>łaśnie trwa sonda Onetu mająca wyłonić Polaka roku 2008.
Przez kilkanaście lat Polakami roku byli dla mnie: Marek Kotański i Jerzy Owsiak.
Jak sobie przypomnę, że Kościół tak bardzo atakował Marka Kotańskiego, że zbiera pieniądze, których na pewno nie będzie umiał spożytkować, bo tylko Kościół to potrafi, jak Go wraz z podopiecznymi widłami przeganiano i grożono podpaleniem budynków, które sobie zaadaptowali na ośrodki i chcieli tam po prostu żyć, a teraz Kościół pieprzy, że Marek Kotański realizował swoją akcję z imieniem Chrystusa na ustach, bo żeby mieć środki na pomoc musiał czasem zrobić sobie zdjęcie z księdzem, to mnie szlag trafia.
A Jerzy Owsiak po rozkręceniu swojej akcji, która jest jedyną na świecie, musiał bronić się przed zarzutami, ze pieniądze zbiera, bo jego córeczka potrzebuje przeszczepu wątroby, i jego wolontariuszy przegania się z miejsc, w których w niedzielę krążą katolicy, i nie daj Bóg mogliby wrzucić pieniążki do puszki, a nie na tacę, to też mnie szlag trafia.
Obydwaj Panowie poświęcili swoje życie pomocy innym. I cały czas użerali się z Kościołem, któremu wydaje się, że ma monopol na charytatywność. Kościół zderzył się z Markiem Kotańskim i Jerzym Owsiakiem, którzy pieniądze zbierają naprawdę dla innych i ich akcje spotkały się z uznaniem i zdobyły zaufanie Polaków.
|