Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prezydent - dziennik choroby - wprowadzenie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
03-07-2011 23:20Edward68 (-33 punktów)
(zablokowany)
Prezydent - dziennik choroby - wprowadzenie
Ocena -1 na 1
Nie wiem, co się ze mną dzieje. Dookoła wydaje się istnieć normalny świat, a ja widzę wszystko całkiem inaczej, wszystko wydaje mi się nienormalne i chore. Może mi pomożecie wy, którzy żyjecie jak normalni ludzie, jak się z tego wyleczyć, czy też tego wyleczyć się nie da. Może przeczyta to ktoś tak jak ja chory i napisze, jak się z tego leczyć albo w ogóle cos tam napisze. Czasami mnie ogarnia cos niebezpiecznego chęć poprawienia tego, co jest, zaczynając od religii. To chyba niebezpieczne, nie chciałbym być ukrzyżowanym jak Jezus Chrystus, albo żeby do mnie ktoś strzelał, tak jak do papieża i to już nie Turek. Może lepiej umrzeć normalnie i dać temu wszystkiemu spokój. Zaczęło się to gdzieś tydzień temu jest to coś jakby twórczego odkrywanie analizowanie wyciąganie wniosków rozwiązywanie, pisanie jakby poetycko, ale poeci piszą o czymś tam, ale generalnie nie pchają się w politykę. Chyba, że na innych tematach im nie wychodzi i próbują wtedy raczej popierać istniejący ustrój. Są też tacy, którym nic się nie udaje i zaczyna ogarniać ich rodzaj szaleństwa. Na koniec giną w wypadkach……samolotowych albo innych. Można być homoseksualistą, alkoholikiem nawet można być narkomanem tylko nie sprzedawać innym towaru. Można być i wariatem, jeżeli jest się niegroźnym dla otoczenia. Zamiast zająć się pracą i dochodzić do jakichś funkcji nawet do funkcji prezydenta, ale nie w ten sposób nie przewracać wszystkiego do góry nogami. Bądź sobie prezydentem, napracowałeś się doszedłeś do tego, ale bądź normalnym, po co coś zmieniać. A co tu w Polsce jest źle? Jak byś powiedział, że chcesz coś poprawić to byśmy cię w życiu nie wybrali. Wybraliśmy ze stolicy, zaczął mieszać, źle się czuł. Teraz uważamy, żeby nie zrobić znowu błędu i wybieramy ze wsi. Tak jak w wojsku mój ojciec znalazł wyjaśnienie, że trzeba było być chłopakiem ze wsi, żeby to jakoś zaakceptować. No, ale umarł mój ojciec w zeszłym roku. Nie zaprosili mnie na pogrzeb. Widocznie się mnie wstydzą. Jakiś sens w tym jest – uwalniają cię od wszystkiego. Jesteś wolny i o to może chodzi. Możesz się całkowicie poświęcić jakiemuś celowi, bez ograniczeń. Mam swobodę myślenia. Sam słyszałem, co tam Polacy podali do wiadomości za granica – u nas w Polsce nie ma kryzysu, jest dobrze. A ja to widzę inaczej niż ci normalni z rodzinami z dziećmi z domami, z firmami. Może jestem wariatem? Nawet papież ten ostatnio najsławniejszy Polak doszedł do czegoś, ale tam nic nie zmieniał tylko pracował jeździł męczył się, żeby wykonać robotę, ale nic nie zmieniał. Też nie był chłopakiem z Warszawy, i wiedział, że tylko ciężką pracą można do czegoś dojść. Ja bym nie wytrzymał i tak bym zmienił, żeby religia była lepsza od islamu, wtedy bym przejął arabów bez tych ostatnich krucjat. Papież pracował do końca, Niemcy coś tam już mówili, że powinien odejść, już czekał jego niemiecki następca, nawet wyciągnął już jedną rękę do góry jakby w pozdrowieniu i żeby go wszyscy poznali, z jakiego kraju pochodzi, ale tam inni zaczęli mu podpowiadać… druga ręka, druga ręka. Ale polskiemu papieżowi ciężko było odejść, chyba miał wrażenie, że zrobił za mało. Jeździł, ale nowych terenów w tych krucjatach nie zawojował. A ile możesz zaorać średnowiecznym pługiem pracując nawet od rana do wieczora. Mógł zrobić, jeżeli nie wszystko to dużo, był przecież na samej górze. Masz zawsze alternatywę, doszedłeś do tego po ciężkiej pracy, ze wsi, głodowałeś, jak na wsi zaorałeś ziemię i teraz zbierasz owoce. Dlaczego chłopaki ze wsi dochodzą do pozycji generałów w wojsku? Na wsi nie potrzebna głowa tylko ręce i chyba tak to trzeba wyjaśnić. Mój ojciec wyszedł ze sztabu generalnego, poszedł na komisję wojskową, a tam wszyscy wokół mnie mruczeli tak, żebym usłyszał, że jestem wyrzutkiem nie idę do pracy tylko chcę się uczyć i trzeba mnie wziąć do wojska. Tylko praca i chęć szczera a nie nauka i jakieś tam nienormalne pomysły. Przecież to miał być kraj robotniczo – chłopski. No, ale popełnili błąd, bo zaczęli uczyć. Jeszcze żeby to uczyli nie za dużo, ale Polacy są znani z pracowitości. I człowiek siedział w szkole i jeszcze potem w domu. I od tej nauki ludziom się w głowie poprzewracało. „To my im dali szkoły darom a oni swołocz teraz protiw nam tut wystupajut. „ No i nie wiedzieli, co się dzieje. A jak mogli coś zrozumieć i nie popełniać błędów, jeżeli sami nie mieli wykształcenia.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Wątki na forum są po to, by rozpocząć dyskusję, o czymś poinformować, czymś się podzielić.
Wrzuciłeś niedawno bardzo podobny temat. Dublowanie nie ma zbytnio sensu - można prowadzić tak bloga, ale na forum potrzeba dyskusji.

Jest jeszcze droga artykułów na Racjonaliście, ale tam też trzeba poddać tekst pewnym kryteriom.

Wątek przerzucam do Bazgrołów.

Pozdrawiam

Rzeczywistość jest ograniczona statystyką.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365