Wielu czekało na orędzie Bidena licząc na jakiś ogromny przełom jakie ono przyniesie w polityce i działaniach NATO. Niestety - w mojej subiektywnej opinii - przyniosło ono raczej rozczarowanie. Chyba że jest tajna klauzula - o której nie wiemy. Jednakże jeżeli jej nie ma. To zasadnicza linia postępowania NATO się nei zmieniła. To znaczy oddaje ono inicjatywę w ręce Putina ustawiając się w roli gracza pasywnego i reaktywnego - reagującego na ruch przeciwnika. A czas najwyższy ( i najlepszy - bo Rosja jest bardzo osłabiona) na przełamanie się i podjęcie działań zaczepnych względem Rosji. Primo, likwidacja Transdniestrza, secundo, rozpalenie irredenty na Białorusi, tertio, dozbrojenie Ukrainy dużą ilością broni ofensywnej (czołgi, samoloty, pociski dalekiego zasięgu, tak żeby Ukraina mogła uderzyć w miasta rosyjskie), quatro, rozpoczęcie na dużą skale prucia Rosji po szwach narodowościowych. Na początku na Kaukazie, z możliwa ofertą przejęcia sporych obszarów na Dalekim Wschodzie przez....Chiny ( w wielu miejscach już tam mieszka więcej Chińczyków niż Rosjan). W sytuacji groźby użycia przez Moskali borni atomowej, odpowiedzieć tym samym, z zastrzeżeniem, iż jeżeli dojdzie do wymiany ciosów atomowych, Chiny, jako nie chcące zdystansować się od Rosji, także staną się celem uderzenia NATO. |