Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ebola, a racjonalizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
16-09-2014 11:03alinkatoja (-31 punktów)Ebola, a racjonalizm
Ocena -2 na 2
Ebola, a racjonalizm
Czy jest jakaś racjonalna szansa, że na ebolę nie umrze większość Europejczyków w najbliższych 5 latach?

Wg moich wyliczeń na bazie grupy osób, które przeszły pełny cykl choroby (zakażenie, zdrowienie) umieralność w tym szczepie wynosi około 84,43%. W poniższym filmie jest mowa o nawet 90%.

Tej epidemii już się nie da powstrzymać. W czarnym scenariuszu przy tempie wzrostu takim jak jest w Afryce cała ziemia objęta byłaby epidemią za 6 miesięcy.

Ale sądzę, że będzie wolniejszy, gdyż w Europie na wyższym poziomie stoi medycyna, higiena, lecznictwo, regularne służby.

Przypuszcza się, że za miesiąc będzie około 55 000 chorych oficjalnie i dane te są zaniżone.

Zachowując to tempo wzrostu za 2 miesiące oficjalnie będzie pół miliona chorych na ebolę, za 3 miesiące 5 milionów, za 4 miesiące 50 milionów, za 5 miesięcy pół miliarda, za 6 miesięcy 5 miliardów.


Oczywiście w Europie tak szybko nie będzie się rozszerzać ebola, gdyż nie ma u nas chyba zwierząt przenoszących ten wirus. Także na wyższym poziomie stoi higiena, lecznictwo, medycyna, regularne zawodowe wojsko.

Prezydent Barack Obama ogłosił, że do powstrzymania epidemii użyte zostanie Amerykańskie wojsko.

W Europie są już pierwsze zakażenia.



Najpopularniejsze są 3 szczepionki; Kanadyjska, Amerykańska i Japońska.

Która z nich jest najskuteczniejsza i na ile mogą ograniczyć epidemię?
Epidemiolodzy najbardziej boją się mutacji tego wirusa, czego skutki mogą być znacznie poważniejsze.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
> Przypuszcza się, że za miesiąc będzie około 55 000 chorych oficjalnie i dane te są zaniżone.

Przypuszczam, że umrze jeszcze trochę ludzi w Afryce, a za kilka miesięcy temat się znudzi i o eboli nikt nie będzie pamiętał.
16-09-2014 16:39 
 Ocena-1 na 1
alinkatoja (-31 punktów)
Twoim zdaniem co miał na myśli minister obrony Liberii wypowiadając słowa;
"ebola zagraża istnieniu Liberii"?

Czy prezydent największego mocarstwa na świecie Barack Obama w wypowiedzi;
"armia USA weźmie udział w powstrzymywaniu epidemii eboli"
"chcemy zdążyć, nim zagrozi USA"
miał tylko na względzie wywołanie globalnej paniki?

Co miała na myśli Światowa Organizacja Zdrowia WHO ( World Health Organization);
"chorych przybywa znacznie szybciej, niż jesteśmy w stanie leczyć w naszych ośrodkach"?
16-09-2014 22:28 
 Ocena 5 na 5
Selanos (12869 punktów)
>Twoim zdaniem co miał na myśli minister obrony Liberii wypowiadając słowa;
>"ebola zagraża istnieniu Liberii"?
>Czy prezydent największego mocarstwa na świecie Barack Obama w wypowiedzi;
>"armia USA weźmie udział w powstrzymywaniu epidemii eboli"
>"chcemy zdążyć, nim zagrozi USA"
>miał tylko na względzie wywołanie globalnej paniki?

Może i trochę osób poumiera w Afryce, trochę w skali afrykańskiej to kilka - kilkanaście milionów. Niestety, tam umiera dużo ludzi, czy to z głodu, czy z powodu kolejnych wojen, czy też epidemii właśnie.

Jeśli chodzi o Europę, to w mediach trąbili o świńskiej grypie, ptasiej grypie i innych pingwinich grypach. Niektóre państwa wydały ogromne pieniądze na szczepionki, u nas na szczęście pani Kopacz w przypływie rozsądku który jest niespotykany u naszych polityków nie popełniła tej głupoty. I co? I nico. Jak napisał w poście poniżej kolega Niestradny " Ciekaw jestem, ile zarobiły koncerny produkujące szczepionki, które następnie musiano utylizować".

>Co miała na myśli Światowa Organizacja Zdrowia WHO ( World Health Organization);
>"chorych przybywa znacznie szybciej, niż jesteśmy w stanie leczyć w naszych ośrodkach"?

Tak, w bidnej Afryce tak jest. W Europie spłynie to po nas jak po kaczce. Jeżeli sytuacja w Afryce się pogorszy, to wprowadzimy zakaz lotów, uszczelnimy granicę, kupimy odpowiednie leki i tyle będzie z tej epidemii.

Jeśli chodzi o epidemie w Europie, to bardziej bałbym się zwykłych chorób, które kilkadziesiąt lat temu stały się bardzo rzadkie dzięki szczepionkom. Te choroby nadal istnieją, a rośnie nam pokolenie które nie zostało zaszczepione, bo mamusia i tatuś wierzą, że szczepionki zabijają. Mają to szczęście, że nie znają świata kiedy to ludzie masowo umierali na grypę, gruźlicę, polio, ospę etc. niestety nie chce im się sprawdzić, jak ten świat przed szczepieniami wyglądał. Mam nadzieję, że nie doczekam chwili kiedy będę mógł tym ludziom powiedzieć "A NIE MÓWIŁEM?!".
16-09-2014 23:13 
 Ocena-5 na 5
alinkatoja (-31 punktów)
Chorzy na Ebolę mają problemy z dostaniem żywności. Uciekają ze szpitali z głodu. Już za kilka tygodni będziesz więcej myślał o kruchości swego życia, zapewniam Cię jak większość mieszkańców ziemi. Katolikom jest łatwiej, oni są nieśmiertelni, a królestwo mają w Niebie. Dla ateistów najbliższe 2 lata to będzie najczarniejszy koszmar.
I nie jest to pierwsza epidemia w Europie. Wystarczy zapoznać się z historią.

Co do linków o grypie to jak widzisz w wiki jest i prawdziwa wiedza - i wiedza dla ludu, by wytłumić panikę.
17-09-2014 00:24 
 Ocena 2 na 2
Willmaster (423 punktów)
Muzułmanom też będzie łatwiej znieść te 2 lata, czy tylko jedynie słuszna wiara na to zasługuje?

Tak btw. To nie przypadkiem tak że gdy ostatni raz na ziemię przybędzie Jezus, wtedy rozpocznie się sąd ostateczny (tu na ziemi), więc jakie niebo, przecież raj ma być tu na ziemi - niebo ma być tu na ziemi?

Ogólnie do forumowiczów znających lepiej Biblię niż ja, czy mijam się z prawdą w tych założeniach?

Po śmierci jest to co ma być.
17-09-2014 01:26 
 Ocena-4 na 4
alinkatoja (-31 punktów)
Każdej osobie wierzącej w świat po śmierci bez względu na Religię jest łatwiej odejść z tego przemijającego świata. A ateiści, dla których świat ten jest wszystkim przeżywają załamanie - oni w swoim światopoglądzie tracą wszystko. Wielu Katolików odchodziło z tego świata w męczeństwie ze śpiewem na ustach, a ateistów w rozpaczy.

Co do historii to dżuma dla przykładu przetoczyła się przez kraje Europejskie w latach 1348-1352, a kilka lat później zawędrowała do Chin. Ta epidemia w niektórych rejonach zmniejszyła populację nawet o 80% ludności i spowodowała daleko idące konsekwencje demograficzne, kulturowo-społeczne i polityczne. I podobne rozterki pewnie towarzyszyły ówczesnym ateistom dotyczące kruchości ich życia - jakie będą towarzyszyły współczesnym ateistom w niedalekiej przyszłości.
17-09-2014 07:56 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Każdej osobie wierzącej w świat po śmierci bez względu na Religię jest łatwiej odejść z tego przemijającego świata. A ateiści, dla których świat ten jest wszystkim przeżywają załamanie - oni w swoim światopoglądzie tracą wszystko. Wielu Katolików odchodziło z tego świata w męczeństwie ze śpiewem na ustach, a ateistów w rozpaczy.

Co w związku z tym? Bo nie bardzo wiem skąd wziął się tutaj temat katolików, ateistów i przemijania. Dziękuję, mam świadomość tego, że umrę. Może za pięćdziesiąt lat, a może przy wstawaniu z krzesła potknę się niefortunnie o własne kapcie i uderzę głową o kant szafki. Mam większe zmartwienia niż myślenie o tym, kiedy i na ile sposobów mogę umrzeć.

Tak, wierzący mają swoje urojenie, że po śmierci będzie im lepiej. Marnują przez to czas na zabobony, ograniczanie się i modły, a skończą w tym samym miejscu co ateiści - półtora metra pod ziemią w ciasnym drewnianym pudełku.

>Co do historii to dżuma dla przykładu przetoczyła się przez kraje Europejskie w latach 1348-1352, a kilka lat później zawędrowała do Chin. Ta epidemia w niektórych rejonach zmniejszyła populację nawet o 80% ludności i spowodowała daleko idące konsekwencje demograficzne, kulturowo-społeczne i polityczne.

Gdzie dżuma w XIV wieku, a gdzie wiek XXI? Dzisiaj, przynajmniej w Europie, Ameryce Północnej i jeszcze kilku szczęśliwych miejscach, mamy leki, mało pasożytów, bieżącą, czystą wodę, wiemy co to higiena, zdrowiej jemy, a przynajmniej nie przymieramy głodem.

I podobne rozterki pewnie towarzyszyły ówczesnym ateistom dotyczące kruchości ich życia - jakie będą towarzyszyły współczesnym ateistom w niedalekiej przyszłości.
16-10-2014 23:14 
 Ocena 1 na 1
Marios8 (114 punktów)
>Muzułmanom też będzie łatwiej znieść te 2 lata, czy tylko jedynie słuszna wiara na to zasługuje?

Tak sobie myślę, że taki wirus można by wykorzystać...
Mam na myśli ekstremistów, w końcu nie brak takich co ze względu na fanatyzm chcę umierać.
Żywe bomby biologiczne - tego chyba jeszcze we współczesnych czasach nie było.

Taki wirus jest idealnym sposobem zamachu.
Nie każdego wirus zabija równie skutecznie.

Np. Europejczycy mają wysoką odporność na dżumę, ospę itp...
Jak kolonizowano Amerykę (po 1500r)Indianie padali jak muchy od Europejskich chorób.

Afrykańczycy powinni mieć wyższą odporność może również Arabowie, bo z tych rejonów Ebola pochodzi.
Marios8 (114 punktów)
>Muzułmanom też będzie łatwiej znieść te 2 lata, czy tylko jedynie słuszna wiara na to zasługuje?
>Tak btw. To nie przypadkiem tak że gdy ostatni raz na ziemię przybędzie Jezus, wtedy rozpocznie się sąd ostateczny (tu na ziemi)

Załóżmy, że wybuchnie epidemia.
Nie wiem gdzie tu byłaby sprawiedliwość...

ale ta choroba Ebola jest nazywana "gorączką krwotoczną"
Jeśli idzie o mnie to szlak mnie trafia i "krew zalewa" już od dawna - rezultat życia w tym kraju.
Dostrzegałbym tu pewną analogie, bo jeśli umrę na Ebolę to umrę tak jak żyłem - zalany krwią.

--------

Ciekawe na jakiej podstawie Jezus będzie swój sąd ostateczny wykonywał. Może przyjdzie się zemścić za to, że nie wierzą w bajki.
notoco (6 punktów)
Max Kolonko mówi, że można się Ebolą zarazić z jednego metra.

www.youtub(*)&list=UU8O1R2vEjoUFClwowfe_EEA
Marios8 (114 punktów)
>Max Kolonko mówi, że można się Ebolą zarazić z jednego metra.

jestem w stanie wyobrazić sobie atak terrorysty/zamachowca chorego na Ebole.

No, bo normalna osoba jeśli zachoruje to po kilku dniach - jak pojawią się objawy poważniejsze niż zwykła grypka pójdzie albo zadzwoni po lekarza. (myślę, że ktoś taki może zarazić nieświadomie kilkadziesiąt, góra kilkaset osób).

Natomiast zamachowiec - chory na ebolę, działając z premedytacją, może podróżować środkami komunikacji miejskiej - najlepiej w porze szczytu, przesiadać się kilkanaście razy, odwiedzić sale wykładowe, supermarkety i inne duże skupiska ludzi, wybrać się w podróż do innego miasta, przy okazji zarażając ludzi z poczekalni dworcowych i współpasażerów, z hotelu, a następnego dnia powtórzyć atak w innym mieście.

W wyniku kilkudniowego działania taki ktoś mógłby zarazić nawet setki tysięcy osób, które z kolei nieświadomie zarażą kolejne kilkanaście-kilkadziesiąt i liczba chorych zaczyna iść w miliony...
17-09-2014 07:50 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
> Chorzy na Ebolę mają problemy z dostaniem żywności. Uciekają ze szpitali z głodu. Już za kilka tygodni będziesz więcej myślał o kruchości swego życia

Założymy się? Tak, w Afryce nie mają co jeść, nie mają co pić, nie mają gdzie mieszkać, nie mają lekarstw, mają za to pasożyty i ich życie jest dalekie od pojęcia higieny. Podsumowując, mają przerąbane. My nie mamy przerąbane, bo jesteśmy w Europie. Powiem nawet więcej, nie mamy przerąbane mimo tego, że jesteśmy na zadupiu Europy, czyli w środku - w Polsce. Spokojnie, nawet jak ebola przylezie, to spłynie to po nas jak po kaczce. Ebola nie jest pierwszą epidemią jaka ostatnio się pojawiła.

>Katolikom jest łatwiej, oni są nieśmiertelni, a królestwo mają w Niebie.

Chorym psychicznie też czasem bywa łatwiej. Jak ktoś myśli, że jest Napoleonem, to pewnie czuje się z tym całkiem dobrze, chociaż to zależy czy przed, czy po Waterloo.
Marios8 (114 punktów)

>>Katolikom jest łatwiej, oni są nieśmiertelni, a królestwo mają w Niebie.

Myślę, że większość katolików nie wierzy w Jezusowe niebo...
Część wierząca: - biedni ludzie potrzebujący oparcia, ludzie szukający sensu, osoby starsze "jedną nogą w niebie", dzieci wierzące w bajki.

Pewna część bawi się w zabawę działającą chyba jak łańcuszek szczęścia albo jakaś piramida religijna. (reklamują towar - katolicyzm/chrześcijaństwo, który gdyby był faktycznie dobry to nie trzeba by tylu głosicieli i obrońców wiary żeby się to krzewiło).

Wystarczyło by oglądać zadowolonych, pogodnych i szczęśliwych, praworządnych katolików, by trwać w tej religii albo by zostać katolikiem.
( obrońcy prawdziwej religii i wiary nie potrzebowaliby palić na stosach i potępiać krytyków - nie trzeba by siłą zamykać ludziom ust)

Pozostali katolicy jak sądzę udają z konieczności - żyją w takim świecie.

Dla porównania konkurencyjna religia Świadkowie Jehowy. Na obrazkach i broszurkach reklamowych: uśmiechnięci ludzie, wizja raju, harmonia (dla wtajemniczonych prawda o Antychryście) itp.
Dobrej religii nie trzeba, by tak "reklamować". Podobnie wystarczyłoby oglądać zadowolonych i pogodnych wiernych, by ich szeregi rosły z każdą chwilą...

>Chorym psychicznie też czasem bywa łatwiej. Jak ktoś myśli, że jest Napoleonem, to pewnie czuje się z tym całkiem dobrze, chociaż to zależy czy przed, czy po Waterloo.
- Zastanawiam się co by na to powiedział prawdziwy Napoleon?

>Założymy się? Tak, w Afryce nie mają co jeść, nie mają co pić, nie mają gdzie mieszkać, nie mają lekarstw, mają za to pasożyty i ich życie jest dalekie od pojęcia higieny. Podsumowując, mają przerąbane. My nie mamy przerąbane, bo jesteśmy w Europie. Powiem nawet więcej, nie mamy przerąbane mimo tego, że jesteśmy na zadupiu Europy, czyli w środku - w Polsce. Spokojnie, nawet jak ebola przylezie, to spłynie to po nas jak po kaczce. Ebola nie jest pierwszą epidemią jaka ostatnio się pojawiła.

Myślę, że bagatelizujesz sprawę ta choroba przenosi się drogą kropelkową - np. jak grupa. Europejczycy nie posiadają "naturalnej wyższej odporności na Ebolę" jak np. mają na ospę czy dżumę.
Ta choroba może zebrać olbrzymie żniwa... Ludzie odpowiadający za bezpieczeństwo nie bagatelizują sprawy tylko wprowadzają zabezpieczenia np. na lotniskach, w Rosji bramki wykrywające ludzi za stanem podgorączkowym 37 i wyżej stopni.

-----

Żyjemy w takim świecie, że nie brak przykładowo zamachowców samobójców.
Taką chorobę można bez najmniejszego problemu przemycić w samolocie np. w zwykłej butelce z wodą: do której wcześniej napluj albo z której napił się zarażony - i bomba biologiczna gotowa.

W sytuacji w której epidemia wybuchnie tylko w kilku państwach Afryki. Oddzielonych od reszty świata i zdanych na siebie. Mogę pojawić się ludzie, z państw dotkniętych chorobą, którzy będą chcieli zarazę roznieść na resztę świata.
-Niby czemu mamy sami na to umierać?
-Może wreszcie opracują skuteczne leki na chorobę? - jak zaraza rozejdzie się w Europie lub Stanach.
-i ten sposób (roznosząc zarazę) zaangażujemy resztę świata w walkę z epidemią.

W grę jeszcze wchodzą szaleńcy i fanatycy religijni. Jedna osoba jest w stanie zarazić miliony ludzi.

Różne rzeczy mogą się wydarzyć...
16-09-2014 21:11 
 Ocena 2 na 4
niestadny (2492 punktów)

Standardowo. Najpierw nakręcanie, a później cisza. Przypomina się świńska grypa. Zapomnieli napisać, ile osób zmarło w tym czasie na zwykłą grypę. Hahaha. Ciekaw jestem, ile zarobiły koncerny produkujące szczepionki, które następnie musiano utylizować.
Chwała Kopacz!


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
16-09-2014 22:25 
 0 na 2
alinkatoja (-31 punktów)
Za wiki
"Pandemia grypy A/H1N1v w latach 2009 - 2010 - pandemia trwająca od 11 czerwca 2009[1] do 10 sierpnia 2010[2], spowodowana przez nowy wtedy szczep wirusa grypy A/H1N1, będącą zmutowaną wersją wirusa świńskiej grypy. Wyizolowane próbki wirusa z Meksyku okazały się identyczne z próbkami wyizolowanymi wcześniej w Kalifornii stąd wirus jest niekiedy oznaczany jako A/Kalifornia/04/2009[3]. Obecność tego wirusa potwierdzono na wszystkich stale zamieszkałych kontynentach. Bezpośrednio na skutek pandemii zmarło 105 700 - 400 000 osób, a za sprawą powikłań dalsze 46 000 - 179 000"

Tu natomiast jest niemożliwe zahamowanie Eboli ze względów logistycznych.

Z wyliczeń WHO wynika, że do opieki nad 80 osobami zarażonymi Ebolą potrzeba od 200 do 250 pracowników medycznych. Amerykańscy żołnierze mają szkolić około 500 pracowników personelu medycznego tygodniowo. To jest kropla w morzu potrzeb.

Za miesiąc wg zaniżonych oficjalnych statystyk potrzeba będzie około od 120 000 do 170 000 osób personelu medycznego. Skąd ich wziąć?

A po kolejnym miesiącu będzie ich potrzebnych około półtora miliona. Misjonarz, który nie umarł na Ebolę nadal jest w stanie złym, ale stabilnym. Więc nawet i żywności nie ma komu podawać chorym. Personel się boi zbliżać do chorych.

"Z powodu braku miejsc w szpitalach w Liberii i Sierra Leone chorzy umierają, a ich ciała gniją na ulicach, co zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się epidemii" - alarmują 'Lekarze bez Granic'.

Miejsca w szpitalach się już dawno skończyły. Jedyna nadzieją na którą liczą jak sądzę jest otoczenie ścisłą strefą około 21 milionów ludzi w obszarze skażonym, ale tu potrzeba do tego z pół miliona wojska, by była skuteczność i krotność tego służb medycznych co abstrahując od paniki jest mało realne ze względów logistycznych, ale jeszcze z 40 dni możliwe. Potem będzie już za późno.
Selanos (12869 punktów)
>Bezpośrednio na skutek pandemii zmarło 105 700 - 400 000 osób, a za sprawą powikłań dalsze 46 000 - 179 000

Na świecie. Ludzie umierają też z powodu zwykłej grypy, to nie są jakoś szczególnie duże albo szokujące liczby.

Ebola w Afryce średnio mnie interesuje. Pewnie, to przykre że umierają, to przykre że nie ma tam szpitali, lekarzy, leków etc. Przykre dla mnie za to nie jest to, że ja jestem tutaj, a nie tam. Martwią mnie rzeczy w mniejszej odległości od mojej osoby, które w jakiś sposób mnie dotyczą. Dlatego jestem za tym, żeby ebolę trzymać z dala od Europy. Świata nie zbawimy, możemy za to mieć niezarażoną Europę.
17-09-2014 10:47 
 Ocena-2 na 2
alinkatoja (-31 punktów)
Wiele placówek służby zdrowia zostało zamkniętych. "Strach sprawia, że pacjenci się nie zgłaszają, a personel medyczny ucieka" - głosi oświadczenie. W niektórych regionach Liberii, w tym w Monrowii, opieka medyczna jest praktycznie sparaliżowana.

Wirus w pandemii świńskiej grypy był zmutowany i także w eboli obawiają się mutacji, czyli że nie będzie przenosiła zarażenia płynami ustrojowymi, a normalnie przez powietrze i dotrze wszędzie tam gdzie jest atmosfera na naszej planecie. Także na Antarktydę.

Bo zrozumieć powagę sytuacji wystarczy przeanalizować słowa prezydenta Baracka Obamy;
Ebola to zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa. Zwiększamy zaangażowanie

Przypuszczam, że USA wyślą nieoficjalnie tam setki tysięcy żołnierzy. Nieoficjalnie, by nie wprowadzać paniki u ich rodzin. Przypuszczam, że większość państw UE także wyśle wiele tysięcy swoich żołnierzy na tereny skażone.

Polskie wojska też tam na 100% będą.

Rozpoczęła się wojna o przetrwanie rodzaju ludzkiego na ziemi.
Czy wygramy?

17-09-2014 11:26 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Wiele placówek służby zdrowia zostało zamkniętych. "Strach sprawia, że pacjenci się nie zgłaszają, a personel medyczny ucieka" - głosi oświadczenie. W niektórych regionach Liberii, w tym w Monrowii, opieka medyczna jest praktycznie sparaliżowana.

No dobrze, Liberia, co mam z tym zrobić? To mały biedny kraj gdzieś w Afryce, gdzie po służbie zdrowia i wykształceniu społeczeństwa nie należy się wiele spodziewać.

>Wirus w pandemii świńskiej grypy był zmutowany i także w eboli obawiają się mutacji, czyli że nie będzie przenosiła zarażenia płynami ustrojowymi

Może będzie, może nie.

>a normalnie przez powietrze i dotrze wszędzie tam gdzie jest atmosfera na naszej planecie.

Nie przesadzajmy, wirus to nie transatlantyk.

Także na Antarktydę

Mam nadzieję, że foki i pingwiny robią już zapasy leków

>Bo zrozumieć powagę sytuacji wystarczy przeanalizować słowa prezydenta Baracka Obamy;
> Ebola to zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa. Zwiększamy zaangażowaniePrzypuszczam, że USA wyślą nieoficjalnie tam setki tysięcy żołnierzy. Nieoficjalnie, by nie wprowadzać paniki u ich rodzin.

Skąd takie informacje? Jak można nieoficjalnie wysłać sto tysięcy żołnierzy? To spore wyzwanie logistyczne. Poza tym, czy Obama to teraz ekspert? Pisze Pani o tym co mówi Obama albo jakiś minister obrony kraju który ma mniej żołnierzy niż duże miasto policjantów.

>Przypuszczam, że większość państw UE także wyśle wiele tysięcy swoich żołnierzy na tereny skażone.
>Polskie wojska też tam na 100% będą.

Nic tam nie będzie, a oni nie potrzebują żołnierzy, im są potrzebne szpitale.

> Rozpoczęła się wojna o przetrwanie rodzaju ludzkiego na ziemi.
>Czy wygramy?


Serio? Któraś tam medialna epidemia w ciągu ostatnich kilku lat, a ja mam wierzyć w wojnę o przetrwanie rodzaju ludzkiego?
17-09-2014 11:40 
 Ocena-2 na 2
notoco (6 punktów)
A ja się boję cierpieć.

Czy ten wirus jest uleczalny? Czy tak jak na sepsę (dżumę) się umiera od razu?
17-09-2014 12:19 
 Ocena-1 na 1
alinkatoja (-31 punktów)
Pracują nad szczepionką. Może w przeciągu kilkunastu miesięcy ujrzy światło dzienne. Ponoć jest wstanie zmniejszyć umieralność do około 60-70%.
Co około 9 miesięcy trzeba przyjmować zastrzyk, by przedłużyć życie w cierpieniu, bo pełnego wyleczenia nie ma. Tylko w śladowym procencie choroba niektórych nie atakuje - ale nie wiedzą dlaczego.

Cytat:
Prezydent USA zapowiedział zwiększenie zaangażowania USA w walce z wirusem Ebola. Jednocześnie zaapelował do społeczności międzynarodowej o zdecydowaną walkę z Ebolą, gdyż choroba zagraża nie tylko bezpieczeństwu regionalnemu, ale także globalnemu. - Dziś mamy w Afryce tysiące zarażonych, ale ta liczba może szybko wzrosnąć do dziesiątek tysięcy. Jeśli nie powstrzymamy wirusa, niedługo będziemy mówić o setkach tysięcy chorych, co będzie miało poważne konsekwencje polityczne, ekonomiczne oraz wpłynie na bezpieczeństwo
- powiedział Obama.

Wiadomo, że gospodarka światowa musi się zawalić w najbliższych miesiącach. To czysta ekonomia.

Sieć energetyczna też pewnie siądzie. Więc wykorzystujmy te ostatnie miesiące forumowe.
17-09-2014 12:54 
 Ocena-2 na 2
notoco (6 punktów)
To internetu nie będę niedługo miała? To jak się będę komunikować ze znajomymi?
17-09-2014 16:04 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>To internetu nie będę niedługo miała? To jak się będę komunikować ze znajomymi?

Sygnałami dymnymi
fugazzy (1 punktów)
>To internetu nie będę niedługo miała? To jak się będę komunikować ze znajomymi?

Polecam nie mieć znajomych tak jak ja, a swój własny rozum ....
Czytam.. dedukuję...? kilka dni wyjaśni sytuację..
17-09-2014 12:25 
 Ocena 4 na 4
TyDraniu (6569 punktów)
> Rozpoczęła się wojna o przetrwanie rodzaju ludzkiego na ziemi. Czy wygramy?

Nie panikuj i pamiętaj, by zawsze mieć przy sobie ręcznik.


17-09-2014 12:36 
 Ocena-1 na 1
notoco (6 punktów)
Tak jak w apokalipsie islamiści zapowiadają zamach na Papieża. Czyżby zbliżała się Paruzja?
Selanos (12869 punktów)
>Tak jak w apokalipsie islamiści zapowiadają zamach na Papieża. Czyżby zbliżała się Paruzja?

Pytam z czystej ciekawości: czy alinkatoja i notoco to jedna i ta sama osoba?
17-09-2014 16:19 
 Ocena-1 na 1
notoco (6 punktów)
Skąd taki głupawy pomysł? A że niby nick w tym, stylu. Taka głupia to nie jestem. Boję się. Czytam te serwisy i widzę panikę także w The New York Times.
I jeszcze te inne epidemie. I jeszcze to państwo islamskie. I jeszcze przygotowywany zamach na Papieża. I jeszcze Amerykanie zestrzelili satelitę szpiegowską Rosji.

Bardzo dużo się dzieje jak na ten rok. To może sugerować Paruzję. Czy w Polsce jest dużo wojsk chemicznych, bo my mamy dużo, ale czy Was obronią przed ebolą?
17-09-2014 16:45 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Skąd taki głupawy pomysł?

Chodzi o styl wypowiedzi, temat wypowiedzi, czas powstania konta, fakt wypowiadania się w tym samym temacie, płeć...
notoco (6 punktów)
Ebola to u nas temat number one. Jeszcze jest inna epidemia w Japonii. Rosja to nie zagrożenie. To biedny kraj, który zawsze rozumiał tylko język kija i marchewki.

Więc pytanie. Jak długo pożyjemy. Czy nas nasze wojska obronią. Jadą już do afryki. Ale czy Was obronią, czy moją europejską Ojczyznę ta ebola pochłonie?
14-10-2014 15:20 
 Ocena-1 na 1
alinkatoja (-31 punktów)
http://w ww.spiegel.de/panorama/gesellschaft/ebola-in-den-usa-medien-schueren-panik-a-996977.html

Media na świecie tonują informacje o Epidemii Eboli, nie mówią całej prawdy ani o rozprzestrzenianiu się choroby, ani o sposobach jej roznoszenia. Można odnieść wrażenie, że nawet dziennikarze różnych kanałów jeszcze nie pojęli powagi sytuacji. Tym mniejsze będą szanse na przetrwanie w przyszłości.
Marios8 (114 punktów)

>Na świecie. Ludzie umierają też z powodu zwykłej grypy, to nie są jakoś szczególnie duże albo szokujące liczby.

Na ogół z chorobami jest tak, że zabijają osoby starsze, słabsze, mające niższą odporność - ale nie zawsze...
Po pierwszej wojnie na grypę Hiszpankę zmarło tyle ludzi co w wyniku działań wojennych
( chyba kilkanaście milionów)

okazało się - paradoksalnie - że na chorobę umierały osoby młode i silne (wielu żołnierzy co nie zginęło na wojnie zmarło od choroby - kostucha ich jednak zabrała...)

Im silniej ich organizm się bronił tym mocniej atakowała choroba - tak było z grupą Hiszpanką nie wiem jak jest z Ebolą.
16-10-2014 23:30 
 Ocena 1 na 1
Marios8 (114 punktów)
>> Przypuszcza się, że za miesiąc będzie około 55 000 chorych oficjalnie i dane te są zaniżone.Przypuszczam, że umrze jeszcze trochę ludzi w Afryce, a za kilka miesięcy temat się znudzi i o eboli nikt nie będzie pamiętał.

Zakładając czarny scenariusz - wybuch epidemii.
Są i pewne plusy:
-spadną ceny nieruchomości
-spadnie bezrobocie
(nowe rynki zbytu, konieczność budowy, szpitali, hospicjów, stref kwarantann)
-wzrost higieny osobistej społeczeństwa
-rozwój medycyny

jeśli idzie o mnie to przynajmniej nie umrę na raka.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Czy jest jakaś racjonalna szansa, że na ebolę nie umrze większość Europejczyków w najbliższych 5 latach?


>Wg moich wyliczeń na bazie grupy osób, które przeszły pełny cykl choroby (zakażenie, zdrowienie) umieralność w tym szczepie wynosi około 84,43%. W poniższym filmie jest mowa o nawet 90%.

Epidemie o tak wysokiej śmiertelności i krótkim czasie od inkubacji choroby do postaci pełnoobjawowej zwykle bardzo szybko wygasają, gdyż osoby zarażone umierają zanim zdążą przenieść infekcję na kogokolwiek, poza tym niewielu jest też ozdrowieńców, którzy z niedoleczoną infekcją mogliby również być źródłem choroby. Nie istnieje też nosicielstwo gorączek krwotocznych u człowieka.

>Tej epidemii już się nie da powstrzymać. W czarnym scenariuszu przy tempie wzrostu takim jak jest w Afryce cała ziemia objęta byłaby epidemią za 6 miesięcy.

Bzdura! Walka z epidemiami gorączki krwotocznej jest stosunkowo łatwa, gdyż te choroby są słabo zaraźliwe (nie przenoszą się przez owady, drogą kropelkową czy pokarmową, konieczny jest bezpośredni kontakt z chorym człowiekiem lub zwierzęciem, jego zwłokami czy płynami ustrojowymi). Wystarczy izolacja i przestrzeganie podstawowych zasad higieny, a jest się w pełni bezpiecznym.

>Ale sądzę, że będzie wolniejszy, gdyż w Europie na wyższym poziomie stoi medycyna, higiena, lecznictwo, regularne służby.

W Europie zarówno wschodniej jak i zachodniej rozwój epidemii gorączki krwotocznej Ebola prawdopodobnie jest niemożliwy z uwagi na brak rezerwuaru choroby. Jeśli zostałaby zawleczona i rozpoczęłyby się zachorowania wszyscy podejrzani zostaliby przymusowo zatrzymani w szpitalu zakaźnym i izolowani. Na kontynencie Europejskim nie ma już krajów w których na ulicach wałęsają się stada bezpańskich psów, zwłoki rozkładają się pod płotami, a na ulicach leżą hałdy odpadków. Nie ma też wiary w to, że choroba to kara, sprawa jakichś duchów bogów czy innych bytów nadprzyrodzonych. Nikt nie szturmuje szpitali w celu wykradania pacjentów. Europa to zupełnie inny świat niż Afryka.

> Przypuszcza się, że za miesiąc będzie około 55 000 chorych oficjalnie i dane te są zaniżone. Zachowując to tempo wzrostu za 2 miesiące oficjalnie będzie pół miliona chorych na ebolę, za 3 miesiące 5 milionów, za 4 miesiące 50 milionów, za 5 miesięcy pół miliarda, za 6 miesięcy 5 miliardów.

Za pół roku po tej epidemii nie będzie nawet śladu. Nie ma co siać paniki i histeryzować. gdyby to była dżuma lub czarna ospa to wyrażałbym jakieś obawy, ale gorączka krwotoczna to coś zupełnie innego!

>W Europie są już pierwsze zakażenia.

Nie, w Europie nie ma zakażeń wirusem Ebola. Kilku chorych przetransportowano jedynie do szpitali celem leczenia. Wszystkie przypadki zawleczenia gorączki Ebola okazały się fałszywym alarmem.

>Najpopularniejsze są 3 szczepionki; Kanadyjska, Amerykańska i Japońska.
>Która z nich jest najskuteczniejsza i na ile mogą ograniczyć epidemię?

Na razie to wszystko to tylko sfera badań. Z tego co się orientuję pierwszy prawdopodobnie skuteczny lek opracowali Chińczycy i chcą go testować.

> Epidemiolodzy najbardziej boją się mutacji tego wirusa, czego skutki mogą być znacznie poważniejsze.

Wątpliwe.
notoco (6 punktów)
A co z przypadkiem eboli w Niemczech i Szwecji? Figurują na mapie WHO.
To blisko Waszych granic.

A jeden z klientów w Polsce podejrzany o ebolę uciekł ze szpitala. Co by było jakby w rzeczywistości był chory, zresztą nie wiadomo czy nie jest - uciekł? To by już była u Was epidemia i tyle , a możliwe że już jest.
notoco (6 punktów)

>A jeden z klientów w Polsce podejrzany o ebolę uciekł ze szpitala. Co by było jakby w rzeczywistości był chory, zresztą nie wiadomo czy nie jest - uciekł? To by już była u Was epidemia i tyle , a możliwe że już jest.

www.tvn24.(*)1339667.html?playlist_id=17648

Namierzcie tego klienta co uciekł ze szpitala, albo odmierzajcie już czas do choroby. Że, też nikt u Was nie wpadł na ten pomysł by go szukać - gdzie Wasze służby?
18-09-2014 10:12 
 Ocena-6 na 6
alinkatoja (-31 punktów)
Na bazie danych oficjalnych o ilości zgonów na ebolę, gdzie przyznają się, że dane oficjalne są co najmniej kilkukrotnie zaniżone można wnioskować, że w obszarze największego skupiska epidemii, czyli ok 24 milionów osób, chorych jest co najmniej 8 milionów osób, z czego umarło lub umrze w najbliższym miesiącu co najmniej 7,5 miliona osób.

Przez długi czas (brak korytarzy powietrznych i drogowych i morskich epidemiologicznych) od grudnia 2013 do lipca 2014 wiele tysięcy osób chorych na ebolę rozniosło chorobę na cały świat. A do rozniesienia epidemii jak to miało miejsce w afryce wystarczy tylko jedna osoba, w przypadku afryki małe dwuletnie dziecko.

Wszystkie te kataklizmy i zagrożenia na świecie są identyczne z Objawieniami Katolickimi dotyczącymi przyszłości. Trzeba pamiętać, że zawsze jest nadzieja na życie wieczne w innych wymiarach fizycznych niż ziemskie w materii innej niż E=mc2. KK ma na to wiele 100% dowodów, jak i 100% dowód na istnienie Boga, który jest także reprezentowany medialnie w internecie.

Przypuszczalnie w najbliższych 2 latach umrze na ziemi około 7 miliardów ludzi. Tylko niewielka ilość osób żyjących przypuszczalnie w Stanie Łaski Uświęcającej przetrzymuje wirusa eboli. A zbliżają się kolejne kataklizmy o czym wnikliwi obserwatorzy newsów wiedzą.
18-09-2014 10:43 
 Ocena-2 na 2
alinkatoja (-31 punktów)
Nawracajcie się bo to na ogół długofalowy proces. I warto byście się wyrobili. Potem będziecie mieli problemy natury egzystencjalnej.

Nad źródłem epidemii mamy przewagę około 6-7 miesięcy, pod warunkiem, że wcześniejsi przybysze do Polski z esencjonalnego regionu nie przywieźli nam choroby.

Za 2 lata to już będzie po dwóch falach epidemii o ile będziemy jeszcze wśród żywych na tej planecie.
19-09-2014 00:51 
 Ocena-1 na 1
alinkatoja (-31 punktów)
Do państw objętych siedliskiem ogniska eboli dołączyła oficjalnie Nigeria z ponad 170 000 000 (milionami) ludności państwa o powierzchni około trzy razy większej jak Polska..

Na terenie Afryki Zachodniej powstanie specjalna misja ONZ, która podejmie na miejscu walkę z epidemią. Przypuszczalnie ściągają wojska z 50 państw o największym PKB (Polskie wojska w większej liczebności też pewnie tam będą, część pewnie już jest).
Czyli to pierwszy raz w historii gdzie na taką skalę będą w jednym szeregu szły wojska Indii, Japonii, Chin, Rosji, USA, Włoch, Polski, RPA, Australii, Brazylii, Izraela, Niemiec, Arabii Saudyjskiej itp.

Rozgrywa się wojna o mieszkańców planety ziemia. Podjęto oficjalną decyzję o przymusowej 3 dniowej kwarantannie wszystkich osób w Liberii (ok 6 milionów), czyli nieoficjalnie przypuszczalnie wszystkich około 200 000 000 (milionów ) osób z siedliska epidemii.

Wiele też wskazuje na to, że już jest po mutacji wirusa;

" Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić, w jaki sposób zaraziła się wolontariuszka MSF, skoro, wedle zapewnień organizacji, przestrzegano wszelkich standardowych, bardzo surowych procedur bezpieczeństwa."
MSF - fr. Médecins Sans Frontières - Lekarze bez Granic
19-09-2014 10:52 
 Ocena-1 na 1
alinkatoja (-31 punktów)
Ogłoszono epidemię Dengi w Japonii w ostatnich dniach (przypuszczalnie to Ebola).

Pytanie, czy to jest Denga, czy Ebola (podobne objawy), gdyż Japonia podobnie jak Polska leży bardzo, bardzo, bardzo daleko poza obszarem występowania Dengi roznoszonej przez komary (podobnie jak Malaria). Przypuszczalnie jest to uspokajanie opinii publicznej przy zastosowaniu bardzo ostrych procedur epidemiologicznych dotyczących epidemii Eboli w Japonii. Japończycy mocno jeżdżą po świecie i pewnie szybko dosyć ściągnęli Ebolę do siebie. Oni są na wyspach więc łatwo objąć ich kwarantanną.

Przypuszczalnie także chcą ogrodzić siedlisko epidemii zawierające kraje; Gwinea, Sierra leone, Liberia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ghana, Togo, Benin, Nigeria, Burkina Faso, Senegal, Gambia, Gujana, Bamako.
W ten sposób chcą zapobiec migracji zwierząt przenoszących wirusa. Ciekawe jak zatrzymają roślinożerne nietoperze, które przecież fruwają? Także nie wiadomo, czy i ptaki nie przenoszą tego wirusa.

ONZ wzywa już wszystkie kraje do pomocy i jest totalna panika. Wiele wskazuje na to, że świat przegrywa walkę z epidemią Eboli. Skala rozprzestrzenienia epidemii okazuje się znacznie większa niż przypuszczano wczoraj.

Ebola - panika w Parlamencie UE.

Wybuch epidemii Ebola stanowi globalne zagrożenie dla bezpieczeństwa - stwierdził Parlament Europejski w przyjętej rezolucji. Ubolewa, że społeczność międzynarodowa nie doceniła powagi kryzysu i zwlekała z opracowaniem skoordynowanej strategii.


Wiele wskazuje na to, że przypadki pokonania wirusa Eboli dotyczą tylko i wyłącznie osób, u których była interwencja Boża.

Z wypowiedzi amerykańskiego lekarza, którego organizm pokonał Ebolę przy pomocy amerykańskiego leku;
" ... Bóg ocalił moje życie"


Przypuszczalnie pozostaną tylko osoby z żywą Wiarą w Boga.
Czy pozostanie nas więcej jak 200 milionów osób na ziemi za parę miesięcy?

oto jest pytanie
19-09-2014 21:51 
 Ocena-1 na 1
notoco (6 punktów)
Ale mnie nastraszyłaś. I jeszcze kłamią w Wikipedii. Ilość śmierci na ebolę zmniejszyła im się z upływem czasu. W angielskiej jest ok, a w polskiej jest źle. A może specjalnie tak robią, by pokazać że kazali im kłamać.
25-09-2014 00:58 
 Ocena-1 na 1
notoco (6 punktów)
Panika na całego

"Życie każdego człowieka jest zagrożone"

www.dailyn(*)amid-ebola-fight-h2664972.html

No i totalna dyktatura na zarażonych terenach.
Prezydent Obama widzi Ebole jako zagrożenie numer jeden na świecie. I wiele wskazuje na to, że obejmie terytorium całego świata i umieralność będzie bardzo duża.

Czy ci nasi żołnierze wrócą z afryki, czy spisali ich na straty?
25-09-2014 03:15 
 Ocena-1 na 1
notoco (6 punktów)
Oficjalne prognozy na styczeń to 1,4 miliona osób.

edition.cn(*)ninfected/index.html?hpt=hp_t2
30-09-2014 02:36 
 Ocena-1 na 1
notoco (6 punktów)
www.foxnew(*)ad-ebola-virus-in-west-africa/

Nasze wojska Marines już działają na skażonych terenach. Wiele wskazuje na to, że nie da się już powstrzymać eskalacji wirusa Eboli.

Okres kwarantanny trwa 21 dni. Oficjalnie podaje się, że dane WHO są co najmniej 3-4 krotnie zaniżone.

Operacja ma poślizg 60 - 90 dni. Więc już jest za późno na powstrzymanie epidemii. Są to tylko pozorne ruchy pod publikę.

Nie ma też potwierdzonej klinicznie jakiejkolwiek skutecznej reakcji na szczepionki wg danych oficjalnych.

Jedyna nadzieja w Bogu.
30-09-2014 18:46 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>Jedyna nadzieja w Bogu.
Myślę, że ten stanie na wysokości zadania/spisze się na przysłowiową piątkę!


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
01-10-2014 00:21 
 Ocena-4 na 4
alinkatoja (-31 punktów)
W jednym z Sakramentów Świętych człowiek dostaje m. in. Charyzmat Uzdrawiania. Więc Ci co mają żywą Wiarę w Boga mogą użyć tego Charyzmatu i nie być pokonani przez wirusa Ebolę, jak to było przypuszczalnie w przypadkach osób, które przeżyły epidemię Eboli.

W przypadkach osób bez Wiary w Boga nie ma żadnych racjonalnych przesłanek ku temu, by ktokolwiek mógł z tych osób przeżyć epidemię.

A przekonamy się o tym maksymalnie w najbliższych 24 miesiącach. Będziemy już wtedy po dwóch falach epidemii Eboli.
01-10-2014 21:39 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
> W jednym z Sakramentów Świętych człowiek dostaje m. in. Charyzmat Uzdrawiania. >
Tę moc dostaje nie w sakramentach tylko na akademiach medycznych.

> Więc Ci co mają żywą Wiarę w Boga mogą użyć tego Charyzmatu i nie być pokonani przez wirusa Ebolę, jak to było przypuszczalnie w przypadkach osób, które przeżyły epidemię Eboli. >
Epidemię eboli to przeżyli ci, którzy dostali lek ZMapp i to wymyślony nie przez Boga bynajmniej:
www.wprost(*)zyk-zarazony-ebola-wyzdrowial/

> W przypadkach osób bez Wiary w Boga nie ma żadnych racjonalnych przesłanek ku temu, by ktokolwiek mógł z tych osób przeżyć epidemię.
Przeciwnie. Właśnie istnieją racjonalne przesłanki, żeby osoby bez wiary w Boga przeżyły epidemię:
1) nie chodzą do kościoła, gdzie stoją noga w nogę i brzuch w pośladki obok siebie (ebola roznosi się przez bliski kontakt), nie jedzą ciała boga podawanego dłonią księdza (bliski kontakt)
2) a muzułmanie? Jak oni te głowy pochylają i blisko czego?

> A przekonamy się o tym maksymalnie w najbliższych 24 miesiącach. Będziemy już wtedy po dwóch falach epidemii Eboli. >

Co to będzie!? Ino w Bogu nadzieja! I w Maryji
>
02-10-2014 10:26 
 Ocena-3 na 3
alinkatoja (-31 punktów)
> Tę moc dostaje nie w sakramentach tylko na akademiach medycznych.>
Czym innym są Sakramenty Święte i otrzymana na bazie Ich pula Charyzmatów od Boga, a czym innym wiedza oparta na specjalizacji medycznej i badaniach klinicznych.

Na bazie wiedzy medycznej wiemy, że nie ma żadnych racjonalnych przesłanek wskazujących, że medycyna pomaga na Ebolę. Dwa wyleczone przypadki w USA na Ebolę wskazywały jako czynnik sprawczy w Uleczeniu - Boga. (patrz posty wyżej - masz jeden z cytatów). Jednym jest Misjonarz, a drugim lekarz, który wyraźnie stwierdził, że Bóg go uratował.


Czas szybko leci i frekwencję będziemy liczyli na tym forum jak chcesz w międzyczasie także.
Stare polskie przysłowie mówi;
"Jak trwoga to do Boga" - i zapewniam Cię, że wielu z Was mu ulegnie.

Tak na marginesie konanie na Ebolę nie zalicza się do przyjemności. Także patrzenie jak inni konają. I trudno w tym czasie wytrzymać bez Modlitwy. Także wielki stres narastający będzie jak Ebola będzie zbliżała się do naszego miasta, wsi. Różne myśli już się piętrzą w głowie, a to dopiero preludium.
02-10-2014 11:19 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
>> Tę moc dostaje nie w sakramentach tylko na akademiach medycznych. >
> Czym innym są Sakramenty Święte i otrzymana na bazie Ich pula Charyzmatów od Boga, a czym innym wiedza oparta na specjalizacji medycznej i badaniach klinicznych. >

No jasne, że czymś zupełnie innym.
Najpierw ludzie dysponowali wyłącznie pulą Charyzmatów od Boga. Skuteczność tej "broni" stosowana przeciwko chorobom przejawiała się w tym, że choroba wygasała dopiero wtedy gdy na danym terenie wymarło tak dużo ludzi, że nie miała na kogo się przenosić.
Z reguły pozostawała garstka, która z jakichś względów była na chorobę odporna. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Po prostu nie ma choroby skutecznej w 100 %. To znane przypadki, gdy gruźlica kosiła wszystkich członków rodziny a jakiś jeden jej członek pozostawał zdrowy. Zapewne Bóg w swej dobroci dawał mu charyzmat, żeby miał kto zapewnić reszcie rodziny chrześcijański pochówek.
Obecnie są ludzie, którzy pomimo starań - nie mogą zachorować na aids. Bóg dał im ten charyzmat, żeby mogli do woli prowadzić rozwiązłe życie.
Potem Charyzmaty zastąpiono produktami osiągnięć nauki - i masowe pomory skończyły się.

> Na bazie wiedzy medycznej wiemy, że nie ma żadnych racjonalnych przesłanek wskazujących, że medycyna pomaga na Ebolę. >
Przez całe wieki nic nie pomagało na ospę, dżumę.. i co z tego?
> Dwa wyleczone przypadki w USA na Ebolę wskazywały jako czynnik sprawczy w Uleczeniu - Boga. (patrz posty wyżej - masz jeden z cytatów). Jednym jest Misjonarz, a drugim lekarz, który wyraźnie stwierdził, że Bóg go uratował. >
Wczoraj byłem na spacerze. Wyraźnie stwierdzam, że Bóg sprawił iż nie wpadłem pod tramwaj.
> Czas szybko leci i frekwencję będziemy liczyli na tym forum jak chcesz w międzyczasie także. >
>Stare polskie przysłowie mówi;
> "Jak trwoga to do Boga" - i zapewniam Cię, że wielu z Was mu ulegnie. >
Nawet jeśli miałoby tak być - liczba śmiertelnych przypadków wśród czytelników frondy nie będzie różnić się od tych tutaj. Niezależnie od trwogi.

> Tak na marginesie konanie na Ebolę nie zalicza się do przyjemności. Także patrzenie jak inni konają. I trudno w tym czasie wytrzymać bez Modlitwy. >

Pewnie tak. Tylko ze modlitwa pomoże w takim samym stopniu jak jej brak. Czyli jak umarłemu kadzidło.
02-10-2014 11:26 
 Ocena 2 na 2
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)

Ty się w ogóle zastanawiasz co piszesz? Czy to ci jakoś tak wylatuje z pomiędzy synaps? Taka z Ciebie Kasandra jako z koziej życi waltornia
02-10-2014 12:13 
 Ocena-4 na 4
alinkatoja (-31 punktów)
Ciekawe jak się będziesz zachowywał za parę miesięcy jak będziesz wszędzie chodził w jednolitym kombinezonie z goglami na twarzy i nawet w sypialni będziesz miał dylemat, czy go zdjąć.
A w środku lata przy ponad 32 stopniach dylemat znacznie bardziej wzrośnie.

Wiele wskazuje, że Ebola jest już po mutacji (Ebola u wolontariuszki "Lekarze bez Granic") i przenosi się jak zwykła grypa.

Wtedy zaczną się wewnętrzne rozmowy z własnym Sumieniem. Czy to już koniec, czy może jest szansa na życie po śmierci w ciele z innej materii niż Einsteinowa?

I pytania będą się piętrzyć wszak Katolicy mają niepodważalny 100% dowód na Istnienie Boga dostępny także w internecie i do tej pory nieobalony.
Mają też masę Cudów Bożych potwierdzonych przez naukę.

02-10-2014 13:43 
 Ocena 3 na 3
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawe jak się będziesz zachowywał za parę miesięcy jak będziesz wszędzie chodził w jednolitym kombinezonie z goglami na twarzy i nawet w sypialni będziesz miał dylemat, czy go zdjąć.
>A w środku lata przy ponad 32 stopniach dylemat znacznie bardziej wzrośnie.
>Wiele wskazuje, że Ebola jest już po mutacji (Ebola u wolontariuszki "Lekarze bez Granic") i przenosi się jak zwykła grypa.
> Wtedy zaczną się wewnętrzne rozmowy z własnym Sumieniem. Czy to już koniec, czy może jest szansa na życie po śmierci w ciele z innej materii niż Einsteinowa?
>I pytania będą się piętrzyć wszak Katolicy mają niepodważalny 100% dowód na Istnienie Boga dostępny także w internecie i do tej pory nieobalony.
>Mają też masę Cudów Bożych potwierdzonych przez naukę.


to nie o to chodzi. Jeżeli epidemia bedzie miała miejsce to bez wzgledu na to kto w co wierzy czy nie wierzy. A ty grzmisz tu z wierchu jaka to będzie nauczka dla nie wierzących i jaka to "przewage" maja wierzący. Albo p*****lisz trzy po trzy albo prowokujesz. Jest jeszcze trzecia opcja ale styknie tych inwektyw.
02-10-2014 21:45 
 Ocena-1 na 1
mitek agusi (-17 punktów)
(zablokowany)
Tam w Ameryce to ebola już jest. Na interi podawali, ni przyjeżdżaj do Polski bo nas racjonalistów zarazisz. U nas kalunie duże to się nie boję ,ale we Warszawie będą sie bać. Tam w Ameryce boją się dzieci podawać do szkoły. te fakty mówiły.
03-10-2014 10:18 
 Ocena-1 na 1
mitek agusi (-17 punktów)
(zablokowany)
>Tam w Ameryce to ebola już jest. Na interi podawali, ni przyjeżdżaj do Polski bo nas racjonalistów zarazisz. U nas kalunie duże to się nie boję ,ale we Warszawie będą sie bać. Tam w Ameryce boją się dzieci podawać do szkoły. te fakty mówiły.
Ten zarażony Amerykański przesiadał się w Belgi. i podaja że miał kontakt z 400 osobami podczas lotu. Czy w Belgi nie wypuszczają pasażerów bo podają że zarażony jest od 15 września?
niestadny (2492 punktów)

Co za szatany obsiadły fR...
Podawali, że w ciągu czterdziestu ostatnich lat wszystkie epidemie eboli zostały skutecznie zlikwidowane. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej?
Czuję grubszą kasę w tle. Ech, te prymitywne metody. Nie lepiej popracować nad skuteczniejszymi zamiast się ośmieszać?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
05-10-2014 19:05 
 Ocena-2 na 2
mitek agusi (-17 punktów)
(zablokowany)
Ja to rozumuje racjonalistycznie.
Jest za duźo ludzi na ziemi i one dlatego te samoloty tam z afrykom trzymajo, by ta ebola zmniejszyła ilość ludzi na ziemi. A sami se ucieknom na te stacje kosmiczną. A jak ludzie wymrą to se wrucą.
niestadny (2492 punktów)

>Jest za duźo ludzi na ziemi[...]
Gdzie tam za dużo. Kolejna bajeczka. Ziemia może wykarmić wielokrotnie więcej a miejsca jest dość. Wyjedź za miasto.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
08-10-2014 06:07 
 Ocena-1 na 1
alinkatoja (-31 punktów)
Ebola już jest w Europie. Pierwsze osoba chora na Ebolę nie opuszczająca Europy.

W Hiszpanii wirusem ebola zaraziła się (mająca kontakt z dwoma misjonarzami, którzy przybyli z Afryki) pielęgniarka, która się nimi opiekowała. Do zakażenia doszło w szpitalu, który był ośrodkiem referencyjnym, czyli jest przygotowany na leczenie najbardziej zakaźnych chorób. Pielęgniarka miała na sobie kombinezon ochronny, rękawiczki, gogle, maskę.

Możliwości są trzy;
a. Ebola jest już po mutacji i przenosi się tak jak grypa
b. nastąpił błąd ludzki i pielęgniarka zaraziła się przez niedopełnienie procedur
c. pielęgniarka zaraziła się poza szpitalem od innej osoby

Na dodatek pielęgniarka wyjechała sobie na urlop i wiele osób w Hiszpanii mogła zarazić, a te osoby inne - piramida.

Przypuszczam, że Francja i Hiszpania będzie w stanie epidemiologicznym Liberii (czyli już nie do zahamowania Eboli) za ok 6 - 7 miesięcy. Gdyby przestrzegano procedur i ograniczono transport morski i lądowy i powietrzny z innymi kontynentami (co jest mało realne) to okres dojrzewania epidemii wydłużyłby się tam do ok 18 miesięcy.

Natomiast w Polsce ten okres będzie analogicznie ok dwa razy dłuższy. Czyli mamy czasu ok 12-14 miesięcy, a przy restrykcyjnym podejściu służb 36 miesięcy (3 lata). Ale restrykcje są mało realne bo epidemie światowe o podobnej sile są trzech różnych chorób zakaźnych (nie licząc starszych) i władze różnych państw są tu zorientowane.

Jedną z nich jest najgroźniejsza epidemia i jest ona dopiero przed nami. Znacznie ostrzejsza niż Ebola (ale należąca do tej grupy) kończąca się zapaleniem jąder u mężczyzn.


Media (TV) zaczynają przygotowywać i oswajać Polaków z epidemią Eboli w Polsce.

Trzeba pamiętać, że życie się nie kończy wraz z śmiercią w naszej galaktyce i ma ciąg dalszy w innych wymiarach w ciele materialnym. I osoby Zbawione są nieśmiertelne w nowym ciele.
W internecie jest dostępny 100% dowód na istnienie Boga Trójjedynego. Do tej pory nie jest obalony i jest nie do obalenia.
wsx666 (1067 punktów)

> W internecie jest dostępny 100% dowód na istnienie Boga Trójjedynego. Do tej pory nie jest obalony i jest nie do obalenia

To ty masz chyba w innym internacie mieszkasz u mnie tego nie ma.
12-10-2014 02:19 
 Ocena-4 na 4
alinkatoja (-31 punktów)
Wg oficjalnych danych (co najmniej kilkukrotnie zaniżonych) przyrost chorych na Ebolę podwaja się co 2, 3 tygodnie, czyli po rachunkach wynosi po 12 miesiącach około 70 miliardów 400 milionów ludzi.

http://ww w.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/epidemia-wirusa-ebola-hiszpania-wielka,209,0,1636561.html

Takie są nagie fakty i to te znacznie zaniżone.

"Najnowsze dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) są tragiczne: od początku epidemii wirusem zaraziło się prawie 8,4 tys. osób, zmarła prawie połowa. Liczba przypadków eboli podwaja się co dwa, trzy tygodnie - powiedział dziś wysłannik ONZ. "

Czyli mamy około 10 miesięcy do końca pierwszej fali epidemi Eboli wg oficjalnych danych.


I na ziemi pozostaje garstka - około 15% populacji plus około jednego promila elity pływającej na akwenach.

Potem będą następne fale Eboli i dwie kolejne epidemie równolegle; Tongi i choroby Maraburskiej z Ugandy. Mam cichą nadzieję, że Tonga nie wyjdzie poza Japonię.

A dowód 100% na Istnienie Boga warto, by przedstawił jakiś Misjonarz w dziale Religie, dla tych co poszukują Boga. Bo jak ktoś nie poszukuje to po co ma to czytać.
jan23 (3 punktów)
UE przyspiesza. Na czwartek zapowiedziane jest zebranie w Brukseli ministrów zdrowia w sprawie koordynacji działań w związku z epidemią Eboli. Czyli chyba chcą nas obronić.
Frank Holman (5897 punktów)
Ikonografika zawarta choćby na tej stronie wiadomosci(*)4,wiadomosc.html?ticaid=1139f0 wyraźnie pokazuje, że poziom bzdur wypowiadanych w tym wątku w tym przez jego autora dawno przekroczyła zakres po jakim ten wątek winien wylądować bezpowrotnie na samym dnie kosza.
14-10-2014 17:05 
 Ocena-1 na 1
alinkatoja (-31 punktów)
Zacytuj, co jest bzdurą.

Czy lepiej schować głowę w piasek i obudzić się w czasie, gdy już żadnego ratunku nie będzie?
Przecież miesiąc temu na świecie była niemalże cisza w tym temacie. Panika zaczęła się, gdy wirus zawitał do Europy i USA.

O szybkości rozprzestrzeniania się wirusa Eboli wypowiadał się przedstawiciel ONZ bazując na danych WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) i daje nam przy tym tempie rozprzestrzeniania się epidemii Eboli 10 miesięcy życia dla większości populacji ludzkiej na planecie ziemia (czyli do sierpnia 2015 r.).

Czy spotkanie ministrów zdrowia państw UE w sprawie epidemii Eboli (pojutrze w czwartek 16 października 2014 roku w Brukseli) uważasz za kaczkę dziennikarską?
A jeżeli nie to jak sobie wyobrażasz znacznie silniejszy jakościowo alarm dla członków UE?
julio555 (6 punktów)
Za WHO, gdyby teraz kraje na świecie mocno zajęły się zwalczaniem epidemii Eboli u źródła w Afryce to jesteśmy wstanie ją jeszcze pokonać w przeciągu 6 - 9 miesięcy. Ale potrzebna jest do tego znaczna mobilizacja sił.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365