Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Interesy bezpieczeństwa Polski..." - streszczenie ]:->

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-01-2009 22:45Adam Gilniewski (399 punktów)"Interesy bezpieczeństwa Polski..." - streszczenie ]:->
Ocena 1 na 1
Zauważyłem przed chwilą nową publikację w portalu z fachowo brzmiącym tytułem "Interesy bezpieczeństwa Polski a globalizacja NATO". Na chwilę obecną usadziła się zaraz pod głównym banerem Racjonalisty ale dla tych, którzy będą czytać moje wypociny jutro pozostawiam link: www.racjonalista.pl/kk.php/s,6302.

Chciałem Was zapytać przede wszystkim o powód, dla którego artykuł pojawił się na łamach Racjonalisty. Jakoś mi tu nie pasuje. Z całym szacunkiem dla autora, który zapewne jest specjalistą w swojej (obcej mi zupełnie) dziedzinie i wszystkich bawiących się w wojsko, jakie istotne i warte publikacji tutaj treści za sobą niesie ten pean na cześć współczesnych formacji wojskowych?

Przyznam się od razu, że nie przeczytałem go w całości. Tematyka jest mi ideowo obca i zupełnie nie pociągająca. Zaniepokojony tytułem prześliznąłem jednak wzrokiem, znajdując kilka znanych słów jak Globalizacja, Wojna z Terroryzmem itp. wraz z przylegającymi do nich twierdzeniami.

Całość sprawiła na mnie (pod względem prezentowanych treści) wrażenie kolejnego śliskiego, oficjalnego komunikatu Biura Prasowego USAF lub tej bezmyślnej kukły, Georga W. Autor powiela papkę, jaką serwują/serwowały nam zachodnie media wspierające obowiązujący do niedawna nurt w polityce USA.

Przechodząc do cytatów:

Cytat:
Obecnie główne źródła zagrożeń dla bezpieczeństwa Zachodu nie wynikają z groźby inwazji radzieckiej ani z niestabilności na Bałkanach, ale związane są z terroryzmem, bronią masowego rażenia, a także z państwami bezprawia


Kto z Was myśli, że Terroryzm jest Największym Zagrożeniem Współczesnego Świata? Czujecie się oblężeni przez Państwa Bezprawia? Czy naprawdę wierzymy w te ponure racjonalizacje, jakie przygotowali dla nas spece od PR-u, pracujący na usługach armii?

Cytat:
Wojna w Zatoce Perskiej w latach 90-tych wywołana atakiem Iraku na Kuwejt(..)


...a w tym wszystkim Stany Zjednoczone, przybywające na białym koniu, żeby nieść pomoc i zaprowadzić pokój wśród swoich najbliższych sąsiadów...

Cytat:
Bezprecedensowe ataki terrorystyczne 11 września 2001 r. stały się punktem zwrotnym w myśleniu o bezpieczeństwie międzynarodowym i narodowym. Nakreśliły one skalę zmian - nowych realiów, zagrożeń i wyzwań dla bezpieczeństwa międzynarodowego w XXI wieku.


Uważam, że ataki z września 2001 były ważne ale z punktu widzenia polityków zasiadających w Białym Domu i to jako środek pozwalający na uzasadnienie późniejszych napaści na kraje bliskiego i dalszego Wschodu (a przy okazji na wcielenie w życie paru interesujących mechanizmów ograniczających swobody obywatelskie czy kreujących atmosferę strachu).

Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem idealistą, wierzącym w rychły zanik wojen i pokój na świecie. Myślę, że silniejszy nadal będzie napadał słabszego bo "dozwolone jest to wszystko, czego nie mogą nam zabronić". Nie lubię natomiast obłudy oraz ludzi, którzy gładko łykają a potem powtarzają bezczelnie prymitywne kłamstwa. Dlatego dziwi mnie niezmiernie taka publikacja pod szyldem Racjonalisty.

Na tym na razie zakończę. Liczę na wasze opinie na temat artykułu oraz mojego sposobu myślenia. "Coś w tym jest" czy zupełnie bredzę?


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rysiek (4593 punktów)Odp: "Interesy bezpieczeństwa Polski..." - streszczenie ]:-&
Portal Racjonalista porusza różne tematy, a racjonalizm to postawa pożądana nie tylko w relacjach z metafizyką.

Na czym opierasz swoje zarzuty i podejrzenia?

Wspominasz o "obcej Ci idei", jaka zatem idea jest ci bliska i dlaczego?

>(...) silniejszy nadal będzie napadał słabszego
- najczęściej "napada" ten bardziej agresywny, równanie: silniejszy = agresywniejszy jest nieuprawnione. Rzeczywistość nie jest czarno-biała.

Poza tym skąd masz pewność kto naprawdę "powiela papkę" i kto ją "serwują/serwowały nam"?
Adam Gilniewski (399 punktów)
>Portal Racjonalista porusza różne tematy, a racjonalizm to postawa pożądana nie tylko w relacjach z metafizyką.

Zgadzam się - nie twierdzę, że są jakieś tematy, których nie powinniśmy poruszać. Zastanawia mnie tylko, jaka jest wartość tego artykułu w kontekście innych publikacji portalu oraz jaka część czytelników jest nim zainteresowana? Na podstawie tego wątku chcę wybadać, czy mogę starać się o umieszczenie jednego z moich artykułu, np. "Bonsai a dobre samopoczucie"?

I skąd u Ciebie sugestia mojego zainteresowania metafizyką? Artykuł dotyka spraw jak najbardziej przyziemnych, rzekłbym miałkich.

>Na czym opierasz swoje zarzuty i podejrzenia?

Zależy które ale ogólnie tylko i wyłącznie na własnym rozumowaniu (którego logiczności wcale nie jestem pewien). Konkretnie:

1. Zarzut o "złych" intencjach interwencji:

- Na braku przesłanek za szlachetnością działań USA. Mało prawdopodobne jest twierdzenie, że machina polityczna ww. państwa nagle zwróciła środki w stronę krzewienia pokoju na świecie, poświęcając dobrowolnie olbrzymie ilości zasobów materialnych i ludzkich, żeby tylko zapobiec zagrożeniu ze strony państwa czy państw położonych w tak odległym geograficznie rejonie. Jest to dokładna odwrotność maksymalizacji zysków, czyli albo cel jest inny i w efekcie dla kogoś saldo wychodzi na plus albo zakładamy, że były to decyzje podjęte zupełnie chaotycznie.

- Na dużym prawdopodobieństwie, że uzyskanie dostępu do dużej ilości wymiernych środków (np. ropa) jest celem a całe zamieszanie z Terroryzmem pretekstem pomagającym w drodze do tego celu.

2. Pogląd o WTC:

- Śmiać mi się chce, kiedy myślę sobie o wielkim mocarstwie, inwestującym miliardy $ w wojsko i technologie obronne, które dało się zaskoczyć grupce "terrorystów" i nie zapobiegło uderzeniom w Wieże i Pentagram Może jakiś ekspert od wyżej wspomnianych zagadnień wypowie się na temat działań potrzebnych żeby celowo nie zapobiec takim wydarzeniom (zresztą nie zapobiec wydaje się bliskie do wywołać ale przy braku dowodów to już zakrawa na teorię spisku).

- Zasada "kto skorzystał?" - pretekst do napaści na suwerenne państwa w innej części globu; wprowadzenie polityki strachu; Patriot Act i jemu podobne. Może i "terroryści" świętowali po 11 września ale to rząd USA miał największe powody do fety.

Tak czy inaczej nie było moim celem rozważanie różnych teorii nt. USA i skutków polityki zagranicznej tego kraju a fakt publikacji pozycji powielającej niesprawdzone (i z założenia nie podlegające możliwościom sprawdzenia) twierdzenia.

>Wspominasz o "obcej Ci idei", jaka zatem idea jest ci bliska i dlaczego?

W tym wypadku mój post sponsoruje idea, że nie należy wspierać / usprawiedliwiać (tak jak to robi w niektórych miejscach cytowany artykuł) zabijania kogokolwiek w imię jakichkolwiek celów czy zasad.

>>(...) silniejszy nadal będzie napadał słabszego
>- najczęściej "napada" ten bardziej agresywny, równanie: silniejszy = agresywniejszy jest nieuprawnione. Rzeczywistość nie jest czarno-biała.

Stwierdzenia nie przemyślałem do końca, nie odnosi się ono do tematu, który w tym wypadku chciałem poruszyć. Jeżeli chcesz, możemy zrobić z niego oddzielny temat i tam podyskutować nad różnicami między słowem "silniejszy" a "agresywniejszy". Wolę jednak już tu oddać Ci pole przyznając rację.

>Poza tym skąd masz pewność kto naprawdę "powiela papkę" i kto ją "serwują/serwowały nam"?

Nie mam. Może to moje myślenie zawodzi i produkuje papkę? Ale przyznasz, że na poparcie swoich twierdzeń autor nie może mieć żadnych konkretów (chyba, że bierze udział w spotkaniach ichniej "Grupy Trzymającej Władzę" ), prawda? Jedyny kanał otrzymywania takich informacji jest z góry skompromitowany przez swoją stronniczość. Nie możemy udowodnić, że kłamią, ponieważ jedyne informacje jakie mamy to te domniemane kłamstwa. Nie musimy w nie jednak wierzyć ani ich powielać.
rysiek (4593 punktów)
>Na podstawie tego wątku chcę wybadać, czy mogę starać się o umieszczenie jednego z moich artykułu, np. "Bonsai a dobre samopoczucie"?
W odpowiednim wątku chyba tak.

>I skąd u Ciebie sugestia mojego zainteresowania metafizyką? Artykuł dotyka spraw jak najbardziej przyziemnych, rzekłbym miałkich.
Napisałem tylko, że spora część tematów w portalu Racjonalista dotyczy relacji racjonalizm-metafizyka. Przyziemnych owszem, miałkich - no nie wiem. Natomiast tekst jest faktycznie napisany bardzo "suchym" językiem i formalnym stylem.

>1. Zarzut o "złych" intencjach interwencji: [...] Mało prawdopodobne jest [...] - Na dużym prawdopodobieństwie, [...]
Przekonujące byłyby fakty. Czy obliczyłeś matematycznie to prawdopodobieństwo?

>2. Pogląd o WTC:
>- Śmiać mi się chce, kiedy myślę sobie o wielkim mocarstwie, [...]
Tak już mają te mocarstwa - zawsze da się znaleźć jakąś piętę achillesową.
>Pentagram
Coś sugerujesz?

>- Zasada "kto skorzystał?". [..] to rząd USA miał największe powody do fety [...] pretekst do napaści na suwerenne państwa w innej części globu; wprowadzenie polityki strachu [...]
Korzyści?: gigantyczne koszty finansowe, straty w ludziach, spadek prestiżu i znaczenia USA w świecie, katastrofalne notowania Busha, obniżenie szans na wygranie wyborów itd. itp. Tak, napadają na prawo i lewo, takie hobby? I te masy przestraszonych uchodźców z USA szturmujące granice Meksyku.

>[...] nie było moim celem rozważanie różnych teorii nt. USA [...], a fakt publikacji pozycji powielającej niesprawdzone (i z założenia nie podlegające możliwościom sprawdzenia) twierdzenia.
Odpowiedziałeś, negując bez uzasadnienia, tekstem zawierającym jeszcze mniej sprawdzalne "twierdzenia".

>W tym wypadku mój post sponsoruje idea, że nie należy wspierać / usprawiedliwiać (tak jak to robi w niektórych miejscach cytowany artykuł) zabijania kogokolwiek w imię jakichkolwiek celów czy zasad.
Idea piękna i na pewno przekona terrorystów.

>Jedyny kanał otrzymywania takich informacji jest z góry skompromitowany przez swoją stronniczość. Nie możemy udowodnić, że kłamią, ponieważ jedyne informacje jakie mamy to te domniemane kłamstwa. {...}
Takie twierdzenie jest może prawdziwe odnośnie Korei Płn. i to nie do końca.
Adam Gilniewski (399 punktów)
>>Na podstawie tego wątku chcę wybadać, czy mogę starać się o umieszczenie jednego z moich artykułu, np. "Bonsai a dobre samopoczucie"?
>W odpowiednim wątku chyba tak.

Chodziło mi o stronę główną ale i tak przyznaje, że analogia średnio mi wyszła. W trakcie pisania tego ogólnie nie byłem w najlepszej kondycji intelektualnej co poskutkowało niespójnością wywodu i zbytnim grzebaniem w szczegółach Obiecuję bardziej się przyłożyć do następnych wypowiedzi .

>>I skąd u Ciebie sugestia mojego zainteresowania metafizyką? Artykuł dotyka spraw jak najbardziej przyziemnych, rzekłbym miałkich.
>Napisałem tylko, że spora część tematów w portalu Racjonalista dotyczy relacji racjonalizm-metafizyka. Przyziemnych owszem, miałkich - no nie wiem. Natomiast tekst jest faktycznie napisany bardzo "suchym" językiem i formalnym stylem.

Przyznasz, że mogłem potraktować tę wypowiedź jako odniesienie do mojego tematu, a może nie? Poza tym zdanie prawdziwe

W zamierzeniu chciałem odnieść się do niskiej, moim zdaniem, wartości merytorycznej artykułu. Co do stylistyki to bardziej przypomina partyjną nowomowę W wielu miejscach słowo kluczowe (np. NATO, terroryzm) można zastąpić dowolnym innym (np. jabłko) a mimo to zdanie nie traci sensu. Jak to się fachowo nazywa?

>>1. Zarzut o "złych" intencjach interwencji: [...] Mało prawdopodobne jest [...] - Na dużym prawdopodobieństwie, [...]
>Przekonujące byłyby fakty. Czy obliczyłeś matematycznie to prawdopodobieństwo?

Nie, niestety brak mi zarówno odpowiedniego formalizmu matematycznego do takich obliczeń jak i danych. Przyznaję, że pozwoliłem sobie na pewne uproszczenia. Bardziej byłem skupiony na pokazaniu możliwości istnienia innych pobudek/ wariantów wydarzeń, których autor tekstu w swej produkcji wydaje się nie dopuszczać, niż na mocy swoich argumentów.

Jak już pisałem niepokoi mnie wydźwięk artykułu, który z powodzeniem mógłby służyć jako podnoszący morale okólnik w każdej jednostce NATO. Pan Paweł nie podaje zbyt wielu autorskich idei, wszystko to wydaje się mi takie oklepane, bezproduktywne. Chciałem dowiedzieć się: ilu czytelników Racjonalisty ma podobne zdanie? Niestety przerósł mnie brak doświadczenia w pisemnym formułowaniu myśli i efekt jest taki, że dyskutujemy tu o wadach mojego rozumowania zamiast o rozumowaniu autora. Całe szczęście, że nie roszczę sobie prawa do zamieszczania moich tekstów w portalu

>>Pentagram
>Coś sugerujesz?

Że Ameryka Jest Wielkim Szatanem Allah Akbar? Tak mi się napisało

>>- Zasada "kto skorzystał?". [..] to rząd USA miał największe powody do fety [...] pretekst do napaści na suwerenne państwa w innej części globu; wprowadzenie polityki strachu [...]
>Korzyści?: gigantyczne koszty finansowe, straty w ludziach, spadek prestiżu i znaczenia USA w świecie, katastrofalne notowania Busha, obniżenie szans na wygranie wyborów itd. itp. Tak, napadają na prawo i lewo, takie hobby? I te masy przestraszonych uchodźców z USA szturmujące granice Meksyku.

No a tu z kolei kolega nie raczył przemyśleć tematu. Gigantyczne koszty finansowe? Przekraczające zyski z ropy? Poproszę dane. Straty w ludziach? Wśród decydentów amerykańskiej polityki zagranicznej? Nie sądzę żeby ktokolwiek płakał wysyłając ich (żołnierzy) na rzeź (chyba, że przyjmiemy równoważność interesu obywateli danego kraju z interesem elity rządzącej a to już, w mojej opinii, utopia). Spadek prestiżu i znaczenia USA w świecie nie wydaje mi się przekładać na wymierne straty więc jako taki nie był zapewne brany pod uwagę przy planach inwazji (oczywiście znów zakładamy, że krajem tym rządzą ludzie nie stawiający czystości flagi na pierwszym miejscu). Tak samo przyszłe wybory są niczym w porównaniu z dzisiejszymi $. Osoby Busha i tego, czy w powyższym kontekście zachowanie jego notowań stanowiło problem pozwolę sobie nie komentować .

>>[...] nie było moim celem rozważanie różnych teorii nt. USA [...], a fakt publikacji pozycji powielającej niesprawdzone (i z założenia nie podlegające możliwościom sprawdzenia) twierdzenia.
>Odpowiedziałeś, negując bez uzasadnienia, tekstem zawierającym jeszcze mniej sprawdzalne "twierdzenia".

Jak wyżej. Miałem nadzieję na dyskusję o samym tekście źródłowym i pozostawienie oceny jakości moich wypowiedzi do innego tematu.

>>W tym wypadku mój post sponsoruje idea, że nie należy wspierać / usprawiedliwiać (tak jak to robi w niektórych miejscach cytowany artykuł) zabijania kogokolwiek w imię jakichkolwiek celów czy zasad.
>Idea piękna i na pewno przekona terrorystów.

Przejdźmy więc nad nią do porządku dziennego i zajmijmy się głoszeniem cynizmu Na marginesie: wielu spotkałeś w życiu "terrorystów"? Słyszałem, że na zachodzie zamachy dzień w dzień. Strach się bać.

>>Jedyny kanał otrzymywania takich informacji jest z góry skompromitowany przez swoją stronniczość. Nie możemy udowodnić, że kłamią, ponieważ jedyne informacje jakie mamy to te domniemane kłamstwa. {...}
>Takie twierdzenie jest może prawdziwe odnośnie Korei Płn. i to nie do końca.

W tej wyrwanej z kontekstu formie rzeczywiście musiałbym cofnąć swoje słowa. Znów prześladują mnie moje własne skróty myślowe: miałem na myśli, że intencje jakimi kierują się politycy są nam znane tylko w formie telewizyjnej autoreklamy ich samych. Rzadko możemy udowodnić komuś fakt posiadania niecnych intencji. A autora nie uczepiłem się dlatego, że powiela fakty o Wojnie Z Terroryzmem tylko propagandę, która za nimi stoi.
placownik (17853 punktów)

   Co jest szeroko upowszechnione w nauce zachodniej?

   Bezpieczeństwo narodowe.

   Od czego są wyraźnie uzależnione sprawy związane z bezpieczeństwem każdego kraju?

   Od środowiska międzynarodowego.

   Co jest podstawą typologii bezpieczeństwa dokonywanych dla celów analitycznych?

   Kryterium podmiotowe.

   Musicie chyba przyznać, że do tego miejsca szło mi dość dobrze. Wiedza mi się poszerzała, rosło zadowolenie. Ale...

   Co ułatwia pełniejszą analizę ogólnej kategorii bezpieczeństwa?

   I tutaj padłem. Czytam i czytam i nic nie rozumiem. Nie wiem, co ułatwia pełniejszą analizę. A to przecież dopiero początek wstępu! Ale czy ja muszę wszystko rozumieć? Czy muszę wszystko wiedzieć? Nie muszę. A mówiąc szczerze, nie potrafię.

   Życzę owocniejszej lektury wszystkim pojętniejszym ode mnie. Okrutnie Wam zazdroszczę, wszak temat jest pasjonujący. Szkoda, że poziom tekstu wyraźnie przerasta moje skromne możliwości.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365