>Całkowicie się z Tobą zgadzam, samemu zdarza mi się takie dowody często słyszeć, gdy dokonam konsumpcji trunków wysokoprocentowych. Przyznać muszę, ze odbiór takich dowodów jest bardzo męczący dla mnie, nie dość, że leżąc w swoim barłogu mam wrażenie, że on się na mnie kładzie, to jeszcze odbieram głosy, cholera wie skąd pochodzące, co bardzo utrudnia mi zaśnięcie, ale potwierdzić muszę, że głosy takowe słychać.
Oj, to ja chyba też! I jeszcze ten świat tak wiruje, jaskrawe kolory zewsząd, a z ust wychodzą słowa w nieznanym języku... Egzorcysta potrzebny od zaraz!
|