Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ale na "świątynię" się znajdzie...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-12-2008 18:19darlove (2804 punktów)Ale na "świątynię" się znajdzie...
Ocena 2 na 2
*******************************************************************************
Uczniowie Zespołu Szkół Sportowych w Siemianowicach Śląskich, wrócili do zamkniętego w środę przez dyrektora, budynku, który jest w fatalnym stanie. Urzędnicy nie zgodzili się, by do czasu przygotowania ekspertyzy budowlanej młodzież miała zajęcia poza szkołą.

O odwołaniu zajęć w jednym z budynków ZSS-u Mirosław Wyszyński, dyrektor szkoły, zadecydował po wtorkowej wizycie Grzegorza Malickiego, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Malicki stwierdził, że przeciekające stropy, wypaczone ramy okienne i klawiszujące klepki parkietowe stanowią zagrożenie dla przebywających w szkole uczniów.

Nie chcąc narażać młodzieży, w oczekiwaniu na pisemną decyzję inspektora o zamknięciu części sal, która miała nadejść w środę, dyrektor Wyszyński ogłosił, że następnego dnia zajęcia odbędą się poza szkołą. Gimnazjalistów wysłał do domu kultury, muzeum i biblioteki, a licealistów do auli w budynku podstawówki wchodzącej w skład ZSS-u.

Poinformował o tym telefonicznie magistrat. Ale urzędnikom nie spodobało się, że nie poprosił ich o zgodę na piśmie. Wicekurator Dariusz Wilczak uznał, że dyrektor przekroczył kompetencje i postanowił wnioskować do prezydenta, by odwołał dyrektora ze stanowiska. Tymczasem prezydent wysłał do szkoły komisję z rzeczoznawcą, która do końca tygodnia ma ocenić, czy w budynku jest faktycznie niebezpiecznie. Dlatego dyrektor Wyszyński chciał jeszcze w czwartek zorganizować uczniom zajęcia poza szkołą. Pod naciskiem urzędników zmienił zdanie.

- Uczniowie uczyli się według planu zmienionego w ten sposób, by nie musieli przebywać w salach, których stan jest najgorszy - mówi Wyszyński.

Dyrektor wysłał już pisemne wyjaśnienia do kuratorium. Wytłumaczył, że działał w trosce o bezpieczeństwo młodzieży. Jeśli nie przekona kuratora, grozi mu utrata stanowiska.
*******************************************************************************

Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie. A ludzie na to patrza i patrza, i nadziwic sie nie moga.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ocykan (3528 punktów)Odp: Ale na "swiatynie" sie znajdzie...
Przeczytałem trzykrotnie ale nijak nie mogę zrozumieć, co ma fatalny stan techniczny budynku Zespołu Szkół Sportowych oraz bezduszność, arogancja i niekompetencja urzędników do tematu tego wątku. Czyżby autor przez pomyłkę wkleił temat przygotowany dla innego wątku?
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
>Przeczytałem trzykrotnie ale nijak nie mogę zrozumieć, co ma fatalny stan techniczny budynku Zespołu Szkół Sportowych oraz bezduszność, arogancja i niekompetencja urzędników do tematu tego wątku. Czyżby autor przez pomyłkę wkleił temat przygotowany dla innego wątku?


Najogólniej mówiąc, chodzi o to, że są pieniądze na kościoły a brakuje na szkoły.
12-12-2008 22:07 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Najogólniej mówiąc, chodzi o to, że są pieniądze na kościoły a brakuje na szkoły.
Tak jakby Ocykan nie wiedział o co chodzi.
   
Ocykan (3528 punktów)
>>Najogólniej mówiąc, chodzi o to, że są pieniądze na kościoły a brakuje na szkoły.
>Tak jakby Ocykan nie wiedział o co chodzi.

Ponieważ w treści wątku nie tylko nie wykazano istnienia jakiegokolwiek związku między sytuacją tej szkoły a znajdowaniem się pieniędzy na świątynie, ale nawet o takim hipotetycznym związku nie wspomniano - za bardziej prawdopodobne uznałem pomyłkowe wklejenie tytułu.
Ocykan (3528 punktów)
>Najogólniej mówiąc, chodzi o to, że są pieniądze na kościoły a brakuje na szkoły.

Jeżeli uważasz, że jedyną (lub chociaż główną)przyczyną braku pieniędzy na remonty szkół jest budowanie kościołów, to mogę zrozumieć Twój żal. Tylko czy istotnie sądzisz, że zakaz budowy kościołów wpłynąłby na zwiększenie nakładów na szkoły? Jeżeli tak - to wykazujesz się dużą naiwnością.
Jeżeli natomiast wiesz, że zakaz budowy kościołów nic by w sytuacji szkół nie zmienił, ale mimo to uważasz że trzeba zakazać budowy kościołów, to wykazujesz tzw. bezinteresowną zawiść (mnie wprawdzie nic z tego nie przyjdzie, ale mojemu wrogowi się nie polepszy).
13-12-2008 07:46 
 Ocena 3 na 3
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
>>Najogólniej mówiąc, chodzi o to, że są pieniądze na kościoły a brakuje na szkoły.
>Jeżeli uważasz, że jedyną (lub chociaż główną)przyczyną braku pieniędzy na remonty szkół jest budowanie kościołów, to mogę zrozumieć Twój żal. Tylko czy istotnie sądzisz, że zakaz budowy kościołów wpłynąłby na zwiększenie nakładów na szkoły? Jeżeli tak - to wykazujesz się dużą naiwnością.
>Jeżeli natomiast wiesz, że zakaz budowy kościołów nic by w sytuacji szkół nie zmienił, ale mimo to uważasz że trzeba zakazać budowy kościołów, to wykazujesz tzw. bezinteresowną zawiść (mnie wprawdzie nic z tego nie przyjdzie, ale mojemu wrogowi się nie polepszy).


Widzę, że argumenty buzowały w Tobie niczym sperma w ciele dojrzewającego nastolatka, bo wystrzeliłeś je przy pierwszej możliwej okazji nie siląc się nawet na najlichszą grę wstępną. Nie spytałeś mnie, co myślę na ten temat a ja swojej opinii jeszcze nie wyraziłem. Krótko mówiąc, obryzgałeś tym swoistym ejakulatem faceta, który odpowiedział Ci na pytanie o drogę.
Ocykan (3528 punktów)
>Widzę, że argumenty buzowały w Tobie niczym sperma w ciele dojrzewającego nastolatka, bo wystrzeliłeś je przy pierwszej możliwej okazji nie siląc się nawet na najlichszą grę wstępną.

Jaki celny argument. I jaki elegancki!

>Nie spytałeś mnie, co myślę na ten temat

Zauważyłem, że masz zwyczaj odpowiadać nie pytany.

>ja swojej opinii jeszcze nie wyraziłem.

Toteż rozważyłem dwie alternatywne możliwości. Tertium non datur.

>Krótko mówiąc, obryzgałeś tym swoistym ejakulatem faceta, który odpowiedział Ci na pytanie o drogę.

Wybacz, ale "pytanie o drogę" zadałem nie Tobie tylko darlove. Czy jesteś jego alter ego czy też masz stały zwyczaj wyjaśniać "co autor miał na myśli"?

A przy okazji: Twoje seksualne skojarzenia i aluzje dają asumpt do przypuszczeń, że masz w tej dziedzinie jakieś problemy. Radzę, idź do lekarza.
13-12-2008 12:36 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)

Cytat:
>Jaki celny argument. I jaki elegancki!

Dziękuję

Cytat:
>Zauważyłem, że masz zwyczaj odpowiadać nie pytany.
>Wybacz, ale "pytanie o drogę" zadałem nie Tobie tylko darlove. Czy jesteś jego alter ego czy też masz stały zwyczaj wyjaśniać "co autor miał na myśli"?


Tak?
Cytat:
Czyżby autor przez pomyłkę wkleił temat przygotowany dla innego wątku?


W takim razie należało spytać "czyżbyś", ewentualnie "czyżbyś autorze". Zadałeś pytanie do ogółu więc każdy forumowicz ma prawo odpowiedzieć. Może spytamy darlove czy się pomyliłem?

Cytat:
>>ja swojej opinii jeszcze nie wyraziłem.
>Toteż rozważyłem dwie alternatywne możliwości. Tertium non datur.

W takim razie rozważyłeś ich za mało. Może zupełnie nie zgadzam się z darlove a zgadzam się z Tobą. Choć muszę przyznać, że nie wiem jakie masz zdanie na ten temat to nie mogłeś wykluczyć, że nasze opinie się pokrywają. Po prostu chciałem Ci pomóc w zrozumieniu o co idzie.

Cytat:
>>Krótko mówiąc, obryzgałeś tym swoistym ejakulatem faceta, który odpowiedział Ci na pytanie o drogę.
>A przy okazji: Twoje seksualne skojarzenia i aluzje dają asumpt do przypuszczeń, że masz w tej dziedzinie jakieś problemy. Radzę, idź do lekarza.


Każdy ma w tej dziedzinie jakieś problemy, jedni głupie skojarzenia inni brak skojarzeń. Bez obawy mogę iść do lekarza. Pewnie spotkam się z homoseksualistami, których już tam wysłałeś. Za to Tobie nie radzę chodzić do lekarza, mógłby Cię nie wypuścić...
Ocykan (3528 punktów)
>>>Zauważyłem, że masz zwyczaj odpowiadać nie pytany.
>>Wybacz, ale "pytanie o drogę" zadałem nie Tobie tylko darlove. Czy jesteś jego alter ego czy też masz stały zwyczaj wyjaśniać "co autor miał na myśli"?
>Tak?
>>> Czyżby autor przez pomyłkę wkleił temat przygotowany dla innego wątku?
>W takim razie należało spytać "czyżbyś", ewentualnie "czyżbyś autorze".

Nie mogę Ci całkowicie odmówić racji. Pewnie stosowane przeze mnie chwyty retoryczne nie dla wszystkich są wystarczająco zrozumiałe. Nie mniej, jeżeli ktoś "podwiesza" swój post bezpośrednio pod moją wypowiedzią, to rozumiem, że jest on skierowany do mnie, nawet jeżeli pisze: "Czy autor jest tak głupi czy tylko dobrze udaje?". No ale zapewne odmienne nasze są rozumy (Antygona).

> Po prostu chciałem Ci pomóc w zrozumieniu o co idzie.

Skąd miałeś pewność, że dobrze zrozumiałeś intencję autora?

>Bez obawy mogę iść do lekarza. Pewnie spotkam się z homoseksualistami, których już tam wysłałeś.

Wysłałem? Nigdy nie napisałem, że homoseksualiści powinni się leczyć. Napisałem, że niektórzy się leczą (czasami z powodzeniem) oraz że homoseksualizm wcześnie wykryty jest uleczalny.

>Za to Tobie nie radzę chodzić do lekarza, mógłby Cię nie wypuścić...

Nie kwestionuj mojej poczytalności, bo obrażasz sam siebie. Cóż za durniem bowiem być trzeba, aby tracić czas na dyskusje z idiotą...

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
13-12-2008 16:01 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
Nie mniej, jeżeli ktoś "podwiesza" swój post bezpośrednio pod moją wypowiedzią, to rozumiem, że jest on skierowany do mnie, nawet jeżeli pisze: "Czy autor jest tak głupi czy tylko dobrze udaje?". No ale zapewne odmienne nasze są rozumy (Antygona).


Nie mogę Ci całkowicie odmówić racji ale jeżeli odpowiadasz na post zakładający wątek to dopisujesz po prostu wypowiedź do tego wątku. Wciśnij "home" i zobacz jak to wygląda.

Cytat:
>> Po prostu chciałem Ci pomóc w zrozumieniu o co idzie.
>Skąd miałeś pewność, że dobrze zrozumiałeś intencję autora?


darlove? Możesz odpowiedzieć czy dobrze zrozumiałem?

Cytat:
>Wysłałem? Nigdy nie napisałem, że homoseksualiści powinni się leczyć. Napisałem, że niektórzy się leczą (czasami z powodzeniem) oraz że homoseksualizm wcześnie wykryty jest uleczalny.


No właśnie. Poważnie tak uważasz czy to jakaś prowokacja?
13-12-2008 16:36 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>>Nigdy nie napisałem, że homoseksualiści powinni się leczyć. Napisałem, że niektórzy się leczą (czasami z powodzeniem) oraz że homoseksualizm wcześnie wykryty jest uleczalny.
>No właśnie. Poważnie tak uważasz czy to jakaś prowokacja?

>>niektórzy się leczą (czasami z powodzeniem)
Nie tyle uważam, co wiem (mam kuzyna seksuologa).

>>homoseksualizm wcześnie wykryty jest uleczalny.
Miała być prowokacja, ale nie wyszła. Nikt się nie dał sprowokować, natomiast zostałem "przywołany do porządku" przez moderatora.

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
13-12-2008 17:28 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Nie tyle uważam, co wiem (mam kuzyna seksuologa).
>>>homoseksualizm wcześnie wykryty jest uleczalny.

Homoseksualizm jest leczony jedynie przez "katolickich lekarzy".
Kościół katolicki , uważa homoseksualizm za chorobę i nie chce przyjąć do wiadomości że "bozia" tak ich zaprogramowała.
"Zmiana orientacji seksualnej" możliwa jest u biseksualistów i to podobno nawet bez leczenia i działa w obie strony.
Homoseksualizmu nie da się wyleczyć tak jak nie da się wyleczyć mańkuta.
Ocykan (3528 punktów)
>Homoseksualizm jest leczony jedynie przez "katolickich lekarzy".

Jeżeli to nawet prawda, to co z tego? Czy katoliccy lekarze są "z definicji" gorsi? W swoim czasie byłem operowany. Chirurg,który mnie operował był chyba "katolicki" (miał na szyi krzyżyk)a do operacji i jej rezultatu nie mam żadnych zastrzeżeń. Zresztą, przy poważnej operacji, z pewnością wolałbym lekarza katolickiego. Taki byłby mniej skłonny do wyłączenia aparatury podtrzymującej moje życie, gdyby wynikły jakieś komplikacje.

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
15-12-2008 12:00 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)

> Zresztą, przy poważnej operacji, z pewnością wolałbym lekarza katolickiego. Taki byłby mniej skłonny do wyłączenia aparatury podtrzymującej moje życie, gdyby wynikły jakieś komplikacje.
W kwestii wyłączenia aparatury podtrzymującej życie obowiązują jasne procedury ( m.in. wymagany jest udział w tej decyzji przynajmniej trzech specjalistów różnych dziedzin), wyznanie lekarza nie ma tu nic do rzeczy.
Twoja sugestia jest równie obrzydliwa jak słynne zdanie pana Ziobry.
15-12-2008 14:28 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Twoja sugestia jest równie obrzydliwa jak słynne zdanie pana Ziobry.

Ale przynajmniej, Gosiu, masz jasność dlaczego Ziobro został ministrem - jakie społeczeństwo, taka i władza.

Pozdrowionka.

fides ex necessitate esse non debet
Ocykan (3528 punktów)
>wyznanie lekarza nie ma tu nic do rzeczy.

Skoro przy decydowaniu, czy ktoś ma prawo się urodzić czy też ma zostać "wyskrobany" wyznanie lekarza ma znaczenie i to wielkie, to trudno przypuścić by nie miało przy decydowaniu kogo ratować do wyczerpania wszelkich możliwości medycyny, a komu pozwolić na "godną śmierć".

>Twoja sugestia jest równie obrzydliwa jak słynne zdanie pana Ziobry.

Oczywiście moją sugestię możesz jak najbardziej uznać za obrzydliwą. To Twoje prawo. Jest jednak pewna różnica pomiędzy mną a p. Ziobro. Po pierwsze p. Ziobro nic nie sugerował, on oskarżał konkretną osobę o konkretny czyn. Po drugie - nie jestem urzędnikiem państwowym tylko osobą prywatną i mam prawo wygłaszać swoje prywatne poglądy. A pogląd mój uzasadnia fakt, że lekarze-katolicy są zdecydowanie przeciwni eutanazji, podczas gdy ateiści czy nawet niektórzy protestanci - już niekoniecznie.
Ocykan (3528 punktów)
>>> Po prostu chciałem Ci pomóc w zrozumieniu o co idzie.
>>Skąd miałeś pewność, że dobrze zrozumiałeś intencję autora?
>darlove? Możesz odpowiedzieć czy dobrze zrozumiałem?

Nawet jeżeli darlove potwierdzi, to co z tego? Ty odpowiedziałeś przecież nie czekając na jego potwierdzenie. Ponawiam zatem pytanie:
Skąd miałeś wtedy pewność, że dobrze zrozumiałeś intencję autora?

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
14-12-2008 09:10 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)

Cytat:
>>darlove? Możesz odpowiedzieć czy dobrze zrozumiałem?
>Nawet jeżeli darlove potwierdzi, to co z tego? Ty odpowiedziałeś przecież nie czekając na jego potwierdzenie. Ponawiam zatem pytanie:
>Skąd miałeś wtedy pewność, że dobrze zrozumiałeś intencję autora?


To proste. Na tej samej zasadzie przyjmuję, że rozumiem np. artykuły w gazecie. Intencje autora były dla mnie jasne, bo jasno je wyraził, i jak sam potwierdził, nie myliłem się.
Skąd masz pewność, że rozumiesz posty na forum? Skąd masz pewność, że w ogóle coś rozumiesz? Nie da się funkcjonować myśląc w taki sposób.
Ocykan (3528 punktów)
>Skąd masz pewność, że rozumiesz posty na forum?

Pewności nie mam, mogę tylko przypuszczać. Toteż nie podejmuję się tłumaczenia intencji cudzych postów.
W każdym razie Twoją odpowiedź uznaję za wystarczającą.
darlove (2804 punktów)
>darlove? Możesz odpowiedzieć czy dobrze zrozumiałem?

Prawidłowo zrozumiałeś.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
darlove (2804 punktów)
Myslalem, zes bardziej w tych sprawach Ocykan-y...

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
13-12-2008 12:08 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>Myslalem, zes bardziej w tych sprawach Ocykan-y...

Toś się mylił. Zaglądanie do cudzych kieszeni to specjalność Twojej opcji. Ja jestem w tej dziedzinie amatorem, więc mi wybacz.

Dzieło stworzenia w pomroce leżało. Rzekł Bóg: "Niech będzie Newton" i jasno się stało.
Ale Szatana raziła ta jasność... Rzekł: "Niech się stanie Einstein" i światło znów zgasło!
Kozak (140 punktów)Odp: Ale na "świątynię" się znajdzie...
>*******************************************************************************
>Uczniowie Zespołu Szkół Sportowych w Siemianowicach Śląskich, wrócili do zamkniętego w środę przez
>dyrektora, budynku, który jest w fatalnym stanie. Urzędnicy nie zgodzili się, by do czasu
>przygotowania ekspertyzy budowlanej młodzież miała zajęcia poza szkołą.
>O odwołaniu zajęć w jednym z budynków ZSS-u Mirosław Wyszyński, dyrektor szkoły, zadecydował po
>wtorkowej wizycie Grzegorza Malickiego, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Malicki
>stwierdził, że przeciekające stropy, wypaczone ramy okienne i klawiszujące klepki parkietowe
>stanowią zagrożenie dla przebywających w szkole uczniów.
>Nie chcąc narażać młodzieży, w oczekiwaniu na pisemną decyzję inspektora o zamknięciu części sal,
>która miała nadejść w środę, dyrektor Wyszyński ogłosił, że następnego dnia zajęcia odbędą się poza
>szkołą. Gimnazjalistów wysłał do domu kultury, muzeum i biblioteki, a licealistów do auli w budynku
>podstawówki wchodzącej w skład ZSS-u.
>Poinformował o tym telefonicznie magistrat. Ale urzędnikom nie spodobało się, że nie poprosił ich o
>zgodę na piśmie. Wicekurator Dariusz Wilczak uznał, że dyrektor przekroczył kompetencje i postanowił
>wnioskować do prezydenta, by odwołał dyrektora ze stanowiska. Tymczasem prezydent wysłał do szkoły
>komisję z rzeczoznawcą, która do końca tygodnia ma ocenić, czy w budynku jest faktycznie
>niebezpiecznie. Dlatego dyrektor Wyszyński chciał jeszcze w czwartek zorganizować uczniom zajęcia
>poza szkołą. Pod naciskiem urzędników zmienił zdanie.
>- Uczniowie uczyli się według planu zmienionego w ten sposób, by nie musieli przebywać w salach,
>których stan jest najgorszy - mówi Wyszyński.
>Dyrektor wysłał już pisemne wyjaśnienia do kuratorium. Wytłumaczył, że działał w trosce o
>bezpieczeństwo młodzieży. Jeśli nie przekona kuratora, grozi mu utrata stanowiska.
>*******************************************************************************
>Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie. A ludzie na to patrza i patrza, i
>nadziwic sie nie moga.
>
Nie tylko się znajdzie, ale zapotrzebowanie będzie jeszcze wzrastać, gdzieś do 2010.
Potem w sposób naturalny zacznie spadać.
Ponieważ takie indywidua jak np:dokowski będą już dwa lata wspominani jako wspaniale myślący!!
Amen.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Wicekurator Dariusz Wilczak uznał, że dyrektor przekroczył kompetencje i postanowił
>wnioskować do prezydenta, by odwołał dyrektora ze stanowiska.

A więc pan Wilczak ogłosił wszem i wobec: "jestem idiotą, zupełnie się nie nadaję na stanowisko, które zajmuję". Pan Wilczak powinien być w trybie natychmiastowym zdegradowany i wyrzucony z pracy za idiotyzm.

>działał w trosce o bezpieczeństwo młodzieży.

A inni wolą udawać ślepych i głuchych, i czekać, aż się dach ludziom na głowę zawali. Właściwie to ten Wilczak powinien mieć sprawę karną za świadome sprowadzanie na uczniów zagrożenia życia, bo dopóki komisja nie zbada i nie stwierdzi, że jest bezpiecznie, W. nie miał prawa nakazywać uczniom powrotu do szkoły

doku

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365