Racjonalista - Strona głównaDo treści
A mnie gryzie antysemityzm rodaków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
31-12-2008 11:36dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
A mnie gryzie antysemityzm rodaków
Ocena 4 na 6
Nie ma na tym forum miejsca, żeby pisać o sprawach międzynarodowych, więc w ten sposób przemycam wątek o politycznej sytuacji Izraela. Jako racjonalistę bulwersują mnie dwa absurdalne aspekty tej sytuacji. Nie chcę żeby był to wątek polityczny, bo jest to forum racjonalne, dlatego ograniczę się tylko do tych dwóch absurdów.

1. Absurd związany z zawieszeniem broni. Izrael chce obustronnego zawieszenia broni. Antysemici domagają się od Izraela jednostronnego zawieszenia broni. Patrząc na sprawę racjonalnie, jeżeli odrzucimy antysemickie lub antyislamskie uprzedzenia, to sprawa jest wyjątkowo jasna. Obustronne zawieszenie broni jest propozycją uczciwą, nawet jeśli jest sztuczką mającą na celu nabranie sił przez stronę przegrywającą.

Jednostronne zawieszenie broni jest czymś zupełnie innym. Niewiele jest sytuacji uzasadniających jednostronne zawieszenie broni. Przykładowo, strona przegrywająca może ogłosić jednostronne zawieszenie broni, żeby zademonstrować swoją niechęć do dalszej obrony. Strona atakująca może próbować uśpić czujność obrońców, ogłaszając jednostronne zawieszenie broni, żeby zaraz potem wydać rozkaz do ataku.

Jeżeli ktoś proponuje, żeby Izrael ogłosił jednostronne zawieszenie broni, to z pewnością jest głupcem lub nieuczciwym intrygantem.

2. Zauważyłem, że media mamy opanowane przez antysemitów. Nie chcę tutaj oceniać, kto tam na Bliskim Wschodzie jest w prawie, ale chcę jedynie zwrócić uwagę na nieuczciwość polskich dziennikarzy w opisywaniu ostatnich wydarzeń. Przedstawiają oni je tak, jakby Izrael niesprowokowany nagle zaatakował Palestynę pod pretekstem, że rządzi nią Hamas. Nie wspominają wcale o fakcie, że to Hamas jest agresorem w tej nowej wojnie.

Niezależnie od tego, czy się popiera polityczne lub religijne racje islamistów czy Żydów na Bliskim Wschodzie, czy popiera się Izraelczyków czy Arabów w tym konflikcie, czy popiera się zachodni kapitalizm czy wschodni socjalizm w tym zderzeniu kulturowym, niezależnie od tego... a może nawet tym bardziej... absurdem jest udawanie idioty i niezauważanie faktu, że to Hamas rozpoczął tę wojnę i jest agresorem. Nawet jeśli ceni się pobudki Hamasu, nawet jeśli wierzy się, że Hamas walczy o wolność i demokrację dla Palestyńczyków, to absurdem jest kłamać mówiąc, że Izrael napadł na Hamas.

Jeżeli jakiś zniewolony naród usiłuje sobie wywalczyć wolność, to wszczyna wojnę i atakuje okupanta, z dumą głosząc, że pragnie sobie wywalczyć wolność. Dlaczego nasi antysemiccy dziennikarze ukrywają fakt, że Hamas zaatakował Izrael? Dlaczego nie napiszą, że Hamas powstał i zaatakował, bo chce wyzwolić Palestynę. Czy to nie jest absurd polskiego antysemityzmu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

m_m_r_e (160 punktów)
Nie, to nie antysemityzm. Po prostu nikt nie rozumie Palestyńczyków tak jak Polacy. My też byliśmy przez wiele lat okupowani, a wolnością cieszymy się właściwie od niedawna. Izrael jest faktycznym okupantem terenów należących dawniej do Palestyny. Argumenty mówiące o tym, że 2000 lat temu Żydzi tam mieszkali, mnie nie przekonują, bo jest to zbyt duży okres czasu. Poniżej zamieszczam mapkę pokazującą tereny zajmowane przez Izrael na przestrzeni lat. Tego nie można w żaden sposób wytłumaczyć, uzasadnić i nazwać sprawiedliwym, nie mówiąc już o tym, że walka Palestyny z Izraelem to jak walka Dawida z Goliatem.

bp1.blogge(*)w/s1600-h/Palestine-Israel.jpg

BTW, dokowski, pracujesz w MF?

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
31-12-2008 14:28 
 Ocena 4 na 4
Przemysław Biegański (845 punktów)
>Nie, to nie antysemityzm. Po prostu nikt nie rozumie Palestyńczyków tak jak Polacy. My też byliśmy przez wiele lat okupowani, a wolnością cieszymy się właściwie od niedawna. Izrael jest faktycznym okupantem terenów należących dawniej do Palestyny. Argumenty mówiące o tym, że 2000 lat temu Żydzi tam mieszkali, mnie nie przekonują,(...)

Żydzi nie mieli swojego państwa od około 2000 lat tam gdzie ono historycznie leżało. W tamtym miejscu Żydzi byli od wielu tysięcy lat bez przerwy. W przeciwieństwie do Palestyńczyków którzy tylko przyjęli tę nazwę od obszaru geograficznego a po prostu są arabskimi nomadami.

Hamas jeśli czegoś chce naprawdę to nie sądzę aby to były wolność i samostanowienie Palestyńczyków. Jeśli już to chcą po pierwsze - eksterminacji Żydów - Izraelitów na Bliskim Wschodzie, po drugie - stworzenia państwa ściśle wyznaniowego na kształt Talibanu, po trzecie zaniesienia dżihadu dalej w świat.
01-01-2009 13:19 
 Ocena 3 na 3
Interek (1162 punktów)
>Hamas jeśli czegoś chce naprawdę to nie sądzę aby to były wolność i samostanowienie Palestyńczyków. Jeśli już to chcą po pierwsze - eksterminacji Żydów - Izraelitów na Bliskim Wschodzie, po drugie - stworzenia państwa ściśle wyznaniowego na kształt Talibanu, po trzecie zaniesienia dżihadu dalej w świat.

I właśnie w tym problem! Hamas nie jest organizacją, z którą można prowadzić jakiekolwiek pokojowe negocjacje, oni chcą bowiem całkowitego rozbicia izraelskiego państwa (ciekawostka: niemal 25% obywateli Izraela to nieżydzi, mieszka tam także wielu Arabów i Beduinów).
Hamas został uznany przez ONZ za organizację terrorystyczną, bo jest to organizacja zabijająca celowo niewinnych ludzi; podobnie postrzegany jest on zresztą przez partię Fatah, przez premiera Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa, oraz przez "normalnych", miłujących pokój i chcących pogodzenia z Izraelczykami Palestyńczyków. Rząd izraelski słusznie robi wszystko, by wyswobodzić naród palestyński z tych ekstremistów. Nie wiem, czy porównanie jest trafne, ale gdy już Hamas zostanie rozbity, także ci Palestyńczycy, którzy go teraz popierają, będą dziękować Fatah i siłom izraelskim tak, jak nawet zatwardziali niemieccy naziści dziękowali po latach Amerykanom za wyswobodzenie ich kraju, a niemieckiej emigracji politycznej za zachowanie resztek honoru.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>wyswobodzić naród palestyński z tych ekstremistów.

Dokładnie tak! Palestyńczycy są zakładnikami islamskich terrorystów. Zabici niewinni ludzie obciążają sumienie islamistów, a nie Izraelczyków.

doku
01-01-2009 16:39 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
>Nie, to nie antysemityzm. Po prostu nikt nie rozumie Palestyńczyków tak jak Polacy.

Nie rozumiem Palestyńczyków. Od samego początku pragną zniszczyć Izrael, dokonują terrorystycznych ataków, teraz także zaczęli pierwsi ostrzał. Czy ty kiedyś zastanawiałeś się, że Izrael to normalne, demokratyczne państwo, a ludzie tam regularnie muszą znosić wrogie śmiercionośne ataki? Oczywiście, można współczuć zwykłym Palestyńczykom konsekwencji jakie dla ich codziennego życia ma Izraelska okupacja. Ale były już plany wycofania się Izraela z Palestyńskiej ziemi - torpedowane przez palestyńskie władze. Władze te maja polityczne i nie tylko poparcie samych Palestyńczyków. Dopóki poparcie to nie skończy się, nikt nie ma prawa obwiniać Izraela za sytuację w Palestynie.
02-01-2009 17:08 
 Ocena-1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Nie rozumiem Palestyńczyków. Od samego początku pragną zniszczyć Izrael

Bo to nie Palestyńczycy, ale islamiści z Iranu, socjaliści z Iraku. Palestyńczycy są narodem sterroryzowanym i okupowanych przez bandy islamskich terrorystów opłacanych przez Syrię i Iran. Czytałem kiedyś bardzo długi reportaż o tym, jak żyje się w zaułkach palestyńskich miast. Rządzą gangi uliczne uzbrajane przez pieniądze z zagranicy. Dzieci są zmuszane do działań antyizraelskich takimi samymi metodami, jak knajacy w ZSRR i gitowcy w Polsce zmuszali chłopców do inicjacji i "prostowania". Tyle tylko, że w Polsce można było występować przeciw gitowcom, a w Palestynie od razu zabijają takiemu rodziców, jeśli oni próbują sprzeciwiać się władzy bandytów i egzekwować swoją władzę rodzicielską.

W Palestynie nie rodzice wychowują dzieci, ale islamscy gangsterzy i duchowni. Rodzice muszą siedzieć cicho i udawać nienawiść do Izraela, żeby uratować swoje życie i życie dzieci. A dzieci muszą przejść inicjację w postaci zaatakowania izraelskiego czołgu lub innej akcji, a które odmawia - zostaje zabite.


doku
01-01-2009 17:19 
 Ocena 5 na 5
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Po prostu nikt nie rozumie Palestyńczyków tak jak Polacy.

   Polscy bojownicy o wolność Polski nie mordowali dzieci niemieckich, tylko ich ojców żołnierzy, choć ci żołnierze niemieccy dzieci polskie mordowali. Dlatego nie rozumiem Palestyńczyków mordujących dzieci żydowskie. Nie rozumiem też ludobójców, żołnierzy izraelskich, mordujących ludność cywilną i nie chcę i nie będę rozumieć i jednych, i drugich.

   Czy w związku z tym nie jestem Polakiem?

   A swoją drogą, czemu każdy sukinsyn nie wypowiada się w swoim imieniu, tylko wszystkich, w tym i w moim? Ty jesteś wszechpolakiem MemFree, że wiesz co muszę rozumieć?
   
01-01-2009 22:47 
 Ocena 1 na 1
m_m_r_e (160 punktów)
Czy gdybym powiedział, że Polacy zagłosowali na Lecha Kaczyńskiego, oznaczałoby to, że wszyscy to zrobili i że kto tego nie zrobił nie jest Polakiem? Czy gdybym powiedział, że Polacy walczyli o niepodległość, oznaczałoby to, że wszyscy o nią walczyli? Gdzie Ty, do cholery, widzisz tam zaimek upowszechniający?

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
02-01-2009 11:03 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Gdzie Ty, do cholery, widzisz tam zaimek upowszechniający?

>Po prostu nikt nie rozumie Palestyńczyków tak jak Polacy. My też byliśmy przez wiele lat okupowani, a wolnością cieszymy się właściwie od niedawna.

   Jak dla mnie określiłeś Polaków jako naród: my, polski naród, rozumiemy Palestyńczyków, bo w historii naszego narodu można znaleźć przykłady na to czy tamto. Jako Polak odpowiadam na takie uogólnienie: tak, nasz naród doświadczył walki o niepodległość, okupacji, wojen, itd, ale nie każdy Polak ma mieć podobny do twojego odbiór znaczenia konfliktów między innymi narodami. W sumie jako Polacy powinniśmy popierać wszystkie akcje o charakterze separatystycznym, bo jakiś naród chce swojego państwa, a historia naszego państwa to historia walki o niepodległość.

   Następnym razem pisz z łaski swojej za siebie, że ty jako Polak uważasz i rozumiesz, bo jak zauważyłeś, nie tylko ja nie rozumiem Palestyńczyków ani Izraelczyków, choć jestem Polakiem i dzielę z tobą, Iksińskim i Igrekowskim historię naszego narodu.
   
m_m_r_e (160 punktów)
Jak widzisz nie ma tam ani "każdy", ani "wszyscy", a "my" odnosi się do okupowania naszego kraju. To był skrót myślowy. Chciałem przez to zwyczajnie powiedzieć, że często występujące wśród Polaków zrozumienie dla Palestyńczyków, niekoniecznie wynika z antysemityzmu. Nie mówię tu o zrozumieniu dla sposobu ich działań, bo są one często godne potępienia, a o zrozumieniu dla ich pobudek. Palestyńczycy bez wątpienia mają tutaj powody do frustracji i niezadowolenia, a że okazują to w irracjonalny sposób to już inna sprawa - taka mentalność Arabów. Obie strony mają swoje racje, ale ja uważam, że to Izrael jest winny tego konfliktu.

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
03-01-2009 23:21 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>okazują to w irracjonalny sposób to już inna sprawa - taka mentalność Arabów.

   Jesteś Arabem, arabistą czy mieszkasz lub mieszkałeś w kraju arabskim, że znasz mentalność Arabów?
   
03-01-2009 23:29 
 Ocena 1 na 1
m_m_r_e (160 punktów)
Twierdzisz, że mówię to bezpodstawnie, a fanatyzm religijny to przypadek?

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
03-01-2009 23:33 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Twierdzisz, że fanatyzm religijny to przypadek?

   Niczego nie twierdzę. Zadałam proste pytanie. Dwutygodniowe wczasy w Tunezji oraz zobaczenie w telewizji kilku porywczych wariatów z kałachami też nie są dla mnie satysfakcjonującym powodem do tak zdecydowanego osądu.

   Skąd znasz mentalnośc Arabów?
   
03-01-2009 23:39 
 Ocena 1 na 1
m_m_r_e (160 punktów)
Pamiętasz może karykaturę Mahometa? A słyszałaś o zabijaniu murtaddów i cudzołóżców? Przypominasz sobie, żeby podobnych czynów dopuszczali się w ostatnich latach Polacy, Francuzi, Anglicy lub Żydzi?

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
03-01-2009 23:58 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Pamiętasz może karykaturę Mahometa? A słyszałaś o zabijaniu murtaddów i cudzołóżców? Przypominasz sobie, żeby podobnych czynów dopuszczali się w ostatnich latach Polacy, Francuzi, Anglicy lub Żydzi?

   Spal na dworcu w Warszawie zdjęcie Jezusa. A najlepiej w Częstochowie.

   Na tym samym dworcu zacznij krzyczec o pełnym prawie do aborcji. Albo na Jasnej Górze.

   Skrytykuj również papieża Polaka trzymając w rękach plakat na wystawę, gdzie będzie eksponat "Krzyż z męskimi genitaliami".

   Zobaczysz do czego zdolni są cywilizowani Polacy.

   Przykładów odnoszących się do innych narodów nie będę podawac. Bo w przeciwieństwie do Ciebie nie znam mentalności innych niż polska nacji.
   
04-01-2009 00:26 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
Przesadzasz jednak. Nie ma żadnego kraju zachodu w którym katolicyzm doprowadzałby do publicznych procesów i karania śmiercią homoseksualistów, lub w którym zabijano by kobiety za to że dały się zgwałcić, lub za obelgi pod adresem papieża..
Unikajmy europocentryzmu i uprzedzeń, ale niech pogoń za wolnością od uprzedzeń nie zawiedzie nas do ślepoty na jawne barbarzyństwo przynależące do pewnej kultury. Jeśli muzułmanie wolni od religijnego obłędu to rzeczywiście większość, niech wreszcie pokażą jakimi są porządnymi ludźmi i kopną tych niedomytych fanatycznych brodaczy w d***! Póki co histeria z obrazkami Mahometa i co rusz słyszane historie o mordach honorowych sprawiają, że jaki koń jest każdy widzi.
04-01-2009 00:38 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Póki co histeria z obrazkami Mahometa i co rusz słyszane historie o mordach honorowych sprawiają, że jaki koń jest każdy widzi.

   Proponuję, żeby zwolennicy teorii, że mentalność Araba to generalnie mentalność fanatyka religijnego i terrorysty nakupili trotylu i wysadzili ze dwa autobusy z cywilami, najlepiej dziećmi i do tego palestyńskimi. Po co mają się po świecie pałętać cywile, co nie potrafią sobie poradzić z garstką terroryzujących ich bandytów, a dzieci na tych bandytów wyrastać? A jeśli tych terrorystów jest więcej niż garstka, jeśli to nawet większość, wysadźcie lub wyrżnijcie wszystkich. Będzie spokój.
   
04-01-2009 00:56 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Słuchaj, mnie nie interesuje mentalność Araba, bo czegoś takiego nie ma, tylko dominujące postawy kulturowe. I czy to ci się podoba czy nie, nawet katolicka Polska wysforowała się daleko w porównaniu do dziczy panującej w świecie muzułmańskim. Możemy uznawać za skandaliczne, gdy kościół sprzeciwia się rezolucji o depenalizacji homoseksualizmu, ale to nie na placu świętego Piotra dochodzi do egzekucji homoseksualistów. Może nam się nie podobać zdanie kościoła na temat in vitro, ale to nie katoliccy księża namawiają by kamienować żony co się prowadzą nieczysto.
Sorry belvedere, ale skończ z bredniami i robieniem z ogółu muzułmanów na świecie sterroryzowanych dzieciątek co to nie umieją się przeciwstawić garstce duchownych i ich popleczników.
W Europie sporo krwi przelaliśmy by móc zamieszkać w tym względnie wolnym i dostatnim świecie liberalnej wolności. Tymczasem muzułmanie ani sami nie walczą o swoją wolność, ani nie chcą by wtrącać się w ich sprawy. Zamiast tego swe dzikie, obłąkańcze praktyki próbują przemycać do zachodnich społeczeństw zasłaniając się cynicznie wykorzystywaną zasadą tolerancji i wolnością światopoglądów.
Acha, i wyjaśnij mi, co ma robić Izrael? Jakież to delikatne dla Palestyńczyków metody ma stosować w walce z muzułmańskimi terrorystami? Może ma nie reagować na nieustanną groźbę wiszącą nad swoimi obywatelami.
Obraźliwego bełkotu, pod jak mniemam także moim adresem, z propozycją wysadzania autobusu nie skomentuję.
04-01-2009 01:13 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>swe dzikie, obłąkańcze praktyki próbują przemycać do zachodnich społeczeństw

   Praktykują je w swoim środowisku czy narzucają innym?

>wyjaśnij mi
>Obraźliwego bełkotu, pod jak mniemam także moim adresem, z propozycją wysadzania autobusu nie skomentuję.

   Pozostań w swoim obrażeniu i nie oczekuj wyjaśnień, bo gdybym napisała co trzeba byłoby zrobić, obraziłbyś się na śmierć.
   
MarcinK (9189 punktów)
>   Praktykują je w swoim środowisku czy narzucają innym?

Póki praktykują u siebie to niech se robią co chcą no ale zapewne słyszałaś coś o dżihadzie? Albo o WTC?
04-01-2009 01:30 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>zapewne słyszałaś coś o dżihadzie?

   Mieszkałam z Arabami przez trzy lata i przez ten czas nauczyli mnie m. in. tego, że nie należy się do nich wtrącac, bo wtedy będzie kital, a z kontekstu twojej wypowiedzi wynika, że mylisz go z dżihadem.
   
04-01-2009 01:46 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
>>zapewne słyszałaś coś o dżihadzie?
>   Mieszkałam z Arabami przez trzy lata i przez ten czas nauczyli mnie m. in. tego, że nie należy się do nich wtrącac, bo wtedy będzie kital, a z kontekstu twojej wypowiedzi wynika, że mylisz go z dżihadem.
>   

Zakładam zatem, że masz większe doświadczenie w kontaktach z Arabami niż ja. Ja z kolei znam opowieści mojego kolegi, który był z ojcem na kontrakcie w Libii. Dodatkowo poczytałem sobie kilka książek w tym temacie. Nie zapomnę jednej - o Polce, która wyszła za Araba i zamieszkała w Algierii. Męża poznała na studiach w Polsce. Psychopata to mało na jego określenie - oczywiście przy całkowitym poparciu rodziny i ichniejszego aparatu państwowego - cudem stamtąd się wyrwała(utraciwszy uprzednio dziecko; zmarło bo mąż odmówił zawiezienia go do szpitala). Oczywiście państwu państwo nierówne - gdzie tam Kuwejtowi do Arabii Saudyjskiej ale chyba nie twierdzisz, że ta arabska kultura społeczna jest godna naśladowania?

Nie znam niuansów islamu - mogę tylko podać za wikipedią - kital to mały dżihad.

Pozdrawiam
Sylwek (15472 punktów)
Wiesz, spędzam sporo czasu z moimi przyjaciółmi - tak jak ty mogę powiedzieć, że nauczyli mnie, iż Polacy cenią wolność i tolerancję, gardzą kościołem, i jego żenującą pseudoetyką, a za absurdalne uważają traktowanie płodu jako równego kobiecie która go nosi i nie widzę nic złego w homoseksualistach. Szkoda, że jak sama zauważyłaś, postawy te na razie nie dominują w Polsce.
Jeśli naprawdę posądzasz mnie o taką naiwność - przypuszczenie, iż wszyscy Arabowie bez wyjątku to fundamentalistyczni obłąkańcy, to przykro mi, ale najwyraźniej nie jestem w stanie w zrozumiały sposób przekazać ci moich poglądów.
Pozdrawiam.
04-01-2009 01:24 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>   Praktykują je w swoim środowisku czy narzucają innym?
A co to ma za znaczenie? Mogę być pewny, że narzucają te praktyki swoim córkom gdy chcą je zabić za randkę z chłopakiem. Mogę być pewny, że chcą narzucić innym, gdy jakiś ichniejszy duchowny ogłasza w meczecie w Brytanii wizję przymusowego nawrócenia albo wyrżnięcia w pień nie-muzułman a różni reprezentanci muzułmańskiej społeczności nie oponują.

>   Pozostań w swoim obrażeniu i nie oczekuj wyjaśnień, bo gdybym napisała co trzeba byłoby zrobić, obraziłbyś się na śmierć.
Czemu tak uważasz? Sądzisz że nie mam prawa denerwować się, kiedy mój brak zrozumienia dla religijnej ekstremy zamienia się w insynuowaną mi chęć mordowania dzieci?
04-01-2009 01:33 
 Ocena 3 na 5
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
   
   Jestem zdania, że Polacy winni najpierw "naprawic" swoje społeczeństwo, dopiero wtedy uznam, że mogą czuc się uprawnieni do krytykowania obyczajów innego społeczeństwa, a może i jego "naprawiania".
   
04-01-2009 01:51 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Zgodzę się tobą co do konieczności naprawiania społeczeństwa. W istocie, jako gorący zwolennik idei społeczeństwa otwartego, uważam że dobre społeczeństwo, czy też dobre państwo, wymaga nieustannych napraw, gdyż wątpliwe jest by tak ułomnym istotom jak ludzie udało się kiedykolwiek zrealizować ideał. Ale owo naprawianie oznacz nie tylko walkę z fanatyzmem rodzimych religii ale też obcych, napływowych.
Żyjemy wreszcie w czasach w których nadeszła pora na myślenie o budowaniu świadomości nas jako mieszkańców Ziemi i jednej, wielkiej, zespolonej kultury.
Ziemia taką jaka ją znamy - z bogactwem życia, wielkimi przestrzeniami i czystym powietrzem umiera, a my być może jesteśmy ostatnim pokoleniem które ma szczęście ją widzieć. Nie widzę wielkiej nadziei na ocalenie tego świata, ale mała, jaka jeszcze posiadam, opiera się na wierze, że podejmiemy wysiłek ratowania naszego wspólnego dziedzictwa i budowania pokojowego społeczeństwa bazując na ideałach wolności i równości, oraz, ostatecznie poprzez wyrugowanie religijnych i plemienno-nacjonalistycznych przesądów.
Jeśli sądzisz że jestem nieczuły na cierpienia Palestyńczyków to mylisz się - ja tez uważam że to ofiary, ale w przeciwieństwie do ciebie za głównego winnego mam religię, szczególnie najdzikszą ze współczesnych religii czyli islam właśnie.
U nas w Europie z islamem możemy walczyć jeśli zechcemy zupełnie cywilizowanymi środkami, choć być może wymagałoby to zrewidowania naszych zapatrywań na niektóre kwestie takie jak zakres praw rodziców do intelektualnego i ideologicznego formowania dzieci.
Palestyńczycy muszą znaleźć własne sposobu uporania się z religijnym demonem. Inaczej, prędzej czy później zrobią to za nich Izraelskie karabiny i czołgi.
Pozdrawiam cię i przepraszam za nadmierną agresję w moich poprzednich wpisach, bo sądzę że w głębi duszy patrzymy podobnie na wiele spraw.
04-01-2009 02:07 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>uważam że dobre społeczeństwo, czy też dobre państwo, wymaga nieustannych napraw,

   Niech się więc polskie społeczeństwo doskonali, ale dopóki w Polsce nowonarodzone dzieci są wyrzucane na śmietnik lub bite na śmierc - Polacy nie mają prawa krytykowac obyczajów, w tym religijnych, innych narodów.

>najdzikszą ze współczesnych religii czyli islam właśnie.

   Przeczytaj Koran. Pisze w nim m. in., że mahometaninowi nie wolno wkroczyc na terytorium drugiego państwa jeśli jego kraj nie zostanie wcześniej zaatakowany. Prawdziwie religijni mahometanie odcięli się od działań terrorystów. A czy mamy do czynienia z wojną naprawdę religijną, czy religia jest tylko zasłoną dymną do osiągnięcia jakiś celów ekstremistów, to trudno będzie ustalic.
   
04-01-2009 02:19 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Czytałem ile byłem w stanie wytrzymać. Ma kilka ładnych, moralnych wersów. Ale poza tym jest równie szkaradny etycznie jak Biblia. I mało mnie obchodzą ładne wyjątki z Koranu, skoro w praktyce najaktywniejsi są ci co bazują na tych szkaradnych. Kazanie na Górze nie usprawiedliwia inkwizycji.
I nie jest tak, że dopóki w Polsce wszystko nie będzie super to my nie mam prawa i w ogóle...
JA mam prawo. Nie podoba mi się wiele rzeczy w Polsce, czemu ma mi się nie podobać w Palestynie, Izraelu czy gdziekolwiek? Ciekawe, że odmawiasz prawa do zbiorowego traktowania arabów (w czym masz słuszność, ale chyba nie widzisz ze ja nie mówię o takim traktowaniu) a sama odmawiasz zbiorczo wszystkim Europejczykom, czy Polakom tylko prawa do krytyki "muzułmańskich" rozwiązań, dlatego że część Polaków to fanatyczni katolicy? Dziwne, nieuczciwe rzekłbym.
04-01-2009 02:20 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)
>   Przeczytaj Koran.

A od kiedy ma to jakieś znaczenie co jest napisane w biblii czy koranie? Nieważne co pisze, ważne kto interpretuje.

Poza tym jeśli koran czyta tylu muzułmanów co biblię katolików to chyba w ogóle nie ma się co tym przejmować.
MarcinK (9189 punktów)

>Ziemia taką jaka ją znamy - z bogactwem życia, wielkimi przestrzeniami i czystym powietrzem umiera, a my być może jesteśmy ostatnim pokoleniem które ma szczęście ją widzieć. Nie widzę wielkiej nadziei na ocalenie tego świata, ale mała, jaka jeszcze posiadam, opiera się na wierze, że podejmiemy wysiłek ratowania naszego wspólnego dziedzictwa i budowania pokojowego społeczeństwa bazując na ideałach wolności i równości, oraz, ostatecznie poprzez wyrugowanie religijnych i plemienno-nacjonalistycznych przesądów.

Skąd ten katastrofizm?

>U nas w Europie z islamem możemy walczyć jeśli zechcemy zupełnie cywilizowanymi środkami, choć być może wymagałoby to zrewidowania naszych zapatrywań na niektóre kwestie takie jak zakres praw rodziców do intelektualnego i ideologicznego formowania dzieci.

Gdzieś czytałem, że w Niemczech już niektóre rodziny tureckie wychowują dzieci całkowicie wedle wzorców islamskich w kompletnym oderwaniu do miejsca gdzie żyją.

>Palestyńczycy muszą znaleźć własne sposobu uporania się z religijnym demonem.

Tu będę pesymistą. Walka z Izraelem napędza demona i vice versa. To rodzaj perpetum mobile.

Pozdrawiam
04-01-2009 02:24 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
>Skąd ten katastrofizm?
Z wiedzy o dynamice zmian w różnorodności biotycznej eksosytemów, oraz z faktu, że wielkie wymieranie którego autorem jest człowiek jest już prawdopodobnie szybsze niż to z końca kredy, a możliwe że dorównało, lub przekroczyło tempo wymierania permskiego.

Ogólnie, nie oszukujmy się, trzeba albo nie mieć rozumu, albo być pesymistą.
04-01-2009 02:39 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
>Z wiedzy o dynamice zmian w różnorodności biotycznej eksosytemów,

Nie jestem biologiem, brak mi niezbędnych danych by to zweryfikować.

oraz z faktu, że wielkie wymieranie którego autorem jest człowiek jest już prawdopodobnie szybsze niż to z końca kredy, a możliwe że dorównało, lub przekroczyło tempo wymierania permskiego.

Tu również ze względu na brak niezbędnej wiedzy nie jestem w stanie zweryfikować, czy działalność człowieka jest równie niszcząca jak hipotetyczne uderzenie meteorytu.

>Ogólnie, nie oszukujmy się, trzeba albo nie mieć rozumu, albo być pesymistą.

Ze względu na powyższe pozostaje mi trzecia możliwość - sceptycyzm.

Jako egocentryk odrzuciłem brak rozumu.
04-01-2009 12:56 
 Ocena 4 na 6
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
   
   Doprawdy nie przywiązuję większej wagi do minusów, ale ten mnie wprawił mnie w zdumienie. Czyżby dający go jest zdania, że w Polsce wszystko jest w jak najlepszym porządku i to Polaków uprawnia do krytyki mahometan?

   Otóż ja odmawiam Polakom prawa do krytykowania, wyśmiewania, dawania rad i pouczania mahometan, dopóki w Polsce rządzi Kościół, dopóki kładzie łapę na państwowych pieniądzach, dopóki ma wpływ na politykę, dopóki robi sobie, co chce i śmieje się przy tym Polakom w twarz. Odmawiam tego, co wyżej, gdy w Polsce szarą eminencją jest Rydzyk, który przyjmuje w swojej łasce kandydata na prezydenta i niejako go namaszcza i który może sobie powiedzieć wszystko, nawet o prezydentowej, a to wszystko przy oklaskach ekstremy moherów.

   Najpierw drodzy Rodacy usuńmy religię z naszego życia społecznego i zaprowadźmy ją tam, gdzie jej miejsce, czyli w salkach katechetycznych, dopiero potem mówmy mahometanom: "Da się uwolnić od religii. Nam się udało", ale i to tylko wtedy, jeśli będą chcieli zmian. A dopóki żyjemy pod butem Kościoła, nie ośmieszajmy się pouczaniem i jeśli mahometanie chcą żyć po swojemu, zgodnie ze swoją religią, to niech sobie żyją.

   Przy okazji życzę moim oponentom, żeby zanim zaczną stwierdzać, że muzułmanie winni wprowadzać zmiany w swojej religii lub uwolnić się od obyczajów z nią związanych, zapytali ich najpierw czy sobie tego życzą.
   
04-01-2009 16:22 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
Czy pytałaś się Polaków czy życzą sobie uwolnienia od setek papieżowych pomników? Od religii w szkołach? Od przewodnictwa kościoła w wielu politycznych kwestiach? Prawdopodobnie większość Polaków czci papieża i chce religii w szkołach. Ale jakoś nie jest to dla ciebie powód wystarczający by zostawić kościołowi wolną rękę w określaniu co wolno a czego nie w polityce i życiu publicznym. Czemu więc oczekujesz że nie będę podnosił postulatów uwolnienia od religii w Iranie, Palestynie czy Afganistanie? Ostatecznie wszyscy zamieszkujemy jeden świat, i dopóki gdziekolwiek będą obecne społeczności działające w sposób rażąco sprzeczny z zasadami społeczeństwa otwartego, dopóty za swój obowiązek będę uznawał działania zmierzające do likwidacji tych społeczeństw - tj. ich przeżartych religią albo innymi "zamkniętymi" czynnikami struktur.
Sylwek (15472 punktów)
PS:Z całym szacunkiem, który właśnie zanika, ale nie ośmieszaj się "racjonalistko" która chcesz katolickiej większości narzucić swoje liberalno-racjonalistyczno-ateistyczne przekonania nie pytając się jej o zgodę i nie zastanawiając się, czy nie jest jej dobrze pod butem kościoła. Skoro nie przeszkadza ci taliban za granicą, nie masz prawa narzekać na niego u siebie.
04-01-2009 16:37 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>PS:Z całym szacunkiem, który właśnie zanika

   Doprawdy nie wiem dlaczego usiłujesz mnie tu epatować swoimi łzawymi wyznaniami o zanikającym szacunku. Niech on zniknie nawet całkowicie, bo twoje uczucia są dla mnie bez znaczenia, a to dlatego, że jesteś dla mnie tylko nickiem, ciebie w moim życiu nie ma. Dołącz do osób, które ignorują moje wypowiedzi i oszczędź mi swojej histerii.

   Likwiduj se chłopie społeczeństwa, ich struktury, skoro to twój obowiązek

>"racjonalistko"

   Nie jestem racjonalistką.
   
Sylwek (15472 punktów)
Nic nie poradzę na marny styl mych wypowiedzi.
Ale dobrze, że przyznałaś się do niechęci do racjonalizmu. Zaczynam się zastanawiać czy po prostu nie jesteś muzułmanką - dlatego nie cierpisz katolików - bo to innowiercy, ale i ateusz, racjonalista ci wstrętny jako bezbożnik co nie szanuje świętej treści świętych sur.
Wybacz, nie zablokuję cię, i będę zawsze reagował na piramidalne głupoty, gdy ktoś stosuje różne kryteria dla różnych kultur w kwestiach fundamentalnych, w których kultura nie ma nic do rzeczy.
Wojtek (3465 punktów)
>dopóty za swój obowiązek będę uznawał działania zmierzające do likwidacji tych społeczeństw - tj. ich przeżartych religią albo innymi "zamkniętymi" czynnikami struktur.

Atomówek może nie wystarczyć...

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
04-01-2009 16:35 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
Matko, likwidacja społeczeństwa niekoniecznie oznacza wybicie jego członków a jedynie uśmiercenie tradycji i rozkład złych struktur i zastąpienie ich lepszymi.
Ach i jestem realistą - nie zakładam że dobrym pomysłem jest "na silę" nieść demokrację. Ale możemy dusić w zarodku fundamentalizm u siebie, oraz izolować fundamentalizm w innych krajach, jednocześnie tworząc społeczeństwa oferujące lepsze życie niż te zamknięte w plemienno-religijnej dziczy.
Krótko mówiąc - jesteś muzułmaninem i chcesz korzystać z przywileju życia w Europie? Proszę bardzo, ale od dziś ani słowa o dżihadzie, oraz Allahu w miejscach publicznych. Oczywiście dotyczy to też Polaków i kretyńskiego kultu Papieża wmuszanego w hymny szkół, czy latania polityków do konfesjonału po poradę jak rządzić.
05-01-2009 13:55 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Prawdopodobnie większość Polaków czci papieża i chce religii w szkołach.

Czy czci papieża to nie wiem, ale za to wiem, że większość rodaków chce zabrania religii ze szkół - był taki sondaż - 52%.

Natomiast tylko 8,8% ufa krk, jak wykazał ostatni.
04-01-2009 10:57 
 Ocena 9 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Słuchaj, mnie nie interesuje mentalność Araba, bo czegoś takiego nie ma, tylko dominujące postawy kulturowe. I czy to ci się podoba czy nie, nawet katolicka Polska wysforowała się daleko w porównaniu do dziczy panującej w świecie muzułmańskim.

Mentalność fanatyka religijnego jest taka sama niezależnie od boga jakiego wyznaje.

>Możemy uznawać za skandaliczne, gdy kościół sprzeciwia się rezolucji o depenalizacji homoseksualizmu, ale to nie na placu świętego Piotra dochodzi do egzekucji homoseksualistów.

Mamy jedynie szczęście, że reszta Europy jest bardziej laicka i nawet naszemu klerowi nie wypada żądać więcej.
Jeszcze nie żądają zamykania homoseksualistów ale zamyka się ludzi, którzy wykonali lub pomogli w wykonaniu aborcji. Chwilowo jeszcze nie kamieniuje się kobiet, które poddały się aborcji.
Mamy najbardziej restrykcyjną ustawę antyaborcyjną, która przedstawia się jako kompromis. A o mały włos ten "kompromis" zostałby zmieniony na bardziej restrykcyjne prawo zabraniające leczenia ( nawet przy zagrożeniu życia) kobiet o ile to by mogło zaszkodzić płodowi.
Jeżeli przypomnimy sobie sprawę nieletniej "Agaty" której organizacje Pro-live usiłowały uniemożliwić wykonanie aborcji to należy zdać sobie sprawę , że zostały złamane jej prawa obywatelskie i nikt za to nie poniósł odpowiedzialności .
Złamała prawo ordynator szpitala,prokurator, sędzia sądu rodzinnego, ksiądz i organizacje pro-live. Tym razem jeszcze się "Agacie" udało usunąć ciążę zgodnie z prawem ale nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za stres jaki przeżyło to dziecko ani za łamanie prawa.
Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do prokuratury o zbadanie czy prawa płodu zostały należycie zachowane
Mieliśmy więc próbę sił państwo -kościół w tej materii do następnego ataku kościół przygotuje się lepiej.
Należy pamiętać że w USA organizacje typu pro-live też uniemożliwiały dotarcie kobietom do kliniki, mordowały lekarzy , wysadzali budynki klinik.

>Może nam się nie podobać zdanie kościoła na temat in vitro, ale to nie katoliccy księża namawiają by kamienować żony co się prowadzą nieczysto.
Jeszcze nie ale to co zrobiono "Agacie " podając jej dane do publicznej wiadomości jest próbą "kamieniowania". ( w Polsce kamieniowanie nigdy nie było w modzie stosowano inne sposoby).

>Sorry belvedere, ale skończ z bredniami i robieniem z ogółu muzułmanów na świecie sterroryzowanych dzieciątek co to nie umieją się przeciwstawić garstce duchownych i ich popleczników.
W Polsce w chwili uchwalania ustawy antyaborcyjnej przeszło 80% było za pełnym prawem do aborcji( obecnym regulacją sprzeciwia się przeszło 50%).
Obecnie też zdecydowana większość jest za tym by "in vitro" było dozwolone i finansowane przez państwo. "Kompromis" Gowina całkowicie jej zakazuje a nawet idzie dalej bo likwiduje banki spermy pozwalające na zapłodnienie bez manipulacji jajeczkiem.
Czy wiesz , że prawo do rozwodu też jest wyjątkowo utrudnione na wniosek kościoła.

>W Europie sporo krwi przelaliśmy by móc zamieszkać w tym względnie wolnym i dostatnim świecie liberalnej wolności.
??????
Odstajemy mocno od Europy w tej sprawie i to mocno. Polacy nigdy nie występowali przeciw kościołowi katolickiemu.
A na dodatek na forum europejskim występujemy a to o zakaz aborcji, a to o wpisanie wartości chrześcijańskich do prawa, a to o zakaz małżeństw homoseksualnych..........
Na żądanie kościoła nie dopuściliśmy Karty Praw Podstawowych do naszego prawodawstwa.

>Tymczasem muzułmanie ani sami nie walczą o swoją wolność, ani nie chcą by wtrącać się w ich sprawy. Zamiast tego swe dzikie, obłąkańcze praktyki próbują przemycać do zachodnich społeczeństw zasłaniając się cynicznie wykorzystywaną zasadą tolerancji i wolnością światopoglądów.
Te praktyki są inne ale tak samo "dzikie" dla Europy jak nasze prawa.
Fundamentaliści próbują narzucić swoje prawa tak islamscy jaki chrześcijańscy.
W Polsce też katolicy narzucają swoje prawa i zwyczaje.
Mamy krzyże w miejscach publicznych, kościół i religię finansowaną ze środków publicznych, mamy ustawy pod dyktando kościoła, Mamy kapelanów wszędzie o mały włos kapelan siedziałby na posterunku a jako funkcjonariusz państwowy wyższy rangą miałby pełny wpływ na działanie. To jeszcze przed nami.
A to dopiero 20 lat odkąd Polska przestała być państwem świeckim. Jakoś nie widzę zorganizowanego oporu przeciw dalszemu zawłaszczaniu państwa przez kościół.
04-01-2009 11:18 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Ujmę rzecz krótko: nie zaneguję niczego co powiedziałaś, z tej prostej przyczyny, że że wszystkim się w zasadzie zgadzam. Ale nie zmienia to moim zdaniem faktu, że o ile Polska jest o 50 czy dajmy na to nawet 100 lat zapóźniona kulturowo w stosunku do reszty Europy (a przynajmniej najbardziej rozwiniętych krajów ateistycznego i liberalnego zepsucia) to wciąż jesteśmy o kilkaset lat do przodu w porównaniu do najbardziej widocznych nurtów w kulturze muzułmańskiej które w tej chwili są na etapie palenia czarownic, bluźnierców i innowierców/apostatów.
Słyszałem że atakowano pomnik papieża przygniecionego meteorem, ale nie przypominam sobie by jego autor miał założoną oponę na szyję i został podpalony.
Ja widzę zorganizowany opór - PSR, ruchy zwolenników prawa do aborcji, kampanie przeciwko homofobii. Sądzę że będą się nasilać. I w swym bezgranicznym cynizmie, liczę, że coraz bardziej agresywna polityka kościoła poskutkuje równie szybkimi, nagłymi i głębokimi zmianami jak swego czasu w także katolickiej Hiszpanii, gdy w końcu stanie się dolegliwa dla tzw. zwykłych ludzi.
04-01-2009 12:10 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)
> Ale nie zmienia to moim zdaniem faktu, że o ile Polska jest o 50 czy dajmy na to nawet 100 lat zapóźniona kulturowo w stosunku do reszty Europy (a przynajmniej najbardziej rozwiniętych krajów ateistycznego i liberalnego zepsucia) to wciąż jesteśmy o kilkaset lat do przodu w porównaniu do najbardziej widocznych nurtów w kulturze muzułmańskiej które w tej chwili są na etapie palenia czarownic, bluźnierców i innowierców/apostatów.
Tyle , że my cofamy się w czasie i to szybko. A oni nie mają szans z takich samych przyczyn posunąć się do przodu.

>Słyszałem że atakowano pomnik papieża przygniecionego meteorem, ale nie przypominam sobie by jego autor miał założoną oponę na szyję i został podpalony.

Pani kustosz tej wystawy została za to wywalona z pracy. Czy znalazła inną nie wiem. A przecież była to wyjątkowo mądra kobieta.
>Ja widzę zorganizowany opór - PSR, ruchy zwolenników prawa do aborcji, kampanie przeciwko homofobii.
Zmobilizuje to najwyżej ( bardzo optymistycznie) 20 000 tysięcy ludzi. Za mało by wejść do sejmu.

>Sądzę że będą się nasilać. I w swym bezgranicznym cynizmie, liczę, że coraz bardziej agresywna polityka kościoła poskutkuje równie szybkimi, nagłymi i głębokimi zmianami jak swego czasu w także katolickiej Hiszpanii, gdy w końcu stanie się dolegliwa dla tzw. zwykłych ludzi.

Ujawnienie pełnego zakresu korupcji jakiej dopuścił się kościół przy odzyskiwaniu mienia. Pełna ( zagwarantowaną odpowiednimi ustawami) rewizja działań tej komisji
może by pozwoliła na pokazanie Polakom prawdziwego oblicza kleru, ale nie mam złudzeń.

Jak na razie zmierzamy w kierunku islamu czasem szybciej a czasem bardzo szybko.
04-01-2009 15:02 
 Ocena 3 na 3
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Polacy nigdy nie występowali przeciw kościołowi katolickiemu.

Tutaj z Tobą się nie zgodzę. Występowali i to od samego początku. Zanim wprowadzono katolicyzm w naszym kraju wiele krwi przelano, a po jego wprowadzeniu były powstania mające na celu przywrócenie pogaństwa.

O tym się nie mówi i jest to niestety mało znane, ale w naszym kraju sprzeciwiano się także i później. Także i w Polsce dochodziło do tego, że wieszano biskupów. Była kiedyś nawet pewna piosenka, było to coś takiego: powiesilim biskupów to i obwiesim sobie prymasa. Nie zdążyli, bo popełnił samobójstwo.
04-01-2009 15:26 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
> Zanim wprowadzono katolicyzm w naszym kraju wiele krwi przelano, a po jego wprowadzeniu były powstania mające na celu przywrócenie pogaństwa.
>O tym się nie mówi i jest to niestety mało znane, ale w naszym kraju sprzeciwiano się także i później.
Pewnie masz rację. Jakoś z historii utkwił mi bardziej fakt że do rozbiorów Polacy byli tolerancyjni chyba dlatego, że nie byli "za bardzo wierzący". Dopiero potem powstał twór Polak-katolik.
Co nie zmienia faktu , że nie mamy mechanizmów sprzeciwu wobec eskalacji fanatyzmu katolickiego.
04-01-2009 16:30 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
Zwykle jestem pesymistą, ale tym razem nie do końca - myślę, że mamy i one będą coraz silniejsze. Póki co , kościół czerpie sporą siłę z faktu bycia prześladowanym za komuny, oraz irracjonalnej czci dla papieża, która niczym innym jest jak plemiennym kultem. Ale kult osłabnie, moje pokolenie słabo pamięta, o ile w ogóle komunizm, a kościół swoją anachroniczną polityką zacznie wkrótce mnożyć sobie wrogów w kręgach które póki co są w ogóle niezainteresowane. Przyjdzie dzień, gdy polityk powołujący się na inspirację nauką kościoła będzie skończony. Wtedy doczekamy się zmian. Myślę, że będzie to jeszcze za mojego życia. Może nawet za czasów mojej względnej młodości.
05-01-2009 14:07 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Jakoś z historii utkwił mi bardziej fakt że do rozbiorów Polacy byli tolerancyjni chyba dlatego, że nie byli "za bardzo wierzący". Dopiero potem powstał twór Polak-katolik.

Byli bardziej tolerancyjni w porównaniu np. z Hiszpanią, ale z Prusami to już jednak nie. Gdy zainteresowałem się historią swoich stron, to okazało się, że nawet na terenie powiatu, gdzie mieszkam osiedlali się ci, co uciekali z "tolerancyjnej Polski". Gwoli ścisłości trzeba dodać, że także i z innych krajów, np. Starowiercy.

Czy przyjmowano ich dlatego, że tu była aż taka tolerancja?
Moim zdaniem, raczej dlatego, że było tu mało ludności i każda para rąk do pracy była potrzebna, a następnie do płacenia podatków.
03-01-2009 11:59 
 Ocena 2 na 2
machejno (761 punktów)
>Argumenty mówiące o tym, że 2000 lat temu Żydzi tam mieszkali, mnie nie przekonują, bo jest to zbyt duży okres czasu.
OK, a czy nieco mniej, bo prawie 1000 lat wystarczy?
Dzisiejszy Wrocław "wrócił do macierzy" po prawie 1000 latach, czy to jest okupacja, czy sprawiedliwy powrót?
m_m_r_e (160 punktów)
Liczą się też okoliczności tego zdarzenia, nieprawdaż? Nie przypominam sobie, żeby był jakiś większy opór po dołączeniu terenów Wrocławia do Polski (tutaj mogę się mylić), a i nie słyszałem, żeby jakaś poważniejsza grupa osób uznawała teraz ten teren za okupowany. W odróżnieniu od Polaków, Izraelczycy dostali palec, a wzięli całą rękę (patrz mapa wyżej).

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
machejno (761 punktów)
Satyr (4285 punktów)
> Nawet jeśli ceni się pobudki Hamasu, nawet jeśli wierzy się, że Hamas walczy o
>wolność i demokrację dla Palestyńczyków, to absurdem jest kłamać mówiąc, że Izrael napadł na Hamas.
Masz rację. Faktem jest, że Izrael odpowiedział z furią na zaczepki Hamasu (o ile ostrzał rakietowy osiedli cywilnych można nazwać zaczepką) i trąbienie o ataku Izraela byłoby nadużyciem.

Co do dziennikarzy... We wszystkich relacjach, jakie oglądałem/czytałem było zaznaczone, że to Hamas pierwszy rozpoczął walkę. Widziałem relacje Polsatu, TVN, TVP, czytałem też relacje z Onetu. Możesz podać jakieś media, które takiej informacji nie zamieściły?

P.S. Prawdziwy, true-antysemita, nie cierpi zarówno Żydów, jak i Arabów, bo i jedni, i drudzy to semici, więc nazywanie kogoś o nastawieniu pro-arabskim antysemitą nie do końca jest właściwe (choć potoczny sens słowa "antysemita" wskazuje na niechęć do Żydów).

Pozdrawiam
01-01-2009 23:02 
 Ocena 4 na 4
m_m_r_e (160 punktów)
Co do pojęcia antysemityzmu, to nie do końca masz rację. To co piszesz jest logiczne, ale niezgodne ze stanowiskiem językoznawców, bo określenia tego używa się wyłącznie w przypadku wrogości do Żydów jako grupy etnicznej lub wyznaniowej, a nie ludzi pochodzenia semickiego. Każde słowo ma znaczenie strukturalne i rzeczywiste, które nie zawsze są tożsame.

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nadchodzą wybory w Izraelu. By mieć więcej głosów na swoim koncie zdecydowano się mordować Palestyńczyków. (zanim spróbujesz zbijać ten argument, pomyśl, że istniały miliony INNYCH sposobów zachowania się Izraela w zaistniałej sytuacji, więc zanim coś napiszesz przemyśl DLACZEGO NIE ZACZĘLI OD CZEGOŚ INNEGO)

To nie ma związku z antysemityzmem, tylko z nazywaniem rzeczy po imieniu.
Pozdrawiam
01-01-2009 16:11 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)
> DLACZEGO NIE ZACZĘLI OD CZEGOŚ INNEGO

Zaczęli. Chcieli przedłużenia zawieszenia broni. To Hamas pierwszy zaatakował, przez kilka dni strzelając rakietami w osiedla w południowym Izraelu.
Może furia Izraela ma coś wspólnego z wyborami, ale wydaje mi się, że ich, krótko mówiąc, po ludzku szlag wreszcie trafił. Ledwo się skończyło zawieszenie broni, a Hamas od razu odpala rakiety. A Izrael innych środków to już próbował setki razy w przeszłości, z wiadomym skutkiem. Teraz po prostu stracili cierpliwość i będzie jatka. Przykre jest to, że przez grupę stukniętych ekstremistów ucierpią zwykli ludzie.

Pozdrawiam

P.S. Twoja hipoteza łącząca tą sprawę z wyborami jest dość nieprawdopodobna, bo wywoływanie wojny i narażanie zwykłych ludzi na terrorystyczny odwet nie jest najlepszym sposobem na wygranie wyborów.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>P.S. Twoja hipoteza łącząca tę sprawę z wyborami jest dość nieprawdopodobna...
   Wiesz, zawsze można wyrazić opinię, że auto pojedzie nawet bez paliwa... Bo co by o tym nie sądzić, na przykład stan wojenny okazał się niezłym sposobem na przedłużenie utrzymania władzy. Nawet na przewagę w wyborach.

   Różne dziwne rzeczy ludziom przychodzą do głowy.
.
04-01-2009 15:21 
 Ocena 2 na 2
sledziu (1058 punktów)
>Nadchodzą wybory w Izraelu. By mieć więcej głosów na swoim koncie zdecydowano się mordować Palestyńczyków. (zanim spróbujesz zbijać ten argument, pomyśl, że istniały miliony INNYCH sposobów zachowania się Izraela w zaistniałej sytuacji, więc zanim coś napiszesz przemyśl DLACZEGO NIE ZACZĘLI OD CZEGOŚ INNEGO)

Jak już słusznie zauważył jeden z moich przedmówców, w rzeczy samej ZACZĘLI. Przyznam jednak, że zaostrzenie się sytuacji w Strefie Gazy to dla Likudu dobra moneta - to partia prawicowa, skłonna opowiadać się za rozwiązaniami siłowymi i dzięki temu korzystająca na wzmagających się napięciach. Tak stało się np. w 1995 roku, gdy Likud odebrał Partii Pracy władzę po zabójstwie jej lidera, premiera Ichaka Rabina.

Dość późno dostrzegłem ten wątek, czego żałuję, gdyż wojna na Bliskim Wschodzie niezmiernie mnie interesuje. Jako, że wiele zostało tu już napisane, ograniczę się do poczynienia kilku uwag.

Po pierwsze, dziwię się, jak można w sposób jednoznaczny opowiadać się za jedną z walczących stron, tak jak robi to większość rodaków. Historia narodu palestyńskiego i żydowskiego dobitnie pokazuje, iż trudno kogokolwiek faworyzować w tym polityczno-etnicznym kotle. Obie nacje mają na terenie dzisiejszego Izraela swoją historyczną kolebkę, swoje miejsca kultu i swoje miejsca zamieszkania. Demagogią jest twierdzić, że bądź Palestyńczycy, bądź Żydzi mają większe prawo je zachować. Pierwsi w czasie wojen z lat 1948-49 i 1967 zostali ze swoich domostw brutalnie wyrzuceni, drudzy czynili im to, by zapewnić stabilizację swojemu nowemu państwu - wtłoczonemu pomiędzy trzech silnych wrogów, to jest Syrię, Jordanię i Egipt, a mającemu spełnić wielowiekowe nadzieje na suwerenność i godność, których w Europie Żydom odmówiono.

Trzeba też koniecznie pamiętać, że długotrwałość konfliktu bliskowschodniego nie wynika z indolencji polityków obu zwaśnionych narodów. Prowadzenie w niedawnej przeszłości zaawansowanych rozmów pokojowych mogło zakończyć się sukcesem, gdyby nie uzależnienie przywódców Fatahu od nacisków wychodzących od bardziej radykalnych ugrupowań, takich jak Hamas, Dżihad, czy Hezbollah. Najjaskrawiej widać to, gdy spojrzeć na fiasko pertraktacji w Camp David w 2000 roku. Tam ówczesny premier Izraela Ehud Barak zaproponował niezwykle ugodowy wobec Palestyńczyków układ pokojowy, przewidujący likwidację części osiedli żydowskich na "terytoriach okupowanych" i podział Jerozolimy, czego wcześniej Żydzi nie brali nawet w rachubę. I to nie pomogło. Arafat propozycji nie przyjął, ponieważ ekstremiści pozostali nieprzejednani - dla nich liczyła się tylko cała Jerozolima.

Odnosząc się do negatywnych refleksji autora wątku, chcę powiedzieć, iż nie dostrzegam w relacjach polskich mediów z bliskowschodnich wydarzeń ostatnich dni żadnego "chochlika antysemityzmu". Ot, po prostu powierzchowna prezentacja problemu - lecą bomby, ludzie giną. Antysemityzm zaczyna się gdzie indziej i jest niestety tą płytkością przekazu stymulowany. Ma on miejsce w domach, przed telewizorami czy przy butelce wódki. W takiej właśnie sytuacji jeden z moich kolegów zagadnął mnie ostatnio, czy też sądzę, że "Żydy to poje... mordercy". I to jest prawdziwy kłopot - nie antysemickość mediów, a ich wybiórczość i związana z komercyjnym nastawieniem nierzetelność. W końcu nie od dziś wiadomo, że nienawiść częstokroć bierze się z niewiedzy.

Pozdrawiam.
m_m_r_e (160 punktów)
No i jak można było się spodziewać, czołgi wjechały do Strefy Gazy.

Mała ciekawostka:

W 1945 roku 60% ludności Palestyny stanowili muzułmanie, a 31% żydzi. ONZ w 1948 roku przydzielił 55% (14 257 km2) jej terytorium Żydom, a 45% (11 664 km2) Arabom. W dniu dzisiejszym Izrael zajmuje oficjalnie 20 770 km², czyli około 75% terytorium Palestyny (w rzeczywistości oczywiście więcej). Ot sprawiedliwość dziejowa.

Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365