 |
Rossi i jego Katalizator Energii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-01-2012 19:41 | uxbridge (5980 punktów) | Rossi i jego Katalizator Energii | Dla tych co nie w temacie: en.wikipedia.org/wiki/Energy_CatalyzerMiałem nadzieję że sprawa Rossiego upadnie do końca roku, ale tak się nie stało. Więcej, pomimo jego deklaracji że nie będzie więcej żadnych pokazów urządzenia za wyjątkiem przyszłych klientów, jego wiarygodność nie doznała jakiegoś szczególnego uszczerbku. Wygląda na to, że jakiś nieujawniony klient (ale jeśli istnieje, to wiele wskazuje na agencję DARPA) przeprowadził testy i zdecydował się zakupic urządzenie. Rossi twierdzi, że do końca roku jego generator ciepła zostanie wprowadzony do handlu. To wszystko jest bardzo dziwne i śmierdzi oszustwem na kilometr ale mamy w zasadzie 3 możliwości: 1. Urządzenie nie działa, ale Rossi o tym nie wie i oszukuje sam siebie. Tylko dlaczego tylu dość poważnych ludzi w tym naukowców uczstniczących w pokazach nie stwierdziło iż generator nie działa, a wręcz przeciwnie - są skłonni przyznać że coś w tym jest? 2. Urządzenie nie działa, a Rossi jest świadomym i sprytnym oszustem. To tłumaczy dlaczego uczestnikom pokazów wydaje się, że sprzęt pracuje tak jak to Rossi opisuje. Tylko dlaczego to robi? Przecież prawda wyjdzie na jaw. A Rossi zrobił już tyle szumu wokół tego, zebrał pieniądze, jeździ po świecie, dorobił się tyluż zwolenników co wrogów. Przecież gdy sprawa się rypnie, to nie będzie miał gdzie uciekać. Jest skończony. Wariat? Sprytni oszuści nie są wariatami, mają plan. A gdzie tu plan? 3. Urządzenie działa a Rossi jest twórcą rewolucji na miarę maszyny parowej albo więcej. To z wielu względów brzmi nieprawdopodobnie. Pomijając argumenty naukowe i techniczne, dlaczego Rossi odmawia niezależnych testów tylko od razu prze do komercyjnego wprowadzenia wynalazku? Przecież jeśli generator działa, bez trudu mógłby go dać do zbadania bez ryzyka ujawnienia go konkurencji. Miałby i sławę i pieniądze i uwielbienie. Dlatego to takie ciekawe. Jakkolwiek sprawa się nie zakończy, będziemy świadkami niezłego zamieszania. A racjonaliści powinni sie cieszyć. Albo okaże się że Rossi to głupek lub oszust i fanatyczni wyznawcy free-energy zostaną po raz kolejny ośmieszeni, albo będziemy mieć rewolucje przemysłową co zada kłam wszystkim spiskowym teoriom o lobby energetycznym ukrywającym i niszczącym przełomowe wynalazki. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | balon000 (504 punktów) | Ja sprawie się przyglądam i jest dość intrygująca.
Ja widze takie opcje:
a)Rossi świadomie od początku robi wszystkich w wała jak Europa cała.
Za: Zachowanie Rossiego, sposób prezentacji, urządzenie jest wątpliwe z fizycznego punktu widzenia.
Przeciw: zwykle takie wały opierają się o sciąganie kasy od inwestorów a nie o sprzedaż, sprzedaż bubla kończy się szybkim failem, kasę od inwestorów można ssać latami.
b)Rossi najpierw myślał że to coś działa ale zjarzył się w trakcie że nie działa, ale za daleko zaszedł i doszedł do wniosku że można na tym zarobić
Za: jw Przeciw: jw.
c)To naprawdę działa i czeka nas rewolucja. Za: pewność siebie Rossiego, próbę zaczęcia sprzedaży Przeciw: fizyka, niestandardowe zachowanie.
EDIT: okazuje się że to nie pierwszy biznes Rossiego. Wg Wikipedii nasz geniusz z Italii ma dość bogate CV np:
*w 1974 opatentował jakąś "super technologie", założył firmę Petroldragon co miała robić paliwo z odpadów, Prezydent USA Jimmy Carter zainteresował się tym i dał mu stałą wizę do USA nawet. Akcja skończyła się problemami z podatkami(został w końcu uniewinniony) i aferą jak się okazało że jego firma wywala jakieś odpady do rzek.
*W USA założył firmę produkującą prąd z ciepła, przez termogenerację, kilkadziesiąt sztuk wynalazku wysłał do niezależnych badań. 19 egzemplarzy wogóle nie robiło prądu, kilka produkowała 1 watt zamiast 800.
W każdej z powyższych "spraw" taktyka była taka sama: sensacja medialna, różne pokazy w końcu okazuje się że nie działa.
Pozdrawiam.
|
|
 | | uxbridge (5980 punktów) | Ta biografia Rossiego daje podstawy do wątpliwości ale nie do zdyskredytowania go. Przecież ten pierwszy biznes nie zakończył sie techniczną porażką. Padł, bo oskarżono go o zanieczyszczanie środowiska plus oszustwa podatkowe i uwięziono. A potem został zwolniony oraz uniewinniony. Ani słowa o tym, że technologia nie działała. Druga wpadka jest bardziej przekonująca - ale i tu nie pasuje określenie "oszust". Zrobił coś co nie działało, ale nie usiłował wyciągnąć kasy i się zmyć. Wysłał urządzenia do zbadania - i okazało się że to bubel. Teraz też Rossi nie zachowuje się jak oszust. Nie żąda przedpłat, nie sprzedaje udziałów, odmawia przyjmowania dobrowolnych datków. Za to godzi się na dowolne testy robione przez klientów, czyli idzie potencjalnie dużo trudniejszą ścieżką. Klienci to nie inwestorzy - nie czekaja na przyszłe zyski. Płacą kasę ale nigdy nie kupią kota w worku. Mają też ekspertów i prawników, oraz wszystkie inne środki by Rossiego zgnieść jeśli ich oszuka. Cena jednostkowa też nie wygląda na typu: "bierz forsę i w nogi". On najwyraźniej zakłada sprzedaż kolejnych egzemplarzy. Jeden fake może dałoby się sprzedać, ale jak to zrobić wiele razy? Jak napisano w "Wired": albo to jest wynalazek stulecia, albo przekręt dekady. "Wired" dodaje jeszcze parę interesujących szczegółów. Reporter Associated Press, Peter Svensson był na ostatnim pokazie przeprowadzonym dla owego tajemniczego "klienta" który ponoc urządzenie kupił. Przekazał agencji AP relację z pokazu, ale nie została opublikowana. AP początkowo próbowała twierdzić, że Svenssona na pokazie nie było, tyle że ze zdjęć wynikało coś przeciwnego. Sam Svensson najpierw oświadczył, że na razie nie chce nic mówić na ten temat, a póżniej zaczął apelowac o cierpliwość.
|
|
|  | | balon000 (504 punktów) | >Ta biografia Rossiego daje podstawy do wątpliwości ale nie do zdyskredytowania go. Przecież ten pierwszy biznes nie zakończył sie techniczną porażką. Padł, bo oskarżono go o zanieczyszczanie środowiska plus oszustwa podatkowe i uwięziono. A potem został zwolniony oraz uniewinniony.
Został uniewinniony z tego co wiem tylko za podatki, a nie za zasyfienie rzeki.
> Ani słowa o tym, że technologia nie działała. Druga wpadka jest bardziej przekonująca - ale i tu nie pasuje określenie "oszust". Zrobił coś co nie działało, ale nie usiłował wyciągnąć kasy i się zmyć. Wysłał urządzenia do zbadania - i okazało się że to bubel.
Z drugiej strony: czemu on się z tym tak tajniaczy, czemu nie pozwala zbadać tego, a tylko jedynie w formie pokazu, a z drugiej strony sprzedaje to a przecież klient może to zbadać.
P.S. Zwróćcie uwagę że urządzenie zrobił z Rossi'm jakiś fizyk z Włoch, wyguglajcie jego - gościu wydaje się o rząd wielkości wiarygodniejszy.
Ale rację mają ci co mówią: albo to wał dekady (w fizyce bo inne dziedziny mają swoje wały), albo odkrycie stulecia.
|
|
| |  | | balon000 (504 punktów) | > >Ta biografia Rossiego daje podstawy do wątpliwości ale nie do zdyskredytowania go. Przecież ten pierwszy biznes nie zakończył sie techniczną porażką. Padł, bo oskarżono go o zanieczyszczanie środowiska plus oszustwa podatkowe i uwięziono. A potem został zwolniony oraz uniewinniony.Został uniewinniony z tego co wiem tylko za podatki, a nie za zasyfienie rzeki. > > Ani słowa o tym, że technologia nie działała. Druga wpadka jest bardziej przekonująca - ale i tu nie pasuje określenie "oszust". Zrobił coś co nie działało, ale nie usiłował wyciągnąć kasy i się zmyć. Wysłał urządzenia do zbadania - i okazało się że to bubel.Z drugiej strony: czemu on się z tym tak tajniaczy, czemu nie pozwala zbadać tego, a tylko jedynie w formie pokazu, a z drugiej strony sprzedaje to a przecież klient może to zbadać. P.S. Zwróćcie uwagę że urządzenie zrobił z Rossi'm jakiś fizyk z Włoch, wyguglajcie jego - gościu wydaje się o rząd wielkości wiarygodniejszy. Ale rację mają ci co mówią: albo to wał dekady (w fizyce bo inne dziedziny mają swoje wały), albo odkrycie stulecia. > Jeden fake może dałoby się sprzedać, ale jak to zrobić wiele razy?Jak sprzeda go za np milion,dwa miliony USD to może to dość dobrze podreperować budżet prywatny. Nie wiemy jaka sytuacja jest finansowa osobista Rossiego. Być może jest w jakimś dołku i sobie oszacował że taki milionik zielonych pozwoli mu wyjść na prostą. Tu macie łebsajta Rossiego: ecat.comZwróćcie uwagę że pracuje nad wersją dla domu, mała skrzyneczka i pokazujesz faka elektrowni  A poważnie, z jednej strony to wygląda na wała, z drugiej strony Rossi jest podejrzanie pewny siebie.
|
|
| | |  | | uxbridge (5980 punktów) | >>Jeden fake może dałoby się sprzedać, ale jak to zrobić wiele razy? >Jak sprzeda go za np milion,dwa miliony USD to może to dość dobrze podreperować budżet prywatny. Nie wiemy jaka sytuacja jest finansowa osobista Rossiego. Być może jest w jakimś dołku i sobie oszacował że taki milionik zielonych pozwoli mu wyjść na prostą. Znowu, musiałby być niewiarygodnym głupkiem. Kogoś kto wydaje 2 melony na pewno stać na odżałowanie straty ale stać go jednocześnie na to, żeby do straty nie dopuścić. Nie ma fizycznie możliwości żeby Rossi sprzedał złom i zachował pieniądze. Nie w dzisiejszym świecie. Gdyby nawet udało mu się dostać kasę ZANIM fałszerstwo wyjdzie na jaw, to gdzie on się ukryje z takimi nędznymi pieniędzmi? Na Borneo?
|
|
| | | |  | | balon000 (504 punktów) |
>Znowu, musiałby być niewiarygodnym głupkiem. Kogoś kto wydaje 2 melony na pewno stać na odżałowanie straty ale stać go jednocześnie na to, żeby do straty nie dopuścić. Nie ma fizycznie możliwości żeby Rossi sprzedał złom i zachował pieniądze. Nie w dzisiejszym świecie. Gdyby nawet udało mu się dostać kasę ZANIM fałszerstwo wyjdzie na jaw, to gdzie on się ukryje z takimi nędznymi pieniędzmi? Na Borneo?
Teoretycznie jest możliwe jeśli odpowiednio skonstruuje umowę, że np to coś to jest wersja eksperymentalna i nie daje gwarancji działania.
|
|
| | | | |  | | uxbridge (5980 punktów) | >Teoretycznie jest możliwe jeśli odpowiednio skonstruuje umowę, że np to coś to jest wersja eksperymentalna i nie daje gwarancji działania. Ludzie z milionami w kieszeni nie są zwykle tak naiwni. A już na pewno nie ich prawnicy.
|
|
| | | | | |  | | mayolina (2278 punktów) | >>Ludzie z milionami w kieszeni nie są zwykle tak naiwni. A już na pewno nie ich prawnicy.
są. Wystarczy popatrzeć kto kupował akcje od Madoffa. Madoff oszukał ludzi zamożnych i z wykształceniem ekonomicznym.
|
|
| | | | | | |  | | uxbridge (5980 punktów) | >>>Ludzie z milionami w kieszeni nie są zwykle tak naiwni. A już na pewno nie ich prawnicy. >są. Wystarczy popatrzeć kto kupował akcje od Madoffa. Madoff oszukał ludzi zamożnych i z wykształceniem ekonomicznym. To nie tak. Oni inwestowali. Inwestycja to zawsze ryzyko. Tam się nie zawiera umów typu: jak sie nie uda to chcę moje pieniądze z powrotem. Maddof okazał się oszustem który zdefraudował ich pieniądze a oni nie mieli o tym pojęcia i nie mieli jak się dowiedzieć. I Rossi też mógłby tak robić. A nie robi. On sprzedaje produkt. Który albo działa zgodnie ze specyfikacją albo nie. Jeśli nie działa, musi pieniądze zwrócić (plus kary). I nie da się tego długo ciągnąć. W tym problem. W co gra Rossi?
|
|
| | | | | | | |  | | mayolina (2278 punktów) | > To nie tak. Oni inwestowali. Inwestycja to zawsze ryzyko. Tam się nie zawiera umów typu: jak sie nie uda to chcę moje pieniądze z powrotem. Maddof okazał się oszustem który zdefraudował ich pieniądze a oni nie mieli o tym pojęcia i nie mieli jak się dowiedzieć.nie mieli pojęcia, że ich defrauduje, ale też nie zapalała im się czerwona lampa, nie zadawali pytań. Bodajże dyrektor Paribas powiedził, że za dobrze to wszystko brzmiało. I mimo to zainwestował a tu cała historia: en.wikipedia.org/wiki/Madoff_investment_scandalNie twierdzę, że Rossi jest jak Madoff, ale nie zgadzam się z twierdzeniem, że bogaci są odporni na oszustwa
|
|
| | | | | | | |  | | balon000 (504 punktów) | >>>>Ludzie z milionami w kieszeni nie są zwykle tak naiwni. A już na pewno nie ich prawnicy. >>są. Wystarczy popatrzeć kto kupował akcje od Madoffa. Madoff oszukał ludzi zamożnych i z wykształceniem ekonomicznym. >To nie tak. Oni inwestowali. Inwestycja to zawsze ryzyko. Tam się nie zawiera umów typu: jak sie nie uda to chcę moje pieniądze z powrotem. Maddof okazał się oszustem który zdefraudował ich pieniądze a oni nie mieli o tym pojęcia i nie mieli jak się dowiedzieć. I Rossi też mógłby tak robić. A nie robi. On sprzedaje produkt. Który albo działa zgodnie ze specyfikacją albo nie. Jeśli nie działa, musi pieniądze zwrócić (plus kary). I nie da się tego długo ciągnąć. >W tym problem. W co gra Rossi?
Madoff też sprzedawał produkt. Finansowy.
Zakup cudownego reaktora Rossiego można traktować jako inwestycję, tyle że mocno ryzykowną.
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | To trochę tak, jak ze Smoleńskiem. Sprawę "dziwnych wydarzeń" przy lądowaniu podnoszonych przez Macierewicza można rozwiązać w pięć minut - są przecież zdjęcia z satelity i bez problemu można je upublicznić. Na tym, że sprawa się ciągnie, kapitał polityczny i nie tylko polityczny zbija mnóstwo osób i instytucji. Poniekąd to kura znosząca złote jajka. Tak samo jest z Rossim. Bez względu na wynik - czy wyjdzie, że oszustwo, czy że jest "minimalna" produkcja energii nie nadająca się do wykorzystania przemysłowego - do czasu wyjaśnienia Rossi będzie zbijał na tym kapitał. Gdyby bylo inaczej - to znaczy duża produkcja taniej energii - to widziałbym prosta drogę, którą Rossi mógłby iść i już dziś być multimiliarderem. Skoro nią nie idzie, to albo jest głupcem (totalnym głupcem w sprawach ekonomicznych), albo jego produkt jest felerny. Ponieważ potrafi sprawnie organizować konferencje i sprzedawać kota w worku, że jest głupcem w sprawach ekonomicznych, bym nie powiedział. Pozostaje druga możliwość.
Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
 | | balon000 (504 punktów) |
>Tak samo jest z Rossim. Bez względu na wynik - czy wyjdzie, że oszustwo, czy że jest "minimalna" produkcja energii nie nadająca się do wykorzystania przemysłowego - do czasu wyjaśnienia Rossi będzie zbijał na tym kapitał.
Tyle że ja bym na jego miejscu (zakładając że to wał jednak jest), lepiej bym szwidnel zorganizował, nie podawał konkretnych dat, nie oferował produktu, zamiast tego nakręcał bym atmosferę, emitował akcje na giełde (najlepiej na jakiś rynek równoległy), i żył z "badań".
>Ponieważ potrafi sprawnie organizować konferencje i sprzedawać kota w worku, że jest głupcem w sprawach ekonomicznych, bym nie powiedział. Pozostaje druga możliwość.
Charyzma osobista i zdolności marketingowe nie równają się byciu dobrym strategiem w kwestiach ekonomii.
Zauważ że on nie umie też nawet robić szwindla(jeśli to szwindel) jak już napisałem. Jeśli to wałek to gościu źle to robi. Jakby szedł drogą ssania kasy na R&D może zarobić o wiele więcej i kręcić lody latami zanim sprawa się rypnie.
Obecną metodą wpadnie szybko - kwestia max 2 lat jak będzie sprytny.
P.S. Urban kiedyś w swoim NIE opisał polskiego wynalazce który ma patenty na jakieś(nie rewolucyjne ale dość dobre) wynalazki, jakieś pomysłowe tokarki.
Żaden nie może wejść do produkcji bo gościu stawia dziwaczne wymagania inwestorom, np że przyszły producent nie może zatrudniać kobiet przy produkcji etc.
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Ale pokazy jakieś musiał zrobić. Inaczej zostawało mu dać dane do analizy, a tego (najwyraźniej) chciał uniknąć. I tak zrobił niezły szum, jak na mizerne warunki pokazu.
Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
 | | uxbridge (5980 punktów) | >Gdyby bylo inaczej - to znaczy duża produkcja taniej energii - to widziałbym prosta drogę, którą Rossi mógłby iść i już dziś być multimiliarderem. Skoro nią nie idzie, to albo jest głupcem (totalnym głupcem w sprawach ekonomicznych), albo jego produkt jest felerny. Ponieważ potrafi sprawnie organizować konferencje i sprzedawać kota w worku, że jest głupcem w sprawach ekonomicznych, bym nie powiedział. Pozostaje druga możliwość. To prawda, że zachowanie Rossiego wydaje sie nieracjonalne. Ale tak samo nieracjonalne byłoby "zbijanie kapitału". Jakiego kapitału? Kapitał się zbiera żeby z niego potem korzystać. A tu to byłoby zbieranie negatywnego kapitału, bo jak się to zawali (a raczej wcześniej niż później), to zebrany "kapitał" tak Rossiemu przyłoży, że nie chciałbym być w jego skórze. Jeśli wykluczymy świadome oszustwo, to ja widzę racjonalne wytłumaczenie. Abstrahując czy urządzenie działa czy nie, Rossi jest paranoikiem. Daje się to zresztą zauważyć po jego pełnych przechwałek i jadu wypowiedziach. To nie jest sympatyczny facet. Ma obsesję, że ktoś mógłby mu ukraść odkrycie, węszy spiski, widzi siebie jako osaczonego bohatera - typowe. Taki gość ma gdzieś naukowców i ich testy. On sprzeda wynalazek i pokaże im wszystkim gdzie mogą sobie wsadzić swój sceptycyzm i obiektywizm. Jego będzie na wierzchu! To go napędza i jest warte więcej od pieniędzy (na które oczywiście też jest łasy).
|
|
|  | 1 na 1 | balon000 (504 punktów) |
>Jeśli wykluczymy świadome oszustwo, to ja widzę racjonalne wytłumaczenie. Abstrahując czy urządzenie działa czy nie, Rossi jest paranoikiem. Daje się to zresztą zauważyć po jego pełnych przechwałek i jadu wypowiedziach. To nie jest sympatyczny facet. Ma obsesję, że ktoś mógłby mu ukraść odkrycie, węszy spiski, widzi siebie jako osaczonego bohatera - typowe. Taki gość ma gdzieś naukowców i ich testy. On sprzeda wynalazek i pokaże im wszystkim gdzie mogą sobie wsadzić swój sceptycyzm i obiektywizm. Jego będzie na wierzchu! To go napędza i jest warte więcej od pieniędzy (na które oczywiście też jest łasy).
Masz racje: jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. A jak nie ma sensu nawet finansowego to jest możliwa tylko choroba psychiczna lub coś w tym stylu.
Być może urządzenie naprawdę działa/Rossi myśli że działa, i Rossi tak rozumuje "k*tasy się śmiały ze mnie, na Wikipedii, wrzucali mnie do kategorii pseudoscience, w recenzowanych czasopismach nie przepuścili, patentu nie chcieli dać, to ja im pokażę że bez nich sobie poradzę, ja jeden Rossi skompromituję cały świat nauki".
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Sorki, ale ja tego nie kupuję. Koleś już spieniężył swój majątek www.physor(*)-11-rossi-e-cat-customers.htmlteraz tylko chapnie trochę kasy od klientów i go nie ma. Tak to widzę. Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
| |  | 1 na 1 | balon000 (504 punktów) |
Wygląda na to że Rossi ma kolejne inne dziwne twierdzenia.
Np twierdzi że jego fabryka którą projektuje będzie zrobotyzowana maksymalnie.
Albo że urządzenie (ten jego reaktor) tak zaprojektowane jest że niemożliwe jest żeby ktoś zrobił "reverse engineering".
I że będzie to takie tanie że tylko hobbyści będą chcieli to kopiować.
etc etc
Pojawili się także liczni wyznawcy Rossiego, którzy widzą w nim mesjasza energetycznego a każda wypowiedź Rossiego jest analizowana przez nich jak cytat z Biblii przez Świadków Jehowy.
|
|
| | |  | | uxbridge (5980 punktów) | >Wygląda na to że Rossi ma kolejne inne dziwne twierdzenia. To akurat charakterystyczne dla zwariowanych wynalazców (bez względu na to czy są dodatkowo oszustami czy nie). Jak im się już coś uda to przekonani o swej wielkości maja pewność że czego sie nie dotkną zmieni sie w złoto. Przykładowo sir Clive Sinclair który po oszałamiającym sukcesie ZX80 i Spectrum uznał, że następne urządzenia robione na wariackich papierach też będa przebojami. No i poległ.
|
|
| balon000 (504 punktów) | A tu fotka wnętrza "wynalazku" Rossiego: cdn.ecat.com/wordpress/img/isometric.jpgRossi te pudełka pokryte folią aluminiową(?) przedstawia że to one właśnie robią ciepło z niklu a te rury odbierają ciepło. P.S. Jak ktoś ma zbędną kasę to może kupić takie cuś, dostawa w 4-ry miesiące.
|
|
-1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Pieprzenie... rządowe ścierwa wiatraków nie potrafią zaakceptować, a co dopiero takie coś. Gdyby on złapał w zęby tło sprzed 13 mld lat albo chociaż raczył zauważyć przyspieszenie ucieczki wszystkiego donikąd, wówczas wszyscy byliby zachwyceni i daliby facetowi Nobla... no, ale musiałby znać jeszcze podstawy metamatematyki transcendentalnej i fizyki interpretacyjnej, żeby to zapisać.  Tu jest coś: www.journal-of-nuclear-physics.com/
|
|
 | 1 na 1 |
|  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Bardzo dobrze przecież temat dotyczy Rossiego, który robi w jądrowej, a nie ciebie, czy innego klepacza podków. Chciałeś dyskutować o fotografiach jego wynalazków? Reakcja: Ni58 + p = Cu59; nietrwały rozpad: Cu59 -> Ni59 + beta+; beta+ + beta- = 1MeV, co najmniej. Podobnie izotopy Ni60 i Ni61. Masa i moment neutronu: www.journal-of-nuclear-physics.com/?p=516#more-516
|
|
| |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Jeśli można prosić, to prosze bez wycieczek osobistych.
Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jarek Duda (1185 punktów) | > Cu59 -> Ni59 + beta+;Z jego 'demonstracji' coś takiego jest wykluczone - z anihilacji pozytronu powstałyby fotony 511keV, których użyte przez Rossiego ekranowanie nie miałoby szansy powstrzymywać ( www.defkal(*)415dac8e019a8a692fb26960c93374 ). Jak dla mnie Rossi wiele miesięcy temu stracił wszelką wiarygodność - np. niby słusznie miał nie brać pieniędzy zanim klient będzie zadowolony ... a tu na te reaktory 1MW wiele miesięcy wcześniej oczekuje sporej zaliczki ... Plus że obudził zainteresowanie taką hipotetyczną niepopularną możliwością - jej badanie jest nieporównywalnie tańsze niż inne podejścia do fuzji (jak tokamaki regularnie obiecywane że za 20 lat to już będzie działać), a to jest jedna z bardzo nielicznych opcji które mogłyby nas ustrzec przed zbliżającym się kryzysem energetycznym - szczególnie w czasach paniki przed energetyka jądrową. Na przykład NASA już teraz całkiem otwarcie nazywa LENR przyszłością energetyki: technologygateway.nasa.gov/media/CC/lenr/lenr.html
|
|
| | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > >Cu59 -> Ni59 + beta+;> Z jego 'demonstracji' coś takiego jest wykluczone - z anihilacji pozytronu powstałyby fotony 511keV, których użyte przez Rossiego ekranowanie nie miałoby szansy powstrzymywaćNie muszą powstawać dwa fotony po 512k. To jest tylko taki uproszczony schemat. Podobnie jest z innymi zjawiskami, np. fotoelektryczne oparte na fotonach. Potem się okazało, że w praktyce nie ma szans na taki proces, o czym nawet w wikipedii napisali. Tu jest tylko bilans energii a reszta zależy od konkretnych warunków. Tam jest coś szczególnego w punkcie N = 64. Cu63 i Cu65 są trwałe a Cu64 rozpada się. Nie pamiętam konkretnie o co tu biegało, ale tu jest jakaś niezła wpadka modeli jądrowych... jedna z wielu. Poza tym, ten pomysł mieszania niklu z wodorem przypomina mi ciekawostki związane z rekordowymi odwiertami - ponad 10 km wgłąb ziemi. Gdzie wielkim zaskoczeniem była właśnie obecność wody oraz wodoru w skałach, no i zbyt wysoka temperatura. en.wikipedia.org/wiki/Kola_Superdeep_Borehole
|
|
| | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Pisząc beta+ nie wywiniesz się z 511keV gamm ... ale owszem jest też inna opcja - electron capture zamiast produkcji pozytronów (przy niższej różnicy energii), ale energie są i tak wyższe niż możliwe do zatrzymania przez osłony których używał (ok. 200keV) ... czyli Rossi - albo nie miał reakcji jądrowej, - albo nie przechodziły one przez miedź tylko bezpośrednio do wyższego niklu - np. w tym W-L czy przy asyście elektronu. Nie wiem czego dowodem miałby być wodór w skałach? Dla argumentów na zimną fuzję przydałby się np. tryt (czas połowicznego rozpadu: 12 lat) ... i ponoć zdarza się on z wulkanów: www.lenr-canr.org/acrobat/JonesSEgeofusiona.pdf
|
|
| | | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Te standardowe reakcje jądrowe to taki sam zlepek trików matematycznych, hipotez oraz faktów jak teoria promieniowania Plancka, na której zresztą potem zbudowano całą fizykę kwantową, w tym atomową i strzęp jądrowej, no a do dziś helu nie potrafią z tego wyliczyć. Mogę sobie robić co chcę z tymi pozytonami - nawet porąbać na 16 części... i podpalić. > Nie wiem czego dowodem miałby być wodór w skałach? Dla argumentów na zimną fuzję przydałby się np. tryt (czas połowicznego rozpadu: 12 lat) ... i ponoć zdarza się on z wulkanów: www.lenr-canr.org/acrobat/JonesSEgeofusiona.pdfDla mnie dostatecznym dowodem jest obecność: krzemu, żelaza, niklu, kobaltu, miedzi, srebra i złota w ziemi.
|
|
| | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | |
|
| | | | | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | A te rozpady niby po czym i w czym mierzyli? Pewnie w warunkach wysokich energii, więc i takie potem rejestrują.
Zresztą z tych reakcji Rossiego pozostaje nie sama miedź, lecz również żelazo, więc reakcje są bardziej pokręcone.
>A co do stabilnych wyższych pierwiastków, to całkiem sensowną hipotezą jest że pochodzą głównie z supernowych.
Raczej odwrotnie: wybuchają bo pewnie już się naprodukowało, więc nie ma już innej możliwości pozbycia się nadwyżki energii (grawitacyjnej).
|
|
| | | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Skoro mierzyli też czas rozpadu, to pewnie głównie po prostu izoluje się izotop i czeka badając spektrum. Gdyby u Rossiego po drodze miały powstawać niestabilne izotopy miedzi, pływałyby sobie w roztworze i po prostu rozpadały - produkując promieniowanie bez problemu przechodzące przez użytą przez niego osłonę ...
A co do supernowych, to przyjmuje się że odrywanie zewnętrznej powłoki jest głównie spowodowane strumieniem neutrin powstałych z pochłaniania elektronów przez protony ... i jak dla mnie brzmi sensownie.
|
|
| | | | | | | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > Gdyby u Rossiego po drodze miały powstawać niestabilne izotopy miedzi, pływałyby sobie w roztworze i po prostu rozpadały - produkując promieniowanie bez problemu przechodzące przez użytą przez niego osłonę ...www.journal-of-nuclear-physics.com/?p=473&cpage=15Na starcie jest Ni58, a finalnie zostaje Cu63 i 37 MeV. > A co do supernowych, to przyjmuje się że odrywanie zewnętrznej powłoki jest głównie spowodowane strumieniem neutrin powstałych z pochłaniania elektronów przez protony ... i jak dla mnie brzmi sensownie.Elektron i protony produkują neutrina? Przecież neutron ma zero energii wiązania, czyli elektron zachowuje swoje - dokładnie tyle, ile potrzeba na ucieczkę z pola protonu (i dlatego to się rozpada). Nie ma tu miejsca na neutrina... no, chyba że jakieś chudziny. Gwiazdy mają double-layers, która może eksplodować po przeładowaniu jak kondensator. Elektrony są lżejsze 1800 razy, zatem po zjonizowaniu wylatują wyżej (prędkość większa) i tworzą tam te bajery koronowe (po ostudzeniu), a niżej jest deficyt ładunku ujemnego, co może wyrypać niekiedy.  Gdyby tam ciśnienie neutrin miało jakiekolwiek znaczenie, no to jakie byłoby wówczas z promieniowania? Policz to.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|