Racjonalista - Strona głównaDo treści
Salezjanin który nie owija w bawełnę...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-05-2011 11:04Menel de Lux (3111 punktów)Salezjanin który nie owija w bawełnę...
Ocena 9 na 9
Od dłuższego już czasu słowo ksiądz jawi mi się jako synonim obłudy i kłamstwa.
Wszystkie niesamowite historie które z poważną miną wciskają swoim wiernym księża są delikatnie mówiąc absurdalne, i bez żadnej analizy na pierwszy rzut oka pachną szwindlem .
Znalazł się jednak jeden odważny salezjanin który bez żenady ujawnił to co myśli on i prawdopodobnie większość księży, w delikatnej sprawie molestowania nieletnich.
Może ktoś się oburzyć że generalizuję, nie wiem czy słusznie.
Nie siedzę w ich głowach, nie znam ich myśli, obserwując jednak "walkę" kościoła z pedofilami w swoich szeregach, która jak dotąd nie przynosi żadnych efektów, trzeba taką ewentualność wziąść pod uwagę.
Do takich wniosków dochodzę obserwując wybuchające co chwilę skandale, bezkarnośc sprawców i opiekę jaką ich otaczają przełożeni.
Moim zdaniem ksiądz ten powiedział tylko głośno co jest normą w "przenajświętszym kościele".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gosia (9452 punktów)
W Watykanie, zgodnie z tamtejszym prawem, wiek uprawniający do współżycia seksualnego to właśnie 12 lat i jakoś nikt z tego powodu nie rozdziera szat. Dla przedstawiciela kleru wiążące są ustalenia Stolicy Apostolskiej, a nie jakieś tam prawo stanowione danego kraju...
24-05-2011 15:31 
 Ocena 2 na 2
kinemator (151 punktów)
>W Watykanie, zgodnie z tamtejszym prawem, wiek uprawniający do współżycia seksualnego to właśnie 12 lat i jakoś nikt z tego powodu nie rozdziera szat.
14 lat, bo Watykan w tym zakresie stosuje przepisy włoskie.
en.wikiped(*)onsent_in_Europe#Vatican_State
24-05-2011 15:40 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>14 lat, bo Watykan w tym zakresie stosuje przepisy włoskie.
>en.wikiped(*)onsent_in_Europe#Vatican_State

W 1929 roku podpisano tzw. traktaty laterańskie, kończące długi spór między papiestwem a władzami Włoch. Wtedy też Watykan przyjął włoski kodeks karny.
Od tej pory do kodeksu wprowadzano różne zmiany, np. zlikwidowano karę śmierci, ale artykuł dotyczący wieku przyzwolenia pozostał w niezmienionym kształcie, chociaż we Włoszech wiek ten podniesiono do 14 lat.
24-05-2011 15:54 
 Ocena 1 na 1
kinemator (151 punktów)
>>14 lat, bo Watykan w tym zakresie stosuje przepisy włoskie.
>>en.wikiped(*)onsent_in_Europe#Vatican_State
>W 1929 roku podpisano tzw. traktaty laterańskie, kończące długi spór między papiestwem a władzami Włoch. Wtedy też Watykan przyjął włoski kodeks karny.
>Od tej pory do kodeksu wprowadzano różne zmiany, np. zlikwidowano karę śmierci, ale artykuł dotyczący wieku przyzwolenia pozostał w niezmienionym kształcie, chociaż we Włoszech wiek ten podniesiono do 14 lat.
>

Jakoś w tym wypadku większe zaufanie mam do wikipedii niż onetu.
24-05-2011 15:40 
 Ocena 2 na 2
Menel de Lux (3111 punktów)

>14 lat, bo Watykan w tym zakresie stosuje przepisy włoskie.
>en.wikiped(*)onsent_in_Europe#Vatican_State

Bardzo ironiczne jest to że w ogóle jakiekolwiek przepisy w tej materii stosuje, biorąc pod uwagę fakt iż według ich prawideł, watykańskich obywateli sprawy związane z seksualnością nie powinny wcale interesować.
No cóż KK zbudowany jest na kłamstwie i hipokryzji...
AdamGr (3037 punktów)
Generalizujesz i ta twoja generalizacja jest krzywdząca.
Wszyscy winni zaocznie.
24-05-2011 11:56 
 Ocena 8 na 8
Menel de Lux (3111 punktów)
>Generalizujesz i ta twoja generalizacja jest krzywdząca.
>Wszyscy winni zaocznie.
>
Odszczekam moje słowa gdy chociaż jeden zadenuncjowany przez biskupa klecha trafi za kraty.
Cuda nie istnieją, dewianci w kościele nie zmienią swoich upodobań, więc się nie doczekam i spokojnie mogę sobie dalej generalizować.
Poza tym uważam że każdy aktywny członek organizacji która zorganizowała międzynarodowy parasol ochronny dla pedofili, która opierała swoje wewnętrzne struktury na dokumentach nakazujących ich ochronę jest pedofilem.
Tak samo jak każdego członka al- kaidy ze spokojnym sumieniem określam mianem terrorysty.
24-05-2011 12:12 
 Ocena 4 na 4
zachaj (5239 punktów)
>>Generalizujesz i ta twoja generalizacja jest krzywdząca.
>>Wszyscy winni zaocznie.
>>
>Odszczekam moje słowa gdy chociaż jeden zadenuncjowany przez biskupa klecha trafi za kraty.

Zdaje się, że KK stał się przyjaznym miejscem dla pedofilii. Jako ksiądz taki osobnik otrzymuje duży zapas zaufania i szacunku od ludzi z parafii, w której pracuje. Co cynicznie i bez skrupułów wykorzystuje. Pedofile często wybierają właśnie takie zawody aby mieć częsty kontakt z dziećmi. Wielu kryje się w przedszkolach ale nigdzie nie jest im tak dobrze jak w kościele, gdzie mogą roztoczyć wokół siebie aurę fałszywego dobra i świętości, a pod jej przykrywką śmiało dokonywać swych lubieżnych czynów.

Nie ma co generalizować i tak kościołowi się oberwie. Media żywią się takimi niusami i na pewno nie przepuszczą okazji aby dotkliwie ukuć.

Z drugiej strony, trzeba byłoby zastanowić się takżę, czy doktryna mówiąca o celibacie nie niesie ze sobą patologicznych frustracji, których ofiarą padają najmłodsi.
24-05-2011 12:59 
 Ocena-1 na 3
AdamGr (3037 punktów)
Teraz to już nie generalizujesz a brednie wypisujesz.
24-05-2011 13:15 
 Ocena 5 na 5
Menel de Lux (3111 punktów)
>Teraz to już nie generalizujesz a brednie wypisujesz.

Systematyczne ukrywanie pedofili przez KK jest według ciebie jakąś mrzonką, brednią ktorą sobie uroiłem?
A może fakt iż osoba która zdając sobie sprawę z tego w jakim szambie tkwi po uszy, uparcie wciąż trwając w okrytej hańbą instytucji, budzi niesmak i skojarzenia które od razu przychodzą do głowy ludziom widzącym sutannę?
W środowisku kleryków wszyscy doskonalę wiedzą kto jest kim, orientują się kto jest pedofilem, z jakiej parafii go przenieśli itd.
Mimo to żaden z nich nie chroni dzieci nasyłając na swojego kolegę po fachu prokuratora.
W związku z tym jest współwinnym przestępstwa i to czyni go pedofilem w takim samym stopniu jak dewianta którego swoim milczeniem chronił.
Jeżeli któremuś z księżulków taka "generalizacja" nie pasuje to niech przestanie bronić swych koleżków, albo zrzuci sutannę.
24-05-2011 14:28 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
> brednie wypisujesz.

Czy to nie ty byłeś przed chwilą orędownikiem kulturalnego zachowania w sieci?
Pozwól Kali, że za komentarz zacytuję cię z innego wątku:
"Solidny minus za stosunek do użytkownika!"
24-05-2011 14:43 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
>Pozwól Kali, że za komentarz zacytuję cię z innego wątku:
"Solidny minus za stosunek do użytkownika!"

Wiesz co oznacza wyrwanie z kontekstu ? Mysle że wiesz.
Pod włos to sobie może kota czesać.
24-05-2011 13:12 
 Ocena 8 na 8
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
On nie generalizuje. Watykan to suwerenne państwo, które nie ratyfikowało żadnych konwencji i nie jest obowiązane do np. uznawania za przestępstwo seksu z nieletnimi, czy jakkolwiek pomagać innym państwom w wykrywaniu tego typu aktów, dokonywanych przez kapłanów kościoła.

Tak po prostu jest. To wizerunek kościoła jest krzywdzący dla niego samego.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
24-05-2011 13:27 
 0 na 4
AdamGr (3037 punktów)
I z tym się zgodze,ale nie z uznaniem winy wszystkich jak leci z jakiejś tam "definicji" tudziez "przypadków".
Rownie dobrze można tak samo potraktowac policjantów , wszak niektórzy z nich okazali się przestępcami, wszystkich kierowców bo niektórzy piją i powodują wypadki..itd...
Prymitywna ocena.

Umowy i sam wizerunek KK to już inna sprawa, są jakies umowy lub ich nie ma.
Ale to można uporządkowac i wprowadzić umowy.
24-05-2011 13:38 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)

>Umowy i sam wizerunek KK to już inna sprawa, są jakies umowy lub ich nie ma.
>Ale to można uporządkowac i wprowadzić umowy.
Widzisz takiego odważnego polityka który na to się odważy?
Kościół katolicki ma w nosie umowy z państwem polskim. Nie mają zamiaru ich respektować.
I nie ma zamiaru zmienić postępowania.
Hierarchowie kościelni ustawili się ponad prawem państwowym i działają jak mafia.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
24-05-2011 13:53 
 Ocena-1 na 1
AdamGr (3037 punktów)

>Widzisz takiego odważnego polityka który na to się odważy?

No tak,klasyka odpowiedzi,aż nudna...więc nic nie róbmy, połóżmy się, albo kamień do szyi i w wodę.
To po kiego grzyba narzekać ?
A wyborcy to co? Polityk to nie udzielny książe, jest zależny.

>Kościół katolicki ma w nosie umowy z państwem polskim. Nie mają zamiaru ich respektować.

Poniwnie powyżej.

>I nie ma zamiaru zmienić postępowania.

To już jest domniemanie.

>Hierarchowie kościelni ustawili się ponad prawem państwowym i działają jak mafia.

Zgoda, al ejest prawo i ponownie moja pierwsza odpowiedz.
Problem jest jeden : jakie prawo by nie wprowadzić i umowy to najważneijsza zawsze i wszedzie jest wykonywalnośc i nieuchronność.
To się tyczy absolutnie wszystkich prywatnie, organizacyjnie i państwowo.
Wyborcy zapominają że powołanego posła można zdjąc.
Wszak jeśłi nie ci i tamci no to zostaje wyborca, gorzej jeśłi wyborca Rejtana odgrywa...i....zwala wszystko na...(tu można sobie wpisac dowolnie).
24-05-2011 13:57 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>Hierarchowie kościelni ustawili się ponad prawem państwowym i działają jak mafia.
Oni sami z siebie nie mogą ustawić się ponad prawem. Można mieć pretensje do państwa i jego służb, że prawo nie jest należycie egzekwowane.
25-05-2011 01:43 
 Ocena 1 na 1
Scarabaeus (2198 punktów)
>>Hierarchowie kościelni ustawili się ponad prawem państwowym i działają jak mafia.
>Oni sami z siebie nie mogą ustawić się ponad prawem. Można mieć pretensje do państwa i jego służb, że prawo nie jest należycie egzekwowane.

Mam rozumieć, że mafia jest OK a państwo jest złe?

To czy państwo działa prawidłowo czy nie to osobna sprawa. Niesprawne państwo nie czyni z mafii dobrej organizacji i to samo tyczy się kościoła.
Lodowy (1486 punktów)
>>Oni sami z siebie nie mogą ustawić się ponad prawem. Można mieć pretensje do państwa i jego służb, że prawo nie jest należycie egzekwowane.
>Mam rozumieć, że mafia jest OK a państwo jest złe?
Nie pisałem ani o mafii ani, że jest OK.
>To czy państwo działa prawidłowo czy nie to osobna sprawa. Niesprawne państwo nie czyni z mafii dobrej organizacji i to samo tyczy się kościoła.
Gdzie napisałem cokolwiek o dobrej organizacji???
25-05-2011 14:07 
 Ocena 4 na 4
keram aktsu (1211 punktów)
>Kościół katolicki ma w nosie umowy z państwem polskim. Nie mają zamiaru ich respektować.
>I nie ma zamiaru zmienić postępowania.
>Hierarchowie kościelni ustawili się ponad prawem państwowym i działają jak mafia.

"Zdrada - w ogólnym znaczeniu, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo lub grupę społeczną, które z tego powodu ponoszą straty tudzież uważają, że ponoszą straty."
Hierarchowie kościelni nie działają jak mafia, lecz współpracując z innym państwem, działając na szkodę kraju, w którym żyją, są zwyczajnie zdrajcami. A ci wszyscy, którzy tego nie widzą, ba nawet popierają i wspomagają ten proceder, są takimi samymi zdrajcami, lub zindoktrynowanymi od dziecka kolaborantami. Nie pojmuję tego i nigdy nie pojmę, jak można tak się dać podporządkować obcemu państwu i jeszcze robić z tego cnotę

miłe rzeczy należy mówić ludziom za życia, a nie w mowach pogrzebowych
24-05-2011 13:45 
 Ocena 5 na 5
Menel de Lux (3111 punktów)
>Rownie dobrze można tak samo potraktowac policjantów , wszak niektórzy z nich okazali się przestępcami,

A jak potraktowałby pan policjantów gdyby ich przełożeni zamiast wydalać ich z pracy, stawiać przed obliczem sprawiedliwości, ukrywaliby ich przestępstwa za wszelką cenę a ofiary zastraszali lub przekupywali?
Jakie by było do nich podejście gdyby takie zachowania były normą?
Proszę sobie uczciwie odpowiedzieć na to pytanie.

>Prymitywna ocena.

Ocena całkowicie zasłużona, kościół nie robi nic aby odkleić od siebie tą "łatkę"...

>Umowy i sam wizerunek KK to już inna sprawa, są jakies umowy lub ich nie ma.
>Ale to można uporządkowac i wprowadzić umowy.

Kto ma to uporządkować i dlaczego jeszcze tego nie zrobił?
Oj naiwny, naiwny...

Dałem + przez pomyłkę...
AdamGr (3037 punktów)
Sądzisz co sądzisz i fajnie.
Obok są zasady i prawo, oraz racjonalne podejście.

Mnei osobiście KK nie interesuje w kwestiach emocjonalnych, ma jakąś łatę czy jej nie ma.
Prawo jest dla wszystkich jak leci,a nie stosy jak leci , grupowo.
Menel de Lux (3111 punktów)

>Obok są zasady i prawo, oraz racjonalne podejście.

W przypadku KK zasady i prawo są nie tyle "obok" co całkowicie na marginesie.
Ja nie chce naprawiać świata zmieniając polityków ponieważ jest to nierealne, główny problem tkwi w społeczeństwie które jest niedoinformowane.
Społeczenstwu trzeba otworzyć oczy za wszelką cenę aby pozbawić "duchownych" ich ochronnego płaszcza, który to wlaśnie wspomniane przeze mnie społeczeństwo im "funduje".
I właśnie dlatego trzeba głośno mówić o każdych bezeceństwach kleru nie przejmując się tym że któryś z członków KK może się poczuć urażony zaszufladkowaniem jego osoby (całkiem słusznie) jako przedstawiciela pasożytniczo- pedofilskiej sekty.
24-05-2011 13:55 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>I z tym się zgodze,ale nie z uznaniem winy wszystkich jak leci z jakiejś tam "definicji" tudziez "przypadków".

Policjantów obowiązuje prawo. Księży obowiązuje prawo wewnętrzne. Kiedy policjant łamie prawo to są wyciągane z tego konsekwencje przede wszystkim przez policje, kiedy ksiądz łamie prawo to konsekwencje są wyciągane przez policję, a nie przez jego przełożonych. Kościół posiada prawo wewnętrzne, które jest niezgodne z prawem obowiązującym w danym kraju i cieszy się wieloma przywilejami, którymi policjanci się nie cieszą.

Jednakowoż każdy ksiądz i policjant ma wybór. Każdy wie do jakiej organizacji przystępuje. I porównanie byłoby ok, gdyby policjanci i księża łamali statutowe cele swoich instytucji, ale nie. Statutowe cele kościoła godzą w dobro społeczne. Ksiądz przyjmując święcenia kapłańskie zastrzega bezkrytycznie przestrzegać zasad Watykanu i tym samym może moralnie być obciążany za to co robi jego organizacja, ponieważ przystępuje do niej w pełni świadom wszelkich możliwych konsekwencji.

Policjant robi tak samo, ale policjant nie zgadza się na aprobowanie pedofilii, ale na walczenie z nią.

Dopóki kościół rzymsko-katolicki nie zmieni podejścia do wykorzystywania nieletnich, tak długo w moim odczuciu są za to równie moralnie odpowiedzialne osoby, które biernie w tym uczestniczą z pełną świadomością.

Jest tyle innych sposobów na wiarę w Boga, tyle możliwości konwersji... Obstawanie przy tej jedynej opcji po latach studiów, wiedząc co postuluje, czyni ich wszystkich winnymi.

Jeśli policjant nie odszedłby ze służby widząc jak bezkarni są jego pedofilscy koledzy to tak samo uważałbym go za moralnie winnego. Na szczęście tak nie jest.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
Ale policjanci wiedzą o przypadkach łamania prawa, wszyscy , niektore sprawy są nagłasniane.
I co, wymagasz w związku z tym żeby wszyscy odeszli hurtem i na wagę?
Wina kolektywna jak w socjaliźme ?

Wybór jest sprawą indywidualną a nie KOLEKTYWNĄ.
24-05-2011 14:16 
 Ocena 6 na 6
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Ale policjanci wiedzą o przypadkach łamania prawa, wszyscy , niektore sprawy są nagłasniane.

Pan mnie nie rozumie.

Policja wyrzuca pedofilów. Kościół nie.

Policja zabrania funkcjonariuszom łamania prawa, wydala za to z policji. Kościół nie.

Każdy wstępując do policji wie, że policja nie zgadza się na pedofilię. Z kościołem jest inaczej. Wstępując do kościoła każdy wie, że za pedofilię grozi pokuta i przeniesienie do innej parafii.

Dostrzega Pan tę subtelną różnicę?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
Ta róznica nie ma nic do rzeczy, to zupełnie inna organizacja.
Różnic jest tak wiele że nie ma sensu porównywac i stosowac tych samych wymogów.
Jedyne podobieństwo jest do armii.
Poza jednym wyjątkiem: zastosowania i egzekwowania prawa.

To że KK jest pod ochronnym płaszczykiem politycznym i uprawia samowolę, wiem.
Ale aby to zmienić trzeba zmeinić polityków, gdyż to oni są w stanie zmienić wszelkie umowy, oraz wymusić pewne rozwiązania i ich respektowanie od Watykanu.
Innej drogi nie ma, nie było i nie będzie.
Ktoś ma wątpliwości?
No chyba że jakieś powstanie?

W kraju o dominacji KK będzie to bardzo trudne,ale nie niemożłiwe.
Nawet Turcja jakoś sobi eporadziła i radzi, dla przykładu.
Kraje europejskie również.A wiec można i co najważniejsze trzeba.
Jets prawo, wystarczy je zastosować, a nie walić "pałą" na oślep.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Ta róznica nie ma nic do rzeczy, to zupełnie inna organizacja.
>Różnic jest tak wiele że nie ma sensu porównywac i stosowac tych samych wymogów.

Cytat:
Rownie dobrze można tak samo potraktowac policjantów , wszak niektórzy z nich okazali się przestępcami, wszystkich kierowców bo niektórzy piją i powodują wypadki..itd...

AdamGr

>Ale aby to zmienić trzeba zmeinić polityków, gdyż to oni są w stanie zmienić wszelkie umowy, oraz wymusić pewne rozwiązania i ich respektowanie od Watykanu.

Oczywiście. Żołnierz nie odpowiada za to, że zabija tylko jego dowódca. Tak samo jest z prawem. W Polsce za złe prawo odpowiada sejm, a nie ludzie, którzy ten sejm wybrali, bo oni nie wiedzieli. Indyferentyzm jest najlepszą postawą gwarantującą całkowitą ekspiację.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
Indyferentyzm jest niestety głowną postawą, prawdopodobnie dziecdzictwo po socjaliźmie.
Niestety nie można za kogoś chcieć.
A to chcenie zaczyna się już na poziomie prywatnym, reakcji na to co się widzi w swojej "strefie".
Dopiero późneij można mówić o Sejmie, politykach itd.Wszyscy bazują na tym braku reakcji i tuleniu uszów, od polityków po dyrektorów szkół.
Wiedza że nikt "nie śmie", ale to kolos na glinianych nogach, wystarczy że paru będzie "smiało" i taki polityk czy dyrektor tyłka swojego "za ideologie" nie podłoży i spuści z tonu.
Tak to wygląda w praktyce, strach ma wielkie oczy.
24-05-2011 21:11 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Wybór jest sprawą indywidualną a nie KOLEKTYWNĄ.

Co do wyboru - zgoda.
Co do przedmiotu wyboru - doktryny i praktyk nią uzasadnianych - nie ma zgody.
Doktryna katolicka rości sobie niczym nieuzasadnione prawo do powszechności. Wiele doktryn zostało potępionych jako zbrodnicze, a ich propagowanie jest ścigane z urzędu (faszyzm np.).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
AdamGr (3037 punktów)
Ale do czego zmierzasz? Chcesz aby uznano KK za organizacje kryminogenną ?

Islam tez rości sobie prawo do powszechności i to zdecydowanie agresywneij w doktrynie.
24-05-2011 22:15 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Chcesz aby uznano KK za organizacje kryminogenną ?

Cytat:
Czynniki kryminogenne to te uwarunkowania i okoliczności, które w świetle badań okażą się statystycznie istotnie skorelowane z przestępczością, z przestępczymi i dewiacyjnymi zachowaniami poszczególnych osób, a związek ten będzie dostatecznie mocno udokumentowany doświadczeniem w zakresie spraw ludzkiego życia lub badaniem indywidualnych przypadków. Oczywiście czynniki kryminogenne mają mniejszy lub większy zasięg, występują pojedynczo lub w kompleksach. Czynniki kryminogenne przez to, że stwarzają prawdopodobieństwo dojścia przestępstwa do skutku mają wartość prognostyczną, czyli dają podstawę do przewidywania przestępstwa, przestępczości czy innych zjawisk patologii społecznej.


Brakuje w tej materii światła badań. Kościół jest organizacją zbyt złożoną, aby na tak postawione pytanie odpowiedzieć językiem Jezusa, czyli tak, lub nie.

Cytat: wiki.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
AdamGr (3037 punktów)
> Kościół jest organizacją zbyt złożoną, aby na tak postawione pytanie odpowiedzieć językiem Jezusa, czyli tak, lub nie.

...i do tego religijną.Co stanowi jocker`a w rozgrywkach na wszystkich poziomach.
I trudno z tym walczyć, de facto z narodem (o czym KK doskonale wie).
Ale mozna posłużyć sie klasycznym prawem i tym argumentowac.
Tak się jeszcze zastanawiam nad konstytucją vs finansowanie KK z podatków wszystkich, trzeba by tu specjaliste czy w tej materii nie nastepuje naruszenie.
Pabloss (4221 punktów)
Książa katoliccy to wbrew pozorom bardzo skrzywdzeni ludzie - chce im się z jednej strony bzykać a z drugiej strony zakazuje im się czegoś co jest wpisane w ludzką naturę. Nie dziwmy się więc, jak idąc ulicą zobaczymy księdza bzykającego pszczółkę, motylka, kotka, pieska, może nawet ślimaka.........oni gdzieś muszą się rozładować skoro bozia za "samozadowolenie ręczne" także wymyśliła kary. Dzieciaczki w porównaniu do fauny lądowej i wodnej są dla wygłodniałych księży niczym ciastka z bitą śmietaną - jak już dopadną je to wykorzystują na maxa....
Menel de Lux (3111 punktów)
>Książa katoliccy to wbrew pozorom bardzo skrzywdzeni ludzie

Jakoś nie jest ich mi szkoda

Przecież w każdej chwili mogą pierdyknąć tą całą sutanną w diabły, i zacząć zyć jak ludzie a nie robić z siebie na siłę wynaturzonych dziwolągów.
24-05-2011 21:42 
 Ocena 2 na 2
miyane (65 punktów)
>Generalizujesz i ta twoja generalizacja jest krzywdząca.
>Wszyscy winni zaocznie.
>

Zgadzam się, że generalizowanie w sensie sugestii, że wszyscy zachowują się tak samo, może być krzywdzące. Ale wiemy o instrukcji "Crimen Solicitationis", która wymuszała na biskupach ukrywanie tego typu przestępstw. Obowiązywała od 1962 do 2001. Moim zdaniem każdy biskup (podrzędni księża mogli nawet nie wiedzieć o istnieniu tej instrukcji - nie mam podstaw, żeby sądzić, że było inaczej), który był nim w tych latach i nie sprzeciwił się (pomijając już to, że instrukcja tak długo pozostała tajna), niejako automatycznie poparł pedofilię. Bo to już nie jest "często spotykana praktyka", o której zawsze można powiedzieć, że nie wszyscy tak robią. To było prawo wewnętrzne i wszyscy byli zobowiązani go przestrzegać. Jedynym wytłumaczeniem dla takiego biskupa byłaby jedynie ignorancja i nieinteresowanie się papierkami, czyli niewiedza.
24-05-2011 21:53 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
O, i to jest sedno.
Dotrzeć do tych co sa "władni" i wywlec na światło dzienne i prawne.
Obarczanie wszystkich tak naprawdę dotyka tylko tych co akurat nic z tym nie mają wspólnego (i paradoksalnie ci się bedą tym przejmować) , a bonzowie żyją we własnych światach po pałacach.I "lekce sobie ważą".
Jak już uderzyć to w "jądro ciemności",a nie pyrkac z kapiszonów po opłotkach i kury płoszyć.
KK jest kuty na 4 łapy i trzeba się dobrze przygotowac.
No i rzecz najwazniejsza : śmieć i powazyć się.
slik (20011 punktów)
>Zgadzam się, że generalizowanie w sensie sugestii, że wszyscy zachowują się tak samo, może być krzywdzące. Ale wiemy o instrukcji "Crimen Solicitationis", która wymuszała na biskupach ukrywanie tego typu przestępstw. Obowiązywała od 1962 do 2001.
Ale CS nikt nie odwołał - w 2001 roku została jedynie zmodyfikowana przez JP2 i B16, tak aby wszystkie sprawy przechodziły przez watykańską centralę.
To że nadal obowiązuje i jest stosowana w praktyce, co wykazał Wincenty Szymański, który sam jest też ofiarą księdza.
Polecam:
www.ruchofiarksiezy.org/przemyska_1.html
miyane (65 punktów)
>Ale CS nikt nie odwołał - w 2001 roku została jedynie zmodyfikowana przez JP2 i B16, tak aby wszystkie sprawy przechodziły przez watykańską centralę.
>To że nadal obowiązuje i jest stosowana w praktyce, co wykazał Wincenty Szymański, który sam jest też ofiarą księdza.
>Polecam:
>www.ruchofiarksiezy.org/przemyska_1.html
>
Miałem na myśli obowiązywanie w formie z 1962 roku. Wcześniej była podobna instrukcja z 1922, później pewnie też coś było, ale nie jestem dokładnie zorientowany, więc nie uwzględniłem tego.
zachaj (5239 punktów)
Jak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? Odsunąć wreszcie kler od dzieci. Praktyki religijne dozwolone od 18-nastu lat - to rozwiązałoby wiele problemów. Dzieci powinny uczyć się o różnych religiach w szkole i tyle.
24-05-2011 12:24 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
>Odsunąć wreszcie kler od dzieci. Praktyki religijne dozwolone od 18-nastu lat - to rozwiązałoby wiele problemów.

To rozwiązałoby największy problem w tej materii.
Takie posunięcie oznaczałoby definitywny koniec tego nowotworu jakim jest KRK.

Ag-nes (2295 punktów)
>Od dłuższego już czasu słowo ksiądz jawi mi się jako synonim obłudy i kłamstwa.
Nie tylko Tobie.

>Znalazł się jednak jeden odważny salezjanin który bez żenady ujawnił to co myśli on i prawdopodobnie większość księży, w delikatnej sprawie molestowania nieletnich.
No, może to nie odwaga ale całkowite zdeprawowanie i poczucie bezkarności.

>...Do takich wniosków dochodzę obserwując wybuchające co chwilę skandale, bezkarnośc sprawców i opiekę jaką ich otaczają przełożeni.
Nikt tak żarliwie nie będzie bronił pedofila, jak drugi pedofil.

>Moim zdaniem ksiądz ten powiedział tylko głośno co jest normą w "przenajświętszym kościele".
Norma to niesprawiedliwa przesada, ale jest to spory i bardzo poważny problem.
24-05-2011 12:38 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
>Norma to niesprawiedliwa przesada

Ukrywanie przez całe dziesięciolecia dewiantów oraz zastraszanie ofiar było przesadą.
Skandale pedofilskie w KK są faktem, kościół w dalszym ciągu nic nie robi aby się zrehabilitować ani odciąć od zboczeńców, więc moje przypuszczenia nie są przesadzone tylko jak najbardziej uzasadnione.
Która szanująca się instytucja pozwoliłaby sobie na taką bezczynność?
Żadna, i w tym kontekście Twoje słowa:

>Nikt tak żarliwie nie będzie bronił pedofila, jak drugi pedofil.

są jak najbardziej słuszne i wiele wyjaśniają.
24-05-2011 12:53 
 Ocena 1 na 1
Ag-nes (2295 punktów)
>Ukrywanie przez całe dziesięciolecia dewiantów oraz zastraszanie ofiar było przesadą.
>Skandale pedofilskie w KK są faktem, kościół w dalszym ciągu nic nie robi aby się zrehabilitować ani odciąć od zboczeńców, więc moje przypuszczenia nie są przesadzone tylko jak najbardziej uzasadnione.
Zgadzam się, normą jest ukrywanie pedofilii w Kościele i inne związane z nią nadużycia, ale nie sama pedofilia. Jakby to była norma to ponad połowa księży musiałaby być pedofilami. A, mam nadzieję, że tak nie jest.
schlawiner (400 punktów)
>Nikt tak żarliwie nie będzie bronił pedofila, jak drugi pedofil.
Atakował, Droga Pani, atakował!
Die schärfsten Kritiker der Elche sind meistens selber auch welche.
Zapomnieliśmy już ostatnią lekcję ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,421685#w421932 )?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> w delikatnej sprawie molestowania nieletnich.
Nie molestowania.
Przecież wyraźnie mówi , że "Dzieci od 12 roku życia mogą uprawiać seks z dorosłymi"
Mogą to nie znaczy, że muszą, ani że dzieje się to wbrew ich woli.
Nie odróżniasz molestowania od obcowania za zgodą?


Wszystko ma swój początek i koniec.
24-05-2011 21:44 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
>Nie molestowania.

Ależ jak najbardziej chodzi tu o molestowanie.
To co uważa ten stary perwersyjny dewiant, ani skołowane przez niego 12- letnie dziecko nie ma tu nic do rzeczy.
Liczy się litera prawa a te w Holandii nie zezwala na żadne kontakty seksualne z dziećmi w tym wieku, i definiuje taki kontakt jako molestowanie jeśli nie gwałt.

>Przecież wyraźnie mówi , że "Dzieci od 12 roku życia mogą uprawiać seks z dorosłymi"

Tak, wyrazisty bardzo jest i nie pozostawia żadnych złudzeń.
Całe szczęście że zdecydowana większość społeczeństwa nie podziela jego opinii.

>Mogą to nie znaczy, że muszą, ani że dzieje się to wbrew ich woli.
>Nie odróżniasz molestowania od obcowania za zgodą?

Nie ma mowy o zgodzie na obcowanie starucha z dzieckiem (może jestem staroświecki, ale 12 letnia dziewczynka/ chłopak to dla mnie wciąż dziecko).
Całe szczęście że specjalne służby zajmują się takimi "kochasiami", szkoda tylko że bardzo rzadko w kościele.
24-05-2011 22:16 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Liczy się litera prawa
A czy prawo nie jest czasami durne i uległe różnym tryndom?
Do 1967 r. w GB karali więzieniem homoseksualistów. PRAWO!
Dzisiaj Elton John wraz z małżonkiem uczestniczy w ślubie księcia Wilhelma. I adoptował dziecko! Też PRAWO! Ale już inne.
> definiuje taki kontakt jako molestowanie jeśli nie gwałt.
Unia Europejska też definiuje marchewkę jako owoc. Zdefiniować można wszystko. Jak się ktoś uprze.
> zdecydowana większość społeczeństwa nie podziela jego opinii.
Kiedyś zdecydowana większość nie podzielała opinii, że Ziemia krąży wokół Słońca.
Ale Ziemia i tak krążyła wokół Słońca.
> starucha z dzieckiem
Dlaczego zaraz starucha. Naoglądałeś się tych reklam z facetem w brudnym podkoszulku?
A taki 25 latek to staruch?


Wszystko ma swój początek i koniec.
Menel de Lux (3111 punktów)
Doprawdy nie wiem co mam powiedzieć.
Czyżby pani stała murem za pedofilami, albo tylko odgrywa pani rolę adwokata diabła?
Jeżeli mam do czynienia ze zwolennikiem tej dewiacji to tutaj urwie się ta rozmowa, żenująca jest dyskusja i walka na argumenty z taką osobą.

>Dlaczego zaraz starucha. Naoglądałeś się tych reklam z facetem w brudnym podkoszulku?
>A taki 25 latek to staruch?

Zboczeniec o którym jest mowa ma 72 lata.
24-05-2011 23:16 
 Ocena 1 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Zboczeniec o którym jest mowa ma 72 lata.
Po pierwsze , nie zboczeniec, bo takiej kategorii w seksuologii już nie ma.
Co najwyżej osoba z parafilią.
A po drugie, nie zawsze miał 72 lata. Miał też 25.
> żenująca jest dyskusja i walka na argumenty z taką osobą
Na razie żadnej dyskusji nie rozpoczęliśmy.
A w ogóle to , zdaje się, dyskusja na ten temat jest zabroniona prawnie. Artykuł 200b. kodeksu karnego. Można tylko w jedną dutkę dąć. W drugą już nielzia.

Wszystko ma swój początek i koniec.
Menel de Lux (3111 punktów)
>A po drugie, nie zawsze miał 72 lata. Miał też 25.

He, he!
Na myśl mi przyszły "Rozmowy przy wycinaniu lasu":

"to było przed tym zanim ten brzeziniak był, co to już go nie ma..."


25-05-2011 21:12 
 Ocena 3 na 3
slik (20011 punktów)
>
>Zboczeniec o którym jest mowa ma 72 lata.
>Po pierwsze , nie zboczeniec, bo takiej kategorii w seksuologii już nie ma.
>Co najwyżej osoba z parafilią.
>A po drugie, nie zawsze miał 72 lata. Miał też 25.
>> żenująca jest dyskusja i walka na argumenty z taką osobą
>Na razie żadnej dyskusji nie rozpoczęliśmy.
>A w ogóle to , zdaje się, dyskusja na ten temat jest zabroniona prawnie. Artykuł 200b. kodeksu karnego. Można tylko w jedną dutkę dąć. W drugą już nielzia.

Grabowska mnie przeraża! Czasami odnoszę wrażenie, że nie jest to kobieta, obdarzona jakąkolwiek wrażliwością, a głęboko zakonspirowany ksiądz pedofil, chroniący siebie swoich kolegów. Czy ty widziałaś takie 12 letnie dziecko ostatnio?
Mam nadzieję, że prowadzisz jakąś wyuzdaną intelektualną grę na tym forum, ale w mojej ocenie, prowadzenie jakichkolwiek gierek ze względu na temat, jaki jest tu poruszamy, jest w najwyższym stopniu niesmaczne
(bez odbioru)
25-05-2011 21:38 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> (bez odbioru)
No tak to raczej nie wypada.
Samemu mówić, a drugiemu nie dać dojść do głosu.
A gdzie rzymska zasada: Audiatur et altera pars?
To po co jest to forum? Aby sobie nawzajem przyklaskiwać, jak na forum Frondy?

Wszystko ma swój początek i koniec.
Profesor_wykładowca (317 punktów)
(zablokowany)
>Grabowska mnie przeraża!

Nie Grabowska lecz Pani prof.Grabowska
25-05-2011 22:32 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>>Grabowska mnie przeraża!
>Nie Grabowska lecz Pani prof.Grabowska
Tytułomania to powszechny objaw chorobowy.
slik (20011 punktów)
>>Grabowska mnie przeraża!
>Nie Grabowska lecz Pani prof.Grabowska
Na szacunek to grabowska musi zasłużyć - przynajmniej u mnie
24-05-2011 22:15 
 Ocena 2 na 2
simo.hayha. (433 punktów)
>> w delikatnej sprawie molestowania nieletnich.
>Nie molestowania.
>Przecież wyraźnie mówi , że "Dzieci od 12 roku życia mogą uprawiać seks z dorosłymi"
>Mogą to nie znaczy, że muszą, ani że dzieje się to wbrew ich woli.
>Nie odróżniasz molestowania od obcowania za zgodą?

Czekałem na to... To jak, zaczynamy od nowa? Czyli w sumie zgadzasz się, że 12 letnie dzieciaki mogą uprawiać sex tak? Z własnej, nieprzymuszonej woli mogą, tak? Tak jak kolega Salezjanin z Holandii opowiada?


Może to nic nie da, ale czekam na odpowiedź. Może tym razem lepiej coś zrozumiem.

A complete unknown, like a rolling stone.
24-05-2011 23:04 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Czekałem na to...
Ha ! Ha! I ja też! Jak kleszcz uczepiony/a źdźbła trawy.
> Czyli w sumie zgadzasz się, że 12 letnie dzieciaki mogą uprawiać sex tak?
One uprawiają seks , czy ja się na to zgadzam czy nie.
To tylko ludzie naiwni wierzą w czystość i niewinność dzieciątek bożych.
> Z własnej, nieprzymuszonej woli mogą, tak?
Nie tylko mogą, ale i czasami chcą.
> Może tym razem lepiej coś zrozumiem.
Aby coś lepiej zrozumieć należy się zapoznać z literaturą fachową, a nie z doniesieniami "Super Ekspresu" bądź "Faktu".


Wszystko ma swój początek i koniec.
24-05-2011 23:19 
 Ocena 1 na 1
simo.hayha. (433 punktów)

Dobrze. Zakładamy, że jestem kompletnym laikiem (ale nie prawiczkiem!!!) i proszę wykwalifikowanego seksuologa i psychologa o stosowną literaturę do poczytania, wyniki badań mówiące wprost, że inicjacja seksualna dzieci w wieku 12 lat z własnej woli nie wpływa w zły sposób na ich rozwój psychiczny i fizyczny (tak fizyczny też)

W sumie, to jesteś odosobniona w swoim zdaniu co do tej kwestii, tak więc udowodnij mi proszę stosownymi artykułami, badaniami, pozycjami książkowymi ową teorię

Jak nie dzisiaj, to jutro, jak nie jutro to za 10 lat.

Czekam ze zniecierpliwieniem.

A complete unknown, like a rolling stone.
24-05-2011 23:56 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> W sumie, to jesteś odosobniona w swoim zdaniu
Może w Polsce, gdzie panuje na ten temat zmowa milczenia. Chociaż już pierwsze jaskółki się pokazują.
Mam na myśli książkę wydaną przez Wydawnictwo CiS pt. "50 wielkich mitów psychologii popularnej".
> literaturę do poczytania
"W głośnych badaniach amerykańskich B. Rinda, P. Tromovitcha i R. Bausermana, których wyniki ogłoszono w lipcu 1998 r. na łamach "Psychological Bulletin", pozytywne wrażenia z tego typu kontaktów przeważały u 11 proc. badanych kobiet i aż 37 proc. mężczyzn. Większość uczestników takich badań, którzy mieli kontakty seksualne w dzieciństwie, oceniła te doświadczenia jako emocjonalnie obojętne."

Podobne wyniki znajdujemy w wydanej w 1981 r. w USA książce "Children and Sex: New Findings, New Perspectives". Autor Larry Constantine podaje, że 75 proc. badanych przez niego mężczyzn nie odniosło w wyniku uwiedzenia w dzieciństwie żadnych zauważalnych szkód.

Psycholog niemiecki M.C. Baurmann stwierdził, że żaden z objętych jego badaniami 8 tysięcy chłopców nie został uwiedziony przy użyciu przemocy i u żadnego nie zaobserwowano szkodliwych skutków kontaktów seksualnych z dorosłymi mężczyznami.
M.C. Baurmann: Sexuality, Violence and Psychological After-Effects: A Longitudinal Study of Cases of Sexual Assault Which Were Reported To The Police. Wiesbaden: Bundeskriminalamt, 1988.
Zmarły niedawno seksuolog polski Kazimierz Imieliński pisał w swoim podręczniku pt. Seksiatria: "Nie można wykazać bezpośredniego związku przyczynowego między przeżyciami erotycznymi dziecka z osobami dorosłymi a zaburzonym rozwojem jego osobowości. Wyniki badań empirycznych przemawiają za tym, że nie powoduje to trwałych szkód. Kontakt seksualny dziecka z dorosłym jest objawem błędnego już rozwoju osobowości, a nie jego przyczyną. U zdrowego dziecka, wychowującego się w niezaburzonym otoczeniu, przeżycie seksualne z osobą dorosłą bez użycia przemocy nie powoduje żadnych następstw. " Pełny rozdział książki "Seksiatria" (część 5 "Patologia seksualna", pkt 3 "Pedofilia") wydanej w 1990 roku przez PWN.

No i nie wiem co jeszcze powiedzieć.

Wszystko ma swój początek i koniec.
25-05-2011 00:06 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
Oczywiście że zdarzają się dzieci które uprawiają seks w tak młodym wieku, ale nie jest to normą tylko marginesem, i to właśnie na tych dzieciach (często wychowanych w patologii, a więc wątpliwej jakości jest z nich obiekt badań) prowadzone były badania, więc nie mają żadnej wartości.
Całkiem inaczej wyniki by wyglądały gdyby przeprowadzić je na reszcie dzieciaków które inicjację seksualną rozpoczynają w wieku 16- 18 lat.
Tylko jak tego dokonać, zgwałcić je?
Na pewno nie były by takie obojętne lub zadowolone, raczej doświadczyły by traumy.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> na tych dzieciach prowadzone były badania
Najpierw poczytaj, a potem mów.
Abstract
Many lay persons and professionals believe that child sexual abuse (CSA) causes intense harm, regardless of gender, pervasively in the general population. The authors examined this belief by reviewing 59 studies based on college samples. Meta-analyses revealed that students with CSA were, on average, slightly less well adjusted than controls. However, this poorer adjustment could not be attributed to CSA because family environment (FE) was consistently confounded with CSA, FE explained considerably more adjustment variance than CSA, and CSA-adjustment relations generally became nonsignificant when studies controlled for FE. Self-reported reactions to and effects from CSA indicated that negative effects were neither pervasive nor typically intense, and that men reacted much less negatively than women. The college data were completely consistent with data from national samples. Basic beliefs about CSA in the general population were not supported.


Wszystko ma swój początek i koniec.
Menel de Lux (3111 punktów)
Wiem że osoby zgwałcone w dzieciństwie (ofiary z raportu Ryan'a chociażby) mają masę problemów na płaszczyznie społeczno osobistej.
Nie zakładają rodzin, same dobierają sie do dzieci itp.
To każe mi podejść sceptycznie do tych badań.
Gdyby były one wiarygodne, to w/w nie cierpieliby na żadne traumy.
Poza tym to jest po prostu obrzydliwe, jak dojrzała osoba moż się dobierać do niedojrzałego brzdąca?
Broniąc tego typu zachowań proszę się zastanowić czy aby na pewno gra jest warta świeczki.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Broniąc tego typu zachowań proszę się zastanowić
Ja mówię o badaniach. A badania nie mają za zadanie niczego bronić ani potępiać, tylko mają odzwierciedlać stan faktyczny.
A to, że badania mogą się komuś nie podobać i być komuś nie w smak, to już jest inna sprawa. Można się obrazić na rzeczywistość.
> osoby zgwałcone w dzieciństwie mają masę problemów
O tym właśnie traktował artykuł Rinda, który podsumował w nim 59 badań przeprowadzonych na studentach koledżu. I nie znalazł takich korelacji.
Bardziej z późniejszymi problemami osób dorosłych koreluje niewłaściwe środowisko rodzinne tych osób, a nie fakt molestowania seksualnego.
Poza tym, wątek jest o jakimś księdzu, który nie o gwałtach przecież mówi!
On nie zachwala gwałcenia 12 letnich dzieci, tylko stwierdza, że mogą uprawiać seks z dorosłymi i że nie jest to szkodliwe. Ale może ktoś nie odróżnia gwałtu od dobrowolnego uprawiania seksu.
> jest po prostu obrzydliwe, jak dojrzała osoba może się dobierać do niedojrzałego brzdąca?
Jest taki film obsypany nagrodami pt. "Maximo Oliveros rozkwita". Miał się nawet ukazać w kwietniu na płytach w Polsce. Ale nie wiem czy się ukazał. Opowiada o tym jak 12 latek (na zdjęciu) zakochał się w młodym oficerze policji, ale tamten odrzucił jego miłość, co sprawiło chłopcu ogromny ból. Tak więc nie zawsze dojrzała osoba dobiera się do brzdąca, czasami jest na odwrót.



Wszystko ma swój początek i koniec.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365