Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrześcijaństwo - żródło godne swej kontynuacji.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-01-2010 18:39Jacek Tabisz (30006 punktów)Chrześcijaństwo - żródło godne swej kontynuacji.
Ocena 11 na 11
"Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i wymordujcie ich na moich oczach" Łk 22, 36 - 38

Powyższe słowa, obok "Kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie", były i są realizowane przez kościoły chrześcijańskie w miarę możliwości. Z pewnością ten cytat już się tu pojawiał, ale wpisałem go dla wszystkich tych, którzy uważają iż Jezus był słodki, cudowny, wspaniały, zaś później źli ludzie zrobili coś nieładnego z jego słodyczą, wspaniałością i cudownością (czy ktoś sądzi, że boską, czy nieboską, nieważne).

Kto jest nieprzyjacielem? Odpowiedź jest prosta, klarowna jak ostrze miecza.

"Kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie".

Św. Paweł, Pius XII, Torquemada, Monarchowie Katoliccy nie odchodzili od chrześcijaństwa. Byli w jego centrum, rozwijali je zgodnie z ewangeliczną podstawą.

Przyczyną wielu konfliktów w historii chrześcijaństwa i jego relacji z pomiotami szatana (to znaczy sąsiadami) nie jest spaczone chrześcijaństwo w służbie złej polityki. Chrześcijaństwo, jak widać po cytatach słów Jezusa (lub przypisowanych wymyślonej postaci Jezusa) było źródłem wielu konfliktów, wojen, rzezi i masakr i niekiedy to polityczny pragmatyzm zapobiegał całkowitej eksterminacji takich bądź innych sąsiadów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

marcus (876 punktów)
>Kto jest nieprzyjacielem? Odpowiedź jest prosta, klarowna jak ostrze miecza.
>"Kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie".
Pozwolę sobie dodać, że słowa:
Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. - Jezus Chrystus
Także są godne uwagi...


Better to reign in hell than serve in heaven...
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Plusik, Jacku, bo z Twą główną myślą się zgadzam.

Jednakowoż Łk 22, 36 - 38...

>"Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i
>wymordujcie ich na moich oczach" Łk 22, 36 - 38

...brzmi tak oto (wersja Biblii Tysiąclecia):

36. "Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz! 37. Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu". 38. Oni rzekli: "Panie, tu są dwa miecze". Odpowiedział im: "Wystarczy".

Też piękne , ale jednak inne.

Pozdrawiam.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję, nieoceniony Big_Zydzie . Będę musiał częściej się mylić, aby móc wdać się w pogawędkę z tobą . Chodziło mi oczywiście o Łk 19.27.
diogenes (42753 punktów)
>Chrześcijaństwo, jak widać po cytatach słów Jezusa (lub przypisowanych wymyślonej postaci Jezusa) było źródłem wielu konfliktów, wojen, rzezi i masakr...

To wątpliwa teza. Sądzę, że natura człowieka nie została podbita przez żadną ideologię. Dotyczy to również człowieka lub fikcji zwanej Jezusem (nie ma to w gruncie rzeczy żadnego znaczenia). Jeśli ktoś jest rzeźnikiem, to epitet "chrześcijański" lub inny jest zbędny. Źródła zachowań ludzkich leżą głębiej albo raczej zupełnie gdzie indziej niż mielizny religii. Nie tylko język nas zwodzi. Idee robią to równie skutecznie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie Diogenesie - czasem nośne ideologie zachęcają do rzezi. I wpływają na mentalność całych cywilizacji.
25-01-2010 21:23 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>...nośne ideologie zachęcają do rzezi...

Co wydziela te ideologie?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Chrześcijaństwo misyjność i przekonanie, że dopiero przyjście zbawiciela odmieniło świat. Ochrzczeni są nadludźmi, inni to mgła, której można się pozbyć. Grecy czy Rzymanie tak nie uważali (choć bywali brutalni). Ich zdaniem każdy naród miał swoich bogów.
Scorp (5381 punktów)
>>Chrześcijaństwo, jak widać po cytatach słów Jezusa (lub przypisowanych wymyślonej postaci Jezusa) było źródłem wielu konfliktów, wojen, rzezi i masakr...
>To wątpliwa teza.

Zgoda, że wątpliwa, ale...

>Sądzę, że natura człowieka nie została podbita przez żadną ideologię.

Truizm. W jaki sposób ideologia mogłaby podbić naturę ludzką? - jeżeli w ogóle da się określić, co to jest 'natura ludzka?

>Jeśli ktoś jest rzeźnikiem, to epitet "chrześcijański" lub inny jest zbędny.

Rzeźnik żydowski musi się troszczyć o koszerność, islamski o odpowiednie przepisy Koranu a chrześcijański nie musi. Biorąc rzecz niedosłownie, nie jest obojętne, jakiego wyznania jest indywidualny oprawca, ponieważ na współwyznawców też spada odium za jego postępowanie.

> Źródła zachowań ludzkich leżą głębiej albo raczej zupełnie gdzie indziej niż mielizny religii.

Diogenesie, co ty piszesz... Czy religia nie ma wpływu na postępowanie? To co robią ludzie w kościołach, meczetach, na pielgrzymkach?

>Nie tylko język nas zwodzi. Idee robią to równie skutecznie.

Idee religijne nas zwodzą, ale nie są źródłem zachowań?

>Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Jeszcze wcześniej...
-
25-01-2010 21:51 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>W jaki sposób ideologia mogłaby podbić naturę ludzką? - jeżeli w ogóle da się określić, co to jest 'natura ludzka?

Ludziom wydaje się, że jak przykleją sobie lub komuś innemu etykiet(k)ę, to sprawa zostaje załatwiona. Z naturą ludzką jest ja z mgłą: nie ma ostrej granicy, ale można mieć z jej powodu kłopoty.

>nie jest obojętne, jakiego wyznania jest indywidualny oprawca,...

Udowodnij, że zasadniczym motywem działania oprawcy jest idea, a nie np. wyobrażenie. Jeśli ktoś wbije ci nóż w plecy, ostatnią rzeczą, o jakiej pomyślisz będzie wyznanie oprawcy. Jeśli zdążysz pomyśleć.

>Diogenesie, co ty piszesz... Czy religia nie ma wpływu na postępowanie?

Nie, nie ma. Wpływ na postępowanie ma to, co tworzy religijne fantasmagorie. Chodzi o przyczyny religii, a nie pozorne jej skutki. To nie religia tworzy religię. Jeśli sądzisz, że religia ma wpływ na postępowanie człowieka, to niczym nie różnisz się od kmiota idącego w niedzielę do kościoła: on też głosi taką tezę.

>To co robią ludzie w kościołach, meczetach, na pielgrzymkach?

Księża liczą wiernych, wierni kupują dewocjonalia, pocą się, mokną, sypią do butów talk, żeby nie mieć odcisków, brzydule zachodzą w ciążę, biskupi pierniczą o tym i owym, ...

Ludzie gapią się w fakturę posadzki kościoła i nazywają to bogiem.




Ta kobieta i rower nie robią nic ponadto, co widzisz.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ma być Łk 19, 27 a nie Łk 22, 36 - 38. Przepraszam za pomyłkę
finerbijk (17282 punktów)
Więcej tu Biblii niż na Frondzie i to nie jest sarkazm. Też tam czasem zajrzę. Albo na zlocie ŚJ, nie że mi specjalnie przeszkadza.

Każdy niesie słowo Pana
Póty nie dostanie bana
(fnb 01.01.)

2 czy 3 dni temu B16 nawoływał, żeby ewangelizować przez Internet. Ale wnoszę, że to nie jest odzew na jego apel.
25-01-2010 22:04 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Więcej tu Biblii niż na Frondzie...

Mniejsza o Biblię. Śmieszny jest ateizm w logice religii.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
>Mniejsza o Biblię. Śmieszny jest ateizm w logice religii.

Logika nie jest dobrym narzędziem w dialogu pomiędzy przedstawicielami obu tych światopoglądów.
PKowalski (1042 punktów)
Wiesz, na dniach czytałem pewnego autora, skądinąd ateistę, którzy przywoływał nauczanie Jezusa o talentach, jako piękny przykład poparcia dla wolnego rynku ze strony chrześcijaństwa. Kilka dni później znalazłem u św. Pawła (List do Hebrajczyków, 13) wezwanie, by nie zabiegać o pieniądze i pozostawać, przy tym, co kto ma. Co wydaje się postawą dokładnie antykapitalistyczną. I teraz pytanie -- jaki jest stosunek chrześcijaństwa do kapitalizmu

Jak dla mnie chrześcijaństwo nie jest jednolite. Tak jak i jego nauka. Oczywiście, chętnie się podpisałbym pod wezwaniem: "Jeśli powołujesz się na chrześcijaństwo, powiedz dokładniej, na co się powołujesz."
26-01-2010 13:10 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Chrześcijańskie teksty nie miały nauczać, ale pozyskiwać wiernych, stąd sprzeczności. Chodzi o grę na emocjach, a nie o budowanie miłych i logicznych relacji. Nawet niektórzy wierzący bibliści przyznają to co tu napisałem. Natomiast całokształt znaczenie jest zbrodniczy, gdyż naczelną emocją jest nadzieja na zmartwychwstanie dzięki przynależności do chrześcijan i chęć uczynienia wszystkiego chrześcijaństwem, perswazją lub siłą. Jeśli ktoś żyje, nie wierzy w Chrystusa i cieszy się własną śmiertelnością, jest naturalną ofiarą każdego chrześcijanina. Każdego.
Grimar (1210 punktów)

>go dla wszystkich tych, którzy uważają iż Jezus był słodki, cudowny, wspaniały, zaś później źli
>ludzie zrobili coś nieładnego z jego słodyczą, wspaniałością i cudownością

A kto to wie co naprawdę mówił Jezus? Ewangelii było 30, wybrano 4 i to dopiero dość późno. Dużo jest obcych wtrętów w ewangeliach, np. gdzieś pojawia się zdanie w ustach Jezusa: "niech każdy weźmie swój krzyż i pójdzie za mną" - widzimy symbolikę krzyża, która pojawiła się dopiero po śmierci Jezusa, więc nie mógł o niej mówić.

>cytatach słów Jezusa (lub przypisowanych wymyślonej postaci Jezusa) było źródłem wielu konfliktów,

Jezus jest postacią historyczną, o jego straceniu wspominają rzymskie dokumenty z tamtego okresu (jest bodajże krótka wzmianka)
26-01-2010 11:32 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

>Jezus jest postacią historyczną, o jego straceniu wspominają rzymskie dokumenty z tamtego okresu (jest bodajże krótka wzmianka)

Bodajże nie ma.
26-01-2010 13:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jest jedna, z pewnością zmieniona, lub napisana od zera w średniowieczu wzmianka, która jest najmocniejszym dowodem historyczności. Chodzi o Józefa Flawiusza. Lecz naprawdę, owe dwa zdania o Jezusie mogły zostać dopisane, uważam więc, że zakładanie, iż Jezus (jako człowiek, inny nie istnieje) był z pewnością postacią historyczną jest bezpodstawne i nieprofesjonalne.

W wielu apokryfach Jezus jawił się jeszcze brutalniejszym, niż w tych przyjętych. Całkiem możliwe, że układano ewangelie po to też, aby wybielić tę fanatyczną (być może całkiem zmyśloną) postać.
dajmonion (3663 punktów)
>"Kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie"

Jezusowi nie chodzi o konfrontowanie ludzi ze sobą a o zajęcie jasnej postawy. Niektórzy traktują chrześcijaństwo wybiórczo idąc na moralne kompromisy. Jezus mówi, że tak się nie da. Jego nauka jest wymagająca. Trzeba się określić, przestać być letnim.

dajmonion
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Torquemada się określił. Dla zbawienia dusz łamał na kole, przypalał żywcem. Kochał bliźniego. WIedział, że "30 lat życia ziemskiego nie warte jest wieczności". Z tym, że zarówno Jezus, jak i Torquemada wymyślali sobie wieczność niszcząc teraźniejszość. Lała się krew, ginęli ludzie. Nie ma po co podziwiać zbrodniarzy. Wiadomo, że aby pomagać psychopacie (który uznał się (być może) za boga, oraz "Prawdę, Drogę i Życie"), aby pomagać psychopacie nie można być letnim. To fakt.
dajmonion (3663 punktów)
>Kto jest nieprzyjacielem? Odpowiedź jest prosta, klarowna jak ostrze miecza.

Nieprzyjacielem są: egoizm, gniew, lenistwo a przede wszystkim pycha.


dajmonion
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A także wszyscy którzy nie myślą jak chrześcijanin i wszystkie elementy rzeczywistości, które nie zgadzają się z Biblią - mowiąc krótko - wrogiem chrześcijan, na którego trzeba jezusowego miecza jest rzeczywistość.
26-01-2010 14:51 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>A także wszyscy którzy nie myślą jak chrześcijanin i wszystkie elementy rzeczywistości, które nie zgadzają się z Biblią - mowiąc krótko - wrogiem chrześcijan, na którego trzeba jezusowego miecza jest rzeczywistość.

Moim zdaniem Jezus przekonywał, że jeśli pokona się zło w sobie to nie trzeba będzie walczyć z rzeczywistością.

dajmonion
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zabijanie niewiernych na oczach wierzących i zgrzytanie zębami w piekle nie mówią o pokonywaniu zła w sobie. Krzyżowiec, albo katolik francuski w XIX wiecznej Algierii pokonywali zło w postaci starców, dzieci, kobiet. Czuli się dobrze. Byli prawymi chrześcijanami. Szli w ślady CHrystusa.
dajmonion (3663 punktów)
>Chrześcijaństwo, jak widać po cytatach słów Jezusa (lub przypisowanych wymyślonej postaci Jezusa) było źródłem >wielu konfliktów,
>wojen, rzezi i masakr i niekiedy to polityczny pragmatyzm zapobiegał całkowitej eksterminacji takich
>bądź innych sąsiadów.

Powodem tego wszystkiego jest błędne rozumienie chrześcijaństwa, a nie duchowe przesłanie Jezusa, które formuje przede wszystkim nasze wnętrze. Jakich by słów nie użył zawsze znalazłby się ktoś, kto by je opacznie zrozumiał i wykorzystał w złych celach.

dajmonion
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jezus nie skupiał sie na wnętrzu. Słyszałeś o czymś takim jak "misyjność"? Jak idźcie i głoście? Palcami po brzuchu sobie chodzili?
26-01-2010 14:47 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
>Jezus nie skupiał sie na wnętrzu. Słyszałeś o czymś takim jak "misyjność"? Jak idźcie i głoście? Palcami po brzuchu sobie chodzili?

Przecież w misyjności jako takiej nie ma nic złego. Złe mogą być formy jej uprawiania.


dajmonion
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Misyjność zakłada, że ludzie którzy nie podzielają wiary misjonarzy są gorsi. I to ZAWSZE jest złe.
26-01-2010 23:22 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
>Misyjność zakłada, że ludzie którzy nie podzielają wiary misjonarzy są gorsi. I to ZAWSZE jest złe.

Misyjność chrześcijańska tego nie zakłada. Wszyscy ludzie posiadają godność dzieci bożych. Misyjność wynika z chęci dzielenia się posiadanym dobrem i proponowania go a nie narzucania. Jeśli zachęcam Cię do przeczytania jakiejś książki, to dlatego, że uważam, że jest dobra, a nie dlatego, że postrzegam Cię jako kogoś gorszego. Jeśli odmówisz to ok, trudno.
Domyślam się, że w tym momencie zarzucisz mnie przykładami o tym jak to chrześcijanie masakrowali niewiernych. Zauważ, że nawet gdyby takich chrześcijan w całej historii świata było zaledwie kilku to w kółko byście o nich z oburzeniem przypominali. Nawet gdyby był tylko jeden, to Mariusz Agnosiewicz pisał by o nim habilitację.


dajmonion

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365