Racjonalista - Strona głównaDo treści
zmiana klimatu a komary

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
20-06-2013 11:06boguslav (197 punktów)zmiana klimatu a komary
Mieszkam na mazurach w małej miejscowości i od kilku lat obserwuję ciekawe zjawisko (zresztą bardzo przyjemne). Otóż od jakiegoś czasu bywają lata, które charakteryzują się brakiem komarów. Te uciążliwe owady pojawiają się w maju (w zależności od temperatury w I lub II połowie tego miesiąca), a kończą swą "działalność" do końca czerwca (w II połowie już tylko niedobitki). Może się mylę, ale czy nie świadczy to o zmianach klimatu? A może to tylko u mnie (okolice Pisza) tak jest? Może tak było zawsze, a ja dopiero do doświadczam, ale wydaje mi się, że te cholery były całe lato, aż do października? I jeszcze jedno: Mój znajomy mieszkającym na wsi powiedział, że od jakiegoś czasu nie widuje jaskółek. Może jest coś na rzeczy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
>Mój znajomy mieszkającym na wsi powiedział, że od jakiegoś czasu nie
>widuje jaskółek. Może jest coś na rzeczy?

Ja np. wróbli też prawie nie widuję w swojej mieścinie, a kilkanaście lat temu co dzień całe ich gromady przemierzały blokowiska. Trudno powiedzieć, że to skutek wrastającej urbanizacji, ponieważ mieścina się praktycznie nie zmieniła (rozwój? właściwie to stagnacja). Może więc zmienili się ludzie, może już nie dokarmiają, albo nawet tępią, a może liczba kotów się zwiększyła?:D Co do jaskółek to sytuacja identyczna, ile to razy sąsiedzi narzekali na gniazda w oknach. Teraz jaskółek prawie nie mamy, ale zostały jeszcze jerzyki. Może tym zwierzętom nie podobają się rządy w Polsce, a teraz podczas obecnej kadencji PO miarka się przebrała?
boguslav (197 punktów)
Może tym zwierzętom nie podobają się rządy w Polsce, a teraz podczas obecnej kadencji PO miarka się przebrała?

Myślisz, że nawet ptaki emigrują z kraju? Mam nadzieję, że nie, ale skoro wylatują za jedzeniem gdyż pierwsze się wyniosło (komary) to trudno... Coby tylko równowaga ekologiczna się nie zachwiała bo nie będzie nam do śmiechu...

boguslav
20-06-2013 13:31 
 Ocena 2 na 2
Przemek J. (3008 punktów)
>Ja np. wróbli też prawie nie widuję w swojej mieścinie, a kilkanaście lat temu co dzień całe ich gromady przemierzały blokowiska.

Z tego co wiem, a wiedza moja jest dość skąpa w tym zakresie, to wróble znikają z naszych miast głównie z powodu drapieżników, które mają do nich łatwiejszy dostęp dzięki przepisom (a więc to główny sprawca).

Chodzi o przepisy, nakazujące ciąć krzaki na określonej wysokości i rozmiarach, tak żeby nie mogły stać się schronieniem dla ewentualnych napastników ludzkich (dotyczyło to UK, nie wiem czy u nas jest to samo). W Polsce zaczęto zarządzać obszarami zielonymi, czyli usuwa się "nieestetyczne" krzaczory, równo przycina pozostałe, poprawia dostęp, czyli robi alejki i oczyszcza trawniki. W konsekwencji wróblowate tracą naturalne kryjówki i drapieżniki mają łatwiejszych dostęp do nich i ich gniazd.

Robi się "ładniej" za to co raz bardziej pusto (przy okazji zwalczania komarów, tępi się całą gamę owadów i żywiących się nimi ptaków itd., itd.).


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
21-06-2013 08:33 
 Ocena 1 na 1
hunbin (2274 punktów)
Chcesz powiedzieć, że sroki powołują się na konkretny zapis ustawy?
hmm

Wróbel domowy, zdaje się passer domesticus czy jakoś tak znika w całej Europie jest już chyba pod ochroną ścisłą, nic mi nie wiadomo aby wykańczały je drapiezniki na mocy przepisów, tu nie chiny, gdzie towarzysz Mao wytłukł dekretem wróble.

W mojej okolicy wrona siwa rozpleniła się razem ze srokami w związku z czym żadnego innego ptactwa nie uświadczysz, wybijają wszystkie inne gatunki. Wrony są już tak bezczelne że atakują koty w pojedynkę nawet. Czasami trafi sie prawdziwy kruk ale to nieliczny wyjątek i musi mocno bronić młodych bo sroki nieustannie czynia podejścia do gniazd.
Mam od pewnego czasu urwanie głowy bo cały dramat rozgrywa się pod moimi oknami, zatem kraaaa kraaaaa kraaaaa we wszystkich odmianach od 5:00-21:00.

Zatem z mojego punktu widzenia to wybiło kaczki, jaskółki nawet gołębie, wróbla to nie widziałem chyba od dwóch lat.

Mam tylko nadzieję na jakieś odwiedziny sokoła wędrownego pod moim balkonem, raz dwa ustawiłby towarzystwo.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
21-06-2013 09:19 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Mam tylko nadzieję na jakieś odwiedziny sokoła wędrownego pod moim balkonem, raz dwa ustawiłby towarzystwo.
Istnieją urządzenia, emitujące głosy ptaków drapieżnych, może warto zastosować? U mnie też srok, kawek i gołębi zatrzęsienie, zwłaszcza kawek. Ale nie myślę o kupieniu takiego urządzenia, bo szkoda mi kosów, szpaków, sójek, jaskółek, mazurków i pokrzewek. Widocznie tych paskud jest jeszcze za mało, bo nie zdołały wypłoszyć tych "ładniejszych" ptaków. Administracja osiedla przed okresem lęgowym pozbyła się wszystkich kawich gniazd z i spod dachów. Na razie wystarcza widok kota na parapecie okna, nie próbują paskudy siadać z drugiej strony, balkon też mam odpowiednio strzeżony.
21-06-2013 10:31 
 Ocena 1 na 1
hunbin (2274 punktów)

>Istnieją urządzenia, emitujące głosy ptaków drapieżnych, może warto zastosować?

Niestety wrony siwe są dość cwane szybko się przyzwyczajają,

>U mnie też srok, kawek i gołębi zatrzęsienie, zwłaszcza kawek. Ale nie myślę o kupieniu takiego urządzenia, bo szkoda mi kosów, szpaków, sójek, jaskółek, mazurków i pokrzewek.

W tym roku po działaniach "rewitalizacji parku" są u mnie tylko wrony sroki i kilka kruków. Z kaczek ostało się niewiele, innych ptaków nie widziałem, a spaceruję po okolicy codziennie.

>Na razie wystarcza widok kota na parapecie okna, nie próbują paskudy siadać z drugiej strony, balkon też mam odpowiednio strzeżony.

Ostatnio taki obrazek miałem przyjemność oglądać, kot w ekstazie kwiczy przy siatce zabezpieczającej na balkon, a na balkonie siedzi sobie w najlepsze wrona siwa rozmiarów potężnych, (większa od mojego kota - który mieszka ze mną 7 lat i prawdopodobnie tyle miał gdy go pod dach przyjmowałem) i przekrzywia łeb z jednej strony na drugą. Przegoniłem zaraz bo dopiero co umyłem balkon ale nie zdziwiłbym gdyby chciała zadziobać mi kota, bo i takie obrazki widziałem.

Do drzew z gniazdami od mojego balkonu jest może z 5 metrów zatem każdy nalot sroki czy jakiejś wroniej konkurentki kończy się wielkim zamieszaniem.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
boguslav (197 punktów)
>Istnieją urządzenia, emitujące głosy ptaków drapieżnych, może warto zastosować?

Szkoda, że nie ma takich urządzeń odstraszających kormorany. Na mazurach to prawdziwa plaga. Są miejsca nad jeziorami gdzie grupki drzew zostały zniszczone przez kormorany odchodami i usychają. Z daleka drzewa takie wyglądają jakby ktoś pomalował je wapnem...Oprócz tego kormoran wcina do 0,5 kg ryb dziennie co przy liczebności tych ptaków daje monstrualne wielkości. Wędkarze, oprócz, rabunkowej wręcz, gospodarski rybackiej, winią kormorany za zmniejszającą się liczbę ryb w naszych jeziorach. Przekłada się to również na zmniejszającą się atrakcyjność turystyczną regionu, co przy takim bezrobociu ma istotne znaczenie.

boguslav
Przemek J. (3008 punktów)
>Chcesz powiedzieć, że sroki powołują się na konkretny zapis ustawy?

Nie jestem pewien czy to pytanie na poważnie, więc na wszelki wypadek odpowiem: dzięki ustawie, drapieżniki mają łatwiejszy dostęp do ptaków i ich gniazd (zresztą napisałem w swojej wypowiedzi podobne zdanie). Zaczyna brakować trudno dostępnych zarośli, w których wróble szukają schronień, dlatego przenoszą się na obszary, gdzie są odpowiednie dla nich kryjówki. i

Nie ma znaczenia, czy "krzaczory cywilizuje się" w myśl ustawy, czy w ramach czyjegoś poczucia estetyki.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
hunbin (2274 punktów)

>Nie jestem pewien czy to pytanie na poważnie,

Nie było na powaznie, faktycznie moje doświadczenia z ucywilizowanym parkiem to potwierdzają, nie dotyczy to jednak wróbli bo tych już dawno nie było, ale wszystkich sympatycznych gatunków.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365