Racjonalista - Strona głównaDo treści
Panie Ratzinger, gdzie ta moja ekskomunika?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
07-06-2011 11:05Menel de Lux (3111 punktów)Panie Ratzinger, gdzie ta moja ekskomunika?
Ocena 21 na 21
Według Kodeksu Prawa Kanonicznego, osoba która odstapiła od wiary szerząc przy tym co gorsza publicznie herezje, zasługuje z mocy samego prawa na ekskomunikę.


Jako że pasuję w stu procentach do opisanego wyżej profilu, będąc uczciwą osobą, postanowiłem uświadomić czarne struktury jaki to zgniły owoc trzymają w swoim jakże szacownym zbiorze tak zwanych wiernych.
Z pokorą i skruchą wystosowałem stosownego e- maila do kurii adekwatnej co do adresu mojego zameldowania.
W korespondencji tej zadenuncjowałem sam siebie, załączając linki do moich co bardziej obrazoburczych i świętokradczych wypowiedzi z internetowych forów publicznych, licząc na stosowną karę przewidzianą w Kodeksie Prawa Kanonicznego.
Niestety okazało się że "przenajświętszy kościół" swoje własne prawa ma dokładnie w tym samym miejscu co prawa świeckie.
Nawet nie doczekałem się odpowiedzi.
Swoją drogą ciekaw jestem jak odprawienie takiej ekskomuniki wygląda w praktyce, i czy z okazji bycia ekskomunikowanym otrzymuje się stosowny certyfikat?
Dokument taki oprawiony w ramki, bardzo pięknie prezentowałby się na honorowym miejscu w moim domu.
Póki co nie tracę nadzieji, licząc na sprawiedliwe potraktowanie mojej osoby przez kościelny wymiar sprawiedliwości.
Gwóźdź wbity w ścianę czeka...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

07-06-2011 11:17
 Ocena-10 na 16
Konowal (6291 punktów)
>Według Kodeksu Prawa Kanonicznego, osoba która odstapiła od wiary szerząc przy tym co gorsza
>publicznie herezje, zasługuje z mocy
>samego prawa na ekskomunikę.


szydzisz z tego o czym nawet nie masz pojęcia. Wypadałoby choc trochę wiedzieć o sprawie którą się porusza. No ale taki styl jest oczywistym w pewnych kręgach salonowych elyt. Jakbyś zmusił sie do wysiłku i cos o ekskomunice poczytał to byś wiedział że żadne papiery nie są potrzebne i z mocy prawa już jesteś ekskomunikowany i tyle. Jak widzę komuna wyszkoliła perfekcyjnie bo sie w głowie nie mieści że coś bez papierka i pieczątki można załatwić.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-06-2011 11:35 
 Ocena 22 na 22
Menel de Lux (3111 punktów)
> Jakbyś zmusił sie do wysiłku i cos o ekskomunice poczytał to byś wiedział że żadne papiery nie są potrzebne i z mocy prawa już jesteś ekskomunikowany i tyle.

Ano poczytałem co nieco o tej ekskomunice:

Kto w publicznym widowisku, w kazaniu, w rozpowszechnionym piśmie albo w inny sposób przy pomocy środków społecznego przekazu, wypowiada bluźnierstwo, poważnie narusza dobre obyczaje albo znieważa religię lub Kościół bądź wywołuje nienawiść lub pogardę, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.

Kto stwierdzając lub przyrzekając coś wobec władzy kościelnej dopuszcza się krzywoprzysięstwa, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.

Który z katolików nie dopuścił się w/w "przestępstw"?(zwykłą rozmowę ze znajomymi też można potraktować jako inny środek społecznego przekazu)
Wychodzi czarno na białym że w praktyce 100% waszej kościelnej populacji została już ekskomunikowana i tyle, jak pan to raczył ująć.
W związku z tym zamknijcie ten wasz burdel, bo co to za kościół składający się w 100% z ekskomunikowanych heretyków?

> Jak widzę komuna wyszkoliła perfekcyjnie bo sie w głowie nie mieści że coś bez papierka i pieczątki można załatwić.

Nie wyjeżdżaj mi pan tu z komuną, bo mam z nią akurat tyle wspólnego co pan z rozumem i umiejetnością logicznego myślenia, czyli nic.
07-06-2011 14:30 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
> Jak widzę komuna wyszkoliła perfekcyjnie bo sie w głowie nie mieści że coś bez papierka i pieczątki można załatwić.

Załatwić można, ale bez twardych dowodów żaden klecha do niczego się nie przyzna jak przyjdzie co do czego (to ta wyższość moralna tak działa w praktyce).
Ta wiedza to efekt wieloletniego szkolenia przez urzędników Pana B. Komuna im do pięt nie dorastała.

A nawet jak się da bez pieczątki, to bez papierka z podpisem prezesa NBP wiele się z klechami nie załatwi.


"II prefer my universe stringy not loopy"
07-06-2011 14:42 
 Ocena 7 na 7
keram aktsu (1211 punktów)

>Ta wiedza to efekt wieloletniego szkolenia przez urzędników Pana B. Komuna im do pięt nie dorastała.
>A nawet jak się da bez pieczątki, to bez papierka z podpisem prezesa NBP wiele się z klechami nie załatwi.



miłe rzeczy należy mówić ludziom za życia, a nie w mowach pogrzebowych
07-06-2011 14:58 
 Ocena 2 na 2
AdamGr (3037 punktów)
No jak się podłoży złotówke pod towarowy to pewnie banknot wyjdzie.
A swoją drogą kapłanstwo uwstecznia liczenie ? Czy pierścienie przeszkadzają ?
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>No jak się podłoży złotówke pod towarowy to pewnie banknot wyjdzie.
>A swoją drogą kapłanstwo uwstecznia liczenie ?

Chciałbyś

>Czy pierścienie przeszkadzają ?

To to to właśnie...


"II prefer my universe stringy not loopy"
07-06-2011 15:35 
 Ocena 4 na 4
AdamGr (3037 punktów)
Jeszcze taki mały aneks do tego co napisałem: tam stoi "Bóg zapłać", to co oni się parafian czepiają ?
To niech płaci, w koncu to jego ludzie.
07-06-2011 16:05 
 Ocena 2 na 2
keram aktsu (1211 punktów)

>A swoją drogą kapłanstwo uwstecznia liczenie ? Czy pierścienie przeszkadzają ?
Papierki ciszej się liczy

miłe rzeczy należy mówić ludziom za życia, a nie w mowach pogrzebowych
07-06-2011 15:54 
 Ocena-3 na 3
Konowal (6291 punktów)

>A nawet jak się da bez pieczątki, to bez papierka z podpisem prezesa NBP wiele się z klechami nie załatwi.

To nie załatwiaj.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-06-2011 16:22 
 Ocena 4 na 6
Menel de Lux (3111 punktów)

>To nie załatwiaj.

A ty spraw żeby te nienażarte pasożyty watykańskie odkleiły się od budżetu państwa polskiego, na którym żerują bezwstydnie niczym te kleszcze krwiopijcy.
08-06-2011 10:12 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>To nie załatwiaj.
>A ty spraw żeby te nienażarte pasożyty watykańskie odkleiły się od budżetu państwa polskiego, na którym żerują bezwstydnie niczym te kleszcze krwiopijcy.

Niestety nie mam takiej mocy sprawczej, niemniej każdy projekt zmierzający do ograniczenia państwowych ingerencji (m.in. wszelakie ulgi) chętnie poprę. Tylko niech będzie równość jak wszystkim to wszystkim i KK i Biedroniowi i reszcie jakichś feministek itp. organizacji


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-06-2011 10:38 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
> Tylko niech będzie równość jak wszystkim to wszystkim i KK i Biedroniowi i reszcie jakichś feministek itp. organizacji

A z jakiej racji kościół ma być w ogóle uwzględniany w budżecie państwa polskiego ja się pytam?
Nie zapominajmy że KrK jest niepolską instytucją z główną siedzibą poza granicami Naszego kraju.
Niech papa Ratzinger utrzymuje swoich podwładnych, kościół nie jest biedny.
Z samego handlu sakramentami świetnie mógłby się utrzymać, płacić podatki tak jak każdy inny podmiot gospodarczy, i wciąż zachowałby płynność finansową.
Przecież KK nic nie produkuje, nie ponosi praktycznie żadnych kosztów tylko wyciąga od naiwnych kasę.
Skoro finansujemy watykański kościół to może zacznijmy jeszcze dopłacać do innych instytucji zagranicznych działających w Polsce, w imię równości o którą pan apeluje?
A co tam nie stać nas?
Kategoryczne precz dla watykańczyków od państwowej kasy!!!
I proszę nie zamydlać oczu czytelnikom jakimiś ulgami bo to nie jest sedno sprawy.
Oczywiście KrK korzysta z masy niezasłużonych przywilejów które należałoby natychmiast zlikwidować, ale przede wszystkim trzeba ten szkodliwy nowotwór odciąć od państwowego budżetu, w którym pazerne klechy rączkami spolegliwych polityków grzebią niczym ogrodnik grabiami w ogrodzie jesienią.
Konowal (6291 punktów)
Ja się zgadzam - precz ze wszystkimi przywilejami dal wszystkich organizacji.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
catseye (1381 punktów)
>Niestety nie mam takiej mocy sprawczej, niemniej każdy projekt zmierzający do ograniczenia państwowych ingerencji (m.in. wszelakie ulgi) chętnie poprę.
O! To jakżesz jeszcze ingeruje nasze dziadowskie państwo w sprawy Mistycznego Ciała Chrystusa krom przyznania mu ulg?!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Walcz dalej.
Chyba pozostaje Ci posłać swoją prośbę listem otwartym do Teleexpresu.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.
07-06-2011 11:40 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
>Walcz dalej.

Ja tylko szukam sprawiedliwości

>Chyba pozostaje Ci posłać swoją prośbę listem otwartym do Teleexpresu.

Może nie Teleexpres, ale pomysł jest obiecujący...
AdamGr (3037 punktów)
A zastanowiłeś się co KK będzie maił z tego zamieszania ?
No co ty za "fisz" jesteś żeby sobie robić ceregiele ? Jakieś dokumenty z pieczątkami, podpisami, drukować...
Poza tym kiedy i na kogo ostatnio KK nałożył ekskomunikę przy wtórze werbli ?
Na razie zostałeś "synem marnotrawnym" , oczekują na twój powrót, jak powrócisz to też papierków nie będzie.
No chyba że przejdziesz procedurę apostazji i będziesz chciał powócic na łono.
Im się nie opłaca tracic sztuki wiernego, więc co byś nie nawyczyniał nie zbulwersujesz.
Wszak na tych katabasów co dopuścicli się przestępstw na tle seksualnycm , tudziez mają dzieci po gumnach nie nałożono żadnej ekskomuniki? Więc jaką wage może mieć w obliczu tego jakas tam pisanina diabelska...marnośc nad marnościami
07-06-2011 12:02 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
>No chyba że przejdziesz procedurę apostazji

Próbowałem.
Ksiądz proboszcz łaskawca, raczył mi dać sześć miesięcy czasu na "zastanowienie się".
Odpuściłem sobie, na siłę się tam nie pchałem, siłowo też wychodzić nie chcę.
Poza tym skoro chcą trzymać heretyka w tym swoim elitarnym klubie, to nie będę stawał okoniem.
To tylko świadczy o "jakości" tej instytucji.

>Im się nie opłaca tracic sztuki wiernego, więc co byś nie nawyczyniał nie zbulwersujesz.

Co prawda to prawda, zdaję sobie z tego sprawę, ale podworować sobie zawsze można...
Kpina to jedna z lepszych i dodatkowo ogólnodostępnych broni przeciwko KK.
07-06-2011 12:31 
 Ocena 5 na 5
AdamGr (3037 punktów)
Moim zdaniem popełniłeś w tym zamierzeniu kardynalny błąd, który nawet uniemożliwia zadziałanie.
Wyobraź siebie w roli biskupa czy innego tam, rozwalony na krześle brzuch wzdęty, jedną ręka dłubiesz w nosie, na drugiej obracasz kluczykami od merca na grubym palcu (może być od Syrenki, nie będziemy drobiazgowi w tej fabule).
Leniwie oglądasz monitor...
I nagle....! Zrywasz się i wołasz swojego pomagiera :
- patrzaj bracie Zbigniewie...jaki perfekcyjny grzesznik... sam wystapił z inicjatywą, sam wszystko opisał i oczekuje kary...no boski po prostu....wydrukowac i na ścianę, złote ramki !
- a co z onym wasza eminęcjo ?
- Ując się , zrozumieć, pochylić ....no to co w regulaminie, oraz zestaw świętych obrazków, paczka znoszonych ciuchów i paczka żwnościowa (zostały jeszcze te z UNRY na stryszku) i skierowanie na rekolekcje.

Ja bym w życiu takiego perfekcyjnego wiernego nie odstawił od cycka matki kościoła.
07-06-2011 20:53 
 Ocena 6 na 6
DyktaFon (9281 punktów)
>Ja bym w życiu takiego perfekcyjnego wiernego nie odstawił od cycka matki kościoła.

Nie wiem, czy wiesz.... ale ten cycek działa w drugą stronę!
07-06-2011 12:07
 Ocena 10 na 10
finerbijk (17282 punktów)
A odchrzczenie suszarką ci nie wystarczy?

Menel de Lux (3111 punktów)
Dobre, dobre...

Jakieś szczegóły odnosnie tego rytuału?
07-06-2011 12:19 
 Ocena 4 na 4
AdamGr (3037 punktów)
szczegóły....no druga łapka zakreśla okręgi (widac rozmazany ruch) wypowiadajać jednocześnie "abra-kadabra".
Potem na tace i do domu.
07-06-2011 13:09 
 Ocena 1 na 1
dstr (1474 punktów)
>Jakieś szczegóły odnosnie tego rytuału?

Grupa ateuszy podczas spotkań robi sobie jajca m.in. dokonuje rytualnego cofnięcia chrztu za pomocą suszarki (coby święcony tlenek wodoru odparował). Materiał z newsa sprzed kilku lat.
marcin1902 (3438 punktów)
>Grupa ateuszy podczas spotkań robi sobie jajca m.in. dokonuje rytualnego cofnięcia chrztu za pomocą suszarki

Kurcze przypomniała mi się straszna historia z podstawówki. Było to gdzieś mniej więcej w czwartej klasie. Pani katechetka opowiadała nam o facecie, który chciał zrobić na złość bogu i twierdził, że go niema. Chciał cofnąć chrzest itp. ale to nie jest możliwe, więc ubzdurał sobie, że zetrze znak krzyża, który miał zrobiony na czole podczas chrztu... no i chodził z raną na czole, a to i tak nie pomogło... Nie pamiętam morału z tej bajki niestety...


"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
07-06-2011 18:11 
 Ocena 8 na 8
finerbijk (17282 punktów)
>Jakieś szczegóły odnosnie tego rytuału?

No, działanie Odświęcającego Gorącego Powietrza i takie tam, szczegółów nie znam. Ale znam taki kawał, na pocieszenie:

Jedzie samochodem ojciec z synem i słuchają Radia Maryja. Siostra spikerka mówi:
- A teraz wystąpi ksiądz Jerzy Zając.
Na to zdumiony chłopczyk:
- Tato, tato... to jeże mają księdza? I do tego zająca?
07-06-2011 18:46 
 Ocena 7 na 7
Menel de Lux (3111 punktów)

Dobre, w ramach rewanżu, w podobnej tematyce:

Katechetce nie chciało się sprawdzać na religii listy obecności, więc spytała się:

- dzieci...kogo dzisiaj nie ma?

Jasio z ostatniej ławki podnosi się i mówi:

- boga nie ma.

adamzwawy (969 punktów)
Ten z suszarką to na serio? Czy dla jaj.
finerbijk (17282 punktów)
>Ten z suszarką to na serio? Czy dla jaj.

Podobnie na serio, jak na serio po polaniu wodą przez księdza wchodzi w ciebie Duch Święty.
08-06-2011 21:03 
 Ocena 1 na 1
Olga W. (396 punktów)
>Podobnie na serio, jak na serio po polaniu wodą przez księdza wchodzi w ciebie Duch Święty.
Hm, Duch Święty wchodzi po namaszczeniu olejkiem przez biskupa. Po polaniu wodą wchodzi Pan Bóg (zauważyliście, jak często katolicy wymawiają to jak jedno słowo Panbuk, akcentując pierwszą sylabę?). Podczas Pierwszej Komunii Jezus. To taka techniczna uwaga, uważaj na sakramenta, bo się wierzący ucieszą, że Cię zagięli
08-06-2011 21:24 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
> To taka techniczna uwaga, uważaj na sakramenta, bo się wierzący ucieszą, że Cię zagięli
Cytat:
Chrześcijanie wierzą, że jednoczy on z tajemnicą paschalną, męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa dla uzyskania przebaczenia wszystkich grzechów i odrodzenia do nowego życia w Duchu Świętym, życia w wieczności[1][2]
[wiki]
W Duchu, czyli Duch wchodzi. Albo ty w Ducha, albo sobie wchodzicie nawzajem, nieważne. Się nie czepia, jak nie zna mitologii chrześcijańskiej
Olga W. (396 punktów)
>W Duchu, czyli Duch wchodzi. Albo ty w Ducha, albo sobie wchodzicie nawzajem, nieważne. Się nie czepia, jak nie zna mitologii chrześcijańskiej
W sumie i tak jest jeden w trzech czy trzy w jednym, więc na jedno wychodzi, dobra
Konowal (6291 punktów)
>Ten z suszarką to na serio? Czy dla jaj.

jak znam ateistów to na serio - niby niewierzący ale z Duchem Św. walczą zażarcie :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
10-06-2011 10:30 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
Nie da się walczyć z czymś nie istniejącym.
To co odbierasz jako walkę jest w rzeczywistości tylko kpiną z twojej i tobie podobnym głupoty.
Konowal (6291 punktów)
Jak na kpinę strasznie do tego poważnie podchodzą.

Tak się kpi fakty.inte(*)ludki-moga-sie-umocnic,1651950

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
10-06-2011 10:56 
 Ocena 2 na 2
Menel de Lux (3111 punktów)
>Jak na kpinę strasznie do tego poważnie podchodzą.

Co ty nie powiesz?
Z taką samą powagą jaka ci się udziela gdy padasz z poważną miną na kolana przed pasożytem w sukience?
Popatrz na siebie z dystansem gdy odprawiasz te swoje czary- mary, przemyśl to sobie, i dopiero potem zacznij dywagowac o powadze.
Póki co to robisz z siebie błazna, a jako taki nie masz prawa wypowiadać sie w tej kwestii.
Konowal (6291 punktów)
>>Jak na kpinę strasznie do tego poważnie podchodzą.
>Co ty nie powiesz?
>Z taką samą powagą jaka ci się udziela gdy padasz z poważną miną na kolana przed pasożytem w sukience?
>Popatrz na siebie z dystansem gdy odprawiasz te swoje czary- mary, przemyśl to sobie, i dopiero potem zacznij dywagowac o powadze.

tyle że ja w to wierzę - zaś oni niby nie - żałosne po prostu.

>Póki co to robisz z siebie błazna, a jako taki nie masz prawa wypowiadać sie w tej kwestii.

No Stańczyk sie w grobie przewraca że chcą błaznom zamknąć usta

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
gregg (489 punktów)
(zablokowany)
A ja krok po kroku apostazji, i daj bóg ekskomuniki, się doczekam. Wytropiłem księgę mojego chrztu, co łatwe nie było, bo ją przenosili z kościoła do kościoła. Jeździłem, pytałem, w sumie z 400 km wyszło. Ale Testimonium baptismi otrzymałem. Dzisiaj miałem pierwszą rozmowę z dobrodziejem w parafii, do której jestem przypisany. Odesłał mnie na najbliższy piątek, rozumiem go, bo nigdy tego nie robił i procedury nie zna Poczekam, powoli, cierpliwie. Znajomi twierdzą, że zajadły jestem. Ja im odpowiadam, że po prostu konsekwentny...
07-06-2011 23:01 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
> Ja im odpowiadam, że po prostu konsekwentny...

Niech Ci dobry bóg Twą konsekwencję ekskomuniką należytą i godną wynagrodzi.
Powodzenia
08-06-2011 10:19 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>A ja krok po kroku apostazji, i daj bóg ekskomuniki, się doczekam. Wytropiłem księgę mojego chrztu, co łatwe nie było, bo ją przenosili z kościoła do kościoła. Jeździłem, pytałem, w sumie z 400 km wyszło. Ale Testimonium baptismi otrzymałem. Dzisiaj miałem pierwszą rozmowę z dobrodziejem w parafii, do której jestem przypisany. Odesłał mnie na najbliższy piątek, rozumiem go, bo nigdy tego nie robił i procedury nie zna Poczekam, powoli, cierpliwie. Znajomi twierdzą, że zajadły jestem. Ja im odpowiadam, że po prostu konsekwentny...

zawsze mnie zastanawia po co tyle zachodu robić w to co się nie wierzy i co właściwie nie ma żadnego znaczenia. Czy to ma być taka manifestacja?? A czy nie lepiej tą energię poświęcić w jakimś innym celu? Jakiś np. wolontariat dla WOŚP.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-06-2011 10:46 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
> wolontariat dla WOŚP
DOBRE

Zastanawiaj się dalej, to już krok do zrozumienia.
Konowal (6291 punktów)
>> wolontariat dla WOŚP
>DOBRE
>Zastanawiaj się dalej, to już krok do zrozumienia.
>
liczyłem na odpowiedź , ale może sam zainteresowany jej nie zna?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-06-2011 11:02 
 Ocena 2 na 2
Menel de Lux (3111 punktów)
> zawsze mnie zastanawia po co tyle zachodu robić w to co się nie wierzy i co właściwie nie ma żadnego znaczenia. Czy to ma być taka manifestacja?? A czy nie lepiej tą energię poświęcić w jakimś innym celu?

Jest cała masa dobrych powodów.
Niektórzy występują dla lepszego samopoczucia, inni nie czując się katolikami ze zwykłej uczciwości chcą przerwać tą fikcję, i są też tacy którzy nie chcą swoją przynależnością podbijać statystyk kościelnych.
Pytanie brzmi:
czemu kościół nieświadome noworodki wciela w szeregi swojej organizacji nie mając na to nawet uzasadnienia w biblii?
Dlaczego świadomym ludziom utrudnia apostazję? Nie mógłby energii poświęcić na inny "zbożny" cel?
Jeżeli dalej nie rozumie pan apostatów to proszę sobie wyobrazić że ktoś nie pytając się o pańskie zdanie wcielił pana do takiej organizacji.
Czy tkwiłby pan w niej mówiąc: a co mi tam, przeciez ja nie mam z tym nic wspólnego, ja w to nie wierzę. Czy może natychmiast by pan stamtąd się wypisał?
Proszę sobie odpowiedzieć na to pytanie i nie dziwić się więcej apostatom nie chcącym być związanym w jakikolwiek sposób z tą zepsutą, zakłamaną i do cna złą instytucją jaką jest KrK.
08-06-2011 11:41 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>> zawsze mnie zastanawia po co tyle zachodu robić w to co się nie wierzy i co właściwie nie ma żadnego znaczenia. Czy to ma być taka manifestacja?? A czy nie lepiej tą energię poświęcić w jakimś innym celu?
>Jest cała masa dobrych powodów.
>Niektórzy występują dla lepszego samopoczucia, inni nie czując się katolikami ze zwykłej uczciwości chcą przerwać tą fikcję, i są też tacy którzy nie chcą swoją przynależnością podbijać statystyk kościelnych.

>Pytanie brzmi:
>czemu kościół nieświadome noworodki wciela w szeregi swojej organizacji nie mając na to nawet uzasadnienia w biblii?

bo tak chcą ich rodzice - do dosyć proste.

>Dlaczego świadomym ludziom utrudnia apostazję? Nie mógłby energii poświęcić na inny "zbożny" cel?

działa dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa

>Jeżeli dalej nie rozumie pan apostatów to proszę sobie wyobrazić że ktoś nie pytając się o pańskie zdanie wcielił pana do takiej organizacji.
>Czy tkwiłby pan w niej mówiąc: a co mi tam, przeciez ja nie mam z tym nic wspólnego, ja w to nie wierzę. Czy może natychmiast by pan stamtąd się wypisał?

W ogóle mnie by to nie obeszło, chyba że miałoby to jakieś realne konsekwencje.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-06-2011 12:11 
 Ocena 5 na 5
AdamGr (3037 punktów)
>>Pytanie brzmi:
>>czemu kościół nieświadome noworodki wciela w szeregi swojej organizacji nie mając na to nawet uzasadnienia w biblii?

>bo tak chcą ich rodzice - do dosyć proste.

>>Dlaczego świadomym ludziom utrudnia apostazję? Nie mógłby energii poświęcić na inny "zbożny" cel?

>działa dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa

Klasyka odpowiedzi.
KK wie lepiej co dla kogo jest dobre,a jak komuś sie nie podoba...to niech mu sie nie podoba i już.
Nawet jeśli "sztuka noworodka procentowego w statystyce" dorosła do decydowania to...KK i tak wie najlepiej.
Dla KK jest tylko jedna grupa ludzi o pełnych prawach decydowania, świadomości oraz innych przymiotach : księża.
Konowal (6291 punktów)
to niby kto ma odpowiadać za noworodka? to tak samo można się pytać jakim prawem obywatelstwo polskie się nadaje?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
09-06-2011 18:24 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
>to niby kto ma odpowiadać za noworodka? to tak samo można się pytać jakim prawem obywatelstwo polskie się nadaje?

Bardzo nietrafna anologia.
Podążając dalej twoim tokiem rozumowania, każdy katolik ochrzczony powinien być wychowywany w Watykanie.
Konowal (6291 punktów)
>>to niby kto ma odpowiadać za noworodka? to tak samo można się pytać jakim prawem obywatelstwo polskie się nadaje?
>Bardzo nietrafna anologia.
>Podążając dalej twoim tokiem rozumowania, każdy katolik ochrzczony powinien być wychowywany w Watykanie.
A Twoja jeszcze gorsza po pomyliłeś państwowość z wiarą.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Menel de Lux (3111 punktów)
> tak samo można się pytać jakim prawem obywatelstwo polskie się nadaje?

Zapętlasz się w swoich wywodach.
Zanim palniesz nastepną bzdurę pomyśl dwa razy.
08-06-2011 12:14 
 Ocena 6 na 6
Menel de Lux (3111 punktów)
>bo tak chcą ich rodzice - do dosyć proste.

Proste w swej głupocie.
Jak można decydować o światopoglądzie nieświadomej istoty?
Przecież nawet wasz protoplasta duchowy- Jezus, chciał aby chrzciły się tylko osoby świadome swej decyzji.
No ale KrK z naukami Jezusa ma tylko tyle wspólnego iż niesprawiedliwie powołuje się na jego imię.

>działa dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa

Wolna wola gwarantowana podobno przez boga się kłania.
Jeżeli ksiundze na siłę chcą mnie uszczęśliwiać, to ja w ramach rewanżu siłowo bym im poobcinał penisy co by ślubów czystości łatwiej im było dotrzymać i na pokuszenie ich żądze by nie wiodły.
A co, też się o nich martwię- wszak to dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa

>W ogóle mnie by to nie obeszło, chyba że miałoby to jakieś realne konsekwencje.

Zawsze są jakieś konsekwencje...
Proszę o pańskie dane osobowe na maila, zarejestruję tam pana skoro to jest panu całkowicie obojętne, zapiszę też pana do innych stowarzyszeń, wszak panu to wsio rawno.
Do jakich?
Niech to pozostanie na razie tajemnicą
09-06-2011 16:28 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>bo tak chcą ich rodzice - do dosyć proste.
>Proste w swej głupocie.
>Jak można decydować o światopoglądzie nieświadomej istoty?
>Przecież nawet wasz protoplasta duchowy- Jezus, chciał aby chrzciły się tylko osoby świadome swej decyzji.
>No ale KrK z naukami Jezusa ma tylko tyle wspólnego iż niesprawiedliwie powołuje się na jego imię.

a jakim prawem chcesz dziecku zaszczepić światopogląd ateistyczny ???

>>działa dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa
>Wolna wola gwarantowana podobno przez boga się kłania.

No i każdy zrobi z tym chrztem co chce

>Jeżeli ksiundze na siłę chcą mnie uszczęśliwiać, to ja w ramach rewanżu siłowo bym im poobcinał penisy co by ślubów czystości łatwiej im było dotrzymać i na pokuszenie ich żądze by nie wiodły.
>A co, też się o nich martwię- wszak to dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa
Mądre to to nie jest - jak to u socjalisty.
>>W ogóle mnie by to nie obeszło, chyba że miałoby to jakieś realne konsekwencje.
>Zawsze są jakieś konsekwencje...
>Proszę o pańskie dane osobowe na maila, zarejestruję tam pana skoro to jest panu całkowicie obojętne, zapiszę też pana do innych stowarzyszeń, wszak panu to wsio rawno.
>Do jakich?
>Niech to pozostanie na razie tajemnicą

Wpisuj gdzie chcesz Konował dostałem na chrzcie w internecie


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-06-2011 12:16 
 Ocena 3 na 3
Tibor (1012 punktów)
>działa dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa

Tym jednym się wydaje, ale kościół wie?
A może wydaje się kościołowi a Ci jedni wiedzą, że to zwykłe chrzanienie jest, i najzwyczajniejsze w świecie "golenie owieczek".

>W ogóle mnie by to nie obeszło, chyba że miałoby to jakieś realne konsekwencje.

Współfinansowanie realizacji działań, na które się nie zgadzam (vide świątynia opatrzności). Wyliczanie mnie jako członka organizacji (polak=katolik), z którą nic mnie nie łączy, nachalne narzucanie mi pewnego światopoglądu i zasad postępowania(prezerwatywy be, pedały be, aborcja be, in vitro be)całkowicie od mojego odmiennego - czy to są wg Ciebie "jakieś realne konsekwencje"? Czy też niewystarczająco realne?
P.s. WOŚP też jest be


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Anna Salman (16360 punktów)
>>W ogóle mnie by to nie obeszło, chyba że miałoby to jakieś realne konsekwencje.
>Współfinansowanie realizacji działań, na które się nie zgadzam (vide świątynia opatrzności). Wyliczanie mnie jako członka organizacji (polak=katolik), z którą nic mnie nie łączy, nachalne narzucanie mi pewnego światopoglądu i zasad postępowania(prezerwatywy be, pedały be, aborcja be, in vitro be)całkowicie od mojego odmiennego - czy to są wg Ciebie "jakieś realne konsekwencje"? Czy też niewystarczająco realne?

Niestety na to idą pieniądze z budżetu - od wiernych i "niewiernych". A światopogląd i tak będą narzucać za pośrednictwem polityków oraz środków masowego przekazu.

>P.s. WOŚP też jest be
fakt
08-06-2011 15:13 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)

>Niestety na to idą pieniądze z budżetu - od wiernych i "niewiernych".

Tak wiem, że zarówno od wiernych jak i giaurów, gojów i innych kafirów i o to właśnie chodzi niewierzący lub innowiercy winni mieć prawo decydowania na co idzie ich kasa.
A najbardziej to chciałbym zobaczyć statystyki dotyczące polskiego katolicyzmu i ilość wiernych po wprowadzeniu podatku religijnego. Czyli deklarujesz się jako katolik jakiś tam % Twojego podatku idzie na kościół. Nagle by się okazało, że polak=ateista lub polak = agnostyk.
Na poparcie czego, zresztą są informacje zdaje się z Austrii, gdzie ten podatek funkcjonuje i wielu Polaków tam mieszkających lub pracujących dokonało aktów apostazji z powodów stricte finansowych.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
09-06-2011 16:30 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>działa dla ich dobra, a że to jednym sie wydaje niezbyt dobre to już inna sprawa
>Tym jednym się wydaje, ale kościół wie?
>A może wydaje się kościołowi a Ci jedni wiedzą, że to zwykłe chrzanienie jest, i najzwyczajniejsze w świecie "golenie owieczek".
>>W ogóle mnie by to nie obeszło, chyba że miałoby to jakieś realne konsekwencje.
>Współfinansowanie realizacji działań, na które się nie zgadzam (vide świątynia opatrzności). Wyliczanie mnie jako członka organizacji (polak=katolik), z którą nic mnie nie łączy, nachalne narzucanie mi pewnego światopoglądu i zasad postępowania(prezerwatywy be, pedały be, aborcja be, in vitro be)całkowicie od mojego odmiennego - czy to są wg Ciebie "jakieś realne konsekwencje"? Czy też niewystarczająco realne?
>P.s. WOŚP też jest be

Jakieś bajki opowiadasz. Gdzie i do czego Cię zmusza KK ??? Zaś płakanie że Cię ktoś szufladkuje to dla małych dzieci jest dobre.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
10-06-2011 08:45 
 Ocena 3 na 3
Tibor (1012 punktów)
>>Współfinansowanie realizacji działań, na które się nie zgadzam (vide świątynia opatrzności). Wyliczanie mnie jako członka organizacji (polak=katolik), z którą nic mnie nie łączy, nachalne narzucanie mi pewnego światopoglądu i zasad postępowania(prezerwatywy be, pedały be, aborcja be, in vitro be)całkowicie od mojego odmiennego - czy to są wg Ciebie "jakieś realne konsekwencje"? Czy też niewystarczająco realne?
>>P.s. WOŚP też jest be
>Jakieś bajki opowiadasz. Gdzie i do czego Cię zmusza KK ??? Zaś płakanie że Cię ktoś szufladkuje to dla małych dzieci jest dobre.

Czy Ty jesteś niedorozwinięty umysłowo, czy masz aż tak ogromne luki w wykształceniu, że proste zdania "współfinansowanie (...) świątynia opatrzności" wymykają się Twojemu zrozumieniu?

-Zaszłaś w ciąże ?(mam to w dupie) donosisz tego bękarta i będziesz zdychać z głodu próbując go wychować bo tak powiedział mój bóg-sadysta.
-Nie możesz mieć dzieci ? (mam to w dupie)- nie będziesz ich mieć bo tak powiedział mój bóg sadysta.
-Nie chcesz wszędobylskiej religii ? (mam to w dupie) - "idźcie i głoście światu ewangelię" - tak powiedział syn mojego boga sadysty.
Nie, faktycznie nie czuję się zmuszany - a powyższe to wyraz mojej paranoi.
Czy też jesteś jakimś oszołomskim eremitą, który nie zauważa nadużyć, bo żyje w jakiejś zamkniętej wspólnocie, czy też może to wynik prania mózgu?

Zanim odpowiesz - poproś kogoś żeby Ci wytłumaczył co tu jest napisane, sprawdź na www.sjp.pl co trudniejsze słowa, następnie nie pisz pierwszej (imho idiotycznej) odpowiedzi, która ci wpadnie do głowy. Przemyśl, prześpij się z tym, zróbcie w Twoim kółku różańcowym czy innej oazie burzę mózgów i starajcie się wykoncypować jakąś inteligentną odpowiedź (o ile to oczywiście jest w Twoim zasięgu).

Jeśli powyższa moja wypowiedź jest zbyt ofensywna - cóż, jak mawiają starzy Indianie "shit happens"

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
10-06-2011 10:42 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>>Współfinansowanie realizacji działań, na które się nie zgadzam (vide świątynia opatrzności). Wyliczanie mnie jako członka organizacji (polak=katolik), z którą nic mnie nie łączy, nachalne narzucanie mi pewnego światopoglądu i zasad postępowania(prezerwatywy be, pedały be, aborcja be, in vitro be)całkowicie od mojego odmiennego - czy to są wg Ciebie "jakieś realne konsekwencje"? Czy też niewystarczająco realne?
>>>P.s. WOŚP też jest be
>>Jakieś bajki opowiadasz. Gdzie i do czego Cię zmusza KK ??? Zaś płakanie że Cię ktoś szufladkuje to dla małych dzieci jest dobre.
>Czy Ty jesteś niedorozwinięty umysłowo, czy masz aż tak ogromne luki w wykształceniu, że proste zdania "współfinansowanie (...) świątynia opatrzności" wymykają się Twojemu zrozumieniu?
>-Zaszłaś w ciąże ?(mam to w dupie) donosisz tego bękarta i będziesz zdychać z głodu próbując go wychować bo tak powiedział mój bóg-sadysta.
>-Nie możesz mieć dzieci ? (mam to w dupie)- nie będziesz ich mieć bo tak powiedział mój bóg sadysta.
>-Nie chcesz wszędobylskiej religii ? (mam to w dupie) - "idźcie i głoście światu ewangelię" - tak powiedział syn mojego boga sadysty.
>Nie, faktycznie nie czuję się zmuszany - a powyższe to wyraz mojej paranoi.
>Czy też jesteś jakimś oszołomskim eremitą, który nie zauważa nadużyć, bo żyje w jakiejś zamkniętej wspólnocie, czy też może to wynik prania mózgu?
>Zanim odpowiesz - poproś kogoś żeby Ci wytłumaczył co tu jest napisane, sprawdź na www.sjp.pl co trudniejsze słowa, następnie nie pisz pierwszej (imho idiotycznej) odpowiedzi, która ci wpadnie do głowy. Przemyśl, prześpij się z tym, zróbcie w Twoim kółku różańcowym czy innej oazie burzę mózgów i starajcie się wykoncypować jakąś inteligentną odpowiedź (o ile to oczywiście jest w Twoim zasięgu).
>Jeśli powyższa moja wypowiedź jest zbyt ofensywna - cóż, jak mawiają starzy Indianie "shit happens"

Sprawa jest prosta - nawet jak masz rację do do tych "krzywd" (choć większość dla mnie to takie agitacyjne przykłady podane za wiodącymi mediami) to pretensje powinieneś mieć do państwa polskiego a nie KK. Oczywistym jest że są różne grupy społeczne w tym religijne które coś chcą uszczknąć dla siebie, ale po 45' nie było w Polsce katolickiej dyktatury, ba nawet sie trafił okres po 89' gdzie rząd i prezydent był z lewicy. Możemy sie zgadzać lub nie ale rozwiązania prawne ustrojowe i społeczne obowiązują nas jednakowo. Ja np. nie mam pretensji że górnicy walczą o swoje przywileje (kosztem innych grup społecznych) tylko o to że polski rząd im ulegał na przestrzeni ostatnich 20 lat. Twoje pretensje są na podobnym poziome co ludzi którzy wierzą że całe zło to przez żydów.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
10-06-2011 12:09 
 Ocena 2 na 2
Tibor (1012 punktów)
>Sprawa jest prosta - nawet jak masz rację do do tych "krzywd" (choć większość dla mnie to takie agitacyjne przykłady podane za wiodącymi mediami) to pretensje powinieneś mieć do państwa polskiego a nie KK.

Odchrzań się wreszcie od tych mediów. To, że całą swoją linię światopoglądową wywodzisz z czytania (bez zrozumienia) jakichś tam mocno ukierunkowanych i kierunkujących periodyków nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Ponadto apeluję, oderwij się od swojego jednostronnego widzenia świata i załóż (tylko załóż), że inni, w tym ja, bazują na własnych obserwacjach, własnych przemyśleniach i nie kieruje nimi głos z zaświatów, z ambony czy innych równie natchnionych źródeł.

Państwo polskie to ludzie, również ci podobni Tobie, którzy nijak nie mogą pojąć, że "jesteśmy różni, jesteśmy równi" - wierzysz w krasnoludki ? świetnie - mam to gdzieś, ale bazując na wierze w krasnoludki nie każ mi nosić czerwonej czapeczki bo tak trzeba. Nie wiem już jak prościej to wyrazić, żebyś w swoim zaślepieniu był w stanie dostrzec istnienie światopoglądów (uwaga liczba mnoga) skrajnie odmiennych od Twojego. Ja po pierwsze mam pretensje do państwa, po drugie do KK. Do państwa za olewanie konstytucji chociażby, czy serwilizm wobec KK. Do KK mam pretensje, jakie mam i miałbym do każdego szarlatana czy innego czarodzieja, który bazując na naiwności i łatwowierności ludzi, podpierając się "tradycją" wtłacza im do głów stan "permanentnego poczucia winy".

>Możemy sie zgadzać lub nie ale rozwiązania prawne ustrojowe i społeczne obowiązują nas jednakowo.
Ah tak? Skąd więc krzyk rozpaczy podczas prób usuwania krzyża z sali sejmowej? - obowiązują nas jednakowo. A przypominam konst. mówi wyraźnie o neutralności światopoglądowej państwa.

>Ja np. nie mam pretensji że górnicy walczą o swoje przywileje (kosztem innych grup społecznych) tylko o to że polski rząd im ulegał na przestrzeni ostatnich 20 lat.

A ja mam gdzieś górników, oni walczą o sprawy czysto bytowe, lepsze warunki pracy, płacy itp. Fakt bazują na etosie robotnika wykształconym w zamierzchłych czasach.
Ale górnicy próbując ugrać swoje nie zabraniają mi aborcji, in vitro, bycia gejem ze względu na "górniczy światopogląd" czy "górniczą religię".
Jeśli nadal dostrzegasz analogie pomiędzy górnikami a religijnie (czyt. zdalnie) kierowanymi oszołomami, wpieprzającymi swoje święte, pielgrzymie sandały w każdy aspekt mojego życia (każdy dosłownie - nie jedz parówek w piątek, nie bzykaj żony w prezerwatywie, dwa razy w roku zdaj relację kapłanowi ze swoich występków by mógł w tobie wzbudzić kolejne fale nieuzasadnionego poczucia winy) to nie ma już dla Ciebie ratunku.

>Twoje pretensje są na podobnym poziome co ludzi którzy wierzą że całe zło to przez żydów.
nie wiem co to ma znaczyć. Zakładam, że chodzi o porównanie antysemityzmu z prześladowaniem biednych katolików - co oczywiście ma miejsce w Polsce.
Moje pretensje są jak najbardziej uzasadnione co wyraziłem w tym poście oraz kilku wcześniejszych. A próby ich trywializowania to bardzo cieniutki chwyt erystyczny.

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Menel de Lux (3111 punktów)
Wielki plus za wytrwałość, zacięcie i cierpliwość do konowała.
Ja sobie już odpuściłem, rozmowa ze "ścianą" nie ma sensu, bardziej przpomina monolog niż dyskusję.
10-06-2011 12:43 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>Wielki plus za wytrwałość, zacięcie i cierpliwość do konowała.
>Ja sobie już odpuściłem, rozmowa ze "ścianą" nie ma sensu, bardziej przpomina monolog niż dyskusję.
To taka trochę majeutyka, a jak wiadomo niektóre porody trwają długo.
Niestety jest wiele poronień jak w przypadku w/w Konowała.

Ale masz rację to bardziej monolog, chyba czas odpuścić.
Wiszę Ci piwko za przywrócenie mnie do pionu.
pozdrawiam i miłego weekendu

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
10-06-2011 20:12 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>>Ja sobie już odpuściłem, rozmowa ze "ścianą" nie ma sensu, bardziej przpomina monolog niż dyskusję.

>Ale masz rację to bardziej monolog, chyba czas odpuścić.

Ludzie małej wiary, czemu wątpicie?
Wszak wierzący mają znacznie upośledzone zdolności poznawcze i rozmowa z nimi nie może owocować jak rozmowa z ludźmi rozumnymi. Jeśli już otwieramy usta do wierzących w sprawach ich religii musimy uzbroić się w wielką cierpliwość i wskazywać błędy w ich widzeniu świata.
Czy kiedyś rozumne informacje i argumenty wtłaczane im do głowy pomogą uporać się ich umysłom z czymś tak absurdalnym jak wiara - nie wiadomo. Czy kiedyś zawstydzą się idiotyzmów jakie butnie plotą - nie wiadomo.
Trzeba cieszyć się, że niektórzy poszukują, że chcą rozmawiać... zamknięci w swoim ciemnym grajdołku, w swoich kółkach różańcowych są straceni z założenia.

Warto rozmawiać!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
10-06-2011 14:51 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Sprawa jest prosta - nawet jak masz rację do do tych "krzywd" (choć większość dla mnie to takie agitacyjne przykłady podane za wiodącymi mediami) to pretensje powinieneś mieć do państwa polskiego a nie KK.
>Odchrzań się wreszcie od tych mediów.

wow czyżby jakiś pracownik

>To, że całą swoją linię światopoglądową wywodzisz z czytania (bez zrozumienia) jakichś tam mocno ukierunkowanych i kierunkujących periodyków nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Ponadto apeluję, oderwij się od swojego jednostronnego widzenia świata i załóż (tylko załóż), że inni, w tym ja, bazują na własnych obserwacjach, własnych przemyśleniach i nie kieruje nimi głos z zaświatów, z ambony czy innych równie natchnionych źródeł.

No tak, jako że mam odmienne od Twoich poglądów to już znaczy że nie mam własnych przemyśleń. Ot niezła filozofia.

>Państwo polskie to ludzie, również ci podobni Tobie, którzy nijak nie mogą pojąć, że "jesteśmy różni, jesteśmy równi" - wierzysz w krasnoludki ? świetnie - mam to gdzieś, ale bazując na wierze w krasnoludki nie każ mi nosić czerwonej czapeczki bo tak trzeba. Nie wiem już jak prościej to wyrazić, żebyś w swoim zaślepieniu był w stanie dostrzec istnienie światopoglądów (uwaga liczba mnoga) skrajnie odmiennych od Twojego. Ja po pierwsze mam pretensje do państwa, po drugie do KK. Do państwa za olewanie konstytucji chociażby, czy serwilizm wobec KK. Do KK mam pretensje, jakie mam i miałbym do każdego szarlatana czy innego czarodzieja, który bazując na naiwności i łatwowierności ludzi, podpierając się "tradycją" wtłacza im do głów stan "permanentnego poczucia winy".

Pierwszy raz powiedziałeś że masz pretensje do państwa, bo do tej pory tylko o KK pisałeś. Teraz jeszcze spróbuj zrozumieć że żyjemy w określonym ustroju społeczno-politycznym czyli tz. demokracji gdzie niestety większość ma rację. Niestety urodziłeś się w kraju w większości katolickim, zatem jeszcze musisz poczekać kilka lat aż sie nasz kraj zsekularyzuje i wtedy będziesz mógł wprowadzać świetlane rozwiązania "neutralne" światopoglądowo
>>Możemy sie zgadzać lub nie ale rozwiązania prawne ustrojowe i społeczne obowiązują nas jednakowo.
>Ah tak? Skąd więc krzyk rozpaczy podczas prób usuwania krzyża z sali sejmowej? - obowiązują nas jednakowo. A przypominam konst. mówi wyraźnie o neutralności światopoglądowej państwa.

Cóz za brak tolerancji, cóż wam "kawałek drewna" na ścianie przeszkadza. Przypominam że

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wolności sumienia i wyznania stwierdza:
Art. 53.

Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.
Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

Tak więc konstytucja możemy się przerzucać do bólu

>>Ja np. nie mam pretensji że górnicy walczą o swoje przywileje (kosztem innych grup społecznych) tylko o to że polski rząd im ulegał na przestrzeni ostatnich 20 lat.
>A ja mam gdzieś górników, oni walczą o sprawy czysto bytowe, lepsze warunki pracy, płacy itp. Fakt bazują na etosie robotnika wykształconym w zamierzchłych czasach.
>Ale górnicy próbując ugrać swoje nie zabraniają mi aborcji, in vitro, bycia gejem ze względu na "górniczy światopogląd" czy "górniczą religię".

Jak to w życiu każdy ma kogoś gdzieś.

>Jeśli nadal dostrzegasz analogie pomiędzy górnikami a religijnie (czyt. zdalnie) kierowanymi oszołomami, wpieprzającymi swoje święte, pielgrzymie sandały w każdy aspekt mojego życia (każdy dosłownie - nie jedz parówek w piątek, nie bzykaj żony w prezerwatywie, dwa razy w roku zdaj relację kapłanowi ze swoich występków by mógł w tobie wzbudzić kolejne fale nieuzasadnionego poczucia winy) to nie ma już dla Ciebie ratunku.

Nie przypuszczałem że Ty się słuchasz tych nakazów, no ale różne sa rodzaje masochizmu.

>>Twoje pretensje są na podobnym poziome co ludzi którzy wierzą że całe zło to przez żydów.
>nie wiem co to ma znaczyć. Zakładam, że chodzi o porównanie antysemityzmu z prześladowaniem biednych katolików - co oczywiście ma miejsce w Polsce.
>Moje pretensje są jak najbardziej uzasadnione co wyraziłem w tym poście oraz kilku wcześniejszych. A próby ich trywializowania to bardzo cieniutki chwyt erystyczny.

No Bubel też święcie wierzy że wszystko złe co spotyka Polskę to przez żydów

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
10-06-2011 20:13 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)

>Cóz za brak tolerancji, cóż wam "kawałek drewna" na ścianie przeszkadza.
Nie przeszkadza kawałek drewna.
Przeszkadza wasza buta, wasza pycha, wasz brak tolerancji.

>Przypominam że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wolności sumienia i wyznania stwierdza:
>Art. 53.
> Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
Wolność religijna, Konowalu , w cywilizowanym społeczeństwie oznacza również prawo do wolności od religii czego pojęcie wykracza daleko poza możliwości umysłowe i moralne polskich katolików mających gęby pełne frazesów o miłości bliźniego.

Źle się bawisz, Konowalu.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)
>>Cóz za brak tolerancji, cóż wam "kawałek drewna" na ścianie przeszkadza.
>Nie przeszkadza kawałek drewna.
>Przeszkadza wasza buta, wasza pycha, wasz brak tolerancji.

i stosujecie prawo ze Starego Testamentu "oko za oko" hahaha

>>Przypominam że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wolności sumienia i wyznania stwierdza:
>>Art. 53.
>> Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
>Wolność religijna, Konowalu , w cywilizowanym społeczeństwie oznacza również prawo do wolności od religii czego pojęcie wykracza daleko poza możliwości umysłowe i moralne polskich katolików mających gęby pełne frazesów o miłości bliźniego.
>Źle się bawisz, Konowalu.

Ja się bawię przednie


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
11-06-2011 07:05 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>i stosujecie prawo ze Starego Testamentu "oko za oko" hahaha
Potrafisz to rozwinąć?

>Ja się bawię przednie
"Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie"
Co fajnego znajduje wierzący w takich mściwych satysfakcyjkach nigdy nie byłem w stanie pojąć.
Macie jakieś specjalne szkolenia w zasługach wobec Boga na tajnych kompletach?
A wspominali tam coś o wolności od religii (zauważyłeś w ogóle taką frazę?)?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)
>>i stosujecie prawo ze Starego Testamentu "oko za oko" hahaha
>Potrafisz to rozwinąć?
>>Ja się bawię przednie

co tu rozwijać - wszystko o co oskarżacie nas Katolików sami stosujecie. Czyli biblijne zasady starotestamentowe

> "Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie"
>Co fajnego znajduje wierzący w takich mściwych satysfakcyjkach nigdy nie byłem w stanie pojąć.

Jakich tam mściwych ot takie igraszki słowne w celu zrozumienia dlaczego ludzie brną w antyklerykalizm.

>Macie jakieś specjalne szkolenia w zasługach wobec Boga na tajnych kompletach?

Mamy co tydzień w Niedzielę :-D

>A wspominali tam coś o wolności od religii (zauważyłeś w ogóle taką frazę?)?

A co ktoś Ci ją do głowy zaimplementował?? bo ja jakoś nie widzę :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
11-06-2011 14:47 
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)

>co tu rozwijać - wszystko o co oskarżacie nas Katolików sami stosujecie. Czyli biblijne zasady starotestamentowe
My? Znaczy kto?
Pamiętaj, że "my" nie stanowimy grupy o jakichś wspólnych, aktywnych poglądach.
Może my - racjonaliści, my - oświeceniowcy, my - antyklerykałowie mamy jakieś wspólne poglądy dążenia, ale my - ateiści już wcale niekoniecznie.
To tak na marginesie, dla jasności, a do meritum: co stosujemy wobec katolików?
Ktoś odciąga was na siłę od kościołów? Ktoś chce wam przy pomocy policji na siłę zakładać prezerwatywy czy zmuszać do in vitro?
W jaki konkretnie sposób my próbujemy panoszyć się w waszym życiu jak wy w naszym?

>Jakich tam mściwych ot takie igraszki słowne w celu zrozumienia dlaczego ludzie brną w antyklerykalizm.
A czego nie rozumiesz? Co Cię dziwi w tym, że ktoś może sobie nie życzyć, aby wbrew procedurom cywilizacyjnym, wbrew zapisom prawnym jakieś zakłamane nieuki dyrygowały samozwańczo życiem społecznym?

>Mamy co tydzień w Niedzielę :-D
Doceniam cięty język, barwne porównania, ale należy nad tym panować by igraszki słowne nie zamieniały się w głupkowate poszczekiwania.
Ja bywam również na waszych niedzielnych naukach, więc wiem, że mijasz się z prawdą.

>A co ktoś Ci ją do głowy zaimplementował?? bo ja jakoś nie widzę :-D
A to wyjrzyj poza ten ciemny, polski grajdołek gdzie warcholstwo ma długą i bogatą tradycję.
Prawo do wolności od religii funkcjonuje w cywilizowanym świecie, w Polsce na pewno go nie widać. W Polsce katolicki warchoł uważa, że granice wolności religijnej wyznacza on wedle łaskawego widzimisię.
W Polsce katolicki warchoł oblepi po uważaniu znakami swej nienawiści wszystkie wspólne gmachy , z każdej uroczystości państwowej zrobi zabobonny cyrk i nic nie zmąci jego tępego zadowolenia z siebie. Nie podejmie nawet próby rozdziału boskiego i cesarskiego. Takie głupoty mógł proponować jakiś durny, staroświecki Jezus co wyciągał chętnych słuchania jego nauk na pustynię. Polski katolicki warchoł jest ponad to, prawda?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)
>>co tu rozwijać - wszystko o co oskarżacie nas Katolików sami stosujecie. Czyli biblijne zasady starotestamentowe
>My? Znaczy kto?
>Pamiętaj, że "my" nie stanowimy grupy o jakichś wspólnych, aktywnych poglądach.
>Może my - racjonaliści, my - oświeceniowcy, my - antyklerykałowie mamy jakieś wspólne poglądy dążenia, ale my - ateiści już wcale niekoniecznie.

przeciwnicy katolicyzmu

>To tak na marginesie, dla jasności, a do meritum: co stosujemy wobec katolików?
>Ktoś odciąga was na siłę od kościołów?

od kościołów jeszcze nie, ale kto wie

>Ktoś chce wam przy pomocy policji na siłę zakładać prezerwatywy czy zmuszać do in vitro?
>W jaki konkretnie sposób my próbujemy panoszyć się w waszym życiu jak wy w naszym?

prawie, bo już katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują, albo ostatnio w Angli skazali małżeństwo katolików którz nie chcieli przyjąć gejów. itd. itd.

>>Jakich tam mściwych ot takie igraszki słowne w celu zrozumienia dlaczego ludzie brną w antyklerykalizm.
>A czego nie rozumiesz? Co Cię dziwi w tym, że ktoś może sobie nie życzyć, aby wbrew procedurom cywilizacyjnym, wbrew zapisom prawnym jakieś zakłamane nieuki dyrygowały samozwańczo życiem społecznym?

w kościołach stoją urny czy w placówkach państwowych??

>>Mamy co tydzień w Niedzielę :-D
>Doceniam cięty język, barwne porównania, ale należy nad tym panować by igraszki słowne nie zamieniały się w głupkowate poszczekiwania.

oj tak, oj tak

>Ja bywam również na waszych niedzielnych naukach, więc wiem, że mijasz się z prawdą.

jakbyś zamiast bywał uczetniczył to może byś miał inny osąd

>>A co ktoś Ci ją do głowy zaimplementował?? bo ja jakoś nie widzę :-D
>A to wyjrzyj poza ten ciemny, polski grajdołek gdzie warcholstwo ma długą i bogatą tradycję.

Proponuję poczytać Polska anarchia Jasienicy


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-06-2011 06:53 
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
>>W jaki konkretnie sposób my próbujemy panoszyć się w waszym życiu jak wy w naszym?
>prawie, bo już katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują....
Jeżeli to będzie katolicka apteka lub katolicki szpital ( wyraźnie oznaczony)to mogliby przestrzegać swoich zabobonów ale jak pracują w państwowym szpitalu to powinni respektować prawo państwowe.
Jakoś nie widzę tablic gdzie lekarze ginekolodzy zaznaczają, że są katolikami. Straciliby część klientów. Często zresztą katolikami są "na państwowym" a niekatolikami "na prywatnym".

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Konowal (6291 punktów)
>>>W jaki konkretnie sposób my próbujemy panoszyć się w waszym życiu jak wy w naszym?
>>prawie, bo już katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują....
>Jeżeli to będzie katolicka apteka lub katolicki szpital ( wyraźnie oznaczony)

coś mi to przypomina malowanie oznaczeń religijnych na budynkach

>to mogliby przestrzegać swoich zabobonów

dziękujemy za pozwolenie

>ale jak pracują w państwowym szpitalu to powinni respektować prawo państwowe.

widzę że zaczynasz stosować wybiórczo prawo - ciekawa sprawa

>Jakoś nie widzę tablic gdzie lekarze ginekolodzy zaznaczają, że są katolikami.
>Straciliby część klientów.

ja zaś nie widzę gdzie są tablice oznaczające ateistów ginekologów, bo idąc Twoim tokiem rozumowania zyskali by pewnie klientów

>Często zresztą katolikami są "na państwowym"

a gdzie konstytucyjna wolność wyznania??

Kali mógłby się przy Tobie sporo nauczyć.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-06-2011 10:40 
 Ocena 3 na 3
Alicja Duda (25557 punktów)
>>ale jak pracują w państwowym szpitalu to powinni respektować prawo państwowe.
>widzę że zaczynasz stosować wybiórczo prawo - ciekawa sprawa
Nie ja, ale katolicy przedkładają swoje prawa nad praw innych.
Jeżeli kobieta idzie do ginekologa to chce wiedzieć, że wykorzysta on swoją pełną wiedzę a nie będzie jej czerpała z kazań niedouczonych klechów.
Idąc do pierwszej z brzegu apteki chcę móc kupić leki, które zapisał mi lekarz. Jakim prawem katolicki aptekarz miałby wiedzieć (bez badania, wywiadu) jaki lek jest mi potrzebny.
Powoływanie się na klauzulę sumienia ogranicza moje prawa.

>Kali mógłby się przy Tobie sporo nauczyć.
Nie przy mnie ale przy 98% katolików. Jak im wygodnie to klauzula sumienia ale jak w grę wchodzą pieniądze czy własna wygoda to sumienie ich nie gryzie.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Lodowy (1486 punktów)
>Nie przy mnie ale przy 98% katolików. Jak im wygodnie to klauzula sumienia ale jak w grę wchodzą pieniądze czy własna wygoda to sumienie ich nie gryzie.
Naprawdę uważasz, że prawie wszyscy katolicy są tacy wredni?
astrotaurus (12445 punktów)

>Naprawdę uważasz, że prawie wszyscy katolicy są tacy wredni?
Wszyscy. To pierwszy ruch wiary: wprowadzić nasycony pogardą podział.

A reszta to już pochodne duperelki.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Lodowy (1486 punktów)
>>Naprawdę uważasz, że prawie wszyscy katolicy są tacy wredni?
>Wszyscy. To pierwszy ruch wiary: wprowadzić nasycony pogardą podział.
To musi być dla Ciebie straszne, wręcz traumatyczne, żyć otoczony tyloma wrednymi typami wprowadzającymi nasycony pogardą podział. Jak Ty to wytrzymujesz? Napisz, w jaki sposób Twoi znajomi (bo przecież nie przyjaciele) katolicy okazują Ci pogardę.
astrotaurus (12445 punktów)

>To musi być dla Ciebie straszne, wręcz traumatyczne, żyć otoczony tyloma wrednymi typami wprowadzającymi nasycony pogardą podział. Jak Ty to wytrzymujesz? Napisz, w jaki sposób Twoi znajomi (bo przecież nie przyjaciele) katolicy okazują Ci pogardę.
Ależ luuuzik! Obraz medialny, propaganda ludzi w szatach czarodziejów to nie jest odzwierciedlenie rzeczywistości. W rzeczywistości religijność jest raczej zjawiskiem kulturowym, społecznym, wiary tam niewiele, a jeśli już to w jakąś niedookreśloną siłę, w lepsze życie po śmierci. W dodatku religijni w życiu mają dość przyzwoitości by nie brać przykładu ze swoich guru i swojego Boga.
Do tego wszystkiego wiara zaprząta ich uwagę najczęściej jedynie koło niedzieli, wiec na co dzień, w morzu zwykłych spraw sami są zwyczajni.
I najważniejsze: ludzie wierzący w jakiegoś tam Boga czują się lepsi od innych - tych od innych Bogów i od niewierzących, ale ich pogarda wobec gorszej reszty nie musi objawiać się agresją, nietolerancją. Najczęściej objawia się jako nabolałe politowanie w modlitwach za tych "biednych i zagubionych".

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Lodowy (1486 punktów)
>W rzeczywistości religijność jest raczej zjawiskiem kulturowym, społecznym, wiary tam niewiele, a jeśli już to w jakąś niedookreśloną siłę, w lepsze życie po śmierci.
Ale to już raczej nie jest katolik.
>Do tego wszystkiego wiara zaprząta ich uwagę najczęściej jedynie koło niedzieli, wiec na co dzień, w morzu zwykłych spraw sami są zwyczajni.
No ale wcześniej przyznałeś, że wszyscy są wredni.
>I najważniejsze: ludzie wierzący w jakiegoś tam Boga czują się lepsi od innych - tych od innych Bogów i od niewierzących, ale ich pogarda wobec gorszej reszty nie musi objawiać się agresją, nietolerancją. Najczęściej objawia się jako nabolałe politowanie w modlitwach za tych "biednych i zagubionych".
I to ma być wprowadzanie "nasyconego pogardą podziału"? Bo sie pomodlą???
astrotaurus (12445 punktów)

>Ale to już raczej nie jest katolik.
Bo Ty tak mówisz?
Jeśli ktoś wierzy w reinkarnację, nie wierzy w lot kosmiczny Maryi, a czuje się katolikiem to ma katolikiem nie być , bo nie spełnia wymagań czy wyobrażeń innego katolika?
Przynależność do KK zależy wyłącznie od poczucia przynależności. Wszyscy papieże do 1950 r. powinni być ekskomunikowani, bo nie uznawali najważniejszego kultu katolicyzmu - kultu Maryjnego.

>No ale wcześniej przyznałeś, że wszyscy są wredni.
Wredni - to Twoje słowo.

>I to ma być wprowadzanie "nasyconego pogardą podziału"? Bo sie pomodlą???
A nie? Modli się ktoś za kogoś równego, albo lepszego od siebie? Modli się o zmianę wiary dla siebie czy o stratę wiary dla siebie?
Nie, bo wiara zawsze jest najmojsza, a innowiara czy brak wiary to jest coś gorszego.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Tibor (1012 punktów)
>Jeśli ktoś wierzy w reinkarnację, nie wierzy w lot kosmiczny Maryi, a czuje się katolikiem to ma katolikiem nie być , bo nie spełnia wymagań czy wyobrażeń innego katolika?
>Przynależność do KK zależy wyłącznie od poczucia przynależności.

Otóż nie. Przynależność jest spowodowana bezpośrednio chrztem, oraz wynika z przestrzegania zakazów i nakazów zawartych w katechizmie. A moje chcenie nie czyni mnie katolikiem tak jak niechcenie nie może mnie samo z siebie uwolnić od bycia katolikiem.

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Lodowy (1486 punktów)
>>Przynależność do KK zależy wyłącznie od poczucia przynależności.
>Otóż nie. Przynależność jest spowodowana bezpośrednio chrztem, oraz wynika z przestrzegania zakazów i nakazów zawartych w katechizmie. A moje chcenie nie czyni mnie katolikiem tak jak niechcenie nie może mnie samo z siebie uwolnić od bycia katolikiem.
Czyli wszyscy, którzy nie dokonali aktu apostazji są katolikami? W takim razie pytam z ciekawości czy jesteś katolikiem?
13-06-2011 15:43 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
> niechcenie nie może mnie samo z siebie uwolnić od bycia katolikiem.

Z tym się nie zgodzę.
Nie wstapiłem tam świadamie, a czyjeś chciejstwo czy też czary- mary zwane chrztem, a które ja uważam za zwykłe gusła i głupotę, katolika ze mnie nie czynią.
Nawet jeżeli figuruję w ichnim spisie to mimo to nie jestem katolikiem, ponieważ nikt się mnie o zdanie nie pytał, a wolna wola i ochota grają w takich sprawach decydującą rolę.
14-06-2011 08:59 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>Nawet jeżeli figuruję w ichnim spisie to mimo to nie jestem katolikiem, ponieważ nikt się mnie o zdanie nie pytał, a wolna wola i ochota grają w takich sprawach decydującą rolę.
Nie jesteś katolikiem według siebie i ludzi, którzy Cię znają. Natomiast według kościoła jako instytucji z ich archiwami nadal jesteś. A mówiliśmy tutaj o byciu katolikiem według ich dokumentów. Dlatego chyba potrzebna była ekskomunika, by się odpieprzyli. Nie jesteś również katolikiem ze względu na: brak wiary, nie chrześcijańskie czy niekatolickie poglądy itp. A dokumenty mówią co innego.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
14-06-2011 10:42 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
> A dokumenty mówią co innego.

Ano tak
Całe szczęście że owe dokumenty coraz mniejsze znaczenie mają...
Pies je trącał, kolokwialnie mówiąc...
13-06-2011 18:47 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>Otóż nie. Przynależność jest spowodowana bezpośrednio chrztem, oraz wynika z przestrzegania zakazów i nakazów zawartych w katechizmie. A moje chcenie nie czyni mnie katolikiem tak jak niechcenie nie może mnie samo z siebie uwolnić od bycia katolikiem..."

Przynależność lub nie do KK to przede wszystkim chaos.
Chrzest to start, ale przecie z mocy prawa ekskomunikuje się wielu ludzi. Wprawdzie ekskomunika może być różnej wagi, ale wśród nich są i takie, które wykluczają nie tylko z życia Kościoła (jakby zachowując członkostwo), ale z przynależności do wspólnoty w ogóle.
Z grzechami chyba łatwiej. Nie po to jest spowiedź i pokuta, by się grzechów obawiać.
Zresztą tylko grzechy przeciw Duchowi Świętemu są niewybaczalne wedle Biblii, ale już wedle Katechizmu jak najbardziej. A nawet te najśmiertelniejsze też nie grożą ekskomuniką zupełną i nieodwracalną, więc przynależność katolicka może być zachowana a jakże.
Nakazy Katechizmu są po to by utrzymać w strachu baranki boże, a nie po to, żeby ograniczać liczebność stada . Nigdy nikt nie powie jasno z ambony: kto zabił życie napoczęte wyklęty jest i nie ma prawa tu przychodzić i na tacę dawać.
Nawet w jednej ze spraw fundamentalnych - wierze w pełne Przeistoczenie choć Sobór Trydencki po zawierusze Reformacji postawił rzecz tak jasno, że jaśniej już nie można nikt nie jest zbyt drobiazgowy.

Generalnie: Kościół jest zbiorem grzeszników, więc każdy grzech tam jest możliwy i wybaczalny, zatem poczucie przynależności detalicznego osobnika jest najważniejsze choćby nawet papież go osobiście publicznie wyklął.

I pamiętać trzeba, że nieprzynależność jest hierarchii bardzo nie na rękę ze względu na statystyki (i wspomnianą już tacę), więc tylko urzędową apostazję (utrudnianą i manipulowaną) uznaje od biedy i na siłę.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Lodowy (1486 punktów)
>>Ale to już raczej nie jest katolik.
>Bo Ty tak mówisz?
>Jeśli ktoś wierzy w reinkarnację, nie wierzy w lot kosmiczny Maryi, a czuje się katolikiem to ma katolikiem nie być , bo nie spełnia wymagań czy wyobrażeń innego katolika?
Jak można przeczytać w późniejszych postach różne sa na ten temat poglądy.
>>No ale wcześniej przyznałeś, że wszyscy są wredni.
>Wredni - to Twoje słowo.
Zapytałem, a Ty odpowiedziałeś, że wszyscy. Wycofujesz się z tego?
>>I to ma być wprowadzanie "nasyconego pogardą podziału"? Bo sie pomodlą???
>A nie? Modli się ktoś za kogoś równego, albo lepszego od siebie? Modli się o zmianę wiary dla siebie czy o stratę wiary dla siebie? Nie, bo wiara zawsze jest najmojsza, a innowiara czy brak wiary to jest coś gorszego.
Dla ateisty to modlitwa to zwykła bezczynność nie mająca na nic wpływu. Sądziłem, że używajac dość mocnego słowa pogarda, masz również mocne przykłady, a kończy się na modlitwie.
astrotaurus (12445 punktów)

>Jak można przeczytać w późniejszych postach różne sa na ten temat poglądy.
A i owszem. I dyskusja od tego jest wszak by poglądy uzgodnić. Jeśli chcesz możesz się odnieść choćby do mojego poprzedniego posta, gdzie rzecz rozszerzyłem.

>Zapytałem, a Ty odpowiedziałeś, że wszyscy. Wycofujesz się z tego?
O.K. Potwierdzam.
Miałem na myśli pewne niuanse w świetle wypowiedzi od słów Alicji Dudy, ale skreślam je i potwierdzam w całej rozciągłości.

>Dla ateisty to modlitwa to zwykła bezczynność nie mająca na nic wpływu.
A skąd wiesz takie rzeczy?
Ja jestem ateistą i wiem, że modlitwa to czynność i to czynność mająca nieraz wielki wpływ na różne rzeczy.

>Sądziłem, że używajac dość mocnego słowa pogarda, masz również mocne przykłady, a kończy się na modlitwie.
Twój stosunek emocjonalny do Twoich wyobrażeń pojęcia "pogarda" (i pojęcia "wredny") to tylko jedna ze stron medalu.

A modlitwa to przykład dotyczący wszystkich. Przykład będący dowodem pogardy, dowodem poczucia wyższości, dowodem wynoszenia swojej religii nad inne religie i brak religii.
Pogardy uzasadnionej jedynie widzimisię. I przypominam, że pogarda nie musi uzewnętrzniać się agresją czy nietolerancją.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
13-06-2011 11:24 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)

>Naprawdę uważasz, że prawie wszyscy katolicy są tacy wredni?

Może nie wredni, ale są w 100% hipokrytami.
Zmusza ich do tego pełna sprzecznośći religia i rozdzwięk między tym co robią, a co wymaga od nich dogmat i prawo kanoniczne.
Lodowy (1486 punktów)
>>Naprawdę uważasz, że prawie wszyscy katolicy są tacy wredni?
>Może nie wredni, ale są w 100% hipokrytami.
Czyli są w 100% fałszywi, obłudni i dwulicowi. Czy ludzie innych światopoglądów też są tacy?
Menel de Lux (3111 punktów)

>Czyli są w 100% fałszywi, obłudni i dwulicowi.

Skoro tego wymaga od nich przywiązanie do kościoła i tak zwana "wiara"?
No cóż, nikt ich tam na siłę nie trzyma, a to co powiedziałem w poście wyżej to sama prawda, esencja katolicyzmu można by powiedzieć.

> Czy ludzie innych światopoglądów też są tacy?

Ty mi to powiedz, tylko podeprzyj wypowiedz argumentami.
Ja mogę z łatwością udowodnić że to co mówię jest prawdą.
Lodowy (1486 punktów)
>>Czyli są w 100% fałszywi, obłudni i dwulicowi.
>Skoro tego wymaga od nich przywiązanie do kościoła i tak zwana "wiara"?
Czy Twoi znajomi katolicy są tacy? Czy wyraźnie odróżniają się swoim zachowaniem od ateistów czy np. muzułmanów. Chodzi mi bardziej o Twoje otoczenie nie o to co można znaleźć w mediach.
13-06-2011 13:15 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)

>Czy Twoi znajomi katolicy są tacy? Czy wyraźnie odróżniają się swoim zachowaniem od ateistów czy np. muzułmanów. Chodzi mi bardziej o Twoje otoczenie nie o to co można znaleźć w mediach.

Moi znajomi jak i nie znajomi katolicy, są nimi tylko na pokaz.
A nawet jeżeli starali by się poważnie traktować swoją wiarę, jest to niemożliwe ponieważ średniowiecznych dogmatów i innych bzdur kościelnych nie da się po prostu w naszych czasach przestrzegać.
To czyni z nich hipokrytów.
Lodowy (1486 punktów)
>>Czy Twoi znajomi katolicy są tacy? Czy wyraźnie odróżniają się swoim zachowaniem od ateistów czy np. muzułmanów. Chodzi mi bardziej o Twoje otoczenie nie o to co można znaleźć w mediach.
>Moi znajomi jak i nie znajomi katolicy, są nimi tylko na pokaz.
No to w końcu są katolikami czy nie? Bo nie wiem czy piszesz o katolikach czy niewierzących. Czy odróżnia ich zachowanie, czy na codzień bardziej fałszywi?
>A nawet jeżeli starali by się poważnie traktować swoją wiarę, jest to niemożliwe ponieważ średniowiecznych dogmatów i innych bzdur kościelnych nie da się po prostu w naszych czasach przestrzegać.
>To czyni z nich hipokrytów.
Dogmatów nie da się przestrzegać, ale nie chcę się czepiać słowek? Możesz podać jakiś przykład czego nie da się przestrzegać? Czy uważasz że przyjęcie jakichś zasad i nie przestrzeganie ich musi oznaczać od razu hipokryzję? Na pewno masz masz swoje zasady. Czy zawsze w 100% je przestrzegasz?
Menel de Lux (3111 punktów)

>No to w końcu są katolikami czy nie? Bo nie wiem czy piszesz o katolikach czy niewierzących. Czy odróżnia ich zachowanie, czy na codzień bardziej fałszywi?

Według mnie są oszołomami, jak oni tam się raczą określać w tym obłędzie jest dla mnie sprawą drugorzędną.
Są członkami wspólnoty która wymaga od nich przestrzeganie pewnych doktryn w codziennym życiu, których to oni nie przestrzegają więc automatycznie stają się hipokrytami.

>Dogmatów nie da się przestrzegać, ale nie chcę się czepiać słowek? Możesz podać jakiś przykład czego nie da się przestrzegać?

Prosty przykład:
osoba która wierzy w dogmat o wniebowzięciu powinna zrezygnować z chodzenia do szkoły, ponieważ tam na lekcji fizyki dowie się iż jest to niemożliwe poniewaz na wysokości dziesięciu tysięcy metrów "wniebowzięty" udusiłby się i zamarzł na śmierć.
Nauka fizyki równa się negowaniu tego dogmatu.

> Czy uważasz że przyjęcie jakichś zasad i nie przestrzeganie ich musi oznaczać od razu hipokryzję?

Tak.

> Na pewno masz masz swoje zasady. Czy zawsze w 100% je przestrzegasz?

Moją zasadą jest nie mieć żadnych zasad.
Człowiek ewoluuje, zmienia poglądy, nie można tkwić sztywno w jednorazowo określonych ramach.
Tej zasady trzymam się w 100%.
Lodowy (1486 punktów)
>>No to w końcu są katolikami czy nie? Bo nie wiem czy piszesz o katolikach czy niewierzących. Czy odróżnia ich zachowanie, czy na codzień bardziej fałszywi?
>Według mnie są oszołomami, jak oni tam się raczą określać w tym obłędzie jest dla mnie sprawą drugorzędną.
Czyli Twoi znajomi będący katolikami na pokaz to oszołomy?
Ja jednak cały czas pytam czy zauważyłeś, że np. bardziej oszukują albo kradną itp.

>> Czy uważasz że przyjęcie jakichś zasad i nie przestrzeganie ich musi oznaczać od razu hipokryzję?
>Tak.
>> Na pewno masz masz swoje zasady. Czy zawsze w 100% je przestrzegasz?
>Moją zasadą jest nie mieć żadnych zasad.
Nie masz problemu, żeby kogoś oszukać, albo coś komuś ukraść?
Menel de Lux (3111 punktów)

>Czyli Twoi znajomi będący katolikami na pokaz to oszołomy?

Kazdy kto się identyfikuje z tą prymitywna ideologią jest oszołomem.
Sorry ale katolickie obrządki, relikwie, wierzenia typu wniebowstąpienie, gadające węże i inne plonące krzaki każą was tak traktować a nie inaczej.

>Ja jednak cały czas pytam czy zauważyłeś, że np. bardziej oszukują albo kradną itp.

Nie jestem wszechwiedzący, wszędobylski aby takie rzeczy móc stwierdzić.
Kłamcy i złodzieje raczej nie chwalą się swoimi uczynkami.

>Nie masz problemu, żeby kogoś oszukać, albo coś komuś ukraść?

Wszystko jest względne, zależy od okoliczności.
W dobrej wierze mogłbym kogoś oszukać pocieszając go w trudnych chwilach.
Mógłbym wykraść plany jakiejś broni podczas wojny, aby przechylić szalę zwycięstwa, na moją słuszną według mnie stronę.
Nie miałbym tez skrupułów np. z kradzieżą chleba z bogatej piekarni dla głodującego dziecka.
Istnieje mniejsze i większe zło.
Lodowy (1486 punktów)
>Sorry ale katolickie obrządki, relikwie, wierzenia typu wniebowstąpienie, gadające węże i inne plonące krzaki każą was tak traktować a nie inaczej.
Czy słowo "was" dotyczy też mnie?
>>Nie masz problemu, żeby kogoś oszukać, albo coś komuś ukraść?
>Wszystko jest względne, zależy od okoliczności.
>W dobrej wierze mogłbym kogoś oszukać pocieszając go w trudnych chwilach.
>Mógłbym wykraść plany jakiejś broni podczas wojny, aby przechylić szalę zwycięstwa, na moją słuszną według mnie stronę.
>Nie miałbym tez skrupułów np. z kradzieżą chleba z bogatej piekarni dla głodującego dziecka.
Podałeś dość trywialne przykłady jak z taniego serialu. Ukradłbyś kumplowi portfel pełen kasy jak byś miał pewność że Cię nikt nie nakryje? Jeśli kumplowi nie to nieznajomemu, albo szefowi, którego nie cierpisz?
>Istnieje mniejsze i większe zło.
O, to istnieje coś takiego jak zło???
Menel de Lux (3111 punktów)

>Czy słowo "was" dotyczy też mnie?

Dotyczy katolików.

>Podałeś dość trywialne przykłady jak z taniego serialu.

Niestety ale życie jest trywialne i prozaiczne, właśnie takie jest a nie inne.
Wszyscy jemy, śpimy, uprawiamy seks, staramy się przetrwać najlepiej jak potrafimy.

>O, to istnieje coś takiego jak zło???

Owszem, jako pojęcie, które zmienia swą definicję wedle potrzeb i punktu widzenia osoby je określającej.
Tibor (1012 punktów)
>Czy uważasz że przyjęcie jakichś zasad i nie przestrzeganie ich musi oznaczać od razu hipokryzję? Na pewno masz masz swoje zasady. Czy zawsze w 100% je przestrzegasz?

Jeśli uznajesz się za członka jakiejś zbiorowości z określonym zestawem zasad to musisz ich przestrzegać. Jeśli jednakże permanentnie omijasz te co bardziej niewygodne to mam prawo nazywać Cię hipokrytą. A twoja przynależność jest wątpliwej jakości.

Czasem oczywiście każdemu zdarzy się nagiąć, którąś ze swoich zasad, czy wręcz ją złamać dopóki to jednak nie staje się nawykiem nie jest hipokryzją.
Hipokryzja - (...)Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.(...) za wiki.

to jest tak jak zamawianiem "whisky on the rocks" z uwagą "tylko bez lodu".
Wchodzisz w coś bierzesz to z całym inwentarzem. Przynajmniej tak to jest z religiami, w innym wypadku już jesteś schizmatykiem, sekciarzem czy innym heretykiem.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Konowal (6291 punktów)
>>>ale jak pracują w państwowym szpitalu to powinni respektować prawo państwowe.
>>widzę że zaczynasz stosować wybiórczo prawo - ciekawa sprawa
>Nie ja, ale katolicy przedkładają swoje prawa nad praw innych.
>Jeżeli kobieta idzie do ginekologa to chce wiedzieć, że wykorzysta on swoją pełną wiedzę a nie będzie jej czerpała z kazań niedouczonych klechów.

ma wolny wybór - ginekolog nie ma rejonizacji

>Idąc do pierwszej z brzegu apteki chcę móc kupić leki, które zapisał mi lekarz. Jakim prawem katolicki aptekarz miałby wiedzieć (bez badania, wywiadu) jaki lek jest mi potrzebny.

cud, wiesz wśród katolików to całkiem częsty przypadek

>Powoływanie się na klauzulę sumienia ogranicza moje prawa.
Zaś nakaz prawny ogranicza innych prawa, to kto ma rację? Kto ma rację w demokracji ? że tak się przewrotnie zapytam.

>>Kali mógłby się przy Tobie sporo nauczyć.
>Nie przy mnie ale przy 98% katolików. Jak im wygodnie to klauzula sumienia ale jak w grę wchodzą pieniądze czy własna wygoda to sumienie ich nie gryzie.

To trzeba było tak od razu że chodzi Ci o pieniądze.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-06-2011 12:06 
 Ocena 3 na 3
Alicja Duda (25557 punktów)
>ma wolny wybór - ginekolog nie ma rejonizacji
Toż właśnie piszę o hipokryzji katolików. Ten sam ginekolog w szpitalu odmawia usunięcia ciąży ( zgodnej z prawem) a robi to za ciężką forsę w prywatnym gabinecie.

>>Powoływanie się na klauzulę sumienia ogranicza moje prawa.
>Zaś nakaz prawny ogranicza innych prawa, to kto ma rację? Kto ma rację w demokracji ? że tak się przewrotnie zapytam.
Dlatego uważam, że państwo powinno przestrzegać ustanawianych przez siebie praw. I za pieniądze wszystkich podatników zatrudniać takich lekarzy którzy to gwarantują. Ci dla których prawo szariatu jest ważniejsze niż prawo państwowe powinni zatrudniać się w prywatnych ( jasno oznaczonych) placówkach.

>>Nie przy mnie ale przy 98% katolików. Jak im wygodnie to klauzula sumienia ale jak w grę wchodzą pieniądze czy własna wygoda to sumienie ich nie gryzie.
>To trzeba było tak od razu że chodzi Ci o pieniądze.
Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze.
Wszyscy płacimy podatki i państwo powinno nam zagwarantować równe prawa. Skoro państwo dopuszcza np. aborcję w konkretnych przypadkach to jeżeli spełnione są te warunki to każdy finansowany przez państwo szpital powinien aborcję wykonać.
To samo dotyczy aptekarzy. Skoro środki antykoncepcyjne dopuszczone są do obrotu lekami winny być w każdej aptece dostępne.
Mogą otworzyć "aptekę homeopatyczną" wtedy nikt tam tych środków nie będzie szukał.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Konowal (6291 punktów)
>>ma wolny wybór - ginekolog nie ma rejonizacji
> Toż właśnie piszę o hipokryzji katolików. Ten sam ginekolog w szpitalu odmawia usunięcia ciąży ( zgodnej z prawem) a robi to za ciężką forsę w prywatnym gabinecie.

hahaha nie bądź śmieszna - jeżeli tak postępuj e to nie chodzi o religię tylko o kasę

>>>Powoływanie się na klauzulę sumienia ogranicza moje prawa.
>>Zaś nakaz prawny ogranicza innych prawa, to kto ma rację? Kto ma rację w demokracji ? że tak się przewrotnie zapytam.
>Dlatego uważam, że państwo powinno przestrzegać ustanawianych przez siebie praw. I za pieniądze wszystkich podatników zatrudniać takich lekarzy którzy to gwarantują. Ci dla których prawo szariatu jest ważniejsze niż prawo państwowe powinni zatrudniać się w prywatnych ( jasno oznaczonych) placówkach.

za pieniądze wszystkich podatników Ty chcesz sobie zapewniać wygodę - to jest dopiero hipokryzja

>>>Nie przy mnie ale przy 98% katolików. Jak im wygodnie to klauzula sumienia ale jak w grę wchodzą pieniądze czy własna wygoda to sumienie ich nie gryzie.
>>To trzeba było tak od razu że chodzi Ci o pieniądze.
>Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze.
>Wszyscy płacimy podatki i państwo powinno nam zagwarantować równe prawa. Skoro państwo dopuszcza np. aborcję w konkretnych przypadkach to jeżeli spełnione są te warunki to każdy finansowany przez państwo szpital powinien aborcję wykonać.

Zgadzam się, tyle ze nie można zmuszać do czegoś ludzi - proszę bardzo niech dyrektor zatrudni odpowiedni personel i po kłopocie.

>To samo dotyczy aptekarzy. Skoro środki antykoncepcyjne dopuszczone są do obrotu lekami winny być w każdej aptece dostępne.
>Mogą otworzyć "aptekę homeopatyczną" wtedy nikt tam tych środków nie będzie szukał.

a możne nich potrzebujący pójdzie do supermarketu, albo się napije zimnej wody


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-06-2011 06:58 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>przeciwnicy katolicyzmu
Też pudło. Z zupełnie innych pozycji jestem przeciwnikiem ja, a z innych muzułmanin.

>od kościołów jeszcze nie, ale kto wie
Znaczy się : Konowal wie?
To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.
A w ogóle pytanie było co już, a nie co jeszcze nie.

>prawie, bo już katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują,
Ale aptekarz nie musi być aptekarzem jak mu ten fach nie pasuje. Ja natomiast uczestnicząc w życiu państwa jestem skazany na prymitywny cyrk facetów w złotych kołdrach i kolorowych kartonach na głowach.
Poza tym sprawa aptekarzy zapewne doczeka się swojej regulacji na wzór lekarzy, którzy mają prawo sprzeciwu sumienia - nie jest to przecież żadne założenie systemowe. Są różne apteki specjalistyczne, mogą być i katolickie.

Choć pewnie byłby to strzał w plecy normalnym aptekarzom, bo w katolickich kupowałyby zakapiory, które z racji wieku i przebytej indoktrynacji najwięcej lekarstw konsumują.

A poza tym czy wiesz ilu katolików stosuje antykoncepcję? Czemu nie mogliby w katolickiej aptece katolickiej prezerwatywy kupić?

>albo ostatnio w Angli skazali małżeństwo katolików którz nie chcieli przyjąć gejów. itd. itd.
Olabogaświętego!
Powalający argument!

>w kościołach stoją urny czy w placówkach państwowych??
Kiedy stawia je katolik przestaje to mieć znaczenie skoro i tak urna stoi pod katolickim znakiem wojennym.

>jakbyś zamiast bywał uczetniczył to może byś miał inny osąd
A przestrzegałem przed poszczekiwaniem...
Może Ty jako uczestniczący potrafisz przytoczyć bywalcowi naukę promująca jadowite poszczekiwanie z pozycji wyższości zamiast dialogu, zamiast argumentacji, zamiast wyrażania poglądów.

>Proponuję poczytać Polska anarchia Jasienicy
A cóż to za pyszałkowate sztuczki?
Konowal jest tu rozmówcą, nie Jasienica. Jeśli skorzystałeś z Jasienicy tyle by argumentować do rzeczy to argumentuj po prostu.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)
>>przeciwnicy katolicyzmu
>Też pudło. Z zupełnie innych pozycji jestem przeciwnikiem ja, a z innych muzułmanin.
ale cel wspólny

>>od kościołów jeszcze nie, ale kto wie
>Znaczy się : Konowal wie?

to takie retoryczne powiedzenie było

>To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.

Staram sie Trzymać Twój poziom

>>prawie, bo już katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują,
>Ale aptekarz nie musi być aptekarzem jak mu ten fach nie pasuje. Ja natomiast uczestnicząc w życiu państwa jestem skazany na prymitywny cyrk facetów w złotych kołdrach i kolorowych kartonach na głowach.

jak Ci nie pasuje państwo to zawsze możesz na Kubę wyjechać

>Choć pewnie byłby to strzał w plecy normalnym aptekarzom, bo w katolickich kupowałyby zakapiory, które z racji wieku i przebytej indoktrynacji najwięcej lekarstw konsumują.

To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.

>A poza tym czy wiesz ilu katolików stosuje antykoncepcję? Czemu nie mogliby w katolickiej aptece katolickiej prezerwatywy kupić?

w przeciwieństwie co niektórych środowisk mnie nie interesuje co kto robi w łóżku i jak i co do tego kupuje

>>jakbyś zamiast bywał uczetniczył to może byś miał inny osąd
>A przestrzegałem przed poszczekiwaniem...
>Może Ty jako uczestniczący potrafisz przytoczyć bywalcowi naukę promująca jadowite poszczekiwanie z pozycji wyższości zamiast dialogu, zamiast argumentacji, zamiast wyrażania poglądów.

To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.

>>Proponuję poczytać Polska anarchia Jasienicy
>A cóż to za pyszałkowate sztuczki?
>Konowal jest tu rozmówcą, nie Jasienica. Jeśli skorzystałeś z Jasienicy tyle by argumentować do rzeczy to argumentuj po prostu.

Polska anarchia to mit.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-06-2011 10:05 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>ale cel wspólny
Miejże nieco litości dla swej godności. Muzułmanin jest przeciwnikiem KK w imię swoich zabobonów, a ja w imię haseł wolnościowych i oświeceniowych. Naprawdę sam nie dostrzegłeś różnicy?

>to takie retoryczne powiedzenie było
To może podkreślaj wężykiem, bo Ty cały czas jakoś tak bełkotliwie mówisz.

>jak Ci nie pasuje państwo to zawsze możesz na Kubę wyjechać
Ot, religijna logika i religijne respektowanie praw innych ludzi. "Nie pasują ci rządy ciemniaków to wynocha!" I katolik nie pomyśli, że to państwo tak samo moje jak i jego.
Ba! to katolik (zwłaszcza ksiądz) łacniej sprzeda czy rozkradnie Polskę dla dobra Watykanu.

>To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.
Czy Ty naprawdę nie masz pojęcia jak się ma religijność i zużycie lekarstw do wieku?

>w przeciwieństwie co niektórych środowisk mnie nie interesuje co kto robi w łóżku i jak i co do tego kupuje
I ja bym wolał, aby środowiska obsesyjnie tym zainteresowane nie dyktowały innym jak żyć.

>To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.
No to może byś domówił kto, jak i kiedy naucza katolików takiego "dialogu", takiej "argumentacji" jak tu prezentujesz?

>Polska anarchia to mit.
A rozbiory to zemsta świata za trwanie przy Maryi?
A miałkość udziału Polaków w dorobku intelektualnym świata to dowód polskiej zaradności i gospodarności?
A Norwid gadał głupoty, że Polacy to żadne społeczeństwo?
A Wielopolski też gadał głupoty, że z Polakami...?
A bez filtrów warszawskich zbudowanych przez carskiego namiestnika też mamy się czym poszczycić przed światem?
Bo Konowalowi się wydaje, że coś u Jasienicy wyczytał?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)
>>ale cel wspólny
>Miejże nieco litości dla swej godności. Muzułmanin jest przeciwnikiem KK w imię swoich zabobonów, a ja w imię haseł wolnościowych i oświeceniowych. Naprawdę sam nie dostrzegłeś różnicy?

Miejże nieco litości dla swej godności bo powiedz co mnie za różnica czy wieszania krzyża zabroni mi fanatyk religijny czy tz. wolnościowiec taki jak Ty ?? Dla mnie żadna.

>>to takie retoryczne powiedzenie było
>To może podkreślaj wężykiem, bo Ty cały czas jakoś tak bełkotliwie mówisz.

da sie zrobić

>>jak Ci nie pasuje państwo to zawsze możesz na Kubę wyjechać
>Ot, religijna logika i religijne respektowanie praw innych ludzi. "Nie pasują ci rządy ciemniaków to wynocha!" I katolik nie pomyśli, że to państwo tak samo moje jak i jego.

to było do konkretnej wypowiedzi o tym że "Ale aptekarz nie musi być aptekarzem jak mu ten fach nie pasuje. " Jaka to niby logika jak nie można pracować w wybranym kraju w swoim zawodzie??? Wiem - pewnie WOLNOŚCIOWA I OŚWIECONA

>Ba! to katolik (zwłaszcza ksiądz) łacniej sprzeda czy rozkradnie Polskę dla dobra Watykanu.

Zaś komunista rozkradnie dla międzynarodówki, a kosmopolita żeby się UE przypodobać - proszę bez takich ogólników.

>>To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.
>Czy Ty naprawdę nie masz pojęcia jak się ma religijność i zużycie lekarstw do wieku?

???

>>w przeciwieństwie co niektórych środowisk mnie nie interesuje co kto robi w łóżku i jak i co do tego kupuje
>I ja bym wolał, aby środowiska obsesyjnie tym zainteresowane nie dyktowały innym jak żyć.

To po co nakazywać komuś czy ma sprzedawać prezerwatywy czy nie??? Może jeszcze jakiś spis wymyślicie bo niektórzy mogą chcieć jakieś specjalne i nie można będzie przecież ich dyskryminować.

>>To taki paszkwilancki język niedomówionych oszczerstw.
>No to może byś domówił kto, jak i kiedy naucza katolików takiego "dialogu", takiej "argumentacji" jak tu prezentujesz?

samouk jestem , a sam wiesz z kim dyskutuje i od kogo się nauczyłem

>>Polska anarchia to mit.
>A rozbiory to zemsta świata za trwanie przy Maryi?
bzdura
>A miałkość udziału Polaków w dorobku intelektualnym świata to dowód polskiej zaradności i gospodarności?
bzdura
>A Norwid gadał głupoty, że Polacy to żadne społeczeństwo?
jak to artysta
>A Wielopolski też gadał głupoty, że z Polakami...?
dla mnie nie miał racji
>A bez filtrów warszawskich zbudowanych przez carskiego namiestnika też mamy się czym poszczycić przed światem?
kanałem Augustowskim
>Bo Konowalowi się wydaje, że coś u Jasienicy wyczytał?
ano sie czyta to i się wydaje


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-06-2011 12:34 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)

>to było do konkretnej wypowiedzi o tym że "Ale aptekarz nie musi być aptekarzem jak mu ten fach nie pasuje. " Jaka to niby logika jak nie można pracować w wybranym kraju w swoim zawodzie??? Wiem - pewnie WOLNOŚCIOWA I OŚWIECONA
Twoja logika za to z nóg zwala.
Jeśli już wybierasz sobie zawód, to niestety z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ładnie by wyglądała pani w sklepie, która odmówiłaby klientowi sprzedaży mleka, bo akurat ona go nie lubi albo chirurg, który tylko amputuje ręce i nogi, a nie wytnie wyrostka robaczkowego, BO NIE! Zaprze się, choćby mu pacjent na stole z zapaleniem otrzewnej umierał. Aptekarz sprzedaje środki farmakologiczne dopuszczone do obrotu na terenie kraju i jego widzimisię nie ma tu nic do rzeczy. Nie chce sprzedawać? To nie musi, niech się przerzuci na sprzedawanie pietruszki albo rzeźbienie w drewnie.
Podoba mi się budowanie szkół, a nie podoba mi się budowanie mostów? To nie buduję w ogóle, prosta sprawa, wybrałam sobie inny zawód, wiedząc, co wybieram. I nie wydłubuję z ziemi samych złotych ozdób, bo kawałki potłuczonych naczyń mi się nie podobają. Biorę, co znajdę, bo tak trzeba, takie są reguły gry w tym zawodzie. Jak w każdym. Jak mi nie pasuje, to zmieniam zawód.
Natomiast państwo jest dla wszystkich, tu nie mogę sobie zaprezentować pełnego zestawu fanaberii i ograniczyć wszystkich do wybranej przeze mnie opcji. Każdy obywatel państwa powinien się czuć u siebie. Jeżeli się nie czuje, to znaczy, że to nie z nim, a z państwem jest coś nie tak. Na przykład w przestrzeni wspólnej zdominowanej przez symbolikę jednej religii źle czują się wyznawcy innych religii i osoby bezwyznaniowe, a to znaczy, że państwo źle spełnia swoją rolę, bo dzieli obywateli na lepszych i gorszych, na faworyzowanych i zepchniętych do kąta. A jeśli faworyzowany obywatel proponuje temu zepchniętemu przeprowadzkę do Burkina Faso na przykład, to już nawet nie jest źle, to jest fatalnie.
Jestem archeologiem i nie lubię tych parszywych skorup, a akurat pchają mi się pod łopatę? To sobie pomyślę kilka słów powszechnie uważanych za obelżywe i wyzbieram do ostatniego okrucha, bo taki mam zawód i taki mam psi obowiązek. Ja nie, ale może koleżanka z nich skorzysta. Jestem aptekarzem-katolikiem i nie uznaję antykoncepcji hormonalnej? To z niej nie skorzystam, przymusu nie ma, ale klientce, która przyszła do mojej apteki sprzedam pigułki, bo taki mam zawód i psi obowiązek.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Menel de Lux (3111 punktów)
Komentarz- cymesik, mistrzostwo komentarzy po prostu.
Szkoda tylko że przed wieprze te perły lądują...
Pozdrawiam.
M...
14-06-2011 14:36 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>to było do konkretnej wypowiedzi o tym że "Ale aptekarz nie musi być aptekarzem jak mu ten fach nie pasuje. " Jaka to niby logika jak nie można pracować w wybranym kraju w swoim zawodzie??? Wiem - pewnie WOLNOŚCIOWA I OŚWIECONA
>Twoja logika za to z nóg zwala.
>Jeśli już wybierasz sobie zawód, to niestety z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Dla jednych dobrodziejstwo dla innych nie. Ty też powinieneś przyjąć dobrodziejstwo kraju w którym żyjesz. Chcesz np. ponapierniczać chrześcijan - jedziesz do Indii i hulaj dusza.
>Ładnie by wyglądała pani w sklepie, która odmówiłaby klientowi sprzedaży mleka, bo akurat ona go nie
ona by go nawet nie zamówiła do sprzedaży - trzeba trochę logiki użyć i nie zakładać że ktoś coś będzie sprowadzał do sklepu i nie sprzedawał na złość kupującym.

> lubi albo chirurg, który tylko amputuje ręce i nogi, a nie wytnie wyrostka robaczkowego, BO NIE! Zaprze się, choćby mu pacjent na stole z zapaleniem otrzewnej umierał.

rozmawiamy o aborcjach i to w dodatku o zabiegach NIERATUJĄCYCH zycia więc przykład całkiem chybiony

>Aptekarz sprzedaje środki farmakologiczne dopuszczone do obrotu na terenie kraju i jego widzimisię nie ma tu nic do rzeczy. Nie chce sprzedawać? To nie musi, niech się przerzuci na sprzedawanie pietruszki albo rzeźbienie w drewnie.

Nie wszyscy lubią żyć w policyjnym państwie gdzie ludzie są zmuszani do handlowania konkretnymi produktami i ja jestem przeciw takim prawom.

>Podoba mi się budowanie szkół, a nie podoba mi się budowanie mostów? To nie buduję w ogóle, prosta sprawa, wybrałam sobie inny zawód, wiedząc, co wybieram. I nie wydłubuję z ziemi samych złotych ozdób, bo kawałki potłuczonych naczyń mi się nie podobają. Biorę, co znajdę, bo tak trzeba, takie są reguły gry w tym zawodzie. Jak w każdym. Jak mi nie pasuje, to zmieniam zawód.

No właśnie nie odpowiada prawo w kraju - droga w świat otwarta

>Natomiast państwo jest dla wszystkich, tu nie mogę sobie zaprezentować pełnego zestawu fanaberii i ograniczyć wszystkich do wybranej przeze mnie opcji. Każdy obywatel państwa powinien się czuć u siebie. Jeżeli się nie czuje, to znaczy, że to nie z nim, a z państwem jest coś nie tak. Na przykład w przestrzeni wspólnej zdominowanej przez symbolikę jednej religii źle czują się wyznawcy innych religii i osoby bezwyznaniowe, a to znaczy, że państwo źle spełnia swoją rolę, bo dzieli obywateli na lepszych i gorszych, na faworyzowanych i zepchniętych do kąta. A jeśli faworyzowany obywatel proponuje temu zepchniętemu przeprowadzkę do Burkina Faso na przykład, to już nawet nie jest źle, to jest fatalnie.

No właśnie wielu się czuje fatalnie bo są zmuszani do handlu czy czynności niezgodnych z własnym sumieniem.

>Jestem archeologiem i nie lubię tych parszywych skorup, a akurat pchają mi się pod łopatę? To sobie pomyślę kilka słów powszechnie uważanych za obelżywe i wyzbieram do ostatniego okrucha, bo taki mam zawód i taki mam psi obowiązek. Ja nie, ale może koleżanka z nich skorzysta. Jestem aptekarzem-katolikiem i nie uznaję antykoncepcji hormonalnej? To z niej nie skorzystam, przymusu nie ma, ale klientce, która przyszła do mojej apteki sprzedam pigułki, bo taki mam zawód i psi obowiązek.

To zlikwidujmy wszystkie psie obowiązki to się poczujemy lepiej.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-06-2011 15:43 
 Ocena-1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
Sam spierdylaj do Indii bezczelny katolu, głupolu.
Dalej nie czytam, za cieńki frajer jesteś, szkoda czasu.
Bye.
Menel de Lux (3111 punktów)
Za co?
Trzymając się ścisle ustaleń przepisów forum , niejeden już powinien stąd wylecieć,
Dosadne słowo czasem mniej jest dobitne nizli, propaganda religijno- antyludzka...
Proszę wziąść to pod rozwagę...
Racjonaliści, psia ich mać...
16-06-2011 00:45 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Dla jednych dobrodziejstwo dla innych nie. Ty też powinieneś przyjąć dobrodziejstwo kraju w którym żyjesz. Chcesz np. ponapierniczać chrześcijan - jedziesz do Indii i hulaj dusza.

Zostając w Polsce Konował - jak chce zostać farmaceutą to czytam jakie są wymagania by nim zostać. Jednym z nich jest - "nie wszystko kojarzy mi się z cudzymi genitaliami".

>ona by go nawet nie zamówiła do sprzedaży - trzeba trochę logiki użyć i nie zakładać że ktoś coś będzie sprowadzał do sklepu i nie sprzedawał na złość kupującym.

Albo nie zostać farmaceutą jak zewsząd atakują genitalia.

>rozmawiamy o aborcjach i to w dodatku o zabiegach NIERATUJĄCYCH zycia więc przykład całkiem chybiony

Powiedz no Konował skąd się te aborcje biorą? Może jednak warto te gumy sprzedawać?

>Nie wszyscy lubią żyć w policyjnym państwie gdzie ludzie są zmuszani do handlowania konkretnymi produktami i ja jestem przeciw takim prawom.

Słusznie Konował. Podpowiem parę innych rozwiązań:

- otwórz kawiarnię i nie sprzedawaj kawy
- otwórz piekarnię i nie piecz chleba
- otwórz restaurację i nie gotuj posiłków etc etc etc.

Trzeba walczyć z totalitaryzmem.
.
>No właśnie nie odpowiada prawo w kraju - droga w świat otwarta

A komu w tej chwili Konował prawo nie odpowiada? Niniejszym wypieprzyłeś z kraju wszystkich "katolickich farmaceutów" - cokolwiek ten neologizm znaczy.

>No właśnie wielu się czuje fatalnie bo są zmuszani do handlu czy czynności niezgodnych z własnym sumieniem.

Ponownie słusznie Konował. Miłośnicy owadów powinni nie sprzedawać środków przeciw kleszczom czy komarom, miłośnicy śmierdzieli - mydła, miłośnicy homeopatii - u nich tylko woda z cukrem. Następnie Konował oznaczymy te wszystkie apteki żeby każda miała swój kolor bo cholera wie kto tam jakie ma sumienie na składzie bądź jakie w tym tygodniu se wykoncypował.
Konowal (6291 punktów)
oooo następny do golenia - milo mi

>>Dla jednych dobrodziejstwo dla innych nie. Ty też powinieneś przyjąć dobrodziejstwo kraju w którym żyjesz. Chcesz np. ponapierniczać chrześcijan - jedziesz do Indii i hulaj dusza.
>Zostając w Polsce Konował - jak chce zostać farmaceutą to czytam jakie są wymagania by nim zostać. Jednym z nich jest - "nie wszystko kojarzy mi się z cudzymi genitaliami".

ja tam wolę czytać coś innego niż giewu bo szkoda zdrowia.
co zaś do prawa to wolę wolność od nakazów administracyjnych

>>ona by go nawet nie zamówiła do sprzedaży - trzeba trochę logiki użyć i nie zakładać że ktoś coś będzie sprowadzał do sklepu i nie sprzedawał na złość kupującym.
>Albo nie zostać farmaceutą jak zewsząd atakują genitalia.

farmaceuta nie ma z tym problemu chce to sprzedaje nie chce to nie sprzedaje, to tacy jak Ty mają z tym problem i innych atakują genitaliami

>>rozmawiamy o aborcjach i to w dodatku o zabiegach NIERATUJĄCYCH zycia więc przykład całkiem chybiony
>Powiedz no Konował skąd się te aborcje biorą? Może jednak warto te gumy sprzedawać?
toż się przecież sprzedaje idziesz do Biedronki i kupujesz

>>Nie wszyscy lubią żyć w policyjnym państwie gdzie ludzie są zmuszani do handlowania konkretnymi produktami i ja jestem przeciw takim prawom.
>Słusznie Konował. Podpowiem parę innych rozwiązań:
>- otwórz kawiarnię i nie sprzedawaj kawy
>- otwórz piekarnię i nie piecz chleba
>- otwórz restaurację i nie gotuj posiłków etc etc etc.
>Trzeba walczyć z totalitaryzmem.
>.
w wolnym państwie byłoby to możliwe bo każdy by miał prawo do dysponowania swoim czasem majątkiem i realizowania swoich pomysłów - nawet głupawych

>>No właśnie nie odpowiada prawo w kraju - droga w świat otwarta
>A komu w tej chwili Konował prawo nie odpowiada? Niniejszym wypieprzyłeś z kraju wszystkich "katolickich farmaceutów" - cokolwiek ten neologizm znaczy.

kolejny raz mówię że to było jako odpowiedź na konkretny pomysł - i jest wyrwane z kontekstu - odsyłam do wcześniejszych polemik

>>No właśnie wielu się czuje fatalnie bo są zmuszani do handlu czy czynności niezgodnych z własnym sumieniem.
>Ponownie słusznie Konował. Miłośnicy owadów powinni nie sprzedawać środków przeciw kleszczom czy komarom, miłośnicy śmierdzieli - mydła, miłośnicy homeopatii - u nich tylko woda z cukrem. Następnie Konował oznaczymy te wszystkie apteki żeby każda miała swój kolor bo cholera wie kto tam jakie ma sumienie na składzie bądź jakie w tym tygodniu se wykoncypował.

i tym się różnimy - ja nie narzucam kto co ma sprzedawać we własnym sklepie i jakiego koloru on ma być. Ale jakby ktoś chciał sobie tęczę walnąć na elewacji też nie maiłabym obiekcji


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-06-2011 19:34 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>ja tam wolę czytać coś innego niż giewu bo szkoda zdrowia.

Taaaa, giewu, oczywiście Konował. Jak w mordę strzelił. A słyszałeś o czymś takim? -

isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011261381

>co zaś do prawa to wolę wolność od nakazów administracyjnych

Tematem tej dyskusji jest to, czy można swój prywatny światopogląd narzucać w życiu publicznym. Twierdzę, że powinno się go zostawić w kościele, kółku wędkarskim, kole gospodyń wiejskich czy innym kółku zainteresowań. Kuriozalna jest dla mnie, w XXI wieku, zmiana prawa z tytułu starożytnej mitologii hebrajskich pastuchów. Równie dobrze aptekarz - miłośnik mitologii greckiej - mógłby w aptece otworzyć winiarnie bo Dionizos nieźle polewał.

>farmaceuta nie ma z tym problemu chce to sprzedaje nie chce to nie sprzedaje, to tacy jak Ty mają z tym problem i innych atakują genitaliami

Taaaa. A czemuż to nie chce sprzedawać? Kolor opakowań mu nie pasuje?

>w wolnym państwie byłoby to możliwe bo każdy by miał prawo do dysponowania swoim czasem majątkiem i realizowania swoich pomysłów - nawet głupawych

A co z mojej powyższej listy jest nie do zrealizowania?

Z tego rozumiem, że Państwo totalitarne to takie, które nie zawsze respektuje nakazy religijne?

>i tym się różnimy - ja nie narzucam kto co ma sprzedawać we własnym sklepie i jakiego koloru on ma być. Ale jakby ktoś chciał sobie tęczę walnąć na elewacji też nie maiłabym obiekcji

Apteka to nie to samo co stoisko z jarzynami. Jak już polemizujesz to podstawy wypadałoby znać.
Konowal (6291 punktów)

>>co zaś do prawa to wolę wolność od nakazów administracyjnych
>Tematem tej dyskusji jest to, czy można swój prywatny światopogląd narzucać w życiu publicznym. Twierdzę, że powinno się go zostawić w kościele, kółku wędkarskim, kole gospodyń wiejskich czy innym kółku zainteresowań. Kuriozalna jest dla mnie, w XXI wieku, zmiana prawa z tytułu starożytnej mitologii hebrajskich pastuchów. Równie dobrze aptekarz - miłośnik mitologii greckiej - mógłby w aptece otworzyć winiarnie bo Dionizos nieźle polewał.

chcesz zostawiać to zostawiaj, ja jestem wolnym człowiekiem i chodzę razem ze swoim światopoglądem

>>farmaceuta nie ma z tym problemu chce to sprzedaje nie chce to nie sprzedaje, to tacy jak Ty mają z tym problem i innych atakują genitaliami
>Taaaa. A czemuż to nie chce sprzedawać? Kolor opakowań mu nie pasuje?

Taką anegdotę Łysiak bodajże przytaczał, jak go na granicy zapytali a w jakim celu pan przyjechał ? to odpowiedział A czy to wolny kraj? No to oczywiście potwierdzili. No to on na to a to bez celu.
Więc analogicznie Ci odpowiem. Jeżeli to wolny kraj: "bo nie chcę sprzedawać"

>>w wolnym państwie byłoby to możliwe bo każdy by miał prawo do dysponowania swoim czasem majątkiem i realizowania swoich pomysłów - nawet głupawych
>A co z mojej powyższej listy jest nie do zrealizowania?
jakiej listy?
>Z tego rozumiem, że Państwo totalitarne to takie, które nie zawsze respektuje nakazy religijne?
a co ma do dyskusji państwo totalitarne?
>>i tym się różnimy - ja nie narzucam kto co ma sprzedawać we własnym sklepie i jakiego koloru on ma być. Ale jakby ktoś chciał sobie tęczę walnąć na elewacji też nie maiłabym obiekcji
>Apteka to nie to samo co stoisko z jarzynami. Jak już polemizujesz to podstawy wypadałoby znać.

aaaa nie to samo - no tak to wszystko wyjaśnia


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-06-2011 21:58 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>chcesz zostawiać to zostawiaj, ja jestem wolnym człowiekiem i chodzę razem ze swoim światopoglądem

Nie Konował. Ty narzucasz się ze swoim światopoglądem, a to istotna różnica.

>Taką anegdotę Łysiak bodajże przytaczał, jak go na granicy zapytali a w jakim celu pan przyjechał ? to odpowiedział A czy to wolny kraj? No to oczywiście potwierdzili. No to on na to a to bez celu.

Czyli każdy robi to co chce. Oczywiście Konował nie jesteś hipokrytą i rozciągasz to na wszystkie inne aspekty takie jak: parady równości, prawo do aborcji, prawo do eutanazji, prawo do homoadopcji etc?

>>A co z mojej powyższej listy jest nie do zrealizowania?
>jakiej listy?

Z powyższej.

>a co ma do dyskusji państwo totalitarne?

A to aby nie Ty pisałeś?

Cytat:
prawie, bo już katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują, albo ostatnio w Angli skazali małżeństwo katolików którz nie chcieli przyjąć gejów. itd. itd.


>aaaa nie to samo - no tak to wszystko wyjaśnia

I nie ma dla Ciebie znaczenia status prawny apteki i stoiska z jarzynami? Interesujące podejście - oryginalne bym powiedział.
16-06-2011 11:49 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>>Ładnie by wyglądała pani w sklepie, która odmówiłaby klientowi sprzedaży mleka, bo akurat ona go nie ona by go nawet nie zamówiła do sprzedaży - trzeba trochę logiki użyć i nie zakładać że ktoś coś będzie sprowadzał do sklepu i nie sprzedawał na złość kupującym.
Przy dowolności - owszem. Kiedy są prawa i umowy - tu już z kołtunem katolickim nie poradzi. Będzie miał na stanie, a będzie łgał, że nie ma.
Ja namierzyłem taką sprzedawczynię w kiosku, u której jak tylko mogę kupuję NIE. I żałuję, że rzadko mogę, ale mi to nie po drodze. Zawsze robi się czerwona i aż się trzęsie jak ma dla mnie , przy moich kąśliwych uwagach, schowane NIE spod lady wyciągać.

>Nie wszyscy lubią żyć w policyjnym państwie gdzie ludzie są zmuszani do handlowania konkretnymi produktami i ja jestem przeciw takim prawom.
Biedni aptekarze...
A co powiesz o sytuacji kiedy zakłamane nieuki przy każdej probówce in vitro chcą policjanta postawić?

>No właśnie nie odpowiada prawo w kraju - droga w świat otwarta
Myślisz, że Watykan by was przyjął z otwartymi ramionami?
Pewnie nie i dlatego wolicie na chama, wbrew prawu panoszyć się w życiu tego państwa, lekceważąc prawa innych ludzi.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Konowal (6291 punktów)
>>>Ładnie by wyglądała pani w sklepie, która odmówiłaby klientowi sprzedaży mleka, bo akurat ona go nie ona by go nawet nie zamówiła do sprzedaży - trzeba trochę logiki użyć i nie zakładać że ktoś coś będzie sprowadzał do sklepu i nie sprzedawał na złość kupującym.
>Przy dowolności - owszem. Kiedy są prawa i umowy - tu już z kołtunem katolickim nie poradzi. Będzie miał na stanie, a będzie łgał, że nie ma.
>Ja namierzyłem taką sprzedawczynię w kiosku, u której jak tylko mogę kupuję NIE. I żałuję, że rzadko mogę, ale mi to nie po drodze. Zawsze robi się czerwona i aż się trzęsie jak ma dla mnie , przy moich kąśliwych uwagach, schowane NIE spod lady wyciągać.

no cóż nie wszyscy są idealni - ateiści też

>>Nie wszyscy lubią żyć w policyjnym państwie gdzie ludzie są zmuszani do handlowania konkretnymi produktami i ja jestem przeciw takim prawom.
>Biedni aptekarze...
>A co powiesz o sytuacji kiedy zakłamane nieuki przy każdej probówce in vitro chcą policjanta postawić?

nie znam sprawy

>>No właśnie nie odpowiada prawo w kraju - droga w świat otwarta
>Myślisz, że Watykan by was przyjął z otwartymi ramionami?
>Pewnie nie i dlatego wolicie na chama, wbrew prawu panoszyć się w życiu tego państwa, lekceważąc prawa innych ludzi.
Nie gadaj głupot, jak gdzieś jest łamane prawo to się zgłasza na policję. Ja nie jestem za łamaniem prawa.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-06-2011 14:09 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>no cóż nie wszyscy są idealni - ateiści też
Ale was Bóg widzi stale, a zachowujecie się jakby go nie było w ogóle.

Od dziecka zastanawiałem się nad tym i długo nie mogłem rozgryźć czy ludzie są tak fałszywi czy tak walnięci w mózg.

>nie znam sprawy
Z księżycaś?
Nie kościelni dążą do prawnego zakazu in vitro, choć Bóg nie ogrodził drzewa w Raju, tylko specjalnie na pokuszenie je wskazał?

>Nie gadaj głupot, jak gdzieś jest łamane prawo to się zgłasza na policję. Ja nie jestem za łamaniem prawa.
Znaki jednej religii we wspólnych gmachach to jest łamanie prawa.
Nadawanie religijnego rytu państwowym uroczystościom to jest łamanie prawa.
Niestety prezydent i wielu posterunkowych mają to samo upośledzenie społeczne co Konowal.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
16-06-2011 11:30 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>Miejże nieco litości dla swej godności bo powiedz co mnie za różnica czy wieszania krzyża zabroni mi fanatyk religijny czy tz. wolnościowiec taki jak Ty ?? Dla mnie żadna.
Dla Ciebie żadna, bo religia upośledza relacje społeczne na tyle, że nie jesteś w stanie odróżnić boskiego od cesarskiego.
Muzułmanin (analogiczny "intelektualnie" do polskich katolików) zrzuciłby krzyż , aby powiesić swoje znaki wojenne. Cywilizowany człowiek - aby państwo było dobrem wspólnym, bez zawłaszczania go przez samozwańców. I ten sam brak krzyża na ścianie znaczyłby coś zupełnie różnego.

>to było do konkretnej wypowiedzi o tym że "Ale aptekarz nie musi być aptekarzem jak mu ten fach nie pasuje. " Jaka to niby logika jak nie można pracować w wybranym kraju w swoim zawodzie??? Wiem - pewnie WOLNOŚCIOWA I OŚWIECONA
To była głupkowata zaczepka, nieadekwatna do tego co tu mówisz. To porównanie mogłoby mieć sens gdyby wchodziła w grę zmiana obywatelstwa - nie pchać się do obywatelstwa kraju którego ustrój prawny nie pasuje.
W ten sposób należy omijać fach aptekarski w stanie prawnym kolidującym z przekonaniami religijnymi. Porzucać swój kraj na chamskie pohukiwania jakiegoś rozpychającego się religijnego warchoła - to nie to samo.

>Zaś komunista rozkradnie dla międzynarodówki, a kosmopolita żeby się UE przypodobać - proszę bez takich ogólników.
Ja mówię o konkretach, a nie o ogólnikach. Mówię o konkretnych zdrajcach okradających własne państwo za pomocą Komisji Majątkowej.
Mówię o ohydnym popleczniku pedofilów, który dla dobra swej instytucji przez ćwierć wieku pontyfikatu kazał lekceważyć prawo państw, których obywatelami byli jego funkcjonariusze - przestępcy ( o lekceważeniu krzywdy dzieci już nawet szkoda wspominać), a którego butni zaśmiecacze ścian gmachów państwowych za świętego idola mają.

I inna kwestia, o której łatwo zapominają religijni, a najłatwiej sami księża: ksiądz, wedle waszych opowieści to człowiek osobiście przez Boga powołany, kontaktujący się z Bogiem codziennie, codziennie przerabiający masę wafli w kawałki jego żywego penisa. Stawianie go na równi z wydumanym komunistą czy kosmopolitą to nadużycie wyrzucające z pola widzenia to co najważniejsze.
Bez kontekstu religijnego nie byłoby takich rozmów, nie wolno zatem pomijać kontekstu religijnego w przypadku fachu księżowskiego.

>???
Taaa, łatwiej szczeknąć byle czym, niż pomyśleć nad słowami oponenta, gdzie miejsca na zagadki niewiele.
Są czynniki, które różnicują religijność: płeć , region zamieszkania, wielkość miejscowości, wykształcenie, dochody.. Wiek też. I to w taki sposób że młodsi są mniej religijni od starszych.
A kwestia kupowania leków - cały system społecznej opieki zdrowotnej na tym się zasadza, że największa konsumpcja (wydatki) jest w późniejszym wieku.
Rzecz jednakże dotyczyła uwagi rzuconej w tonie lekkim, mniej ważnej przy meritum, więc raczej nie będę kontynuował.

>To po co nakazywać komuś czy ma sprzedawać prezerwatywy czy nie??? Może jeszcze jakiś spis wymyślicie bo niektórzy mogą chcieć jakieś specjalne i nie można będzie przecież ich dyskryminować.
Co to znowu za idiotyczne sztuczki? Są w prawie i w tradycji spisy takich rzeczy. I tak jest dobrze. Chcę poczytać - idę na zakupy do księgarni, chcę wypić - do monopolowego. I nie chcę się zdziwić w księgarni widząc na półkach wódkę, bo księgarz sobie nie życzy nakazywania mu czegokolwiek!

Będzie zmienione prawo - niech sobie aptekarz sprzedaje różańce, a na razie prezerwatywa w sprzedaży ma być. I to, k..., nie przedziurawiona!

Resztę Twoich głupkowatych szczeknięć sobie daruję, bo tam nawet przy moim dużym nasileniu dobrej woli i mojej cierpliwości muła trudno o jakąś treść do nawiązania.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
16-06-2011 13:01 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Miejże nieco litości dla swej godności bo powiedz co mnie za różnica czy wieszania krzyża zabroni mi fanatyk religijny czy tz. wolnościowiec taki jak Ty ?? Dla mnie żadna.
>Dla Ciebie żadna, bo religia upośledza relacje społeczne na tyle, że nie jesteś w stanie odróżnić boskiego od cesarskiego.

a Ty oczywiście jesteś i nawet jak trzeba będzie to siłą mi to udowodnisz -nie?

>Muzułmanin (analogiczny "intelektualnie" do polskich katolików) zrzuciłby krzyż , aby powiesić swoje znaki wojenne. Cywilizowany człowiek - aby państwo było dobrem wspólnym, bez zawłaszczania go przez samozwańców. I ten sam brak krzyża na ścianie znaczyłby coś zupełnie różnego.

dla mnie to nie zawłaszczanie tylko normalność wobec większości

>>to było do konkretnej wypowiedzi o tym że "Ale aptekarz nie musi być aptekarzem jak mu ten fach nie pasuje. " Jaka to niby logika jak nie można pracować w wybranym kraju w swoim zawodzie??? Wiem - pewnie WOLNOŚCIOWA I OŚWIECONA
>To była głupkowata zaczepka, nieadekwatna do tego co tu mówisz. To porównanie mogłoby mieć sens gdyby wchodziła w grę zmiana obywatelstwa - nie pchać się do obywatelstwa kraju którego ustrój prawny nie pasuje.
>W ten sposób należy omijać fach aptekarski w stanie prawnym kolidującym z przekonaniami religijnymi. Porzucać swój kraj na chamskie pohukiwania jakiegoś rozpychającego się religijnego warchoła - to nie to samo.

Jakbyś nie wiedział ekonomiczne podstawy funkcjonowania w społeczeństwie często zmuszają ludzi do emigracji, a dodatkowo ograniczanie możliwości handlowania po swojemu to ewidentne zmuszanie ludzi do emigracji więc nie jest to takie bezpodstawne porównanie.

>>To po co nakazywać komuś czy ma sprzedawać prezerwatywy czy nie??? Może jeszcze jakiś spis wymyślicie bo niektórzy mogą chcieć jakieś specjalne i nie można będzie przecież ich dyskryminować.
>Co to znowu za idiotyczne sztuczki? Są w prawie i w tradycji spisy takich rzeczy. I tak jest dobrze. Chcę poczytać - idę na zakupy do księgarni, chcę wypić - do monopolowego. I nie chcę się zdziwić w księgarni widząc na półkach wódkę, bo księgarz sobie nie życzy nakazywania mu czegokolwiek!
>Będzie zmienione prawo - niech sobie aptekarz sprzedaje różańce, a na razie prezerwatywa w sprzedaży ma być. I to, k..., nie przedziurawiona!

Rozumiem że jak będę chciał Biblię kupić w jakiejś księgarni i nie będzie bo ją ateista prowadzi to do więzienia z nim.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-06-2011 14:07 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>a Ty oczywiście jesteś i nawet jak trzeba będzie to siłą mi to udowodnisz -nie?
Tak, ja boskie od cesarskiego odróżniam.
I próbuję cywilizowanych metod, choć presja musi być silna, bo religijnych upośledzenie poznawcze i społeczne jest silne.

>dla mnie to nie zawłaszczanie tylko normalność wobec większości
Dla Ciebie tak. Na tym polega upośledzenie Twego umysłu.
Bo ludzie słabi intelektualnie i moralnie muszą gdzie tylko mogą okazywać swoją "siłę", wszak i Herkules d... kiedy ludzi kupa...
A demokracja to nie jest dyktat większości, tylko ochrona mniejszości. Nie o to chodzi, żeby widniał na ścianach krzyżyk większości, ale żeby każdy mógł sobie powiesić krzyżyk czy kółko, czy haczyk. Albo żeby nikt nie wieszał nic poza symbolami wspólnymi dla wszystkich.

>Jakbyś nie wiedział ekonomiczne podstawy funkcjonowania w społeczeństwie często zmuszają ludzi do emigracji, a dodatkowo ograniczanie możliwości handlowania po swojemu to ewidentne zmuszanie ludzi do emigracji więc nie jest to takie bezpodstawne porównanie.
Uderzasz w zupełnie inne struny. I to uderzasz fałszywie.
A może ja się mylę, może istnieje gdzieś El Dorado dla katolickich aptekarzy... niech emigrują korzystając z konowalowej rady.

>Rozumiem że jak będę chciał Biblię kupić w jakiejś księgarni i nie będzie bo ją ateista prowadzi to do więzienia z nim.
A jak teista, to też do więzienia?
Dystrybucja leków jest określona specjalnymi zasadami z wieloma powiązaniami i nie każda paralela do dowolnej dziedziny handu jest trafna.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
17-06-2011 09:01 
 Ocena 2 na 2
Tibor (1012 punktów)
Minus za permanentny brak zrozumienia i konsekwencji

>dla mnie to nie zawłaszczanie tylko normalność wobec większości
Nakaz sprzedaży to świństwo, ale nakaz obcowania z symbolami religijnymi jest w porządku ?
Czy słowo konsekwencja coś Ci mówi, czy wtedy też nie byłeś w szkole ?

>Rozumiem że jak będę chciał Biblię kupić w jakiejś księgarni i nie będzie bo ją ateista prowadzi to do więzienia z nim.

Źle rozumiesz - ale do tego wszyscy udzielający się w tym wątku zdążyli przywyknąć.
Książka to przedmiot który z definicji można kupić w księgarni. Biblia jako książka również ma tam swoje miejsce. Nawet "Mein Kampf" jest do kupienia w księgarniach mimo tego, że wg wielu osób nie powinno jej tam być. Imaginuj sobie, że nawet naczelna rada żydów w Niemczech optuje za ponownym wydaniem "Mein Kampf" wzbogaconej o komentarze historyków.
Tylko niech Ci nie wpadnie do głowy, że prezerwatywa z definicji powinna być do kupienia w sklepie z ch..ami.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Menel de Lux (3111 punktów)

>jak Ci nie pasuje państwo to zawsze możesz na Kubę wyjechać

Świetna rada!
Ja proponuję tobie wyjazd do Watykanu.
Polska póki co jest jeszcze świecka, więc zmień zapisy w konstytucji, tak aby było jasne że jest to państwo wyznaniowe- katolickie, zanim zaczniesz urządzać zsyłki i deportacje "niewiernych".
Przyjmując twój tok rozumowania stwierdzam że to ty jesteś w Polsce gościem, więc nie panosz się zbytnio bezczelny katoliku.
Nie zagarniaj mi Ojczyzny na cele prymitywnego, bliskowschodniego kultu religijnego, tylko wyjedz do krainy katolickiej szczęśliwości- Watykanu.
Nie zapomnij zabrać ze sobą twych idoli- pasożytów i pedofilów w czarnych sukieneczkach.
Na pewno będziecie tam żyli długo i szczęśliwie, a i my odetchniemy z ulgą od waszego obskurantyzmu, buty i zwykłej bezczelności.
AdamGr (3037 punktów)
>>jak Ci nie pasuje państwo to zawsze możesz na Kubę wyjechać
>Świetna rada!

Ja takie propozycje wielokrotnie słyszałem z ust zagorząłych katolików.
Jak się komuś nie podobba to "wypad!".
A znamienne jest wskazanie innego totalitaryzmu ideologicznego, Kuba ,Korea Północna...
Zawsze się zastanawiałem dlaczego nie wskazują jakiegoś państwa demokratycznego, tylko zawsze skrajność.
Najwidoczneij nie potrafia dostrzec że w świecie poza skrajnościami jest jeszcze normlaność.
13-06-2011 14:43 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)

>Ja takie propozycje wielokrotnie słyszałem z ust zagorząłych katolików.
>Jak się komuś nie podobba to "wypad!".

Rutyna...
Jeden z punktów stałego, katolickiego repertuaru "argumentów":

- wyjedz! (kierunki już przytoczyłeś)
- Hitler ateista
- Stalin ateista
- miliony ofiar ateizmu
- gdyby nie kościół to:

a) żyłbym w komunizmie
b) nie miałbym komputera ani internetu
c) modliłbym się w meczecie

- jak umrę to zobaczę...
- jeszcze na łożu śmierci będę boga i księdza wzywał

Stara, znana, oklepana ta sama śpiewka
14-06-2011 12:55 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
zdanie jest wyrwane z kontekstu - było odpowiedzią na podobną propozycję co do prowadzenia działalności we własnym kraju

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-06-2011 00:21 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
>Czemu nie mogliby w katolickiej aptece katolickiej prezerwatywy kupić?

Katolicka to chyba wełniana?
13-06-2011 08:35 
 Ocena 3 na 3
Tibor (1012 punktów)
>prawie, bo już katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują, albo ostatnio w Angli skazali małżeństwo katolików którz nie chcieli przyjąć gejów. itd. itd.

Aptekarz jest sprzedawcą i ma sprzedawać, a jego poglądy na wykonywany zawód nie powinny mieć wpływu, jeśli mają to dupa z niego a nie sprzedawca.
A fryzjerzy ? Ci to mają przerąbane rudych też MUSZĄ strzyc, a jak wszyscy wiemy rudy to nie kolor to charrrakter
A prostytutki muszą obsługiwać też tych co noszą skarpetki do sandałów, kucharze muszą gotować też dla tych co wszystko ketchupem polewają.
A ja skazany jestem na Twoje impertynenckie, nieprzemyślane, pełne fobii, zabobonne i zaściankowe poglądy. I wprawdzie co mnie nie zabije to mnie wzmocni, ale obawiam się, że
"whatever doesn't kill me is gonna leave a scar".

shalom Insza'allah - to tak żebyś mógł czuć się prześladowany i nie musiał wymyślać idiotycznych historyjek o piekielnym pochodzeniu lateksu i produktach z niego.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Konowal (6291 punktów)
Tobie sie pomyliło słowo "musi" od "zmusza"


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-06-2011 09:45 
 Ocena 4 na 4
Tibor (1012 punktów)
>Tobie sie pomyliło słowo "musi" od "zmusza"

Naczelny lingwista-etymolog IV RP, ocenił i orzekł w całym swym uświęconym majestacie, że się mnie pomyliło.
Objaśnij mnie nieuświadomionemu na czymże to moja pomyłka polegać by miała.
Wciąż jednak twierdzę, że nic mi się nie pomyliło jeśli jednak wskażesz gdzie i jak gotów jestem przeprosić i przyjąć do wiadomości Twoje poprawki.

Jak bezczelnym trzeba być, by wysyłać kogoś na Kubę nie rozumiejąc swojego rodzimego języka. Twoje zrozumienie języka polskiego i umiejętności się nim posługiwania są gdzieś pomiędzy Lechem Wałęsą a albańskim uchodźcą. I być może właśnie dlatego jesteś tak strasznie niezrozumiany

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Konowal (6291 punktów)
no to pokaż mi zapis że fryzjerzy muszą rudych strzyc

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-06-2011 14:01 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>no to pokaż mi zapis że fryzjerzy muszą rudych strzyc

Art. 138. Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za
świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej
przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze
grzywny.

Czyli jak już wyżej zostało Ci wyłożone. Usługodawca ma wykonywać usługi, sprzedawca sprzedawać i są od tego jak dupy od srania (przepraszam za kolokwializmy, ale były niezbędne do zaakcentowania). Nie możesz mieć whisky on the rocks bez lodu.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Konowal (6291 punktów)
>>no to pokaż mi zapis że fryzjerzy muszą rudych strzyc
>Art. 138. Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za
>świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze
>grzywny.
>Czyli jak już wyżej zostało Ci wyłożone. Usługodawca ma wykonywać usługi, sprzedawca sprzedawać i są od tego jak dupy od srania (przepraszam za kolokwializmy, ale były niezbędne do zaakcentowania). Nie możesz mieć whisky on the rocks bez lodu.

zwracam uwagę na "bez uzasadnionej przyczyny" - jak dla mnie religijne przekonania są bardzo uzasadnioną przyczyną więc o ile nie wyobrażam sobie takiej przyczyny u fryzjerów którzy nie chca golić rudych, to przy medycznych sprawach jak najbardziej. Zresztą państwa też sa takiego samego zdania jeżeli nawet coś takiego jak "klauzula sumienia" powstało

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-06-2011 15:36 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
> jak dla mnie religijne przekonania są bardzo uzasadnioną przyczyną więc o ile nie wyobrażam sobie takiej przyczyny u fryzjerów którzy nie chca golić rudych, to przy medycznych sprawach jak najbardziej.

Twe religijne przekonania nie są niczym wartościowym (jeżeli się mylę to udowodnij to), ani potrzebnym, ani niezbędnym.
Sorry ale święte Mikołaje i ich pochodne są dobre dla dzieci a nie dorosłych ludzi.
Czepiłeś się tych Twych urojeń i fobii, niczym pijany płota, próbując idiotyzmy stawiać na równi z argumentami.
Zamykam wątek (udowodnij mi że katolstwo nie jest zakałą),zainteresowni wciąż mogą z tobą "polemizować".
Konowal (6291 punktów)
>Zamykam wątek (udowodnij mi że katolstwo nie jest zakałą),zainteresowni wciąż mogą z tobą "polemizować".

no to pa elyto

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-06-2011 09:02 
 Ocena 2 na 2
Tibor (1012 punktów)
>zwracam uwagę na "bez uzasadnionej przyczyny" - jak dla mnie religijne przekonania są bardzo uzasadnioną przyczyną więc o ile nie wyobrażam sobie takiej przyczyny u fryzjerów którzy nie chca golić rudych, to przy medycznych sprawach jak najbardziej.

Czytałem różne statystyki na temat analfabetyzmu wtórnego wśród Polaków. I myślałem, że w tej kwestii nasze społeczeństwo osiągnęło dno....
ale nie, z dołu puka nie kto inny jak Konował

Gdybyś oprócz analfabetyzmu wtórnego nie był przykładem analfabetyzmu funkcjonalnego to dostrzegłbyś, że jeszcze nie tak dawno rudzi byli prześladowani przez apologetów religii - jako wysłannicy szatana czy innych diabłów. A więc prześladowanie rudych w dzisiejszych czasach ma jak najbardziej religijne źródła.
Pomijam już zupełnie kwestię, że Twoje paranoiczne przywiązanie do mitologii (jaka by ona nie była, czy skąd nie pochodziła) nie może być kwestią regulującą zasady współżycia społecznego.

Wprawdzie w poście tym odpowiadam Konowałowi, jednak wypowiedź ta skierowana jest do innych użytkowników bo Konował i tak nic z tego nie zrozumie.
Wniosek jak najbardziej uzasadniony - prosisz o przepis dot. odmowy wykonania usługi i zwracasz uwagę na fragment "bez uzasadnionej przyczyny" a następnie w całej krasie dajesz wyraz swojemu nieuctwu, nieumiejętności zrozumienia prostych zdań i argumentowaniu "z dupy" opartemu na "o ile sobie nie wyobrażam".
To, że w ten sposób pokazujesz się na forum robiąc z siebie "niepełnosprytnego" to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Jednak uparte trwanie przy swoim (będące wynikiem nierozumienia słowa pisanego) jest obrazą dla każdego, kto w przeciwieństwie do Ciebie używa głowy nie tylko jako wieszaka na czapkę czy też "żeby włosy miały gdzie rosnąć".

over and out

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
13-06-2011 09:22 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>>W jaki konkretnie sposób my próbujemy panoszyć się w waszym życiu jak wy w naszym?
> katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują...

   Nieśmiało zapytuję czemu tylko aptekarzy wyróżniać, w prawie każdym sklepie spożywczym, a we wszystkich sieciowych tuż przy kasie są prezerwatywy. Wyobraź sobie co musi czuć taka kasjerka, ona nie ma i nie będzie mieć klauzuli sumienia i musi sprzedać prezerwatywy. To jest dopiero dyskryminacja.
   Jeszcze jedna rzecz, kiedy ostatnio sprawdzałem to dzieciakom nie wolno było sprzedawać alkoholu i papierosów, ani słowa o prezerwatywach, potrafisz wyjaśnić ten fenomen?
Konowal (6291 punktów)
>>>W jaki konkretnie sposób my próbujemy panoszyć się w waszym życiu jak wy w naszym?
>> katolik aptekarz MUSI sprzedawać środki , zaznaczam nieratujące życia, które światopoglądowo mu nie pasują...
>   Nieśmiało zapytuję czemu tylko aptekarzy wyróżniać, w prawie każdym sklepie spożywczym, a we wszystkich sieciowych tuż przy kasie są prezerwatywy. Wyobraź sobie co musi czuć taka kasjerka, ona nie ma i nie będzie mieć klauzuli sumienia i musi sprzedać prezerwatywy. To jest dopiero dyskryminacja.
>   Jeszcze jedna rzecz, kiedy ostatnio sprawdzałem to dzieciakom nie wolno było sprzedawać alkoholu i papierosów, ani słowa o prezerwatywach, potrafisz wyjaśnić ten fenomen?
>
nie marudź wszystkiego nie można mieć od razu :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-06-2011 11:17 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>Jeszcze jedna rzecz, kiedy ostatnio sprawdzałem to dzieciakom nie wolno było sprzedawać alkoholu i papierosów, ani słowa o prezerwatywach, potrafisz wyjaśnić ten fenomen?

No właśnie przecież prezerwatywy są strasznie niebezpieczne dla zdrowia i życia.
Przy obecnym poziomie edukacji seksualnej taki dzieciak może sobie kondoma na głowę założyć i gotów się udusić. Albo (allahu chroń) zacznie żuć i udławić się może. Dobrze, że przynajmniej alkoholu nie mogą kupić bo co by z tymi kondomami po pijaku mogli zrobić to aż strach myśleć.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
Rafaela (2059 punktów)

>Przy obecnym poziomie edukacji seksualnej taki dzieciak może sobie kondoma na głowę założyć i gotów się udusić. Albo (allahu chroń) zacznie żuć i udławić się może.
Nie doceniasz dzieci!
A może sama edukacja nie jest zła w naszym kraju? Może sposoby są tylko złe? Polak potrafi.... od najmłodszych lat Wszak dzieci doskonale wiedzą co i po co, i jak stosować. Potrafią się, na szczęście, samoedukować. Czasem lepiej wiedzą niż ich rodzice czy nauczyciele. Problem tkwi w niedouczeniu tych co edukować powinni A może to dzieci powinny ich douczyć i będzie po problemie?

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
12-06-2011 23:00 
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)

>co tu rozwijać - wszystko o co oskarżacie nas Katolików sami stosujecie.
Ateiści chodzą po domach, w asyście dwóch nastoletnich osiłków, dobijają się do mieszkań, bez zaproszenia, wyjąc jakieś pieśni? Blokują ruch uliczny procesjami?
Odprawiają jakieś czary-mary nad ludźmi w szpitalach, bez pytania się o zdanie ich lub rodziny? Maja przy tym dostęp do danych osobowych oraz danych o stanie zdrowia?
Zbierają informacje o obywatelach, także tych, którzy sobie tego nie życzą? A na pytanie, czemu te dane posiadają, dają obywatelom do zrozumienia, ze mogą
im.... (dokładnie, np, moje dane osobowe)
Zakłócają spokój dzwonami- teraz to niedokładnie dzwony, jakaś muzyczka, którą słychać w całej okolicy? A zaczynają np, o szóstej rano, w niedziele, kiedy pracujący człowiek chce się wyspać? Albo jakieś nagłośnione procesje, po godzinie 22?
14-06-2011 13:03 
 Ocena 1 na 1
Rafaela (2059 punktów)

>Zakłócają spokój dzwonami- teraz to niedokładnie dzwony, jakaś muzyczka, którą słychać w całej okolicy? A zaczynają np, o szóstej rano(...)
Np. 'Kiedy ranne wstają zorze' - szlag człowieka bierze!


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Menel de Lux (3111 punktów)
> Kiedy ranne wstają zorze' - szlag człowieka bierze!

Wyrazy współczucia, poważnie to mowię.
Znam ten "ból".
Rafaela (2059 punktów)

>Wyrazy współczucia, poważnie to mowię.

Na szczęście było to przejściowo, tylko 9 dni, gdy mieszkałam w Gołębiewskim w Mikołajkach, ale tamtejsi mieszkańcy mają to cały rok. Im współczuję


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
12-06-2011 10:48 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)

>i stosujecie prawo ze Starego Testamentu "oko za oko" hahaha

Ja wiem, że mądrość ludowa mówi "ignorance is bliss", ale Twoja ignorancja jest po prostu zatrważająca. Prawo talionu, "lex talionis" jest starsza od Starego Testamentu. A tym samym "oko za oko" nie jest prawem ze Starego Testamentu.

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
08-06-2011 14:12 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>zawsze mnie zastanawia po co tyle zachodu robić w to co się nie wierzy i co właściwie nie ma żadnego znaczenia. Czy to ma być taka manifestacja?? A czy nie lepiej tą energię poświęcić w jakimś innym celu? Jakiś np. wolontariat dla WOŚP.
Niektórych to strasznie kręci. To taki odłam wojującego ateizmu (na szczęście nie cały), który nie istnieje bez KRK. Z racjonalizmem ma niewiele wspólnego.

PS. Wiem, że za chwilę wielu rzuci sią na mnie z minusami.
08-06-2011 14:26 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
Nie wiem co ta za kuriozum "wojujący ateista".
Zapewne jakiś kościelny "mędrzec" ukuł ten neologizm w swej nienawiści do wszystkiego co rozumne i racjonalne.

Jedno wiem na pewno:
otacza mnie zewsząd agresywny, nie szanujacy elementarnych zasad współżycia katolicyzm, wraz ze swoimi akolitami- wojującymi katolikami, krzyżem, obrazą uczuć i co tam jeszcze jest pod ręką.
08-06-2011 15:21 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>Nie wiem co ta za kuriozum "wojujący ateista".
>Zapewne jakiś kościelny "mędrzec" ukuł ten neologizm w swej nienawiści do wszystkiego co rozumne i racjonalne.
Ja się posługuję tym pojęciem, bo uważam, że po obu stronach światopoglądowej barykady są esktremiści - po katolickiej mohery po ateistycznej ci o których wspomniałem.
>Jedno wiem na pewno:
>otacza mnie zewsząd agresywny, nie szanujacy elementarnych zasad współżycia katolicyzm, wraz ze swoimi akolitami- wojującymi katolikami, krzyżem, obrazą uczuć i co tam jeszcze jest pod ręką.
A mnie nie. Mam znajomych katolików, światków Jehowy, ateistów itd. Jedni nie są lepsi od drugich, po jednej i po drugiej stronie są ludzie, których cenię, jak i wredni skur..le. Czy ze strony katolików spotykaja Cię same krzywdy, a ze strony ateistów same dobrodziejstwa?
08-06-2011 15:42 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
> Czy ze strony katolików spotykaja Cię same krzywdy, a ze strony ateistów same dobrodziejstwa?

Jako że ateizm jest tylko prywatną, osobista postawą odrzucającą mozliwość istnienia urojonych bytów, to nic mi z jego strony nie zagraża.
Może mylisz ateizm z antyklerykalizmem, w którym nie ma absolutnie nic niewłaściwego.
Antyklerykalizm jest odpowiedzią na postepujący klerykalizm, równowaga musi zostac utrzymana...
Nie tyle spotykają mnie krzywdy ze strony katolików, co głosicieli tej chorej ideologii.
Nie tylko ja cierpię, cierpi moja Ojczyzna bezlitośnie łupiona i spychana na margines postępowej, nowoczesnej Europy przez watykańskich pasożytów, cierpi mój portfel, cierpią- choć nieswiadomie, już przedszkolaki którym ksiundze zatruwają małe mózgi swoimi bajdami rzymsko- żydowskimi.
Konowal (6291 punktów)
nie czytaj więcej tego co czytasz i palenie odstaw Proponuję zieloną herbatę spożywać i długie spacery.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
09-06-2011 17:40 
 Ocena 2 na 2
Menel de Lux (3111 punktów)
>nie czytaj więcej tego co czytasz i palenie odstaw Proponuję zieloną herbatę spożywać i długie spacery.

Dziękuję za dobrą radę, pozwól że się zrewanżuję i też udzielę ci kilku wskazówek...
Odstaw katechizm, przestań bujać się z lewa na prawo w rytm kościelnych alleluja,i zacznij dbać o kolana nadwyrężone biciem pokłonów samozwańczym przewodnikom duchowym podczas cotygodniowych sesji klękania synchronicznego.

Proponuję odstawić kadzidło i hostię do której dosypują wam jakichś psychotropów, ponieważ nie jest możliwym aby człowiek miał tak wykrzywioną psychikę bez żadnych "dopalaczy".
08-06-2011 15:07 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Niektórych to strasznie kręci. To taki odłam wojującego ateizmu (na szczęście nie cały), który nie istnieje bez KRK. Z racjonalizmem ma niewiele wspólnego.
>PS. Wiem, że za chwilę wielu rzuci sią na mnie z minusami.
Rzuciłam się z plusem, ponieważ ogólnie się zgadzam, ale faktem jest, że czasem i ja się nie mogę powstrzymać przed wypowiedzią, bo czuję się nazbyt "osaczona" przez katolicyzm.
Przeważnie staram się ich jednak olewać; jestem niewierząca, co jest dla mnie stanem naturalnym i już.
Konowal (6291 punktów)

>PS. Wiem, że za chwilę wielu rzuci sią na mnie z minusami.

hehe tak to jest jak się człowiek nie zgadza z kółkiem wzajemnej adoracji


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-06-2011 19:07 
 Ocena 2 na 2
gregg (489 punktów)
(zablokowany)
>zawsze mnie zastanawia po co tyle zachodu robić w to co się nie wierzy i co właściwie nie ma żadnego znaczenia. Czy to ma być taka manifestacja?? A czy nie lepiej tą energię poświęcić w jakimś innym celu? Jakiś np. wolontariat dla WOŚP.

Och, powodów jest wiele, od całkiem błahych, do całkiem poważnych. Pierwszy powód zasadniczy jest prosty, jestem ateistą. Drugi powód zasadniczy, to godność. Mojemu osobistemu poczuciu godności sprawia dyskomfort fakt, że przynależę, choćby tylko formalnie, do wspólnoty tworzącej coś takiego, jak KRK. Urąga mojej godności fakt, że podlegam jako poddany, choćby tylko formalnie, tzw. biskupowi rzymskiemu. Sprawia mi to realną przykrość, a to chyba wystarczający powód, by przyczynę tejże przykrości wyeliminować. Po prostu, dbam o swój dobrostan. Z powodów błahych, ot, choćby miny księży dobrodziejów, kiedy dowiadują się, z jakim interesem do nich przychodzę. Żyjemy w zabieganych czasach, każda odrobina dodatkowej rozrywki jest nie do pogardzenia O moją energię proszę się nie martwić, Pańskich rad również nie potrzebuję. Jeżeli ja mogę coś Panu nieśmiało doradzić, to proszę zatroszczyć się o energię wierzących, oni wydatkują ją na głupoty w stopniu nieumiarkowanym.
Konowal (6291 punktów)
>Jeżeli ja mogę coś Panu nieśmiało doradzić, to proszę zatroszczyć się o energię wierzących, oni wydatkują ją na głupoty w stopniu nieumiarkowanym.

za to z jakąś radością i nadzieją, zaś pan brnie w jakieś smutne obszary. Ale oczywiście co kto lubi.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-06-2011 21:00 
 Ocena 1 na 1
catseye (1381 punktów)
>zawsze mnie zastanawia po co tyle zachodu robić w to co się nie wierzy i co właściwie nie ma żadnego znaczenia. Czy to ma być taka manifestacja??
Żadna manifestacja. Zwykłe obrzydzenie. Zakłamaniem, obłudą, hipokryzją i przeświadczeniem o własnej absolutnej wyjątkowości. I jeszcze wyszukanym intelektem takich arcypasterzy jak Dziwisz, Głódź, Michalik, Ryczan i prawie cała ta purpurowo - fioletowa reszta. Żeby oddać groteskowość tej instytucji wystarczy przywołać "Dominus Iesus" obecnego Oberhirta: "tylko przez katolicki i apostolski Kościół można osiągnąć pełnię zbawienia". Innymi słowami: tylko u naaaas życie wieczneeee!!! Tylko u naaaas!!
Nieodparte skojarzenia: "reklama dźwignią handlu" i "business is business".
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Gwóźdź wbity w ścianę czeka...
I poczeka!
Jak wiesz Kościół niczego nie robi za darmo.
Za wszystko trzeba płacić. Za chrzest, ślub, pogrzeb.
A Ty byś chciał za friko dostać ekskomunikę.
Biskup nie będzie przerywał swoich szacownych zajęć, aby za darmo rzucać ekskomunikę na jakiegoś, za przeproszeniem, Menela.
> jaki to zgniły owoc trzymają w swoim jakże szacownym zbiorze
Zgniły owoc pomieszany z dobrymi owocami je zakaża.
Ja bym się tak nie martwiła tą dalszą przynależnością.
Zobacz jak Ojciec Rydzyk pięknie psuje dobre owoce.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
AdamGr (3037 punktów)
E....jakie owoce, te z moherową skórką ?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>E....jakie owoce, te z moherową skórką ?
Judzi. Jak nie było RM to babcie były chyba mniej agresywne.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
AdamGr (3037 punktów)
A imć Natanek ? Odeszły już Jankowski ?
Takich judzących jest więcej po gumnach, tylko odpowiedniej tuby nie mają.
Spacyfikowanie grzyba niewiele da (choć trzeba to zrobić), będzie inny, wyrośnie.Ruch nie zniknie, szczególnei kiedy KK patrzy w niebo pogwizdując wymownie.
Babcie z renty nową antene wyrychtują.
Opryski to trzeba kompleksowo na grzybice.
Nie ma tu żadnych dobrych owoców do psucia, to jeden wielki ugór zachwaszczony.
Slawomir (85 punktów)
>Według Kodeksu Prawa Kanonicznego, osoba która odstapiła od wiary szerząc przy tym co gorsza
>publicznie herezje, zasługuje z mocy
>samego prawa na ekskomunikę.

>Jako że pasuję w stu procentach do opisanego wyżej profilu, będąc uczciwą osobą, postanowiłem
>uświadomić czarne struktury jaki to zgniły owoc trzymają w swoim jakże szacownym zbiorze tak zwanych
>wiernych.
>Z pokorą i skruchą wystosowałem stosownego e- maila do kurii adekwatnej co do adresu mojego
>zameldowania.
>W korespondencji tej zadenuncjowałem sam siebie, załączając linki do moich co bardziej
>obrazoburczych i świętokradczych wypowiedzi z internetowych forów publicznych, licząc na stosowną
>karę przewidzianą w Kodeksie Prawa Kanonicznego.
>Niestety okazało się że "przenajświętszy kościół" swoje własne prawa ma dokładnie w tym samym
>miejscu co prawa świeckie.
>Nawet nie doczekałem się odpowiedzi.
>Swoją drogą ciekaw jestem jak odprawienie takiej ekskomuniki wygląda w praktyce, i czy z okazji
>bycia ekskomunikowanym otrzymuje się stosowny certyfikat?
>Dokument taki oprawiony w ramki, bardzo pięknie prezentowałby się na honorowym miejscu w moim domu.
>Póki co nie tracę nadzieji, licząc na sprawiedliwe potraktowanie mojej osoby przez kościelny wymiar
>sprawiedliwości.
>Gwóźdź wbity w ścianę czeka...
Według nauki kk popełnienie wymienionych grzechów skutkuje ekskomuniką automatyczną.
Menel de Lux (3111 punktów)

>Według nauki kk popełnienie wymienionych grzechów skutkuje ekskomuniką automatyczną.

Wszystko pięknie , gdzie tylko mój certyfikat ekskomunikowania, wraz ze wpisem do ksiąg parafialnych?
Slawomir (85 punktów)
>>Według nauki kk popełnienie wymienionych grzechów skutkuje ekskomuniką automatyczną.
>Wszystko pięknie , gdzie tylko mój certyfikat ekskomunikowania, wraz ze wpisem do ksiąg parafialnych?
>
W średniowieczu ekskomunika była często orzekanym i brzemiennym w skutki narzędziem walki z przeciwnikami kk. Dzisiaj jest stosowana bardzo rzadko,a ponadto obecnie taka kara miałaby skutek odwrotny o wówczas zamierzonego

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365