 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-12-2008 22:21 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Ersatz-antykomuniści.
9 na 11 |
Antykomunizm, jak wszystko na tym świecie, jest sprawą względną, czyli musi mieć określony punkt odniesienia. Między antykomunizmem jako skutkiem i punktem odniesienia jako przyczyną, z natury rzeczy należy oczekiwać równie naturalnego stopnia eskalacji. Przykładowo, więzień archipelagu Gułag winien być antykomunistą nieporównanie bardziej, niżeli syty i nie bity przez całe życie polski studenciak, rocznik 70 - 80. Mam na myśli prawdziwy głód i prawdziwe bicie, czego chyba nie trzeba wyjaśniać bliżej. Generalnie, nikt nie powinien być większym antykomunistą, aniżeli zwykły Rosjanin, choćby i nie więziony, lecz uprawniony do takich pretensji wobec komunizmu, o jakich nie śniło się nigdy polskiemu studenciakowi.
Ale życie pełne jest niespodzianek. Okazuje się bowiem, że syty i nie bity Polak znacznie przewyższa Rosjanina w nienawiści do komunizmu, wyrywa się nawet, by Rosjanina antykomunizmu uczyć.
Trochę na tym świecie przeżyłem. Pamiętam antykomunizm lat może nie 40-tych, ale 50-tych, następnie z czasów Gomułki i Gierka. Z czasów Jaruzelskiego też. Ale takiego antykomunizmu, jaki począł się rodzić w tak zwanej wolnej Polsce, nigdy nie umiałem sobie wyobrazić. To jest tak, jak gdyby ten martwy komunizm wcale martwym nie był, jak gdyby dusił nas coraz więcej i więcej, wymagając od nas rosnącego antykomunistycznego wysiłku.
Polski studenciak, a wraz z nim byle ćwierćinteligent, aż dygocze antykomunistyczną pasją. I nie ma bladego pojęcia, czym ona jest - czego on tak zajadle nienawidzi.
Antykomunizm może być zwykłym światopoglądem. Może być skazą na umyśle, możliwą do wyleczenia pod warunkiem okazania dobrej woli. Może być skazą niemożliwą do wyleczenia, noszącą dziwaczne cechy "paranoi z dobrej woli". Może być też znacznie groźniejszą chorobą, o jakiej nie chcę tu wspominać.
Na forum mamy do czynienia z dwiema odmianami: z antykomunizmem jako światopoglądem (avitu, belvedere, Osnowa, Alicja Duda, lotrek, Władek Lichacz, wielu innych). Mamy też do czynienia ze wspomnianymi skazami - które odmawiają dobrej woli wobec wysiłków leczenia, lub ją okazują wobec paranoicznego rozwoju. Czy trzeba coś z tym zrobić? Niekoniecznie. Rozsądek i światopogląd potrzebują jednak sparring-partnera.
Nie byłoby na kim ćwiczyć, gdyby nie Adamiak, Satyr, dokowski...
A teraz poważniej. Pół wieku ruskiej okupacji w Polsce? Pół Polski ukradzione? Odpowiadam: To bardzo, bardzo niska cena!
Poniżej podaję tylko 4 odnośniki do obszernej literatury przedmiotu, jakim był przedstawiony w Norymberdze "Generalplan Ost. Zawierał dokładne, z nazwiskami wykonawców, oddziałami wojska, policji i SS, rozpisanie czynności zmierzających do całkowitej likwidacji narodu polskiego. Nie tylko zresztą. Na ziemiach polskich, przybałtyckich, na Białorusi i Ukrainie, miało pozostać około 20 mln niewolników, pozbawionych podstawowej edukacji, żywionych na minimach racji, celowo niszczonych pracą. W pierwszym etapie, zamierzonym na połowę 1953 roku - Polacy jako naród mieli przestać istnieć.
W razie potrzeby - służę szczegółami. Nie zapomniałem i nie zapomnę.
I powtarzam: wobec powyższego, cena rosyjskiej okupacji okazuje się niska, skoro podczas jej trwania z niespełna 20 mln zrobiło się nas prawie 40, skoro mieliśmy prawo do własnej państwowości, choćby najbardziej iluzorycznej, skoro za polską mowę nikt nie strzelał do nas, skoro...
Ale mój ojciec już w roku 1949 rzucił legitymację partyjną (tak, przyszedł ze wschodu, był szefem wydziału politycznego I Armii), sam komunista - wychował mnie na antykomunistę, ale nie chorego paranoika, wychował mnie na człowieka, który potrafi oddać każdemu, co mu się należy. Wychował mnie tak, że to nie moje poglądy zmieniają prawdę, to prawda zmienia moje poglądy. Adamiaka i dokowskiego oceniam według wypowiedzi, a nie ich wypowiedzi według tego, kto je wypowiedział. No i - nie przykrawam historii do tego, co mi się w niej podoba... . ------------------------------------------------------------- 1. Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Stenogramy Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, t.VIII, XIV, XV, procesy nr VIII i nr IX. 2. Gentzen "Ostforscher - Ostforschung", Berlin 1962. 3. Piotrowski S. "Sprawy polskie w Norymberdze", Warszawa 1970. 4. Tessin G. "Verbande und Truppen der deutschen Wehrmacht und Waffen-SS im Zweiten Weltkrieg" Frankfurt a/Main 1965. .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | Szybko, nim cię na kawałki rozerwą: na puszczy ci wołać przyszło.
Głupi mówi, co wie, mądry wie, co mówi
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Nie zapomniałem i nie zapomnę.
Przeszłość nie powinna mimo wszystko zniekształcać obrazu aktualnej faktyczności. Co takie wyznanie miałoby znaczyć w sensie polityki wobec Niemców?
>cena rosyjskiej okupacji okazuje się niska...
To statystyka. Historia, która interesuje ludzi, to ich osobiste losy w historii: wielu straciło wszystko, wielu - prawie wszystko. Inni zaś (i ich dzieci) - zrobili na tym dobry interes.
|
|
2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Adamiaka i dokowskiego oceniam według wypowiedzi, a nie ich wypowiedzi według tego, kto je wypowiedział.
To się implikuje i taka stratyfikacja jest bezprzedmiotowa. Niepotrzebnie zadajesz sobie trud.
Natomiast twoje twierdzenie: "z antykomunizmem jako światopoglądem ( avitu, belvedere, Osnowa, Alicja Duda, lotrek , Władek Lichacz , wielu innych)" implikuje bardzo śmiałą tezę, że obecnie mamy komunizm. To chyba też zbyteczny trud.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> To się implikuje i taka stratyfikacja jest bezprzedmiotowa. Niepotrzebnie zadajesz sobie trud. Wybacz, ale nie pojmuję, co znaczy implikacja z zaimkiem zwrotnym. Chyba w ogóle nie pojmuję w tym kontekście słowa "implikacja", tym bardziej "stratyfikacja". Znaczenie napisanego przeze mnie zdania jest proste i przedmiotowe: oceniam wypowiedzi według meritum.
> Natomiast twoje twierdzenie: "z antykomunizmem jako światopoglądem..." (...) implikuje bardzo śmiałą tezę, że obecnie mamy komunizm. To chyba też zbyteczny trud. Też nie bardzo rozumiem. Jeśli piszę, że ktoś ma światopogląd antykomunistyczny, nie musi to oznaczać, by go otaczał komunizm. Co ma jedno do drugiego? Ja jestem też antymonarchistą, ale JKM nie jest dla mnie majestatem. .
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Też nie bardzo rozumiem. Jeśli piszę, że ktoś ma światopogląd antykomunistyczny, nie musi to oznaczać, by go otaczał komunizm .>
Śmigielski... zacznij może czytać własne teksty, albo pamiętać swoje poglądy:
>Generalnie, nikt nie powinien być większym antykomunistą, aniżeli zwykły Rosjanin, choćby i nie więziony, lecz uprawniony do takich pretensji wobec komunizmu, o jakich nie śniło się nigdy polskiemu studenciakowi.>...
...przecie tyś to napisał powyżej.
Jeśli będziesz zmieniał zdanie z postu na post, to zacznij pisać w bazgrołach. Albo pisz do admina o utworzenie działu "racjonalni inaczej".
|
|
| |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Śmigielski... zacznij może czytać własne teksty
No i widzisz Adamiak, szydło z worka wyszło. Nie biegałeś po barykadach, tylko siedziałeś w szkole i rozumiesz słowo pisane.
|
|
|  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Wybacz, ale nie pojmuję >Też nie bardzo rozumiem
Trudno, musisz pozostać z tym problemem. Zastanawiam się tylko jak sobie radzi literat ze zdaniami złożonymi (i relacjami pomiędzy nimi) nie wykraczającymi poza poziom logiki formalnej.
|
|
| |  | 2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Trudno, musisz pozostać z tym problemem. Skoro tak musi być... Wiem już od dawna, że nie wszystko w życiu muszę pojąć.
> Zastanawiam się tylko jak sobie radzi literat ze zdaniami złożonymi (i relacjami pomiędzy nimi) nie wykraczającymi poza poziom logiki formalnej. Powoli dociera do mnie, dlaczego jeszcze nie dostałem Nobla... .
|
|
| | |  | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Powoli dociera do mnie...
A ja choć głowię się od wczoraj, nadal nie wiem dlaczego przypisałeś mi antykomunistyczny światopogląd. Poinformuj mnie, proszę, co cię do tego uprawniło.
Bo widzisz Zbysławie Śmigielski jedyne, co mi się w komunizmie nie podobało, to bycie we wspólnocie z Niemcami. Zawężając zasługi komunistów do "branży" bliskiej tobie, czyli sztuki, zawsze będę komunistom wdzięczna, że za ich rządów sfilmowano ogromną część literatury polskiej i że w telewizji nadawano spektakle teatralne, dzięki którym społeczeństwo zapoznało się z klasyką. To komunistom "opłacało" się drukować w ogromnych nakładach literaturę polską. Takim ludziom jak ja, obecnie pozostało poszukiwanie książek w antykwariatach, bo w księgarniach poza lekturami i wąskim zakresem klasyki, nic więcej nie znajdziesz, bo teraz mamy demokrację i wolny rynek: drukuje się badziewie, bo jest zapotrzebowanie na badziewie, a jest zapotrzebowanie (i to rosnące) na badziewie odkąd przestała istnieć Polska Rzeczpospolita Ludowa. A dla mnie PRL to PRL.
Co do samego komunizmu, to jestem za tym, aby z Konstytucji zniknął zapis zakazujący jego propagowanie. P.S. Odkąd usłyszałam, że Związek Radziecki przestał istnieć, nie jestem już tym samym człowiekiem. A teraz przyszło mi czytać, że ja mam antykomunistyczny światopogląd.
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Lubię żarty. Uwielbiam po prostu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> Bo widzisz Zbysławie Śmigielski jedyne, co mi się w komunizmie nie podobało, to bycie we wspólnocie z Niemcami.No to faktycznie dużo Ci się nie podobało w komunizmie. > Zawężając zasługi komunistów do "branży" bliskiej tobie, czyli sztuki, zawsze będę komunistom wdzięczna, że za ich rządów sfilmowano ogromną część literatury polskiej i że w telewizji nadawano spektakle teatralne. dzięki którym społeczeństwo zapoznało się z klasyką.Ty jesteś komunistką. Na siłę ukulturalniać naród  . To komunistom "opłacało" się drukować w ogromnych nakładach literaturę polską. Takim ludziom jak ja, obecnie pozostało poszukiwanie książek w antykwariatach, bo w księgarniach poza lekturami i wąskim zakresem klasyki, nic więcej nie znajdziesz, bo teraz mamy demokrację i wolny rynek: drukuje się badziewie, bo jest zapotrzebowanie na badziewie, a jest zapotrzebowanie (i to rosnące) na badziewie odkąd przestała istnieć Polska Rzeczpospolita Ludowa. A dla mnie PRL to PRL. No bo drukowali nie za swoje pieniądze. Jak tak Ci źle , zarób kasę i drukuj co sobie tylko zechcesz. Nikt Ci nie broni drukować. Chcesz żeby za moje pieniądze drukować Ci książeczki ? > Co do samego komunizmu, to jestem za tym, aby z Konstytucji zniknął zapis zakazujący jego propagowanie.Urlop w Korei Południowej wyleczy Cię z Twojego postulatu. > P.S. Odkąd usłyszałam, że Związek Radziecki przestał istnieć, nie jestem już tym samym człowiekiem. A teraz przyszło mi czytać, że ja mam antykomunistyczny światopogląd.Rany Julek jeśli Twoje człowieczeństwo uzależnione jest od istnienia lub też nie jakiś państw to czeka Cię jeszcze wiele przemian duchowych.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >> Co do samego komunizmu, to jestem za tym, aby z Konstytucji zniknął zapis zakazujący jego propagowanie. >Urlop w Korei Południowej wyleczy Cię z Twojego postulatu.
A dlaczego w Korei Południowej? Komunizm jest w Północnej. Wyście kanik jako stary karateka musieli za dużo ciosów na głowę przyjąć, skoro wam się państwa mylą.
|
|
| | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Faktycznie źle napisałem ale się domyśliłaś, więc nie widzę problemu. Ale Ty oczywiście masz pożywkę , no cóż każdy ma taką pożywkę na jaką go stać  . Ale ok poprawie zaraz mój błąd  . Co jednak nie zmienia faktu, że po urlopie w kraju który miałem na myśli postulat Twój wyda Ci się mało zasadny.
|
|
2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | > A teraz poważniej. Pół wieku ruskiej okupacji w Polsce? Pół Polski ukradzione? Odpowiadam: >To bardzo, bardzo niska cena! Cena? Za co ta cena? Z tego co wiem, to sowieci zaczęli się u nas gościć jak już Polsce nic nie groziło (poza sowietami oczywiście).
> Poniżej podaję tylko 4 odnośniki do obszernej literatury przedmiotu, jakim był przedstawiony >w Norymberdze "Generalplan Ost. Zawierał dokładne, z nazwiskami wykonawców, oddziałami wojska, policji i SS, rozpisanie >czynności zmierzających do całkowitej likwidacji narodu polskiego. Nie tylko zresztą. Na ziemiach >polskich, przybałtyckich, na Białorusi i Ukrainie, miało pozostać około 20 mln niewolników, >pozbawionych podstawowej edukacji, żywionych na minimach racji, celowo niszczonych pracą. W >pierwszym etapie, zamierzonym na połowę 1953 roku - Polacy jako naród mieli przestać istnieć. Jak przyjdzie do mnie kiedyś kumpel pożalić się, że obili mu gębę i zabrali telefon, to mu powiem, żeby się zamknął, no bo możliwe, że za rogiem czekała szajka brutalnych morderców, mógł więc wpaść o wiele gorzej!
A skoro już się odnosimy już się odnosimy do nazizmu, to analogiczny do antykomunizmu "antynazizm" nie występuje z prostego powodu - sprawa nazizmu została rozliczona. Niestety, sprawa komunizmu nie. Chodzi o to, że nie została dochowana elementarna sprawiedliwość: o ile zbrodniarzy nazistowskich sądzono nie wedle ustaw III Rzeczy, tylko wedle praw naturalnych człowieka, tak komunistów sądzi się za to, że łamali prawo PRL, które już samo w sobie łamało prawa człowieka! Na samym początku III RP Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie stwierdzające, że ustawy i rozporządzenia wydane w PRL były obowiązujące, mimo, że łamały prawa człowieka. Po wojnie analogiczne prawodawstwo nazistowskich Niemiec ich odpowiednik naszego TS uznał za "ustawowe bezprawie" i sądził decyzje władz wedle prawa natury, wyeksponowanego w konwencjach międzynarodowych. To jest właśnie powód popularności antykomunizmu: ludzie winni łamania praw człowieka nie ponieśli i nie ponoszą odpowiedzialności za swoje działania, a wszystko dzięki "sprawnej" akcji orzeczniczej TS. Dla mnie i dla wielu ludzi jest to skandal, o którym warto mówić, bo raczej nie ma co liczyć, że taki akurat przypadek opisze np. "Gazeta Wyborcza". Wszystko zostało dogadane przy Okrągłym Stole, komuniści wykorzystali swoją przewagę nad Solidarnością (jeszcze w czerwcu'89, zaraz po wyborach, Jaruzelski rozważał wprowadzenie kolejnego stanu wojennego - opisuje to i cytuje stenogramy w "Reglamentowanej rewolucji" dr hab. A. Dudek) powołano fajowych sędziów do TS - i po sprawie. To jest właśnie powód ciągle wysokiego poziomu antykomunizmu.
Bajdurzenie o jakiejś "paranoi" odbieram jako stwierdzenie obraźliwe. Ciekaw jestem, czy takimi samymi paranoikami byliby dla Pana ludzie, którzy protestowaliby przeciw sądzeniu nazistów wedle wydanych przez nich samych aktów prawnych, a nie wedle konwencji międzynarodowych, jeśliby do tego doszło.
Pozdrawiam
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Z tego co wiem, to sowieci zaczęli się u nas gościć jak już Polsce nic nie groziło (poza sowietami oczywiście). Tu właśnie jest coś, co do ciebie nie dociera. Niemiecka okupacja kosztowała nas od trzech do czterech tysięcy zamordowanych dziennie. Niech będzie, że sowietom ta norma wystarczała na rok. W dodatku była im potrzebna tylko przez pierwsze 2- 3 lata. Już to samo decyduje o tym, że zamiana okupacji była dla nas bardzo, bardzo korzystna. Dlatego twierdzę, że nawet Kasztanka liczyła lepiej...
>Jak przyjdzie do mnie kiedyś kumpel pożalić się, że obili mu gębę i zabrali telefon, to mu powiem, żeby się zamknął, no bo możliwe, że za rogiem czekała szajka brutalnych morderców, mógł więc wpaść o wiele gorzej! Efektowne, ale bez pojęcia. Nie odróżniasz spraw wyimaginowanych od realnych. "Generalplan Ost" nie czekał za rogiem, był wprowadzany w życie z przerażającą konsekwencją. Brak ci wiedzy wobec tych problemów, co gorsza, nie chcesz jej uzupełnić.
>A skoro już się odnosimy do nazizmu, to analogiczny do antykomunizmu "antynazizm" nie występuje z prostego powodu - sprawa nazizmu została rozliczona. Zapoznaj się z listą zbrodniarzy nazistowskich, którzy nigdy nie stanęli przed żadnymi sądami. Według oceny Instytutu Wiesenthala, zaledwie nikły procent zbrodniarzy z tej listy został naprawdę rozliczony - i to niekoniecznie tych najważniejszych.
> ... nie została dochowana elementarna sprawiedliwość: o ile zbrodniarzy nazistowskich sądzono nie wedle ustaw III Rzeczy, tylko wedle praw naturalnych człowieka... Tu też nieco szwankuje ci wiedza. Podstawę do sądzenia zbrodni nazistowskich oparto generalnie o zasady prawa anglosaskiego, konkretnie zaś o następujące akty prawne: 1. Deklaracja St. James`s Palace z 13 stycznia 1942 r. 2. Uchwały Konferencji Poczdamskiej. 3. Umowę Londyńską z 8 sierpnia 1945 r. 4. Ustawa nr.10 Sojuszniczej Rady Kontroli z 20 grudnia 1945 r. 5. Rozporządzenie nr 7 Zarządu Wojskowego Strefy Okupacyjnej z 18 października 1946 roku w sprawie organizacji i przebiegu procesów sądowych.
>... tak komunistów sądzi się za to, że łamali prawo PRL, które już samo w sobie łamało prawa człowieka! Zdradzasz się i tutaj z nieznajomością prawa PRL, ale mniejsza z tym, bo masz tu rację, choć z kompletnie innych powodów. Nie będę się jednak wgłębiał w te prawne kruczki, które doprowadziły do rzeczywiście kuriozalnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Zgadzam się, że wielu przestępców politycznych z okresu PRL pozostaje bezkarnych - przestępców tak w świetle prawa PRL, jak i każdego innego.
> Po wojnie analogiczne prawodawstwo nazistowskich Niemiec ich odpowiednik naszego TS uznał za "ustawowe bezprawie" i sądził decyzje władz wedle prawa natury, wyeksponowanego w konwencjach międzynarodowych. Orzeczenie Najwyższego Sądu Federalnego z roku bodaj 1955, wymuszone przez liczne akcje międzynarodowe. Nie powołuje się jednak na "prawa natury", gdyż te rozumie jedynie Kościół katolicki w swój osobliwy sposób.
>Bajdurzenie o jakiejś "paranoi" odbieram jako stwierdzenie obraźliwe. Cóż, winienem polecić odrobinę zastanowienia. Sam, gdy uważam coś za obraźliwe, rozważam zawsze, czy dałem ku temu powód.
Pozdrawiam i ja. .
|
|
|  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | >Już to samo decyduje o tym, że zamiana okupacji była dla nas bardzo, bardzo korzystna. Dlatego twierdzę, że nawet Kasztanka liczyła lepiej... To, że jedna okupacja byłaby gorsza nie znaczy, że można usprawiedliwić lżejszą. Była mniej szkodliwa, ale była ustawiczną krzywdą.
> Zapoznaj się z listą zbrodniarzy nazistowskich, którzy nigdy nie stanęli przed żadnymi sądami. Według oceny Instytutu Wiesenthala, zaledwie nikły procent zbrodniarzy z tej listy został naprawdę rozliczony - i to niekoniecznie tych najważniejszych. Ale ja nie mówię, że wszyscy zostali postawienia przed sądami! Twierdzę, że nikt nie robi z nich ludzi poczciwych, i mimo, że część uciekła sprawiedliwości, to i tak nikt nie wątpi o ich winie. Moralnie zostali osądzeni. Natomiast komunistów nie tylko nie postawi się przed sądem, ale nawet się o tym nie myśli!
>> ... nie została dochowana elementarna sprawiedliwość: o ile zbrodniarzy nazistowskich sądzono nie wedle ustaw III Rzeczy, tylko wedle praw naturalnych człowieka... > Tu też nieco szwankuje ci wiedza. Podstawę do sądzenia zbrodni nazistowskich oparto generalnie o zasady prawa anglosaskiego, konkretnie zaś o następujące akty prawne: > 1. Deklaracja St. James`s Palace z 13 stycznia 1942 r. > 2. Uchwały Konferencji Poczdamskiej. > 3. Umowę Londyńską z 8 sierpnia 1945 r. > 4. Ustawa nr.10 Sojuszniczej Rady Kontroli z 20 grudnia 1945 r. > 5. Rozporządzenie nr 7 Zarządu Wojskowego Strefy Okupacyjnej z 18 października 1946 roku w sprawie organizacji i przebiegu procesów sądowych.
Raczej Pan się tu myli, i to grubo. Pan wie, jakim prawem zastosowano anglosaskie "common law" wobec obywateli niemieckich? Właśnie dlatego, że uznano, iż to właśnie prawo opowiada w adekwatny sposób na potrzeby procesu i eksplikuje prawa naturalne, przysługujące każdej istocie ludzkiej. Wedle doktryny pozytywizmu prawnego nie byłoby przecież możliwości sądzenia obywateli niemieckich podług zasad ustaw, których Niemcy nie ratyfikowały!
> Orzeczenie Najwyższego Sądu Federalnego z roku bodaj 1955, wymuszone przez liczne akcje międzynarodowe. Nie powołuje się jednak na "prawa natury", gdyż te rozumie jedynie Kościół katolicki w swój osobliwy sposób. Doktryna praw naturalnych co prawda pochodzi od św. Tomasza, ale jest uprawiana przez laickich prawników i filozofów prawa. Mówiąc, że prawa naturalne to działka Kościoła zdradza Pan tylko to, że nie ma Pan pojęcia o czym pisze. Wszelkie konwencje międzynarodowe uzasadniane są przez prawników i filozofów prawa właśnie założeniami doktryny praw naturalnych. Przecież jeśli człowiek ma prawa tylko dlatego, że ktoś stworzył odpowiednią ustawę, to znaczy, że człowiek, którego owa ustawa nie obejmuje nie ma żadnych praw z niej wypływających! Zbrodniarzy i ludobójców można postawić pod sąd właśnie dzięki temu, że uznaje się, że człowiek z natury posiada pewne uprawnienia, niezależnie od tego, czy ktoś je ujął w ustawie czy nie! Twierdzenie, że prawa naturalne to wymysł KRK jest zwykłą głupotą, bo laicką doktrynę praw człowieka stworzył już Grocjusz. Nikt nie ma prawa Pana torturować nie dlatego, że tak jest zapisane w ustawie, lecz na odwrót: tak jest zapisane w ustawie, gdyż nikt nie ma prawa tego robić. Polecam "Wstęp do prawoznawstwa" L. Morawskiego i "Prawo Konstytucyjne RP" P.Sarneckiego. To są podręczniki z I-go roku prawa - niezbyt ciekawe, ale uchronią przed produkcją farmazonów.
To co powyżej to sprawy poboczne. Co do najważniejszego to przyznał Pan sam - Trybunał Konstytucyjny wypuścił orzeczniczego bubla, i proszę się nie dziwić, że wielu ludzi jest oburzonych takim stanem rzeczy.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Ufff...
>To, że jedna okupacja byłaby gorsza nie znaczy, że można usprawiedliwić lżejszą. Była mniej szkodliwa, ale była ustawiczną krzywdą. Znaj proporcje, mocium panie... Sugerujesz, że z powodu "mniejszej szkodliwości" jestem zwolennikiem tej "drugiej okupacji". Cóż, skrajności są w polskich dyskusjach normą, stanowi też normę przypisywanie skrajności drugiej stronie. Jest to częsty powód wzajemnego niezrozumienia.
>Ale ja nie mówię, że wszyscy zostali postawienia przed sądami! (...)Moralnie zostali osądzeni. Przez kogo, u licha? Przez humanitarystów z gębami wypchanymi stekiem pobożnych życzeń i debilnych frazesów? Przez autorów niemieckich podręczników historii? Przez coraz bardziej popierane ruchy neonazistów? A w szerszym kontekście: przez faryzeuszowskie deklaracje "praw człowieka", pozwalające na wielomilionowe rzezie w Afryce i Azji? Nie, Satyrze, to tylko my, Polacy liczymy niby konie w cyrku. Lecz, póki co, nie wszyscy.
>Natomiast komunistów nie tylko nie postawi się przed sądem, ale nawet się o tym nie myśli! Jak by to powiedzieć... Niby masz rację, ale - na razie - za samo bycie nikogo postawić przed sądem nie można. Ani za bycie komunistą, ani faszystą, ani rasistą, ani nawet za to, że jest się antydemokratą i antyhumanistą, jak ja...
>Raczej Pan się tu myli, i to grubo.(...) Wedle doktryny pozytywizmu prawnego nie byłoby przecież możliwości sądzenia obywateli niemieckich podług zasad ustaw, których Niemcy nie ratyfikowały! Odsyłam do literatury przedmiotu, jest okropnie pękata. Zdradzę tyle, że nikt się nie zastanawiał nad problemem, czy Niemcy jako państwo ratyfikowały lub nie ratyfikowały czegoś, co przyjęto jako prawo nadrzędne - w dyskusjach owszem, przewijało się określenie "naturalne prawa człowieka", ale nie jako norma legislacyjna. PS. Cóż to jest za licho, "doktryna pozytywizmu prawnego"? Znam ten termin z tak zwanej filozofii prawa, która interesowała mnie na wczesnym etapie rozwoju.
> Polecam "Wstęp do prawoznawstwa" L. Morawskiego i "Prawo Konstytucyjne RP" P.Sarneckiego. To są podręczniki z I-go roku prawa - niezbyt ciekawe, ale uchronią przed produkcją farmazonów. Raczej skłonią do ich nadprodukcji - vide Sejm RP.
> Trybunał Konstytucyjny wypuścił orzeczniczego bubla, i proszę się nie dziwić, że wielu ludzi jest oburzonych takim stanem rzeczy. Osobiście nie jestem zdziwiony ani oburzony. Przywykłem. Początkowo nawet liczyłem: tylko za rządów AWS wypichcono 47 ustaw, unieważnionych następnie przez Trybunał. Potem przestałem liczyć.
Nawiasem, porzuciłem studia prawnicze, uzasadniając to (głupawym, co prawda) bon motem, że nie można być prawnikiem w kraju bezprawia.
Pozdrawiam.
Cholera, Word twierdzi, że nie istnieje takie słowo, "antyhumanista" i wali mi to na czerwono. Dobrze choć, że mi pozwala istnieć... .
|
|
3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Właściwie główne zastrzeżenia wyłuszczył ci Satyr. Mnie zostały już tylko luźne uwagi. > Antykomunizm, jak wszystko na tym świecie, jest sprawą względną [...] Przykładowo, więzień archipelagu Gułag winien być antykomunistą nieporównanie bardziej, niżeli syty i nie bity przez całe życie polski studenciak...>> Generalnie, nikt nie powinien być większym antykomunistą, aniżeli zwykły Rosjanin, choćby i nie więziony, lecz uprawniony do takich pretensji wobec komunizmu, o jakich nie śniło się nigdy polskiemu studenciakowi.>Wg twojej, nie tak śmiałej jak komicznej tezy, największymi antykomunistami powinni być- chyba- Zinowiew i Kamieniew. Stopniując dalej, to ci, co już nie żyją, też zamordowani przez komunistów, jak dwóch wyżej. Za nimi już reszta, po przeliczeniu zamordowanych krewnych, siniaków na dupie i kromek zjedzonego chleba... im mniej siniaków i więcej kromek tym mniejsze prawo do antykomunizmu. No i jak, nie daj boże, ciocia przeżyła. A Australijczyk nie ma prawa w ogóle, bo był za daleko. Ogłaszam cię prekursorem nowego nurtu w racjonalizmie: "racjonalizm środowiskowo-lokalny". Środowiska się domyślam, podaj tylko Nr lokalu. > Polski studenciak, a wraz z nim byle ćwierćinteligent, aż dygocze antykomunistyczną pasją. I nie ma bladego pojęcia, czym ona jest - czego on tak zajadle nienawidzi.>Widocznie ma pojęcie i studenciak, i byle ćwierćinteligent. Studenciak z tego powodu, że może słuchał opowieści rodziców lub dziadków- no i się o tym uczy- a ćwierćinteligent... może dlatego, że nie zmienia poglądów z poniedziałku (komunistycznego) na wtorek (demokratyczny), bo nie potrafi, jak niektórzy "full inteligenci sztandarowi"...ups, chciałem napisać - chorągiewkowi. To, że tobie się coś w główce nie mieści, nie znaczy, że tego nie ma. > Antykomunizm może być zwykłym światopoglądem. Może być skazą na umyśle, możliwą do wyleczenia pod warunkiem okazania dobrej woli. Może być skazą niemożliwą do wyleczenia, noszącą dziwaczne cechy "paranoi z dobrej woli". Może być też znacznie groźniejszą chorobą, o jakiej nie chcę tu wspominać.>Ale ja wspomnę: umknął ci antykomunizm wtorkowy, tuż po zjedzeniu poniedziałkowej legitymacji partyjnej. To jest mój "ulubiony" > Na forum mamy do czynienia z dwiema odmianami: z antykomunizmem jako światopoglądem ( avitu, belvedere, Osnowa, Alicja Duda, lotrek, Władek Lichacz , wielu innych). [...]Nie byłoby na kim ćwiczyć, gdyby nie Adamiak, Satyr, dokowski ...> Uważam, że rozgrywka personalna mało ma wspólnego z intelektualną... brak ci argumentów?- to serwuj inwektywy, jesteś w tym dobry. Albo cytacik se walnij, możesz swój  > A teraz poważniej. Pół wieku ruskiej okupacji w Polsce? Pół Polski ukradzione? Odpowiadam: To bardzo, bardzo niska cena! >Jasne... przecie drugiej połowy nie zdążyli. No, i mogli zabić. > I powtarzam: wobec powyższego, cena rosyjskiej okupacji okazuje się niska, skoro podczas jej trwania z niespełna 20 mln zrobiło się nas prawie 40...>No tak, tym argumentem mnie powaliłeś...przecie mieliśmy prawo do rozmnażania!!!(Proszę o przepis: jakie warunki trzeba spełnić, żeby poronić taki argumencik?) > Ale mój ojciec już w roku 1949 rzucił legitymację partyjną (tak, przyszedł ze wschodu, był szefem wydziału politycznego I Armii), sam komunista - wychował mnie na antykomunistę...>Po raz kolejny (chyba trzeci) czytam ten, "ojcowski argument" i- niczego nie ujmując tatusiowi- odnoszę wrażenie, iż jedynym dowodem na twój antykomunizm, to rzucona przez ojca legitymacja... Więc ja nie jestem antykomunistą, bo mój ojciec nie miał czym rzucić? O kurrrrna... ja też nie miałem  I została mi żywa ciocia. > ... nie przykrawam historii do tego, co mi się w niej podoba... >Jasne, tylko interpretujesz w sposób zapewniający ci maksimum komfortu psychicznego... jak ja. Ale między nami jest taka różnica- pomijając wszystkie inne- że ja się do tego przyznaję. Bo nie cierpię hipokryzji i jej czołowych przedstawicieli. Z "antykomunistami wtorkowymi" na czele.Że o racjonalistach środowiskowo-lokalnych- przez wrodzoną grzeczność- nie wspomnę.
|
|
9 na 9 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Myślę, że nasze podejście do komunizmu zależy od naszych charakterów i byłoby to pole dla psychologów bardziej niż politologów. Są ludzie, którzy wszelkie swoje błędy i porażki są w stanie wytłumaczyć wpływem otoczenia i na nim skupiają swoją niechęć. A są i tacy co błędy i niewykorzystane szanse widzą w sobie mimo otoczenia. Są ludzie którzy nie lubią innych ludzi za ich wady a są i tacy co lubią ludzi mimo ich wad. Nikt z nas nie miał wpływu na to kiedy i gdzie się urodził. Przyszło nam żyć w takim a nie innym systemie. Nawet bardzo duża grupa ludzi nie miała wpływu na to gdzie położony był nasz kraj. To można porównać to klimatu jaki nas otacza - możemy tylko się dostosować ale wpływu na niego nie mamy. Przyszło mi żyć po wojnie w komunizmie i zmienić tego nie mogłam ani nikt z mojego otoczenia ani nikt z moich rodaków. W każdym systemie można żyć w zgodzie z własnym sumieniem. W moim odczuciu i na podstawie moich obserwacji nawet najbardziej ideowi komuniści nie byli zachwyceni tym ustrojem który mieliśmy, był on dla naszego narodu obcy i nie do oswojenia. Dlatego na plus naszym komunistom trzeba dodać że Polska była najweselszym obozem wśród demoludów. Po 1956r kiedy to po wypadkach poznańskich udało się komunistom polskim oderwać od rosyjskiego ideału państwa i Polska szła trochę inną niż reszta drogą. Nie zlikwidowano kościoła tak jak w Czechosłowacji, nie prowadzono tak bezwzględnej inwigilacji obywateli jak NRD czy Rumuni i Bułgarii. W Polsce mieliśmy większą wolność słowa niż w innych krajach. Nie było też takiego terroru, w stosunku do innych demoludów nie było tyle więźniów politycznych, łatwiej było nam podróżować. Już za czasów Gierka komuniści zdawali sobie sprawę, że łącząca się Euro stanowi dla Polski olbrzymie zagrożenie wciśnięcia głębiej w obóz socjalistyczny. Równocześnie likwidowano analfabetyzm, mało kto teraz zdaje sobie sprawę, że był to duży problem społeczny. Pracując we Wrocławiu w stosunkowo niewielkim zakładzie około 100 osób widziałam na listach płac całkiem dużo krzyżyków, które zastępowały podpisy (skutek pięcioklasowej podstawówki). Drugim oprócz oświaty( tysiąc latki na tysiąclecie, wysoki poziom nauczania na studiach wyższych, duża pomoc dla biednych rodzin by dzieci mogły się kształcić) była słynna elektryfikacja kraju. Dzięki tym działaniom radio a następnie telewizja zaczęły docierać do najdalszych zabudowań. Radio i telewizja były na bardzo wysokim poziomie, szerzyły wiedzę i podnosiły poziom kulturalny obywateli. Indoktrynacja była dyskretna a w porównaniu z obecną to prawie jej nie było. Mądrzy ludzie w zakładach pracy awansowali niezależnie od tego czy należeli do PZPR czy nie a jedynie byli poddawani presji by się do niej zapisać. Oczywiście że było tak nie wszędzie i nie zawsze bo ludzie są różni. Na pewno inaczej wyglądało to na prowincji a inaczej w Warszawie. Czasem gdzieś komuś odbijało ale ci co byli na świeczniku bardziej przestrzegali obowiązującego prawa niż obecni. Więc dlaczego było tak źle skoro było tak dobrze? Niewątpliwie było to centralne zarządzanie gospodarką, sztucznie utrzymywane ceny, brak bezrobocia.... Żyło się biednie i siermiężnie ale człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy bo wszyscy żyli na porównywalnym poziomie. Nie było takiego rozziewu dochodów jak obcnie. A jeżeli o mnie chodzi to byłam pewna, że zawsze sobie poradzę i na jedzenie dla dzieci zarobię a jak będą zdolne to wykształcenie ich będzie w moim zasięgu. Ale przyczyną najważniejszą tego, że nastąpiła zmiana ustroju była jednocząca się Europa. Wszyscy którzy tym się interesowali zdawali sobie sprawę, że prędzej czy później nastąpi krach jeżeli będziemy skazani na życie wewnątrz demoludów. To, że coś musi się zmienić wielu zdawało sobie sprawę tylko nikt nie wiedział jak. Solidarność też nie wiedziała. Porównując czasy obecne z poprzednimi dużo spraw jest gorszych niż wtedy. Jest niewątpliwie większa ingerencja państwa w życie obywateli, zmieniła się ideologia i narzucana jest w bardziej dosadny sposób, nastąpiło rozwarstwienie dochodów (często niczym nie uzasadnionych), doszła niepewność zatrudnienia i możliwości utrzymania rodziny,.... To że możemy głosować na trzy partie nie jest bardzo różne od tego gdy mogliśmy głosować na jedną bo i tak nie mamy żadnego wpływu kto jest w parlamencie.
|
|
 | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >To można porównać to klimatu jaki nas otacza - możemy tylko się dostosować ale wpływu na niego nie mamy.
Głosisz teorie fatalizmu politycznego. Zerknij do historii: ustroje polityczne podlegają zmianie, czasem gwałtownej. Nie zgodzę się z tym, że jedyną opcją polityczną jest konformizm.
>Przyszło mi żyć po wojnie w komunizmie i zmienić tego nie mogłam ani nikt z mojego otoczenia ani nikt z moich rodaków.
To kto doprowadził do zmian? Opatrzność?
>W każdym systemie można żyć w zgodzie z własnym sumieniem.
Jest wiele innych spraw niezależnych od ustroju politycznego i ważniejszych od niego.
>Nie zlikwidowano kościoła...
Niby po co? Przecież jego struktury i doktryna ćwiczyła w uległości. Wyjątki nie należą tu do rzeczy.
>Równocześnie likwidowano analfabetyzm, mało kto teraz zdaje sobie sprawę, że był to duży problem społeczny.
Pewne procesy (technika, oświata, zdrowie) miały naturę ogólnocywilizacyjną i nie należy ich wiązać z takim czy innym ustrojem.
>Indoktrynacja była dyskretna a w porównaniu z obecną to prawie jej nie było.
Nie żartuj.
>Więc dlaczego było tak źle skoro było tak dobrze?
Oceny moralne nie są tu najważniejsze, a może wręcz nie są na miejscu. Ważne jest, że zmiany nabrały charakteru destrukcyjnego dla "minionej formacji".
>To że możemy głosować na trzy partie nie jest bardzo różne od tego gdy mogliśmy głosować na jedną bo i tak nie mamy żadnego wpływu kto jest w parlamencie.
Znowu ten nieuzasadniony fatalizm. Mamy wpływ, chociaż przyznam, że za mały. Zbyt łatwo oddajemy władzę rządom, które po wyborach zajmują się same sobą.
|
|
|  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Głosisz teorie fatalizmu politycznego. Zerknij do historii: ustroje polityczne podlegają zmianie, czasem gwałtownej. Nie zgodzę się z tym, że jedyną opcją polityczną jest konformizm.
Zwróć uwagę że pisałam to ze swojego punktu widzenia. Na to żeby zmienić coś w społeczeństwach trzeba albo siły albo czasu. W tamtych czasach nie było "siły" zdolnej się przeciwstawić narzuconemu porządkowi. Ci co przeżyli wojnę chcieli żyć w spokoju.
>To kto doprowadził do zmian? Opatrzność? Czas. I warunki zewnętrzne. Do zmian musieli dojrzeć wszyscy zarówno kraje zachodnie jak i ZSRR.
>>Nie zlikwidowano kościoła... >Niby po co? Przecież jego struktury i doktryna ćwiczyła w uległości. Wyjątki nie należą tu do rzeczy. Partia poprzez kościół miała wgląd w nastroje społeczeństwa ale równocześnie katolicyzm był na tych ziemiach związany z polskością.
>Pewne procesy (technika, oświata, zdrowie) miały naturę ogólnocywilizacyjną i nie należy ich wiązać z takim czy innym ustrojem. Ale trzeba przyznać , że był to duży skok cywilizacyjny. Nauką objęto bardzo dużą część społeczeństwa i docierano do najbardziej zapadłych wsi.Wszystkie dzieci objęte były obowiązkiem szkolnym. Były internaty dla dzieci, które miały zbyt daleko do szkoły.
>>Indoktrynacja była dyskretna a w porównaniu z obecną to prawie jej nie było. >Nie żartuj. Na pewno bardziej subtelna niż w obecnej TVP. To co obecnie robią w telewizji publicznej dziennikarze odpowiada moim zdaniem propagandzie za wczesnego Gomółki tyle że wtedy telewizji nie było.
>Oceny moralne nie są tu najważniejsze, a może wręcz nie są na miejscu. Ważne jest, że zmiany nabrały charakteru destrukcyjnego dla "minionej formacji". Z tym się zgadzam. Do zmian musieli dojrzeć wszyscy.
>>To że możemy głosować na trzy partie nie jest bardzo różne od tego gdy mogliśmy głosować na jedną bo i tak nie mamy żadnego wpływu kto jest w parlamencie. >Znowu ten nieuzasadniony fatalizm. Mamy wpływ, chociaż przyznam, że za mały. Zbyt łatwo oddajemy władzę rządom, które po wyborach zajmują się same sobą. Tak została skonstruowana ordynacja wyborcza. Nie ma takiej siły by to zmienić. Nie zmienią jej przecież ci co są już w sejmie.
|
|
3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | >Na forum mamy do czynienia z dwiema odmianami: z antykomunizmem jako światopoglądem >(avitu, belvedere, Osnowa, Alicja Duda, lotrek, Władek Lichacz, wielu innych)
Antykomunistą nie jestem, komunistą też nie. Za czasów PRLu oczywiście się protestowało, oburzało na reżim, jakieś ulotki w 1968 rozklejało (dzisiaj się śmieje z tego: jak pięknie nami manipulowali a my naiwniacy pałaliśmy świętym ogniem). Mam poglądy lewicowe, ale nie znaczy to że jestem komunistą, moje poglądy lewicowe wynikają z "wrażliwości społecznej". Tak samo drażni mnie, jak ktoś piszę, że w latach PRLu byliśmy pod okupacją sowiecką . Jest to zwykłe nadużycie, może faktycznie jakaś skaza na psychice i masz rację, to powinno się leczyć. Przecież niemożliwe, by nie wiedzieli jak wyglądało życie w Polsce za okupacji hitlerowskiej, chociażby z literatury, z filmów, czy opowieści ludzi, którzy to pamiętali. Ludzie którzy rzeczywiście coś przeżyli i w tamtych czasach spędzili sporo lat w więzieniu, jak Kuroń, czy Michnik nigdy by czegoś takiego nie powiedzieli. Co mnie szokuję, taki fanatyzm przypomina mi fundamentalistów religijnych....a nie racjonalistów.
Mamy też do >czynienia ze wspomnianymi skazami - które odmawiają dobrej woli wobec wysiłków leczenia, lub ją >okazują wobec paranoicznego rozwoju. Czy trzeba coś z tym zrobić? Niekoniecznie. Rozsądek i >światopogląd potrzebują jednak sparring-partnera. > Nie byłoby na kim ćwiczyć, gdyby nie Adamiak, Satyr, dokowski... A teraz poważniej. Pół wieku ruskiej okupacji w Polsce? Pół Polski ukradzione? Odpowiadam: >To bardzo, bardzo niska cena! Poniżej podaję tylko 4 odnośniki do obszernej literatury przedmiotu, jakim był przedstawiony >w Norymberdze "Generalplan Ost. Zawierał dokładne, z nazwiskami wykonawców, oddziałami wojska, policji i SS, rozpisanie >czynności zmierzających do całkowitej likwidacji narodu polskiego. Nie tylko zresztą. Na ziemiach >polskich, przybałtyckich, na Białorusi i Ukrainie, miało pozostać około 20 mln niewolników, >pozbawionych podstawowej edukacji, żywionych na minimach racji, celowo niszczonych pracą. W >pierwszym etapie, zamierzonym na połowę 1953 roku - Polacy jako naród mieli przestać istnieć. W razie potrzeby - służę szczegółami. Nie zapomniałem i nie zapomnę. > I powtarzam: wobec powyższego, cena rosyjskiej okupacji okazuje się niska, skoro podczas jej >trwania z niespełna 20 mln zrobiło się nas prawie 40, skoro mieliśmy prawo do własnej państwowości, >choćby najbardziej iluzorycznej, skoro za polską mowę nikt nie strzelał do nas, skoro... > Ale mój ojciec już w roku 1949 rzucił legitymację partyjną (tak, przyszedł ze wschodu, był >szefem wydziału politycznego I Armii), sam komunista - wychował mnie na antykomunistę, ale nie >chorego paranoika, wychował mnie na człowieka, który potrafi oddać każdemu, co mu się należy. >Wychował mnie tak, że to nie moje poglądy zmieniają prawdę, to prawda zmienia moje poglądy. >Adamiaka i dokowskiego oceniam według wypowiedzi, a nie ich wypowiedzi według tego, kto je >wypowiedział. No i - nie przykrawam historii do tego, co mi się w niej podoba... >. >------------------------------------------------------------- > 1. Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Stenogramy >Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, t.VIII, XIV, XV, procesy nr VIII i nr IX. > 2. Gentzen "Ostforscher - Ostforschung", Berlin 1962. > 3. Piotrowski S. "Sprawy polskie w Norymberdze", Warszawa 1970. > 4. Tessin G. "Verbande und Truppen der deutschen Wehrmacht und Waffen-SS im Zweiten >Weltkrieg" Frankfurt a/Main 1965. >. >
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | > >Na forum mamy do czynienia z dwiema odmianami: z antykomunizmem jako światopoglądem> >(avitu, belvedere, Osnowa, Alicja Duda, lotrek, Władek Lichacz, wielu innych) Sorry, nie wyciąłem reszty wątku, pewnie z irytacji 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 4 na 4 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Antykomunistą nie jestem, komunistą też nie.
Gdyby była ankieta: Jaki jest najsprawiedliwszy system społeczny na świecie? Zaznaczyłbym komunizm. Z tych co poznałem ten za taki uważam, chyba że już ktoś wymyślił coś lepszego, a jeszcze nie znam. Czy jestem komunistą? Gdyby zrobiono referendum: Czy chcesz, aby wprowadzić komunizm w Polsce? W te pędy bym tam polecił i odhaczył, że NIE. Walnąłbym krzyż co najmniej na pół kartki. Sam socjalizm w polskim wykonaniu w zupełności mi wystarczy. Czy to znaczy, że jestem antykomunistą? Nasze społeczeństwo jest już tak zdemoralizowane tysiącletnią ewangelizacją, że pewnie następny tysiąc będzie potrzebny, aby to odkręcić i dlatego uważam jaki by ustrój u nas nie był to i tak będą problemy.
|
|
1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Komunizm to zaraza, więc trzeba być wrogiem zarazy. Zaraza ta doprowadziła, że jesteśmy najbiedniejszym krajem w UE. Ekonomiści obliczyli, że przy 6% wzroście rocznie za 25 lat dogonimy najbiedniejszą do niedawna w UE Grecję. Więc jest obiektywny powód żeby czuć wrogość do komunizmu. Wszędzie gdzie urzęduje komunizm jest bieda i zacofanie, więc nie ma powodu do opiewania tego systemu.
A studenciaki no cóż, widocznie to mądrzy ludzie i wiedzą, że zarazę trzeba tępić gdzie tylko się da, nawet w kolebce zarazy.
|
|
 | 3 na 5 | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > Zaraza ta doprowadziła, że jesteśmy najbiedniejszym krajem w UE.Wszystko zmienił Gierek. Problem jest we władzach. Zawsze, nieważne czy kraj będzie niezależny, czy zależny od kogoś, można podzielić obszar naszego zainteresowania na dwie części. Pierwszy to władza polityczna i czy się ją lubi. Drugi do gospodarka. Proszę popatrzeć na komunistyczne Chiny! Jeśli chcemy dyskutować w takim wątku jak ten, najpierw powinniśmy przedyskutować czy trzeba to oddzielić. Moim zdaniem trzeba i jeśli dziś ktoś pisze jak Ty, patrz cytat na górze, to wydaje mi się to śmieszne, używając delikatnego języka. Pogadajmy o gospodarce. Mieliśmy czterech zasadniczo przywódców komunistycznych. Bieruta Gomułkę Gierka Jaruzelskiego. Epoka Bieruta to ciemnogród, jednak należy podsumować też skutki wojny. Czy Polacy nie zdają sobie sprawy, jak były straszne?Utraciliśmy większość majątku narodowego. Niemcy prowadzili kolonialną politykę, wycięli na przykład większość lasów. Musiano szybko podjąć decyzję co z tym robić, ponieważ groziła nam katastrofa ekologiczna. Posadzono wtedy sosnę. Jednak dopiero teraz Polska dochodzi powoli do 30% zalesienia. Przemysł praktycznie nie istniał. Domy były w ruinie. I wtedy rezygnujemy pod naciskiem Rosji z planu Marshalla. Błąd. Gomułka. Miałem doskonałą nauczycielkę historii, fajnie gadała i chyba nauczyła mnie myśleć racjonalnie o historii. Powiedziała nam, że Gomułka chodził w prochowcu, jadł czarny chleb i myślał, że wszyscy tak powinni robić. Nic się za jego czasów w Polsce nie działo. Gierek. Mieszkał we Francji. Inaczej widział sprawy. Postanowił wszystko zmienić. Gierek pobudował nowoczesny przemysł. Mógłbym wymieniać tutaj setki, tysiące rzeczy. Drogi, szkoły,przemysł chemiczny. przemysł maszynowy, przemysł lotniczy, budownictwo. Nie do końca za kredyt, choć ekonomistą nie jestem, nie będę się spierał. Gierek otworzył Polskę na świat. Stworzył bazę do WTÓRNEGO ROZKRADANIA, jakim były rządy "postsolidarnosći" na początku lat 90-tych. Ważne jest też zapytanie, czy polskie społeczeństwo nie kradło za bardzo okupanta  Generalnie jeśli zainteresujesz się historia przemysłu w swoim mieście, to się okaże, że 70% zakładów powstało za Gierka!
|
|
|  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Twój wykład wielce interesujący tylko nie mający nic do rzeczy. Wszędzie gdzie panował socjalizm (komunizm) jest bieda i zacofanie. I cały Twój wykład faktów nie zmieni. Chiny to ciekawy przypadek ale chyba nie chcesz powiedzieć, że wesoło tam mają. Owszem rozwój gospodarczy to tam mają ale nie zmienia to faktu, że jest to kraj gdzie większość ludzi żyje w nędzy. To coś jak w Rosji. Pojedziesz do Moskwy możesz odnieść mylne wrażenie, że no kurcze Rosja to piękny kraj. Owszem Moskwa to piękne miasto ale wyjedź 20 km za Moskwę i zobaczysz prawdziwą Rosję i skutki komunizmu. Fakty są faktami. Cała zachodnia Europa się rozwijała po wojnie. Blok wschodni socjalistyczny przypomnę tylko to bieda i zacofanie. Pani w szkole nauczyła Cię patrzeć na historię jakoś tam, szkoda , że nie nauczyła Cię patrzeć na roczniki statystyczne. Pojedź sobie może do Korei Południowej celem innego spojrzenia na historię i komunizm. Myślę, że ta wycieczka nauczy Cię więcej niż jakiekolwiek spojrzenie  .
|
|
| |  | 4 na 4 | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Tak jak Twoja riposta nie ma nic do rzeczy. Nie tłumaczy "rozkradzenia" gospodarki przez komunistów w Polsce, bo nie mieliśmy po wojnie gospodarki. Żeby coś rozkradać, trzeba najpierw coś mieć. Ty jednym susem przeniosłeś się z Polski na cały świat jeszcze bardziej zaciemniając sprawę. Powiedz kanik, nie potrafisz w jednej wypowiedzi skupić się na jakimś konkretnym temacie?
Antykomuniści bełkoczą tak zapamiętale, że jak jakiś młody człowiek ich słucha, może sobie wyobrazić, iż po wojnie Niemcy zostawili wręcz kwitnący kraj. Już widzę tę idyllę. Majowy sad, żyzna ziemia wzbogacona popiołami tych co mieli kamienice. Drzewa pięknie kwitnące, śpiewające ptaszki.
Przychodzą Rosjanie i komuniści i kradną, kradną, tak przez 50 lat.
Wreszcie przyszli nasi. Teraz w Polsce panuje nowy duch. 3 mln Polaków mieszka sobie za granicą (niedorajdy, zdrajcy, nieudacznicy), jednak wszyscy w Polsce mają dzięki temu pracę, emeryci są zadowoleni z emerytur. Wyobraź sobie nie ma w Polsce biedy! Nikt nie kradnie. Idylla.
|
|
| | |  | 2 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | Pewne jest że komunizm w Polsce rozwoju i odbudowy po wojnie nie przyśpieszył. Pewne jest że komunizm jako taki był najbardziej zbrodniczym jak dotąd ustrojem w historii (a wynika to po prostu ze zliczenia ofiar). Pewne jest też, że Polska była jednym z krajów mniej dotkniętych komunizmem - u nas nie było milionów zabitych. A co do nagonki na Jaruzela obecnej - nie jest on bohaterem naszej historii, sam nie darzę go sympatią, ale na Boga robienie z niego drugiego Mao albo Stalina to jednak też z wielu powodów nieporozumienie. Po pierwsze ani im nie dorastał w zbrodniczości do pięt nawet, i w przeciwieństwie do nich nie sposób mu odmówić aktywnej roli w demontowaniu uprzedniego systemu (choć najpewniej nie robił tego z radością i poczucia obowiązku, raczej konieczności, niemniej miast pomagać mógł utrudniać).
|
|
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Komuniści sami się zdemontowali u nas  . Po prostu byli nieudolni (a w szczególności ekipa Wojciecha) doprowadzili kraj do ruiny i nie było już wyjścia jak oddać władzę. Jeżeli tego by nie zrobili to naród sam by ją sobie wziął i skończyliby tak jak skończył ostatni komunistyczny przywódca Rumuni. A że na pomoc od Gorbaczowa też nie mogli liczyć, bo sam miał kłopoty to władzę oddali.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | > Komuniści sami się zdemontowali u nas . Po prostu byli nieudolni (a w szczególności ekipa Wojciecha) doprowadzili kraj do ruiny i nie było już wyjścia jak oddać władzę. Jeżeli tego by nie zrobili to naród sam by ją sobie wziął i skończyliby tak jak skończył ostatni komunistyczny przywódca Rumuni. A że na pomoc od Gorbaczowa też nie mogli liczyć, bo sam miał kłopoty to władzę oddali.hmm, zabawne, nieudolna ekipa a tak udręczyła ten naród w stanie wojennym? O Hitlerze różne rzeczy można mówić ale, że był nieudolnym zbrodniarzem chyba nie. Ale oto w Polsce mamy ludzi których jednocześnie obwinia się o straszne zło i zarazem nieudolność w jego wykonywaniu. Interesujące. Nie oddałby to sami byśmy sobie wzięli? Bo Rosjanie Jaruzelowi by nie pomogli? Pewnie nie. Gdyby chciał spacyfikować to społeczeństwo nie cierpiałby jednak na brak rąk do tej pracy - pomogli by mu synowie Tej Ziemi w mundurach armii polskiej - tak jak kilkanaście lat wcześniej, gdy nie dopuścił do emisji teleranka.
|
|
| | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Chodziło mi o nieudolność w sprawnym zarządzaniu państwem. Po prostu doprowadzili do bankructwa państwo. Ale nieudolni byli również w utrzymaniu władzy, to prawda. Dowodem na to jest to, że ją utracili. W Chinach , Korei, na Kubie skuteczniejsi są w ucisku. Do tej pory nie oddali władzy. Wojtek zniszczył całkowicie gospodarkę i wiedział, że władzę trzeba oddać. Przypominam, że w 1988 roku mieliśmy falę strajków. Po prostu nie radził sobie i władzę oddał, nie miał wyjścia. A Hitler był jak najbardziej udolny  . Zresztą jego naród sam wybrał u nas Wojciecha naród nie wybrał. Hitler pobudował autostrady , Wojciech to zdaje się niczego nie zbudował. Hitler stworzył potęgę, która przez 5 lat tłukła się z całym światem, nas złupił w miesiąc. A my możemy się tylko cieszyć, że ekipa Wojtka to byli nieudacznicy, bo rozmontowali system samodzielnie  no przy pomocy USA, które to narzuciło takie tempo wyścigu zbrojeń, że ruskie zbankrutowali i nie mogli dać Wojtkowi pomocnej dłoni w utrzymaniu władzy.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >A Hitler był jak najbardziej udolny
O tak, udolny był, wymordować tyle ludzi w ciągu kilku lat, ho ho. I wyobraźnię miał: palić ludźmi w piecach. W ogóle fajny chłop. A jaki gospodarny, nic nie marnował, z ludzkich resztek mydło robił. Przynajmniej tak pisała Nałkowska.
>Hitler stworzył potęgę, która przez 5 lat tłukła się z całym światem.
Głośmy więc wielkość Hitlera i jego wielkiego państwa! Krzyczmy za kanikiem: O Hitlerze, dobry przywódco i gospodarzu!
A tak na poważnie: dostajesz minusa za peany na cześć Hitlera. W rzeczywistości dostałbyś kopa w dupę.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Kopa w dupę powiadasz, wprost metoda Hitlera  . A minusa i tego kopa to dostaję za co ? Za fakty ? Czyż Hitler nie pobudował autostrad ? A może nie zrobił z Niemiec potęgi ? A może w miesiąc nie podbił Polski ? Może nie był skuteczny w swoim działaniu ? A może przez 5 lat nie prowadził wojny z całym światem ? A może nie był dobrym przywódcą dla Niemców i gospodarzem ? Może nie opanował kryzysu gospodarczego ? Może nie dał pracy Niemcom ? To są fakty. I ja nie opiewałem w żadnym miejscu tego portalu Hitlera to już Twój wymysł. Zasygnalizowałem jedynie o istnieniu pewnych faktów, a że Ci się one nie podobają na to nie mogę nic poradzić, co najwyżej mogę dupę nadstawić na tego kopniaka ale i z tym możesz mieć problem, bo stary karateka ze mnie  . Także może być ciężko
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >A może przez 5 lat nie prowadził wojny z całym światem ?
Z tego co zauważyłem to na tym forum łatwo dostać minusa za niektóre zwroty, np: wszyscy ludzie, cały świat, itp. Poza tym tamte Niemcy miały też i sprzymierzeńców, bez ich pomocy dużo krócej by to trwało.
>A może nie był dobrym przywódcą dla Niemców i gospodarzem ? Może nie opanował kryzysu gospodarczego ? Może nie dał pracy Niemcom ? To są fakty.
Nie dla wszystkich Niemców, na pewno nie dla Niemców żydowskiego pochodzenia. Widziałem też pomniki postawione dla zamordowanych Niemców "niemieckiego" pochodzenia, przez Niemców oczywiście i to nie tylko w byłym NRD, ale także i RFN.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Kopa w dupę powiadasz, wprost metoda Hitlera . Hitler nie kopał Polaków i Żydów w dupy, tylko wagonami wiózł ich do gazu. Nic zresztą sam nie zrobił. Swoje plany realizował rękami innych. > Czyż Hitler nie pobudował autostrad ? Czymś przyjechał do Polski w '39-tym, to chyba pobudował. > A może nie zrobił z Niemiec potęgi ? A może w miesiąc nie podbił Polski ? Może nie był skuteczny w swoim działaniu ? A może przez 5 lat nie prowadził wojny z całym światem ? A może nie był dobrym przywódcą dla Niemców i gospodarzem ? Może nie opanował kryzysu gospodarczego ? Może nie dał pracy Niemcom ? A może ty jesteś sympatykiem neonazistów, kanik? Jednym tchem wymieniasz zasługi Hitlera i chwalisz go jako przywódcę, który nas w miesiąc podbił. Raban nawet podnosisz za minusa, którego otrzymanie nie powinno cię dziwic.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 6 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Sympatykiem to ja jestem samego siebie. I oczywiście, że podziwiam państwo, które w miesiąc podbiło inne państwo. Jest to wyczyn godzien podziwu. W Polsce podziwia się jak to wódz naczelny przegnał ruskich, nie widzę powodu żeby nie podziwiać Niemiec, które złoiły nam skórę w miesiąc czasu. To są fakty. Podziwiam armię 3 Rzeszy bo była to armia bardzo dobra. Jestem po prostu obiektywny. I gdyby Hitler słuchał swoich generałów to byśmy dzisiaj po niemiecku mówili  ale to już inna historia. A dla piewców komunizmu to tylko przypomnę, że jak Niemcy ruszyli na Rosję to na ziemiach satelitów radzieckich witaną ich przysłowiowym chlebem i solą. To tak jakbyś miała do mnie żal, że opiewam Lenoxa Lewisa, że w 90 sekund zlał Gołotę ino wióry leciały. Tak podziwiam Lenoxa bo był świetnym bokserem, a że Polakowi wpierdzielił nie zmienia to mojego stosunku do niego. I co powiesz mi, że jestem rasistą bo chwalę czarnego ? Po prostu czarny był dobry w tym co robi i tyle. A kop w dupę co to jest metodą Hitlera to przenośnia. Rozumiem , że kobiety mają problemy z abstrakcyjnym myśleniem dlatego Ci wybaczam i okazuję zrozumienie ale chciałaś już mnie kopać bo Ci się coś tam nie spodobało. Metoda Hitlera, nie podoba mi się zawodnik skopać mu dupsko czyt. wywieź do gazu  . Czaisz już bluse'a ?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | > I gdyby Hitler słuchał swoich generałów to byśmy dzisiaj po niemiecku mówili ale to już inna historia.Nie nie mówilibyśmy, bo nie byłoby nas, jako że nasi przodkowie ulecieliby z dymem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Małgorzata (3242 punktów) | > Jestem po prostu obiektywny. I gdyby Hitler słuchał swoich generałów to byśmy dzisiaj po niemiecku mówili ale to już inna historia. Jasne, żeś obiektywny. Polacy mieli zostać kulturowo wykastrowani: nauczanie miało być ograniczone do umiejętności rozpoznawania znaków drogowych, odrobiny znajomości niemieckiego oraz do wiedzy, że Berlin jest stolicą Niemiec. Arytmetykę uznał za zbyteczną dla Polaków. Chciał ich pozbawić opieki medycznej, sprowadzić do najniższego standardu życia; słowem: Polacy jako tania siła robocza i posłuszni niewolnicy. Nie wierzysz? Przeczytaj choćby Pickera Hitler's Tischgesprache im Fuhrerhauptquartier. Może zaczniesz wtedy czaić bluesa. A gdyby uznał ciebie i takich jak ty za nienormalnych, co wtedy? Cytat:Należy powstrzymać nienormalnych przed płodzeniem nienormalnego potomstwa. (...) Jeżeli będzie to konieczne, nieuleczalnie chorzy będą bezlitośnie segregowani - barbarzyński środek dla tego, względem którego zostanie zastosowany, jednak błogosławieństwo dla jego rodaków i przyszłych pokoleń.
(Hitler, Mein Kampf) No i masz szczęście, żeś nie jest Żydem: Cytat:Precz z nimi ze wszystkich zawodów, niech się wynoszą do getta; odgrodzić ich gdzieś, gdzie szczezną, na co zasłużyli, podczas gdy lud niemiecki będzie mógł oglądać ich niczym dzikie zwierzęta (H. Krausnick, Anatomy of the SS State, Nowy Jork 1968) Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Generalnie to nie wiem o co Ci chodzi ?
Wymieniłem kilka faktów co do Hitlera, a Ty mi wyskakujesz z wyciągniętym jednym zdaniem z mojej wypowiedzi i akurat z takim co to z faktem żadnym nie ma nic wspólnego i próbujesz udowadniać tylko nie wiem co ? Co chcesz mi udowadniać, że Hitler nie lubił Polaków ? Przecież żadna moja wypowiedź tego nie dotyczy.
Więc odpowiedz mi na pytania, które to zadałem Ci wcześniej w odpowiedzi na Twoje próby udowadniania nie wiem czego.
Poniżej wklejam jeszcze raz moje pytania w odpowiedzi na Twoją wypowiedź i dodaje nowe w związku z Twoją nowym komentarzem.
Tak słyszałem. Ale czy fakt znajomości przeze mnie tego rozkazu zmienia fakty o których pisałem wcześniej ?
Czy rozkaz spalonej ziemi jest argumentem na to, że Hitler wcześniej nie zrobił tego o czym pisałem ? Czy rozkaz ten sprawił, że fakty o których napisałem nie miały miejsca ?
Nowe pytanie:
Czy plany Hitlera , które opatrzyłaś cytatami zmieniają fakty o których wcześniej napisałem ?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Generalnie to nie wiem o co Ci chodzi ? Wymieniłem kilka faktów co do Hitlera, a Ty mi wyskakujesz z wyciągniętym jednym zdaniem z mojej wypowiedzi i akurat z takim co to z faktem żadnym nie ma nic wspólnego i próbujesz udowadniać tylko nie wiem co ? Co chcesz mi udowadniać, że Hitler nie lubił Polaków ? Przecież żadna moja wypowiedź tego nie dotyczy. Więc odpowiedz mi na pytania, które to zadałem Ci wcześniej w odpowiedzi na Twoje próby udowadniania nie wiem czego. Poniżej wklejam jeszcze raz moje pytania w odpowiedzi na Twoją wypowiedź i dodaje nowe w związku z Twoją nowym komentarzem. Tak słyszałem. Ale czy fakt znajomości przeze mnie tego rozkazu zmienia fakty o których pisałem wcześniej ? Czy rozkaz spalonej ziemi jest argumentem na to, że Hitler wcześniej nie zrobił tego o czym pisałem ? Czy rozkaz ten sprawił, że fakty o których napisałem nie miały miejsca ? Nowe pytanie: Czy plany Hitlera , które opatrzyłaś cytatami zmieniają fakty o których wcześniej napisałem ?
P.S. Co jest niby nie obiektywnego w mojej wypowiedzi :
1. To, że Niemcy podbili Polskę w miesiąc 2. To, że Niemcy mieli bardzo dobrą armię 3. To, że Ukraińcy witali Niemców z radością 4. To, że można podziwiać kraj, który podbił drugi kraj w miesiąc. 5. Może mało obiektywne jest to, że pobudował autostrady 6. Może mało obiektywne jest to, że opanował kryzys gospodarczy
Co jest w tym nie obiektywnego. I co to ma wspólnego z tym o czym Ty piszesz ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Generalnie to nie wiem o co Ci chodzi ? >Wymieniłem kilka faktów co do Hitlera, a Ty mi wyskakujesz z wyciągniętym jednym zdaniem z mojej wypowiedzi i akurat z takim co to z faktem żadnym nie ma nic wspólnego i próbujesz udowadniać tylko nie wiem co? >
Wtrącę się z poparciem dla Ciebie, Kanik.
Mnie chęć do dyskusji odeszła, bo zdałem sobie sprawę, że każdy z dyskutantów w tym wątku prowadzi wewnętrzny dialog, polegający na zadawaniu sobie pytań na podstawie skonfabulowanych domysłów na temat ukrytych znaczeń w tekście "przeciwnika"... i artykułowaniu odpowiedzi na te, swoje pytania .
Lotrek, Małgorzata, Lichacz, belvedere... wszyscy gadają tu sami z sobą, dyskutując ze swoimi, mniej lub bardziej ukrytymi fobiami.
Zauważ, że mało kto odpowiada na Twoje argumenty - każdy odpisuje nie na temat.
Małgorzata odpowiedziała Ci zupełnie z innej beczki. choć- niby- w odpowiedzi. Aż nie chce się wierzyć, że nie zrozumiała Twojego tekstu i kontekstu... pewnie odpowiedziała na swoje myśli.
Celecrin nie odróżnia poczucia zniewolenia (pewnie go nie miał) od biedy. Bo większa ilość kolorowych telewizorów i Huta Katowice Gierka zniosła okupację Sowiecką. Bo pewnie uważa, że słoneczna cela w pierdlu skraca wyrok. Albo go "ulepsza"
Lichacz nie widział jak Ruscy kradli tory kolejowe w Gdyni, więc, wg niego, pewnie Gdynia była kiedyś Pruska.
Lotrek ze Śmigielskim mają argumenty: bo Hitler był gorszy, więc Ruski cacy, bo pozwalali się Polakom rozmnażać.
Szczytem niezrozumienia jest minus od belvedere, ale to mnie, akurat, nie dziwi.
Nie chce się wymieniać reszty konformistów, czy koniunkturalistów.
Bo nie dyskutują z Tobą, tylko ze swoją przeszłością... a każdy miał inną.
Widzę, że jesteś antykomunistą, lecz starasz się zachować obiektywizm, (mnie się to mniej udaje), więc- mimo niedoskonałości Twojej stylistyki- duży plus.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Duży plus Tobie, że wyręczyłeś mnie w postawieniu diagnozy dyskusji niektórych osób ze "mną". Zachowujesz czujność, zwartość i gotowość jak prawdziwy czekista  .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Lichacz nie widział jak Ruscy kradli tory kolejowe w Gdyni, więc, wg niego, pewnie Gdynia była kiedyś Pruska.
Nie nie wiedziałem, ale za to wiedziałem o innych. Sądziłem jednak, że to były przypadki "jednostkowe", a nie tak jak tu i w Niemczech - totalna grabież. Czy zwykły ruski żołnierz miał taką wiedzę z historii jak Ty, że wiedział o tym, że Gdynia przed wojną była polska?
A czy Ty wiesz, że Polacy ograbili i spalili Moskwę o wiele gorzej niż hitlerowcy Warszawę? Tam jeszcze do dzisiaj wiszą tablice, nie pamiętam dokładnie, ale jest to coś takiego: od ognia, głodu, zarazy i Polaków chroń nas panie. I co, do końca świata mamy wypominać im "ich" zbrodnie, a oni nam "nasze"? Przecież to już inny kraj tak samo jak Polska. Tam też są tacy jak Ty, którzy bardzo dokładnie pamiętają i są w stanie wymienić wiele polskich zbrodni dokonanych na narodzie rosyjskim. Zbrodni popełnianych nie przez polskich komunistów tylko katolików, którzy nauczali: kochaj nieprzyjaciół swoich.
>Szczytem niezrozumienia jest minus od belvedere, ale to mnie, akurat, nie dziwi.
Mnie nie dziwi, że postawiła. Po przeczytaniu tego wątku można odnieść wrażenie, że jego idolem jest Hitler. Dopiero następne jego wyjaśnienia to "rozjaśniają". Nikt nie musi się domyślać jego intencji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >A czy Ty wiesz, że Polacy ograbili i spalili Moskwę o wiele gorzej niż hitlerowcy Warszawę
A Ty wiesz, że w Ameryce biją murzynów?
>>Szczytem niezrozumienia jest minus od belvedere, ale to mnie, akurat, nie dziwi. >Mnie nie dziwi, że postawiła. >
Mnie nie dziwi, że Ciebie nie dziwi... bo z twojego pisania wynika, iż w ogóle nie rozumiesz o czym jest wątek. Przeczytaj jeszcze raz, Lichacz, jeśli chcesz, oczywiście.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >A Ty wiesz, że w Ameryce biją murzynów?
To akurat jest mi znane. Tylko nie bardzo rozumiem co ma z tego wynikać. Biją ich, bo to komuniści, czy odwrotnie, to komuniści ich biją?
>Mnie nie dziwi, że Ciebie nie dziwi... bo z twojego pisania wynika, iż w ogóle nie rozumiesz o czym jest wątek.
Nie podziękuję Ci, bo nie poinformowałeś mnie o czym jest ten wątek.
>Przeczytaj jeszcze raz, Lichacz, jeśli chcesz, oczywiście.
Też mogę napisać: Przeczytaj jeszcze raz, Adamiak, jeśli chcesz, oczywiście. To jest o wiele prostsze od informacji o czym jest wątek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Małgorzata (3242 punktów) | >Lotrek, Małgorzata, Lichacz, belvedere... wszyscy gadają tu sami z sobą, dyskutując ze swoimi, mniej lub bardziej ukrytymi fobiami. >Małgorzata odpowiedziała Ci zupełnie z innej beczki. choć- niby- w odpowiedzi. >Aż nie chce się wierzyć, że nie zrozumiała Twojego tekstu i kontekstu... pewnie odpowiedziała na swoje myśli.
Jesteś rewelacyjny; wystarczyło Ci przeczytać moje dwa posty do kanika, aby zdiagnozować u mnie poważne zaburzenie neurotyczne. Według Ciebie bowiem cierpię z powodu różnorodnych, wypaczonych i zniekształconych obaw i lęków. Lęków skojarzonych z poczuciem winy i wstydu. Lęków, które wyparłam i przetworzyłam na strach przed czymś innym. Przed czym? I jakich to według Ciebie nauczyłam się zachowań nieprzystosowawczych? Jaki konflikt i frustrację ukrywam? Jak zracjonalizowałam ten lęk? Ty już znasz odpowiedzi na te pytania; ja jeszcze nie.
Jakiej zatem ukrytej treści dopatrzyłeś się w moich postach do kanika? Wszak tylko jego fakty uzupełniłam o inne fakty, aby nieco kontekst poszerzyć. Masz rację jednak: pisałam nie na temat, bo przecież nie na temat jest pisanie o tym, co by mogło być gdyby nie komunizm.
Swego czasu byłam w Niemczech wraz z grupą swoich studentów. Kolonia - piękne miasto. Z taaaaką historią. Kurtuazyjna wizyta w pewnej niemieckiej instytucji. Pochłonięta rozmową z koleżanką, nie zauważyłam zniknięcia mojej gromadki. Koleżanka zapytała więc tamtejszego urzędnika czy przypadkiem nie widział grupy polskich studentów. Trzeba Ci było widzieć jego minę, gdy z przekąsem zapytał: To w Polsce są studenci?. Faktycznie, komuna zostawiła po sobie w moim kraju rzesze analfabetów zdolnych jedynie do pracy w charakterze świniopasów. Miałam wtedy wielką, ogromną ochotę kopnąć go w jego tłuste dupsko; jedynie dobre komunistyczne wychowanie powstrzymało mnie od tego. Tak, komunistyczne, bo lata mojej wczesnej młodości na ten właśnie okres przypadały. Wybacz, znowu napisałam nie na temat.
Powiadasz, że rozmawiam sama z sobą ujawniając przy okazji jakieś fobie. A może Ty masz rację? Pamiętam, że miałam taki okres w swoim życiu, gdy przez długi, długi czas powracał do mnie pewien sen. Byłam wtedy dzieckiem, ale sen pamiętam do dziś. W tym śnie uciekałam przed hitlerowcami, szukałam schronienia; wchodziłam do najbardziej nieprawdopodobnych miejsc, aby się przed nimi ukryć. Umierałam co noc w tym śnie. Opowieści babci zrobiły swoje, jak widać. Na szczęście, budziłam się tuż przed śmiercią i otwierałam okno, aby spojrzeć na słońce. Jako dziecko nie znałam innego słońca niż to, które miałam w moim kraju, komunistycznym kraju. Wybacz, znowu nie na temat.
Czymże jest ta słowiańska dusza? Jak niewiele potrzeba by ją zranić śmiertelnie. Obrazić. Ilekroć szukam odpowiedzi na to pytanie, sięgam do Jerofiejewa. Moskwa - Pietuszki, czy Noc Walpurgii pozwoliły mi zrozumieć to, czego zrozumieć nie mogłam przez wiele, wiele lat - na zbolałą, słowiańską duszę nie ma lekarstwa, a to które jest nie każdemu smakuje.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Jakiej zatem ukrytej treści dopatrzyłeś się w moich postach do kanika? Wszak tylko jego fakty uzupełniłam o inne fakty, aby nieco kontekst poszerzyć. Masz rację jednak: pisałam nie na temat, bo przecież nie na temat jest pisanie o tym, co by mogło być gdyby nie komunizm.>> ...Wybacz, znowu napisałam nie na temat....>Gdybym był psychoanalitykiem, spytałbym: -czy chcesz o tym porozmawiać? Miłego wieczoru
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | > Gdybym był psychoanalitykiem, spytałbym:> -czy chcesz o tym porozmawiać?  > Miłego wieczoru  Tobie również miłego życzę. 
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Cytat:Celecrin nie odróżnia poczucia zniewolenia (pewnie go nie miał) od biedy. Bo większa ilość kolorowych telewizorów i Huta Katowice Gierka zniosła okupację Sowiecką. Bo pewnie uważa, że słoneczna cela w pierdlu skraca wyrok. Albo go "ulepsza" Nie. Mi chodzi tylko o nie używanie mózgu w krytyce PRL. Nie jestem miłośnikiem PRL, ja staram się stwierdzać jedynie suche fakty. Stwierdzenia typu : "komuniści rozkradli Polskę", nie mają nic wspólnego z uczuciem zniewolenia, to stwierdzenie "gospodarcze". Polska była najbiedniejszym, krajem w Europie, ma coś wspólnego z uczuciem zniewolenia? Poczucie zniewolenia nie upoważnia nikogo do braku myślenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Cześć> Cytat:Celecrin nie odróżnia poczucia zniewolenia (pewnie go nie miał) od biedy. >Bo większa ilość kolorowych telewizorów i Huta Katowice Gierka zniosła okupację Sowiecką. >Bo pewnie uważa, że słoneczna cela w pierdlu skraca wyrok. Albo go "ulepsza" > Nie. Mi chodzi tylko o nie używanie mózgu w krytyce PRL. Nie jestem miłośnikiem PRL, ja staram się stwierdzać jedynie suche fakty. Stwierdzenia typu : "komuniści rozkradli Polskę", nie mają nic wspólnego z uczuciem zniewolenia, to stwierdzenie "gospodarcze".>Uważam, że nie masz racji. Slogan: "komuniści rozkradli Polskę" zawiera wyłącznie treść emocjonalną. Gdybym napisał: komuniści ukradli sto milionów ton węgla i 2000 statków, to byłby argument "gospodarczy"... choć nazwałbym go "argumencikiem, bo ukradli znacznie więcej. > Polska była najbiedniejszym, krajem w Europie, ma coś wspólnego z uczuciem zniewoleniaOwszem, ma. Gdyby nie niewola sowiecka + daniny płacone ZSRR - prawdopodobieństwo bogatszej Polski byłoby duuużo większe. > Poczucie zniewolenia nie upoważnia nikogo do braku myślenia.>Owszem, ale myślenie nie wyklucza emocji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > Slogan: "komuniści rozkradli Polskę" zawiera wyłącznie treść emocjonalną.Zawiera wyłącznie treść emocjonalną i ani odrobiny prawdy. Jeśli słowa coś znaczą. Ja słowo kradzież rozumiem dosłownie, przykro mi. Wielka kradzież miała miejsce w latach 1989-1996  i trwa nadal. 1. Port Północny Jest to stosunkowo nowoczesny, głębokowodny (do 15 m zanurzenia) port w Gdańsku zbudowany w latach 1970 - 1975 razem z Rafinerią Gdańską , z którą jest połączony rurociągiem. Rafineria "Lotos" została niedawno wyceniona przez bank zależny od Włochów na 0 PLN! 2. Gierkówka Popularna nazwa zbudowanej w latach 70 XX wieku drogi szybkiego ruchu łączącej Warszawę z Katowicami. 3. Kontynuacja Gierkówki Wschodnia obwodnica GOP (budowa 1978-1983) droga Katowice - Tychy - Pszczyna - Bielsko-Biała - Skoczów - Cieszyn droga Katowice - Skoczów - Ustroń. wybudowany w 1978-1989 fragment autostrady A1 z Tuszyna do Piotrkowa Trybunalskiego dwujezdniowa droga Tuszyn - Łódź. 4. Inne Gierkówki: Niektórzy jako Gierkówkę określają każdą drogę: modernizowaną w latach 70. XX wieku, o szerokości 11 m (pobocze 2 m + 2 pasy ruchu 3,5 m + pobocze 2 m) (lub szerszą), z obwodnicami wokół większości miast. 5. Licencja na Fiat-y 126 i 125. 6. Energetyka. Kopalnia i elektrownia "Bełchatów", ZE "PAK". 7. Budownictwo. Pobudowanie prawie 3mln mieszkań. (stanowią one jednak jakiś majątek, prawda?) Przykładów jest dziesiątki tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Cześć> >Slogan: "komuniści rozkradli Polskę" zawiera wyłącznie treść emocjonalną.> Zawiera wyłącznie treść emocjonalną i ani odrobiny prawdy. Jeśli słowa coś znaczą.> Ja słowo kradzież rozumiem dosłownie, przykro mi.>Jeśli rozdawanie, przez 45 lat, części dochodu narodowego Polski, wschodniemu kolosowi na glinianych nóżkach tylko po to, by utrzymać wspólny (zbrodniczy) system oraz władzę zdobytą na podstawie sfałszowanych wyborów... nie nazywasz kradzieżą, to rozmawiamy innymi językami. > Wielka kradzież miała miejsce w latach 1989-1996 i trwa nadal.>Owszem, a nie wiesz kto tak kradnie? > 1. Port Północny...> 2. Gierkówka [...] 6. Energetyka.> Kopalnia i elektrownia "Bełchatów", ZE "PAK".> 7. Budownictwo.> Pobudowanie prawie 3mln mieszkań. (stanowią one jednak jakiś majątek, prawda?)> Przykładów jest dziesiątki tysięcy.>Przykładów na co?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Cytat:Jeśli rozdawanie, przez 45 lat, części dochodu narodowego Polski, wschodniemu kolosowi na glinianych nóżkach tylko po to, by utrzymać wspólny (zbrodniczy) system oraz władzę zdobytą na podstawie sfałszowanych wyborów... nie nazywasz kradzieżą, to rozmawiamy innymi językami.
Wiesz jak odbieram Twoją wypowiedź? "Gadaj sobie zdrów, ja i tak mam rację". Bo gdybym miał odbierać to co napisałeś dosłownie, to jest to IDIOTYZM. Czysty bełkot. Chyba, że jesteś gospodarczym laikiem. Bardzo źle, że utrzymywaliśmy ZSRR przez 45 lat. Na szczęście PRL zbankrutowało i ZSRR odcięte od dostaw części naszego majątku narodowego padło szybko potem. Jednym słowem japońskie daniny na rzecz wojenek USA w Iraku (13 mld) czy w Afganistanie to tez kradzież, czy opłacanie amerykańskiej armii w Japonii (2mld rocznie). > Owszem, a nie wiesz kto tak kradnie?A proszę. pl.wikipedia.org/wiki/E.Wedelpl.wikiped(*)82ady_Elektroniczne_Mera-Elwro Cytat:Przykładów na co? Nie chce mi się z Tobą gadać...jak z dzieckiem z przedszkola.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >Nie chce mi się z Tobą gadać...jak z dzieckiem z przedszkola.>
Dodaj: z dzieckiem nie wierzącym w gierkowskie cuda gospodarcze.
Nie masz argumentów dla starszaków?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Ja nie wierzę w cuda, ani w gierkowskie, ani w żadne inne. Podałem kilka przykładów POWSTAWANIA MAJĄTKU NARODOWEGO, a mogę podać kilka przykładów jego zagrabiania. Wiele takich firm pracuje dla emerytów z całego świata, tylko nie dla polskich. Epokę Gierka TRZEBA ocenić negatywnie, ze względu na to jak się zakończyła. Generalnie najlepsza ocena jaką przeczytałem to ta, że Gierek rozbudził apetyty i nie potrafił ich zaspokoić (to prawda, rozbudzono nadmiernie konsumpcję) i wszystko runęło. Jednak dokładnie to samo zrobił Balcerowicz. Przeprowadzono reformę, polegająca na masowym zwolnieniu, tak zwanego ukrytego bezrobocia, milionów ludzi i wysłaniu ich na wcześniejsze emerytury. Przy okazji upadło setki, może tysiące firm. Przeprowadzono reformę, ale jej nie skończono. Zostaliśmy z 10 mln pracujących i 10 mln emerytów i rencistów. Gdyby nie pomoc zagraniczna, wejście do unii i zaciąganie nowych kredytów, Polska runęłaby znów. Ponieważ cykl ponawia się jakoś zawsze co 10 lat około  W unii jesteśmy skazani na sukces, nie wiem dlaczego, ale oni dają nam rocznie miliardy euro...za nic. My je dajemy w 50% rolnikom, a oni je przejadają. Za resztę łatamy jakoś budżet i wszystko się kręci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Cześć> Ja nie wierzę w cuda, ani w gierkowskie, ani w żadne inne. Podałem kilka przykładów POWSTAWANIA MAJĄTKU NARODOWEGO, a mogę podać kilka przykładów jego zagrabiania.>Też parę znam, ale ogólnie  za posta, choć nie na temat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Dodaj: z dzieckiem nie wierzącym w gierkowskie cuda gospodarcze.To są fakty. Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Psyk (14071 punktów) | > Sympatykiem to ja jestem samego siebie. I oczywiście, że podziwiam państwo, które w miesiąc podbiło inne państwo. Jest to wyczyn godzien podziwu. (...) Rozumiem , że kobiety mają problemy z abstrakcyjnym myśleniem dlatego Ci wybaczam i okazuję zrozumienie ale chciałaś już mnie kopać bo Ci się coś tam nie spodobało. Metoda Hitlera, nie podoba mi się zawodnik skopać mu dupsko czyt. wywieź do gazu . Czaisz już bluse'a ?> Przy takich tekstach ani chybi będziemy mieli rychło kolejny wniosek do GSK. Moderatorzy państw i miast - ratujcież nas od tego!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Sympatykiem to ja jestem samego siebie. I oczywiście, że podziwiam państwo, które w miesiąc podbiło inne państwo. Jest to wyczyn godzien podziwu. (...) Rozumiem , że kobiety mają problemy z abstrakcyjnym myśleniem dlatego Ci wybaczam i okazuję zrozumienie ale chciałaś już mnie kopać bo Ci się coś tam nie spodobało. Metoda Hitlera, nie podoba mi się zawodnik skopać mu dupsko czyt. wywieź do gazu . Czaisz już bluse'a ?> >> Przy takich tekstach ani chybi będziemy mieli rychło kolejny wniosek do GSK. Moderatorzy państw i miast - ratujcież nas od tego!Masz na myśli Górnośląską Sieć Komputerową ? A od czego chcesz ratunku, od faktów ?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) |
> >Przy takich tekstach ani chybi będziemy mieli rychło kolejny wniosek do GSK. Moderatorzy państw i miast - ratujcież nas od tego!> Masz na myśli Górnośląską Sieć Komputerową ? A od czego chcesz ratunku, od faktów ?> Mam już wystarczające powody, by woleć od ciebie.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Małgorzata (3242 punktów) | > Za fakty ? Czyż Hitler nie pobudował autostrad ? A może nie zrobił z Niemiec potęgi ? A może w miesiąc nie podbił Polski ? Może nie był skuteczny w swoim działaniu ? A może przez 5 lat nie prowadził wojny z całym światem ? A może nie był dobrym przywódcą dla Niemców i gospodarzem ? Może nie opanował kryzysu gospodarczego ? Może nie dał pracy Niemcom ? To są fakty. A słyszałeś, kanik, o rozkazie "spalonej ziemi" wydanej przez niego Niemcom we wrześniu 1944 roku, który głosił, że zanim wróg zacznie okupować ziemię niemiecką: Cytat:Wszystko, po prostu wszystko ważne dla życia ma zostać zniszczone: rejestry kartek żywnościowych, akta małżeństwa i spisy obywateli, zapisy rachunków bankowych. Dodatkowo należy zniszczyć zapasy żywności, spalić zabudowania gospodarstw rolnych i pozabijać bydło. Nawet te dzieła sztuki, które oszczędziły bomby, mają zostać zniszczone. Pomniki, place, zamki i kościoły, teatry i opery należy zrównać z powierzchnią ziemi (A. Speer, Wspomienia, Warszawa 1990) Coż za nekrofilityczna mania burzenia nawet tego co się samemu pobudowało... Dla swoich. Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Tak słyszałem. Ale czy fakt znajomości przeze mnie tego rozkazu zmienia fakty o których pisałem wcześniej ?
Czy rozkaz spalonej ziemi jest argumentem na to, że Hitler wcześniej nie zrobił tego o czym pisałem ? Czy rozkaz ten sprawił, że fakty o których napisałem nie miały miejsca ?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Jako autor wątku, zmuszony jestem wtrącić się do dyskusji nie na temat. Temat bowiem dotyczy monstrualności antykomunizmu, nie zalet naczelnego faszysty.
Mimo tego, dodam kilka słów o tym, co do tematu wątku nie należy.
Wszystko, co wymieniłeś jako osiągnięcia Hitlera, rzeczywiście nimi było. Szczególnie w latach trzydziestych, kiedy świat otrząsał się po Wielkim Kryzysie. Nawet "osiągnięcia" wynikłe z Blitzkriegu były osiągnięciami. Nie można też nie nazwać sukcesem, że nawet w roku 1944, gdy wrogowie Rzeszy stali u jej wrót, produkcja przemysłowa w Niemczech osiągnęła pułap najwyższy w latach wojennych.
Jednak ty, kanik, również osiągnąłeś w tej mierze pułap najwyższy z możliwych, ale jest to pułap głupoty i naiwności, świadczący o tym, że niczego nie pojmujesz ani z historii, ani ekonomii, o polityce i socjologii nie wspominając nawet.
Osiągnięcia Hitlera były bowiem niezbędne dla jego celów. Ze słabym narodem, ze słabą gospodarką nie mógłby marzyć o tym, do czego dążył. Dążył zaś do monstrualnych zbrodni przeciw całej ludzkości, co także nazwałby osiągnięciem. W tym świetle to, co piszesz, to naiwne brednie kogoś, kogo słusznie nazwałem "studenciakiem", jako że wiele nauki przed tobą.
Ostrzegam, że to mój wątek - i dalsze twoje popisy będę likwidował. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | A likwiduj sobie co chcesz. Możesz również zlikwidować fakty, które potwierdziłeś osobiście. Możesz również postulować o zlikwidowanie w podręcznikach do historii informację o sukcesach Hitlera i napisać w nich, że autostrady wybudowały krasnoludki, bo nieetyczne jest mówienie o tym, że Hitler zbudował autostrady bo miał zbrodniczy cel. Dorosły facet, a zachowujesz się jak dzieciak, nawet nie studenciak. Już tu kilka osób próbowało udowadniać nie wiadomo co. Wpisujesz się w tę politykę. Twierdzisz, że mnie pogięło, bo przedstawiłem osiągnięcia Hitlera, które to zrealizował, bo miał jakiś tam cel. Przecież to nie ma żadnego znaczenia. Osiągnięcia są osiągnięciami, a cel jaki komu przyświecał nie ma tu nic do rzeczy. I w jakim niby świetle to piszę ? Piszę jedynie o faktach jakie miały miejsce. Bredzisz to raczej Ty. Co ma socjologia,ekonomia,historia do tego, że Niemcy podbiły Polskę w miesiąc ? Chcesz sobie zaklinać rzeczywistość to sobie zaklinaj. I co chcesz mi wykład robić jaki Hitler miał cel. Przecież nie o tym pisałem. Pisałem o jego skuteczności i osiągnięciach. I czego mam się niby nauczyć ? Tego, że osiągnięcia Hitlera nie były osiągnięciami bo miał ukryty i zdradziecki cel ? Bredzisz chłopie i nawet nie masz tego świadomości. Piszesz, że ze słabym narodem i gospodarką nie mógłby marzyć o tym do czego dążył, to Ci powiem wielki znawco historii, a raczej jej zaklinaczu, Stalin ani gospodarki nie miał ani silnego narodu i doskonale sobie poradził z osiągnięciem swojego celu. Pół Europy kontrolował, wymordował ze 30 mln własnego narodu (a niektórzy twierdzą, że więcej) i spokojnie sobie dożył do śmierci jako wódz. Wymordował przed wojną najlepszych dowódców, mordował wszystkich jak leci, a cel swój osiągnął. W Korei Południowej bieda aż piszczy, społeczeństwo słabe, gospodarki zero, a komuchy osiągnęły swój cel czyli utrzymanie władzy. Więc przestań bredzić i mnie obrażać bo wychodzi na to, że nauki to raczej Ciebie dużo czeka. I co będziesz kasować wypowiedzi kanika ? Toż to faszyzm w czystej postaci, zamknąć usta przeciwnikowi politycznemu. Fakt, szybko się uczysz  .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Tej wypowiedzi jeszcze ci nie skasuję, stanowi ona świetne corpus delicti tego, co masz w mózgu: groch z kapustą, przekładany śledziami... Gdybyś liznął choć ociupinkę cybernetyki, wiedziałbyś, że można być propagatorem idei nawet wtedy, gdy głosi się coś wręcz przeciwnego. Przyszłość należy do ciebie. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Ostrzegam, że to mój wątek - i dalsze twoje popisy będę likwidował.
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Usunąć i udawać, że nie było. Ale było i będzie jak się nie ma wystarczającej wiedzy, żeby sobie z głupotą poradzić.
Wychodzi na to, że tylko jeden człowiek, którego mieliście niezasłużony zaszczyt tu gościć, mógł sobie poradzić z każdym absurdem i kanikowym również by sobie poradził, gdybyście Go nie usunęli jak faszyści. Był tak wielce łaskaw, że zechciał, na moją prośbę rzucić okiem na ten wątek. Niestety nie zechciał się odnieść do niego merytorycznie, jak powiedział, z powodu obustronnego infantylizmu stron sporu, jedynie na pedagogikę przedszkolną, która go nudzi, ale tylko ona w tym wypadku daje nikłą nadzieję, że ktoś z tu obecnych cokolwiek zrozumie, może się zdobyć i powiedział mi to, co piszę poniżej.
"Można całomiesięczną wypłatę za pracę wydać w sklepie i knajpie w jeden dzień, następny przeżyć z resztek wczorajszego, ale pojutrze trzeba głodować, albo dokonać rabunku. I tak zrobił Hitler. Jego gospodarka, to gospodarka wojenna, która bez wojny nie mogła się zbilansować i od początku zakładała rozwiązania wojenne. Peany na cześć takiej gospodarki, to propagowanie wojny zaborczej, a w wypadku kanika, to propagowanie hitleryzmu z jego wszystkimi konsekwencjami, tak więc, kanik jest świadomym propagatorem hitlerowskiego faszyzmu, albo kretynem, który nie rozumie co mówi. Takie są ulubione przez niego fakty, a fakty są nieubłaganie uparte. Na temat oddzielania polityki od gospodarki przedstawianej przez celecrina, nie chce mi się gadać. Tu nawet pedagogika przedszkolna jest bezradna, a nawet definicje surrealizmu miałyby kłopot, żeby sobie z celecrinem poradzić. On jest poza wszelką klasyfikacją."
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | No ten człowiek tak sobie poradził ze wszystkim absurdami, że go tu nie ma. Zaiste skuteczność jego radzenia sobie z absurdem absurdalnie niewyobrażalna  . I ten Twój guru twierdzi, że ja propaguje hitleryzm ? Chyba go pop... lub jest kretynem, który nie rozumie tego co czyta. Nie będę po raz setny powtarzać tego co napisałem, bo jak to mówią mądrej głowie dość po słowie ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Czarna dupa (70 punktów) (zablokowany) | Pozdrawiam serdecznie
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >ja propaguje hitleryzm ?
Nazywasz gospodarkę wojenną skutecznym działaniem gospodarczym. Skutkiem takiej gospodarki jest wojna zaborcza. W przypadku Niemiec skutkiem było ludobójstwo. Wniosek: nazywasz skutecznymi gospodarczo działania prowadzące do ludobójstwa. Jest to propagowanie faszyzmu. Logika to nauka, jej wnioski nie zależą od twojego nieuctwa. Nie jest też murami Jerycho i trąby jerychońskie jej nie zburzą, choć byś w nie trąbił do utraty tchu. P.S. Jak widzisz radzi sobie i to lepiej od ciebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ty masz tyle wspólnego z logiką co ja z Adolfem Hitlerem. Ale jesteś zabawna, nie powiem  . Czekam na dalsze Twoje "logiczne inaczej przemyślenia"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Ale jesteś zabawna, nie powiem . Nie dorównuję pod tym względem twojemu idealnemu przywódcy. Zabawny, nie powiem. Adolf.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | | L.Grygorowicz (300 punktów) | |
|
| | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Pewne jest że komunizm w Polsce rozwoju i odbudowy po wojnie nie przyśpieszył. Przepraszam, Sylwek, za ostry ton, ale napisane wyżej zdanie może być uznane za dogmat ślepego głupca. Jak każdy dogmat, stanowi obrazę dla rozumu i wszelka z nim dyskusja byłaby poniżającą.
> Pewne jest że komunizm jako taki był najbardziej zbrodniczym jak dotąd ustrojem w historii (a wynika to po prostu ze zliczenia ofiar). Tak, to jest pewne bez wątpienia.
>Pewne jest też, że Polska była jednym z krajów mniej dotkniętych komunizmem - u nas nie było milionów zabitych. Czechosłowacja i Węgry były "bardziej dotknięte", ale i tam nie było milionów zabitych, nie było nawet dziesiątków tysięcy. Miliony były tylko w samej Rosji - więc to Rosja jest najbardziej "uprawnioną" do nienawiści wobec komunizmu. Wbrew temu "uprawnieniu" Rosja jednak nie żywi aż takiej nienawiści, jaka według naszej miary winna "przypadać" na nią. Dlaczego nie? Okazuje się, że Rosja mierzy historię własną miarą. W części, która dotyczy jej samej, ma takie prawo. I broni go konsekwentnie.
>A co do nagonki na Jaruzelskiego... Ogólnie rzecz biorąc, zgadzam się z tobą. .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >>Pewne jest że komunizm w Polsce rozwoju i odbudowy po wojnie nie przyśpieszył. > Przepraszam, Sylwek, za ostry ton, ale napisane wyżej zdanie może być uznane za dogmat ślepego głupca. Jak każdy dogmat, stanowi obrazę dla rozumu i wszelka z nim dyskusja byłaby poniżającą. Nie jestem zbyt dobry z historii więc nawet gdybyś chciał dyskutować to nie miałbyś z kim.
>>Pewne jest też, że Polska była jednym z krajów mniej dotkniętych komunizmem - u nas nie było milionów zabitych. > Miliony były tylko w samej Rosji - więc to Rosja jest najbardziej "uprawnioną" do nienawiści wobec komunizmu. Wbrew temu "uprawnieniu" Rosja jednak nie żywi aż takiej nienawiści, jaka według naszej miary winna "przypadać" na nią. Dlaczego nie? > Okazuje się, że Rosja mierzy historię własną miarą. W części, która dotyczy jej samej, ma takie prawo. I broni go konsekwentnie. No, miliony były tez w Chinach czy Kambodży. Istotne jest co innego - nie o to idzie żeby odczuwać nienawiść, chyba że rozumieć ją jako zapalczywość i płomienność w niechęci do jakiejkolwiek gloryfikacji zbrodniczego systemu - nie widzę nic złego w aktywnym tępieniu wszelkich przejawów działań nawołujących do wprowadzenia takich czy innych totalitarnych usprawnień. Ale kretyństwem jest, że w takim kraju jak Polska gdzie po prawdzie (i jest to obiektywny fakt a nie wizja rzeczywistości wynikająca z ateistyczno-liberalnego skrzywienia) największym problemem są prześladowania mniejszości wszelakich i słaba neutralność światopoglądowa państwa, z walki z dawno zdechłym ustrojem robi się najważniejszą aktywność polityczną i owa walka z widmami pochłania całość energii. Ale zarazem nie zgodzę się co do oceny Rosji - dla mnie jest to przykład gdy (w tym wypadku propagandowa) zbrodniczość ustroju jest w pełni sił i wciąż mami miliony ludzi. Najgorsze jest to że jak się wydaje miłość do komuny zaczyna w Rosji wchodzić we flirt z ksenofobiczno-faszystowskimi postawami. Jednocześnie społeczeństwo zupełnie ignoruje ademokratyczne postępowanie władzy z mediami czy skandaliczną politykę społeczną nic sobie nie robiącą z szalejącej epidemii HIV. Trudno tu mówić o suwerennej i autonomicznej ocenie własnej historii gdy ocena ta jest wręcz oderwana od rzeczywistośći i świadczy o braku jak na razie zdolności rosyjskiego społeczeństwa do wyrwania się z okowów komunistycznej propagandy. A im bardziej eskalować się będą ruchy faszystowskie w tym mniejszym stopniu będą to wewnętrzne sprawy Rosji.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Tym razem pozytywnie oceniam twój wywód, choć muszę zastrzec, iż czynię to generalnie. Do wielu z twoich tez miałbym bowiem spory komentarz, który jednak nie podważałby ich w całości. Ale - nie o szczegóły chodzi. Pozdrawiam. .
|
|
| | |  | 3 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Tak się właśnie składa, że ci komuniści za wschodniej miedzy wracając do domu rozkręcali i zabierali do siebie wszystko co się da, łącznie z fabrykami i z wszystkim co można było zabrać.
Tak się również składa, że znam kilka osób jeszcze żyjących, którzy byli w czasie wojny pod okupacją ziomali za wschodu i ziomali z zachodu. Ziomale ze wschodu ze zwykłego kibla nie potrafili nawet korzystać tak ich komunizm wychował. Mundurów nawet nie posiadali tylko jakieś szmaty przypasane sznurkiem, a jak się nawalili bimbrem to sami do siebie strzelali.
I oczywiście cała Polska po wojnie była zrównana z ziemią i te wszystkie majątki o które dopominają się poprzedni właściciele po prostu nie istniały, a ci właściciele to chcą zwrotu niebytu.
A komuniści nie okradali i nie niszczyli narodu przez 50 lat, po prostu naród sam się niszczył. I budowali wspaniałe drogi, wspaniałe bloki, a na telefon moja ciotka w Łodzi czekała 17 lat. Tak, nie kradli i tak wszystko budowali, że buty, masło, paliwo,fajki itd na kartki było, a w sklepach mięsnych puste haki wisiały. Oczywiście 50 lat komunizmu zrobiło Polsce wielką przysługę. Produkt krajowy brutto był nieprawdopodobny, inflacja tak niska, że wpłacając cały wkład na książeczkę mieszkaniową po kilku latach mogłeś sobie w buty wsadzić ten cały wkład, bo inflacja go zjadła, na mieszkanie czekałeś przysłowiowe 50 lat. Pieniądz miał nieprawdopodobną wartość, oficjalny kurs wymiany dolara wzięty z kosmosu, a samochody używane na giełdzie były droższe od tych prosto z fabryki. Komunizm był zaj...
I tak dzisiaj masz idylle tylko ślepiec i głupiec tego może nie zauważyć. Wsiadasz w samochód i jedziesz sobie do Berlina, Madrytu czy gdzie tam sobie chcesz. Sam zdaje się żyjesz na obczyźnie. Korzystasz z tego co Ci demokracja dała i farmazony mi tu o wspaniałości komunizmu piszesz. Za komunizmu byś sobie pojechał ale chyba po warszawsku dupą po piasku, chyba że byłbyś kapusiem tak jak Twój ulubieniec prof Wolszczan to byś pojechał ale biorąc pod uwagę paliwo na kartki to i tak za daleko byś nie pojechał o ile miałbyś czym pojechać bo samochody też na jakieś kartki były.
Zamiast siedzieć na wyspach pojedź sobie do Korei Południowej tam sobie ujrzysz fabryki, ulice pełne samochodów i ludzików żyjących w dobrobycie, a to wszystko dał im wspaniały komunizm.
I na koniec wspomnę tylko zajrzyj sobie w roczniki statystyczne ile dolarów zarabiało się średnio za komuny a ile teraz. I to Ci powinno dać odpowiedź czy komunizmu nie trzeba tępić.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Cytat:I oczywiście cała Polska po wojnie była zrównana z ziemią i te wszystkie majątki o które dopominają się poprzedni właściciele po prostu nie istniały, a ci właściciele to chcą zwrotu niebytu. Powiem więcej, przed wojną Polska była jednym z najbiedniejszych krajów w Europie. Ledwie dorobiliśmy się COP-u i jednego portu. Cytat:A komuniści nie okradali i nie niszczyli narodu przez 50 lat, po prostu naród sam się niszczył. I budowali wspaniałe drogi, wspaniałe bloki, a na telefon moja ciotka w Łodzi czekała 17 lat. Tak, nie kradli i tak wszystko budowali, że buty, masło, paliwo,fajki itd na kartki było, a w sklepach mięsnych puste haki wisiały. Nie, nie. Zaraz. To było tak, komuniści okradali naród, naród okradał komunistów. W efekcie wszyscy się nawzajem okradali. Cytat:Sam zdaje się żyjesz na obczyźnie. Korzystasz z tego co Ci demokracja dała i farmazony mi tu o wspaniałości komunizmu piszesz. Po pierwsze nie piszę nic o wspaniałościach komunizmu. Chyba Ci się coś roi. Piszę o ślepym, bezrozumnym antykomunizmie, o pustych hasłach jakie "antykomuniści" piszą. Typu: Komuniści rozkradli Polskę. Cytat:Tak, nie kradli i tak wszystko budowali, że buty, masło, paliwo,fajki itd na kartki było, a w sklepach mięsnych puste haki wisiały. Oczywiście 50 lat komunizmu zrobiło Polsce wielką przysługę. Produkt krajowy brutto był nieprawdopodobny, inflacja tak niska, że wpłacając cały wkład na książeczkę mieszkaniową po kilku latach mogłeś sobie w buty wsadzić ten cały wkład, bo inflacja go zjadła, na mieszkanie czekałeś przysłowiowe 50 lat. Powinieneś być wdzięczny. Wszyscy braliśmy udział w walce z komunizmem. Podziękuj za kartki USA i sankcjom, bo dzięki temu "wygraliśmy". Cytat:I na koniec wspomnę tylko zajrzyj sobie w roczniki statystyczne ile dolarów zarabiało się średnio za komuny a ile teraz. I to Ci powinno dać odpowiedź czy komunizmu nie trzeba tępić. Tępić to trzeba tępotę, komunizm zmarł, teraz są kolesie
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Tak się właśnie składa, że ci komuniści za wschodniej miedzy wracając do domu rozkręcali i zabierali do siebie wszystko co się da, łącznie z fabrykami i z wszystkim co można było zabrać.
Tory kolejowe też, przynajmniej tu gdzie mieszkam. Ale te tereny traktowano jako "zdobyczne na wrogu", bo jednak przed wojną były niemieckie.
>Tak się również składa, że znam kilka osób jeszcze żyjących, którzy byli w czasie wojny pod okupacją ziomali za wschodu i ziomali z zachodu. Ziomale ze wschodu ze zwykłego kibla nie potrafili nawet korzystać tak ich komunizm wychował.
Czy aby na pewno tylko komunizm? Bo wcześniej za cara to Rosja była bogatym krajem, każdy wieśniak umiał czytać i pisać, w dodatku przodowali w technice na świecie! Z tego co mi wiadomo, to jednak dopiero za czasów ZSRR próbowano nadrabiać te zaległości.
>Mundurów nawet nie posiadali tylko jakieś szmaty przypasane sznurkiem, a jak się nawalili bimbrem to sami do siebie strzelali.
Mimo tych szmat to jednak wojnę wygrali. Część mojej rodziny podczas wojny tam trafiła, tak że wiem nie na podstawie filmów czy książek jaką cenę te narody zapłaciły za jej wygranie. Natomiast żołnierze, którzy mieli na pasach napisy "Bóg z nami", po pijaku zamykali swoich braci w wierze w ich cerkwiach, barykadowali drzwi i podpali. A może to komuchy tam się chroniły?
>I oczywiście cała Polska po wojnie była zrównana z ziemią i te wszystkie majątki o które dopominają się poprzedni właściciele po prostu nie istniały, a ci właściciele to chcą zwrotu niebytu.
Urodziłem się tu na Mazurach pod koniec lat pięćdziesiątych, gdy sam zacząłem jeździć po okolicy to był już początek lat 70-tych, a mimo tego do dzisiaj pamiętam swoje pierwsze wyjazdy na tereny, które są obok, i jak to się mówi zawsze były polskie. To był szok, tu wszystko murowane, kryte dachówkami, a tam całe miejscowości drewniane kryte strzechą. Tu nawet krowy miały wodę w oborach, a tam ludzie w domach nie mieli często nawet podłóg. Dlatego chyba potrafię docenić to jak wiele mimo wszystko po wojnie zrobiono.
>A komuniści nie okradali i nie niszczyli narodu przez 50 lat, po prostu naród sam się niszczył.
Czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy - słynne ówczesne powiedzenie. Gdy zacząłem swoją pierwszą pracę to chciałem po prostu nierobów, opojów i tym podobnych zwyczajnie wywalić. Sam naczelny się wtrącił: i co dalej, z czego będą żyli, wolisz, żeby w nocy tu przychodzili i kradli, itp. Owszem kapitalizm ma tę zaletę, że to zlikwidował przynajmniej częściowo.
>I budowali wspaniałe drogi, wspaniałe bloki, a na telefon moja ciotka w Łodzi czekała 17 lat.
W ubiegłym roku przyjechała do siostry jej koleżanka z Niemiec, byłe RFN. Jako, że mam w rodzinie opinię "specjalisty" stron rodzinnych, zwróciła się do mnie z prośbą abym ją po obwoził. Chciała koniecznie zjeść obiad w starym młynie przerobionym na restaurację, taki był po drodze w Mrągowie. Ot, zamówienie złożone i taka luźna rozmowa, w pewnym momencie myślałem, że się przesłyszałem, albo źle zrozumiałem. Cóż niemiecki to nie mój ojczysty język. Powiedziała, że w tamtych latach z mężem jeździła do NRD i mimo wszystko to tam mieli dobrze, każdy miał pracę i mieszkanie. A u nas tego nie było. Żeby było jasne, to żaden dziad jak użył tego sformułowania człowiek będący chwilowo na etacie prezydenta RP. Z tego co mi wiadomo ma trzy własne domy - wynajmuje, a ile mieszkań - nie mam pojęcia. Ale ci co ją trochę znają szacują ich liczbę na kilkanaście sztuk.
>Tak, nie kradli i tak wszystko budowali, że buty, masło, paliwo,fajki itd na kartki było, a w sklepach mięsnych puste haki wisiały.
Zasługa w tym także i strajków, które sparaliżowały kraj, podpalano budynki, itp. Gdy Wałęsa został prezydentem, gdy groziły strajki na o wiele mniejszą skalę, na pytanie czy wyda rozkaz strzelania do robotników, nawet się nie zastanawiał nad odpowiedzią. Czy mam Ci napisać jaką? Czy on aby nie walczył o to, żeby tego więcej nie było?
>Oczywiście 50 lat komunizmu zrobiło Polsce wielką przysługę. Produkt krajowy brutto był nieprawdopodobny, inflacja tak niska, że wpłacając cały wkład na książeczkę mieszkaniową ...
To samo mówił mój znajomy jeszcze z podstawówki, a do tego jeszcze bardzo zazdrościł Amerykanom: Tam to mają dobrze, tam nawet bezrobotni jeżdżą po zasiłki samochodami. System się zmienił i u nas też mógł to zobaczyć, ale tylko zobaczyć, ponieważ nie kupił nawet używanego samochodu, a teraz pomimo wspaniałości kapitalizmu i takiego dobrobytu, że mieszkania stoją puste on stracił nawet te mieszkanie co za tzw. komuny dostał.
>I tak dzisiaj masz idylle tylko ślepiec i głupiec tego może nie zauważyć. Wsiadasz w samochód i jedziesz sobie do Berlina, Madrytu czy gdzie tam sobie chcesz.
To dlaczego nie jeździsz?
>bo samochody też na jakieś kartki były.
Od 16-roku życia jeździłem, żadnego na kartki nie kupiłem. Dobrze wiedziałem ile np. taki przeciętny Niemiec na swoje auto pracuje, a ile u nas. Mimo tego im nie zazdrościłem. Wiem jaką cenę za swój dobrobyt zapłacili. Może dlatego, że należę do ludzi, którzy uważają, że pieniądze są oczywiście w życiu ważne, ale nie najważniejsze. Pomimo tego, że nie pochwalałem tego systemu miał też pewne zalety, ot choćby taką, że jak już ktoś inny napisał - była ta nadzieja, że jakość sobie poradzę. A tego nie widzę teraz. Dość przygnębiający strach, łatwo kupić mieszkanie - na kredyt. Ale nikt nie jest w stanie przewidzieć co się wydarzy w ciągu 30-lat. Cokolwiek: utrata pracy, choroba, wypadek - ot pijany ksiądz Cię puknie, i żegnaj chatko. Co pozostanie, chyba śmietnik - pomimo wszystkich wad tamtego systemu, trzeba mu oddać tę zaletę, że ludzie nie głodowali, co widziałem na własne oczy nie tylko w Azji, ale i w wielu krajach na tzw. Zachodzie. Poza tym niedawno miałem dość śmieszną jak dla mnie rozmowę z sąsiadką. Jest wierzącą i jak to się określa praktykującą katolicką: Wtedy to można było się chociaż poskarżyć, a teraz nie ma komu. Jak sądzisz kogo miała na myśli?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Na opiewanie zalet socjalizmu jest tylko jedna metoda. Liczby. Te nie oszukują. Zatem przejrzyj sobie PKB jakie miało RFN i NRD. A skoro tak źle w tym RFN było to czemu z DDR uciekali jak tylko się da do RFN ? O przypadkach odwrotnych nie słyszałem.
Mówienie, że w DDR mieli lepiej niż w RFN jest po prostu śmieszne. Lub też, że za komuny było w Polsce lepiej.
|
|
| | | | | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Lub też, że za komuny było w Polsce lepiej.
A kto tak mówi? Tylko tak z ciekawości pytam. Wówczas się urodziłem - na co nie miałem żadnego wpływu, tak jak miliony innych ludzi w naszym kraju. I co miałem zrobić, gdy dorosłem - seppuku. Przez "zieloną granicę" uciekać nie musiałem, bo mogłem legalnie wyjechać. Nikt mnie tu na siłę nie zatrzymywał - żaden radziecki sołdat działa mi do pleców nie przystawił. A żołnierzem LWP był nawet kolega, który mnie kiedyś wkurzył i to porządnie. Pamiętam, że były wówczas strajki na Wybrzeżu - jak u nas mówiono. Też liczył się z tym, że może tam trafić. Powiedział coś takiego - jak dostanę rozkaz strzelać to to zrobię. A ja na to: Nawet wtedy, gdy naprzeciwko będzie maszerował twój rodzony brat? Był spawaczem w stoczni, tak w tej stoczni o której pewnie wielu pomyślało.
|
|
| | | | | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Na opiewanie zalet socjalizmu jest tylko jedna metoda. Liczby. Te nie oszukują.
Liczby to było moje hobby - czyli matematyka. Już w szkole podstawowej nauczyciel, co prawda historii, nauczył mnie, że można nimi dowolnie manipulować.
>Zatem przejrzyj sobie PKB jakie miało RFN i NRD.
Widocznie gdzie indziej zaglądaliśmy. Np. w mojej branży był taki rok, że wybudowano 850 tyś. mieszkań. Czy w gospodarce wolnorynkowej, która sprzyja inicjatywie wybudowano więcej niż 80 tyś? Ta tzw. Wielka Płyta, która jest tak wyklinana przez wiele osób - nie bez powodu, to jedna z najdroższych technologii budowy mieszkań, a mimo "socjalizm" to robił. Czy "bolszewicy" tak dla siebie budowali - przecież najczęściej to zwykłe "robole" w nich mieszkały. Pokaż mi współczesnego dewelopera, który podejmie taką decyzję. Nie ważne, że drogo, ważne żeby jak najwięcej, bo ludzie czekają po dwadzieścia lat na mieszkanie. Gdy byłem w szkole średniej - w Olsztynie - budowano tu wówczas fabrykę opon. Były różne projekty. Mniej i bardzie zaawansowane technologicznie. Wybrano ten, który zapewniał pracę dla największej liczby ludzi. W Ameryce też tak postępują? Dlatego mnie nie dziwi, że socjalizm w starciu z kapitalizmem nie miał żadnych szans. Tak samo, jak każda inna próba wprowadzenia podobnego systemu w przeszłości.
>A skoro tak źle w tym RFN było to czemu z DDR uciekali jak tylko się da do RFN ? O przypadkach odwrotnych nie słyszałem.
Teraz nawet "żałuję", że takie pytanie wówczas nie przyszło na myśl. Też jestem ciekaw co by odpowiedziała. Ale mam nadzieję, że się dowiem. W następnym roku w planach mam wyjazd do Hamburga - tam mieszka. Natomiast o odwrotnych to ja słyszałem. Nie na taką skalę, ale były. Nie pamiętam tego nazwiska, ale swego czasu było bardzo głośnie. Nawet wysoko postawiony urzędnik Watykanu zwiał do NRD. Ciekawe czy na lekcjach religii o tym uczą?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>Na opiewanie zalet socjalizmu jest tylko jedna metoda. Liczby. Te nie oszukują. >Liczby to było moje hobby - czyli matematyka. Już w szkole podstawowej nauczyciel, co prawda historii, nauczył mnie, że można nimi dowolnie manipulować.
O rozwoju danego kraju mówią pewne wskaźniki. PKB jest jednym z głównych. Chcesz przez to powiedzieć, że jeżeli NRD miało PKB powiedzmy 30 razy mniejsze od RFN to manipulacja. Oczywiście masz rację to manipulacja. Gospodarka NRD była 30 razy lepsza od zachodnioniemieckiej.
>>Zatem przejrzyj sobie PKB jakie miało RFN i NRD. >Widocznie gdzie indziej zaglądaliśmy. Np. w mojej branży był taki rok, że wybudowano 850 tyś. mieszkań.
W gospodarce wolnorynkowej buduje się tyle ile trzeba. Jest zapotrzebowanie do budują nie ma to nie budują. Nie tworzy się czegoś czego nie można sprzedać.
>>A skoro tak źle w tym RFN było to czemu z DDR uciekali jak tylko się da do RFN ? O przypadkach odwrotnych nie słyszałem. >Teraz nawet "żałuję", że takie pytanie wówczas nie przyszło na myśl. Też jestem ciekaw co by odpowiedziała. Ale mam nadzieję, że się dowiem. W następnym roku w planach mam wyjazd do Hamburga - tam mieszka.
Oczywiście , to jeszcze zaproponuj przeprowadzkę na tereny byłej NRD. Skoro taką mieli cudowną gospodarkę, z pewnością czaka tam świetlana przyszłość.
>Natomiast o odwrotnych to ja słyszałem. Nie na taką skalę, ale były.
Ale Ty jesteś poważny czy jaja sobie robisz ? To, że mała garstka wariatów uciekała z RFN do NRD ma być dowodem, że w NRD było lepiej. Powtórzę się, statystyki i cyferki nie oszukują.
>Nie pamiętam tego nazwiska, ale swego czasu było bardzo głośnie. Nawet wysoko postawiony urzędnik Watykanu zwiał do NRD. Ciekawe czy na lekcjach religii o tym uczą?
Wariatów nigdzie nie brakuje.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Wariatów nigdzie nie brakuje.
Zgadzam się z Tobą całkowicie.
|
|
| | | | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>W gospodarce wolnorynkowej buduje się tyle ile trzeba. Jest zapotrzebowanie do budują nie ma to nie budują. Nie tworzy się czegoś czego nie można sprzedać. kaniku, myli ci się praktyka z teorią. To typowe dla "wkuwającego": wystarczy wiedzieć, rozumieć nie trzeba.
Cytat: "Szczyt praktyczności: produkcja gotowych śmieci".
>Wariatów nigdzie nie brakuje. Temu nikt się nie sprzeciwi, nawet psychiatra. .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Cieszy mnie, że podzielasz moje zdanie  . Kiedy zaczniesz polemizować z argumentami, bo oprócz jakiś śpiewek nie przedstawiasz żadnych argumentów. Cytat:myli ci się praktyka z teorią. To typowe dla "wkuwającego": wystarczy wiedzieć, rozumieć nie trzeba. . to kontrargument czy co to ma być ? Dyskusja z Tobą jest ciężka bo albo polemizujesz z własnymi przemyśleniami nie podajesz żadnych danych lub argumentów tylko takie bla bla bla , ni w pi... ni w oko. Jedyne co Ci wychodzi to opiniowanie moich wyrwanych z kontekstu wypowiedzi typu. Ty to kanik jesteś głupi, nie rozumiesz niczego, nie znasz się na ekonomii. No już Twój stosunek do mnie znam. Czekam na jakiekolwiek kontrargumenty, chociaż właściwie to nie czekam. Bo faktów w żaden sposób nie można podważyć oprócz obrażania wygłaszającego fakty ale to mnie nie rusza. Więc wysil się trochę.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> W gospodarce wolnorynkowej buduje się tyle, ile trzeba. Jest zapotrzebowanie, to budują, nie ma, to nie budują. Nie tworzy się czegoś, czego nie można sprzedać. Rozumiem, że niby dziecku, trzeba ci argumentu w postaci obrazka. Otóż ten obrazek właśnie tak wygląda: > Cytat:myli ci się praktyka z teorią. To typowe dla "wkuwającego": wystarczy wiedzieć, rozumieć nie trzeba. . To, co napisałeś o gospodarce wolnorynkowej, zerżnąłeś z pewnej bogobojnej teorii, a ponieważ o praktyce pojęcie masz zerowe, stąd konieczność obrazka. Być może, przesadnie liczyłem, że jednak pojmiesz argument. > Dyskusja z Tobą jest ciężka... Po prostu nie przykrawam jej wagi do nielotnego rozumu. .
|
|
| |  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Wszędzie gdzie panował socjalizm (komunizm) jest bieda i zacofanie.
Tu się z Tobą nie zgodzę. Znam taki jeden przypadek, że osoba nauczająca iż żaden z nich nie ma moralnego prawa mieć więcej niż najuboższy spośród bliźnich odniósł w tym względzie oszałamiający sukces, co prawda dopiero jego następcy zaczęli żyć w luksusie. A może dlatego, że to nie był człowiek tylko bóg!
|
|
| |  | | lotrek (14275 punktów) | >Wszędzie gdzie panował socjalizm (komunizm) Socjalizm, czy komunizm a może dwa w jednym?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | 6 na 6 | mcgrbv (109 punktów) | Pierwsze co mi się rzuca w oczy po przeczytaniu całego wątku to, że u jego podstaw leży fałszywa przesłanka. W skrócie sprowadza się to do oceniania czegoś, czego nie było. A nie było otóż żadnego komunizmu, co najwyżej komunizm w potocznym tego słowa znaczeniu. Nie był to w istocie nawet socjalizm, co najwyżej "realny socjalizm", w której to definicji rzeczywiście można zmieścić miniony ustrój. Z mojego punktu widzenia była to łagodna forma totalitaryzmu, zaś sam totalitaryzm przybiera różne maski, lecz zawsze jest tą samą bestią, która okresowo przejmuje władzę nad ludźmi od tysięcy lat. W naszej zachodniej cywilizacji biorąc za podstawę tzw. prawa człowieka, można mówić o zbrodniach greckich (Troja i wiele innych), zbrodniach żydowskich (zagłada Filistynów, i in. zbrodnie popełnione w imię Jahwe), zbrodniach rzymskich (lista jak stąd do..., tyle na obronę, że istniało dla Rzymian prawo chroniące podbijanych przed prześladowaniami, czyli dobrowolne poddanie się Imperium, wejście w jego skład i przyjęcie prawa rzymskiego wraz z podatkami, czego ukoronowaniem było Pax Romana), zbrodniach chrześcijańskich (lista jak stąd do..., nie znajduję nic na obronę, zwłaszcza w kontekście rzezi katarów), zbrodniach hiszpańskich, francuskich, angielskich, rosyjskich, wielu, wielu innych nacji, aż dojdziemy do XX wieku i zaczniemy mówić o zbrodniach hitlerowskich i bolszewickich (a nie komunistycznych), następnie amerykańskich (lista też spora), chilijskich, argentyńskich (obie wchodzą również w zbiór zbrodni amerykańskich), kanadyjskich (zbrodnie popełnione w XX wieku przeciw Indianom), australijskich, itp., itd. To moja krótka lista zbrodni, których maski były różne, ale zawsze skrywały tę samą bestię - cierpienie, śmierć, nienawiść, gniew, zajadłość i wszelki Cień Człowieka. Camus ostrzegał, że dżuma może nadejść zawsze i przede wszystkim niezauważalnie, choć jej symptomy zawsze są takie same niezależnie od maski czy to hitlerowskiej, bolszewickiej, jankeskiej czy chrześcijańskiej (wojna domowa w Libanie). Moim zdaniem nadreprezentacja antykomunistów w Polsce nie jest spowodowana tylko oczywistym odreagowaniem po ćwierć-okupacji. Był już na to czas, a teraz jest bezrobocie, rozwarstwienie ekonomiczne, powracająca edukacyjna i kulturalna zapaść społeczeństwa, a przede wszystkim wszechalienacja. Cały ten obecny antykomunizm to dla mnie właśnie symptom nadciągającej dżumy. To Orwellowskie dwie minuty nienawiści, z frustracji przed bezradnością w obliczu istotnych problemów. Szkoda, że nie doczekam czasów gdy mógłbym powiedzieć: "A nie mówiłem, że ten antykomunizm będzie trwał dłużej niż sam niby-komunizm". Jeszcze za 70 lat będziemy wypłacali renty ówczesnym ZBoWiDowcom, czyli weteranom walki z komunizmem. Jeżeli w ogóle mowa o walce z totalitaryzmem, to walka ta nigdy się nie kończy, zawsze trwa i zawsze potrzebni są nowi wojownicy. Bo dżuma nie usypia, tylko ustępuje, gdy ma kto dać jej odpór.
|
|
| | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | No ładny tekst i składny tylko socjalizm, komunizm to pojęcia potoczne oznaczające zarazę, która przyszła do nas od braci ze wschodu. To, że nie był to prawdziwy socjalizm ani komunizm to bez znaczenia. To tylko potoczne nazwy tej zarazy, która charakteryzowała się tym czym się charakteryzowała.
Komunizm ma pewne atrybuty i jeżeli te atrybuty pojawiają się w naszym życiu społecznym (a pojawiają się bardzo często) więc naturalnym jest, że zapala się u wielu obywateli czerwone światełko.
W Polsce antykomunizm ma jeszcze większe znaczenie, ponieważ to, że system został obalony nie oznacza, że zniknął bezpowrotnie. Niektóre dziedziny życia wciąż pozostają w jego oparach. Przykładów nie chce mi się podawać ale jest ich całkiem dużo, choćby nawet mentalność ludzka, która to mentalność podpowiada, że państwo ma sporą ilość obowiązków co do obywatela, że ma go wyręczać z myślenia, kierowania własnym losem.
Każdy kto wie na czym polega komunizm, socjalizm czy jak wolisz bolszewizm wie, że jest to zaraza, która pod przykrywką równości, sprawiedliwości i tego typu haseł służy do zdobycia i utrzymania władzy oraz pełnej kontroli nad obywatelami. Stąd ten antykomunizm.
|
|
| | | | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >No ładny tekst i składny tylko socjalizm, komunizm to pojęcia potoczne oznaczające zarazę, która przyszła do nas od braci ze wschodu.
A może od Żydów? Bo pierwszym komunistą w tym sensie był Jezus. A radziecki to mu nawet do pięt nie dorastał. Wystarczająco dużo wiem o tym, jak ludzie żyli w carskiej Rosji, że nie jestem tym zdziwiony, że pragnęli zmian.
>W Polsce antykomunizm ma jeszcze większe znaczenie, ponieważ to, że system został obalony nie oznacza, że zniknął bezpowrotnie. ... choćby nawet mentalność ludzka, która to mentalność podpowiada, że państwo ma sporą ilość obowiązków co do obywatela, że ma go wyręczać z myślenia, kierowania własnym losem.
Jest także wielu takich, którzy chcą, żeby to zrobił za nich bóg, nawet za pośrednictwem swoich kapłanów. Życie mnie nauczyło, że ludzie są różni, jedni bardziej pracowici, a inni mniej. Jedni bardziej zdolni, a inni mniej, itd., itp. Jedni chcą samodzielnie kierować swoim życiem - jak ja, a inni wolą, żeby ktoś to za nich zrobił - z różnych powodów. I co, zabronisz im?
>Każdy kto wie na czym polega komunizm, socjalizm czy jak wolisz bolszewizm wie, że jest to zaraza, która pod przykrywką równości, sprawiedliwości i tego typu haseł służy do zdobycia i utrzymania władzy oraz pełnej kontroli nad obywatelami. Stąd ten antykomunizm.
Stąd też jest antyklerykalizm i wszystkie pozostałe anty-. Można odnieść wrażenie, że odkryłeś jakiś genialny, a zarazem prosty do wprowadzenia system społeczny. Więc zamiast pisać i tracić czas na forum wprowadź go w życie. "Cały świat" na to czeka. Z wyjątkiem tych, co chcą manipulować ludźmi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >Pierwsze co mi się rzuca w oczy po przeczytaniu całego wątku to, że u jego podstaw leży fałszywa przesłanka. W skrócie sprowadza się to do oceniania czegoś, czego nie było. A nie było otóż żadnego komunizmu, co najwyżej komunizm w potocznym tego słowa znaczeniu. Nie był to w istocie nawet socjalizm, co najwyżej "realny socjalizm", w której to definicji rzeczywiście można zmieścić miniony ustrój.
Oto dlaczego uważam takie rozumowanie za bezsensowne: doktrynę ocenia się nie po teoretycznych założeniach ale faktycznej realizacji recept i projektów z niej wynikających. Idee komunistyczne i socjalistyczne wywodzące się od Marksa z samej swej historycystycznej natury są totalitarne i naiwnością było sądzić że doprowadzą do raju na ziemi. Ten projekt jest po prostu zły, bo chociaż ma w założeniu polepszyć byt ludzi, to likwidując wolność praktycznie nie może doprowadzić do niczego innego jak cierpienie i udręki. Tak więc można powiedzieć że to co powstało w maoistowskich Chinach czy stalinowskiej Rosji jest zawarte w idei komunizmu i marksistowskiego socjalizmu.
|
|
3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Antykomunizm, jak wszystko na tym świecie, jest sprawą względną, czyli musi mieć określony >punkt odniesienia. >
I na tym, słusznym stwierdzeniu mogłeś skończyć swego posta. Jest to twoje najmądrzejsze- wg mnie- zdanie w tym wątku.
Dalszy ciąg jest tylko próbą wmawiania komuś, jakim antykomunistą pozwalasz mu być, wg ilościowych lub jakościowych "norm". Włączasz w te, swoje próby, również forumowiczów, którzy się odcinają od twego sposobu myślenia. Budujesz wirtualny dwór równie wirtualnych "wspólników".
Ty po prostu wiesz za wszystkich, jaki jest wzorzec antykomunisty: wzorzec antykomunisty wg Śmigielskiego to Rosjanin z gułagu oraz... Śmigielski, bo jego tatuś rzucił legitymację partyjną. Nie przyszło ci do głowy (pewnie przyszło, ale to niewygodna myśl), że, jeśli antykomunizm jest sprawą względną, to konsekwencją są różne sposoby jego artykułowania.
Podobnie jest z wolnością i niewolą Precyzyjnej definicji wolności nie ma, bo jest ich zbyt wiele więc i definicji niewoli też. Niewola- jej natężenie- jest pojęciem względnym i zależy od stopnia odczuwania przymusu przez zainteresowanego.
W dużym uproszczeniu: dla Celecrina nie było niewoli bo miał telewizor w celi; dla Lichacza nie było niewoli bo miał od szczeniaka auto i okupanci(?) nie kradli torów w Warszawie; dla Dudy nie było niewoli bo zrezygnowała z myśli i marzeń o niej; dla Lotreka nie było niewoli bo Polska należała do ONZ etu, albo gdzie indziej; dla ciebie nie było niewoli bo sam byłeś funkcjonariuszem okupanta; dla kogoś innego (nie chce mi się wyliczać) nie było niewoli bo Adamiak pisze o niej zbyt emocjonalnie... a Kanik niestylistycznie. A, generalnie ujmując: dla każdego z powyższych niewola lub jej brak oznacza zupełnie co innego.
Napisałeś (w późniejszym poście): >Nie, Satyrze, to tylko my, Polacy liczymy niby konie w cyrku. Lecz, póki co, nie wszyscy. >
Jasne, wg Śmigielskiego lepiej nie liczyć w ogóle, nie jak konie, jak meduzy... nie liczyć, bo to Śmigielskiemu psuje humor, który już- mimo, iż sam był esbekiem - prawie odzyskał... odzyskał dzięki Jaruzelskiemu i byłym komuchom przy okrągłym stole z Mazowieckim i jego, późniejszą grubą krechą, na czele.
Zapomnieć jak najszybciej, bo Śmigielski z kolaboranta (co sam przyznał) zrobił się racjonalistą w swoim, egoistycznym więc słusznym, mniemaniu.
Piszesz także: >Nawiasem, porzuciłem studia prawnicze, uzasadniając to (głupawym, co prawda) bon motem, że nie można być prawnikiem w kraju bezprawia.>
Od siebie dodam, że w innych sprawach działałeś równie racjonalnie. Np: nie można być wolnym w zniewolonym kraju, więc racjonalniej jest przyłączyć się do okupanta... niby racja. To sposób na wolność tak prosty, jak- wg mnie- obrzydliwy. Ale dla ciebie dopuszczalny, racjonalnie.
Więc jasno ci wyszło, że teraz w Polsce są tylko ersatz-antykomuniści... wg Śmigielskiego i dla jego świętego spokoju.
Ja nie jestem ekstremalnym czy ersatz-antykomunistą, jak ty to określasz dla poprawy swojego, wewnętrznego image, właściwie to jestem zdeklarowanym anty hipokrytą.
Mam na tym punkcie fobię, jak również na punkcie swojej wolności.
"Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka" , a ty chcesz naruszyć moją wolność w imię swoich, partykularnych interesów, przez samo publiczne i namolne artykułowanie swojej definicji wolności, niewoli czy antykomunizmu.
Bo robisz to z hipokryzją i rechotem esbeka, nierozliczonego przez historię i zbieg okoliczności.
I najlepiej, to jak ja będę siedział cicho, bo ty przestaniesz mnie lubić...
Więc ja na to odpowiadam tak, jak się spodziewasz - WAL SIĘ.
|
|
 | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >dla Lichacza nie było niewoli bo miał od szczeniaka auto...
Nie miałem szczeniaka, a z tego wynika, że szczeniak auta nie mógł mi dać.
>A, generalnie ujmując: dla każdego z powyższych niewola lub jej brak oznacza zupełnie co innego.
I dla Ciebie też.
>"Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka" , a ty chcesz naruszyć moją wolność w imię swoich, partykularnych interesów, przez samo publiczne i namolne artykułowanie swojej definicji wolności, niewoli czy antykomunizmu.
...a ty chcesz naruszyć moją wolność w imię swoich, partykularnych interesów, przez samo publiczne i namolne artykułowanie swojej definicji wolności, niewoli czy antykomunizmu.
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >>A, generalnie ujmując: dla każdego z powyższych niewola lub jej brak oznacza zupełnie co innego.>
>I dla Ciebie też.>
Owszem.
> ...a ty chcesz naruszyć moją wolność w imię swoich, partykularnych interesów, przez samo publiczne i namolne artykułowanie swojej definicji wolności, niewoli czy antykomunizmu. >
Jeśli Ciebie dotyczy i następne zdanie:
>Bo robisz to z hipokryzją i rechotem esbeka, nierozliczonego przez historię i zbieg okoliczności.>...
...to Twój problem.
|
|
| |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Jeśli Ciebie dotyczy i następne zdanie: >>Bo robisz to z hipokryzją i rechotem esbeka, nierozliczonego przez historię i zbieg okoliczności.
Masz jakieś przesłanki, żeby tak przypuszczać?
|
|
| | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >>Jeśli Ciebie dotyczy i następne zdanie: >>>Bo robisz to z hipokryzją i rechotem esbeka, nierozliczonego przez historię i zbieg okoliczności. >Masz jakieś przesłanki, żeby tak przypuszczać
W tym cytacie ważny jest kontekst - jeśli się podpisujesz to... śmiało!
Sam wiesz czy są przesłanki, nie mnie się w to bawić.
|
|
| | | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >nie mnie się w to bawić.
A mnie już to nie bawi.
|
|
 | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >właściwie to jestem zdeklarowanym anty hipokrytą. >Mam na tym punkcie fobię, jak również na punkcie swojej wolności.
Adamiak, czy ty wiesz, że jak wyjdziesz z domu z miesięcznym psim szczenięciem bez kagańca i smyczy, to zapłacisz dwieście złotych mandatu za spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia? Czy twój anty hipokrytyzm i poczucie wolności nie burzą się na takie ich naruszenie? A to prawo III najświętszej i najwolniejszej RP, a nie komunistyczny absurd. Czy wiesz, że pod pretekstem tego absurdu, wybrany przez ciebie w wolnych wyborach, ustawodawca, zniewala ciebie, zmuszając do przestrzegania zakazu, który nie służy niczemu innemu, jak tylko ograniczeniu twojej wolności, a na dodatek traktuje cię jak głupka ostatniego, z którym nie musi się liczyć w najmniejszym stopniu i zniewalając cię nie musi, wysilać się na odrobinę logiki? Dla ustawodawcy jesteś śmieciem, niewartym nawet maskowania narzędzi do zniewalania ciebie. Tak wygląda wolność, o której pieprzysz. Komuniści bardziej się starali maskować arogancję, a więc, chyba bardziej szanowali człowieka. I jeszcze jedno, ty Adamiak jesteś w komfortowej sytuacji, ciebie nikt nigdy nie posądzi o przynależność do SB, wszyscy wiedzą, że tam głupków nie przyjmowano do pracy, nawet na etat pani do sprzątania.
PS. Zbysławie Śmigielski, na dalszą pomoc już nie licz, to był tylko epizod, twój były przyjaciel nie chce tu zaglądać, możesz liczyć tylko na mnie.
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Za 2/3 wypowiedzi - plus, za pozostałą 1/3 - odpowiedź: > PS. Zbysławie Śmigielski, na dalszą pomoc już nie licz, to był tylko epizod, twój były przyjaciel nie chce tu zaglądać, możesz liczyć tylko na mnie. Zgodnie z tym, że czynię z tego zarzut Polakom, sam konsekwentnie wystrzegam się liczenia na coś lub kogoś, staram się natomiast na wzór doskonałego kapitalisty liczyć coś, jeśli akurat mam co.  PS. Adamiakowi na zajadłe głupoty przestałem odpowiadać. .
|
|
| |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Adamiakowi na zajadłe głupoty przestałem odpowiadać.
Na taki komfort może sobie pozwolić akademik na ekskluzywnej sali. Na tej publicznej sali tolerowanie głupoty gloryfikuje ją i czyni jej wspólnikiem, a głowa w piasku wystawia dupę na kopniaki.
>staram się natomiast na wzór doskonałego kapitalisty liczyć coś, jeśli akurat mam co.
Jeśli nie ma co, to można zawsze wyjść przed chałupę liczyć gruszki na wierzbie i najlepiej samemu.
|
|
| |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> PS. Adamiakowi na zajadłe głupoty przestałem odpowiadać.
Oczywiście Zbysławie jesteś pierwszym mądralą trzeciej RP. Piszesz niewątpliwie wiele tyle, że nie na temat. Ty może zacznij wiersze pisać, choć może już piszesz tylko nikt nie chce tego kupować więc na Racjonaliście znalazłeś rynek zbytu dla swoich wypocin.
|
|
| | |  | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >na Racjonaliście znalazłeś rynek zbytu dla swoich wypocin.
A co was to kanik obchodzi? Każdy orze jak może. Za swoje, racjonalistyczne pieniążki, Zbysław Śmigielski pisze, drukuje i szuka rynku zbytu. To wam kanik przeszkadzać nie powinno, w końcu:
"zarób kasę i drukuj co sobie tylko zechcesz. Nikt Ci nie broni drukować. Chcesz żeby za moje pieniądze drukować Ci książeczki ?" (kanik)
A może Zbysław Śmigielski wyciągnął łapkę po kanikowe pieniądze?
|
|
| | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ty czytaj ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałem, że ja mu bronię. Wyraziłem tylko opinię na temat działalności poety. Tak dla przypomnienia to pan poeta chciał likwidować moje wypowiedzi. Nie wiem czemu usilnie próbujesz wmawiać mi autorstwo Twoich interpretacji moich wypowiedzi. W przeciwieństwie do pana poety staram się wyrażać precyzyjnie i jasno. Towarzyszko belvedere opamiętajcie się
|
|
| | | | |  | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Wyraziłem tylko opinię na temat działalności poety. Kpicie obywatelu kanik z działań jednostki w warunkach wolnego rynku. > Nie wiem czemu usilnie próbujesz wmawiać mi autorstwo Twoich interpretacji moich wypowiedzi. Wam się tylko wydaje, żeście tego nie powiedzieli. Ja, zwolennik metod WCzK-a, wam to mówię. > Towarzyszko belvedere opamiętajcie się  Wy mi tu kanik żaru rewolucyjnego nie gaście. Wyrzuci się zakaz propagowania komunizmu z Konstytucji, jedyny właściwy ustrój wróci, a wtedy kanik inaczej będziecie śpiewać.
|
|
3 na 3 | mcgrbv (109 punktów) | > Pewne jest że komunizm jako taki był najbardziej zbrodniczym jak dotąd ustrojem w historii (a wynika to po prostu ze zliczenia ofiar).Policz zbrodnie w imię Chrystusa, policz do 1/4 zbrodnie kolonializmu. Zobacz rodzenie się bolszewizmu w kontekście typowym dla rewolucji jako takiej lub w kontekście rewolucji francuskiej, a ujrzysz wiele ofiar bolszewizmu jako konsekwencję po prostu rewolucji. Może część tej antykomunistycznej zapalczywości warto skierować na obronę ofiar antykomunizmu: takie właśnie demokratyczne ruchy jak: Komuna Paryska, Republika Weimarska, Hiszpania przed faszystowskim zamachem, Chile przed faszystowskim zamachem, Argentyna przed faszystowskim zamachem, w Polsce międzywojennej prześladowanie lewicy (niby to w demokratycznym państwie), amerykańskie polowanie na czarownice, no i jak zawsze trzeba wmieszać w to Rosję, prześladowania carskiej ochrany wobec wszelkich demokratycznych ruchów, w tym szczególnie wobec lewicowych (prześladowania takie same w formie i bestialstwie jak prześladowania antykomunistów w ZSRR). > No ładny tekst i składny tylko socjalizm, komunizm to pojęcia potoczne oznaczające zarazę, która przyszła do nas od braci ze wschodu.> Każdy kto wie na czym polega komunizm, socjalizm czy jak wolisz bolszewizm wie, że jest to zaraza, która pod przykrywką równości, sprawiedliwości i tego typu haseł służy do zdobycia i utrzymania władzy oraz pełnej kontroli nad obywatelami. Stąd ten antykomunizm. Stąd też jest antyklerykalizm i wszystkie pozostałe anty-.Nawet jeśli byłbym skłonny zgodzić się w tym z tobą, to nadal nie widzę w tym osławionym komunizmie niczego bardziej zbrodniczego niż wszystkie poprzednie systemy opresji i kontroli mas ludzkich (bo dopiero XX wiek i to zapewne w wyniku zaistniałych globalnych zmian geopolitycznych zaczął przyjmować do wiadomości, że państwo tworzy społeczeństwo, a nie rządząca elita finansowa). Wolne i demokratyczne wybory spełniły się dopiero w II połowie XX wieku. Nawet w Europie (np. w Szwajcarii) kobiety do lat 90 nie miały prawa wyborczego ( pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_wyborcze_dla_kobiet), a w tej niby wzorcowej współczesnej demokracji czyli w Ameryce segregacja rasowa przy urnach miała miejsce jeszcze 8 lat temu podczas wyborów prezydenckich (kilkanaście tysięcy afroamerykanów nie zostało dopuszczonych w wyniku różnych manipulacji do wyborów w stanie rządzonym przez Jeba Busha, gubernatora Florydy, brata jednego z kandydatów). > Można odnieść wrażenie, że odkryłeś jakiś genialny, a zarazem prosty do wprowadzenia system społeczny. Więc zamiast pisać i tracić czas na forum wprowadź go w życie. "Cały świat" na to czeka. Z wyjątkiem tych, co chcą manipulować ludźmi.Nie poczuwam się do odkrycia Ameryki, pierwszym mitycznym wyzwolicielem był Prometeusz i każdy kto czuje łączność z grecką cywilizacją powinien ten archetyp nosić w sercu. Żart i kpina jest lekarstwem dla uciśnionych, szyderstwo instrumentem upokarzania słabszych. Wolę sowizdrzalskie opowieści niż zdjęcia esesmanów na tle spalonej wioski. > doktrynę ocenia się nie po teoretycznych założeniach ale faktycznej realizacji recept i projektów z niej wynikających.Gdzie znalazłeś taki paradygmat? Dla mnie to tylko jedno z możliwych założeń. Wyobraź sobie, że ktoś zrealizował kombinerki zaczynając od projektu młotka. Czy na tej podstawie będziesz oceniał ideę młotka? > Idee komunistyczne i socjalistyczne wywodzące się od Marksa z samej swej historycystycznej natury są totalitarne i naiwnością było sądzić że doprowadzą do raju na ziemi. Ten projekt jest po prostu zły, bo chociaż ma w założeniu polepszyć byt ludzi, to likwidując wolność praktycznie nie może doprowadzić do niczego innego jak cierpienie i udręki. Tak więc można powiedzieć że to co powstało w maoistowskich Chinach czy stalinowskiej Rosji jest zawarte w idei komunizmu i marksistowskiego socjalizmu.Wiele formalnych błędów w tej wypowiedzi. Prace Marksa nie są żadnym idealistyczym projektem, czy jakąś kolejną utopią. To przede wszystkim jest naukowy opis i multidyscyplinarna diagnoza stanu polityczno-gospodarczo-społecznego tamtych czasów. Niedokończone dzieło Marksa czyli Kapitał, było i jest podstawą do wielu studiów ekonomicznych podejmowanych na całym świecie również przez nie-marksistów. Marks przede wszystkim zdefiniował wiele pojęć niezmiernie istotnych dla rozpoznania ówczesnego systemu, który dziś dożywa swych dni i przechodzi w nową fazę, o której Marks nie wspominał, może nie mając aż takiej wyobraźni. Ale jest już podobny do Kapitału nowy multidyscyplinarny opis współczesnej i nadchodzącej właśnie rzeczywistości polityczno-gospodarczo-społecznej - polecam lekturę "Imperium" - Michael Hardt, Antonio Negri. Podstawowy błąd to także przyjmowanie, że Marks coś postulował. Tymczasem zdecydowana większość jego prac to opis tego co jest i wyciąganie z tego naukowych wniosków o tym co będzie. Postulaty to domena Lenina, który uchodzi za podstawowego twórcę doktryny, potocznie nazywanej komunizmem. Jego odpowiednikiem w chrześcijaństwie jest św. Paweł z Tarsu. Co do Chin to po latach upokorzeń, zadanych nie przez "komunistów" tylko Anglików, Japończyków, Niemców, Amerykanów i jezuitów wszelkiej nacji odzyskali niepodległość, postawili na nogi swoją państwowość, odzyskali Hongkong, dziś sięgnęli po należny szacunek, jutro najprawdopodobniej sięgną po wiodącą rolę w cywilizacyjnym rozwoju świata. Otóż na naszych oczach zachodzi zmiana lidera, a to, że w Polsce mało się o tym słyszy, no cóż, tak to jest na prowincji.
|
|
4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | > Antykomunizm, jak wszystko na tym świecie, jest sprawą względną, czyli musi mieć określony >punkt odniesienia. Między antykomunizmem jako skutkiem i punktem odniesienia jako przyczyną, z >natury rzeczy należy oczekiwać równie naturalnego stopnia eskalacji. Przykładowo, więzień >archipelagu Gułag winien być antykomunistą nieporównanie bardziej, niżeli syty i nie bity przez całe >życie polski studenciak, rocznik 70 - 80. Mam na myśli prawdziwy głód i prawdziwe bicie, czego chyba >nie trzeba wyjaśniać bliżej.
Około 70 lat indoktrynacji ludu radzieckiego oraz mit wojny ojczyźnianej robi swoje. Dla Rosjan Stalin to wciąż najwybitniejszy człowiek w ich historii.
A teraz poważniej. Pół wieku ruskiej okupacji w Polsce? Pół Polski ukradzione? Odpowiadam: To bardzo, bardzo niska cena!
Twoje porównanie nie zachowuje zasad symetrii, o której piszesz powyżej. Okupacja niemiecka była okupacją wojenną. Okupacja, czy jakkolwiek to nazwać, radziecka była okupacją w czasach pokoju. To że Rosjanie nas lepiej traktowali jako swojego sojusznika w walce z Hitlerem i jako przyjaciela z bloku radzieckiego nijak się ma do przedstawionych przez Ciebie dokumentów.
Zasadę symetrii możesz stosować do okupacji niemieckiej 1939-1945 oraz radzieckiej 17.09.1939 - 22.06.1941. Zakładam, że znasz literaturę przedmiotu. Z tej radzieckiej okupacji ludzie uciekali do Generalnej Guberni, taki Ruskie stworzyły tam raj na ziemi.
Polski studenciak, a wraz z nim byle ćwierćinteligent, aż dygocze antykomunistyczną pasją. I nie ma bladego pojęcia, czym ona jest - czego on tak zajadle nienawidzi.
Wedle Twojej terminologii jestem ćwierćinteligentem rocznik 70-80. Powiedzmy, że jestem antykomunistą w tym sensie, że jestem krytyczny wobec poprzedniego systemu. Zarazem nie jestem też ślepcem i nie twierdzę, że żyliśmy jak w Korei Północnej. Sam tam przeżyłem szczęśliwe dzieciństwo.
Mój krytyczny stosunek wynika z porównania możliwości jakie mielibyśmy będąc w bloku zachodnim do tego gdzie byliśmy. Nie ma wątpliwości, że gdybyśmy przyjęli plan Marshala i wprowadzili coś w rodzaju teraźniejszego modelu chińskiego to być może bylibyśmy tam gdzie teraz Austria, no może Grecja.
Jestem przeciwny odpowiedzialności zbiorowej jaką teraz proponują nam politycy ale też przyznaje rację poszkodowanym do poszukiwania sprawiedliwości. Wolę sądzić, że moralność jest jedna, a nie jak dupa. Pozdrawiam
|
|
 | 3 na 3 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Wszystkie twoje uwagi są, na ogół, trafne i zgadzam się z nimi. Mój komentarz uściśli jedynie pewne odniesienia.
>Twoje porównanie nie zachowuje zasad symetrii, o której piszesz powyżej. Okupacja niemiecka była okupacją wojenną. Okupacja, czy jakkolwiek to nazwać, radziecka była okupacją w czasach pokoju. To że Rosjanie nas lepiej traktowali jako swojego sojusznika w walce z Hitlerem i jako przyjaciela z bloku radzieckiego nijak się ma do przedstawionych przez Ciebie dokumentów. Oczywista racja - tyle tylko, że zależność od ZSRR w latach 1944 - 1989 (takowa, niewątpliwie, była) nie ja określiłem jako okupację.
>Zasadę symetrii możesz stosować do okupacji niemieckiej 1939-1945 oraz radzieckiej 17.09.1939 - 22.06.1941. Wyjaśnij to adamiakowi i dokowskiemu. Oni każde zerknięcie na wschód odczytują jako tęsknotę za ponowną "okupacją".
>Wedle Twojej terminologii jestem ćwierćinteligentem rocznik 70-80. Chyba udowodniłeś, że nie jesteś.
>Powiedzmy, że jestem antykomunistą w tym sensie, że jestem krytyczny wobec poprzedniego systemu. Jestem antykomunistą dokładnie w tym samym sensie.
> Nie ma wątpliwości, że gdybyśmy przyjęli plan Marshalla... To byłby temat na bardzo obszerną rozprawę.
>Jestem przeciwny odpowiedzialności zbiorowej jaką teraz proponują nam politycy ale też przyznaje rację poszkodowanym do poszukiwania sprawiedliwości. Słusznie. Pozdrawiam. .
|
|
|  | 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) |
> Oczywista racja - tyle tylko, że zależność od ZSRR w latach 1944 - 1989 (takowa, niewątpliwie, była) nie ja określiłem jako okupację.
Więc świadomie popełniłeś nadużycie w tej argumentacji - tylko o to mi chodziło. Co do nazwy to nie wiem czy jest sens się o nią spierać. W końcu siła sprawcza danego słowa jest zdecydowanie mniejsza niż siła argumentacji.
> Wyjaśnij to adamiakowi i dokowskiemu. Oni każde zerknięcie na wschód odczytują jako tęsknotę za ponowną "okupacją".
Za wątły mój staż na tym forum bym mógł oceniać całościowo czyjeś poglądy na daną kwestię. Odniosłem się tylko do twojego posta. Pozwolę sobie w waszym sporze na razie postać z boku. Zresztą "na razie" może tez oznaczać zawsze.
>>Wedle Twojej terminologii jestem ćwierćinteligentem rocznik 70-80. > Chyba udowodniłeś, że nie jesteś.
Plusa odnotowałem.
>>Powiedzmy, że jestem antykomunistą w tym sensie, że jestem krytyczny wobec poprzedniego systemu. > Jestem antykomunistą dokładnie w tym samym sensie.
Toby wymagało doprecyzowania ale pewnie jeszcze nie raz będziemy mieć taką sposobność.
>> Nie ma wątpliwości, że gdybyśmy przyjęli plan Marshalla... > To byłby temat na bardzo obszerną rozprawę.
Racja
Również pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|