celem tej manipulacji jest zdeprecjonowanie przeciwników homoseksualizmu. Chodzi o wyrobienie w świadomości społecznej obrazu osób nietolerancyjnych wobec homoseksualizmu i homoseksualistów jako ludzi chorych, biednych nerwicowców których trzeba leczyć. Oczywiście "homofobi" homofobami nie są. Przecież osoby określane tym mianem nie odczuwają lęku przed homoseksualistami, nie boją się ich. Odczuwają do nich niechęć, wstręt, w najgorszym przypadku nienawiść, ale nie lęk. Jeżeli taki stosunek do homoseksualistów komuś się nie podoba - ma prawo go krytykować. Nie należy jednak szermować określeniami homofobia i homofob, bo to nieuczciwe. To mniej więcej tak, jakby ateistów nazywać teofobami.

Niezależnie od jego nieuczciwości, termin "homofobia" został skonstruowany niepoprawnie. Homo znaczy po łacinie "człowiek" lub "równy". Zatem homofobia to lęk przed ludźmi, nie tylko przed homoseksualistami. Lęk przed homoseksualistami należałoby nazwać "homoseksualistofobią" (trochę trudne do wymówienia) lub "pederastofobią".

Geje to są w Ameryce, cadillacami jeżdżą, a u nas to są zwykłe pedały. (Kabaret Moralnego Niepokoju)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Określenia te są czystą manipulacją, zastosowaną przez opiniotwórcze kręgi
>homoseksualistów oraz środowiska ich popierające, wobec osób i środowisk nie tolerujących praktyk homoseksualnych oraz osób praktyki owe uprawiających.

Czy mógłbyś mi wyjaśnić dlaczego jakieś osoby nie tolerują praktyk homoseksualnych?

O ile się orientuję to praktykom tym poddają się dobrowolnie dwaj panowie lub dwie panie w swoich mieszkaniach a nikogo nie powinno interesować jak i z kim ktoś współżyje.

Czy dotyczy to stosunków analnych?

Jeżeli tak to czy dotyczy to tez par mieszanych stosujących ten rodzaj stosunków?

Czy jest jakiś przepis opisujący jak powinien stosunek wyglądać?

>Chodzi o wyrobienie w świadomości społecznej obrazu osób nietolerancyjnych wobec homoseksualizmu i homoseksualistów jako ludzi chorych, biednych nerwicowców których trzeba leczyć. Oczywiście "homofobi" homofobami nie są.
>Przecież osoby określane tym mianem nie odczuwają lęku przed homoseksualistami, nie boją się ich. Odczuwają do nich niechęć, wstręt, w najgorszym przypadku nienawiść , ale nie lęk.
A więc powinni się poddać terapii by pozbyć się niczym nieuzasadnionej nienawiści oraz niechęci - jakby na to nie patrzeć to ludzie chorzy.

>Jeżeli taki stosunek do homoseksualistów komuś się nie podoba - ma prawo go krytykować.
Jakie ma prawo krytykować? Chyba tylko wtedy jak bierze w tym udział a jak nie to co kogo to obchodzi?
A jak byś się czuł gdyby ktoś krytykował sposób w jaki to robisz ze swoją kobietą?
Robisz to po bożemu przez dziurkę w prześcieradle?
Albo jak sam sobie robisz przyjemność? Broni Ci ktoś tego?

>Niezależnie od jego nieuczciwości, termin "homofobia" został skonstruowany niepoprawnie.

Ale się przyjął i nieważne czy prawidłowo słowo to zostało skonstruowane czy nie wszyscy wiemy, że chodzi o ludzi którzy nienawidzą innych ludzi.

>Homo znaczy po łacinie "człowiek" lub "równy" .
Zatem homofobia to lęk przed ludźmi, nie tylko przed homoseksualistami.
Zatem homofobia to lęk przed równością z homoseksualistami.
Pozdrawiam
11-12-2008 21:21 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>Czy mógłbyś mi wyjaśnić dlaczego jakieś osoby nie tolerują praktyk homoseksualnych?

Mógłbym, ale tego nie zrobię. Nie mam bowiem w zwyczaju uczestniczyć w polemikach na tematy oboczne. Tematem zaś mojego wątku nie był homoseksualizm jako taki ani homoseksualiści, tylko terminologia.

>O ile się orientuję to praktykom tym poddają się dobrowolnie dwaj panowie lub dwie panie w swoich mieszkaniach a nikogo nie powinno interesować jak i z kim ktoś współżyje.

Co to ma wspólnego z terminologią?

>Czy dotyczy to stosunków analnych?
>Jeżeli tak to czy dotyczy to tez par mieszanych stosujących ten rodzaj stosunków?
>Czy jest jakiś przepis opisujący jak powinien stosunek wyglądać?

Jak wyżej.

>>Przecież osoby określane tym mianem nie odczuwają lęku przed homoseksualistami, nie boją się ich. Odczuwają do nich niechęć, wstręt, w najgorszym przypadku nienawiść , ale nie lęk.
>A więc powinni się poddać terapii by pozbyć się niczym nieuzasadnionej nienawiści oraz niechęci - jakby na to nie patrzeć to ludzie chorzy.

Podobnie jak rasiści, faszyści, komuniści, antysemici, syjoniści, fundamentaliści islamscy i żydowscy, ekstremiści wszelkiej maści, itd. itp. Trochę dużo tych potencjalnych pacjentów...

>>Jeżeli taki stosunek do homoseksualistów komuś się nie podoba - ma prawo go krytykować.
>Jakie ma prawo krytykować?

Takie, że w Polsce istnieje wolność słowa. Czemu odmawiasz prawa do krytyki takiego (niechęć, wstręt, w najgorszym przypadku nienawiść) stosunku do homoseksualistów?

>A jak byś się czuł gdyby ktoś krytykował sposób w jaki to robisz ze swoją kobietą?

Takie pytanie mogłabyś mi zadać, gdybym pozwolił sobie na krytykę sposobu w jaki to ktoś ze swoją kobietą (lub mężczyzną) robi. Ponieważ jednak tego nie uczyniłem, pytanie to uznaję za prowokację, na którą nie odpowiem, bo nie wiąże się z tematem wątku.

>>Homo znaczy po łacinie "człowiek" lub "równy" .
>>Zatem homofobia to lęk przed ludźmi, nie tylko przed homoseksualistami.
>Zatem homofobia to lęk przed równością z homoseksualistami.

Gratuluję znajomości łaciny i medycznej terminologii. Jeżeli chcielibyśmy składnik homo w słowie "homofobia" tłumaczyć jako "równy", to homofobia oznaczałaby nie to, co sugerujesz, tylko lęk przed osobami tej samej płci co osobnik tą fobią dotknięty.
12-12-2008 08:59 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Podobnie jak rasiści, faszyści, komuniści, antysemici, syjoniści, fundamentaliści islamscy i żydowscy, ekstremiści wszelkiej maści, itd. itp. Trochę dużo tych potencjalnych pacjentów...

Każdy irracjonalny lęk powinien być leczony. Na ogół wszystkie te "nienawiśći" do Żydów, homoseksualistów, Murzynów itd wynikają z kompleksów a to można próbować leczyć.

>Gratuluję znajomości łaciny i medycznej terminologii. Jeżeli chcielibyśmy składnik homo w słowie "homofobia" tłumaczyć jako "równy", to homofobia oznaczałaby nie to, co sugerujesz, tylko lęk przed osobami tej samej płci co osobnik tą fobią dotknięty.
Wierzę Ci na słowo! Nie znam ani greki ani łaciny.
Natomiast homofobia, rasizm , antysemityzm czy antyfeminizm są dla mnie chorobami psychicznymi, społecznymi , które powinno się leczyć.
Ocykan (3528 punktów)
>homofobia, rasizm , antysemityzm czy antyfeminizm są dla mnie chorobami psychicznymi, społecznymi , które powinno się leczyć.

Spróbuj zainteresować tym pomysłem panią minister Kopacz.
12-12-2008 10:38 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Spróbuj zainteresować tym pomysłem panią minister Kopacz.
W Polsce zaburzenia seksualne nie są objęte państwową ochroną zdrowia.
Wykreślono ją z zakresu działania ministerstwa zdrowia na wniosek kleru i LPR.
Z definicji zdrowia : człowiek zdrowy to taki którego nic nie boli, dobrze śpi , ma apetyt i ochotę na seks.

W Polsce seks jest złem i człowiekowi zbędny.
Ocykan (3528 punktów)
>>>homofobia, rasizm , antysemityzm czy antyfeminizm są dla mnie chorobami psychicznymi, społecznymi , które powinno się leczyć.
>>Spróbuj zainteresować tym pomysłem panią minister Kopacz.
>W Polsce zaburzenia seksualne nie są objęte państwową ochroną zdrowia.
>Wykreślono ją z zakresu działania ministerstwa zdrowia na wniosek kleru i LPR.

Brak konsekwencji. Raz homofobia, rasizm , antysemityzm czy antyfeminizm są dla Ciebie chorobami psychicznymi, społecznymi, a innym razem zaburzeniami seksualnymi. Zdecyduj się na coś. Bo choroby psychiczne i społeczne są w Polsce objęte państwową ochroną zdrowia. A z drugiej strony (o ile można uznać, że "homofobia" i antysemityzm mogą mieć swoje źródło w zaburzeniach seksualnych) rasizm i antysemityzm mają inne źródła. No chyba, że jesteś wyznawczynią Freuda, który za główny mechanizm, kierujący ludzką aktywnością, uznawał popęd seksualny. Albo wszystko Ci się kojarzy z jednym, podobnie jak pewnemu Jasiowi.

W każdym razie nie wymiguj się, tylko machnij jakąś petycję do Ministerstwa Zdrowia.

Na lekcji pani pyta Jasia:
- Powiedz nam Jasiu, z czym ci się kojarzy pęk biało-czerwonych goździków.
- Z gołą dupą.
- Pęk biało-czerwonych kwiatów z gołą dupą?! Dlaczego, Jasiu?
- Bo mi się wszystko z tym kojarzy, proszę pani.
12-12-2008 19:22 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Bo choroby psychiczne i społeczne są w Polsce objęte państwową ochroną zdrowia.

Właśnie , ze nie są. A w każdym razie nie wszystkie choroby.

Ponadto można leczyć np. agresję a nie jest to jednostka chorobowa do leczenia przez internistę.
Homofobia ma to samo źródło co antysemityzm czy rasizm. Podsycana przez nieodpowiedzialnych przywódców czy to religijnych czy świeckich prowadzi do nieszczęścia. Pogromy dotyczyły nie tylko Żydów ale i Cyganów. A przecież byli to Polacy tyle że innego wyznania lub pochodzenia.
Hitleryzm w równym stopniu atakował Żydów, Cyganów jak i homoseksualistów i niepełnosprawnych.
Nienawiść do homoseksualistów ma takie samo irracjonalne podłoże jak każda inna nienawiść spowodowana innością.
Nienawidzę bo ktoś jest inny.
Jak uważasz kogo powinno się "leczyć" ?
Tego, który się "inny" urodził i nic na to nie może poradzić czy tego kto nie może zaakceptować wokół siebie kogoś "innego".
Skoro Twoja "inność"w niczym nie przeszkadza mi bym ja żyła tak jak ja chcę to dlaczego nie mam zgodzić się byś ty żył po swojemu.
Nietolerancja, homofobia... jest objawem chorego społeczeństwa , które swoje kompleksy czy fobie leczy przez agresję.
Ocykan (3528 punktów)
>Hitleryzm w równym stopniu atakował Żydów, Cyganów jak i homoseksualistów i niepełnosprawnych.

To było potem. Na początku homoseksualiści z wielkim entuzjazmem uczestniczyli w ruchu faszystowskim (SA, Roehm, itd.). Fakt, jak już nie byli Hitlerowi potrzebni - zaczął ich tępić.
12-12-2008 10:06 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>>Określenia te są czystą manipulacją, zastosowaną przez opiniotwórcze kręgi
>>homoseksualistów oraz środowiska ich popierające, wobec osób i środowisk nie tolerujących praktyk homoseksualnych oraz osób praktyki owe uprawiających.
>Czy mógłbyś mi wyjaśnić dlaczego jakieś osoby nie tolerują praktyk homoseksualnych?
>O ile się orientuję to praktykom tym poddają się dobrowolnie dwaj panowie lub dwie panie w swoich mieszkaniach a nikogo nie powinno interesować jak i z kim ktoś współżyje.

Cała rzecz w tym kogo nazywa się "osobą nie tolerującą praktyk homoseksualnych"
Jeśli tego, kto rzuca kamieniami w okna homoseksualnej pary, to OK, rzeczywiście jest to nietolerancja.
Ale czy to w porządku, że nie można publicznie powiedzieć, że homoseksualizm kogoś brzydzi, by nie być oskarżonym o nietolerancję?

Jeśli ktoś w zaciszu domowym dłubie w nosie a tym co wydłubie strzela po pokoju, to jest to jego prywatna sprawa.
Ale wolno mi powiedzieć, że mi się to nie podoba i wzbudza niechęć i jakoś nikomu nie przyszłoby do głowy twierdzić, że to z mojej strony nietolerancja.
Zwłaszcza, że absolutnie nie uważam, by taka osoba była ode mnie gorsza.
Nie mniej wolałabym by nie afiszowała się za mocno ze swoim upodobaniem...
12-12-2008 16:41 
 Ocena 3 na 3
Vytautas (4394 punktów)

>Czy dotyczy to stosunków analnych?
>Jeżeli tak to czy dotyczy to tez par mieszanych stosujących ten rodzaj stosunków?
>Czy jest jakiś przepis opisujący jak powinien stosunek wyglądać?

Ponieważ stosunek analny odbyty nieumiejętnie wiąże się z bólem, odorem i brakiem czystości, stąd powszechny wstręt do tej praktyki.
Stosunek analny między osobami różnej płci może być bardzo przyjemny także dla kobiety, jeśli jest odbyty umiejętnie. Są podobno kobiety, które wolą to od 'normalnego' stosunku.
Czy jest jakiś przepis? -- mnóstwo. Wypisz na wyszukiwarce 'heteroseksualizm', albo 'stosunek analny', a sporo się dowiesz.

>>Przecież osoby określane tym mianem nie odczuwają lęku przed homoseksualistami, nie boją się ich. Odczuwają do nich niechęć, wstręt, w najgorszym przypadku nienawiść , ale nie lęk.

Kto widział film "American beauty", ten zna także taki przypadek, że homoseksualista z urodzenia tak wstydzi się swoich uczuć, że na każdym kroku tępi 'pedalstwo', a gdy odsłania się wreszcie przed sąsiadem (i chyba samym sobą) -- morduje ze wstydu.

>A więc powinni się poddać terapii by pozbyć się niczym nieuzasadnionej nienawiści oraz niechęci -
jakby na to nie patrzeć to ludzie chorzy.

Ludzie, którzy tymi sprawami zajmują się profesjonalnie uważają (nie bez dowodów), że każdy chłop jest ciekawy, jak to by było z innym chłopem. Bywa że szukają przygody ze zdeklarowanymi homoseksualistami.

>>Niezależnie od jego nieuczciwości, termin "homofobia" został skonstruowany niepoprawnie.
>Ale się przyjął i nieważne czy prawidłowo słowo to zostało skonstruowane czy nie wszyscy wiemy, że chodzi o ludzi którzy nienawidzą innych ludzi.

>>Homo znaczy po łacinie "człowiek" lub "równy" .

W słowie 'homoseksualizm' człon 'homo' wziął się nie z łacińskiej nazwy człowieka, lecz z greckiego 'omoios -- jednakowy.
12-12-2008 19:37 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Czy mógłbyś mi wyjaśnić dlaczego jakieś osoby nie tolerują praktyk homoseksualnych?
Ja mogę Z tego samego powodu z jakiego są ludzie brzydzący się jedzeniem kwaśnego mleka, ślimaków, mrówek itd

Mój gejowaty kolega (bywalec tego portalu) wyjaśniał mi jak to wygląda z jego strony.
Dla niego seks z kobietą jest odpychający (pisząc delikatnie) i rozumie doskonale niechęć hetero do homo.

A jeszcze... W filmach pornograficznych kierowanych do facetów wyjątkowo dużo jest ujęć z paniami tylko Widać odbiorcy tolerują to i chętnie oglądają.

Wiem to bo lubię oglądać w/w
Kelly (2051 punktów)
>Lęk przed homoseksualistami należałoby nazwać "homoseksualistofobią" (trochę trudne do wymówienia) lub "pederastofobią".
Słowo "pederasta" jest bardzo pejoratywne. Stąd wziął się "gej" (ang. radosny) i "lesbijka" (od wyspy Lesbos, ojczyzny poetki Safony).
Oczywiście masz rację - homofobia to nie fobia. Jeśli masz jakieś pomysły, bardzo chętnie zacznę używać innego słowa w celu, jak sam napisałeś,
>zdeprecjonowania przeciwników homoseksualizmu.
oraz
>wyrobienia w świadomości społecznej obrazu osób nietolerancyjnych wobec homoseksualizmu i homoseksualistów jako ludzi...
nie chorych i znerwicowanych, ale utrudniających życie i dążenie do szczęścia innym.
Ocykan (3528 punktów)
>Słowo "pederasta" jest bardzo pejoratywne.

Ale nie powinno, to nieracjonalne. No bo Cóż znaczy nazwa? To co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało (Szekspir, Romeo i Julia)
11-12-2008 21:49 
 Ocena 2 na 2
Kelly (2051 punktów)
>>Słowo "pederasta" jest bardzo pejoratywne.
>Ale nie powinno, to nieracjonalne. No bo Cóż znaczy nazwa? To co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało (Szekspir, Romeo i Julia)
Jak wiemy, te rozważania skończyły się śmiercią pary młodych ludzi .
rudyment (3233 punktów)
>Niezależnie od jego nieuczciwości, termin "homofobia" został skonstruowany niepoprawnie.
>Homo znaczy po łacinie "człowiek" lub "równy". Zatem homofobia to lęk przed ludźmi, nie tylko
>przed homoseksualistami. Lęk przed homoseksualistami należałoby nazwać "homoseksualistofobią"
>(trochę trudne do wymówienia) lub "pederastofobią".

Przede wszystkim skutkiem pomieszania łaciny i greki. Najlepiej byłoby "androerofob" lub "gynaerofob" gwoli zadośćuczynienia równouprawnieniu.
Ale jeśli znaczenie "homo" przyjąć jako nie "człowiek", lecz "równy", to termin "homofob" staje się lepiej uzasadniony.
Ale język nie kieruje się logiką - lub też stosuje taką, której jeszcze nie rozgryźliśmy.
Sam termin "homofobia" jest krótki, zgrabny, i już się upowszechnił, więc pewnie tak zostanie.
A z czego wnosisz, że jest on efektem manipulacji gejów? Człowiekowi heteroseksualnemu i tolerancyjnemu także mógł się nasunąć. I to nawet w kontekście ironicznym bądź zgoła pogardliwym, bo dyskryminacja homoseksualistów nie podoba się nie tylko samym dyskryminowanym - podobnie jak wszelkie inne dyskryminacje.
Zresztą w homofobii można się dopatrzyć podłoża neurotycznego. Zazwyczaj bowiem w przeszłości takich ludzi można odkryć epizody przymusowych kontaktów z gejami, Nieprzypadkowo jest wśród homofobów tak wielu byłych więźniów i katolickich księży...

Vivere, ergo philosophari
11-12-2008 21:34 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>jeśli znaczenie "homo" przyjąć jako nie "człowiek", lecz "równy", to termin "homofob" staje się lepiej uzasadniony.

Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Jak już pisałem, jeżeli chcielibyśmy składnik homo w słowie "homofobia" tłumaczyć jako "równy", to homofobia oznaczałaby lęk przed osobami tej samej płci co osobnik tą fobią dotknięty.
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
Chodzi o wyrobienie w
>świadomości społecznej obrazu osób nietolerancyjnych wobec homoseksualizmu i homoseksualistów jako
>ludzi chorych, biednych nerwicowców których trzeba leczyć.


A ty jakie masz zdanie na temat osób nietolerancyjnych wobec homoseksualizmu?

Cytat:
Homoseksualizm wcześnie wykryty jest uleczalny.


Popęd seksualny sam w sobie również. Nieważne kiedy wykryty.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Definicje pierwsza z
>brzegu:
>Fobia, chorobliwy i uporczywy lęk przed różnymi określonymi substancjami, sytuacjami,
>zjawiskami i przedmiotami. Doznawane uczucie lęku bywa połączone z takimi przykrymi objawami
>fizjologicznymi, jak np. silne bicie serca, suchość w ustach, poty. Fobia jest oznaką nerwicy
.

Weź drugą definicję z brzegu i nie udawaj głupiego. Terminem fobii (a ściślej fobii społecznych) określa się także postawę nieuzasadnionej, nieracjonalnej niechęci do różnych grup społecznych, uprzedzenia. Przykłady: ksenofobia, androfobia, klerofobia...

>Homo znaczy po łacinie "człowiek" lub "równy". Zatem homofobia to lęk przed ludźmi, nie tylko
>przed homoseksualistami. Lęk przed homoseksualistami należałoby nazwać "homoseksualistofobią"
>(trochę trudne do wymówienia) lub "pederastofobią".

"Równy" to znaczy po grecku. I tu jest pies pogrzebany. Tworząc terminy przestrzegamy zasady niemieszania greki z łaciną, toteż dla każdego, trochę wykształconego człowieka jasne jest że "homo" w słowie homofobia pochodzi z greki i oznacza "taki sam, równy, podobny, jednolity". (Zresztą serek homogenizowany też z człowiekiem nie ma nic wspólnego)

Generalnie takie czepianie się terminu jest wyłącznie kiepskim chwytem erystycznym. (Bo nie podejrzewam o taką ignorancję)
12-12-2008 06:52 
 Ocena 4 na 4
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>(Zresztą serek homogenizowany też z człowiekiem nie ma nic wspólnego)

Ocykan je tylko serki heterogenizowane. Czyste, polskie i aryjskie, nie to co te skażone przez pedalsko-komuno-żydowski spisek serki homogenizowane (nazywajmy rzeczy po imieniu - gejogenizowane!).


"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
Ocykan (3528 punktów)
>Weź drugą definicję z brzegu i nie udawaj głupiego. Terminem fobii (a ściślej fobii społecznych) określa się także postawę nieuzasadnionej, nieracjonalnej niechęci do różnych grup społecznych, uprzedzenia. Przykłady: ksenofobia, androfobia, klerofobia...

Fobia społeczna (fobia socjalna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, lęk towarzyski, lęk społeczny, nerwica społeczna; łac. phobia socialis) - poważne lękowe zaburzenie, w którym odczuwa się wszechogarniający i praktycznie ciągły lęk (w lżejszych postaciach może to być jedynie dyskomfort) wobec sytuacji społecznych - towarzyskich lub zawodowych. Jest schorzeniem przewlekłym, jednak potencjalnie wyleczalnym. Szerzej na ten temat: pl.wikipedia.org/wiki/Fobia_społeczna

Jak widać "homofobia" nie bardzo pasuje do tego opisu. Fobie społeczne są jednostkami chorobowymi, a jakoś nie słychać o leczeniu ludzi niechętnych homoseksualistom. Za to niektórzy homoseksualiści na własną prośbę poddają się leczeniu, niekiedy z pozytywnym skutkiem.

Poza tym "klasyczne" fobie społeczne zostały zdefiniowane i sklasyfikowane już dawno (niektóre baaardzo dawno). Tymczasem termin "homofobia" w znaczeniu zbliżonym do obecnego zaczął funkcjonować w języku angielskim dopiero od 1969 roku. Został wtedy użyty przez amerykański tygodnik Time, pismo bynajmniej nie medyczne. Dlaczego dopiero wtedy, przecież wrogość wobec homoseksualizmu istniała dużo wcześniej? Ano dlatego, że w późnych latach 60' zaczęła już zwyciężać w USA tzw. "rewolucja seksualna" i jej "bojownicy" uzyskali już wystarczające wpływy w mediach aby rozpocząć kampanię dyskredytującą "homofobów".


Nie był homoseksualistą, narkomanem, alkoholikiem, hazardzistą ani erotomanem, a mimo to zrobił karierę.(o pewnym aktorze - z Monty Python'a)
12-12-2008 17:39 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Jak widać "homofobia" nie bardzo pasuje do tego opisu. Fobie społeczne są jednostkami chorobowymi, a jakoś nie słychać o leczeniu ludzi niechętnych homoseksualistom. Za to niektórzy homoseksualiści na własną prośbę poddają się leczeniu, niekiedy z pozytywnym skutkiem.
I tu się mylisz. Nie można wyleczyć homoseksualisty z homoseksualizmu.
Dokładnie tak jak mańkuta przestawić z przewagi lewej ręki nad prawą.
Oczywiście są mańkuci którzy mają tylko częściowo przestawione np lewa ręka ale prawe oko, lewa ręka lewe oko ale prawa noga - kombinacji jest wiele.
Jak ktoś jest silnie lewostronny ( ręka/oko/noga) to nie ma najmniejszych szans na przestawienie natomiast osobniki ( L.ręka/ prawe oko) mają szanse nauczyć się pisać prawą ręką ale kroić chleb będą lewą.
Z homoseksualizmem jest podobnie, oprócz "silnych" homoseksualistów są osobnicy o orientacji biseksualnej czyli że z tej grupy można próbować przestawiać ale bez gwarancji sukcesu.
Jak uważa się w społeczeństwie funkcjonuje około 5% -7% homoseksualistów i około 10-15%biseksualistów.
Wśród tych 10-15 % można znaleźć osoby uważające się za homoseksualistów jak i heteroseksualistów. W naturze nie ma podziału sztywnego albo,albo. Są kombinacje wszystkich możliwych cech. Są tez osobniki bez płci czyli ani mężczyźni ani kobiety.
Świat jest różnorodny. Nikt nie odpowiada za to z jakimi uwarunkowaniami się urodził.
Nie jest niczyją zasługą, że ktoś jest heteroseksualny.
Dlatego wszelka dyskryminacja z tego powodu jest szkodliwa i powinna być leczona.
"Dyskredytacja homofobów" podobnie jak "dyskredytacja faszystów",czy "dyskredytacja rasistów" jest osiągnięciem oświeconego społeczeństwa anie spiskiem jakiś sił.
12-12-2008 18:36 
 Ocena-1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>"Dyskredytacja homofobów" podobnie jak "dyskredytacja faszystów",czy "dyskredytacja rasistów" jest osiągnięciem oświeconego społeczeństwa anie spiskiem jakiś sił.

No, jeżeli uważasz "homofobów" za "godnych" wymienienia jednym tchem z faszystami, to alboś się w swojej progejowskiej gorliwości nieco zagalopowała, albo coś z Tobą naprawdę nie tak. Iluż to ludzi i ile narodów wytrzebili "homofobi", że stali się "godni" takiego towarzystwa? Nie zwykłem używać inwektyw, ale jeżeli ktoś porównuje jakiegoś głupiego polityka lub przedstawiciela nielubianej grupy do faszystów, którzy wymordowali miliony ludzi, w tym prawie całą moją rodzinę, nie dam rady się powstrzymać... Ponieważ jednak chcę być kulturalny, użyję słów Tadeusza skierowanych do Telimeny:
Chybaś z rozumu obrana!
12-12-2008 19:34 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Iluż to ludzi i ile narodów wytrzebili "homofobi", że stali się "godni" takiego towarzystwa?
Chodzi o to , że przyczyna jest taka sama - nietolerancja dla inności.
A skutki mogą być różne.
I nieważne czy jest to nietolerancja spowodowana inną religią, innym kolorem skóry, czy innym sposobem życia.
Żyj i daj żyć innym.
13-12-2008 18:25 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>>Iluż to ludzi i ile narodów wytrzebili "homofobi", że stali się "godni" takiego towarzystwa?
>Chodzi o to , że przyczyna jest taka sama - nietolerancja dla inności.

Czy naprawdę uważasz, że przyczyną napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę a potem na inne kraje była "nietolerancja"? Że to z "nietolerancji" wygnano ludność Zamojszczyzny? Że rozstrzeliwano Polaków i gazowano Żydów z powodu ich "inności"? Zastanów się trochę, co piszesz! Słowa mają swoją wagę i trzeba je dobierać właściwie.

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
placownik (17853 punktów)

>Niezależnie od jego nieuczciwości, termin "homofobia" został skonstruowany niepoprawnie.

   Konstruktor terminu homoseksualista też nie spisał się najlepiej. Lepiej poszło konstruktorowi innego terminu: pederasta. Cóż z tego, skoro poprawnie skonstruowany, przez wielu jest z upodobaniem używany niepoprawnie.

   Fobia to, czy nie fobia? Znasz jakiegoś geja, lub lesbijkę? A może się "z kimś takim" przyjaźnisz?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
12-12-2008 09:53 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
Komu innemu bym nie odpowiedział, nie odpowiadam bowiem zwykle na pytania nie związane bezpośrednio z tematami moich wątków. A moje znajomości nie mają wpływu na moje poglądy z dziedziny słowotwórstwa. Tobie jednak odpowiem, bo Cię lubię.

>Znasz jakiegoś geja, lub lesbijkę?

Z pewnością. Z racji swojego zawodu znam bardzo wielu ludzi. A ponieważ nie mam powodu przypuszczać, aby odsetek homoseksualistów wśród moich znajomych był mniejszy niż w całej populacji - znam ich wielu. Nie wiem jednak ilu ich jest ani którzy to.

Podobno kiedyś ambasador CCCP przy ONZ udowadniał sekretarzowi stanu USA, że w Związku Radzieckim nie ma antysemityzmu. Jako dowód przytoczył fakt, że w moskiewskiej orkiestrze symfonicznej gra aż 15 Żydów.
- A ilu Żydów gra w nowojorskiej orkiestrze symfonicznej - zapytał.
- Nie wiem - odpowiedział sekretarz - nikt tego nie sprawdzał...


>A może się "z kimś takim" przyjaźnisz?

Może... Chociaż wątpię. Przyjaciół mam niewielu, więc chyba bym wiedział...
13-12-2008 20:51 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Tobie jednak odpowiem, bo Cię lubię.

   Z wzajemnością

>>Znasz jakiegoś geja, lub lesbijkę?
>Z pewnością. Z racji swojego zawodu znam bardzo wielu ludzi. A ponieważ nie mam powodu przypuszczać, aby odsetek homoseksualistów wśród moich znajomych był mniejszy niż w całej populacji - znam ich wielu. Nie wiem jednak ilu ich jest ani którzy to.

   Wnioskuję stąd, że Ci nie wadzą. Nie budzą w Tobie niechęci, wstrętu, nienawiści, a tym bardziej lęku. Przynajmniej tak długo, jak długo ich orientacja seksualna jest Ci nieznana.

>Podobno kiedyś ambasador CCCP przy ONZ udowadniał sekretarzowi stanu USA, że w Związku Radzieckim nie ma antysemityzmu. Jako dowód przytoczył fakt, że w moskiewskiej orkiestrze symfonicznej gra aż 15 Żydów.
>- A ilu Żydów gra w nowojorskiej orkiestrze symfonicznej - zapytał.
>- Nie wiem - odpowiedział sekretarz - nikt tego nie sprawdzał...


   To by potwierdzało moje przypuszczenie.

   Mam nadzieję, że nie nadużyję Twojej sympatii, jeśli poproszę jeszcze o jedno. Czy mógłbyś ustosunkować się do opinii, według której homoseksualiści nie powinni wykonywać niektórych zawodów, na przykład zawodu nauczyciela?

   Pozdrawiam
14-12-2008 11:16 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>   Mam nadzieję, że nie nadużyję Twojej sympatii, jeśli poproszę jeszcze o jedno. Czy mógłbyś ustosunkować się do opinii, według której homoseksualiści nie powinni wykonywać niektórych zawodów, na przykład zawodu nauczyciela?

Zadajesz mi wiele pytań, a ja na nie odpowiadam. Ty natomiast nie zawsze, np. wciąż nie mogę się doczekać odpowiedzi na pytanie, która z moich licznych stopek podoba Ci się najbardziej (lub najmniej nie podoba). Mimo wszystko odpowiem, choć może ostatni już raz.

Choćby dany osobnik był nie tylko homoseksualistą, ale nawet pedofilem, satanistą, faszystą czy antysemitą,to jeżeli swoich przekonań, idei czy stylu życia nie propaguje ani nie stara się wprowadzić ich w czyn, wykorzystując kogokolwiek - nie ma żadnych przeciwwskazań by wykonywał wszystkie zawody. Jeżeli natomiast jest inaczej - zakaz pracy w pewnych zawodach jest jak najbardziej na miejscu. Oczywiście zakaz taki może być wydany tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia niezawisłego sądu.
awitu (7627 punktów)
> Przecież osoby określane tym mianem nie odczuwają lęku przed homoseksualistami, nie boją się ich. Odczuwają do nich niechęć, wstręt, w najgorszym przypadku nienawiść, ale nie lęk.

Podstawą nienawiści jest zazwyczaj lęk, lęk przed czymś czego nie rozumiemy, przed czymś co jest odmienne. Tak się tworzy właśnie nienawiść rasowa czy religijna. Także niechęć i wstręt mogą być powodowane właśnie lękiem. Sam estetyczny wstręt nie wywołuje aż takiego nastawienia, wszak nikt głośno nie wypowiada się przeciw związkom z brzydkimi ludźmi.


"Colorless green ideas sleep furiously"
Ocykan (3528 punktów)
>Podstawą nienawiści jest zazwyczaj lęk, lęk przed czymś czego nie rozumiemy, przed czymś co jest odmienne.

Delfiny są od nas bardzo odmienne. Ponadto mają mózg bardziej pofałdowany od naszego i kto je wie, co tam kombinują... Ich pisków też, cholera, nie rozumiemy. A jednak jakoś mało kto odczuwa przed nimi lęk.

>nikt głośno nie wypowiada się przeciw związkom z brzydkimi ludźmi.

Co to znaczy "z brzydkimi". Obiektywna brzydota nie istnieje (podobnie jak obiektywne piękno).

Każdy lubi co innego... I bardzo dobrze, bo inaczej każdy chciałby moją żonę.
12-12-2008 18:28 
 Ocena 2 na 2
awitu (7627 punktów)
>>Podstawą nienawiści jest zazwyczaj lęk, lęk przed czymś czego nie rozumiemy, przed czymś co jest odmienne.
>Delfiny są od nas bardzo odmienne. Ponadto mają mózg bardziej pofałdowany od naszego i kto je wie, co tam kombinują... Ich pisków też, cholera, nie rozumiemy. A jednak jakoś mało kto odczuwa przed nimi lęk.

Skoro schodzimy na zwierzęta: myszy, pająki, niejadowite węże niewiele złego nam mogą zrobić, a jednak się ich ludzie boją.

Z delfinami czujemy więź, nieważne czy je rozumiemy, ważne że większość ludzi uważa, że rozumie ich zachowanie, że są przyjazne i chcą pomagać ludziom. Fakty naukowe się tu nie liczą, ale uproszczone myślenie ludzi.

>Co to znaczy "z brzydkimi". Obiektywna brzydota nie istnieje (podobnie jak obiektywne piękno).

A gdzieś powiedziałam o obiektywnym odczuwaniu brzydoty?
Doznania estetyczne takie jak wstręt są z zasady właśnie nieobiektywne. Obiektywizm nie ma tu nic do rzeczy, wszak Twój wstręt do homoseksualizmu także jest doznaniem estetycznym a więc subiektywnym. Tyle, że samu doznanie estetyczne nie wystarcza by budować postawy nawołujące do leczenia homoseksualizmu, potrzeba jeszcze lęku, musisz uznać, że w jakiś sposób homoseksualizm Ci zagraża. Przecież nie domagasz się poprawiania wszystkich rzeczy na świecie które budzą w Tobie wstręt.

"Colorless green ideas sleep furiously"
Ocykan (3528 punktów)
>>Delfiny są od nas bardzo odmienne. Ponadto mają mózg bardziej pofałdowany od naszego i kto je wie, co tam kombinują... Ich pisków też, cholera, nie rozumiemy. A jednak jakoś mało kto odczuwa przed nimi lęk.
>Skoro schodzimy na zwierzęta: myszy, pająki, niejadowite węże niewiele złego nam mogą zrobić, a jednak się ich ludzie boją.
>Z delfinami czujemy więź, nie ważne czy je rozumiemy, ważne że większość ludzi uważa, że rozumie ich zachowanie, że są przyjazne i chcą pomagać ludziom. Fakty naukowe się tu nie liczą, ale uproszczone myślenie ludzi.

Więc sama przyznajesz, że nie wszystko co jest odmienne, czego nie rozumiemy, budzi nasz lęk (vide - delfiny). Myszy i pająków większość ludzi się nie boi, po prostu ich nie lubi. Jeżeli ktoś się boi - to jest to fobia. Raczej jednak rzadko powodem strachu przed myszą jest "jej odmienność i brak zrozumienia".

>>Co to znaczy "z brzydkimi". Obiektywna brzydota nie istnieje (podobnie jak obiektywne piękno).
>A gdzieś powiedziałam o obiektywnym odczuwaniu brzydoty?

Napisałaś, że nikt głośno nie potępia związków z brzydkimi ludźmi. A ja to wytłumaczyłem tym, że brzydota obiektywnie nie istnieje. Wobec czego krytyka brzydoty jest pozbawiona podstaw i mogłoby się zdarzyć, że krytykujący mógłby zostać uznany za jeszcze brzydszego niż obiekt jego krytyki.

>Twój wstręt do homoseksualizmu także jest doznaniem estetycznym a więc subiektywnym.

Nic nie pisałem o swoich uczuciach wobec homoseksualizmu.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Nie podobają ci się terminy "homofobia" i "homofob".
Masz zastrzeżenia co do ich poprawności językowej.
Zaproponowałeś własne nazwy.
No i dobra, twoje prawo.

Tylko że tobie wcale nie chodzi o niepoprawność nazw.
Dałeś po prostu upust swojej niechęci do homoseksualistów.
Jesteś homofobem - tchórzem, który nie ma odwagi wprost przyznać się do tego.


>Zachęcony przez placownika, postanowiłem poruszyć temat związany z homoseksualizmem.
W jaki sposób "placownik" cię zachęcił i do czego?

>Nie będę jednak pisał o homoseksualistach ani homoseksualizmie jako takim
Czyżby? A te słowa, to niby kto napisał i o kim:
Określenia te [homofobia, homofob] są czystą manipulacją, zastosowaną przez opiniotwórcze kręgi homoseksualistów[...]

Co to są "opiniotwórcze kręgi homoseksualistów"?

>wobec osób i środowisk nie tolerujących praktyk homoseksualnych oraz osób praktyki owe uprawiających.
Kim są owe osoby i środowiska? Czym są "praktyki homoseksualne"? Kim są osoby "uprawiające owe praktyki"?

>Chodzi o wyrobienie w świadomości społecznej obrazu osób nietolerancyjnych wobec homoseksualizmu i homoseksualistów jako ludzi chorych, biednych nerwicowców których trzeba leczyć.
W istocie takim jak ty homofobom chodzi o wyrobienie w świadomości społecznej obrazu homoseksualistów jako ludzi chorych, których trzeba leczyć.

>Oczywiście "homofobi" homofobami nie są. Przecież osoby określane tym mianem nie odczuwają lęku przed homoseksualistami, nie boją się ich. Odczuwają do nich niechęć, wstręt, w najgorszym przypadku nienawiść, ale nie lęk.
Czyżby? To skąd się biorą pomysły homofobów np. o zakazie dla homoseksualistów wykonywania zawodu nauczyciela?

Wy, homofoby, nie macie pojęcia o homoseksualizmie.
Wy, homofoby, obawiacie się, że homoseksualiści będą proponować wam stosunki płciowe.
Wy, homofoby, obawiacie się, że wasze heteroseksualne dzieci zostaną homoseksualistami pod wpływem kontaktów z homoseksualistami.
Wy, homofoby, uważacie, że homoseksualizm jest nabytą orientacją seksualną, że homoseksualizmem można się zarazić poprzez kontakt z homoseksualistą.

Na koniec kilka niewygodnych dla was, homofobów, prawd:
- mężczyźni najzagorzalej deklarujący niechęć do homoseksualnych mężczyzn odczuwają seksualne podniecenie na widok gejowskiego seksu. Mężczyźni nie deklarujący się jako homofoby takiego podniecenia nie odczuwają.
- W świadomości mężczyzn - homofobów homoseksualizm sprowadza się do homoseksualizmu mężczyzn. Na temat homoseksualnych kobiet nie wypowiadają się.

   
12-12-2008 01:52 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)

Cytat:
>Na koniec kilka niewygodnych dla was, homofobów, prawd:
>- mężczyźni najzagorzalej deklarujący niechęć do homoseksualnych mężczyzn odczuwają seksualne podniecenie na widok gejowskiego seksu. Mężczyźni nie deklarujący się jako homofoby takiego podniecenia nie odczuwają.


Z tego wynika, że geje nie podniecają się na widok gejowskiego seksu. Chyba, że deklarują się jako homofoby.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Zapomniałem wyłożyć krowie na rowie, że chodzi o mężczyzn deklarujących się jako heteroseksualni.
Czy mi to wybaczysz?

   
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
Zapomniałem wyłożyć krowie na rowie, że chodzi o mężczyzn deklarujących się jako heteroseksualni.
Czy mi to wybaczysz?


Muuuu!
12-12-2008 11:47 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>Czy mi to wybaczysz?
>Muuuu!
To w końcu Muuuu wybaczasz, czy nie?
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
>To w końcu Muuuu wybaczasz, czy nie?


Ucz się języków! Wiedza nie boli

Oczywiście, że wybaczam.
12-12-2008 19:12 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>Ucz się języków! Wiedza nie boli
Z racji miejsca zamieszkania mam niejakie trudności ze znalezieniem lektorki
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
>>Ucz się języków! Wiedza nie boli
>Z racji miejsca zamieszkania mam niejakie trudności ze znalezieniem lektorki


Heh, dobre. Plusik.
12-12-2008 01:52 
 Ocena 3 na 3
Satyr (4285 punktów)
Gwoli całego komentarza do Twoich wypocin mogę napisać tylko tyle, że jestem głęboko zszokowany faktem, że są tak zmanipulowani ludzie jak Ty.

Do Twojej wiadomości - nie mam żadnej niechęci do homoseksualistów, mam kumpla który jest homoseksualistą i on na pewno nie odczuł z mojej strony żadnej zniewagi (gdyby odczuł, że jestem "homofobem" to raczej by mi o swoim homoseksualizmie nie powiedział). Ale manipulacje na słowach warto tropić, "homofobia" jest wymysłem ludzi o mentalności propagandzisty. Coś jak "paranoja kontrrewolucyjna" - psychiatrzy w ZSRR wymyślali "zaburzenia" podobne do tych, w jakie Ty, nieszczęsny, wierzysz. Przykre, że nawet merytoryczna dyskusja krytyczna nad pewnymi postępowaniami językowymi wzbudza w Tobie gwałtowne emocje, taka postawa nadaje się już chyba do wizyty u psychologa. Krótko mówiąc - reagujesz jak fanatyk, bo nikt tu nic o homoseksualistach nie mówił, chodziło tylko o zjawisko językowe. Ot co.

Co do tematu, to faktem jest to, że żadnej "homofobii" nie ma na liście chorób WHO. Jest to zwykła manipulacja, której ofiarami padają ludzie tacy, jak autor posta, na który odpowiadam.
12-12-2008 09:45 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Do Twojej wiadomości - nie mam żadnej niechęci do homoseksualistów, mam kumpla który jest homoseksualistą i on na pewno nie odczuł z mojej strony żadnej zniewagi (gdyby odczuł, że jestem "homofobem" to raczej by mi o swoim homoseksualizmie nie powiedział).
I z tego ma niby wynikać, że nie ma homofobów?

>Ale manipulacje na słowach warto tropić, "homofobia" jest wymysłem ludzi o mentalności propagandzisty. Coś jak "paranoja kontrrewolucyjna" - psychiatrzy w ZSRR wymyślali "zaburzenia" podobne do tych, w jakie Ty, nieszczęsny, wierzysz.
Komu ty chcesz wcisnąć ten kit o nieistnieniu homofobów? Masz mnie i innych czytających twój post za durniów?

>Przykre, że nawet merytoryczna dyskusja krytyczna nad pewnymi postępowaniami językowymi wzbudza w Tobie gwałtowne emocje, taka postawa nadaje się już chyba do wizyty u psychologa.
Nie zabrałem głosu w sprawie poprawności czy niepoprawności słów "homofobia" czy "homofob", nie zmyślaj. Odniosłem się do homofobii wyzierającej z postu Ocykana.
Masz wyraźne trudności ze zrozumieniem czytanego tekstu - tobie potrzebna jest wizyta u lekarza.


>Krótko mówiąc - reagujesz jak fanatyk, bo nikt tu nic o homoseksualistach nie mówił, chodziło tylko o zjawisko językowe. Ot co.
Poważnie, zgłoś się do lekarza jak najprędzej, bo tekst widzisz, ale nie rozumiesz.

>Co do tematu, to faktem jest to, że żadnej "homofobii" nie ma na liście chorób WHO. Jest to zwykła manipulacja, której ofiarami padają ludzie tacy, jak autor posta, na który odpowiadam.
Manipulacją i to bardzo prymitywną jest sugerowanie, że pisałem o homofobii jako o chorobie.
   
12-12-2008 12:47 
 Ocena-1 na 3
Satyr (4285 punktów)
>Manipulacją i to bardzo prymitywną jest sugerowanie, że pisałem o homofobii jako o chorobie.
>   

Człowieku! Przecież człon "fobia" w wyrazie "homofobia" ma źródło medyczne, i oznacza jednostkę chorobową! Czy Ty w ogóle umiesz czytać, czy tylko reagujesz jak zaprogramowany na tępienie "nietolerancji" robot?!
Właśnie o to się rozchodzi, że czymkolwiek niechęć go homoseksualizmu jest, to nie można tego "fobią" nazywać, bo to pojęcie medyczne, sugeruje chorobę o ostrych objawach, i jest tutaj manipulacją!

Sugerowanie, że piszesz o "homofobii" jako o chorobie jest manipulacją? Człowieku, przecież to jest pojęcie pseudo-medyczne, zawiera człon "fobia", więc ja niczego nie muszę sugerować, bo to pojęcie w zamierzeniu twórców miało oznaczać chorobę i nie da się go używać inaczej, niż jako oznaczającego chorobę - bo zawiera człon "fobia"!

Dalej już sobie daruję, mam nadzieje, że łykniesz świeżego powietrza i zdejmiesz klapki z oczu.
Wiesz, równie dobrze mógłbym nazwać Cię pederastofilem, albo sodomitofilem, i upierać się, że coś takiego istnieje. Taki poziom dyskusji proponujesz.

P.S. Nieźle Cię "tolerancyjne" środowiska zaprogramowały
12-12-2008 13:38 
 Ocena 6 na 6
Sylwek (15472 punktów)
>>Manipulacją i to bardzo prymitywną jest sugerowanie, że pisałem o homofobii jako o chorobie.
>>   Człowieku! Przecież człon "fobia" w wyrazie "homofobia" ma źródło medyczne, i oznacza jednostkę chorobową! Czy Ty w ogóle umiesz czytać, czy tylko reagujesz jak zaprogramowany na tępienie "nietolerancji" robot?!
>Właśnie o to się rozchodzi, że czymkolwiek niechęć go homoseksualizmu jest, to nie można tego "fobią" nazywać, bo to pojęcie medyczne, sugeruje chorobę o ostrych objawach, i jest tutaj manipulacją!

Ha ha ha!!!
Argumenty odwołujące się do znaczenia słów są zawsze żałosne ale tutaj homofoby ośmieszyły się wyjątkowo.
Tak jest wiele medycznych terminów określających cały szereg chorób z członem "fobia" w nazwie ale co z tego?
Przyjęło się nazywać nieuzasadniona, szkodliwą społecznie i zwyczajnie złą niechęć do homoseksualistów ( i nie chodzi tu o wzdraganie się na myśl o seksie homoseksualistów) homofobią i manipulacje z odwoływaniem się do greckiego źródłosłowu nic tu nie pomogą.
Czy ksenofobia to też językowy skandal bo WHO nie zna takiej jednostki chorobowej?
Wreszcie, oczywiście każdy może się wzdragać na myśl o homoseksualistach, tak jak na myśl o Żydach czy Murzynach - ma do tego prawo, ale nie publicznie, a jeśli robi to publicznie to jest homofobem.
12-12-2008 17:12 
 0 na 2
Satyr (4285 punktów)
>Przyjęło się nazywać nieuzasadniona, szkodliwą społecznie i zwyczajnie złą niechęć do homoseksualistów ( i nie chodzi tu o wzdraganie się na myśl o seksie homoseksualistów) homofobią i manipulacje z odwoływaniem się do greckiego źródłosłowu nic tu nie pomogą.

Manipulacje? Człowieku, przecież z tobą się nie da dyskutować. Odwołuję się nie do żadnego źródłosłowu, tylko do definicji terminu "fobia"! Manipulacją jest nazywanie fobią czegoś, co nie objawia się m. in. drgawkami, lękiem, zaburzeniami pracy serca itp. Wyrażenia "homofobia" użył po raz pierwszy The Times i była to typowo propagandowa zagrywka.

Myśląc na twój sposób, to mógłbym cie nazywać "sodomitofilem" albo "pederastofilem", i upierać się, że "tak się przyjęło".

Do Twojej wiadomości - nie mam zamiaru nikogo nigdzie zamykać, nie jestem jakimś socjalistą, który knebluje wszystko, co jest "szkodliwe". Uważam, że publiczne obnoszenie się ze swoją seksualnością jest obrzydliwe i niekulturalne, ale nie mam zamiaru tego nikomu zabraniać. Jedyne, czego wymagam, to to, żebym mógł również publicznie powiedzieć, że to obrzydliwe. A podobni tobie "sodomitofile" (a więc mogę cię tak nazywać, co? w końcu sam twierdzisz, że wszystko "może się przyjąć w języku", hmm?) uważają każdy przejaw rzeczowej nawet krytyki za "wrogość", "nienawiść" itp.
12-12-2008 19:02 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
>Manipulacje? Człowieku, przecież z tobą się nie da dyskutować. Odwołuję się nie do żadnego źródłosłowu, tylko do definicji terminu "fobia"! Manipulacją jest nazywanie fobią czegoś, co nie objawia się m. in. drgawkami, lękiem, zaburzeniami pracy serca itp. Wyrażenia "homofobia" użył po raz pierwszy The Times i była to typowo propagandowa zagrywka.

Po pierwsze nic mnie nie obchodzą definicje bo jeśli definicja słowa "fobia" nie obejmie takich znaczeń jakie przybiera ono w złożeniach "homofobia" czy "ksenofobia" to jest do kitu. Nawiasem mówiąc znamienne jak milczeniem zbyłeś wymieniony przeze mnie termin ksenofobia - czyżbyś uznał, że o ile pedałom można dowalić w taki uczony, "lingwistyczny" sposób o tyle uprzedzn rasowych już się nie da w ten sposób przemycić?
>Myśląc na twój sposób, to mógłbym cie nazywać "sodomitofilem" albo "pederastofilem", i upierać się, że "tak się przyjęło".

Ale słowa przez ciebie zaproponowane nie tylko się nie przyjęły, one w ogóle nie są obecne w powszechnym słowniku. Poza tym nie wiem o co ci chodzi? Że jestem gejem? Czy ze nie jestem uprzedzony do gejów? Bo jeśli chodzi o to pierwsze to gejów przyjęło się nazywać gejami, a jeśłi to drugie to wynajdyanie dla tego nazwy jest równie absurdalne jak wynajdywanie nazwy dla nie-ksenofobów. Czy nazwiesz nie-ksenofoba ksenofilem? Albo zgodnie z rzeczywistą logiką i intencją twoich "nazw" żydo-czarnucho-żółtko-(...)filem?

>Do Twojej wiadomości - nie mam zamiaru nikogo nigdzie zamykać, nie jestem jakimś socjalistą, który knebluje wszystko, co jest "szkodliwe". Uważam, że publiczne obnoszenie się ze swoją seksualnością jest obrzydliwe i niekulturalne, ale nie mam zamiaru tego nikomu zabraniać. Jedyne, czego wymagam, to to, żebym mógł również publicznie powiedzieć, że to obrzydliwe. A podobni tobie "sodomitofile" (a więc mogę cię tak nazywać, co? w końcu sam twierdzisz, że wszystko "może się przyjąć w języku", hmm?) uważają każdy przejaw rzeczowej nawet krytyki za "wrogość", "nienawiść" itp.

Cóż, nie mam nic przeciwko manifestowaniu zdania że ludzie nie powinni się obnosić ze swoją seksualnością. Także heteroseksualną. Można zasadnie i spójnie argumentować że nie przystoi uprawiać seksu na ulicy i nie ważne czy robi to chłopak z dziewczyną, dwie dziewczyny czy dwóch chłopaków. Ale jeśli ktoś próbuje mi wmówić że nie przystoi by dwóch mężczyzn się do siebie przytulało, a nie ma nic złego w przytulaniu się pary heteroseksualnej, to takie poglądy to homofobia i nie powinno być dla nich miejsca w dyskursie publicznym.
12-12-2008 14:20 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Widzę, że interesuje cię wyłącznie sprawa poprawności nazewnictwa.
No dobra, to jak wy, homofoby, chcecie być nazywani?

Jak już to sobie dogadacie z Ocykanem i innymi homofobami, to proponuję wam zająć się błędnym językowo nazywaniem antysemitów antysemitami.
Wszak Semita, to nie tylko Żyd, ale także Arab.

   
12-12-2008 15:25 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>No dobra, to jak wy, homofoby, chcecie być nazywani?

Widzę, że zostałem uznany przez Ciebie za "homofoba". Może słusznie, może nie. Nie wypowiem się w tym wątku n.t. mojego stosunku do homoseksualizmu i homoseksualistów, bo nie dotyczy on tego tematu. Jesteś ciekaw - załóż wątek n.t. stosunku do homoseksualizmu, chętnie się wypowiem.

Myślę, że odpowiednim terminem byłoby określenie "antyhomoseksualista" (żartobliwie - "antyhomik", arogancko - "antypedał"). Nie jest to propozycja zbyt odkrywcza. To "kalka" terminu "antysemita". Osobników, którzy nie lubią, nienawidzą a nawet eksterminują Żydów i/lub Arabów nie nazywa się przecież "semitofobami". Takiego terminu można by użyć w stosunku do osobnika, któremu na widok Semity trzęsą się ręce, poci się, zasycha mu w gardle i zaczyna się jąkać. Który w nocy budzi się z krzykiem, bo śni mu się, że jest ścigany przez Żydów i/lub Arabów, którzy chcą go obrzezać. Ale jeżeli nie ma objawów lękowych, to nie jest żadnym "semitofobem" tylko zwykłym antysemitą.

Wydaje mi się, chyba słusznie, że mnie co najmniej nie lubisz, podobni jak spora liczba forumowiczów. Daleki jestem jednak od uznania Was za ocykanofobów. Co innego, gdyby na sam widok mojego postu występowały u Was objawy chorobowe charakterystyczne dla fobii, mam jednak nadzieję, że tak nie jest.

>Semita, to nie tylko Żyd, ale także Arab.

Toteż prawdziwi antysemici nie lubią również Arabów. Polski (a może i nie tylko polski) skin równie chętnie "zglanuje" Araba jak Żyda. Araba może nawet chętniej (kara za Araba mniejsza).
Ocykan (3528 punktów)
>Manipulacją i to bardzo prymitywną jest sugerowanie, że pisałem o homofobii jako o chorobie.

No toś niekonsekwentny. Albo "homofobia" jest homofobią - wtedy jest chorobą, albo chorobą nie jest - wtedy nie jest homofobią. Zdecyduj się albo na jedno, albo na drugie.Tertium non datur.

12-12-2008 09:16 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Najzacieklejszymi homofobami są homoseksualiści i biseksualiści u których religia i wychowanie doprowadziły do wyparcia się własnej orientacji.
12-12-2008 12:36 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)
>Najzacieklejszymi homofobami są homoseksualiści i biseksualiści u których religia i wychowanie doprowadziły do wyparcia się własnej orientacji.
>

Na niebiosa, zdecydujcie się moi drodzy "racjonaliści"! To w końcu homoseksualizm ma podłoże psychiczne, czy genetyczne?! Bo jeśli można coś wyprzeć, to musi to mieć podłoże psychiczne, a więc daje się zmieniać za pomocą praktyk psychologicznych. Uwarunkowań genetycznych nie da się wyprzeć (spróbujcie sobie wyprzeć kolor włosów).

Coś mi się zdaje, że ktoś tu ma niespójny światopoglądzik
12-12-2008 12:57 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Na niebiosa, zdecydujcie się moi drodzy "racjonaliści"! To w końcu homoseksualizm ma podłoże psychiczne, czy genetyczne?! Bo jeśli można coś wyprzeć, to musi to mieć podłoże psychiczne, a więc daje się zmieniać za pomocą praktyk psychologicznych. Uwarunkowań genetycznych nie da się wyprzeć (spróbujcie sobie wyprzeć kolor włosów).
>Coś mi się zdaje, że ktoś tu ma niespójny światopoglądzik
Homoseksualizm ma podłoże genetyczne .
Natomiast wychowanie i religia powodują skrzywienie psychiki osób homoseksualnych.
Jeżeli homoseksualiście od młodości wmawia się że jest to zboczenie, grzech zbrodnia itp to taka osoba bojąc się zdekonspirowania tym mocniej atakuje tych którzy ośmielili się ujawnić. Mamy wiele przykładów takich osób.
Gdyby nie religia i wychowanie te osoby były by homoseksualistami, prawdopodobnie znalazły by sobie partnera i żyły szczęśliwie.
Zamiast tego mamy "różnej maści nieżonatych polityków" ziejących nienawiścią do homoseksualistów oraz innych nacji. Biedni zakompleksieni ludzie.
12-12-2008 13:42 
 Ocena 6 na 6
Sylwek (15472 punktów)

>. Uwarunkowań genetycznych nie da się wyprzeć (spróbujcie sobie wyprzeć kolor włosów).
>Coś mi się zdaje, że ktoś tu ma niespójny światopoglądzik

Twój spójny światopogląd udowodnił nam właśnie, że bazując na przypadkach samobójców wszelakich, instynkt samozachowawczy nie jest warunkowany genetycznie, wszak da się go wyprzeć.

Słuchaj, jesteś homofobem to widać, i po prostu uczciwie byś przyznał że pozamykałbyś gejów i lesbijki tak żeby nie chodzili po ulicach i nie psuli ci widoków. A ty zamiast tego bawisz się w tu jakieś dziecinne udawanie - ostatecznie spisek homoseksualistów przynajmniej w Polsce nie odniósł sukcesu, nie udało się zohydzić homofobów, i spokojnie możesz chodzić po ulicy z podniesioną głową, nawet jeśli wszyscy się dowiedzą że jesteś homofobem.
Czego o gejach i lesbijkach rzec nie można.
12-12-2008 15:56 
 0 na 2
Ocykan (3528 punktów)
>Jesteś homofobem - tchórzem, który nie ma odwagi wprost przyznać się do tego.

Kto nie ma argumentów, zastępuje siłę argumentu argumentem siły. Kto nie ma i siły - poprzestaje na insynuacjach.

>>Zachęcony przez placownika, postanowiłem poruszyć temat związany z homoseksualizmem.
>W jaki sposób "placownik" cię zachęcił i do czego?

Zapytaj jego.

>Co to są "opiniotwórcze kręgi homoseksualistów"?

Homoseksualni szefowie i pracownicy mediów. A także,choć w mniejszym stopniu, politycy.

>Wy, homofoby, nie macie pojęcia o homoseksualizmie.

Podobnie jak homoseksualiści o heteroseksualizmie.
12-12-2008 20:51 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>>Wy, homofoby, nie macie pojęcia o homoseksualizmie.
>Podobnie jak homoseksualiści o heteroseksualizmie.
Ojejej ale ty uparty w swym kłamstwie - homofob to nie manipulacja mająca zohydzić nie-gejów, tylko nazwać po imieniu homofobów właśnie. Chociaż większość homofobów to heteroseksualiści, to jednak nie są to synonimy. Prawdą jest że homofoby nic nie wiedzą o homoseksualistach i gejom i lesbijkom trudno zrozumieć myślenie homofobów, ale nie rozumiem o co chodzi ze geje nic nie wiedzą o heteroseksualistach - że co, że inaczej kochają swoich bliskich, w jakiś inny sposób odczuwają pożądanie? Bo ja poza oczywistą różnicą w orientacji popędu, jakowyś szczególnych różnic między homo- i heteroseksualistami nie widzę.
Ocykan (3528 punktów)
>Ojejej ale ty uparty w swym kłamstwie

A Ty w swoim.

>homofob to nie manipulacja mająca zohydzić nie-gejów, tylko nazwać po imieniu homofobów właśnie.

Nie pisałem, że nie-gejów, tylko ludzi o co najmniej niechętnym stosunku do homoseksualizmu i homoseksualistów. Dyskutuj z tym co napisałem, a nie ze swoją własną nadinterpretacją.

>nie rozumiem o co chodzi ze geje nic nie wiedzą o heteroseksualistach - że co, że inaczej kochają swoich bliskich, w jakiś inny sposób odczuwają pożądanie? Bo ja poza oczywistą różnicą w orientacji popędu, jakowyś szczególnych różnic między homo- i heteroseksualistami nie widzę.

Skoro ja, nie homofob wprawdzie ale heteroseksualista, nie odczuwający nigdy pociągu seksualnego do przedstawiciela mojej płci, nie mogę sobie wyobrazić dającego mi przyjemność stosunku (lub choćby tylko pieszczot) z innym mężczyzną, to sądzę, że homoseksualista nie może sobie wyobrazić tego samego z kobietą. Nie mam bowiem podstaw by sadzić, że homoseksualiści charakteryzują się znacząco większą empatią.

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
13-12-2008 16:36 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
>Skoro ja, nie homofob wprawdzie ale heteroseksualista, nie odczuwający nigdy pociągu seksualnego do przedstawiciela mojej płci, nie mogę sobie wyobrazić dającego mi przyjemność stosunku (lub choćby tylko pieszczot) z innym mężczyzną, to sądzę, że homoseksualista nie może sobie wyobrazić tego samego z kobietą. Nie mam bowiem podstaw by sadzić, że homoseksualiści charakteryzują się znacząco większą empatią.

Hmm, poza wszystkim tzw orientacja seksualna to kontinuum a nie alternatywa dwóch możliwości. I chociaż to kontinuum silnie przesunięte w stronę heteroseksualistów, to 100% heterycy są pewnie niewiele jeśli w ogóle liczniejsi niż 100% homoseksualiści. Oczywiście kulturowe tabu może i tłumi tendencje biseksualne, ale wystarczy by doszło do silnej modyfikacji owych kulturowych uwarunkowań i dodatkowo braku dostępu do płci przeciwnej a wtedy jak pokazują to więzienia nagle objawia się znacząco większy odsetek osób o skłonnościach homoseksualnych.
W każdym razie jeśli coś jest kwestią wychowania to właśnie sztuczni tłumiona seksualność.
Ocykan (3528 punktów)
>jak pokazują to więzienia nagle objawia się znacząco większy odsetek osób o skłonnościach homoseksualnych.

Część (duża) psychologów uważa, że to nie skłonności homoseksualne się ujawniają,tylko skłonność do dominacji. To nie obiekt jako taki pociąga aktywnego partnera, tylko dominacja. Stosunki homoseksualne w więzieniach są przecież na ogół wymuszane.

W starożytności często żołnierze zwycięskich armii gwałcili jeńców, zanim ich zabili. Chodziło o to, żeby ich dodatkowo pohańbić.

W stadach hien dominująca samica, aby zaznaczyć swoją pozycję, "pokrywa" innych członków stada, w tym również samców. Oczywiście to pokrywanie ma sens wyłączne symboliczny, gdyż penis posiadany przez samicę hieny jest tylko "dekoracją".

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
Dzielenie włosa na czworo. Są ważniejsze tematy w tym Kraju. Daj spokój z semantyką.
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
13-12-2008 16:09 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>Dzielenie włosa na czworo. Są ważniejsze tematy w tym Kraju. Daj spokój z semantyką.

Nie czas żałować róż gdy płoną lasy? Nie jest przecież aż tak źle... A semantyka (podobnie jak estetyka) może być pomocna w życiu.

Opisując tę samą scenkę, jeden autor napisze:

Antoni ujął delikatnie dłoń Marianny i powiódł ją wąską ścieżką w gęstwę szumiącej leszczyny.

A drugi:

Antek wciągnął Mańkę w krzaki.

Coś mi się wydaje, że termin "homofobia" został wymyślony przez tego drugiego, lub kogoś o podobnej skłonności do pejoratywnych określeń.

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
> Antek wciągnął Mańkę w krzaki.
Masz "+". Chyba masz ponadto rację.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Tronicki (280 punktów)
Nie ma co gadać od dawna wiadomo że działalność lobby gejowskiego opiera się Tylko i wyłącznie na słowotwórstwie, takich fobii nie ma, słowa te zostały wymyślone po to aby wprowadzać zamieszanie w debatach publicznych to takie słowa "wytyrchy" potrzebne aby ideologia mogła znałeś sobie podatniejszy grunt, z góry wprowadzają słuchaczy w błąd.
Nigdy nie dyskutuje z takim ludźmi, najpierw trzeba wyzbyć sie ideologicznego języka, później dopiero zacząć rozmawiać.

To taka "schizofremia bezobjawowa", każdy kto sprzeciwia się określonej ideologii z góry ma być chory psychicznie

>Dokładnie tak jak mańkuta przestawić z przewagi lewej ręki nad prawą.

Da się, mojego ojca tak przestawili, więc to akurat mit że takie przestawienie nie jest możliwe, poza tym leworęczność czy praworęczność to nie wady, natomiast homoseksualizm jest wadliwie działającym popędem seksualnym.

Temat ten pokazuje jak bardzo niektórym propaganda zrobiła pranie z mózgu i uniemożliwia jakiekolwiek trzeźwe myślenie. Wczoraj "homofobia" była obrzydzeniem przed aktami homoseksualnymi(co jest zdrowym odruychem wynikajacym z tego że poszukuje sie odpowiedniego miejsca na ulokowanie swego nasienia) dziś jest sprzeciwem przed adoptowaniem dzieci przez pederastów(termin medyczny stosowowany wobec homoseksualistów przed terorem popranwosci politycznej) Jutro będzie to niechęc do uprawiania takich stosunków, wszyskto ewoluuje a ten termin poszerza swój zakres w niesłychanym tempie, ale ja wam nie bronie być marionetkami.

PS: A do tych tropicieli "faszyzmu", słowem dużo lepsyzm i nie propagandowym jest "heteronormatywność" chociaż tez pokręcone to jednak nie jest tak bezczelne jak "homofobia"
12-12-2008 20:43 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
>Nie ma co gadać od dawna wiadomo że działalność lobby gejowskiego opiera się Tylko i wyłącznie na słowotwórstwie, takich fobii nie ma, słowa te zostały wymyślone po to aby wprowadzać zamieszanie w debatach publicznych to takie słowa "wytyrchy" potrzebne aby ideologia mogła znałeś sobie podatniejszy grunt, z góry wprowadzają słuchaczy w błąd.
Nie ma takich fobii, są tylko nastolatkowie powieszeni w Iranie, złamane życie i kariera Alana Turinga, nakazy ścigania i zabijania w świętych księgach, dzieci wyrzucane z domów przez rodziców, ... ale czas już chyba przestać wymieniać takie błahostki, musimy wreszcie spojrzeć na prawdziwe ofiary - biednych roztrzęsionych heteronormatywnych, którym zabrania się opluwać i dawać upust agresji wynikającej z pogardy.
>Nigdy nie dyskutuje z takim ludźmi, najpierw trzeba wyzbyć sie ideologicznego języka, później dopiero zacząć rozmawiać.
>To taka "schizofremia bezobjawowa", każdy kto sprzeciwia się określonej ideologii z góry ma być chory psychicznie
O czym ty w ogóle bredzisz? Kto twierdzi że homofobia to choroba psychiczna? Nie wiem czy wiesz ale fundamentem choroby jest jej dolegliwość dla chorego - a homofobom nie przeszkadza ich homofobia, nawiasem mówiąc tak jak gejom gejostwo.
>>Dokładnie tak jak mańkuta przestawić z przewagi lewej ręki nad prawą.
>Da się, mojego ojca tak przestawili, więc to akurat mit że takie przestawienie nie jest możliwe, poza tym leworęczność czy praworęczność to nie wady, natomiast homoseksualizm jest wadliwie działającym popędem seksualnym.
He he, wadliwym w jakim sensie? Biorą pod uwagę że jest powszechny w świecie przyrody nie da się wykluczyć jego znaczenia dostosowawczego. A jeśli nie jest to nic nie znaczy. Wadliwym popędem rodzicielskim (w sensie ewolucyjnym) jest ten który przypisuje choremu rocznemu dziecku taką sama miłość jak dziesięcioletniemu zdrowemu. Czy takich rodziców leczyłbyś?
>Temat ten pokazuje jak bardzo niektórym propaganda zrobiła pranie z mózgu i uniemożliwia jakiekolwiek trzeźwe myślenie. Wczoraj "homofobia" była obrzydzeniem przed aktami homoseksualnymi(co jest zdrowym odruchem wynikajacym z tego że poszukuje sie odpowiedniego miejsca na ulokowanie swego nasienia) dziś jest sprzeciwem przed adoptowaniem dzieci przez pederastów(termin medyczny stosowowany wobec homoseksualistów przed terorem popranwosci politycznej) Jutro będzie to niechęc do uprawiania takich stosunków, wszyskto ewoluuje a ten termin poszerza swój zakres w niesłychanym tempie, ale ja wam nie bronie być marionetkami.

Wiesz dla wielu zdrowy jet odruch obrzydzenia na myśl o lokowaniu nasienia gdziekolwiek - wszak wiesz, TAK NAPRAWDĘ jesteśmy dziećmi bożymi stworzonymi do czystości i miłowania Jezusa.
>PS: A do tych tropicieli "faszyzmu", słowem dużo lepsyzm i nie propagandowym jest "heteronormatywność" chociaż tez pokręcone to jednak nie jest tak bezczelne jak "homofobia".

I co dałaby ta zmiana? To postawy homofobiczne są ohydne i budzą odruch obrzydzenia u porządnych ludzi, jeśliby zacząć nazywać homofobów heteronormatywnymi to zohydzilibyśmy to słowo a dodatkowo normalnych heteroseksualistów.
Satyr (4285 punktów)
>O czym ty w ogóle bredzisz? Kto twierdzi że homofobia to choroba psychiczna? Nie wiem czy wiesz ale fundamentem choroby jest jej dolegliwość dla chorego - a homofobom nie przeszkadza ich homofobia, nawiasem mówiąc tak jak gejom gejostwo.

Tu się mylisz. Po pierwsze - użycie wyrażenia "fobia" sugeruje chorobę, bo ten wyraz ma silną konotację medyczną.
Po drugie - nie wiem czy wiesz, ale fundamentem choroby wcale nie jest dolegliwość. Właściwie nie ma definicji choroby, jak nie ma definicji zdrowia. Np. Różne formy psychopatii są uważane za chorobę, ale wcale nie są dolegliwe dla psychopaty.
Tronicki (280 punktów)
No i właśnie z takim kimś jak ty nie ma sensu ante tematy gadać, połamanych ludzi(za przemoc na innym człowieku powinna być wymierzona kara bez względu na to jak funkcjonuje popęd seksualny ofiary) z ludźmi których po prostu homoseksualizm brzydzi, lub odważa sie powiedzieć że ludzie go uprawiający częściej cierpią z powodu rożnych dolegliwości, krótko mówiąc ze jest niezdrowy lub jest zaburzeniem. Tak samo takim fobem nazwiesz każdego pedagoga Koty powie że dziecko powinno sie wychowywać w rodzinie a nie przez dwóch/trzech/czterech tatusiów.
Tacy ludzie jak ty później cenzuruja słowa "mama" i "tata" porównując te słowa do aktów wandalizmu na ulicach.

> He he, wadliwym w jakim sensie?

Uniemowliwia pełne spełnienie sie biologiczne, jest niepełny, chęć posiadania dzieci kłoci się z chęcią pożądania co prowadzi do uniemożliwienie spełnienia biologicznej potrzeby, dodatkowo podnosi ryzyko zachorowania na hiv czy innego rodzaju choroby weneryczne. Pochwa w przeciwieństwie od odbytu posiada specjalny służ ułatwiający penetracje rodzaj neutralizujący wiele bakterii, jest rozciągliwa. Odbyt tego wszystkiego nie posiada a dwóch panów jest na niego skazanych. Lesbijki również częściej chorują z brak lu penisa musza sobie urozmaicać Zycie erotyczne.
Gdyby wszyscy hetero stali sie homo doszło by do katastrofy, natomiast odwrócenie tego do niczego złego by nie doprowadziło. Dlatego tez porównywanie homoseksualizmu który ponosi za sobą wiele negatywnych skutków z leworęcznością to jakieś pomylenie.

[quote] I co dałaby ta zmiana? [/quote]

To nie zmiana, to uczciwy język stosowany w debatach gdzie ludzie tacy jak ty nie chcą wydrapać innym oczu za inne poglądy i za to że nie boją sie ich głosić. Zachód rożni sie tym od Polski że ludzie tam po prostu boja sie mówić o tym co myślą na temat gejolobby, i to o dziwo na zachodzie jest więcej przestępstw wobec takich ludzi.
12-12-2008 21:25 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
>Uniemowliwia pełne spełnienie sie biologiczne, jest niepełny, chęć posiadania dzieci kłoci się z chęcią pożądania co prowadzi do uniemożliwienie spełnienia biologicznej potrzeby, dodatkowo podnosi ryzyko zachorowania na hiv czy innego rodzaju choroby weneryczne.
Cóż, paradoksalnie w zachodnich społeczeństwach właśnie przez stereotyp że to tylko geje są zagrożeni HIVem doszło do zabawnej sytuacji w której homoseksualiści świadomi są konieczności stosowania prezerwatyw a heterycy wciąż w znacznie większym stopniu postępują sobie niefrasobliwie.
A co do realizacji - chcesz powiedzieć że osoby homoseksualne zrealizowałyby się bardziej żyjąc w społeczeństwie opresyjnym lub nawet tylko tolerującym postawy homofobiczne i zmuszając się do "zdrowych" związków?

>Pochwa w przeciwieństwie od odbytu posiada specjalny służ ułatwiający penetracje rodzaj neutralizujący wiele bakterii, jest rozciągliwa. Odbyt tego wszystkiego nie posiada a dwóch panów jest na niego skazanych.
To co napiszę może niektórzy uznają za przekroczenie granic dopuszczalnych w dyskusji ale pozwolę sobie zauważyć że poza wszystkim są jescze usta.
Cenione też przez podręczniki kochania dla heteroseksualistów.
Poza tym moge zrozumieć że ten odbyt to kłopot dla tych panów. Ale co do tego ma jakis obcy homofob, który im do łóżka przeciez nie wchodzi. Chyba że....
> Lesbijki również częściej chorują z brak lu penisa musza sobie urozmaicać Zycie erotyczne.
Nie no, matko, ale na to nie wiem jak zareagować, a niestety nie znam żadnej lesbijki osobiście co bym mógł się jej spytać jak się u niej objawia choroba braku penisa.
>Gdyby wszyscy hetero stali sie homo doszło by do katastrofy, natomiast odwrócenie tego do niczego złego by nie doprowadziło. Dlatego tez porównywanie homoseksualizmu który ponosi za sobą wiele negatywnych skutków z leworęcznością to jakieś pomylenie.
Pomylony ty jesteś. Homoseksualiści po prostu są i kropka i o to idzie by ich życie nie było gorsze niż życie innych dlatego że w społeczeństwie są moralne pokraki szukające jakiś ofiar do linczu, a nie o jakieś bzdurne rozważania co by było gdyby....
>[quote] I co dałaby ta zmiana? [/quote]
>To nie zmiana, to uczciwy język stosowany w debatach gdzie ludzie tacy jak ty nie chcą wydrapać innym oczu za inne poglądy i za to że nie boją sie ich głosić. Zachód rożni sie tym od Polski że ludzie tam po prostu boja sie mówić o tym co myślą na temat gejolobby, i to o dziwo na zachodzie jest więcej przestępstw wobec takich ludzi.
Mimo wszystko nie chcę ci wydrapać oczu. Choćby dlatego, że brzydzę się krwi. Poza tym, nie wypierając się kilku nadmiernie emocjonalnych uwag i zbędnych epitetów jednak z tobą dyskutuję prezentując kontrargumenty na rzecz twoich argumentów. To że jesteś homofobem w dyskusji nieszczególnie mi przeszkadza.
12-12-2008 21:37 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Pomylony ty jesteś. Homoseksualiści po prostu są i kropka i o to idzie by ich życie nie było gorsze niż życie innych dlatego że w społeczeństwie są moralne pokraki szukające jakiś ofiar do linczu, a nie o jakieś bzdurne rozważania co by było gdyby....

I niech sobie będą, robią swoje parady, jak im się podoba (choć machanie gumowymi penisami jak w Berlinie uważam za zezwierzęcenie i paskudztwo, i nieważne kto to robi). Problem w tym, że jak w USA lub UE zatrudnisz do pracy hetero zamiast homo, to możesz zostać pozwany do sądu za dyskryminację. To tak jak z rasizmem - z upublicznieniem informacji o zabójstwie białego pułkownika przez czarnych żołnierzy media czekały kilka dni, aż będzie po wyborach, gdyby było na odwrót, to cały świat trąbiłby o kolejnym akcie rasizmu. Po prostu w pewnym momencie przegina się, i z jednej skrajności popada w drugą. A wyraz "homofobia" to jest właśnie objaw tego przegięcia.
13-12-2008 00:11 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>I niech sobie będą, robią swoje parady, jak im się podoba (choć machanie gumowymi penisami jak w Berlinie uważam za zezwierzęcenie i paskudztwo, i nie ważne kto to robi

Wyobraź sobie, że nawet taki pederastofil jak ja uważa podobnie. I nieważne czy robi to gej na paradzie czy Palikot w sejmie.
12-12-2008 21:37 
 Ocena 1 na 1
Tronicki (280 punktów)

>Cóż, paradoksalnie w zachodnich społeczeństwach właśnie przez stereotyp że to tylko geje są zagrożeni HIVem doszło do zabawnej sytuacji w której homoseksualiści świadomi są konieczności stosowania prezerwatyw a heterycy wciąż w znacznie większym stopniu postępują sobie niefrasobliwie.

Czyli godzisz sie z tym że ponoszą dodatkowe koszta któych nie musieli by ponosić normalnie i ich poped wymusza na nich dodatkowe inwestowanie po to tlyko aby zatrzeć jego negatywne skutki ?(nieskutecznie zresztą bo wciąz najwiecej zahcorowan jest u homoseksualistów.

>A co do realizacji - chcesz powiedzieć że osoby homoseksualne zrealizowałyby się bardziej żyjąc w społeczeństwie opresyjnym lub nawet tylko tolerującym postawy homofobiczne i zmuszając się do "zdrowych" związków?

Pisałem ze nie moga się zrealizować biologicznie tak jak chce teog ich organizm gdyż funkcjonuje on w sprzecznosci, potrzeby biologiczne krzyzuja sie z emocjonalnymi.

itd itd itd itd. Nie bede sie bawił w pingponga, jak mówiłem strata czasu na walke z fanatykiem który jest zaslepiony swoją ideologią tak bardzo ze wyzywa swych oponentów od jakiś dziwnych nieistniejacych fobii bedacych tworem marketingu politycznego. Do póki uzywasz słów wytrychów dyskusja nie ma żadnego sensu.

Tego typu zdania
> To że jesteś homofobem w dyskusji nieszczególnie mi przeszkadza.

Swiadcza o tym że nie róznisz sie niczym od babci slepo wierzącej w rydzyka, jesteś tak zaslepiony jak ona, tylko że w drugą strone, do tego mnie obrazasz, czego ja jeszcze nie zrobiłem. Świadczy to tlyko o agresji jaka siedzi w gejofanatykach
13-12-2008 00:19 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>Czyli godzisz sie z tym że ponoszą dodatkowe koszta któych nie musieli by ponosić normalnie i ich poped wymusza na nich dodatkowe inwestowanie po to tlyko aby zatrzeć jego negatywne skutki ?(nieskutecznie zresztą bo wciąz najwiecej zahcorowan jest u homoseksualistów.
Takie samem dodatkowe koszta ponoszą heterycy. Chyba że chcą ryzykować zarażenie różnymi choróbskami.
>>A co do realizacji - chcesz powiedzieć że osoby homoseksualne zrealizowałyby się bardziej żyjąc w społeczeństwie opresyjnym lub nawet tylko tolerującym postawy homofobiczne i zmuszając się do "zdrowych" związków?
>Pisałem ze nie moga się zrealizować biologicznie tak jak chce teog ich organizm gdyż funkcjonuje on w sprzecznosci, potrzeby biologiczne krzyzuja sie z emocjonalnymi.
Ich organizm chce między innymi seksu z osobami tej samej płci (uwierz mi na słowo jeśli nie możesz tego sobie wyobrazić).
>itd itd itd itd. Nie bede sie bawił w pingponga, jak mówiłem strata czasu na walke z fanatykiem który jest zaslepiony swoją ideologią tak bardzo ze wyzywa swych oponentów od jakiś dziwnych nieistniejacych fobii bedacych tworem marketingu politycznego. Do póki uzywasz słów wytrychów dyskusja nie ma żadnego sensu.
Po pierwsze używam argumentów a nie słów wytrychów - to ty i ocykan posługujecie się znaczeniami słów jako (pseudo)argumentami. Kłamiesz już choćby dlatego że ja wyraźnie napisałem, iż nie uważam homofobii za chorobę. Mało tego dyskusja nie ma sensu z ludźmi którzy ignorują argumenty z którymi nie mogą sobie poradzić - zarówno ty jak i ocykan wciąż nie wyjaśniliście mi czemu nie doczepiacie się do słowa "ksenofobia" i nie wskazaliście mi (jak mniemam nieczystego rasowo) wpływowego lobby które stworzyło to słowo wytrych.
>Tego typu zdania
>> To że jesteś homofobem w dyskusji nieszczególnie mi przeszkadza.
>Swiadcza o tym że nie róznisz sie niczym od babci slepo wierzącej w rydzyka, jesteś tak zaslepiony jak ona, tylko że w drugą strone, do tego mnie obrazasz, czego ja jeszcze nie zrobiłem. Świadczy to tlyko o agresji jaka siedzi w gejofanatykach
Wiesz to ostatnie zdanie z tymi wyzwiskami i deklaracją że mnie nie obrażasz to tak jakby sprzeczne w sobie. Ja się nie wypierałem nadmiernie emocjonalnej reakcji. Ale nieważne.
Skłonny jestem twierdzić, że udało mi się wykazać obiektywnie błędność waszego rozumowania, a także wespół między innymi z kulką na mole i Alicją ukrytą, homofobiczną własnie intencję stojącą za waszymi wypowiedziami. Dlatego nie widzę powodów do dalszej mojej obecności w tym wątku.
Tronicki (280 punktów)
No to raz piszesz ze zdają sobie sprawę z wadliwości popędu przez co więcej wydaja na zabezpieczenia, po czym mówisz ze inni wydaja tyle samo. Fakt jest właśnie taki że ze względu na to ze ich popęd działa nieprawidłowo muszą wydawać więcej pieniędzy. Mam powtarzać wypowiedz sprzed kilku postów ?

Co do Ksenofobii, to słowo istnieje od dawna, to myślisz ze wystarczy teraz tworzyć każdy wyraz z końcówka "fobia" po to aby na zasadzie podobieństwa mówić że jest to zwykły wyraz nie będący wynikiem manipulacji ?
Co do samej ksenofobii, to słowo jest to nadużywane zbyt często, jednak temat nie jest o ksenofobii, u ciebie za to pojawia sie typowy syndrom psów Pawłowa, od razu falowo zarzucasz ludzi innymi fobiami,rasizmami itd.

> Po pierwsze używam argumentów a nie słów wytrychów

No właśnie takim słowem jest "homofobia" wiesz że tego słowa nie ma nawet w słowniku Polskim ? Oczywiście sa pewne organizacje które usilnie o to walczą chcąc aby słowo to nabrało pewnego prestiżowego znaczenia ale...to już jest właśnie wynik manipulacji

>Ich organizm chce między innymi seksu z osobami tej samej płci (uwierz mi na słowo jeśli nie możesz tego sobie wyobrazić).

Ale działa on w sprzeczności z ich potrzebami emocjonalnymi o czym zapomniałeś dodać, wycinając cześć tylko mej wypowiedzi, jesteś manipulantem

Błądzić wolno, odwaga sie jest do tego przyznać, czego ty nie robisz, mylisz się w swych zeznaniach, raz jedno później drugie, a wszyscy dla ciebie i tak są "fobami" rasistami i fanatykami religijnymi, życzę powodzenia ale z takim słownictwem nikt poza grupą gej fanów nie będzie ciebie brał na poważnie.

>Wiesz to ostatnie zdanie z tymi wyzwiskami i deklaracją że mnie nie obrażasz to tak jakby sprzeczne w sobie.

To fakt który można zaobserwować, z twoich wypowiedzi wynika nienawiść do wszystkiego co inne.
13-12-2008 09:58 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
>No to raz piszesz ze zdają sobie sprawę z wadliwości popędu przez co więcej wydaja na zabezpieczenia, po czym mówisz ze inni wydaja tyle samo. Fakt jest właśnie taki że ze względu na to ze ich popęd działa nieprawidłowo muszą wydawać więcej pieniędzy. Mam powtarzać wypowiedz sprzed kilku postów ?
Więc, mógłby pan mieć mniej pewności siebie skoro nie umie pan czytać ze zrozumieniem. Nie musi pan przypominać wypowiedzi sprzed kilku postów, sam przypomnę co napisałem:
"Cóż, paradoksalnie w zachodnich społeczeństwach właśnie przez stereotyp że to tylko geje są zagrożeni HIVem doszło do zabawnej sytuacji w której homoseksualiści świadomi są konieczności stosowania prezerwatyw a heterycy wciąż w znacznie większym stopniu postępują sobie niefrasobliwie."
A pan przeinaczył to że geje muszą ponosić te koszty podczas gdy "normalni" nie. No więc życzę powodzenia ale heterycy niestosujący zabezpieczeń są tak samo narażeni na HIV czy dawniejsze przypadłości jak kiła.
>Co do Ksenofobii, to słowo istnieje od dawna, to myślisz ze wystarczy teraz tworzyć każdy wyraz z końcówka "fobia" po to aby na zasadzie podobieństwa mówić że jest to zwykły wyraz nie będący wynikiem manipulacji ?
Tak dokładnietak, szczególnie jeśłi się wyjaśni jego znaczenie - a już kilka razy pisałem że honofobia t nie choroba tylko zbiór nieuzasadnionych i niedopuszczalnych jeśli chodzi o ich publiczne manifestowanie uprzedzeń.
>Co do samej ksenofobii, to słowo jest to nadużywane zbyt często, jednak temat nie jest o ksenofobii, u ciebie za to pojawia sie typowy syndrom psów Pawłowa, od razu falowo zarzucasz ludzi innymi fobiami,rasizmami itd.
Nie nigdy nie imputowałem tobie ksenofobii, zwróciłem tylko uwagę że ty i ocykan jakby lękacie się wyśmiać to słowo może dlatego że postawy ksenofobiczne są już faktycznie bardziej piętnowane społecznie nić homofobiczne, a zapewne i dla tego że prawdopodobnie nie jesteście ksenofobami.

>No właśnie takim słowem jest "homofobia" wiesz że tego słowa nie ma nawet w słowniku Polskim ?
sjp.pwn.pl/lista.php?co=homofobia

>>Ich organizm chce między innymi seksu z osobami tej samej płci (uwierz mi na słowo jeśli nie możesz tego sobie wyobrazić).
>Ale działa on w sprzeczności z ich potrzebami emocjonalnymi o czym zapomniałeś dodać, wycinając cześć tylko mej wypowiedzi, jesteś manipulantem
Znów czytamy bez zrozumienia - tak homoseksualiści na pewno nie są stworzeni do seksu tak naturalnego i "dopasowanego" jak heteroseksualiśći ale ich potrzeby emocjonalne wymuszają na nich radzenie sobie, ewentualne obecne w społeczeństwie postawy deprecjacji homosksualizmu tylko mogą przysporzyć im dodatkowego cierpienia, pozwolę sobie zauważyć dużo bardziej dolegliwego niż konieczność zastosowania lubrykantu.
>Błądzić wolno, odwaga sie jest do tego przyznać, czego ty nie robisz, mylisz się w swych zeznaniach, raz jedno później drugie, a wszyscy dla ciebie i tak są "fobami" rasistami i fanatykami religijnymi, życzę powodzenia ale z takim słownictwem nikt poza grupą gej fanów nie będzie ciebie brał na poważnie.

Nie znam żadnych gejfanów. I na prawdę staram się nie nienawidzić nikogo, bo chociaż to frazes to prawdą jest, że nienawiść wyżera duszę i zamienia człowieka w upiora.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365