 |
Równość, równość....nie dla wszystkich Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-12-2008 19:59 | machejno (761 punktów) | Równość, równość....nie dla wszystkich
4 na 4 | Hasło równości bywało często (i jest do dzisiaj) nadużywane. Ale w naszym codziennym życiu (zapewne dzięki wścibskim dziennikarzom, którym ta sprawa też ością w oku jest) coraz częściej słychać o sytuacjach, które mnie osobiście drażnią. Czy to spadek po feudalizmie, czy nowe zjawisko? Nie wiem. Nasi przedstawiciele u władzy: posłowie, radni, senatorowie itp żyją w przekonaniu, że dla ich Niezwykle Istotnych Stanowisk (NIS) należy stworzyć super prawo, m. in. zezwalające na nieprzestrzeganie praw nas wszystkich obowiązujących. Jeśli poseł się spieszy na niezwykle ważne spotkanie, to może jechać nawet 200 km/h. Jeśli ja się spieszę na niezwykle ważne spotkanie, to owszem, mogę jechać, ale za punkty i mandaty. Przedstawiciele NIS (patrz powyżej) powinni dostać jednoznaczną informację od nas - przedstawicieli Niezwykle Nieistotnych Stanowisk (NNS) - o tym, że się to nam nie podoba i najwyższy czas ograniczyć owo bezprawie. Ja niniejszym wyrażam swoje oburzenie i niezadowolenie. Proszę też podobnie odczuwających o podjęcie "inicjatywy ustawodawczej" ukracającej opisywane bezprawie. Pozdrawiam
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | >Jeśli poseł się spieszy na niezwykle ważne spotkanie, to może jechać nawet 200 km/h. Jeśli ja się >spieszę na niezwykle ważne spotkanie, to owszem, mogę jechać, ale za punkty i mandaty.
Otóż, jeśli poseł się spieszy, to wcale nie może jechać 200km/h. Immunitet nieodpowiedzialności i nietykalności, który masz na myśli, jest wyłączony w przypadku, gdy objęty immunitetem urzędnik zostanie złapany na gorącym uczynku. W świetle prawa więc poseł/senator łamiący np. przepisy ruchu drogowego powinien zostać zatrzymany i ponieść odpowiedzialność karną.
Problem w tym, że owe ograniczenia immunitetu nie są respektowane przez władze wykonujące prawo. Ustawa nic tu nie pomoże, jeśli nie będzie stosowana! Jeśli policjant, który zatrzymuje posła nie wykonuje prawa, bo nie zna go albo nie chce wykonać, no to my obywatele żadnymi inicjatywami tego nie ukrócimy.
|
|
 | | machejno (761 punktów) | > Problem w tym, że owe ograniczenia immunitetu nie są respektowane przez władze wykonujące prawo. Ustawa nic tu nie pomoże, jeśli nie będzie stosowana! Jeśli policjant, który zatrzymuje posła nie wykonuje prawa, bo nie zna go albo nie chce wykonać, no to my obywatele żadnymi inicjatywami tego nie ukrócimy.> I to jest najżałośniejsze, chce się wyć z niemocy. Pamiętam taki stan z czasów sprzed 1989 roku. Prozaiczne sprawy w jakimkolwiek urzędzie doprowadzały mnie do owego skowytu, gdy któraś z pań urzędniczek rozkładała ręce i oświadczała: "ja bym panu pomogła, ale nie mogę...." To, że "biedny" policjant nie wykonuje prawa, wynika z jego strachu. Mało to razy przestępca ciągał policjanta pozywając go za naruszenie godności... (trzeba ją najpierw mieć  ). A chłop chce pracować. Nic widać innego robić nie umie (tego - okazuje się - też). Ale można by takie prawo stworzyć. Proste: żadna funkcja nie daje przywileju nieodpowiedzialności . I prezydenta i premiera i wszystkich innych z samego czubka też. Dodam, że podobnie jak łamanie prawa przez NIS (patrz pierwsza wypowiedź), doprowadza mnie do złości widok kolumny samochodów z niebieskimi kogutami, poprzedzanych przez policjowóz, pędzących wbrew wszelkim deklaracjom o równości obywateli. Niech sobie jadą w kolumnie z ochroną (nawet wozem pancernym), ale niech korzystają z tej drogi na tych samych co inni prawach. Bo po jasną cho..rę jest ten cały immunitet? Skoro nikt nie wie w jakich sytuacjach można z niego korzystać, a w jakich nie, najlepiej gdyby go w ogóle nie było. Jeśli ma on zapobiec nadużyciom w stylu Castro, czy innego pierwszego, to gwarantuję, że w konkretnej sytuacji będzie nieskuteczny. Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Ja niniejszym wyrażam swoje oburzenie i niezadowolenie.
Ja też jestem niezadowolony z tego, że serce to nie wątroba, a śledziona to nie żołądek. Jak mi się śpieszy, to alleluja, i do przodu.
|
|
 | | machejno (761 punktów) |
> Ja też jestem niezadowolony z tego, że serce to nie wątroba, a śledziona to nie żołądek. Jak mi się śpieszy, to alleluja, i do przodu.Ok, ale jak cię namierzą, to aleluja i płacimy A tego, że serca nie wątroba nawet sobie nie uświadamiam. A świadomości posiadania śledziony nigdy nie dostąpiłem. PS ciekawostka, gdy dałem na podgląd w celu sprawdzenia pisowni zobaczyłem ciekawą propozycję dla napisanego przeze mnie aleluja przez jedno l....
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|