Racjonalista - Strona głównaDo treści
Żeby wierzyć nie trzeba wcale wierzyć

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-02-2010 14:24zylo (18 punktów)Żeby wierzyć nie trzeba wcale wierzyć
Ocena 1 na 1
www.pardon(*)1/pastor_ateista_synod_no_i_co

(..)lokalny synod w holenderskim Zierikzee orzekł właśnie, że pastor Hendrikse, który w 2007 roku wydał książkę "Więrząc w Boga, który nie istnieje. Manifest ateistycznego pastora" nie musi się ze swojej niewiary tłumaczyć:
Idee Hendrikse nie są teologicznie nowe i są po linii liberalnej tradycji, która jest częścią naszego Kościoła.
(..)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)Odp: żeby wierzyć nie trzeba wcale wierzyć
>"Kapłani nie muszą wierzyć w Boga".

Wiara to tylko słowa. Podobnie impotent może pisać o miłości.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
16-02-2010 22:53 
 0 na 2
Illahim (61 punktów)
(zablokowany)

>Podobnie impotent może pisać o miłości.

Jak eunuch mówić o rozmnażaniu.
17-02-2010 11:04 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)
Jak eunuch mówić o rozmnażaniu.

CUDNE!
Wojciech Hawryluk (784 punktów)Odp: Żeby wierzyć nie trzeba wcale wierzyć
credo, quia absurdum - przecież to nic nowego
cusicrom (-3 punktów)
nasze bycie polega na wierze.jedni wierza w boga inni w ufoludki a inni wierza ze np.jutro przeleca fajna dupcie..i mysle ze na tym to polega.wiekszosc tutaj nie potrzebuje boga do jakiejkolwiek egzystencji ale wiekszosc dzialan polega na jakiejs tam wierze np.jutro ide na rozmowe kfalifikacyjna do pracy i wierze w to ze mi sie uda..wiara nas mobilizuje do dzialania,sprawia ze lepiej sie czujemy.oczywiscie polega to tez na wiare w siebie samego.i to chyba jest najwazniejsze.pozdrawiam.
17-02-2010 16:23 
 Ocena-1 na 1
Absit! (139 punktów)
>nasze bycie polega na wierze.jedni wierza w boga inni w ufoludki a inni wierza ze np.jutro przeleca fajna dupcie..i mysle ze na tym to polega.

Cóż za pewny ton wypowiedzi. Ja np. odcinam się od tego, że "przelecę fajną dupcię". Najzwyczajniej wiem, że tak będzie, albo nie robię z siebie idioty.

>wiekszosc tutaj nie potrzebuje boga do jakiejkolwiek egzystencji

Z tym ewentualnie można się zgodzić. Ale dlaczego jakiejkolwiek egzystencji? Moja egzystencja jest tylko jedna i niepowtarzalna. Przynajmniej w tym wymiarze...?!

>ale wiekszosc dzialan polega na jakiejs tam wierze np.jutro ide na rozmowe kfalifikacyjna do pracy i wierze w to ze mi sie uda..

Racjonaliści raczej skalkulują najpierw czy rozmowa kwalifikacyjna jest tego warta. Po co mieszać w to wiarę? Wystarczy dobrze się zaprezentować.

>wiara nas mobilizuje do dzialania,sprawia ze lepiej sie czujemy.oczywiscie polega to tez na wiare w siebie samego.i to chyba jest najwazniejsze.

Wiara to dość sztuczne pojęcie. Jakże lepiej się czujemy wierząc, że będziemy milionerami idąc na studia ekonomiczne, dziennikarzami po dziennikarstwie i politykami po politologii. Ups! To jeszcze wiara czy już głupota?

>pozdrawiam.

pozdrawiam. również.
17-02-2010 19:46 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Żałuję, że twoją wypowiedź mogę wynagrodzić tylko jednym minusem, choć solidnie zapracowałeś na więcej, bowiem nie przestrzegasz zasad polskiej pisowni w kilku aspektach i popełniasz błąd ekwiwokacji.

Przyznaję ci zatem tylko jeden "-", mam nadzieję, że się nie obrazisz za to, że nie więcej.


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
20-02-2010 12:59 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>nasze bycie polega na wierze.jedni wierza w boga inni w ufoludki a inni wierza ze np.jutro przeleca fajna dupcie..i mysle ze na tym to polega.
>...wiekszosc dzialan polega na jakiejs tam wierze np.jutro ide na rozmowe kfalifikacyjna do pracy i wierze w to ze mi sie uda.

   To, co napisałeś zasadza się na niechlujstwie wyrażania się. Pisz nie, że ktoś wierzy w Boga, czy ufoludki, lecz że wierzy, że owe byty istnieją. Pisz, że masz nadzieję, że Ci uda się coś przelecieć, lub że pomyślnie zakończy się Twoja rozmowa kwalifikacyjna. Nie będziesz wtedy popełniał błędu ekwiwokacji i nie dasz się nabierać na sofizmaty wykorzystujące to, że jednym słowem nazywasz czynności zupełnie różne.
   Spodziewam się (nie wierzę), że podciągniesz się w polskiej ortografii i przestaniesz zniesmaczać nas swoim pisaniem.
   Błąd ekwiwokacji popełnia też autor wątku -- słowa "wierzyć" używa w dwóch różnych znaczeniach.
dnak (1340 punktów)
>www.pardon(*)1/pastor_ateista_synod_no_i_co
>(..)lokalny synod w holenderskim Zierikzee orzekł właśnie, że pastor Hendrikse, który w 2007
>roku wydał książkę "Więrząc w Boga, który nie istnieje. Manifest ateistycznego pastora" nie
>musi się ze swojej niewiary tłumaczyć:
>Idee Hendrikse nie są teologicznie nowe i są po linii liberalnej tradycji, która jest częścią
>naszego Kościoła.
(..)

Wiele odłamów protestanckich ma inna doktrynę religijną, niż katolicy i doktryna ta opiera się na indywidualnym czytaniu i interpretowaniu Biblii. Pastor nie spełnia takich funckji jak katolicki ksiądz, który ma pełnić rolę duszpasterską i prowadzić wiernych przekazując im jedyną słuszną interpretację.
Taka wspólnota religijna nie musi mieć więc przedownika duchowego, ponieważ inne są reguły działania takiej gminy i inne wymagania stawiane wobec jej przewodniczącego.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365