Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katolicyzm i ofiary z ludzi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-04-2010 13:42(Alicja)Duda (25557 punktów)Katolicyzm i ofiary z ludzi
Ocena 8 na 8
Coraz mniej rozumiem religię katolicką. Od kiedy to zgodnie z tą religią składa się bogu ofiary z ludzi?

wiadomosci(*)ow_TU_154__to_dar_ofiarny.html

Ostatnio biskupi starają się jak tylko mogą ośmieszyć katolicyzm ale Nycz przebił wszystkich.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

apud (4399 punktów)
>Coraz mniej rozumiem religię katolicką. Od kiedy to zgodnie z tą religią składa się bogu ofiary z
>ludzi?
>wiadomosci(*)ow_TU_154__to_dar_ofiarny.html
>Ostatnio biskupi starają się jak tylko mogą ośmieszyć katolicyzm ale Nycz przebił wszystkich.

Ach, ale w środku tego zapisu jest ważniejsza moim zdaniem wiadomość.
Oto ona

Ania Mucha na prezentacji wiosennej ramówki TVN 11 lutego. Wyraźnie widać, że pod sukienką aktorki zarysowuje się spory brzuszek. Znowu przytyła czy...? Fot. Andras Szilagyi /MWMedia
finerbijk (17282 punktów)
>Coraz mniej rozumiem religię katolicką. Od kiedy to zgodnie z tą religią składa się bogu ofiary z
>ludzi?

Słowa "śmierć wielu ofiar katastrofy 10 kwietnia nosiła znamiona daru ofiarnego" świadczą, że to jednak nie był "dar" tylko jego bliżej nieokreślone "znamiona". Może biskup chciał nawiązać do chlubnej tradycji Majów i Azteków, gdzie takie dary były na porządku dziennym. Ale fakt, że trudno się połapać w tej ich mętnej retoryce.

Za to poniżej przeczytałem, że ofiarować się można na przeróżne sposoby: wiadomosci(*)_stanie_po_walce_z_bykiem.html

Nie wiem, czy to jest normalne, ale jakoś przy takich okazjach, przy całym współczuciu dla człowieka czuję cichą satysfakcję, że tym razem wynik "spotkania" był inny od oczekiwanego.
25-04-2010 18:44 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)
bliżej nieokreślone "znamiona"

Pieprzyk, blizna po pryszczu, trzecia noga... - mówmy w skrócie: stygmaty to są!

three of a perfect pair
26-04-2010 18:02 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Słowa "śmierć wielu ofiar katastrofy 10 kwietnia nosiła znamiona daru ofiarnego" świadczą, że to jednak nie był "dar" tylko jego bliżej nieokreślone "znamiona".

Racja. Licho wie, ile coś musi mieć znamion, aby było faktycznie czymś. Nie tylko jedna jaskółka wiosny nie czyni. Sto również.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Coraz mniej rozumiem religię katolicką. Od kiedy to zgodnie z tą religią składa się bogu ofiary z ludzi?
Od początku. Stary testament to też część katolicyzmu. Proszę wspomnieć ofiarę z Izaka.

Jezus złożył ofiarę z siebie na krzyżu za nasze zbawienie.

I dlatego dzisiaj śmiało możemy prosić zbaw nas panie Jezu od idiotów, niezależnie od ich ubiorów i kolorów.
Że mało skuteczna modlitwa? No, może i mało. Ale czy inne skuteczniejsze?
>
25-04-2010 18:18 
 Ocena 4 na 4
Arita (459 punktów)
>Ale czy inne skuteczniejsze?

Krucjaty bywają skuteczne. Na Podhalu - Pierwsza Konna w obronie wiary wyrusza : wiadomosci(*)_wiary,wydarzenie_lokalne.html


Polską rządzi stara baba, kołtun i kler /Maciej Maleńczuk
25-04-2010 18:47 
 Ocena 3 na 3
nomilk (1013 punktów)

Jeden z trafnych komentarzy pod artykułem:

"Górale !
Tylko nie bijta tych koni."

three of a perfect pair
26-04-2010 02:08 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
> Jezus złożył ofiarę z siebie na krzyżu za nasze zbawienie.
Serio?
26-04-2010 09:22 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>> Jezus złożył ofiarę z siebie na krzyżu za nasze zbawienie.
>
Serio?

Sceptyk powie: pół żartem, pół serio.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-04-2010 09:26 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>> Jezus złożył ofiarę z siebie na krzyżu za nasze zbawienie.

Serio?

Całkowite! Na 100%!

Ale nie wszystko jest dla wszystkich jest zrozumiałe.

.
26-04-2010 10:10 
 Ocena 14 na 14
(Alicja)Duda (25557 punktów)

> Całkowite! Na 100%!Ale nie wszystko jest dla wszystkich jest zrozumiałe.
Mnie podobało się to stwierdzenie:
Jezus złożył ofiarę z siebie na krzyżu za nasze zbawienie, a po trzech dniach się rozmyślił.
26-04-2010 10:33 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
> Całkowite! Na 100%!Ale nie wszystko jest dla wszystkich jest zrozumiałe.

To smutne umierać w sposób niezrozumiały. Gdyby zbawienie dziedziczyło się w spadku tak jak grzech pierworodny - wszystko byłoby prostsze.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>To smutne umierać w sposób niezrozumiały. Gdyby zbawienie dziedziczyło się w spadku tak jak grzech pierworodny - wszystko byłoby prostsze.

Nie przesadzajmy z tym dziedziczeniem. Gdy oglądam, a jeszcze bardziej słucham dziedziców fortun to zastanawiam się co oni odziedziczyli? A przecież dobór szkół mieli najlepszy.
A co z Jezusem i jego posłaniem? Największą zagadką dla mnie jest zrozumienie - co z tego odziedziczyło chrześcijaństwo? Nie wiele o Jezusie wiemy, ale z tego co wiemy to z pazernością na doczesności i manipulacją słowem miał niewiele wspólnego.

Fakty są mało ważne - ważnym jest ich dobór i interpretacja. Kapłani wszystkich wyznań są mistrzami interpretacji, ale najwyższy poziom uzyskali kapłani katoliccy.

>
26-04-2010 12:38 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Nie wiele o Jezusie wiemy,...

Jezus (nie ważne, czy istniał) to wyłącznie pewnego rodzaju wyobrażenie w umysłach ludzi. A o wyobrażeniach to i owo można powiedzieć z większą dozą pewności, niż o historyczności Jezusa.

>ale z tego co wiemy to z pazernością na doczesności i manipulacją słowem miał niewiele wspólnego.

W takim razie jego wyznawców można policzyć na palcach.

>Fakty są mało ważne - ważnym jest ich dobór i interpretacja.

Wielu podejrzewa, że tzw. nagich faktów w ogóle nie ma. Doświadczenie człowieka ma charakter intelektualno-zmysłowy. Argument z neurofizjologii: wiadomo, że w spostrzeżeniu udział bierze mózg, a nie np. oko. Zdania bywają proste, ale nie są proste mechanizmy ich generowania.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
Nie rozumiem jak ma się pierwsze stwierdzenie:
>Jezus (nie ważne, czy istniał) to wyłącznie pewnego rodzaju wyobrażenie w umysłach ludzi. A o wyobrażeniach to i owo można powiedzieć z większą dozą pewności, niż o historyczności Jezusa.
Do drugiego:
>Wielu podejrzewa, że tzw. nagich faktów w ogóle nie ma. Doświadczenie człowieka ma charakter intelektualno-zmysłowy. Argument z neurofizjologii: wiadomo, że w spostrzeżeniu udział bierze mózg, a nie np. oko. Zdania bywają proste, ale nie są proste mechanizmy ich generowania.
Jeżeli jedno i drugie jest prawdziwe, to wyobrażenie (mit) jest ważniejszy od faktów i mityczny Jezus (Chrysus wiary) jest ważniejszy od historycznego. Ale ten mityczny dostępny nam z Ewangelii jest skromnym człowiekiem mówiącym, że Królestwo Boże jest nie z tego świata, a zasłużyć nań można dobrymi uczynkami dbania o bliźnich, a nie o własną kabzę. Zaś ten przedstawiany przez Kościół głównie jest królem z królewskiego rodu wymagającym hołdu i ofiar.
Oczywiście, że na potrzeby tej dyskusji wszystko to znacznie upraszczam.

>W takim razie jego wyznawców można policzyć na palcach.
Nie są ich miliardy. Ludziom - w ich masie - bardzo łatwo wmówić, że działa się w ich dobrze, tylko "ci inni szatani są winni", że nie jest tak jak obiecują.
A religijność - moim zdaniem - jest naturalną cechą człowieka, nabytą w toku ewolucji i to niewierzący są wyjątkowymi wyrodkami.
Tu warto też zastanowić się nad indyferentyzmem religijnym w krajach o wysokim standardzie cywilizacyjnym życia większości ich obywateli, oraz nad wiarą, że Bóg nie istnieje. (Myślę, że znacznie częstszą niż naturalizm ontologiczny).

I powtórzę raz jeszcze:

>>Fakty są mało ważne - ważnym jest ich dobór i interpretacja.
..
.
26-04-2010 18:48 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>wyobrażenie (mit) jest ważniejszy od faktów i mityczny Jezus (Chrysus wiary) jest ważniejszy od historycznego.

Innego nie ma. Są jedynie wyobrażenia.

>A religijność - moim zdaniem - jest naturalną cechą człowieka, nabytą w toku ewolucji i to niewierzący są wyjątkowymi wyrodkami.

Tzw. natura człowieka jest kwestią pewnych konwencji, które z kolei tworzone są w pewnym kontekście władzy. Nawet jeśli prawdą jest, że religia jest efektem ewolucji, to nie znaczy, że musi być traktowana inaczej niż wyrostek robaczkowy.

>Fakty są mało ważne - ważnym jest ich dobór i interpretacja.

W wielu obszarach kultury fakty są zbędne.
Ważniejszy od faktów jest kit.
Prawo kitu sformułowałbym tak: ilość kitu jest odwrotnie proporcjonalna do faktów.

Mit to kit.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Innego nie ma. Są jedynie wyobrażenia.
Musielibyśmy przejść na płaszczyznę gnoseologii i kognitywistyki.

>Tzw. natura człowieka jest kwestią pewnych konwencji, które z kolei tworzone są w pewnym kontekście władzy.
Tak, ale nie do końca (por. E.O.Wilson).

>Nawet jeśli prawdą jest, że religia jest efektem ewolucji, to nie znaczy, że musi być traktowana inaczej niż wyrostek robaczkowy.
Wycinaczy było już bardzo dużo, ale efekty są dosyć mizerne. Wolę stopniową kurację poprzez edukację i poprawę standardu życia.

>>Fakty są mało ważne - ważnym jest ich dobór i interpretacja.>
W wielu obszarach kultury fakty są zbędne.
>Ważniejszy od faktów jest kit.
>Prawo kitu sformułowałbym tak: ilość kitu jest odwrotnie proporcjonalna do faktów.
>Mit to kit.
Ale publika najchętniej kit łyka.

@@@

>
26-04-2010 18:23 
 Ocena 1 na 1
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>A co z Jezusem i jego posłaniem?
Ej, zaraz, to on istniał???

A posłanie, no cóż, może mu jego kochan... uczniowie znaczy się jakieś przygotowali? Wiesz, prześcieradło z kozy, poduszka z Hefalumpa, łóżko ulepione z błota pomieszanego z krowimi plackami... Nie, zaraz, tak to robią w Afryce... Kołdra nie potrzebna, bo go grzał blask tego kółka co ma na głowie. A może on był synem Lucyfera i miał jakiegoś skill'a na kule ogniste czy cuś...
Madman (7811 punktów)
> Całkowite! Na 100%!
Nie dam Ci minusa, bo nie jestem pewien, czy nie żartujesz.
>Ale nie wszystko jest dla wszystkich jest zrozumiałe.
Gdybyś nie komplikował nadmiarem wyrazów, byłoby łatwiej zrozumieć.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>> Całkowite! Na 100%!
>Nie dam Ci minusa, bo nie jestem pewien, czy nie żartujesz.
Gdzież bym śmiał żartować. Piszę całkowicie na serio!

>>Ale nie wszystko jest dla wszystkich jest zrozumiałe.
>Gdybyś nie komplikował nadmiarem wyrazów, byłoby łatwiej zrozumieć.
Oczywiście, ale mnie nie wszystko bawi i bawić też chcę nie wszystkich.
>
26-04-2010 18:17 
 Ocena 5 na 5
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>>> Jezus złożył ofiarę z siebie na krzyżu za nasze zbawienie.
>
Serio?
> Całkowite! Na 100%!Ale nie wszystko jest dla wszystkich jest zrozumiałe.
Umpalumpas zjadł niebieskiego dziobaka ku twojemu Gefabugnieniu, a ty wyskakujesz z jakimś głupim Jezuskiem. Uwierzyłbyś w prawdziwego boga a nie wymyślał jakieś głupoty o jakimś człowieku-kebabie na patyku, który umarł na niby po paru godzinach, a potem go zauważyli jak kości rozprostowywał, bo mu się niewygodnie zrobiło gdy udawał trupa w jaskini... Umpalumpas jest niewidzialny i zielony, a to dowód Jego istnienia, bo go nie widać, natomiast z wiary wynika, że jest zielony. Zatem on istnieje i zrobił to dla ciebie, więc porzuć bałwochwalstwo i nawróć się! xD
26-04-2010 18:26 
 Ocena 4 na 4
lukaszewicz (5674 punktów)
Umpalumpas jest niewidzialny i zielony, a to dowód Jego istnienia, bo go nie widać, natomiast z wiary wynika, że jest zielony.

Dla każdego racjonalisty jest oczywiste że Umpalumpas jest żółty, a zielonym się tylko wydaje po połknięciu niebieskiego dziobaka.

Marek.
26-04-2010 18:29 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>... Umpalumpas jest żółty...
    Czer-wo-ny.

>Marek.
   Jurek.
26-04-2010 18:40 
 Ocena 8 na 8
lukaszewicz (5674 punktów)
>>... Umpalumpas jest żółty...
>    Czer-wo-ny.

Występowanie w trzech kolorach jest Wielką Tajemnicą Wiary i nie będę o tym więcej dyskutował.

Marek.
lotrek (14275 punktów)

>Ostatnio biskupi starają się jak tylko mogą ośmieszyć katolicyzm ale Nycz przebił wszystkich.
W Twoim (moim a może i naszym) mniemaniu. Nas to śmieszy, jak wiele innych rzeczy w naukach głoszonych przez Kościół. Katoliccy księża i hierarchowie zazwyczaj prawią wszelkiego rodzaju kretynizmy...bo wiedzą, że ich wierni są bezkrytyczni a taki prymitywny "przekaz" trafia do nich. Wiedzą też, że ich wierni takiego przekazu oczekują.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
26-04-2010 14:50 
 Ocena 3 na 3
Ammet (1428 punktów)

>W Twoim (moim a może i naszym) mniemaniu. Nas to śmieszy, jak wiele innych rzeczy w naukach głoszonych przez Kościół.

To prawda, nawet, jak dla nas sytuacja jest jaskrawa, wyjątkowo idiotyczna, to ludzie w to wierzą. To dopiero zagadka. Przykład: Jak słyszę znajomych mówiących z zachwytem, jakie cuda czynił JPII, to mam ochotę zacząć walić głową w ścianę.

Katoliccy księża i hierarchowie zazwyczaj prawią wszelkiego rodzaju kretynizmy...bo wiedzą, że ich wierni są bezkrytyczni a taki prymitywny "przekaz" trafia do nich. Wiedzą też, że ich wierni takiego przekazu oczekują.

A co się będą wierzący zastanawiać nad wyjaśnianiem kretynizmów? Życie im to tylko pokomplikuje i w końcu nie będą wiedzieć, czy dążą do zbawienia, czy nie. Lepiej wszystko przyjąć bezkrytycznie.

"Dla Ciebie ten ofiarny stos
Dla Ciebie dym palonych ciał
Za wszystko co dla Ciebie
W niebie odbiorę boski szmal"

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365