 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-06-2011 10:33 | Hodża (11172 punktów) | Dobry pomysł na biznes
5 na 5 | Kilka dni temu zasmuciła mnie wiadomość o tym, że Lima planuje przebicie naszego Jezusa Świebodzińskiego. Pomijając kwestie światopoglądowe, które mnie sytuują daleko od czci wszelkich bogów a już z pewnością pomników tychże, odczułem jednak coś w rodzaju frustracji. Jest bowiem w tym jakaś pociecha, że przynajmniej w produkcji artefaktów dewocyjnych stanowimy jakąś tam światową potęgę. Stąd pojawiła się myśl - a może to zostało już gdzieś zrealizowane? - by wreszcie ktoś stworzył Muzeum Seryjnych Jezusa i Maryi. Chodzi o stworzenie wielkiej kolekcji wszelkich figur tych postaci, jakie zostały wyprodukowane na świecie. Nie wątpię, że byłoby niemożliwością zgromadzenie wszelkich odmian (zakładam, że chodziło by tu tylko o egzemplarze seryjne, nie wyroby artystyczne ani rękodzieło ludowe). Jednak stworzenie takiej kolekcji przemysłowej emanacji Świętej Rodziny stanowiłoby niewątpliwie dobre nawiązanie do Świebodzińskiego, ugruntowywałoby silną pozycję Polski na dewocyjnej mapie świata i stanowić by mogło bardzo interesującą propozycję wycieczkową dla osób napędzanych Bzikiem Odpustowym. Przy takiej placówce można by prowadzić sprzedaż różnych gadżetów związanych z tematem - figurek fosforyzujących, z pozytywkami, zestawów ruchomych , kuchennych (solniczki, pieprzniczki), łazienkowych (odświeżacze), technicznych (zegary, higrometry, barometry, liczniki Geigera-Muellera), ogrodowych (w wersjach: dominanta skalniaczka, kapliczka w murze, zwieńczenie dachu, strach na wróble), samochodowych (Maryje dyndające, sztywne) a nawet rowerowych (dlaczego rowerzyści nie instalują sobie Maryj? W samochodach Polonii Filadelfijskiej wszyscy mieli Maryje.). Pieniążki czekają tylko, by je brać. Oczywiście nie zaszkodzi przedyskutować biznes plan z jakimś mądrym duszpasterzem, który może podsunąć pewne swoje pomysły na uatrakcyjnienie oferty. Co sądzicie o tym pomyśle? Ile by można wyciągnąć? Czy jest sens starać się o fundusze unijne? Pytam pół żartem.  ) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Najpewniej już to mają w Watykanie.
Pozdrawiam
Nadejdzie czas parad heretyków.
|
|
2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) |
> Stąd pojawiła się myśl - a może to zostało już gdzieś zrealizowane? - by wreszcie ktoś stworzył> Muzeum Seryjnych Jezusa i Maryi. Chodzi o stworzenie wielkiej kolekcji wszelkich figur tych postaci,??? No przecież żyjesz w tym/takim Muzeum? HALO? nie widzisz?  Jedź do Przemyśla na rynek, policz ile Kościołów ile knajpek... Rozumiem, że chcesz być KUSTOSZEM  ? Jakiś konkretny Oddział Regionalny czy od razu całość? ps... I bez żartów, wiesz o jaką kasę tu idzie? Np: 2euro od medalika w Lurt!(podobno  )
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > >Stąd pojawiła się myśl - a może to zostało już gdzieś zrealizowane? - by wreszcie ktoś stworzył> >Muzeum Seryjnych Jezusa i Maryi. Chodzi o stworzenie wielkiej kolekcji wszelkich figur tych postaci,> ???> No przecież żyjesz w tym/takim Muzeum? HALO? nie widzisz?>  > Jedź do Przemyśla na rynek, policz ile Kościołów ile knajpek...Pojechałem, zobaczyłem, policzyłem. Siedem kościołów widać z rynku. A nawiasem mówiąc - najpiękniejsze miasto, jakie dotąd widziałem. Miniatura Rzymu, ale wielokroć piękniejsza (sądząc po fotografiach Rzymu, bo tam nie byłem). I to jest właśnie ambiwalentne uczucie: podziwiać architekturę i te barokowe eksplozje stiuków i sztukaterii, gipsowe paroksyzmy iluzjonizmu religijnego i mieć świadomość tej pustoty, która mieści się w tym opakowaniu. > Rozumiem, że chcesz być KUSTOSZEM ?> Jakiś konkretny Oddział Regionalny czy od razu całość?To jest jakaś myśl, tak, chciałbym być takim kustoszem. Już z grubsza sobie zaplanowałem, jak by to mogło wyglądać: duży hortus conclusus, z małym impluvium pośrodku, z Maryjami zamiast żabek i Jezusami zamiast krasnali ogrodowych, wszystko mieniące się mnogością form i kolorów, mocnych, zdecydowanych, pstrokatych, ścieśnione a jednocześnie wrzucone w zieleń, organicznie z nią połączone, spiętrzone na różnych poziomach, murkach, pergolach, kolumienkach, przytłaczające swoją wszechobecnością, szokujące widza nagle zanurzonego w lustrzaną przestrzeń niekończącej się tandety, a jednocześnie zmuszonego do refleksji nad potęgą religii, porażonego jej banalną wszechmocą, doznającego czegoś w rodzaju kiczowatej ekstazy. > I bez żartów, wiesz o jaką kasę tu idzie? Np: 2euro od medalika w Lurt!(podobno )Pecunia non olet. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) |
> Siedem kościołów widać z rynku.No a oprócz kościołów?  już nic nie zostało   
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
6 na 6 | finerbijk (17282 punktów) | Muzeum to z reguły słaby biznes. Już lepiej zainwestować w lepszego, jeszcze większego Jezusa na miarę naszych czasów, przy którym świebodziński to byłby kurdupel. Takiego z windami, kawiarniami w koronie cierniowej, centrum pielgrzymkowo-hotelowym (mogłoby się nazywać np. "W przebitym boku"), kolejką górską, skokami na bungie, sztucznym stokiem narciarskim, innymi ekstremalnymi sportami, itd. Brakuje w Polsce parku rozrywki z prawdziwego zdarzenia, a to byłaby okazja udanego połączenia narodowej tradycji z biznesem i rozrywką dla wszystkich.
|
|
 | 4 na 4 | Hodża (11172 punktów) | > Muzeum to z reguły słaby biznes. Już lepiej zainwestować w lepszego, jeszcze większego Jezusa na miarę naszych czasów, przy którym świebodziński to byłby kurdupel.> Takiego z windami, kawiarniami w koronie cierniowej, centrum pielgrzymkowo-hotelowym (mogłoby się nazywać np. "W przebitym boku"), kolejką górską, skokami na bungie, sztucznym stokiem narciarskim, innymi ekstremalnymi sportami, itd.> Brakuje w Polsce parku rozrywki z prawdziwego zdarzenia, a to byłaby okazja udanego połączenia narodowej tradycji z biznesem i rozrywką dla wszystkich.Też o tym myślałem. Dlaczego zrezygnowałem? Otóż jasne jest, że takie miejsce ściągnęłoby wariatów z całej Polski, ba, chyba z całego świata. Szaleńców, pragnących odnaleźć zjednoczenie z Absolutem, skacząc z nosa Jezusowego w przepaść, oburzonych profanacją fundamentalistów, sowizdrzałów, próbujących wzmocnić efekt profanacji, szyderców, po pewnym czasie, to nieuniknione, wydarzyłyby się pierwsze cuda, zaczęły by się pielgrzymki, powstałby jakiś ruch polityczny a zwieńczeniem tego byłaby wizyta Jarosława Kaczyńskiego w tym ośrodku, zakończona całkowitą awarią wszystkich wind i obrotowej restauracji i akcją ratowniczą, która też zapewne nie obyła by się bez ofiar. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Myślę, że przy odrobinie dobrej woli dałoby się zapanować nad takim Jezuslandem. Purystów można przekonać, że przecież Jezus lubił zabawę, bo niby kto zmieniał wodę w wino i śmigał z buta po wodzie, a jeśliby nadal byli oporni to można zagrozić zbudowaniem w zamian parku tematycznego Harry'ego Pottera.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | > Myślę, że przy odrobinie dobrej woli dałoby się zapanować nad takim Jezuslandem. Purystów można przekonać, że przecież Jezus lubił zabawę, bo niby kto zmieniał wodę w wino i śmigał z buta po wodzie, a jeśliby nadal byli oporni to można zagrozić zbudowaniem w zamian parku tematycznego Harry'ego Pottera.Co ciekawe - taki Jezusland już powstał. Kilka lat temu, mało rozreklamowany, być może dlatego, że nazwa miejscowości nie wpisuje się w zasady rządzące słownictwem użytecznym dla marketingu: w Kałkowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego. Ogromny teren, po prostu szokująco wielki, nie widziałem podobnej wielkości parków rozrywki w Polsce; jest tam nawet wybudowana miniatura Wieży Babel w wersji kubistycznej, dla niepoznaki ubogacona w rozliczne kapliczki, zaiste, ktoś by mógł powiedzieć - wertykalny labirynt, bo na szczyt można dojść różnymi drogami a i połamać zęby na stromych schodach też nietrudno. Innymi słowy raj dla dzieciarni, przepiękne widoki na Góry Świętokrzyskie i zbiornik Wióry , poza tym wielka i naprawdę solidnie zbudowana Droga Krzyżowa - nie jakieś tam, pożal się, Boże, liche świątki i drewniane krzyże, każda stacja to potężna i solidna kaplica murowana z masywnych otoczaków, wielki ogród z alejkami spacerowymi, ładnie skomponowaną zielenią no i oczywiście, świątynią, piękną barokową repliką kościoła z Lichenia, w którym nawet jest możliwość wrzucenia pieniążka do specjalnej maszyny, zapalającej na takiej fajnej tablicy sztuczne świeczki. Obok tego parking na tysiąc samochodów i cały ciąg różnych straganów z pamiątkami i dewocjonaliami, w święta również z watą cukrową. Jest też możliwość zjedzenia solidnego posiłku. Znakomite miejsce do rodzinnego wypoczynku i łagodnego odmóżdżenia. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Nie byłem w tym Kałkowie. Solidnie to może tam jest i okolica ładna, ale po fotkach widać, że bezgustnie, jak w większości tego typu kompleksów.  Agawy na suchym post-trawniku przed pawilonem w stylu gargamelowej wiaty garażowej. W Licheniu (nazwa też taka sobie) byłem. Przepych i przesada wzbudza zażenowanie - ale można sobie przynajmniej przedstawić, jak wyglądały pogańskie świątynie zanim zmieniono je w oglądane dzisiaj ruiny.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > Agawy na suchym post-trawniku przed pawilonem w stylu gargamelowej wiaty garażowej.Pawilonem! Wiaty! O, ignorancjo. Budynek przedstawiony na zdjęciu jest najprawdopodobniej miejscową rzeźnią koszerną (można dostrzec barany i inną trzodę), być może za dodatkową opłatą można się obrzezać. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | >... która też zapewne nie obyła by się bez ofiar.
ale ofiary w tym biznesie są najważniejsze! Ofiary spełnione!
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > by wreszcie ktoś stworzył Muzeum Seryjnych Jezusa i Maryi.Wstydź się Hodżo! Ty jako racjonalista, antyklerykał i (chyba) ateista namawiasz do takich rzeczy i to jeszcze w imię nędznej (moralnie) mamony. Portal powinien wspierać i lansować raczej MUZEUM PRYWATNE DIABŁA POLSKIEGO " PRZEDPIEKLE " ZOFIA i WIKTORYN GRĄBCZEWSCY ul. Bukowińska 26 m.3 02-703 WARSZAWA tel.(0 22) 843-55-35 kom.604-870-954www.diabelpolski.eu/przedpiekle/o_muzeum.html
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > > by wreszcie ktoś stworzył Muzeum Seryjnych Jezusa i Maryi.> Wstydź się Hodżo!> Ty jako racjonalista, antyklerykał i (chyba) ateista namawiasz do takich rzeczy i to jeszcze w imię nędznej (moralnie) mamony.> Portal powinien wspierać i lansować raczej> MUZEUM PRYWATNE DIABŁA POLSKIEGO> " PRZEDPIEKLE "Cóż, w Łęczycy stoi (stał? - słyszałem o proteście proboszcza) utrzymany w ludowej stylistyce pomnik diabła Boruty. Może forum Racjonalista.pl nie jest najlepszym miejscem do rozważań angelologicznych, niemniej jednak chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na kilka elementów istotnych dla każdego, kto chciałby się na poważnie zająć badaniem obecności szatana w świecie. Po pierwsze - jeśli ktoś twierdzi, że widział diabła, z zasady należy uznać, że mówi nieprawdę. Wynika to stąd, że ów twór charakteryzuje się właściwością, trudną do ujęcia w słowa, powodującą, że człowiek, który uświadamia sobie jego obecność z reguły umiera z przerażenia. Po drugie; istotnie, bywają (niezmiernie rzadkie) przypadki pojawiania się diabła pod różnymi postaciami. Osoba doświadczona potrafi łatwo rozpoznać ukryte diablę pod postacią człowieka bądź zwierzęcia. Ja miałem tę okazję podróżować kiedyś pociągiem w jednym przedziale z księdzem i diabłem, który przez komórkę rozmawiał z piekłem i umawiał się na jakieś igraszki. To było niesamowite i - za sprawą nieskończonego Miłosierdzia Bożego - utwierdziło mnie w moim postanowieniu zerwania ze zgubnym nałogiem LSD. Po trzecie - jest to wiedza ściśle ezoteryczna, a więc z góry zastrzegam, że nie powinno to wyjść poza to Forum - diabelstwo jest zróżnicowane narodowościowo. Aby nie rozwijać tego tematu nadmienię tylko, że nasze rodzime diabły - Boruta, Rokita i inne lokalne są zdecydowanie mniej groźne od diabłów rosyjskich, niemieckich czy włoskich. Polskie są wkomponowane w krajobraz, decydując o specyfice polskiego nastroju, nasycając go melancholią i jesiennym smutkiem (jedynie); obce są drapieżne i inteligentne, jak pająki obmyślają sieci, w które łapią bezbronne dusze, nie zabezpieczone przed sidłami piekielnymi mocą modlitwy i postu. Nasze lubują się w wódce, prymitywnym wulgaryzmie, sprośnej ludowości; obce są bardziej miejskie, piją raczej wino, handlują narkotykami, same ich nie używając, budują teorie, w których gubi się człowiek. Długo by można rozprawiać o diabłach, temat jest ciekawy, choć jednocześnie niebezpieczny i nikt nie powinien do tego podchodzić bez należytego przygotowania i duchowego ćwiczenia, w którym przyodzieje się w Chrystusową zbroję. Wracając do mojego pomysłu - niestety, nie ma chyba diabłów seryjnie produkowanych jako figurki o znaczeniu symboli religijnych. Gdyby były, trzeba by dla nich znaleźć miejsce w dolnym poziomie muzeum, pod ziemią
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > człowiek, który uświadamia sobie jego obecność z reguły umiera z przerażenia.
"Diablik to był w wódce na dnie, Istny Niemiec, sztuczka kusa; Skłonił się gościom układnie, Zdjął kapelusz i dał susa.
Z kielicha aż na podłogę Pada, rośnie na dwa łokcie, Nos jak haczyk, kurzą nogę I krogulcze ma paznokcie.
"A! Twardowski; witam, bracie!" To mówiąc bieży obcesem: "Cóż to, czyliż mię nie znacie? Jestem Mefistofelesem."
A Pan Twardowski nie umarł.
Idźmy dalej.
"Żył pan Szczuka pod Olkuszem. Łowił ryby kapeluszem, Straszył jeże, muchy łapał, Wreszcie popadł w taki zapał, Że gdy zima w polu słabła, Na przynętę schwytał diabła. A rozpoznał go po pysku, A przydybał na ściernisku."
A więc mamy dowody, że od widoku diabła się nie umiera. > postanowieniu zerwania ze zgubnym nałogiem LSD A już myślałam , że SLD. Bo nie wiem co gorsze! > łatwo rozpoznać ukryte diablę pod postacią człowieka Stefan Żeromski opisał taki przypadek w "Ludziach bezdomnych" pod postacią swawolnego Dyzia: "Włosy tego chłopięcia były szare, a rosły jakoś naprzód, w kierunku widza. Cała postać, a szczególnie oczy, włosy i ręce przypominały rysia czy żbika. Ubranie było wytarte niepospolicie i świadczyło o jakichś piekielnych walkach z ziemią, wodą i smarowidłami. Pończochy wypchnięte na kolanach i przedziurawione odsłaniały nogi okryte krwią i mnóstwem siniaków." > że nasze rodzime diabły - Boruta, Rokita Rokita chyba nie. Był ulubieńcem parafianki Suchockiej. > nie ma chyba diabłów seryjnie produkowanych jako figurki o znaczeniu symboli Trzeba by się było podpytać szatanistów. A na koniec opowiem wam rysunek jaki kiedyś ukazał się na pierwszej stronie "Polityki" autorstwa Szymona Kobylińskiego. (Rysował tam przed Mleczką.) Na środku stołu stoi filiżanka gorącej, parującej kawy. Wokół stołu klęczy kilku osobników ze złożonymi jak do modlitwy rękoma. I podpis pod rysunkiem. CZCICIELE SZATANA.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > A Pan Twardowski nie umarł.To wersja Mickiewicza. Wedle wersji opowieści ludowej (akceptowanej przez kościół  ) Twardowski dynda gdzieś między Księżycem a Ziemią cierpiąc męki i nasłuchując głosu kantyczki do Przenajświętszej Panienki, bo to mu przynosi ulgę. > Idźmy dalej.> "Żył pan Szczuka pod Olkuszem.> Łowił ryby kapeluszem,> Straszył jeże, muchy łapał,> Wreszcie popadł w taki zapał,> Że gdy zima w polu słabła,> Na przynętę schwytał diabła.> A rozpoznał go po pysku,> A przydybał na ściernisku."> A więc mamy dowody, że od widoku diabła się nie umiera.To wyjątki. Nie należy stąd wyciągać pochopnych wniosków i rezygnować z różańca świętego. > > postanowieniu zerwania ze zgubnym nałogiem LSD> A już myślałam , że SLD. Bo nie wiem co gorsze!> > łatwo rozpoznać ukryte diablę pod postacią człowieka> Stefan Żeromski opisał taki przypadek w "Ludziach bezdomnych" pod postacią swawolnego Dyzia:Literacki dowód na istnienie ADHD w czasach przed chemizacją żywności. > > że nasze rodzime diabły - Boruta, Rokita> Rokita chyba nie. Był ulubieńcem parafianki Suchockiej.No nie. Na tym poziomie dyskusji nie będę prowadził. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| Pisar (171 punktów) | Tylko po co to komu? Wyścigi figurek?! Chyba lepiej zrobić muzeum porównawcze religii, żeby uzmysłowić, że wcale nie jedna jest naj i high  Ludożerka przynajmniej przyjdzie i się czegoś dowie.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Tylko po co to komu? Wyścigi figurek?!
Dobre, zanotuję sobie... hm, może zdalnie sterowane Maryje z napędem śmigłowym...TAK! Ale odlot... tylko, że ten pomysł by należało wprowadzić w Watykanie -
L'Osservatore Romano, dodatek wieczorny informuje na pierwszej stronie:
Od dziś Gwardia Szwajcarska uzbrojona jest na miarę naszych czasów, w których elektroniczne środki walki i automatyzacja stopniowo wypierają ludzi z pierwszej linii działań. Watykanu od dziś broni eskadra dronów (bezpilotowych maszyn latających - przyp. tł.) w kształcie Jezusa i Maryi, których elementem napędowym są śmigła u głowy w kształcie złocistej aureoli. Te maszyny, sterowane osobiście przez odpowiedzialnego za nie prefekta do spraw doktryny wiary, będą znienacka atakować ośrodki myśli sceptycznej i antyklerykalnej na obszarze Rzymu i w najbliższych okolicach, swoim niespodziewanym pojawianiem wywołując eksplozje śmiechu i kładąc pokotem wrogów Kościoła i Namiestnika Chrystusowego Na Ziemi za pomocą absolutnie śmiesznego humoru.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|