Racjonalista - Strona głównaDo treści
Silny głos w obronie Strauss-Kahna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
19-05-2011 17:15Hodża (11172 punktów)Silny głos w obronie Strauss-Kahna
Ocena 3 na 3
Kiedy medialna wrzawa cichnie , do pracy przystępują adwokaci-wolontariusze, ludzie dobrej woli, gotowi świadczyć nieodpłatnie pomoc osobom znajdującym się w imadle systemu prawnego. Będąc jednym z nich, przygotowałem obronę człowieka tak ostatnio bezlitośnie chłostanego newsami amerykańskimi.
Ostatnie dni były obficie okraszone doniesieniami o losie przewodniczącego Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Dominique Strauss-Kahna, aresztowanego pod zarzutem usiłowania gwałtu na pokojówce. Pominąwszy niedorzeczność suponowania, jakoby osoba piastująca tak znakomite stanowisko mogła być równie nieodpowiedzialna, warto spróbować odtworzyć tych kilka minut, które zaważyły na losach i karierze tego notabla.
Z doniesień wynika, że Kahn został zaskoczony przez pokojówkę w chwili, kiedy nago wychodził spod prysznica. Można domniemywać, że również pokojówka została zaskoczona. Kiedy jej wzrok spoczął w połowie długości wzrostu przewodniczącego, najprawdopodobniej powiedziała słabym głosem "och" i osunęła się zemdlona w jego ramiona niechcący smyrgając go miotełką do kurzu tu i tam. To był moment krytyczny w przebiegu zdarzeń. Mózg przewodniczącego najprawdopodobniej nie zdołał się w pełni przełączyć z trybu łazienkowego na mieszkaniowy i musiało dojść do serii wyładowań neuro-synaptycznych, których końcowym efektem była myśl, że wreszcie będzie mógł odkurzyć swojego Wacława. To wywołało jego radość a być może nawet małą euforię. Jako że władze poznawcze już w tym momencie wyczyniały różne figle, odłączając centralny układ sterujący przewodniczącego i przekazując kontrolę móżdżkowi, doprowadziło to do powstania zjawiska ograniczenia pola świadomości i prosto transformujących przedstawień depersonalizujących . Mówiąc potocznym językiem, można być niemal pewnym, że pokojówka już w tym momencie była dla przewodniczącego odkurzaczem, do którego próbował podłączyć rurę aby rozpocząć odkurzanie. Jednak odkurzacz okazał się być wyposażony w sztuczną inteligencję i autonomiczny napęd i rozpoczął procedurę awaryjną omijania przeszkody. Po kilku próbach uruchomienia odkurzacza bez podania odpowiedniego PIN-u włączył się alarm.
W tym momencie próby odzyskania przez płaty czołowe mózgu kontroli nad zachowaniem przewodniczącego , podejmowane z miernym skutkiem doprowadziły do następnej, jeszcze bardziej wyrazistej wizualizacji nowego prosto transformującego przedstawienia depersonalizującego, w którym odkurzacz z kolei zamienił się we włączoną niszczarkę do papieru, w którą wsunął swoje CV.
Dlatego wnoszę, Wysoki Sądzie, o łagodny wymiar kary.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365