Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-07-2011 12:25Atiesh (40 punktów)Problem
Ocena 1 na 1
Witam. Mam wielki problem. Już od kilku tygodni zaprzestałem chodzenia do kościoła, moja mama i tata o tym wiedzą (mam 19 lat). Wielkim problemem jest natomiast babcia. Moja "wspaniałomyślna" siostra postanowiła się tą informacją podzielić z naszą babcią (trzeba zaznaczyć, że nie dość, że babcia jest w całej linii praktykującą katoliczką [Radio Maryja i te sprawy] to jeszcze ma problemy z sercem). No i doszło do naszej rozmowy (ja i babcia). Oczywiście babcia w płacz, że nie tak mnie wychowała, przyniosła KKK i Biblie, zaczęła mi coś tam czytać, proponowała rozmowy z księdzem (:O), ja delikatnie jej próbowałem przekazać co tam w Kościele mi się nie podoba. W końcu dałem za wygraną. Poszedłem z nią do kościoła (niedziela była) żeby jej bardziej nie dołować. No i teraz problem. Babcia ciągle mnie pilnuje (przychodzi po mnie, żebym z nią szedł do kościoła), a przecież nie będę jej dołował (serce). Co mam zrobić? Cała ta sprawa pokazuje jak to Kościół zatrzymuje "wiernych" w sobie, nie pozwala odejść, trzyma w ryzach.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-07-2011 12:39
 Ocena 12 na 12
Alicja Duda (25557 punktów)
> Babcia ciągle mnie pilnuje (przychodzi po mnie, żebym z nią szedł do kościoła), a przecież
>nie będę jej dołował (serce). Co mam zrobić?
Masz 19 lat jesteś więc dorosły. Babci należy się szacunek ale nie ma prawa ingerować w twoje życie. Na początek wychodź wcześnie np. na wycieczki, na spotkania by w niedzielę unikać bezpośredniego starcia (serce). Z babcią nie dyskutuj na temat religii bo ona się do tego zupełnie nie nadaje, co najwyżej poproś o ingerencję rodziców by dała ci spokój.
Jeżeli to nie pomoże to stanowcze "nie" bez dyskusji i tłumaczeń. Można to od czasu do czasu ubrać w słowa typu "kocham cię babciu ale jestem dorosły i sam o sobie decyduję".
Życzę cierpliwości i konsekwencji.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Atiesh (40 punktów)
Właśnie też tak myślałem. Dzięki w utwierdzeniu moich przemyśleń. Szkoda tylko, że już nigdy nie będę mógł rozmawiać z babcią jak wcześniej . Gdyby się siostra nie wygadała (co zrobiła żeby mi zrobić na złość, ciągle próbuje mnie dołować) mógłbym dalej normalnie z babcią rozmawiać, w sprawach chodzenia do kościoła niestety ją okłamywać. Ale się musiała wygadać...
finerbijk (17282 punktów)
>Cała ta sprawa pokazuje jak to Kościół zatrzymuje "wiernych" w sobie, nie pozwala odejść, trzyma w ryzach.
Twoja babcia to nie kościół, tylko jego wierna owieczka. Uszczęśliwianie na siłę to nie tylko domena kościoła. Zapewne jesteś wrażliwym młodzianem, bo większość dziewiętnastolatków zareagowałaby rechotem na próby zaciągnięcia ich do kościoła przez babcię.

Tłumaczenie się z utraty wiary w przypadku słuchaczy RM jest raczej skazane na niepowodzenie. Możesz powiedzieć, że msza bardzo źle wpływa na twoje zdrowie, tracisz apetyt (dla babć jedzenie jest bardzo ważne), zaczyna boleć głowa i popadasz w melancholię i jak tak dalej pójdzie to na pewno zachorujesz na coś paskudnego i być może umrzesz, dlatego wolisz modlić się w domu.
Co tam, w końcu babcia też nie gra fair. Dla złagodzenia szoku możesz zaproponować odprowadzanie pod kościół.
Atiesh (40 punktów)
Mogłoby to zadziałać, "niestety" babcia nie jest tylko i wyłącznie "wierną owieczką". Już w różnych rozmowach zauważyłem, że ma też swoje przemyślenia, jest inteligentna, jednak do cna jest wypełniona Kościołem. Takie mówienie że kościół na mnie źle wpływa na pewno nie polepszy sprawy, co najwyżej pogorszy.
11-07-2011 16:32 
 Ocena 12 na 12
Gosia (9452 punktów)
No to powiedz babci, żeby Ciebie, jako młodego mężczyzny, nie pouczała, albowiem jak powiada św. Paweł: "Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz chcę, by trwała w cichości". ( 1 list do Tymoteusza 2:11-12 )
11-07-2011 13:16 
 Ocena 3 na 3
TyDraniu (6569 punktów)
>Możesz powiedzieć, że msza bardzo źle wpływa na twoje zdrowie, tracisz apetyt (dla babć jedzenie jest bardzo ważne), zaczyna boleć głowa i popadasz w melancholię i jak tak dalej pójdzie to na pewno zachorujesz na coś paskudnego i być może umrzesz, dlatego wolisz modlić się w domu.

Uważaj z takimi radami, babcia gotowa przysłać egzorcystę
Atiesh (40 punktów)
>Uważaj z takimi radami, babcia gotowa przysłać egzorcystę

Też o tym pomyślałem. Jak pisałem, babcia już księdza chciała wzywać, bo "w takiej rozmowie będzie mniej diabła".
11-07-2011 13:46 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Też o tym pomyślałem. Jak pisałem, babcia już księdza chciała wzywać, bo "w takiej rozmowie będzie mniej diabła".
To co, można na tym zarobić na wakacje. Trochę aktorstwa i historię kupi Fakt. Już widzę ten nagłówek: "Babcia wzywa egzorcystę do opętanego wnuczka. Czy uda się wyrwać chłopaka ze szponów szatana?"
13-07-2011 17:53 
 Ocena 1 na 1
Olga W. (396 punktów)
>Dla złagodzenia szoku możesz zaproponować odprowadzanie pod kościół.
No co Ty, żeby ludzie widzieli, jak nie wchodzi do kościoła? toż to jeszcze gorsze, tak to można przynajmniej udawać że wnusio miał wypadek albo jeszcze lepiej, nie żyje, co uniemożliwia mu stawienie się pomimo szczerych chęci.

Z góry przepraszam autora tematu, jeśli babcia nie jest typem "co ludzie powiedzą", ale niestety 95% babć jest.
diogenes (42753 punktów)
>Co mam zrobić?

Chronić swoje serce.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
Z tego samego powodu ograniczyłem kontakty ze swoim dziadkiem. On też jakoś nie potrafił zrozumieć że ktoś do kościoła nie chodzi bo nie wierzy. Dziadek już umarł a ja żałuje w ostatnich latach jego życia miałem z nim gorszy kontakt niż zwykle - ale innego wyjścia nie było. To po prostu żałosne że durna religia potrafi robić takie spustoszenie w relacjach międzyludzkich.
Amai (3012 punktów)
>Wielkim problemem jest natomiast babcia. Moja "wspaniałomyślna" siostra postanowiła się tą informacją podzielić z naszą babcią (trzeba zaznaczyć, że nie dość, że babcia jest w całej linii praktykującą katoliczką [Radio Maryja i te sprawy] to jeszcze ma problemy z sercem). No i doszło do naszej rozmowy (ja i babcia). Oczywiście babcia w płacz, że nie tak mnie wychowała [...]
>Babcia ciągle mnie pilnuje (przychodzi po mnie, żebym z nią szedł do kościoła), a przecież nie będę jej dołował

Na to jest tylko jedna metoda - spokój i konsekwencja. To Twoje życie i koniec. Nie od razu zadziała, ale tego typu szantaż zwykle prędzej czy później każdemu się nudzi; wbrew pozorom takie osoby zwykle nie histeryzują, tylko dobrze wiedzą, co robią.
Zawsze można też natchnionym głosem wyjaśnić, że skoro bóg jest wszędzie (a temu nie zaprzeczy), to podziwianie piękna świata też jest swego rodzaju dziękczynną modlitwą i może być silniejszym duchowym przeżyciem niż msza. Albo w odpowiednim momencie znikać z domu i niech się wtedy siostra zajmie zdenerwowaną staruszką i odprowadzi do kościoła.
Atiesh (40 punktów)
Dokładnie to mówiłem. Nie zadziałało...
11-07-2011 20:22 
 Ocena 3 na 3
maruda (5550 punktów)
>Dokładnie to mówiłem. Nie zadziałało...

Babciu ja chętnie uwierzę w Boga, którego tylko zechcesz i w Zeusa i w Thora i we wszystkich innych. Ja chce tylko jak ksiądz dostawać za udział w każdej mszy 500 zł. Wtedy ja mogę wierzyć w co tylko kochana babcia zechce.
   Skutek będzie taki że zostaniesz wyklęty z domu jako żyd. Mam nadzieję że masz gdzie mieszkać.

Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
Atiesh (40 punktów)
>Skutek będzie taki że zostaniesz wyklęty z domu jako żyd. Mam nadzieję że masz gdzie mieszkać.

Babcia nie mieszka ze mną. Ale już mnie porównała z "tępymi" Kalwinistami.
11-07-2011 21:06 
 Ocena 6 na 6
Amai (3012 punktów)
>Dokładnie to mówiłem. Nie zadziałało...

Nie żebym Cię chciała dołować, ale u mnie to trwało ładnych parę lat... a przy okazj świąt temat nadal wraca. Ale przynajmniej bez histerii, więc wystarczy wyćwiczyć się w cierpliwości i pogodzic z koniecznoscią powtarzania za każdym razem tych samych argumentów.
A znajomość Biblii, zwłaszcza tych bardziej drastycznych fragmentów, pomaga o tyle, że czasem skutecznie ucisza. Kiedyś zaproponowałam najbardziej upierdliwej ciotce, że jeśli naprawdę chce dyskutować, to bardzo chętnie wyjaśnię, dlaczego mi się ta religia nie podoba. Teraz woli nie pytać, żeby nie słuchać kolejnych bluźnierstw. Wierzący bardzo lubią swoje klapki na oczach i bardzo nie chcą, żeby ktoś im je zerwał, a to można wykorzystać.
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
Zależy czy chcesz to rozwiązać w milusi sposób, czy raczej stanowczo. No i czy twój ateizm to "ksiądz jest brzydki to nie będę wierzył", czy bardziej "nie istnieje żaden naukowy dowód potwierdzający istnienie jakiegokolwiek boga, więc nie będę wierzyć w istnienie czegoś, czego nie ma".

Możesz też pokazać babci, że kościół krzywdził, krzywdzi i będzie krzywdził ludzi, a ty nie chcesz do tego dopuścić, bo bardziej zależy ci na ludzkim szczęściu niż na zadowoleniu jakiś zmyślonych wszechistot z krainy baśni Braci Grimm. Albo "pobij" babcię jej własną bronią - wyciągnij z biblii fragment z jakąś rzezią i spytaj się babci czy chce, by wnuczek był taki jak bóg nakazuje
Amai (3012 punktów)
>Możesz też pokazać babci, że kościół krzywdził, krzywdzi i będzie krzywdził ludzi [...]. Albo "pobij" babcię jej własną bronią - wyciągnij z biblii fragment z jakąś rzezią i spytaj się babci czy chce, by wnuczek był taki jak bóg nakazuje

Nie zadziała. Dla wierzącego takie rzeczy, jak zagłada ludzkości w potopie, rzeź niewinnych pierworodnych dzieci w Egipcie, czy "zdobywanie" ziemi obiecanej, to albo sprawiedliwa kara dla grzeszników, albo część boskiego planu (co prawdopodobnie powinno uciszyć wszystkie argumenty oskarżycieli), albo zaledwie znak czasów (czego z jakiegoś powodu w ogóle z boskim działaniem nie łączą). Ewentualnie metofara.
Często też twierdzą, że to w ogóle nie ta sama religia, bo chrześcijanie przecież idą za Chrystusem z jego miłością bliźniego i obowiązują ich tylko jego nauki. A inkwizycja i reszta to tylko błędy tych, którzy nie rozumieli wiary, a nie samego świętego Kościoła.
Atiesh (40 punktów)
>No i czy twój ateizm to "ksiądz jest brzydki to nie będę wierzył", czy bardziej "nie istnieje żaden naukowy dowód potwierdzający istnienie jakiegokolwiek boga, więc nie będę wierzyć w istnienie czegoś, czego nie ma".

Bez zbędnego rozpisywania się chodzi o światopogląd i moralność.
Marudek (208 punktów)
Masz normalną babcię, niereformowalną. Musisz wybrać pomiędzy kościołem a swoim dobrym samopoczuciem. Babci nie zdołujesz, znajdzie pocieszenie modląc się za Ciebie.
To nie gdybanie tylko praktyka, podobnie miałem.
plodzien (7378 punktów)
> No i doszło do naszej rozmowy (ja i babcia). Oczywiście babcia w płacz, że nie tak mnie
>wychowała, przyniosła KKK i Biblie, zaczęła mi coś tam czytać, proponowała rozmowy z księdzem. >
Ja z kolei znałem chłopa, który się nie ożenił, bo matka uderzała w płacz (babcia szczęśliwie umarła wiele lat wcześniej) twierdząc, że jego jednego ma na świecie (babcia jak zaznaczyłem - umarła) i ona zostanie sama jak palec (kretynizm - nie widziałem, żeby palec był jeden).
Są to przykłady typowych szantaży emocjonalnych. Działań wyjątkowo perfidnych, albo wynikających z tępoty (znasz babcię to wybierz trafne).

> ja delikatnie jej próbowałem przekazać co tam w Kościele mi się nie podoba. W końcu dałem za
>wygraną. Poszedłem z nią do kościoła (niedziela była)... >
Uległeś, wpadłeś.

>...żeby jej bardziej nie dołować. >
...a trza było się nie martwić. Jeszcze Ciebie może przeżyć.

>No i teraz problem. Babcia ciągle mnie pilnuje (przychodzi po mnie, żebym z nią szedł do kościoła), a przecież
>nie będę jej dołował (serce). Co mam zrobić? >
Na ciekawą książkę nakładaj okładkę książki do nabożeństwa.
> Cała ta sprawa pokazuje jak to Kościół zatrzymuje "wiernych" w sobie, nie pozwala odejść, trzyma w ryzach. >
Cała sprawa pokazuje, że masz słaby charakter. Nie umiesz postawić na swoim, jeśli kogoś kochasz. A przed Tobą ukochana żona, ubóstwiane dzieci.
Będziesz miał ciężkie życie.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Babcia ciągle mnie pilnuje (przychodzi po mnie, żebym z nią szedł do kościoła), a przecież nie będę jej dołował (serce). Co mam zrobić?

-To się nazywa szantaż emocjonalny. Powiedz, że nie potrafisz działać wbrew samemu sobie, oszukiwać własnego sumienia, ani rodziny i przyjaciół. Jeśli bóg jest doceni uczciwość, jeśli nie ma to i tak masz rację. A poza tym, chodzenie do kościoła źle działa Ci na serce albo wątrobę czy coś tam...na głowę na pewno.



"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
Atiesh (40 punktów)
Dzięki za wszystkie rady. Postaram się być bardziej stanowczy. Jest jeszcze druga babcia przede mną (ona jest mniej "religijna" [można powiedzieć mniej nawiedzona], więc zrozumie). A co do wcześniejszej babci- dobrze ktoś napisał- znajdzie pocieszenie w modlitwie za mnie. Może jeszcze kiedyś porozmawiam z nią normalnie na normalne tematy, a nie tylko "zmówiłeś dziś pacierz?", "byłeś w kościele?". Wielkie dzięki za pomoc .
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Cała ta sprawa pokazuje jak to Kościół zatrzymuje "wiernych" w sobie, nie pozwala odejść, trzyma w ryzach.
Nic takiego nie pokazuje, bo przecież to nie Kościół cię "zatrzymuje" i "więzi w ryzach". Pokazuje natomiast, że między tobą i twoją siostrą istnieje konflikt, który wydaje się o wiele bardziej istotny niż konflikt między tobą i babcią.

Co do babcinego serca - skoro rewelacje podawane babci przez Radio Maryja nie szkodzą temu sercu, to tym bardziej nie zaszkodzi mu twoje niechodzenie do kościółka.

Powiedz babci, że od chodzenia do kościoła nie staniesz się wierzącym, podobnie jak nikt nie stanie się samochodem od chodzenia do garażu.



Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
12-07-2011 11:23 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>między tobą i twoją siostrą istnieje konflikt
Myślę, że ten konflikt aż tak istotny nie jest. Prawdopodobnie jest to młodsza siostra, młodsza o kilka lat, nie wiem, ile, ale oceniam ją na 14, góra 15. To jeszcze dziecko. "Naskarżenie" na brata, że nie chodzi do kościoła to taki objaw dziecięcej złośliwości. Jak dorośnie, to jej przejdzie.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Atiesh (40 punktów)
>Prawdopodobnie jest to młodsza siostra, młodsza o kilka lat, nie wiem, ile, ale oceniam ją na 14, góra 15.

I tu się mylisz, jest starsza o 2 lata, ma 21 lat.
13-07-2011 08:00 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>I tu się mylisz, jest starsza o 2 lata, ma 21 lat.
W takim razie bardzo Cię przepraszam, że się tak wyrażę o Twojej siostrze, ale jest niedorosła. Albo tak mocno zindoktrynowana.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
fiedorek.t (5805 punktów)
.>wygraną. Poszedłem z nią do kościoła (niedziela była) żeby jej bardziej nie dołować. No i teraz
>problem. Babcia ciągle mnie pilnuje (przychodzi po mnie, żebym z nią szedł do kościoła), a przecież
>nie będę jej dołował (serce). Co mam zrobić? Cała ta sprawa pokazuje jak to Kościół zatrzymuje
>"wiernych" w sobie, nie pozwala odejść, trzyma w ryzach.
możesz zawsze powiedzieć:Nie!Dlaczego wnusiu?Bo tak!Jako katoliczka powinna zrozumieć.Chyba wszystkie swoje "prawdy" tak pojmują.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
-Można też w bardzo zdecydowany, stanowczy sposób zażądać szacunku dla swojego światopoglądu w tym zaprzestania nawracania i od tego uzależnić ewentualne dobre stosunki z rodziną. Skoro Ty nie masz im za złe, że wierzą w te wszystkie śmieszności, świętości i masakry, oni nie powinni Ci mieć za złe, że w to nie wierzysz. W końcu jest równość i jeszcze art.53 pkt 6 Konstytucji RP.


"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
12-07-2011 14:36 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>W końcu jest równość i jeszcze art.53 pkt 6 Konstytucji RP.

oczywiście, ale kieszonkowe daje chyba nie konstytucja?
"gdy młodość uskrzydla koszty uziemiają"? czy jakoś tak...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
12-07-2011 19:38 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
>-Można też w bardzo zdecydowany, stanowczy sposób zażądać szacunku dla swojego światopoglądu w tym zaprzestania nawracania i od tego uzależnić ewentualne dobre stosunki z rodziną. Skoro Ty nie masz im za złe, że wierzą w te wszystkie śmieszności, świętości i masakry, oni nie powinni Ci mieć za złe, że w to nie wierzysz. W końcu jest równość i jeszcze art.53 pkt 6 Konstytucji RP.
Jest tylko jeszcze jeden mały problem:kto z umodlonych szanuje konstytucje?Dobrze wiemy,że dowodów na jej łamanie jest mnóstwo!
Grzegorz (5685 punktów)
Spróbuj rozwiązania w stylu kozy, którą rabin poradził kupić Abramowi narzekającemu na ciasnotę w domu. Abram kupił kózkę, po tygodniu przyszedł do rabina narzekając, że teraz to już w ogóle się nie da mieszkać, bo i ciasno, i smród, że idzie zemdleć. Rabin poradził kozę sprzedać- i jakaż odmiana! Abram z rodziną długo rozkoszował się przestronnym mieszkaniem i świeżym powietrzem.

Zatem: ogól głowę, weź zestaw bębenek + pomarańczowe prześcieradło, zapal przy babci kadzidełko, coś pomantruj, itd. Jak nie lubisz skakania to ewentualnie wersja Świadków Jehowy. Kiedy już babcia zacznie się poważnie martwić że Cię krisznowcy przekręcili to zrzucasz kamuflaż i wszystko powinno być w porządku.
Kojut (2120 punktów)
Kiedys na tym forum ktos dal prosty przepis na zamkiecie ust takim ludziom (Meretseger chyba, ale glowy nie dam sobie uciac):
Zapytaj babci, czy wierzy, ze bog zaplanowal zycie kazdego czlowieka. Najprawdopodobniej odpowie, ze tak. To wtedy jej wyjasnij, ze to byl plan jej boga abys Ty zostal niewierzacym (tylko nie mow nic o ateistach bo to pomiot szatana jest).

Ps
Niestety nie mam mozliwosci uzycia polskich znakow za co wszystkich przepraszam.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365