Jak doskonale wiadomo, wszelkie ludzkie systemy - społeczne, polityczne, gospodarcze - oparte są na wyzysku i przemocy, co z perspektywy wyższych kast (osobniki alfa, beta) jest konieczne do zapewnienia ich względnej stabilności. U ludzi wymaga to ze strony osobników alfa i beta (czasem w asyście i z podszeptu sigm) stosowania różnych rytuałów ofiarniczych, które będą uświęcały tradycyjną hierarchię, a osobnikom delta, gamma i omega będą przypominały, jakie jest ich miejsce w tej hierarchii, co im wolno czynić, a nawet myśleć, aby w rytuale ofiarniczym nie została im wyznaczona mało przyjemna rola ofiary. Wygląda więc na to, że takie nowoczesne rytuały ofiarnicze, jak rozstrzeliwanie demonstrantów, mordowanie opozycjonistów, więzienie i tortury powinniśmy zaakceptować jako naturalny element krajobrazu. Sorry, tak zachowuje się ludzka małpa! Czy w związku z tym w ogóle warto współczuć ofiarom? A może same są sobie winne, przedwcześnie występując przed szereg bez pozwolenia? wiadomosci(*)zobacz-niezwykle-zdjecia/8t348 |