Racjonalista - Strona głównaDo treści
Psychologia Condillaca komentarz

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-06-2009 07:26Berezowski (106 punktów)Psychologia Condillaca komentarz
Ocena 1 na 1

komentarz1:
CHOLEWA - Reductio ad absurdum
Nieprawdą jest ,że Condillac pierwszy użył eksperymentu myślowego. Długo przed nim uczynił to Galileusz , dowodząc że wszystkie ciala w prózni spadają z jednakową prędkością, sprowadzając rozumowanie o spadaniu ciał "lekkich" i "ciężkich" do jaskrawej sprzeczności. Ze względu na brak czasu, nie przytoczę rozumowania Uczonego. Dawno, dawno temu sam doszedłem do wniosku ,że żaden zakres wiedzy nie jest wrodzony. Wrodzony jest potencjał by wiedzieć i potrafić a o tym decyduje środowisko. Człowiek jest układem biologicznym otwartym ,wymieniając z otoczeniem energię i materię. Wszystkie zmysły(5 lub 11) można sprowadzić do zmysłu dotyku. Essej ma charakter historyczny i niczego nowego nie wnosi. Konstrukty Condillaca były neokwantami dla jego następców.

komentarz2:
Miłosz - Gdzie istotne powiązanie?
Panie Łukaszu, jako zdeklarowany radykalny behawiorysta, nie rozumiem odwoływania się do tego nurtu, szczególnie przy okazji, opisywanych przez Pana, poglądów Condillaca. Rozjaśnił by mi Pan te kwestie? Gdzie istotne powiązanie?

odpowiedz autora krótka:
Ad 1 komentarz:
Faktycznie Galileuszowi również należy się miejsce pośród prekursorów eksperymentu myślowego.
Ad 2 komentarz:
Posiłkując się chociażby wikipedią narzuca się fragment:
"W skrajnej postaci behawioryzm zakładał, że bardziej złożone zjawiska
psychiczne, takie jak np. uczucia wyższe, czy struktury wpojone
kulturowo, nie mają większego wpływu na działanie ludzi, lecz że ludzie
podobnie jak wszystkie inne zwierzęta działają wg stosunkowo prostych
zasad opierających na stałych, pl.wikipedia.org/wiki/Odruch lub wyuczonych reakcjach na bodźce." Reakcja na bodźce jest dla mnie tu słowem kluczem(stąd też odniesienia do Pawłowa)i w tym kontekście powiązanie Condillaca z behawioryzmem jest dla mnie bezsprzeczne.


Dogłębna odpowiedź autora wyspanego:

Do użytkownika Cholewa.
Co do Galileusza sprawa nie jest tak oczywista. Eksperyment myślowy służy do wyabstrahowania sytuacji doświadczalnej, której nie można odtworzyć w warunkach testu empirycznego(vide EPR, czy eksperyment Aspecta). W przypadku Galileusza mamy nie tylko eksperyment, którego prostota pozwala na realizację testu empirycznego, ale także wyniki, które nie są w pełni zgodne z faktem obserwacyjnym. Jeżeli uznamy, że Galileusz przeprowadził eksperyment myślowy w pełnym tego słowa znaczeniu, uznać też musimy, że eksperymentu takiego podejmusjemy się za każdym razem gdy wydajemy sądy bez bezpośrednio danej naoczności.

Panie Miłoszu.
Sprawa ta jawi się jako nieco bardziej skomplikowana. Szczególnie kwestią drażliwą jest u Condillaca, użyce introspekcji do badania bodźców, co w behawioryzmie jest potępiane. Pamiętać jednak należy, że psychologia to naprawdę młoda dziedzina, która źródła swe czerpie z filozofii nowożytnej. Za najbardziej przełomowych twórców uważa się Wundta i Brentano. Behawioryzm odnoszący się do bodźców, uważany jest za coś rewolucyjnego w psychologii, i faktem jest, że tego typu podejście do tematu jest bezprecedensowe... a jednak Etenne Condillac ponad 100 lat wcześniej ogłosił teorię opartą na bodźcach rozumianych w tym samym kontekście. Jak każda teoria behawioryzm rozwija się i ewoluuje, mamy więc rozbieżnowści pomiędzy teorią boźców u Condillaca a współcześnie rozumianym behawioryzmem. Należy jednak zwrócić uwagę, że różnica ta nie jest aż tak ogromna, a pewne sprzeczności możn doprowadzić do pomyślnego rozwiązania. Przykładowo, z wyżej cytowanej defnicji wynika, różnica w wartościowaniu zjawisk psychicznych.
"...złożone zjawiska
psychiczne, takie jak np. uczucia wyższe, czy struktury wpojone
kulturowo, nie mają większego wpływu na działanie ludzi, lecz że ludzie
podobnie jak wszystkie inne zwierzęta działają wg stosunkowo prostych
zasad..."
Tu w zasadzie Condillac różni się tylko tym, że te złożone zjawiska psychiczne potrafi zredukować do prostych bodźców. To nie tyle sprzeczność o ile próba rozwiązania pewnego problemu. W tym punkcie propozycja Condillaca wydaje się rozsądniejsza, ponieważ aplikacja dla teorii całego ogromu złożonych zjawisk psychicznych jest znacznie bardziej finezyjna niż odcięcie się od nich co doprowadza do wniosku, że z psycologicznego punktu wdzenia są to odpady. summa summarum nie ma sprzeczności w założenach kluczowych.

Bardziej śliską sprawą jest introspekcja potępiana przez behawioryzm, a zadaptowana przez Condillaca. Należy jednak pamiętać, że filozof chociaż z niej kkorzysta, nie promuje jej jako metody badawczej. Jego systemowa mentalność każe mu wdzieć w swoich poglądach kompletność, celność i bezbłędność, przez co nie widzi potrzeby aby ktoś musiał jeszcze prowadzić badania. Sama introspekcja zaś użyta została wewnątrz innej metody jako narzędzie badawcze, bowiem kładę nacisk na to, że kluczowy jest eksperyment myślowy.
Behawiorystom również można zarzucić introspekcję jako metodę skrytą pod indukcją.
Temat jest bardzo grząski ze względu na to, że w psychologii sami jesteśmy badaczami i obektem badanym.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.



Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365