 |
Inicjatywa "autobusowa" w Polsce. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-01-2009 21:54 | Michał C. (323 punktów) | Inicjatywa "autobusowa" w Polsce.
3 na 3 |
Czytałem ostatnie doniesienia o autobusach we Włoszech mających jeździć z hasłem "Zła wiadomość jest taka, że Bóg nie istnieje, a dobra - że go nie potrzebujesz". Tekst pod linkiem: www.racjonalista.pl/index.php/s,20/t,17986Szczerze to już pisałem na temat reklamy treści ateistycznych kiedyś na tym forum. Z radością obserwuję, że wreszcie ktoś wprowadza takie pomysły w życie. Czy mógłbym zaapelować tutaj do PSR o zorganizowanie podobnej akcji promocyjnej Ateizmu w Polsce? Uważam, że moglibyśmy zorganizować zbiórkę pieniędzy na taki cel na tym portalu, sam deklaruję dorzucenie jakiejś kwoty do tego szczytnego celu.. Na pewno jest wiele osób w Polsce które by to poparły, a organizacja PSR mogłaby to zorganizować mając struktury ku temu. Co państwo myślą o takim pomyśle? No i czy w naszym kraju byłoby w ogóle możliwe zamieszczenie takiej reklamy na autobusie, albo w telewizji? Byłby to chyba dość ciekawy eksperyment..  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| webmaster (moderator) | Jak to zwykle z racjonalistami bywa, zanim powiesz co, jak i dlaczego, spytają: po co? Jeżeli PSR ma tym zaistnieć jako propagator wielce odkrywczego "Boga niet", to ja dziękuję za takie PR.
|
|
3 na 3 | qF3r (0 punktów) | Przyznam się, że nie mam pojęcia czemu to w ogóle ma służyć. Wyjaśni mi ktoś?
Ale tak konkretnie.
Bo jak na razie to "reklama ateizmu" brzmi mi równie durnie, co na przykład "reklama koloru zielonego".
A tego typu akcje obserwuję raczej z politowaniem.
|
|
2 na 2 | Kelly (2051 punktów) | Zgodzę się z przedmówcami i - jak na mnie przystało - mało dyplomatycznie wytknę to, co zawsze: to infantylne!
|
|
 | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Zgodzę się z przedmówcami i - jak na mnie przystało - mało dyplomatycznie wytknę to, co zawsze: to infantylne!
Dlaczego? Raczej kontrowersyjne.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | >>Zgodzę się z przedmówcami i - jak na mnie przystało - mało dyplomatycznie wytknę to, co zawsze: to infantylne! >Dlaczego? Raczej kontrowersyjne. Kontrowersje oburzają. Reklamy ateizmu przede wszystkim by żenowały.
|
|
| |  | 7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) | >Kontrowersje oburzają. Reklamy ateizmu przede wszystkim by żenowały. Właściwie czemu? Bo tacy jesteśmy (my ateiści) mądrzy i ponad to wszystko, że nie będziemy się zniżać do pokazywania, że też istniejemy? To forum jest pełne narzekań jak to religia dominuje w życiu publicznym, a propozycja publicznej, zbiorowej manifestacji ateizmu jako jakiegoś światopoglądu (albo elementu światopoglądu) mająca na celu de facto wymuszenie na religijnej większości poszanowania praw i obecności niereligijnej mniejszości jest nagle wyśmiewana jako dziecinada.
Mdli mnie od takiej dojrzałości, pełnej politowania godnego ukontentowania. Mam wrażenie, że ci ateiści, którzy wyśmiewają takie akcje, albo maja gdzieś rzeczywistą wolność do światopoglądów i ich manifestowania, albo czekają aż im ją Bóg ześle.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Bardzozły (3161 punktów) | Cytat:Właściwie czemu? Bo tacy jesteśmy (my ateiści) mądrzy i ponad to wszystko, że nie będziemy się zniżać do pokazywania, że też istniejemy? Tak. Cytat:To forum jest pełne narzekań jak to religia dominuje w życiu publicznym, a propozycja publicznej, zbiorowej manifestacji ateizmu jako jakiegoś światopoglądu (albo elementu światopoglądu) Nie zbiorowej tylko autobusowej. Cytat:mająca na celu de facto wymuszenie na religijnej większości poszanowania praw i obecności niereligijnej mniejszości jest nagle wyśmiewana jako dziecinada. Jeżeli taki cel widzisz, to już mogę Ci powiedzieć, że takimi środkami go nie osiągniesz. Cytat:Mdli mnie od takiej dojrzałości, pełnej politowania godnego ukontentowania. Naczynie! Naczynie dla tego Pana! Cytat:Mam wrażenie, że ci ateiści, którzy wyśmiewają takie akcje, albo maja gdzieś rzeczywistą wolność do światopoglądów i ich manifestowania, albo czekają aż im ją Bóg ześle. Ci ateiści korzystają z wolności, wtedy kiedy jest taka okazja - w dyskusji. Ale stanie na środku ulicy i wykrzykiwanie "boga nie ma", albo wypisywanie tego na autobusach? Wolałbym już krzyczeć: "pączki za złotówkę". Pamiętajmy o jeszcze jednej ważnej rzeczy - oryginalna akcja "boga nie ma" nie wzięła się z powietrza - to była reakcja na akcję "bóg jest". Miało to sens w Anglii - jako odpowiedź na akcję kościoła, ale w przypadku pozostałych to już tylko zwykłe małpowanie - bo Oni zrobili.
A kiedy przyjdzie Jezus pokażemy mu tabliczkę z kierunkiem na Wieliczkę!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | > Pamiętajmy o jeszcze jednej ważnej rzeczy - oryginalna akcja "boga nie ma" nie wzięła się z powietrza - to była reakcja na akcję "bóg jest". Miało to sens w Anglii - jako odpowiedź na akcję kościoła, ale w przypadku pozostałych to już tylko zwykłe małpowanie - bo Oni zrobili.
No tak, a w Polsce przecież nie mówi się publicznie że bóg jest, nie czyni się jego (domniemanej) woli podstawą prawodawstwa w wielu dziedzinach. Jaki ja głupi.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Bardzozły (3161 punktów) | Cytat:No tak, a w Polsce przecież nie mówi się publicznie że bóg jest, nie czyni się jego (domniemanej) woli podstawą prawodawstwa w wielu dziedzinach. Jaki ja głupi.
Chodziło mi o sposób, o użyte środki - odpowiedzią na autobus jest autobus. To wierzący zaczęli z autobusem i ateiści Im odpowiedzieli. A w Polsce mówi się że jest, mówi się też że nie ma. Chodzi mi o zachowanie tego samego poziomu dyskusji, przy czym wierzący - wygłaszający sąd pozytywny zawsze musi mieć pierwszeństwo. Chodzenie po ulicy i mówienie: "nie ma krasnoludków" nie ma dla mnie większego sensu. Ale jak ktoś wykupi ogłoszenie w autobusach: "są krasnoludki" to chętnie, z czystej przekory zmarnuję parę złociszy żeby Mu odpisać: "a właśnie, że nie ma".
A kiedy przyjdzie Jezus pokażemy mu tabliczkę z kierunkiem na Wieliczkę!
|
|
| | | |  | | marzenka (546 punktów) | Zgadzam się, samą kampanią zainteresowałam się kiedy moi sąsiedzi postawili sobie przed domem tabliczkę "AUTHENTIC JESUS", od razu pomyślałam sobie gdzie można dorwać plakat podobny do tego który jest na autobusach. Na razie jednak odpuściłam - boję się że mi sąsiedzi szyby w oknach powybijają, kto wie do czego zdolny jest miłosierny chrześcijanin.
|
|
|  | 1 na 1 | Bardzozły (3161 punktów) | Cytat:>Zgodzę się z przedmówcami i - jak na mnie przystało - mało dyplomatycznie wytknę to, co zawsze: to infantylne! Dlaczego? Raczej kontrowersyjne. A to się wcale nie wyklucza...
A kiedy przyjdzie Jezus pokażemy mu tabliczkę z kierunkiem na Wieliczkę!
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Co państwo myślą o takim pomyśle? No i czy w naszym kraju byłoby w ogóle możliwe >zamieszczenie takiej reklamy na autobusie, albo w telewizji? >Byłby to chyba dość ciekawy eksperyment..
Na autobusach? Lepiej na trumnach dla ateistów.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Lepiej na trumnach dla ateistów.
Pomysł byłby dobry, gdyby ateiści chcieli śmierci w trumnie. Ja np. chcę pomóc studentom medycyny lub naukowcom potrzebującym ciał zmarłych do swoich badań. Nie chcę marnować swojego ciała na jakieś religijne szopki z trumną. Znam wielu ateistów i zdaje mi się, że żaden nie chce religijnych wygłupów nad swoimi zwłokami.
doku
|
|
3 na 9 | RealityWeaver (355 punktów) | W pełni zgadzam się z przedmówcami. To, że takie akcje organizowane są w Wielkiej Brytanii, USA, Hiszpanii czy Włoszech, to jeszcze nie powód żeby takie bezczelne i infantylne demonstracje ateistycznego światopoglądu przeprowadzać u nas. Fakt, że kampanię autobusową wspierają British Humanist Association, American Humanist Association i inne organizacje humanistyczno-racjonalistyczne to żaden powód, by w coś takiego angażowało się PSR. Czy my musimy się zawsze oglądać na innych? Akcja jest tym bardziej podejrzana, że wspierają ją agresywni ateiści pokroju Richarda Dawkinsa, którzy zapewne traktują ją jak czerwoną płachtę powieszoną przed bykiem religii licząc, że sprowokują je do ataku i znowu będą mogli się żalić jak to ateiści są uciskani. Co w ogóle taka akcja może osiągnąć? Wzbudzić kontrowersje, pobudzić publiczną debatę na temat ateizmu, poprawić samopoczucie ateistom którzy czują się przytłoczeni przez natarczywą wszechobecność religii, czy zasugerować, że - absurd - ateistyczny światopogląd powinien mieć równe prawa co religijny? Organizatorzy mogą tak twierdzić, ale tak naprawdę ta akcja ma służyć jedynie agresywnej walce z religią. Bezczelna demonstracja. Oczywiście nie wszyscy muszą być religijni, nie wszyscy muszą iść do Nieba, można być ateistą - tylko w zaciszu własnego domu. Ale publiczna demonstracja takiego światopoglądu? To już trochę za dużo i może być słusznie interpretowane jako próba narzucenia go innym na siłę, do czego mają prawo tylko organizacje reprezentujące słuszne światopoglądy.
|
|
 | 1 na 1 | qF3r (0 punktów) | > ...można być ateistą - tylko w zaciszu własnego domu.Tu mnie rozbawiłeś setnie, aż plusa ci za to podaruje drogi Tkaczu  I od dziś będę swój ateizm zostawiał hmm... w szafce przy drzwiach. Może być?  > Ale publiczna demonstracja takiego światopoglądu? To już trochę za dużo i może być słusznie interpretowane jako próba narzucenia go innym na siłę, do czego mają prawo tylko organizacje reprezentujące słuszne światopoglądy.A to mnie zainteresowało. Tzn: organizacje reprezentujące tzn "słuszne poglądy" mają prawo je narzucać "na siłę"?
|
|
 | | Kelly (2051 punktów) | >W pełni zgadzam się z przedmówcami. To, że takie akcje organizowane są w Wielkiej Brytanii, USA, Hiszpanii czy Włoszech, to jeszcze nie powód żeby takie bezczelne i infantylne demonstracje ateistycznego światopoglądu przeprowadzać u nas. Żebyś wiedział. >Fakt, że kampanię autobusową wspierają British Humanist Association, American Humanist Association i inne organizacje humanistyczno-racjonalistyczne to żaden powód, by w coś takiego angażowało się PSR. Czy my musimy się zawsze oglądać na innych? Akcja jest tym bardziej podejrzana, że wspierają ją agresywni ateiści pokroju Richarda Dawkinsa, którzy zapewne traktują ją jak czerwoną płachtę powieszoną przed bykiem religii licząc, że sprowokują je do ataku i znowu będą mogli się żalić jak to ateiści są uciskani. Rozumiem, że Richard Dawkins to Twój autorytet nad autorytety i że lubisz utożsamiać się z organizacjami humanistycznymi. Ale moim zdaniem granica pomiędzy humanizmem a prowokacyjnymi, mało merytorycznymi hasłami jest raczej wyraźna. Zwróć uwagę, że pomysł nie dotyczy reklamowania konkretnej organizacji, stowarzyszenia, książki, tylko ateizm sam w sobie.
>Co w ogóle taka akcja może osiągnąć? Bardzo dobre pytanie!
>Wzbudzić kontrowersje, To na pewno.
>pobudzić publiczną debatę na temat ateizmu, To na pewno nie. Chyba że ta "publiczna debata" ma polegać na szczekaniu. Zero merytorycznych argumentów, same prowokacje i kontrprowokacje.
>poprawić samopoczucie ateistom którzy czują się przytłoczeni przez natarczywą wszechobecność religii, Jestem ateistką, którą czasem przytłacza natarczywa wszechobecność religii. Reklamę ateizmu na autobusie uznałabym za jeszcze jeden jej przejaw. Proszę Was, czy polscy ateiści naprawdę są aż tak zdesperowani, żeby wyskakiwać z jakże odkrywczym "Boga nie ma!" na autobusach?
>czy zasugerować, że - absurd - ateistyczny światopogląd powinien mieć równe prawa co religijny? No nie wiem, skoro trzeba go reklamować...
>Organizatorzy mogą tak twierdzić, ale tak naprawdę ta akcja ma służyć jedynie agresywnej walce z religią. Bezczelna demonstracja. No. To prawda.
>Oczywiście nie wszyscy muszą być religijni, nie wszyscy muszą iść do Nieba, można być ateistą - tylko w zaciszu własnego domu. Ale publiczna demonstracja takiego światopoglądu? To już trochę za dużo i może być słusznie interpretowane jako próba narzucenia go innym na siłę, do czego mają prawo tylko organizacje reprezentujące słuszne światopoglądy. Słowo "demonstracja" zawsze kojarzyło mi się z dziećmi, które tupią nogami i krzyczą, żeby powiedzieć, że coś im się nie podoba. Wydaje mi się, że nie tylko mi. Wielu ludzi demonstracje - od marszy równości, przez strajki, po procesje na Boże Ciało - naprawdę zniechęcają do danej grupy.
|
|
|  | 11 na 11 | Sylwek (15472 punktów) | >Słowo "demonstracja" zawsze kojarzyło mi się z dziećmi, które tupią nogami i krzyczą, żeby powiedzieć, że coś im się nie podoba. Wydaje mi się, że nie tylko mi. Wielu ludzi demonstracje - od marszy równości, przez strajki, po procesje na Boże Ciało - naprawdę zniechęcają do danej grupy.
Zobaczmy: 50 lat temu w Anglii czy USA homoseksualizm był karalny. Potem bezczelni i dziecinni pederaści zaczęli hałasować, ubierać się w jakieś kolorowe ciuszki, pokrzykiwać publicznie, nazywać się szczęśliwymi (gay) i co? Zostali szczęśliwymi (gejami). W Polsce tej dziecinady nie było i wiąż mamy zboków i pederastów. Ateiści to komuniści. W krajach Zachodu tez nie cieszą się estymą. Ale zaczynają krzyczeć i niedługo się to zmieni. Ale nie w Polsce. W Polsce, obok przykrych pederastów będą mieszkać przykrzy ateiści (a nawet o zgrozo! - zboczeni ateiści) - bezbożnicy zadowoleni z siebie, dojrzali, bardzo merytoryczni, od czasu do czasu podnoszący tylko merytoryczny lament na forum wzajemnej adoracji niezauważanym przez resztę społeczeństwa, gdy religia uzyska wagę dwa razy większą niż inne oceny na świadectwie, albo kościół obwieści ze centrum Warszawy zostało kiedyś mu zagrabione i się mu należy.
Doprawdy, gdy czytam tu posty jak to dziecinna jest taka akcja, przypomina mi się pewna moja przyjaciółka z dzieciństwa która osiągnąwszy stateczny wiek 14 lat zawsze pouczała mnie i innych przyjaciół "Mamy 14 lat! Bądźmy dorośli." Na szczęście wyrosła z tego.
>o na pewno nie. Chyba że ta "publiczna debata" ma polegać na szczekaniu. Zero merytorycznych argumentów, same prowokacje i kontrprowokacje.
Merytoryczna dyskusja będzie się mogła zacząć gdy ateiści będą traktowani z szacunkiem, a nie będą nazywani na przykład "ujadającymi kundelkami". Bo na takie "argumenty" mamy prawo odpowiedzieć "Stul pysk!".
|
|
| |  | | Kelly (2051 punktów) | >Doprawdy, gdy czytam tu posty jak to dziecinna jest taka akcja, przypomina mi się pewna moja przyjaciółka z dzieciństwa która osiągnąwszy stateczny wiek 14 lat zawsze pouczała mnie i innych przyjaciół "Mamy 14 lat! Bądźmy dorośli." Na szczęście wyrosła z tego. Pozostaje mieć nadzieję, że i ja z tego wyrosnę. Póki co preferuję negatywne manifestowanie ateizmu - nie chodzę do kościoła; kiedy jestem w nim z okazji ślubu / pogrzebu / I komunii kogoś z rodziny, staję sobie z tyłu i nie modlę się, nie klękam; nie podchodzę do bierzmowania. Jedyne, co zrobię - a nie nie zrobię - jako ateistka, to apostazja. Ale zostałam ochrzczona bez swojej wiedzy i zgody i w statystykach figuruję jako katoliczka, dlatego akurat tego nie da się rozwiązać inaczej.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) | >Póki co preferuję negatywne manifestowanie ateizmu - nie chodzę do kościoła; kiedy jestem w nim z okazji ślubu / pogrzebu / I komunii kogoś z rodziny, staję sobie z tyłu i nie modlę się, nie klękam; nie podchodzę do bierzmowania.
Z całym szacunkiem - ale gdyby wobec ateistów stosowano taką samą retorykę jak wobec homoseksualistów to prawdopodobnie tez pozwalano by im "uprawiać" im ateizm w domu a nie na forum publicum, a zachowanie jakie ty przedstawiasz byłoby niczym innym jak właśnie takim potulnym ukrytym ateizmem, nierażącym pobożnych ludzi swa grzeszną i bezbożna ostentacją. Obawiam się, jakkolwiek by takie akcje nie były fajerwerkami racjonalnej myśli, są one konieczne na pewnym etapie by wymusić na ludziach religijnych świadomość, że jest (wcale niemała) mniejszość która nie wierzy w Boga, i że ma ona prawo do równego traktowania jak każda mniejszość nie stanowiąca zagrożenia dla wolności innych (wszak plakaty na autobusach to nawet nie jest mordowanie dzieciątek nienarodzonych i nie można takiej akcji uznać za szkodzenie).
Aha, jakkolwiek podpiąłem moje posty pod twoje wypowiedzi, i chociaż nadałem im nadmiernie emocjonalny ton, nie traktuj ich jako ataku na twoja osobę, a jedynie na poglądy, wyrażane zresztą przez sporo innych osób tutaj.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 2 na 2 | marzenka (546 punktów) | >Pozostaje mieć nadzieję, że i ja z tego wyrosnę. Póki co preferuję negatywne manifestowanie ateizmu - nie chodzę do kościoła; kiedy jestem w nim z okazji ślubu / pogrzebu / I komunii kogoś z rodziny, staję sobie z tyłu i nie modlę się, nie klękam; nie podchodzę do bierzmowania.
W tej kwestii ostatnio zmieniłam zdanie. Jeśli jest to mi osoba bliska na ślub i pogrzeb do kościoła pójdę, po prostu stwierdziłam że jeśli ja bym robiła wesele humanistyczne albo byłabym innego wyznania to co, moi znajomi czy rodzina nie przyjdą bo nie popierają moich poglądów? W tym roku mam dwa wesela brata i przyjaciółki - chętnie usiądę z boku w kościele i popatrzę na ceremonię. Niektórzy ludzie potrzebują całej tej szopki aby czuć się szczególnie, są to dla mnie naprawdę bliskie osoby i chcę z nimi świętować. Natomiast jeśli chodzi o chrzciny, komunię i bierzmowanie, czyli wszystko co dotyczy nieletnich, w takich ceremoniach udziału nie biorę - po prostu tak jak alkohol czy papierosy osoby poniżej 18 roku życia nie powinny mieć do nich dostępu.
|
|
|  | 4 na 4 | RealityWeaver (355 punktów) | Problem z częścią ateistów, szczególnie tych którzy urodzili się chrześcijanami, jest taki że po odrzuceniu religii tracą zaufanie do wszelkich autorytetów - być może takie zachowanie wpisuje się w definicję słowa "wolnomyśliciel". Tracą też zaufanie do wszystkich organizacji próbując znaleźć zawsze drugie dno w ich działaniach - jest to zupełnie zrozumiałe biorąc pod uwagę działania organizacji, którą opuścili. Niestety to podejście ogranicza i nie zawsze się sprawdza choćby dlatego, że grupy mają po prostu większe możliwości niż jednostki prowadzenia działań na dużą skalę - takich jak ta kampania - a wsparcie znanych osób dodatkowo wzmacnia siłę przekazu.
Generalnie uważam, że każdy człowiek ma prawo do własnego światopoglądu i nikt nie powinien go siłą przekonywać do swoich racji, tak długo jak jego światopogląd nikomu nie szkodzi i sam nie próbuje go innym narzucać czy używać go do kontrolowania życia osób, które sobie tego nie życzą. W idealnym świecie ta akcja autobusowa rzeczywiście mogłaby zostać uznana za niewłaściwe i niepotrzebne nadużycie wolności słowa. Ale nie żyjemy w takim świecie. Jeśli zejdziemy z naszej chmury prędko zorientujemy się, że żyjemy w świecie zdominowanym przez jedynie słuszny światopogląd, który prowadzi ciągle działalność misyjną, który uważa się za ostateczną instancję jeśli chodzi o moralność i który natarczywie komentuje działania władz zmuszając je do poddania się jego woli. Religia chciałaby kontrolować każdy aspekt życia wszystkich ludzi. Również ateistów. Nie możemy więc udawać, że nie stanowi ona problemu lub, że nas ten problem nie dotyczy. Jeśli nie chcemy angażować się w akcje które uświadamiają istnienie alternatywy dla religii, to możemy chociaż okazać pewien szacunek ludziom, którzy takie akcje organizują zamiast patrzeć na nich z góry i dezawuować wartość ich działań.
Aha. Hasło "Boga nie ma!" być może nie jest szczególnie odkrywcze dla nas, ale zdajesz sobie zapewne sprawę, że większość ludzi nigdy nawet nie rozważała takiej możliwości i nie próbowała sobie wyobrazić jak świat mógłby bez Niego wyglądać. Być może nie byłoby w nim tak źle? Jeśli w efekcie tej akcji choć niewielka ich część zacznie się nad tym zastanawiać, to już samo to nazwałbym jej sukcesem.
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Hasło "Boga nie ma!" być może nie jest szczególnie odkrywcze dla nas, ale zdajesz sobie zapewne sprawę, że większość ludzi nigdy nawet nie rozważała takiej możliwości i nie próbowała sobie wyobrazić jak świat mógłby bez Niego wyglądać.
Religia w sensie zarówno instytucjonalnym, teoretycznym jak i psychologicznym (akty wiary) nie jest żadnym dowodem na istnienie boga. Świat bez boga wygląda dokładnie tak, jak z religijnymi rekwizytami, lub - streszczając ten krótki wywód - świat z bogiem wygląda dokładnie tak, jak bez boga.
Z bogiem.
|
|
 | 2 na 2 | Wieczny (200 punktów) | >Co w ogóle taka akcja może osiągnąć? Wzbudzić kontrowersje, pobudzić publiczną debatę na temat ateizmu, poprawić samopoczucie ateistom którzy czują się przytłoczeni przez natarczywą wszechobecność religii, czy zasugerować, że - absurd - ateistyczny światopogląd powinien mieć równe prawa co religijny?
Sam sobie odpowiadasz na pytania.
A jeśli o mnie chodzi, to nie mam ochoty wzbudzać kontrowersji, ale z ogromną przyjemnością wezmę udział w debacie, poprawię sobie samopoczucie i będę otwarcie mówił o równych prawach ateistycznego światopoglądu.
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) | Mam nadzieję że to ironia. Dałem ci za nią plusa. Powiedz mi że się nie myliłem.
|
|
|  | siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Po przeczytaniu pozostałych (dwóch) postów Weavera stwierdziłem, że to musi być ironia - ale nie dziwię się osobom, które jej nie załapały 
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
2 na 2 | jad11 (18783 punktów) | Cytat:>Czytałem ostatnie doniesienia o autobusach we Włoszech mających jeździć z hasłem "Zła wiadomość >jest taka, że Bóg nie istnieje, a dobra - że go nie potrzebujesz". Nie podoba mi się ten pomysł. Czy autobus jest odpowiednim miejscem do nękania ludzi takimi bzdurami? Zdanie jest kompletnie bez sensu i kogo do czego ma to niby przekonać. Ot, głupie hasło rzucone w twarz i tak już zmęczonym, skazanym na komunikację miejską, ludziom. Według mnie, nie tędy droga. Celem powinna być walka o realną wolność śwatopoglądową a nie wpieranie ludziom swoich przekonań prymitywnymi metodami. I nie porównujcie tego do wolności wywalczonej przez homoseksualistów, bo mnie do homoseksualizmu nikt nie przekonał. Raczej do traktowania homoseksualistów na równi z innymi.
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czytałem ostatnie doniesienia o autobusach we Włoszech mających jeździć z hasłem "Zła wiadomość >jest taka, że Bóg nie istnieje, a dobra - że go nie potrzebujesz".
Ta treść jest zbyt żartobliwa, jakby miała na celu jedynie prowokację.
Ja bym chętnie się dołożył do reklamy o poważnej treści, np. takiej:
"Nie potrzebujemy Boga. Porzuć religię, a staniesz się lepszym, mądrzejszym i szczęśliwszym człowiekiem".
W tle kilka sympatycznych, uśmiechniętych osób.
Albo coś takiego: "Religie zatruwają dusze. Wybierz zdrowsze i szczęśliwsze życie".
Albo coś bardziej żartobliwego:
"Zła dieta, brak ruchu, religia i używki, to główne przyczyny waszych dolegliwości. Zadbajcie o siebie".
doku
|
|
 | 2 na 2 | aenigma (455 punktów) | Prawie jak "Religia albo zdrowie - wybór należy do Ciebie" albo "Religia powoduje raka i choroby serca"  Jak czytam o tej akcji, jakoś wolę, by autobusy zachowały swoje naturalne niebieskie umaszczenie. Sam pomysł takiej akcji jest... no cóż, żałosny. 
Egoizm nie polega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. (Oscar Wilde)
|
|
|  | | webmaster (moderator) | Lub słynne: "Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru."
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Prawie jak "Religia albo zdrowie - wybór należy do Ciebie"
Też niezłe!
>Sam pomysł takiej akcji jest... no cóż, żałosny.
To wg mnie nie jest poprawne użycie słowa "żałosny".
doku
|
|
| TyDraniu (6569 punktów) | > Byłby to chyba dość ciekawy eksperyment..  A mnie się pomysł podoba. Jako eksperyment właśnie. P.S.R. mógłby zorganizować taką akcję w Lublinie, czy nawet w Toruniu  .
|
|
3 na 3 | gruca (217 punktów) | Moi bracia! Sapere Aude! To należy promować. Nie wstydź się posługiwać się swoim umysłem. Nie wstydź się być sobą. Odwagę Cywilną należy promować. A po co? By żyć w społeczeństwie ludzi światłych. Forma promocji, powinna docierać do jak największej grupy odbiorców. Więc może to być autobus, tramwaj, pociąg, może być to facet latający nago z takim napisem. Ważne jest aby myśl racjonalna, myśl krytyczna, myśl wolna od dogmatów była powszechniejsza. A korzyść od niesie każdy. Więc czy warto?
|
|
 | | Kelly (2051 punktów) | >To należy promować. "To", czyli co?
>Nie wstydź się posługiwać się swoim umysłem. Nie wstydź się być sobą. Odwagę Cywilną należy promować. A po co? By żyć w społeczeństwie ludzi światłych. (...) Ważne jest aby myśl racjonalna, myśl krytyczna, myśl wolna od dogmatów była powszechniejsza. Reklamuje się to, co potrzebuje reklamy, czyli produkty i usługi. Ach, i jeszcze picie mleka. Tylko kto nigdy (nawet myślą) nie zgrzeszył nabijaniem się z "Pij mleko, będziesz wielki"? Albo przynajmniej nie przekręcał tego na "Pij mleko, będziesz kaleką", by wyłożyć argumenty przeciwko jego spożywaniu?
BTW, nie jestem pewna (jeśli się mylę, wyprowadźcie mnie z błędu) reklamy wyglądają inaczej na brytyjskich autobusach (na których zajmują określoną powierzchnię i nie mają zapędów na wychodzenie poza nią), a inaczej na polskich, zalepionych w całości, szyb nie wyłączając.
|
|
1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > Czytałem ostatnie doniesienia o autobusach we Włoszech mających jeździć z hasłem "Zła wiadomość jest taka, że Bóg nie istnieje, a dobra - że go nie potrzebujesz".> Byłby to chyba dość ciekawy eksperyment..  Bardzo dowcipny i bardzo inteligentny slogan. Myślę że skopiowanie takiego hasła w Polsce jest jeszcze niemożliwe. Gdyby w dodatku podpisał się pod nim PSR, to by nam spalili siedzibę, zdelegalizowali, członków wysłali na Sybir. Natomiast podchwycenie jakiejś durnej wypowiedzi biskupów i jej dowcipne wyszydzenie mogłoby być dla nas dobrą okazją do wyjścia jako PSR na szerokie forum.
|
|
1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Pomysł w gruncie rzeczy nie jest zły, ale należy pamiętać, że był realizowany w UK, a to jednak nie jest Polska. Nasz kraj słynie praktycznie na całym kontynencie europejskim, a kto wie czy nie na całym świecie (o ile wiedzą, że jest coś takiego jak Polska) z przywiązania do tradycji i kościoła (takie są niestety realia) więc u nas by się to nie sprawdziło. Poza tym znając reakcje obronne kościoła katolickiego, który ma monopol na władzę moralną w tym kraju, z takich powiedzmy plakatów zrobiłby formę otwartego ataku ateistów na polską rodzinę i sam kraj. Ponieważ już wiele razy słyszałem śpiewki ze strony kleru o tym, że ateiści czyhają na polskich, wierzących obywateli żeby ich oderwać od Boga już widzę te nagłówki w Niedzieli czy też Naszym Dzienniku ostrzegające przed nadchodzącym końcem świata. Jak narazie wydaje mi się, że należy korzystać z subtelniejszych form oświecania narodu, a takie reklamy jednak temu nie służą lecz prowokują do ataku. Co gorsze, kto wie czy kościół nie uzna tego za obrazę uczuć religijnych, bo już dla nich samo słowo "nie ma boga" działa jak płachta na byka. No ale o takiej formie reklamy ateizmu i tak szaraczki na samym dole nie decydują, więc co będzie to będzie, byle tylko nikt nie zaszkodził rozwijającemu się ruchowi ludzi oświeconych przez nieprzemyślane gruntownie pomysły. Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | Oskar (70 punktów) | Ja jestem za takimi akcjami. Też z chęcią coś dorzucę do zbiórki  Chociaż hasło akcji może do nas nie przemawiać, to ta akcja nie jest przeznaczona dla nas. Wiele osób, z którymi rozmawiam nie zastanawiało się czy bóg istnieje - trwają dalej w "naszej tradycji" :/ Nie wiem tak naprawdę, jak takie osoby będą reagować na te hasła (może ktoś przetestuje?). Ale przypuszczam, że znajdzie się parę osób, które przemyślą hasło i może trafią np. na to forum. Przecież chyba o to w tym chodzi, by coraz więcej ludzi przestało trwać w sztucznym tworze "naszej tradycji", zaczęli zadawać pytania i szukali odpowiedzi. Pozdrawiam Oskar
|
|
youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Moim zdaniem akcja jest dobra ponieważ pobudza świadomość ludzi którzy bezrefleksyjnie rzucają datki na tacę czy dają co roku kopertę dla instytucji z którą się nie utożsamiają (umacniając tym samym jej wpływy). Chwila zastanowienia nad nawet tak prostym napisem jak "Boga prawdopodobnie nie ma. Przestań się zamartwiać i ciesz się życiem" może prowadzić do głębszej refleksji nad sobą, porzuceniem głupich zabobonów i stereotypów. Niemniej jednak uważam, że w polskich warunkach środki finansowe jakie pochłonęłaby taka kampania można póki co lepiej spożytkować na krzewienie zdrowego racjonalnego światopoglądu. ~~ Z drugiej strony najważniejsze to coś robić, a być może taka "namacalna" kampania jeżdżących ateobusów faktycznie zmobilizowałaby sporo osób aby się na to zrzucić 
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
 | 1 na 1 | RealityWeaver (355 punktów) | Rzeczywiście ludzie jakoś są bardziej skłonni się zaangażować jeśli wiedzą, że ich działania będą miały widoczny, namacalny efekt. Szybko. I najlepiej spektakularny. Zobaczmy... Praca organiczna, która przyniesie owoce w dłuższym okresie czasu vs. kontrowersyjna akcja, której efekty będą widoczne natychmiast. Trudny wybór. A jednak... Acknowledging our debt to the former, we yearn, nonetheless, for the latter.
|
|
1 na 1 | gruca (217 punktów) | Sapere Aude = nie wstydź się być mądrym - to należy promować.
Wydaje mi się, że skoro wiadomo, że większość Polaków ma inne zdanie w sprawach moralnych niż kościół katolicki, wystarczy tylko promować "Życie zgodne z własnym sumieniem". I zachęcać do refleksji nad światem. Tak zaproponowanej akcji kościół katolicki nie mógłby zaatakować.
Pozdrawiam, kg
|
|
2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Tak sobie czytałem wypowiedzi na tym topicu no i doszedłem do wniosku, że jedni ludzie są ludźmi czynu inni natomiast lubują się jedynie w biadoleniu. Autorze topicu jeśli sądziłeś, że zerwiesz racjonalistów do czynów to w złe miejsce trafiłeś  ze swoim postulatem. Swoją drogą taka akcja ciekawa by była. Kościół by się zagotował, wesoło by było  .
|
|
| Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Byłby to chyba dość ciekawy eksperyment..  Zainteresowanych proszę o działanie, a nie o gadanie. Kontakt z PSR jak najbardziej wskazany, zbiórka pieniędzy na autobus - również. Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
 | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Zainteresowanych proszę o działanie, a nie o gadanie.> Kontakt z PSR jak najbardziej wskazany, zbiórka pieniędzy na autobus - również.> Pozdrawiam - Zbyszek  Brakuje numeru konta na jaki należy wpłacać datki.
|
|
|  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | > >Kontakt z PSR jak najbardziej wskazany, zbiórka pieniędzy na autobus - również> Brakuje numeru konta na jaki należy wpłacać datki.A to nie jest numer konta PSR? Ten numer jest podany. Może uważasz, że potrzebny jest inny, tylko do tego celu.
|
|
| |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > A to nie jest numer konta PSR? Ten numer jest podany. Może uważasz, że potrzebny jest inny, tylko do tego celu.Na ogół do zbiórek używa się albo innego konta albo na przelewie musi być określone słowo. Żeby właściciel konta mógł wydzielić pieniądze z takiej zbiórki.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał C. (323 punktów) |
> Na ogół do zbiórek używa się albo innego konta albo na przelewie musi być określone >słowo. Żeby właściciel konta mógł wydzielić pieniądze z takiej zbiórki.Też myślę o osobnym koncie na taki cel lub o przelewach o takim tytule np. na konto PSR. Problem jest taki, że np. na prywatne konto nikt by nie chciał przelewać pieniędzy, słusznie zresztą bo byłyby możliwości malwersacji. Dlatego postawiłem ten temat na tym forum z nadzieją, że zorganizuje to PSR, na konto PSR ludzie nie obawialiby się dokonywać wpłat na ten cel, ale jak do tej pory nie widzę rezultatu i żadnej inicjatywy ze strony PSR. Niedługo napiszę jakieś podsumowanie tego forum, sporo ciekawych wypowiedzi tu zebrałem, i zdaje mi się, że są osoby które chciałyby taką akcję zorganizować. Pozdrawiam swobodnie myślących.. ------------------------------------------------------------------ "Uśmiechnij się do świata.. a świat uśmiechnie się do ciebie..  "
|
|
| wojciecha (26 punktów) | Wiecie co, chciałbym, a nawet bardzo w jakiś sposób naprawić Świat, ale ta ludzka natura  Hm, to może choć Nasz kawałek podłogi, chociaż w Polsce powołać do życia Demokrację bez obłudy. Jestem pewien, że wielu z Was także chciałoby, aby przyszłe pokolenia (zwłaszcza Nasze potomstwo) nie były ubezwłasnowolniane przez "jedynie słuszne" ideologie. Zacząłem więc szukać organizacji, która też ma takie postulaty, aby wesprzeć ją w działaniach. Stowarzyszeń takich jest sporo jak się okazuje m.in. PSR. W mniejszy lub większy sposób odzwierciedlają one moje założenia w swoich deklaracjach. Przyjrzyjcie się nie tylko Swoim inicjatywom i apelom jakie zostały skierowane do miłościwie nam panujących w danym czasie w państwie prawa zwanym dalej Polską. W każdym z nich czarno na białym wykazane jest łamanie tegoż samego obowiązującego prawa !? Nie mogę się doszukać co prawda żadnych odpowiedzi na te apele na tutejszej stronce, ale z tego co mi wiadomo religia w szkole to nawet do średniej będzie się wliczać, akty apostazji episkopat utrudnił, pieniądze z budżetu na Świątynię OB zaklepane itd itp Czyli jednym słowem(literą) g z tego jest. Nie wiem ilu jest członków PSR, ale widocznie za mało. Tak więc akcja "informacyjna" jest jak najbardziej wskazana. Nie każdy ma czas buszować w necie w gąszczu postów w poszukiwaniu sposobu na to bezprawie. Dlatego sądzę, że nie tylko to leży w Naszej gestii aby wesprzeć tą inicjatywę, ale też zawalczyć o głosy innych stowarzyszeń podobnie widzących Naszą bądź co bądź Ojczyznę. I oczywiście nie obstawałbym za hasłem ateistycznym tylko zdecydowanie RACJONALNYM. Temat też poruszany jest m.in. na forum apostazji Także ZRÓBMY COŚ!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|