Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co innego pod tym sztandarem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
02-12-2009 18:26atreYOU (971 punktów)Co innego pod tym sztandarem?
Ocena -6 na 6
>boga będę pisał od małej litery

Drogi aTEISTO,

Bogu nie można nadać imienia, bo ten jest starszy od ludzkiego języka, a poza tym ludzie posługują się różnymi językami, itd. Tu nie ma znaczenie czy ty w to wierzysz, uznajesz itd. Nie wierz, nie uznawaj, ale to nie zmieni znaczenia tego słowa, które i tylko które(*1) temu słowu można przypisać.
Pisałem już o tym tutaj, nie tylko ja zresztą, ale po raz kolejny okazało się iż wśród ateistów, vide racjonalistów jest tyle ortografii, ilu ich samych i że nie potrafią oni rozstrzygnąć nawet tak banalnej sprawy i wyjść poza swoje widzimisię. W istocie, u nich nie ma spraw rozstrzygalnych, żadnych kryteriów i logiki, a gdy mają do czynienia z argumentami na które nie mają kontrargumentów, sprowadzają wszystko do żarcików i odwracają uwagę od tej słabszej strony ateizmu, vide racjonalizmu (w ich wydaniu), jako że ten - jak się już można było przekonać wielokrotnie, chociażby przy okazji wspomnianej dyskusji - operuje jedynie zaprzeczeniem opartym na niewierze i na niczym więcej, bez żadnej podstawy, którą można by uznać za integralną z nim samym, co ujawnia się właśnie przy okazji takich dyskusji jak powyższa gdy wypada wniknąć już trochę głębiej chociażby w znaczenie słów, których się używa.
Jak długo jednak można dyskutować dostając za odpowiedź jedynie wymiganie się od odpowiedzi, odwracanie uwagi od istoty rzeczy gdy ta ateiście, czy rzekomemu racjonaliście wymyka się spod kontroli, a wówczas (jak i zresztą od początku) liczy się tylko zachowanie pozorów itd...
W istocie: to rzecz ludzka i nie dotyczy jedynie wybranych. Dlaczego więc ateista, niewierzący, czy ktokolwiek miałby być od tego wolny?
Tu również - wątpić to rzecz ludzka.
No ale skoro jest wątpienie, to jest i pewność... który bowiem ateista nie jest pewien swego stanowiska - niech się zgłosi! Niech się ujawni ten szaleniec! Ba, on już się urodził ateistą...

ATEISTĄ BYĆ... TO BYĆ. ( hAMLET , akt szósty, scena 124)

Ty się już jednak wierzącym urodzić nie mogłeś, dopiero się nim stałeś zwiedziony propagandą i własną ułomnością (genetyczną... no ale wówczas sprzeczność), którą to jednakże w drodze przypadkowych mutacji wyeliminuje MEN (Ministerstwo Edukacji Narodowej). Tej skazy, rzecz jasna, co wynika z poprzednika (gdyby nie sprzeczność), ateista nie posiada...
O tym jednakże iż ateizm opiera się jedynie na niewierze i nie ma żadnej intelektualnej podstawy, którą można by potraktować jako integralną z nim samym... ateiści, vide racjonaliści przekonywać już nie muszą. Paradoksalnie, to oni jednak (na czele z redaktorami Racjonalisty.pl) uważają iż posiadają coś, czym należałoby oświecać świat, ociemniałych katolików itd.
Ale czymże to chcieliby oni rzekomo oświecać(*2) drogę sobie i innym? Swoją niewiarą? Wolne żarty! W takim razie co? ...innego pod tym sztandarem?

...
(*1) "Nie jestże to właśnie boskością, że są bogowie, a nie ma Boga?" F.Nietzsche

(*2)
www.racjon(*)orum/28/394311001259436040.jpg
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Scorp (5381 punktów)
>Ale czymże to chcieliby oni rzekomo oświecać(*2) drogę sobie i innym? Swoją niewiarą? Wolne żarty!

Otóż, moim zdaniem: metodą otwartego myślenia.

metodą naukową zamiast treścią jakiejś książki
otwartego zamiast zamkniętego dogmatami
myślenia zamiast wierzenia

>W takim razie co? ...innego pod tym sztandarem?
Nic innego.

Już rozumiesz?
-
02-12-2009 20:59 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
>>Ale czymże to chcieliby oni rzekomo oświecać(*2) drogę sobie i innym? Swoją niewiarą? Wolne żarty!
>Otóż, moim zdaniem: metodą otwartego myślenia.

Uważasz, że otwartość myślenia itd. jest tylko specyfiką myślenia ateistów, vide racjonalistów? I że przedmiotem takiej otwartości myślenia jest ateizm, vide racjonalizm (czy w tym nawiasie może się coś jeszcze oprócz tychże pojawić?), a jego upodmiotowienie w postaci ateisty, vide racjonalisty (jak wyżej)? Przyjrzałeś się dobrze temu plakatowi? Na czym on bazuje? Czy oświecony może być ten z "krzyżykiem"? Nadal więc nie widzę w tej postawie otwartości myślenia, której ci życzę, jak najbardziej.

...
pozdrawiam
03-12-2009 08:38 
 Ocena 3 na 3
Scorp (5381 punktów)
>Uważasz, że otwartość myślenia itd. jest tylko specyfiką myślenia ateistów, vide racjonalistów?

Tak. Osoby wierzące muszą wyłączyć spod krytyki pewien obszar swoich poglądów. Chodzi oczywiście o przedmiot tej wiary, jakiegoś boga, bogów, ale nie tylko: cokolwiek, w co wierzą. Na straży tych bezkrytycznie przyjmowanych obiektów wiary stoją różnego typu urządzenia ograniczające myślenie: myślowe - dogmaty, społeczne - tradycja, opinia publiczna, prawne, polityczne. Ograniczenie zakresu myślenia jest niezbędne dla wiary, otwartość - dla ateizmu. Sprawność intelektualna nie jest tu decydująca.

>I że przedmiotem takiej otwartości myślenia jest ateizm, vide racjonalizm (czy w tym nawiasie może się coś jeszcze oprócz tychże pojawić?)

Przejawem.

>, a jego upodmiotowienie w postaci ateisty, vide racjonalisty (jak wyżej)?

Jest warunkiem takich postaw.

> Przyjrzałeś się dobrze temu plakatowi? Na czym on bazuje? Czy oświecony może być ten z "krzyżykiem"?

Plakat to dzieło sztuki i dywagacje na jego temat mu nie służą. Ale skoro pytasz o wyjaśnienie: nie, bo jeżeli zostanie 'oświecony' racjonalnym myśleniem, to krzyżyk zniknie z jego głowy. Czy katolik może kwestionować dogmaty wiary? Nie, bo zostanie heretykiem, a nie katolikiem. Ograniczenie zakresu krytycznego myślenia jest warunkiem wiary w Boga, kapłaństwa itd.

>Nadal więc nie widzę w tej postawie otwartości myślenia, której ci życzę, jak najbardziej.
Przypuszczam, że będziesz tak twierdził niezależnie od tego, co napiszę.
-
Adamiak (36436 punktów)
>>boga będę pisał od małej litery
>Drogi aTEISTO,
   Tak...?

>ATEISTĄ BYĆ... TO BYĆ. ( hAMLET , akt szósty, scena 124)
   O, jezuuu, jaki fajny akt!

>Wolne żarty!
>W takim razie co? ...innego pod tym sztandarem?
   Wolne żarty...?
atreYOU (971 punktów)
>>>boga będę pisał od małej litery
>>Drogi aTEISTO,
>   Tak...?
>>ATEISTĄ BYĆ... TO BYĆ. ( hAMLET , akt szósty, scena 124)
>   O, jezuuu, jaki fajny akt!

No nie? A ile się w nim dzieje?

>>Wolne żarty!
>>W takim razie co? ...innego pod tym sztandarem?
>   Wolne żarty...?

Nie zaszkodzi.

...
pozdrawiam
Kurczewski (2471 punktów)
>Ale czymże to chcieliby oni rzekomo oświecać(*2) drogę sobie i innym? Swoją niewiarą? Wolne żarty! W takim razie co? ...innego pod tym sztandarem?

Niby dlaczego żarty ? Skoro ktoś może na poważnie mówić o "świetle wiary" to mówienie o "świetle rozumu" nie jest w żaden sposób niewłaściwe. Inna rzecz że w zestawieniu ze "światłem wiary" każa brednia obroni się jako "poważne stanowisko", ale to akurat żadną miarą nie wina racjonalistów.

erka.ovh.org/
02-12-2009 23:31 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>
erka.ovh.org/


Fajne
Czy niedowidzę czy nigdzie nie zastrzegłeś swoich praw do grafik?

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Kurczewski (2471 punktów)
>Fajne
>Czy niedowidzę czy nigdzie nie zastrzegłeś swoich praw do grafik?

Cieszę się jeśli się podobają. Nie muszę zastrzegać- wystarczy że jestem ich twórcą i umiem to udowodnić. W myśl prawa autorskiego moje prawa do nich są niezbywalne. Jeśli znajdę kogoś dużego kto wykorzystuje bez zezwolenia to zarobię na odszkodowaniach więcej niż dostałbym za ich legalne wykonanie, a jeśli ktoś mały to czy zastrzegę czy nie- i tak sobie ukradnie a gonić go się nie opłaci.

erka.ovh.org/
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Bogu nie można nadać imienia, bo ten jest starszy od ludzkiego języka, a poza tym ludzie posługują
>się różnymi językami, itd. Tu nie ma znaczenie czy ty w to wierzysz, uznajesz itd.

Dokładnie. Każdy bóg jest bogiem z małej litery, niezależnie od tego, czy w któregoś wierzysz, czy nie; niezależnie od tego, czy istnieje, czy nie; niezależnie od tego, czy nadasz mu jakieś imię, czy nie (pomijając oczywiście przypadek, gdy nadasz mu imię "Bóg"). Jednak czasem można pisać o każdym bogu "Bóg", jeśli implicite wiadomo, że mowa jest o konkretnym bogu, a kontekst nie wskazuje jednoznacznie, że wykluczone jest inne rozumienie zdania.

doku
Madman (7811 punktów)
>Bogu nie można nadać imienia, bo ten jest starszy od ludzkiego języka,
Masz na to jakiś dowód, czy mamy Ci uwierzyć na słowo?
Rozumiem, że jacyś prymitywni bogowie mogli być wymyślani przez ludzi pierwotnych jeszcze przed wykształceniem języka, ale Bóg (Jahwe) powstał chyba dużo, dużo później. A to, że został wymyślony jako odwieczny, niewiele zmienia. Boskie lex też retro non agit.
03-12-2009 08:50 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> Bogu nie można nadać imienia, bo ten jest starszy od ludzkiego języka

Podobnie jak elfy, krasnoludy i inne Starsze Rasy.

> Masz na to jakiś dowód, czy mamy Ci uwierzyć na słowo?

Dowody są u Tolkiena, który ewidentnie pisał pod natchnieniem Illuvatara.
oportunista (1711 punktów)
Spotkałem w życiu wielu małych ludzi mających o sobie wielkie mniemanie,dodam nawet, że nie miałem przyjemności spotkać człowieka narzekającego na brak rozumu.
Przedstawiony przez Ciebie obrazek doskonale oddaje sposób w jaki myślimy o sobie, umiejętność krytycznego myślenia jest niesłychanie rzadka, unikalna wręcz gdy takie myślenie ma dotyczyć własnych poczynań. Gdyby autor obrazka przyjrzał mu się z dystansem, dostrzegł by z pewnością swoje zaślepienie i głupotę jednocześnie. Zapewne intencją jego było pokazać jacy to racjonaliści są oświeceni, tymczasem samotna żarówka jawi się jak dziwadło, wybryk aspołeczny, niczym nie uzasadniona ignorancja nie wydaje mi się powodem do dumy.
Każdemu z nas wydaje się, że ma patent na nieomylność, nikt nie uważa siebie za głupca, każdy szuka potwierdzenia swego geniuszu, krytyka traktowana jest jak atak na naszą niepodległość, wolimy pochlebców i przytakiwaczy. Jeśli ktoś twierdzi, że nie mam racji, to proponuje prześledzić sposób punktowania wypowiedzi. Jaśnie oświeceni racjonaliści entuzjastycznie punktują opinie pasujące do koncepcji, choć niczego nie wnoszą do dyskusji, schlebiają sobie nawzajem aż do bólu, jednak w momencie pojawienia się krytyki, szczególnie takiej konstruktywnej i rzeczowej, rzucają się do boju jak lwy, za nic mają zasadę, że tylko krytyczne myślenie bywa pozytywne.
Nie jestem wierzącym ani ateistą, nie mam zakodowanej potrzeby udowadniania sobie i innym słuszności moich racji, dylematy typu Bóg z małej czy dużej litery są po prostu śmieszne, dotyczy to także wszystkich tych spraw będących zbyt zawiłymi aby kompetentnie się o nich wypowiadać. Wielu forumowiczów jednak nie obawia się śmieszności, poklepują się wzajemnie po ramieniu, cytują wyrwane z kontekstu myśli wielkich tego świata, googlują z wielką wprawą sprawiając uczone wrażenie, jednym słowem światłość umysłu z klapkami na "oczach".
Przy każdej po temu okazji proszę o chwile refleksji, przy dzisiejszej okazji, drogi czytelniku proszę abyś baczniej analizował to co mają do powiedzenia krytycy, zaś pochlebcom grzecznie tylko podziękował.
setarkos (10757 punktów)

>W takim razie co? ...innego pod tym sztandarem?

wolność i rozwaga
honor i tolerancja
dla ojczyzny i jej żywotu wiecznego
amen
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Wolne żarty.

Szybka powaga??

NIE KARMIĆ TROLI!! NIE KARMIĆ TROLLI!!!! NIE KARMIĆ TROLLI!!!

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
www.youtube.com/watch?v=FU3pRjHR95U

Pozdrawiam.

JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
pavvel (8272 punktów)

>Bogu nie można nadać imienia, bo ten jest starszy od ludzkiego języka

Chyba nie tylko ten jest stary? Bo zdaje się Twój Bóg ma jakiś kolegów.

Ks.Rodz.3.22:
Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki»


Co to za My? Do tego wielką literą pisane?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365