 |
Life is cruel and then you die Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-05-2013 00:19 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Life is cruel and then you die | Kapitalizm vs socjalizm - jak mocno ku wolnemu rynkowi?
Optymalny rozwój byłby gdyby co jakiś czas najmniej efektywny % 'znikał' - w społeczeństwie pozbawionym moralnego niepokoju z tegoż powodu: przyczyną może być wyeksploatowanie słabych zasobów ludzkich przez biedny sposób m.in. odżywiania;?
Wolność Jednostki = Naturalna eliminacja słabszych& poprzez dobór lepszych, jeśli człowiek ma szybciej stanąć na Marsie, podbijać dalej, itd.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Kapitalizm vs socjalizm - jak mocno ku wolnemu rynkowi?> Optymalny rozwój byłby gdyby co jakiś czas najmniej efektywny % 'znikał' - w społeczeństwie> pozbawionym moralnego niepokoju z tegoż powodu: przyczyną może być wyeksploatowanie słabych zasobów> ludzkich przez biedny sposób m.in. odżywiania;?Nie mówisz o kapitalizmie, socjalizmie czy tym bardziej wolnym rynku. Jest to retoryka społeczeństwo a koncern, i to na dodatek koncern na terytorium neokolonialnym. Tak jak działał np. Exxon Mobil w jednej z prowincji Indonezji: www.dallas(*)n-human-rights-allegations.eceUtylizacja ludzi przez żywność redukującą życie chwastów to nie jest żaden optymalny rozwój lecz marnowanie zasobów, gdyż siłą rzeczy osoba niedożywiona nie może być efektywna ani umysłowo ani fizycznie. Nie wiem czy gdziekolwiek istnieje realny problem opóźniania rozwoju przez najmniej efektywnych, którzy przeżerają pieniądze na badanie Marsa. Jestem natomiast całkowicie pewien, że w bardzo wielu regionach rządy działają bardziej w interesie koncernów niż społeczeństwa. Często bowiem interes danego regionu (jego rozwój) nie jest zgodny z interesem koncernu który działa w tym regionie. W interesie koncernu może być np. "restrukturyzacja zatrudnienia" czy produkcji, w efekcie dany region importuje towary, które mógłby, przy rządach działających w interesie danego społeczeństwa wyprodukować w podobnej cenie i jakości w danym regionie, ręcyma jego mieszkańców. A na dodatek bywa i tak, że importuje się coś, co taniej można zrobić na miejscu (i nie istnieje bariera technologiczna czy know how). W Polsce aż nadto takich przykładów. Wtedy nie powstają pseudodylematy o konieczności "znikania nieefektywnych". Dla jasności dodam, że jestem zwolennikiem kapitalizmu, wolnego rynku i przedsiębiorczości, które przez pewien czas próbowały w Polsce zaistnieć, lecz zostały rozjechane.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Nie mówisz o kapitalizmie, socjalizmie czy tym bardziej wolnym rynku. Jest to retoryka społeczeństwo a koncern, i to na dodatek koncern na terytorium neokolonialnym.
Do wielu problemów społecznych, zwłaszcza największych, można podejść przez pryzmat wyłaniania się i działania wielkich korporacji. Ogólniej: poprzez bardziej czy mniej formalne jednoczenie się pewnych grup ludzi, których działania organizuje wspólny interes. To jest podejście dużo bardziej ogólne i dające większe możliwości rozwijania rozważań z pogranicza filozofii i socjologii niż teoria klas Marksa, i bardziej naturalne, przez możliwość połączenia socjologii z biologią. Takie ujęcie tematu, moim zdaniem, ułatwia i porządkuje dyskusję wokół wielkich religii, które mogą być potraktowane w swoim organizacyjnym wymiarze jako korporacje, które do perfekcji, w toku liczącej wieki czy nawet tysiące lat ewolucji doprowadziły sztukę marketingu i reklamy.
Z punktu widzenia ewolucjonizmu mamy tu do czynienia z niekończącym się testowaniem przez procesy biologiczne możliwości tworzenia nowych organizmów, również takich, które zdolne są modyfikować środowisko w optymalny dla siebie sposób. Niewątpliwie więc najlepiej zorganizowane instytucje religijne czy korporacje mogą na pewnym etapie rozwoju uzyskiwać pewne cechy "superorganizmów", wtedy, kiedy mechanizmy ich działania wejdą w zależność zwrotną z biologicznymi procesami reprodukcji ludzi, stanowiących bazę istnienia tych struktur.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | | -jad- (18783 punktów) |
>Dla jasności dodam, że jestem zwolennikiem kapitalizmu, wolnego rynku i przedsiębiorczości, które przez pewien czas próbowały w Polsce zaistnieć, lecz zostały rozjechane.
Ale jak pogodzić to z przekupnymi rządami, o których wspominasz?
|
|
|  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Ale jak pogodzić to z przekupnymi rządami, o których wspominasz?
To rynek jest winny tego, że rządy są przekupne?
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > To rynek jest winny tego, że rządy są przekupne?Mniejsza z tym, co jest winne ale faktem pozostaje, że ludzie bywają przekupni. Gdybym znał dobre rozwiązanie tego problemu, to zamiast pytać Mariusza dałbym się przekupić w zamian za nierozgłaszanie go
|
|
| | |  | 1 na 1 | gris (134 punktów) | > >To rynek jest winny tego, że rządy są przekupne?> Mniejsza z tym, co jest winne ale faktem pozostaje, że ludzie bywają przekupni. Gdybym znał dobre rozwiązanie tego problemu, to zamiast pytać Mariusza dałbym się przekupić w zamian za nierozgłaszanie go  Chyba najlepszą obroną byłoby jasne i precyzyjne prawo, i to obojętnie w jakim systemie gospodarczym. Miejsce do korupcji pojawia się, gdy jakiś urzędnik może coś zrobić albo nie zrobić, wydać albo nie wydać, pozwolić albo nie pozwolić, gdy jakaś procedura może trwać miesiąc, jak i 5 miesięcy. Należałoby zostawić jak najmniej dowolności w działaniach urzędniczych. Wypowiedź emigranta na temat pomysłu prowadzenia firmy w Polsce: Cytat:Im szybciej sie wyleczysz z tego pomyslu tym lepiej dla Ciebie.
Kupilem kilka lat temu maly domek kolo Zakopca z kawalkiem dzialki, lasu i strumienia. Nawet sobie nie wyobrazasz, jaka jest w Polsce z jednej strony gmatwanina przepisow a z drugiej korupcja.
Do momentu gdy chcialem wszystko zalatwiac droga formalna i urzedowa szlo jak po grudzie, wyciecie kilku drzew - masa papierow, polozenie asfaltu na drodze dojazdowej - Slicznotka jest nisko zawieszona - jeszcze wieksza masa papierow, dodatkowe przylacze wody zasilajace basen - mega gora papierow.
W koncu ktos sie zlitowal i delikatnie zasugerowal 'koperte'. I stal sie cud: drzewa do wyciecia okazaly sie byc 'chore i porazone', droga dojazdowa 'droga konieczna, przeciwpozarowa i ewakuacyjna', zasilanie basenu 'przylaczem hydrantu p.poz.' i tak dalej.
I ja tu mowie o prozaicznej kwestii malego domku i kilku modyfikacji, gdzie prowadzic firme w Polsce... Inna sprawa to przekupność polityków wyższego szczebla - tu jedyną radą jest wybieranie odpowiedzialnych ludzi. Drogą do osiągnięcia tego stanu rzeczy u nas jest powolna ewolucja klasy politycznej, i nie mam na myśli samych polityków, tylko całe społeczeństwo. W przypadku Polski raczej nie widać światełka w tunelu, szczególnie biorąc pod uwagę naszą ordynację wyborczą, która nie sprzyja jakiejkolwiek politycznej odpowiedzialności.
|
|
| | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Przekupność władczej sfery publicznej nie da się pogodzić z wolnym rynkiem, gdyż służy albo jego tłumieniu albo uwalnianiu tam gdzie nie powinien być wolny (np. kwestie koncentracji). Wprowadzenie prawa mało co daje, to fikcja, dla przedsiębiorcy nie ma znaczenia, że po wielu latach wywalczy swoje. Są przykłady gdzie w Polsce i w Niemczech są takie same zapisy prawne. W Niemczech działa to dobrze, w Polsce patologicznie. Bo liczy się kwestia kultury prawnej, a tutaj to jesteśmy strasznie nisko. Jedyna sensowna szansa na poprawę to samoorganizowanie się ludzi, niezorganizowane społeczeństwo nie jest żadnym partnerem ani lobbystą wobec chorych struktur państwa. Z tymi drzewami to kolega trafił w punkt. Różne sfery urzędowe różnie wyglądają. Ta sfera z drzewami wygląda gorzej niż źle...
|
|
1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | > Optymalny rozwój byłby gdyby co jakiś czas najmniej efektywny % 'znikał' - w społeczeństwie pozbawionym moralnego niepokoju z tegoż powodu: przyczyną może być wyeksploatowanie słabych zasobów ludzkich przez biedny sposób m.in. odżywiania;?Optymalny rozwój rozbija się niestety o Prawo Balaniego które głosi -"Jak długo trwa minuta zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz" Innymi słowy trudno to wszystko synchronizować...  > ...jeśli człowiek ma szybciej stanąć na Marsie, podbijać dalej, itd.Dlatego na początek zalecał bym mniej dalekosiężne cele w rodzaju -dobrze się wysypiać i nie pisać postów przed wypiciem porannej kawy (chociaż w niektórych przypadkach jak się zdaje ,może lepiej całkiem darować sobie tę kawę...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|