 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2012 00:14 | kowalik123 (-10 punktów) | Wiek Ziemi? | Witam. Zastanawiam się często nad wiekiem Ziemi i myślę, że najlepszym miejscem na dyskusję o tym jest Racjonalista. Z punktu widzenia ewolucyjnego Ziemia jest bardzo stara. Większość źródeł naukowych podaje, że Ziemia ma — 4,5-5 miliardów lat, a do takich wniosków doszli naukowcy badając wiek skał metodami radiometrycznymi. Okazuje się też, że skały na Ziemi mają różny wiek co wydaje mi się trochę dziwne, a to dlatego, że Ziemia powstała w jednym czasie. Zanim Ziemia ostygła była w stanie płynnym więc skład jej był w każdym miejscu jednakowy. Po ostygnięciu Ziemia na powierzchnię wyrzucała magmę, z której tworzyły się skały i tak się ponoć dzieje od 4,5 miliarda lat. Wiek skał oceniany metodą radiometryczną powinien wykazywać wiek wszystkich skał magmowych na jednakowy, a jednak tak nie jest. Czy może mi ktoś wyjaśni dlaczego? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Michał96 (412 punktów) | Z tego co wiem to chodzi o to kiedy ta magma zastygła. Wtedy to "zegar radioaktywny" się zeruje.
|
|
 | | kowalik123 (-10 punktów) | >Z tego co wiem to chodzi o to kiedy ta magma zastygła. Wtedy to "zegar radioaktywny" się zeruje. Czy możesz jaśniej, bo nie wiem o co chodzi z tym zerowaniem.
|
|
11 na 11 | Fizyk (17637 punktów) | > Wiek skał oceniany metodą radiometryczną powinien wykazywać wiek wszystkich skał magmowych na jednakowy, a jednak tak nie jest. Czy może mi ktoś wyjaśni dlaczego?Bo kontynenty na płynnym wnętrzu Ziemi są jak kry na rzece: w jednych miejscach topnieją a w innych zestalają się i już niewiele ostało się z pierwotnej skorupy. pl.wikipedia.org/wiki/Tektonika_płyt
|
|
 | | kowalik123 (-10 punktów) |
>Bo kontynenty na płynnym wnętrzu Ziemi są jak kry na rzece: w jednych miejscach topnieją a w innych zestalają się i już niewiele ostało się z pierwotnej skorupy. Rozumie, ale ciągle jest to ten sam materiał, kry powstają z wody i w wodę się zamieniają. Skały powstają z magmy i w magmę się zamieniają, czyli magma powinna zawsze składać się z tych samych składników.
|
|
1 na 1 | Artur Hubicki (3 punktów) | Jak to napisao przed moim postem: Magma zamienia sie w skale w kontakcie z atmosfera lub woda. I od tego momentu potrafimy obliczyc jej wiek. Jesli kiedys dojdzie do stopienia sie skaly i ponownego jej scalenia, wiek bedziemy liczyc od tego ponownego scalenia sie wlasnie. Sklad skal na ziemi nie jest jednjolity. W samym centrum planety znajduje sie masywne jadro. Jest ono tak masywne, poniewaz nasza planeta ma silna grawitacje, ktora powodowala od zawsze "warstwienie" sie jej materii, a wiec opadanie ku srodkowi najciezszych pierwiastkow. A tak na marginesie. Czy zdajecie sobie sprawe, ze nasze kochane Sloneczko, ktore nas tak cudownie ogrzewa, nie jest pierwsze w tym miejscu? Bo chyba kazdy slyszal, ze po wielkim BUUM, jedynymi czasteczkami we wszechswiecie byl wodor. I to wlasnie ten wodor zamienil sie w hel na pierwszej gwiezdzie ktora tu byla. Gwiazda wybuchla(wtedy wszystkie wybuchaly, mialy za duzo masy) i rozrzucila podstawowe pierwiastki. Pozniej powstala druga gwiazda i zrobila to samo. Slonce jest przypuszczalnie 3 gwiazda w tym miejscu, ale moze tez byc juz 4. I jak tu sadzic, ze sklad naszej planety bedzie jednolity, skoro powstawal z materii rozrzuconej po wybuchu  .
|
|
 | | kowalik123 (-10 punktów) | >Jak to napisao przed moim postem: Magma zamienia sie w skale w kontakcie z atmosfera lub woda. I od tego momentu potrafimy obliczyc jej wiek. Jesli kiedys dojdzie do stopienia sie skaly i ponownego jej scalenia, wiek bedziemy liczyc od tego ponownego scalenia sie wlasnie. Do datowania najstarszych skał na Ziemi najczęściej stosuje się metodę uranowo- ołowiową. Metoda ta polega na pomiarze stabilnego izotopu ołowiu zawartego w minerale, pochodzącego z rozpadu promieniotwórczego izotopu uranu. Zostańmy przy tej metodzie i załóżmy, że skała mająca 4,5 miliarda lat zostaje roztopiona i wchłonięta w głąb Ziemi. Wiemy, ze połowiczny czas rozpadu uranu T1/2 = 4,5 mld lat, oznacza to, że wraz z uranem zastaje wchłonięty w głąb Ziemi ołów. Ziemia jak piszesz powstała z materii rozrzuconej po wybuchu, dodam, że po wybuchu wielu gwiazd i planet, będzie dokładniej. Z tego faktu należy wyciągnąć wniosek, że wraz z pyłem gwiezdnym do budowy Ziemi dotarł też taki pierwiastek jak ołów. Przez 4,5 miliarda lat od powstania Ziemi uran jaki się na niej znajdował ciągle rozpadał się co oznacza, że została go tylko połowa z tego co było na początku, z drugiej połowy powstał ołów, który znajduje się na i w głębi Ziemi. Wyjaśnij mi teraz jak to się dzieje, że ponownie powstała skała nie zawiera ołowiu?
|
|
|  | 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > Wyjaśnij mi teraz jak to się dzieje, że ponownie powstała skała nie zawiera ołowiu?
Zawiera, ale w innej postaci. Do datowania uranowo-ołowiowego wykorzystuje się ziarna cyrkonu powszechnie występującego w skałach magmowych. Minerał ten w procesie krystalizacji wbudowuje w swoją strukturę atomy uranu, ale wypycha z niej atomy ołowiu. Dlatego stopienie magmy i ponowna rekrystalizacja oczyszcza cyrkon z ołowiu i tym samym zeruje zegar rozpadu radioaktywnego.
|
|
| |  | | kowalik123 (-10 punktów) | >> Wyjaśnij mi teraz jak to się dzieje, że ponownie powstała skała nie zawiera ołowiu? >Zawiera, ale w innej postaci.Do datowania uranowo-ołowiowego wykorzystuje się ziarna cyrkonu powszechnie występującego w skałach magmowych. >Minerał ten w procesie krystalizacji wbudowuje w swoją strukturę atomy uranu, ale wypycha z niej atomy ołowiu. Dlatego stopienie magmy i ponowna rekrystalizacja oczyszcza cyrkon z ołowiu i tym samym zeruje zegar rozpadu radioaktywnego. Nie prawda-"Najstarszymi obiektami ziemskim są kryształy minerału cyrkonu o wieku 4.3 mld lat. Występują one w zachodniej Australii w skałach znacznie młodszych (o wieku 3,6 mld lat)," Cyrkon jest ciekawym przykładem kamienia występującego zarówno w złożach pierwotnych jak i wtórnych. Cyrkon jest kamieniem odpornym nie tylko na procesy sedymentacyjne (osadowe) ale i górotwórcze. Cyrkony z osadów aluwialnych mogą znaleźć się ponownie w głębi ziemi na skutek zmian geologicznych i wtopić w skały magmowe lub trafić ponownie do warstw metamorficznych. Przechodzą przy tym wszystkie te procesy w stanie niemal nie zmienionym lub jedynie lekko zaokrąglone, i następnie mogą nadal narastać. Proces ten jest przyczyną, dlaczego cyrkony wykazują niekiedy budowę warstwową: jądra powstałe przed miliardami lat otoczone są warstwą powstałą ledwie kilkaset milionów lat temu. Datowanie cyrkonu, to nie datowanie skały.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > > Minerał ten w procesie krystalizacji wbudowuje w swoją strukturę atomy uranu, ale wypycha z niej atomy ołowiu. Dlatego stopienie magmy i ponowna rekrystalizacja oczyszcza cyrkon z ołowiu i tym samym zeruje zegar rozpadu radioaktywnego.> Nie prawdaCzyżbyś miał jakąś inną prawdę?  > Datowanie cyrkonu, to nie datowanie skały.Zgadza się. Powiedzmy, że skały granitowe zwietrzały i z produktów wietrzenia powstały skały osadowe. Jeżeli te skały osadowe nie były poddane wysokiej temperaturze (> 1000 °C), to datowanie cyrkonu w nich zawartego wskaże wiek pierwotnych skał granitowych. Wykorzystując minerały o różnych temperaturach zerowania zegara radiometrycznego można określić więcej niż jedną datę procesu geologicznego. Zajmuje się tym termochronologia.
|
|
| | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) |
> Czyżbyś miał jakąś inną prawdę?  Już Ci ją wskazałem ale mogę zrobić to jeszcze raz -"Najstarszymi obiektami ziemskim są kryształy minerału cyrkonu o wieku 4.3 mld lat. Występują one w zachodniej Australii w skałach znacznie młodszych (o wieku 3,6 mld lat)," To przeczy temu co piszesz cyrkon znalazł się ponownie w skale i nie przeszedł zerowania zegara. > > Datowanie cyrkonu, to nie datowanie skały.> Zgadza się. Powiedzmy, że skały granitowe zwietrzały i z produktów wietrzenia powstały skały osadowe. Jeżeli te skały osadowe nie były poddane wysokiej temperaturze (> 1000 °C), to datowanie cyrkonu w nich zawartego wskaże wiek pierwotnych skał granitowych. Wykorzystując minerały o różnych temperaturach zerowania zegara radiometrycznego można określić więcej niż jedną datę procesu geologicznego. Zajmuje się tym termochronologia.Nie ma czegoś takiego jak zerowanie minerałów pod wpływem temperatury, a szczególnie cyrkonu. Cyrkon jest trudnotopliwy i topi się w temperaturze powyżej 2190 ºC dlatego może ponownie wtopić się w skałę, przy czym nie zeruje się. Jeśli jednak stopi się, to go po prostu nie ma, może powstać tylko inny, który będzie miał cechy o których piszesz. Gdyby cyrkon zachowywał się tak jak piszesz nigdy nie można by ustalić jego wieku, bo skąd wiadomo ile razy w swoim " życiu" był podgrzewany-zerowany?
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > "Najstarszymi obiektami ziemskim są kryształy minerału cyrkonu o wieku 4.3 mld lat. Występują one w zachodniej Australii w skałach znacznie młodszych (o wieku 3,6 mld lat)," To przeczy temu co piszesz cyrkon znalazł się ponownie w skale i nie przeszedł zerowania zegara.Wyraźnie ktoś z nas dwojga ma kłopoty czytania ze zrozumieniem. > >> Datowanie cyrkonu, to nie datowanie skały.> > Zgadza się. Powiedzmy, że skały granitowe zwietrzały i z produktów wietrzenia powstały skały osadowe. Jeżeli te skały osadowe nie były poddane wysokiej temperaturze (> 1000 °C), to datowanie cyrkonu w nich zawartego wskaże wiek pierwotnych skał granitowych. Wykorzystując minerały o różnych temperaturach zerowania zegara radiometrycznego można określić więcej niż jedną datę procesu geologicznego. Zajmuje się tym termochronologia.> Nie ma czegoś takiego jak zerowanie minerałów pod wpływem temperatury, a szczególnie cyrkonu.en.wikiped(*)ric_dating#Closure_temperature> Cyrkon jest trudnotopliwy i topi się w temperaturze powyżej 2190 ºC dlatego może ponownie wtopić się w skałę, przy czym nie zeruje się.Może, ale nie musi. > Jeśli jednak stopi się, to go po prostu nie ma, może powstać tylko inny, który będzie miał cechy o których piszesz.Nie musi się stopić. Powyżej 1000 °C atomy ołowiu dyfundują na zewnątrz kryształów cyrkonu. Jeżeli kryształ będzie utrzymany w tych warunkach wystarczająco długo, to zegar radiometryczny będzie wyzerowany. > Gdyby cyrkon zachowywał się tak jak piszesz nigdy nie można by ustalić jego wieku, bo skąd wiadomo ile razy w swoim " życiu" był podgrzewany-zerowany?Można to wywnioskować ze struktury skały. en.wikipedia.org/wiki/Petrology
|
|
| | | | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) | Biorąc pod uwagę właściwości cyrkonu to nie powinno się go używać do datowania skał. Dyfuzja , która zmieni jego skład ujemnie wpłynie na wiek skały w której przebiega dyfuzja ołów z cyrkonu zostanie przetransportowany do tej skały, jeśli skała wchłonie ołów z cyrkonu to na wyjściu skała ma kilkaset tysięcy lat. Badanie cyrkonu tkwiącego w prekambryjskiej skale granitowej metodą opartą na tempie wycieku helu, określiły wiek cyrkonu, a co za tym idzie granitu na 6000 +/_ 2000 lat. Oznacza to, że datowanie to taka zabawa dla naukowców, bo w zależności od tego jaki się chce uzyskać wiek skały, wybiera się odpowiednią technikę. Uważam, że wszystkie techniki powinny wykazywać ten sam wiek badanej skały, a wszystkie skały bez względu na czas ich utworzenia wykazywać ten sam wiek, no chyba, że uran nie ulega rozpadowi w magmie. Bez względu na to ile razy skała byłaby topiona i spajana będzie zawsze to ten sam materiał jaki powstał podczas tworzenia się Ziemi.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Badanie cyrkonu tkwiącego w prekambryjskiej skale granitowej metodą opartą na tempie wycieku helu, określiły wiek cyrkonu, a co za tym idzie granitu na 6000 +/_ 2000 lat.
Alleluja!
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Vytautas (4394 punktów) | >> Badanie cyrkonu tkwiącego w prekambryjskiej skale granitowej metodą opartą na tempie wycieku helu, określiły wiek cyrkonu, a co za tym idzie granitu na 6000 +/_ 2000 lat. >Alleluja! Ach, witaj zbawco z dawna żądany, cztery tysiące lat wyglądany.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | kowalik123 (-10 punktów) | >>> Badanie cyrkonu tkwiącego w prekambryjskiej skale granitowej metodą opartą na tempie wycieku helu, określiły wiek cyrkonu, a co za tym idzie granitu na 6000 +/_ 2000 lat. >>Alleluja! > Ach, witaj zbawco z dawna żądany, cztery tysiące lat wyglądany. Było też i tak- Misja kosmiczna Apollo 16 pozyskała skałę księżycową, której wiek określano za pomocą trzech różnych metod. Uzyskane wyniki wahały się od 7 do 18 mld lat. Naukowcy zajmujący się tymi badaniami stwierdzili, że wyniki nie były właściwe ze względu na nadmiar ołowiu w próbkach. Przy pomocy kwasu usunęli więc ołów z próbek i uzyskali wynik 3,8 mld lat, który uznali za właściwy.
|
|
| | | | | | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) | >> Badanie cyrkonu tkwiącego w prekambryjskiej skale granitowej metodą opartą na tempie wycieku helu, określiły wiek cyrkonu, a co za tym idzie granitu na 6000 +/_ 2000 lat. >Alleluja! To jest jeszcze śmieszniejsze- Próbkę, pobraną z powierzchni Księżyca podczas misji kosmicznej Apollo 11, poddano badaniu przy użyciu czterech różnych metod radiometrycznych. Wiek próbki określono następująco:
a) metodą Pb207-Pb206 na 4,6 mld lat;
b) metodą Pb206-U238 na 5,41 mld lat;
c) metodą Pb207-U235 na 4,89 mld lat;
d) metodą Pb208-Th232 na 8,20 mld lat.
Wiek skał księżycowych pobranych z tego samego miejsca, określony za pomocą metody potasowo-argonowej, wynosił 2,3 mld lat. Przy użyciu pięciu różnych metod uzyskano pięć różnych wyników. Który wynik jest prawdziwy?
|
|
| | | | | | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) | >> Badanie cyrkonu tkwiącego w prekambryjskiej skale granitowej metodą opartą na tempie wycieku helu, określiły wiek cyrkonu, a co za tym idzie granitu na 6000 +/_ 2000 lat. >Alleluja! Oto kolejny przykład błędnego określenia wieku. Skały wulkaniczne, których wiek wynosił mniej niż 200 lat, zostały zbadane metodami radiometrycznymi, na podstawie których ich wiek oszacowano na 12-21 milionów lat.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | >Oto kolejny przykład błędnego określenia wieku. Skały wulkaniczne, których wiek wynosił mniej niż 200 lat, zostały zbadane metodami radiometrycznymi, na podstawie których ich wiek oszacowano na 12-21 milionów lat.
Aktualnie to tylko anegdota. Podaj o jakim badaniu mówisz, tak by można było zidentyfikować to konkretne badanie, najlepiej źródło dotyczące samego badania skały.
I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
|
|
| | | | | | | | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) |
> Aktualnie to tylko anegdota. Podaj o jakim badaniu mówisz, tak by można było zidentyfikować to konkretne badanie, najlepiej źródło dotyczące samego badania skały.Nauka też ma swoje wielkie tajemnice, ale znajdziesz to tu: czytelnia.(*).pl/ksiazki/wppop/wppop_02.htm
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | >mimo że wyniki uzyskane przy ich pomocy są wyraźnie ze sobą sprzeczne
Ubaw po pachy. Powołujesz się na publikację, której autorzy nie rozumieją nawet znaczenia słowa "sprzeczne".
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | > >mimo że wyniki uzyskane przy ich pomocy są wyraźnie ze sobą sprzeczne> Ubaw po pachy. Powołujesz się na publikację, której autorzy nie rozumieją nawet znaczenia słowa "sprzeczne".Podsumowanie też niezłe: Cytat:Po przeanalizowaniu dowodów dotyczących wieku Ziemi widzimy, że istnieją wystarczające podstawy do poparcia koncepcji młodej Ziemi. Większość metod stosowanych w geologii historycznej wskazuje, że jest ona młoda. Metody radiometryczne, ustalające wiek skamieniałości, nie są tak wiarygodne, jak twierdzą naukowcy. Nie trzeba więc być religijnym fanatykiem lub arogantem, by wierzyć w biblijną koncepcję młodego wieku Ziemi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | > >Aktualnie to tylko anegdota. Podaj o jakim badaniu mówisz, tak by można było zidentyfikować to konkretne badanie, najlepiej źródło dotyczące samego badania skały.> Nauka też ma swoje wielkie tajemnice, ale znajdziesz to tu: czytelnia.(*).pl/ksiazki/wppop/wppop_02.htmNiestety to nie jest poprawna odpowiedź. Podałeś tylko źródło anegdoty, nie badania. Jak mam znaleźć badanie na podstawie wpisu który może jest prawdziwy, a może w najlepszym wypadku jest przekłamaniem. Pewne jest tylko że twoja anegdota jest niewiarygodna bo nieweryfikowalna.
I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
|
|
| | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
2 na 2 | Michał96 (412 punktów) | Tak jak napisano powyżej, zerowaniem nazywamy proces krystalizacji skał magmowych. Dzięki temu na podstawie połowicznego rozpadu izotopu możemy obliczyć kiedy doszło do zastygnięcia skały i tak określa się jej wiek.
|
|
-5 na 5 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Witam. >Zastanawiam się często nad wiekiem Ziemi i myślę, że najlepszym miejscem na dyskusję o tym jest >Racjonalista. Z punktu widzenia ewolucyjnego Ziemia jest bardzo stara. Ewolucjonistom zależy na tym by wszystko trwało jak najdłużej, bo czas jest zasadniczym elementem i czynnikiem ewolucji. Wszystko co racjonalnie jest niemożliwe, to przy jak guma rozciąganym czasie - jest możliwe. >Większość źródeł naukowych (...) >Czy może mi ktoś wyjaśni dlaczego? Ludzie nie wiedzą jak naprawdę przebiegały wszelkie procesy na ziemi. Na przykład mało kto bierze pod uwagę, w takich dociekaniach, faktu istnienie na całym globie potopu. A skoro nie biorą pod uwagę, to nie uwzględniają zmian jakie pozostawił. Z drugiej strony, czy ten czas trwania ziemi jest nam do czegoś potrzebny? Tak naprawdę staje się tylko źródłem nieograniczonych spekulacji, a wnioski wyprowadzają kolejnych w maliny. Nie ma przecież niczego, do czego można by się odnieść, porównać. To raczej jałowe poszukiwania.
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | >.. istnienie na całym globie potopu. Taki scenariusz jest możliwy, bo średnia wysokość lądów stanowi raptem ćwierć średniej głębokości wód. Skąd jednak wiadomo czy w historii miało miejsce 'uśpienie' ruchów górotwórczych skutkujące potopem?
|
|
|  | 5 na 5 | Eliath (1441 punktów) | @setarkos Względnie może tak. Ścianki akwarium też ledwo kilka centymetrów nad wodę wystają  @Miłujący prawdę > Czas jest zasadniczym elementem i czynnikiem ewolucji.Nie, nie jest. Nie kłam, to grzech! Ewolucja jest procesem zachodzącym w czasie. To zupełnie co innego. > Z drugiej strony, czy ten czas trwania ziemi jest nam do czegoś potrzebny?Tak, do zbawienia, albowiem napisane jest: A jeźliby kto z ludu mego, liczbę dni ziemi odgadł, tedy bramy [nieba] rozwarte mu będą. > To raczej jałowe poszukiwania.Powiedziane jest: Wszelkie poszukiwania twe, będą jałowe póty nie znajdziesz. Taka refleksja: Jałowa może być gleba, jak i umysł. Zadziwiające, że kultywowanie tej samej uprawy, jak i tej samej myśli, prowadzi do wyjałowienia...  @kowalik123 Całe zamieszanie bierze się z pewnego braku precyzji: > Okazuje się też, że skały na Ziemi mają różny wiek co wydaje mi się trochę dziwne, a to dlatego, że Ziemia powstała w jednym czasie.> wiek wszystkich skał magmowych na jednakowyZiemia "powstała w jednym czasie", ale mierzymy wiek skał, a skały nie powstały w "jednym czasie". - Czy wiek bułki świadczy o wieku piekarni? - Czy wiek wszystkich bułek obliczany metodą ACB ("analiza czerstwości Bździńskiego" ) powinien być jednakowy? - Czy wiek dwóch bułek wypiekanych tego samego dnia, ale według innego przepisu, da nam taki sam wynik przy zastosowaniu ACB? > Przy użyciu pięciu różnych metod uzyskano pięć różnych wyników. Który wynik jest prawdziwy?Wszystkie? (W ramach ograniczeń właściwych dla każdej stosowanej metody.) Twoja teza jest taka: Niezależnie od metody pomiarowej, wynik powinien być taki sam. Zaproponuje Ci mały eksperyment: Przyszykuj zegar wodny, piaskowy, świecę, mechaniczny i elektroniczny. "Odpal" zestaw, i idź na spacer... (ostrożnie z tą świecą  ) ...wróć i sprawdź ile czasu zajął Ci spacer. Niech zgadnę: 5 różnych metod, 5 różnych wyników, a na spacerze byłeś raz! Niemożliwe!
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| |  | -1 na 3 | kowalik123 (-10 punktów) | > > @kowalik123> Całe zamieszanie bierze się z pewnego braku precyzji:> >Okazuje się też, że skały na Ziemi mają różny wiek co wydaje mi się trochę dziwne, a to dlatego, że Ziemia powstała w jednym czasie.> >wiek wszystkich skał magmowych na jednakowy> Ziemia "powstała w jednym czasie", ale mierzymy wiek skał, a skały nie powstały w "jednym czasie".> - Czy wiek bułki świadczy o wieku piekarni?> - Czy wiek wszystkich bułek obliczany metodą ACB ("analiza czerstwości Bździńskiego" ) powinien być jednakowy?> - Czy wiek dwóch bułek wypiekanych tego samego dnia, ale według innego przepisu, da nam taki sam wynik przy zastosowaniu ACB?Inna receptura to inna bułka, czyli z innych składników, lub w innych proporcjach została skomponowana. Twoje przykłady nie mają nic wspólnego z procesami jakie zachodzą na Ziemi, nie porównuję wieku dwóch globów , a rozważam wiek jednej Ziemi. Już to pisałem, ale czytasz wątki po łebkach i dlatego podajesz głupie przykłady. Napiszę jeszcze raz : Bez względu na to ile razy skała byłaby topiona i spajana będzie zawsze to ten sam materiał jaki powstał podczas tworzenia się Ziemi. > >Przy użyciu pięciu różnych metod uzyskano pięć różnych wyników. Który wynik jest prawdziwy?> Wszystkie? (W ramach ograniczeń właściwych dla każdej stosowanej metody.)> Twoja teza jest taka: Niezależnie od metody pomiarowej, wynik powinien być taki sam.> Zaproponuje Ci mały eksperyment:> Przyszykuj zegar wodny, piaskowy, świecę, mechaniczny i elektroniczny.> "Odpal" zestaw, i idź na spacer... (ostrożnie z tą świecą )> ...wróć i sprawdź ile czasu zajął Ci spacer.> Niech zgadnę: 5 różnych metod, 5 różnych wyników, a na spacerze byłeś raz! Niemożliwe!Tego nie będę komentował bo musiał bym cię obrazić. > Rzeczywistość jest kłamstwemBo próbuje się ją dopasować do własnych poglądów.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> Inna receptura to inna bułka, czyli z innych składnikówZ tych samych. Mąka i woda. > lub w innych proporcjach została skomponowana.Otóż to! > Bez względu na to ile razy skała byłaby topiona i spajana będzie zawsze to ten sam materiał jaki powstał podczas tworzenia się Ziemi.Ale w "innych proporcjach"
|
|
| | | |  | -5 na 5 | kowalik123 (-10 punktów) | > >Inna receptura to inna bułka, czyli z innych składników> Z tych samych. Mąka i woda.Z tego co piszesz widać nie wiele wiesz o wypieku pieczywa, w sieci znajdziesz więcej na ten temat. > >lub w innych proporcjach została skomponowana.> Otóż to!> >Bez względu na to ile razy skała byłaby topiona i spajana będzie zawsze to ten sam materiał jaki powstał podczas tworzenia się Ziemi.> Ale w "innych proporcjach"  O datowaniu wiesz tyle co o wypieku pieczywa, ale to już bardziej skomplikowane zagadnienie i trzeba więcej poczytać. Zgadzam się z tobą, że powstające skały zawsze powstają w innych proporcjach ale cały czas liczyłem na to, że ktoś to wreszcie napisze. Mógł to napisać tylko ktoś kto nie ma pojęcia o datowaniu., bo każdy kto wie coś o datowaniu wie, że inne proporcje to inny wiek. Badając skałę nie znamy jej składu podczas tworzenia się, a wiek jej oceniamy stosunkiem uranu do ołowiu. Jeśli skała podczas tworzenia się zawierała ołów to automatycznie będzie starsza. Od ilości ołowiu w skale zależy jej wiek, takie są założenia przy datowaniu, ale ołów ciągle powstaje w magmie w utworzonej skale i był dostarczony w pyle gwiezdnym do utworzenia Ziemi. Biorąc to pod uwagę datowanie Ziemi metodami radioaktywnymi to wielkie oszustwo. Nie znając wieku Ziemi dyskusja na temat ewolucji to strata czasu.
|
|
| | | | |  | 9 na 9 | Amai (3012 punktów) | > O datowaniu wiesz tyle co o wypieku pieczywa, ale to już bardziej skomplikowane zagadnienie i trzeba więcej poczytać.Pewnie się nie przejmiesz, ale w tym momencie łamię własne zwyczaje i klikam "minus". Podejrzewam, że też nie zrozumiesz, za co. > Zgadzam się z tobą, że powstające skały zawsze powstają w innych proporcjach ale cały czas liczyłem na to, że ktoś to wreszcie napisze. Mógł to napisać tylko ktoś kto nie ma pojęcia o datowaniu., bo każdy kto wie coś o datowaniu wie, że inne proporcje to inny wiek.W całym tym wątku ponad wszelką wątpliwość udowadniasz, że masz pojęcie. O wszystkim bez wyjątku. I o datowaniu skał, i o wypieku... Przy okazji: możesz przetłumaczyć na polski sformułowanie "powstające skały zawsze powstają w innych proporcjach"? > Badając skałę nie znamy jej składu podczas tworzenia się,I żeby określić wiek, wcale nie musimy znać. > a wiek jej oceniamy stosunkiem uranu do ołowiu. Jeśli skała podczas tworzenia się zawierała ołów to automatycznie będzie starsza.Skała może sobie zawierać różne minerały i pierwiastki, wedle uznania. Jak ci już tłumaczono, nie chodzi o zawartość ołowiu (a ścisle: proporcje ołowiu i uranu) w skale, tylko w konkretnym minerale. > Od ilości ołowiu w skale zależy jej wiek,Jeśli już, to "ilość" ołowiu zależy od wieku, a od niej to co najwyżej wynik pomiaru. Ale co ja tam wiem... czepiam się słówek tylko... > takie są założenia przy datowaniu, ale ołów ciągle powstaje w magmie w utworzonej skale i był dostarczony w pyle gwiezdnym do utworzenia Ziemi. Biorąc to pod uwagę datowanie Ziemi metodami radioaktywnymi to wielkie oszustwo. Nie znając wieku Ziemi dyskusja na temat ewolucji to strata czasu.> A skoro to oszustwo, to zapewne powinniśmy założyć, że ma 6000 lat. I stworzył ją bóg. Jednym "abrakadabra".
|
|
| | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > O datowaniu wiesz tyle co o wypieku pieczywa, ale to już bardziej skomplikowane zagadnienie i trzeba więcej poczytać.Przez litość nie skomentuję. > Zgadzam się z tobą, że powstające skały zawsze powstają w innych proporcjach ale cały czas liczyłem na to, że ktoś to wreszcie napisze. Mógł to napisać tylko ktoś kto nie ma pojęcia o datowaniu.,Przeczytaj sobie raz jeszcze, coś napisał, niedojdo. Sam deklarujesz, że zgadzasz się z tym, co mógł napisać tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o datowaniu. Najzabawniejsze, że - zupełnie niechcący, skutkiem własnej językowej nieporadności - prawdę napisałeś.    > Badając skałę nie znamy jej składu podczas tworzenia się, a wiek jej oceniamy stosunkiem> uranu do ołowiu.Badanie metodą uran-ołów ma sens tylko w przypadku niektórych skał. Przecież nie piaskowców czy wapieni  . > Jeśli skała podczas tworzenia się zawierała ołów to automatycznie będzie starsza.Można wiedzieć, co Ty w ogóle p***dolisz? > Od ilości ołowiu w skale zależy jej wiek, takie są założenia przy datowaniu,Gdzieś dzwony muezzina słyszałeś, ino nie wiesz, w której synagodze?  > ale ołów ciągle powstaje w magmie w utworzonej skaleW magmie w utworzonej skale?    > i był dostarczony w pyle gwiezdnym do utworzenia Ziemi.Twoim zdaniem, nikt nie potrafi odróżnić radiogenicznych izotopów ołowiu 206Pb, 207Pb i 208Pb od pierwotnego 204Pb?    > Biorąc to pod uwagę datowanie Ziemi metodami radioaktywnymiNie ma czegoś takiego jak metody radioaktywne, bęcwale. > dyskusja na temat ewolucji to strata czasu.W Twoim wypadku - na pewno. Ewolucja nie mogła wyprodukować czegoś aż tak dysfunkcjonalnego jak Twoja tkanka paramózgowa. Zachodzi podejrzenie, że istotnie wykreował Cię w piwnicy jakiś doktor Frankenstein mesmerycznie bombardując kozie bobki flogistonem  .
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Big, nie wymyślaj mu.
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | @eliath > Ścianki akwarium też ledwo kilka centymetrów nad wodę wystają  A że za ściankami akwarium nie ma nic innego, jak tylko sąsiednie akwaria, to ewentualna erozja ścianek prowadzi do całkowitego zanurzenia. Bezwzględnie  P.S. A dlaczego odpowiadasz hurtowo?
|
|
 | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | kowalik123 (-10 punktów) |
>Poszukiwania naukowe nigdy jałowe nie są. I tu się z Tobą zgadzam. A to na pierwsze danie: Człowiek z Nebraski: W roku 1922 Henry Fairfield Osborn, dyrektor American Museum of Natural History, ogłosił, że w okolicach Snake Brook w Zachodniej Nebrasce odkopano skamieniały ząb pochodzący z epoki pliocenu. Ząb ten miał cechy zarówno ludzkie, jak i małpie. Rozpoczęły się więc naukowe debaty. Część uczonych była zdania, że ząb należał do przedstawiciela grupy Pithecantropus erectus, inni uważali, iż pochodzi on od istoty znacznie bardziej przypominającej człowieka. Skamieniałość, która wywołała te dyskusje, nazwana została "Człowiekiem z Nebraski" lub, bardziej naukowo, "Hesperopitherus haroldcooki". Osborna popierało wiele autorytetów naukowych. Na podstawie jednego zęba powstały reprodukcje całej postaci "Człowieka z Nebraski". Co więcej, przygotowano jego szkice przedstawiające go podczas spacerów z żoną i dziećmi. Wszystko to na podstawie jednego zęba! W roku 1927 udało się odnaleźć inne fragmenty szkieletu. Można było wówczas stwierdzić, że ząb nie należał ani do małpy, ani do człowieka, ale do wymarłego gatunku dzikich świń amerykańskich, prosthennops. To naukowe faux pas zostało opisane przez Williama Gregory'ego w artykule zatytułowanym Hesperopithecus: ani człowiek, ani małpa, który to tekst ukazał się w magazynie Science. Szkice i reprodukcje przedstawiające "Człowieka z Nebraski" na spacerze z rodziną zostały usunięte z literatury ewolucjonistycznej.
|
|
| |  | -5 na 5 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Poszukiwania naukowe nigdy jałowe nie są. >I tu się z Tobą zgadzam. >A to na pierwsze danie: >W roku 1927 udało się odnaleźć inne fragmenty szkieletu. Można było wówczas stwierdzić, że ząb nie należał ani do małpy, ani do człowieka, ale do wymarłego gatunku dzikich świń amerykańskich, prosthennops. To naukowe faux pas > Delikatnie mówiąc. Ludzie trzymajcie mnie, bo pęknę ze śmiechu.. Masz rację. Ten czas i pieniądze wydane na dociekanie prawdy o wymyślonej głupocie - ma sens. Ile pieniędzy ludzkość by zaoszczędziła gdyby mniej głupich teorii wymyślali ci którym zaufano jako najpotężniejsze rozumy na ziemi. A to fanatycy ateizmu.
|
|
| | |  | 14 na 14 | Meretseger (61860 punktów) | No cóż... Gdyby nie te najpotężniejsze rozumy na Ziemi, do dziś byś z witką owieczki pasał i świeczką sobie w chacie kurnej przyświecał... Nauka różnymi meandrami się posuwa, błędy też popełniała i popełnia nadal. Ale to nie są błędy nieusuwalne, jak na powyższym przykładzie było widać. I lepiej nie pękaj, bo kto Cię zszyje? Nie ja, bo z igłą i nitką jestem na wojennej ścieżce.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Eliath (1441 punktów) | @Meretseger (adresat ukryty wypowiedzi: Miłujący prawdę  ) > No cóż...Dziękuję za obronę mojej opowiastki, oraz komplementuję ładną serię "kontr". Widzę, że też irytują Cię różni krytykanci nauki (by być krytykiem to trzeba najpierw przedmiot uwag rozumieć). Szczególnie, że siedzi taki przy komputerze (osiągnięcie nauki), ubrany w wygodna ubranko (osiągnięcie nauki), najedzony i napojony (osiągnięcie nauki), i wypisuje bzdury po forach i portalach (osiągnięcie nauki), bo coś tam jest sprzeczne z objawieniem (osiągnięcie???), które zna dzięki drukowi (osiągnięcie nauki). Najgorsze jest to, że nie potrafi docenić wysiłku swych "ideologicznych przodków", którzy pomyśleli "wola bogów, wolą bogów a los ludzi w ludzkich rączkach", i całe szczęście bo do tej pory błąkali by się tam i z powrotem po skrawku pustyni "mannę z nieba" wpierniczając. @ kowalik123 Wbrew temu co twierdzisz, przeczytałem uważnie wszystkie posty, dlatego nie będę powtarzał wszystkich "kontr" (do których się zresztą nie odnosisz tylko brniesz dalej). Dwie uwagi formalne (trzecia na marginesie - osobista) mam, już padły ale w innej formie: 1) Ustalenie daty pierwszego wypieku nie świadczy o dacie powstania budynku piekarni 2) Przeniosę Twój argument do mojej opowiastki (nie deprecjonuj jej przedwcześnie - ma głębię  ): > Bez względu na to ile razy skała byłaby topiona i spajana będzie zawsze to ten sam materiał jaki powstał podczas tworzenia się Ziemi.Bez względu na to ile razy bułeczka byłaby zjadana i "przetwarzana" zawsze to ten sam materiał jaki powstał podczas tworzenia się Ziemi! BASTA! 3) Osobista deklaracja: > Tego nie będę komentował bo musiał bym cię obrazić.Staram się hołdować zasadzie: "Obraza jest w uszach nie ustach." Jak masz jakieś uwagi to je wygłoś. Jestem przeciwnikiem sztucznej grzeczności. @Miłujący prawdę Czy ja Cię kiedyś już pytałem jak ma na imię Twój bóg? Edycja: Literówka
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| | | |  | -5 na 5 | kowalik123 (-10 punktów) | >No cóż... Gdyby nie te najpotężniejsze rozumy na Ziemi, do dziś byś z witką owieczki pasał i świeczką sobie w chacie kurnej przyświecał... Dodałbym jeszcze, że gdyby nie nauka nie konserwowano by ci żywności chemikaliami, nie byłoby też bomb mogących zabić ludność całego miasta. >Nauka różnymi meandrami się posuwa, błędy też popełniała i popełnia nadal. Ale to nie są błędy nieusuwalne, jak na powyższym przykładzie było widać. Podany przykład to nie błąd ale skrajny debilizm, jak na podstawie jednego zęba, którego pochodzenie jest niewiadome można rysować szkice całej rodziny? Wyjaśnienie jest tylko jedno, naukowcy którzy do tego się przyczynili wierzyli w ewolucję, nie mając na nią dowodów . Dopuszczając się tego to tak jakby zrzucili bombę na świat robiącą wodę z mózgów ludziom, a tego naukom nie można nazwać. Ale to nie jedyny przykład gdzie naukowcy chcąc mieć dowód na poparcie teorii ewolucji, dopuszczali się fałszerstw. Przykładem może być Człowiek z Piltdown: W roku 1912 znany angielski lekarz i paleontolog-amator, Charles Dawson, ogłosił, że w jednym z dołów w pobliżu miasteczka Piltdown znalazł fragmenty kości szczękowej i czaszki. Szczęka przypominała małpią, ale zęby i czaszka były zadziwiająco podobne do ludzkich. Egzemplarz ten nazwany został "Człowiekiem z Piltdown". Ów liczący podobno 500 tysięcy lat "człowiek" objechał muzea na całym świecie jako dowód słuszności teorii ewolucji. Przez ponad 40 lat napisano o nim wiele prac naukowych, stworzono dużą ilość rysunków i reprodukcji; uznano go za dowód potwierdzający prawdziwość teorii ewolucji człowieka. Na temat znaleziska z Piltdown powstało ponad 500 prac doktorskich. W 1935 roku znany amerykański paleoantropolog, H.F. Osborn, głosił: "Natura sprawia mnóstwo niespodzianek, a to jest niesamowite odkrycie. Nowsze badania chronologiczne, przeprowadzone w oparciu o metodę fluorową, wykazały, że czaszka Człowieka z Piltdown miała tylko kilka tysięcy lat. Zęby w szczęce orangutana zostały zaś sztucznie postarzone. Znalezione w pobliżu szczątków prymitywne narzędzia także okazały się nieprawdziwe, były one zrobione za pomocą przyrządów z żelaza. Fałszerstwo ujawnił w 1953 roku Wiener w przeprowadzonej szczegółowej analizie. Czaszka należała do zmarłego przed 500 laty człowieka, a żuchwa do martwej od niedawna małpy. Zęby były specjalnie spreparowane i spiłowane w taki sposób, aby przypominały ludzkie. Całość spryskano dwuchromianem sodu w celu uzyskania efektu starości. Po zadziałaniu kwasem farba dająca wrażenie wiekowości zniknęła. Le Gros Clark, członek komisji, która wykryła fałszerstwo, nie kryje irytacji: "Ślady działań mających na celu postarzenie czaszki są tak jawne, że trudno uwierzyć, iż umknęły one uwadze naukowców". "Człowiek z Piltdown" zniknął zaraz potem z British Museum, w którym przez 40 lat zajmował ważne miejsce.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | >Dodałbym jeszcze, że gdyby nie nauka nie konserwowano by ci żywności chemikaliami, nie byłoby też bomb mogących zabić ludność całego miasta. (demagogia)
> Człowiek z Piltdown: W roku 1912 ... Serwujesz odgrzewane kotlety. Nauka jak pokazałeś potrafiła sama za pomocą nowszych technik i badaczy wykryć oszustwo i nie bano się o tym poinformować całego świata. Twoja opowiastka ujawnia tylko że na dłuższa metę w nauce nie da się utrzymać oszustwa. To jest praktycznie to samo co już napisała Meretseger. Od siebie dodam tylko że relikwie katolickie są tak skrzętnie ukrywane przed naukowcami. Mogą oni z dużą dozą prawdopodobieństwa zweryfikować je negatywnie i pokazać że większość z nich to zwyczajne dużo późniejsze podróbki.
I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
|
|
| | | | |  | 12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) | > Znalezione w pobliżu szczątków prymitywne narzędzia także okazały się nieprawdziwe, były one zrobione za pomocą przyrządów z żelaza.Do retuszowania narzędzi krzemiennych najlepiej nadaje się aluminiowa łyżeczka, wiem, bo sama tą metodą wyprodukowałam całą serię narzędzi różnego wieku, od środkowopaleolitycznych ostrzy po wczesnobrązowe grociki strzał. Daruj sobie resztę wykładów. Co chcesz nimi udowodnić? Że czasem trudno wykryć fałszerstwo bez specjalistycznych badań? Owszem, dowodzą tego liczne, na czas niewykryte fałszerstwa dzieł sztuki. Że ktoś nie dość dokładnie zbadał przedmiot znaleziska i przedwcześnie otrąbił wielkie odkrycie? Też się zdarza. Że nie ma ewolucji? To uważaj, bo tu zaliczysz wpadkę - gorszą od "człowieka z Piltdown". A co do fałszerstw, to polecam książkę Magnusa Magnussona "Słynne fałszerstwa, oszustwa i skandale". Znajdziesz tam masę "dowodów" na to, że nauka jest stratą czasu  Rzeźby etruskie, tiara Saitafernesa, kryształowe czaszki, kamień z Kensington, ossuarium Jakuba... Donację Konstantyna uważano za autentyk przez prawie 1300 lat. O czaszce z Piltdown też tam jest. Jak już przeczytasz, to się dowiesz, dlaczego tak długo nie kwestionowano jej autentyczności.
|
|
| | | | | |  | 13 na 13 | maruda (5550 punktów) | > Daruj sobie resztę wykładów. Co chcesz nimi udowodnić?Znowu dałem się nabrać samemu sobie, kolega zwyczajnie kopiuje książkę, nie ma nawet własnej wiedzy tylko pożyczoną. "Fałszerstwa Ewolucji" Haruna Yahaya pl.harunyahya.com/pl/works/4691/#dipnot ten długi cytat o człowieku z Piltdown jest na początku rozdziału 8. Zaraz za nim jest "Człowiek z Nebraski: ząb świni"
I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | kowalik123 (-10 punktów) | > >Daruj sobie resztę wykładów. Co chcesz nimi udowodnić?> Znowu dałem się nabrać samemu sobie, kolega zwyczajnie kopiuje książkę, nie ma nawet własnej wiedzy tylko pożyczoną. "Fałszerstwa Ewolucji" Haruna Yahaya pl.harunyahya.com/pl/works/4691/#dipnot ten długi cytat o człowieku z Piltdown jest na początku rozdziału 8. Zaraz za nim jest "Człowiek z Nebraski: ząb świni"> I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)> A ty swoją wiedzę skąd czerpiesz nie z książek? To z Wikipedii: "Ziemia powstała jako część tworzącego się Układu Słonecznego, który uformował się z wielkiej wirującej chmury gazu, pyłu i skał. Zawarty w mgławicy wodór i hel pochodziły głównie z Wielkiego Wybuchu. Cięższe pierwiastki aż do węgla mogły powstać w wyniku syntezy termojądrowej w gwiazdach, a pierwiastki o większych liczbach atomowych powstały podczas wybuchów supernowych. Oznacza to, że przynajmniej część materii obecnego Układu Słonecznego pochodzi z wcześniejszych gwiazd, w tym i z supernowych." Zapytam, więc: Ile razy wspomniany gaz, pył i skały były wykorzystany do tworzenia gwiazd i supernowych. Ile lat miały gwiazdy, supernowa, z których powstał gaz, pył i skały do budowy Układu Słonecznego? Ile uranu i ołowiu zawierał pył i skały dostarczone do budowy Ziemi? Jaki wiek Ziemi byśmy uzyskali, gdyby zbadać metodą uranowo -ołowiową magmę w czasie, kiedy Ziemia była w stanie płynnym? Czy zegar wyzerował się i w powstającej Ziemi nie było ołowiu? Czy teraz po zapoznaniu się z powyższymi argumentami, wierzycie, że Ziemia ma 4,54 ± 0,05 miliarda lat? Ziemia powstając z innych gwizd w swojej "metryce" miała wpisany wiek tych gwiazd. Ciężko ustalić ile miały lat gwiazdy, z których powstał pył i skały do budowy Ziemi, ale jeśli budowa wszechświata zaczęła się 15 miliardów lat temu, można przyjąć, że gwiazdy te miały, co najmniej 5 miliardów lat. Czyli badając wiek Ziemi w chwili jej utworzenia metodą uranowo- ołowiową powinniśmy otrzymać wiek 5 miliardów lat. Podobny wiek Ziemi, bo 4,5 miliarda lat otrzymujemy obecnie, czy to może oznaczać, że Ziemia niedawno powstała? Czyżby argument kreacjonistów, że Bóg mógł stworzyć Ziemię w wieku 4,5 miliarda lat okazał się prawdziwy, a w rzeczywistości Ziemia ma 12 tysięcy lat lub mniej?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Ciężko ustalić ile miały lat gwiazdy, z których powstał pył i skały do budowy Ziemi, ale jeśli budowa wszechświata zaczęła się 15 miliardów lat temu, można przyjąć, że gwiazdy te miały, co najmniej 5 miliardów lat. Czyli badając wiek Ziemi w chwili jej utworzenia metodą uranowo- ołowiową powinniśmy otrzymać wiek 5 miliardów lat. Podobny wiek Ziemi, bo 4,5 miliarda lat otrzymujemy obecnie, czy to może oznaczać, że Ziemia niedawno powstała? >Czyżby argument kreacjonistów, że Bóg mógł stworzyć Ziemię w wieku 4,5 miliarda lat okazał się prawdziwy, a w rzeczywistości Ziemia ma 12 tysięcy lat lub mniej? Zauważam pierwsze oznaki sceptycyzmu... Ale nie bardzo rozumiem wywody. To w końcu kolega kowalik przyznaje rację co do 4,5 miliarda lat, czy też te 4,5 miliarda lat unieszcza w 12 tysi lub mniej. Albo to już mi się pierniczy i nie wiem co czytam? Apeluję o jasność wypowiedzi i nie ściemnianie i tak nie jasnej sytuacji...
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Jeżeli rzeczywiście interesują Cię zagadnienia wieku Ziemi, powstawania skał, datowania i ewolucji rekomenduję akademicki podręcznik geologii historycznej: Steven M. Stanley, "Historia Ziemi", PWN Warszawa 2002. Krótko i zwięźle, a przy tym wyczerpująco opisane są wszystkie nurtujące Cię kwestie, po każdym rozdziale znajduje się lista literatury, przeważnie w języku angielskim (niektóre pozycje są dostępne po polsku).
|
|
| | | | |  | 11 na 11 | MarcinK (9189 punktów) |
>Podany przykład to nie błąd ale skrajny debilizm, jak na podstawie jednego zęba, którego pochodzenie jest niewiadome można rysować szkice całej rodziny?
Eeee tam. To jest pryszcz. Niejaki Jezus z Betlejem czy tam z Nazaretu szczyci się dla przykładu:
1. 13 napletkami, 2. 32 gwoździami, którymi był przybity do krzyża (nawet Świebodzin wymięka), 3. 15 włóczniami, którymi przebili mu bok, 4. 6 gąbkami co mu ten bok przemywali, 5. A ubrany był na cebulę bo tyle szat na sobie nosił.
Mało tego - urodził się jednocześnie w 6 roku pne i 6 roku ne, a Ty tu z takimi cieniasami jak "człowiek z Piltdown" wyjeżdżasz.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
Za przepisywanie cudzych tekstów (mniejsza o to, że kretyńskich) i podawanie ich za własne - minus.
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
|
|
| | | | | |  | -3 na 3 | kowalik123 (-10 punktów) | Jest też naukowe wyjaśnienie młodego wieku Ziemi, ale to wam się chyba nie spodoba, bo nie zostało zaakceptowane przez autorytety, a czy potraficie coś sami ocenić w to wątpię. www.youtube.com/watch?v=ym6POKL7020
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | maruda (5550 punktów) | >Jest też naukowe wyjaśnienie młodego wieku Ziemi, ale to wam się chyba nie spodoba, bo nie zostało zaakceptowane przez autorytety, a czy potraficie coś sami ocenić w to wątpię.
Twoja "wiedza" polega na prostym kopiuj wklej z internetu, nie potrafisz nawet uzasadnić jakiejkolwiek swojej tezy własnymi słowami. Mimo to twierdzisz że to my tu na forum potrzebujemy autorytetów na poparcie własnej wiedzy. O Zeusie Gromowładny!
Pytanie na dziś, co dla ciebie oznacza "wyjaśnienie naukowe młodego wieku Ziemi"? Nie mogę zrozumieć tego zwrotu. Jest wewnętrznie sprzeczny, przynajmniej według mojego słownika.
Science too hard? Try religion!
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | TyDraniu (6569 punktów) | > Pytanie na dziś, co dla ciebie oznacza "wyjaśnienie naukowe młodego wieku Ziemi"? Nie mogę zrozumieć tego zwrotu. Jest wewnętrznie sprzeczny, przynajmniej według mojego słownika.Postaram się wyjaśnić. Naukowcy z Uniwersytetu Youtube twierdzą, że młody wiek Ziemi ma podstawy naukowe, by osoby, które już wiedzą, że Ziemia ma 6000 lat mogły oprzeć się na ich autorytecie w dyskusjach z tzw. racjonalistami. Jest to jedyny sposób przekonania ich do swoich twierdzeń, ponieważ racjonaliści sami mają tylko argumenty z autorytetu ( appeal to unqualified authority, por. Lewandowski, " Najczęstsze błędy logiczne u racjonalistów i ateistów"). Może to nieco zagmatwane, ale tak ich szkolą w szkółce niedzielnej... 
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >a czy potraficie coś sami ocenić w to wątpię.
Licz się ze słowami. Z kretynami nie rozmawiasz. A co do filmu, to rzadkiej urody manipulacja.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > to wam się chyba nie spodoba> czy potraficie coś sami ocenićNie jestem ani królem z Bożej Łaski, ani członkiem partii komunistycznej, ani chłopem pańszczyźnianym nawet. Uprzejmie zatem Upraszam o zwracanie się do mnie w zwyczajnej liczbie pojedynczej. > www.youtube.com/watch?v=ym6POKL7020Też tak umiem: www.youtube.com/watch?v=G7hdR-bVtEs 
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >Jest też naukowe wyjaśnienie młodego wieku Ziemi, To dość oczywiste i ze wszech miar prawdziwe, że początki "Ziemi" były prawie jednoczesne z początkami "Człowieka" i początkami "dinozaurów". Naonczas nasi przodkowie wynaleźli "język" i w krótkim czasie "wszystko" (a nawet więcej)) ponazywali. Zanim to nastąpiło nie było ani nieba ani Ziemi w naszym ich - w abstrakcyjne słowa ubranym - rozumieniu. Od tamtego 'momentu' odkrycia "świata" przez nazwę, czyli "stworzenia" pojęciowej reprezentacji jego fragmentów, próbuje się oddzielić nazwy puste od tłumaczalnych (czyli treściwych). W każdym razie wypada dziś odróżniać opis językowy od tego, co on opisuje. Także wtedy, gdy dotyczy czasów przedjęzykowych (milczących). Zbyteczne dodawać, że "Ziemia" nie może być starsza od języka, choć zapewne Ziemia jest starsza od ludzi.
|
|
| | | | | | |  | 13 na 13 | Ignorancja (4718 punktów) |
> Jest też naukowe wyjaśnienie młodego wieku Ziemi, ale to wam się chyba nie spodoba, bo nie zostało zaakceptowane przez autorytety, a czy potraficie coś sami ocenić w to wątpię.> www.youtube.com/watch?v=ym6POKL7020Próbujesz bezczelnością pokrywać swoje intelektualne ograniczenia. My potrafimy ocenić wartość zamieszczanych przez ciebie rewelacji. Natomiast smutna prawda (dla ciebie)jest taka, że to ty nie masz za grosz niezbędnej wiedzy, by zweryfikować materiały jakimi sie niezdrowo podniecił twój nieskomplikowany umysł. Teraz filmik z Youtube, wcześniej ekstaza "dziełami" Haruna Yahya. Gratulacje, zważywszy, iż ów pan nie potrafi odróżnić węgorza od węża morskiego, albo co gorsza świadomie manipuluje odbiorcami. Fajnych masz mentorów. www.racjonalista.pl/kk.php/s,6130Przy okazji. Czy to aby nie ze strachu, że rodacy będą mogli sami zweryfikować jego kłamstwa usiłował nie dopuścić do publikacji książek Dawkinsa w Turcji? Natomiast na samym początku twych tu popisów, w których m.in. próbowałeś pouczać i odsyłać na korepetycje z datowań archeologa (Meretseger)bazowałeś na śmiesznej publikacji "W poszukiwaniu prawdy o początkach" (G.S. MCLean, R. Oakland, L. McLean). Państwo ci wspaniale zarzucają czytelnika naukowymi nazwami, terminami, powołują się na naukowców i ich obserwacje, jak pasy radiacyjne Van Allena, a wszystko to po to, by podważyć wiarygodność stosowanych metod. I tak załamują ręce nad węglem C14. Po co to robią? Chcą wywołać wrażenie niedopracowania, wprowadzić kogoś w błąd sugerując gapiostwo naukowców, czy jak to rozumieć? Czyżby nie wiedzieli, czy tylko taktycznie przemilczeli, że świat naukowy już dawno zauważył, iż nie zawsze stosunek C14 do C12 był taki sam? Notabene oprócz zmian pola magnetycznego szuka się winowajcy w Słońcu, wykazującym jak wiemy rożną aktywność. Dostrzegając ten problem juz dawno rzetelni naukowcy poszukali rozwiązania problemu, by uwiarygodnić wyniki. Rozwiązaniem jest kalibracja. Do tworzenie tzw. krzywych kalibracyjnych używa się np. metody dendrochronologicznej, albo datuje się chronologią warwową. Wreszcie stosuje się kalibrację dat radiowęglowych określając wiek korali kopalnych innymi metodami radioizotopowymi (szczególnie uranowo-torową). No ale oni (jak i filmik z Youtube) i wiarygodność tychże metod podważają. Nic to. Otrzyjcie łzy i powstańcie z kolan wy ludzie małej wiary, albowiem niosę wam dobrą nowinę. Korale kopalne - uwielbiam te żyjątka... Wydatowano kiedyś pewne korale na ok. 380 mln lat. A jakże, zrobiono to za pomocą tych haniebnych metod radioizotopowych. I "Był sobie człowiek". Człowiek zwie się John Wells (Cornell University). I jest sobie pewien znany fakt, mianowicie, że Ziemia zwalnia. Dokładnie rzecz biorąc obraca się coraz coraz wolniej wokół własnej osi, a co za tym idzie nasza obecna 24 godzinna doba jest dłuższa niż kiedyś. Owo spowolnienie to 1 sek. na 50 tys. lat. Teraz będzie trochę matematyki. 1 sek - 50.000 lat 10 sek. - 500.000 lat 100 sek. - 5.000 000 lat 300 sek. (5 min.) - 15.000 000 lat 10 min. - 30.000 000 lat 60 min. (1 godz.) - 180.000 000 lat A trzeba nam również wiedzieć, że korale posiadają taką cechę wręcz parszywej pedanterii i jak u drzew słoje, tak i u nich dokonuje się zapis rocznego przyrostu, ale co jeszcze ciekawsze to małe skrupulatne wredoty odnotowują równie perfidnie swoje dzienne przyrosty. Wells wiedząc to równie skrupulatny jak zwierzaczki policzył sobie ich przyrosty i mu wyszło, że za ich życia rok składał się z 400 dni po 21,9 godz. każdy. Różnica zatem do dnia dzisiejszego to 2 godz. i ok. 6 min. Korzystając z uprzedniej ściągi wychodzi: 2 godz. to 360 mln lat, 5 min. to 15 mln lat, 1 min. to 3 mln lat, co razem daje okrągłą sumkę 378 mln lat. Tym potwierdził słuszność datowania metodą radioizotopową. Co ważniejsze jednak to egzystencja takich korali kopalnych o takich interwałach czasowych zapisanych w ich przyrostach udowadnia jednoznacznie, że nawet jeśli ktoś kwestionuje wiek skał, a przez to wiek Ziemi, która się z owych skał składa to kwestionowanie wieku tych korali byłoby szaleństwem. One są świadectwem, że trwały tu na tym globie przed 380 mln lat. No chyba, że jakiś człowiek zechce postawić tezę, iż przyfrunęły z kosmosu. Zaprawdę powiadam wam odważnym musi on być bohaterem, złośliwi rzekną nierozważny. A zupełnie wredni jeszcze go głupcem nazwać zechcą. A gdyby ktoś zechciał zakwestionować spowalnianie naszego globu, dryf kontynentów (z tego odsuwania też się ciekawe konotacje rachunkowe wyłaniają)i takie tam naukowców wersje to proponuję, aby w dobie GPS i pomiarów w tym systemie ruchów litosfery oraz danych jakie gromadzi IGS dzięki owemu GPS był konsekwentny i skoro uznaje taką technikę za niemiarodajną, czy nieprzydatną z hukiem wypierdolił komórę i wszelkie gadżety, co w taki badziew zostały wyposażone.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | |  | -3 na 3 | kowalik123 (-10 punktów) |
> Owo spowolnienie to 1 sek. na 50 tys. lat.Czytaj więcej nie będziesz głupot pisał, bo wredni durniem nazywać cię będą. pl.wikipedia.org/wiki/Sekunda_przestępnaWiedza dostępna jest dla wszystkich ale niewielu potrafi ją zrozumieć.
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Ignorancja (4718 punktów) | > > Owo spowolnienie to 1 sek. na 50 tys. lat.> Czytaj więcej nie będziesz głupot pisał, bo wredni durniem nazywać cię będą.> pl.wikipedia.org/wiki/Sekunda_przestępna> Wiedza dostępna jest dla wszystkich ale niewielu potrafi ją zrozumieć.Póki co, sam właśnie udowodniłeś niezbicie, że mamy pełne prawo ciebie durniem nazywać, a do rad jakich innym udzielasz w pierwszej kolejności sam się powinieneś zastosować. Tekst, który przytargałeś z Wikipedii nie przeczy w żaden sposób temu, co napisałam, bo ja piszę o uśrednionym czasie STAŁEGO spowalniania (pomiary długofalowe), a ten został wyliczony na 1-2 ms (podług innych 2-3 ms) na wiek, co daje (przy założeniu 2 ms) 1 s na 50 tys. lat. Tu masz jeszcze coś z wiki, skoro ja tak lubisz: pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_obrotowy_ZiemiJak w swej światłości po lekturze zauważysz to sek. przestępna nie jest dokładnie tym samym o czym ja piszę, a potrzeba jej stosunkowo częstego w ostatnich latach dodawania nie wynikała tylko z tarcia spowodowanego pływami, ale też z innych zmiennych czynników i to nie tylko z tendencją do wyhamowywania, ale też do zwiększania rotacji. Naturalnie, że wraz z upływem lat, w których są prowadzone pomiary będzie dostępnymi coraz więcej danych i będą one niektóre założenia korygowały. Jednak pływy akurat są elementem stałym, a wyliczenie ich wpływu na spowalnianie nie polega tylko na włączaniu stopera. Tu masz coś o pływach, wytłumaczone jak dziecku w przedszkolu: ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/151/plywyNie liczę, że się linki na coś zdadzą, gdyż odnoszę wrażenie (po tym występie do mnie i po występach do innych), że należysz do znamienitej i dosyć licznej kategorii wtórnych analfabetów. Owi posiedli wprawdzie umiejętność składania literek, a nawet sylabizowania, ba potrafią przeczytać całe zdania. Cóż z tego, skoro nie rozumieją zawartych w nich informacji. Acha. Dostałeś ode mnie właśnie dwa minusy, za gryzmolenie dwóch lakonicznych i występujących tuż po sobie odpowiedzi do jednego posta. To w ramach byś sobie utrwalił, że nim ktoś odpowie na twoje wiekopomne wpisy masz możliwość edycji i nie potrzeba nabijać licznik.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) |
>Tekst, który przytargałeś z Wikipedii nie przeczy w żaden sposób temu, co napisałam, bo ja piszę o uśrednionym czasie STAŁEGO spowalniania (pomiary długofalowe), a ten został wyliczony na 1-2 ms (podług innych 2-3 ms) na wiek, co daje (przy założeniu 2 ms) 1 s na 50 tys. lat. To wklejam z Wikipedii bo odsyłanie cię do tekstu jak widać nic nie daje: "Przestępna sekunda i jej dodawanie jest definiowane m.in. dla UTC (ang. Coordinated Universal Time) i zapewnia zgodność (z dokładnością do 0,9 sekundy) czasu mierzonego zegarami atomowymi tworzących skalę czasu atomowego (TA) z czasem astronomicznym (słonecznym) opierającym się na szybkości rotacji planety. Obecnie różnica między tymi dwoma czasami to około 2 do 3 milisekund dziennie. Oznacza to, że przestępna sekunda wprowadzana musi być średnio nieco rzadziej niż raz na rok. Jak się jednak okazuje występują nawet kilkuletnie okresy, kiedy nie ma potrzeby wydłużania lat w ten sposób." Nie trudno zauważyć, że pisze dokładnie około 2 do 3 milisekund dziennie, powtarzam dziennie, a nie na 100 lat. Teraz możesz poprawić swoją wyliczankę, a raczej wróżbę bo o tyle się rąbnąć to trzeba mieć niezwykły talent. Teraz wklejam ci z tej samej strony listę dotychczas uwzględnionych sekund przestępnych, a z niej można sobie samemu obliczyć uśredniony czas stałego spowalniania. Lista dotychczas uwzględnionych sekund przestępnych w UTC 1. 30 czerwca 1972 2. 31 grudnia 1972 3. 31 grudnia 1973 4. 31 grudnia 1974 5. 31 grudnia 1975 6. 31 grudnia 1976 7. 31 grudnia 1977 8. 31 grudnia 1978 9. 31 grudnia 1979 10. 30 czerwca 1981 11. 30 czerwca 1982 12. 30 czerwca 1983 13. 30 czerwca 1985 14. 31 grudnia 1987 15. 31 grudnia 1989 16. 31 grudnia 1990 17. 30 czerwca 1992 18. 30 czerwca 1993 19. 30 czerwca 1994 20. 31 grudnia 1995 21. 30 czerwca 1997 22. 31 grudnia 1998 23. 31 grudnia 2005 24. 31 grudnia 2008 25. 30 czerwca 2012[1] A tu trochę historii z Wikipedii: Pierwszy zegar atomowy był maserem amoniaku. Został zbudowany w 1949, w amerykańskim National Bureau of Standards (NBS, teraz NIST) w Wielkiej Brytanii. Był on mniej dokładny niż istniejące zegary kwarcowe. Pierwszy dokładny zegar atomowy bazował na podstawie danych przejść między dwoma nadsubtelnymi poziomami stanu podstawowego atomu cezu-133, zbudował go Louis Essen w 1955 w National Physical Laboratory w Anglii. Zastanawiasz się po co ci to wkleiłem, a no po to żebyś sam sobie obliczył uśredniony czas spowalniania Ziemi, od czasu zbudowania pierwszego zegara atomowego. Dobrze policz i nie opieraj swojej wiedzy na wróżbach, bo oszukujesz siebie i swoich kibiców.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Ignorancja (4718 punktów) | >To wklejam z Wikipedii bo odsyłanie cię do tekstu jak widać nic nie daje:
No...zatem cytuję: Długotrwałe pomiary wykazują, że średnie tempo wydłużania się doby wynosiło wówczas 1 - 2 ms na wiek.
Policz sobie zatem... >"Przestępna sekunda i jej dodawanie jest definiowane m.in. dla UTC (ang. Coordinated Universal Time) i zapewnia zgodność (z dokładnością do 0,9 sekundy) czasu mierzonego zegarami atomowymi tworzących skalę czasu atomowego (TA) z czasem astronomicznym (słonecznym) opierającym się na szybkości rotacji planety.
Która to rotacja w małych interwałach czasowych zmienia się nie tylko ze względu na stały czynnik, występujący od milionów lat, a zwany pływami Ziemi, ale tez ze względu na choćby czapę lodowców na biegunach. A ja prawię o interwałach dłuuuuuuugich.
Dalej obstaję, że nie panimajesz tekstów, których używać raczysz.
W dniu moich urodzin jesteś dziś dla mnie takim małym prezentem, z którego się mogę pośmiać. Pić na umór będę dopiero jutro, a dziś mam nadzieję, że mnię (pisownia zamierzona) nie ostawisz i napiszesz coś jeszcze ku mej uciesze. Przy okazji. Gdybyś chciał wziąć pod uwagę tylko te sumaryczne czynniki(które postulujesz wklejkami o sekundzie przestępnej), acz zmienne w krótkich interwałach to wyszłoby tobie na koniec, iże Ziemia jest bardzo, bardzo stara. Przemyśl sobie... bo ja tego nie postuluję... Dlaczego?
>Obecnie różnica między tymi dwoma czasami to około 2 do 3 milisekund dziennie.
Bla, bla, bla
Część faktorów z tego wyliczenia musisz najmilszy zignorować.
W sumie to do mojego pierwszego postu (w naszej wymianie wpisów) mogłeś się doczepić jednym pytaniem. I li tylko jednym. Ale jesteś... powiem to wprost: zbyt tępy, aby je sformułować.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > W dniu moich urodzin jesteś dziś dla mnie takim małym prezentem...Skoro się wydało, to życzenia pomyślności i zdrowia składam. Kowalików jak najwięcej aby uśmiech gościł na Twej twarzy co dnia.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) | > >W dniu moich urodzin jesteś dziś dla mnie takim małym prezentem...> Skoro się wydało, to życzenia pomyślności i zdrowia składam. Kowalików jak najwięcej aby uśmiech gościł na Twej twarzy co dnia.  > Pięknie dziękuję. A wydało się, bo sama wydałam. Po prostu rozśmieszył mnie mój kontrrozmówca i potraktowałam to jak prezent (dodatkowy)na urodziny i nie mogłam sie powstrzymać, by tych dwóch czynników (radosnych) nie połączyć. Ot takie emocje ze mnie wyszły... a to rzadkość, bo ja to generalnie lubię być zimna swołocz.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > W dniu moich urodzinTomek Fiedorek już mnie, widzę, wyprzedził, ale co tam. Z Największą Przyjemnością przyłączam się do Życzeń  .
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ignorancja (4718 punktów) | > >W dniu moich urodzin> Tomek Fiedorek już mnie, widzę, wyprzedził, ale co tam.> Z Największą Przyjemnością przyłączam się do Życzeń .A ja z największą przyjemnością akurat od Ciebie przyjmuję te życzenia...jako jedne z najwspanialszych (naturalnie nie ujmując życzeniom innych).  ) Zawsze jest hierarchizacja, a my się już trochę znamy... Dziękuję zatem szczególnie. > ...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)No... fakt, tych pierniczków socjalisto nie starczy  )
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | kowalik123 (-10 punktów) |
>>Obecnie różnica między tymi dwoma czasami to około 2 do 3 milisekund dziennie. >Bla, bla, bla >Część faktorów z tego wyliczenia musisz najmilszy zignorować. Fakt jest faktem i można go tylko interpretować, nie ignorować. Wkleiłem ci listę dotychczas uwzględnionych sekund przestępnych w UTC Wkleiłem ci historię zegara atomowego i to są fakty, które należy uwzględnić rozpatrując spowalnianie obrotów Ziemi Liczyłem, że może to zrozumie, niestety, biorę łopatę i zaczynam ci kłaść to do głowy. Łączne korekty od początku istnienia międzynarodowej atomowej skali czasu TAI (01.01.1958)do chwili obecnej wynoszą już: TAI - UTC = 34 s. To są jedyne dane i fakty, jakie uzyskano od czasu, kiedy zaczęto dysponować zegarem atomowym, innych nie ma, a innego sposobu na wiarygodne obliczenie spowalniania Ziemi nie ma, jak pomiar zegarem atomowym. Żeby uzyskać średni czas obrotów Ziemi np. przez okres 1 wieku, trzeba mierzyć czas raz do roku przez 100lat. Zsumować wszystkie wyniki i podzielić przez 100, to da nam średni czas obrotów Ziemi w okresie 1 wieku. Z faktów, które przytoczyłem powyżej wynika, że pomiary takie prowadzone mogły być dopiero od niespełna pól wieku, a średnia z pomiarów znacznie przewyższ wynik, jaki uzyskała twoja wróżka. Tak wynik, jaki podajesz można tylko wywróżyć, bo do obliczeń potrzebne są dane, o czym każdy szanujący się racjonalista powinien wiedzieć. Zapytam, czy wynik, który podajesz tj. 2 ms na wiek, możesz poprzeć jakimiś badaniami? Nie, bo nie ma takich, a wiec musisz tylko wierzysz, że taki wynik otrzymano, ja twierdzę, że od wróżki. Pamiętaj wiara to podstawa religii, nauka opiera się na faktach. Faktem natomiast jest, że jedyny wynik, jaki dotychczas otrzymano od czasu badań prędkości Ziemi to, 2 do 3 ms dzienne spowolnienie.Posłuż się wskazanym przez ciebie wynikiem 2do3 ms na wiek i oblicz jakie obroty miałaby Ziemia 4,5 miliarda lat wstecz.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Ignorancja (4718 punktów) | Niechże mi będzie wolno odpłacić pięknym za nadobne i też czasami stosować formę bezosobową w konwersacji bezpośredniej z unym kowalikiem123. Notabene komicznie wygląda, jak niedouczony, ale podbudowujący siebie i swoje racje dzięki wybiórczemu stosowaniu Świętego Googla i Błogosławionej Wikip., usiłuje deprecjonować adwersarza siląc się na takie triki, jak zwracanie się do interlokutora w formie bezosobowej. > Fakt jest faktem i można go tylko interpretować, nie ignorować.Odnoszę wrażenie, że pomyliły się najdroższemu terminy "fakt" i "faktor". > Wkleiłem ci listę dotychczas uwzględnionych sekund przestępnych w UTC> [...]historię zegara atomowego i to są fakty, które należy uwzględnić rozpatrując spowalnianie obrotów ZiemiAle pominąłem z mojego linka takie oto FRAZY: Od lat 50. dwudziestego wieku, kiedy zbudowano zegary atomowe mierzące bardzo dokładnie czas, możliwe stało się dokładne obserwowanie zmian szybkości wirowania Ziemi. Czas jednej doby gwiazdowej i dłuższej od niej ok. 4 minuty średniej doby słonecznej zmienia się, wahania krótkotrwałe wnoszą do 3 ms. Długotrwałe pomiary wykazują, że średnie tempo wydłużania się doby wynosiło wówczas 1 - 2 ms na wiek. Ze względu na to, że czas średniej doby słonecznej przez drugą połowę XX wieku stale był dłuższy średnio o 1,8 ms od 86400 wzorcowych sekund, czas UTC był w miarę potrzeby korygowany przez dodawanie dodatkowej sekundy zwanej sekundą przestępną. Ze względu na obserwowane w latach 1996 - 2005 w zwiększanie szybkości obrotowej Ziemi i zbliżanie się do 86400 s, dodawanie sekund przestępnych było coraz rzadsze. Obecnie rozważane jest całkowite odejście od procedury stosowania sekund przestępnych.> Liczyłem, że może to zrozumie, niestety, biorę łopatę i zaczynam ci kłaść to do głowy.> Łączne korekty od początku istnienia międzynarodowej atomowej skali czasu TAI (01.01.1958)do chwili obecnej wynoszą już: TAI - UTC = 34 s.> To są jedyne dane i fakty, jakie uzyskano od czasu, kiedy zaczęto dysponować zegarem atomowym, innych nie ma, a innego sposobu na wiarygodne obliczenie spowalniania Ziemi nie ma, jak pomiar zegarem atomowym.Myli się. Ty być Kali. Jego logika to wyciąganie na pierwszy rzut oka wprawdzie logicznego ciągu z pewnych wygooglowanych informacji, niestety zapomnienie, że jeśli pomija się, nie zna, albo nie chce przyjąć do analizy reszty danych to wnioski można o kant dupy potłuc. A dane miałeś słodziutki od początku przeze mnie dostarczone. Dowodów na stałe (i nie tak szybkie, jak w ostatnim 30-leciu) spowolnienie rotacji Ziemi dostarcza również paleontologia. A teraz niech sie obraża i potupie na te wredne korale, które unemu na złość piszą swoisty dziennik swego życia i dzięki któremu da się obliczyć ile dni składało się kiedyś na jeden rok, czyli czas, dokonania przez Ziemię pełnego obiegu wokół naszej gwiazdy. O innych pomiarach, których rzekomo nie ma za moment. > Z faktów, które przytoczyłem powyżej wynika, że pomiary takie prowadzone mogły być dopiero od niespełna pól wieku, a średnia z pomiarów znacznie przewyższ wynik, jaki uzyskała twoja wróżka.I poleniłeś błąd, zawężając swoje fakty do li tylko pomiarów zegarem atomowym i wyników z ostatniego nawet nie półwiecza. A ostrzegałam, że nie tylko stoper jest tu przydatny. > Tak wynik, jaki podajesz można tylko wywróżyć, bo do obliczeń potrzebne są dane, o czym każdy szanujący się racjonalista powinien wiedzieć. Zapytam, czy wynik, który podajesz tj. 2 ms na wiek, możesz poprzeć jakimiś badaniami? Nie, bo nie ma takich, a wiec musisz tylko wierzysz, że taki wynik otrzymano, ja twierdzę, że od wróżki.Nie ma? Zatem uważasz, że naukowcy wzięli sobie to uśrednienie dla wieku z sufitu i wprowadzają swoich studentów w błąd, jak np. dr Iwona Wytrzyszczak: vesta.astro.amu.edu.pl/Staff/Iwona/geograf.pdfCóż, może te kilka linijek z pracy dr Kazimierza Borkowskiego nieco ci wyjaśnią: W 1832 r. Karol F. Gauss zdefiniował sekundę jako 1/86400 część średniej doby słonecznej. Tak pozostało aż do 1956 r. Z definicji tej wynikało, że jednostkę czasu wywodzi się z rotacji Ziemi wokół własnej osi, którą naonczas uważano za równomierną. Poprawa dokładności zegarów, zwłaszcza po pojawieniu się wahadłowych zegarów Williama H. Shorta i zegarów kwarcowych, w latach dwudziestych i trzydziestych naszego stulecia pozwoliła najpierw wykryć, a potem zmierzyć, roczne zmiany okresu rotacji Ziemi.www.eioba.(*)ronomii-i-fizyce#ixzz1pTbvxotPJak już z powyższego widać pomiary są nieco dłużej wykonywane, niźli ty przyjąłeś. Powtarzam zatem o genialny, owszem wszystko jeszcze może się zmienić i im dłużej będą rejestrowane pomiary rotacji ziemi tym więcej danych pomoże w wyznaczeniu precyzyjniejszych wartości, tu chyba nie ma między nami konfliktu. Problem pojawił się, gdy popełniłeś zasadniczy błąd, zawężając swoje dane do pomiarów jakiegoś trzydziestolecia, w którym akurat obserwowano przez spory okres tego czasu tendencję wzrostową spowalniania. Pomimo, że sugerowałam tobie byś się zastanowił i poczytał ze zrozumieniem zamieszczane przeze mnie informacje i nieco wyhamował swój entuzjazm do zaniżania szybkości rotacji ziemskiej dla dłuższych interwałów czasowych. Jak rozumiem, gdy będziesz chciał podeliberować nad wylewami Nilu dla stu lat to oprzesz swoją arytmetykę na pomiarach z 30 lat, a pominiesz (może i nie tak dokładne jak przy pomocy technologii atomowej) pomiary z reszty siedemdziesięciu? Na koniec, aby tobie nie umknęło powtarzam, że prace naukowców w innych dziedzinach (choćby wspominanego Johna Wells'a) wspomogły i dołożyły element do tej układanki puzzli. Niech żyje interdyscyplinarność. Jeszcze złośliwość, pyszczku. Udowodniłeś nam już, iż posiadłeś umiejętność posługiwania się Św. Googlem. Niestety udowodniłeś też, że posiadłeś ową umiejętność w stopniu niewystarczającym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) | Danych nie wskazujesz, oznaczać to może tylko jedno, zapisy pomiarów zginęły. Pozostają tylko te, które można znaleźć w Wikipedii i Google. Zgadzasz się chyba z tym, że przez ostatnie pół wieku odnotowano spowolnienie obrotów Ziemi o 34 s. Załóżmy, że Ziemia ciągle zwalnia, załóżmy też, że od czasu skonstruowania pierwszego zegara mechanicznego (1675) dokonywano pomiarów czasu obrotów Ziemi. Przyjmując te założenia należałoby dodać kilkanaście sekund do znanych nam 34s, jakie zostały zanotowane, należałoby, ale nie będę dodawał: Dzieląc 34s przez 355 lat wychodzi niespełna 10 s na wiek, daleki to wynik od 2ms na wiek, jakie to wróżka podała. Te 34 s, jakie otrzymano przez ostatnie pół wieku wystarczy na kilka tysięcy lat pomiarów, a i tak wynik daleki będzie od 2ms na wiek, przy których się upierasz. Zakładając, że mierzono czas obrotów Ziemi 3500 lat temu ( klepsydrą) wynik nadal pozostaje niekorzystny, bo niespełna 1s na wiek, czy nadal wierzysz w pomiary? Racjonalista nie powinien wierzyć wróżkom, racjonalista powinien wynik otrzymany od wróżki sprawdzić. Gdybyś obliczyła obroty Ziemi tak jak ci sugerowałem, wynik by cię zaskoczył, bo 4,5 miliarda lat wstecz doba miałaby 1 do 2 ms, w głowie by się ciągle kręciło.
|
|
| | | | | | | |  | -5 na 5 | kowalik123 (-10 punktów) | >> "Był sobie człowiek". Człowiek zwie się John Wells (Cornell University). Podejrzewam, że człowiek ten wie tyle o sekundzie przestępnej co ty. A możne te jego wyliczanki to taki sam hokus pokus jak Człowiek z Piltdown?
|
|
| | | | | | | |  | -3 na 3 | kowalik123 (-10 punktów) |
>Korale kopalne - uwielbiam te żyjątka... >Wydatowano kiedyś pewne korale na ok. 380 mln lat. A jakże, zrobiono to za pomocą tych haniebnych metod radioizotopowych. I "Był sobie człowiek". Człowiek zwie się John Wells (Cornell University). I jest sobie pewien znany fakt, mianowicie, że Ziemia zwalnia. Myślę, że nadszedł już czas by pokazać ci ja tworzy się fakt. Wystarczy w Google wpisać John Wells, a wyszukiwarka wyświetla nam setki stron z jego nazwiskiem. Wybieramy Wikipedię na której umieszczony jest życiorys Johna Wellsa. Mając jego życiorys i trochę wiedzy o historii Ziemi, szybko dowiemy się jak jegomość wyliczył, że Ziemia zwalnia o 1 s na 50000 lat. John Wells urodził się 15 lipca 1907 roku. Szczyty kariery zaczął zdobywać w latach czterdziestych. Sławę przyniosły mu twoje ulubione korale, którymi to potwierdził, że Ziemia zwalnia. Z historii datowania wiemy, że w latach czterdziestych powszechnie uważano, że Ziemia ma 2 miliardy lat i to nam wyjaśnia jak John stworzył fakt, że Ziemia zwalnia o 1s na 50000 lat. Ta 1s pasowała do 2 miliardów lat, bo doba 2 miliardy wstecz miała by około 13 godzin, ale nie tylko John chciał być sławny i jakiś niegodziwiec zmienił w metryce Ziemi datę jej narodzin. Tym czynem z faktu Johna uczynił bajkę, którą dla pokrzepienia duszy mało oczytani ateiści jeszcze ją powtarzają, czyniąc z siebie i swoich klakierów durni.
|
|
| | | | | | | | |  | 9 na 9 | Fizyk (17637 punktów) | > ... czyniąc z siebie i swoich klakierów durni.
Szczerze współczuję. Ile to musisz się nabiedzić, żeby zdyskredytować tę wredną naukę co przeczy Pismu Świętemu.
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 3 | kowalik123 (-10 punktów) |
>Szczerze współczuję. Ile to musisz się nabiedzić, żeby zdyskredytować tę wredną naukę co przeczy Pismu Świętemu. > Do bystrych nie należysz, w tym przypadku udowodniłem, że nauka zaprzeczyła nauce.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Fizyk (17637 punktów) | >> Szczerze współczuję. Ile to musisz się nabiedzić, żeby zdyskredytować tę wredną naukę co przeczy Pismu Świętemu.
> Do bystrych nie należysz, w tym przypadku udowodniłem, że nauka zaprzeczyła nauce.
Twoje numerologiczne fantazje uważasz za naukę? Żartujesz chyba.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | kowalik123 (-10 punktów) |
>Twoje numerologiczne fantazje uważasz za naukę? Żartujesz chyba. > Masz rację, że to numerologia, ale w wykonaniu Johna, ja tylko odkryłem karty ( koraliki). A tak na marginesie, co ci się nie zgadza w tym co napisałem, możesz to wysupłać? Czy coś źle obliczyłem, czy tak dla zasady musisz być przekorny?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Fizyk (17637 punktów) | > > Twoje numerologiczne fantazje uważasz za naukę? Żartujesz chyba.> Czy coś źle obliczyłem?Owszem, źle. Paleontolodzy nie dopasowują liczb do z góry założonej tezy tak jak to robią badacze Pisma Świętego, lecz mierzą dostępne skamieniałości. W przypadku korali można odczytać ich dzienne i roczne przyrosty. Wystarczy je policzyć aby przekonać się, że ilość dni w roku zmieniała się w skali milionów lat:
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ignorancja (4718 punktów) | Witaj Fizyku. Znalazłam w necie cos takiego: www.if.pwr.wroc.pl/dokumenty/jkf/lista1.pdfZadanie numer 13. Może dysponujesz informacjami o zaćmieniach Słońca i konotacjach z tego wynikających dla ustalenia wartości spowalniania rotacji ziemskiej? A może ktoś inny? Mi swego czasu wpadło w oczy, ale nie pamiętam szczegółów, że dane archeologiczne z terenu Chin będące zapisem miejsca i czasu zaćmień Słońca wskazują również na spowolnienie rotacji i pozwalają ustalić jej wartość.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > Mnie swego czasu wpadło w oczy, ale nie pamiętam szczegółów, że dane archeologiczne z terenu Chin będące zapisem miejsca i czasu zaćmień Słońca wskazują również na spowolnienie rotacji i pozwalają ustalić jej wartość.Masz rację. Starożytne zapisy obserwacji zaćmień Słońca pozwalają obliczyć zmiany rotacji Ziemi. Zmiany te nie są stałe, bo wpływa na nie szereg fluktuacji, takich jak topnienie lodów, zmiany głębokości oceanów czy dynamika płynnego wnętrza Ziemi, niemniej tarcie pływów systematycznie wydłuża dobę o 2.3 ms na stulecie. Choć wydaje się, że jest to niewiele, to należy pamiętać, że wydłużanie to kumuluje się i spóźnianie się astronomicznego zegara opartego na rotacji Ziemi w porównianiu z atomowym zegarem wzrasta z kwadratem upływu czasu (czego zrozumienie, nawiasem mówiąc, zdaje się przekraczać możliwości autora tego wątku). Na przykład, po stu latach to spóźnienie wynosi tylko ok. 40 s, ale po tysiącu - już ponad godzinę. Jest to zmiana na tyle duża, że gdyby jej nie było, to cień Księżyca rzucany na Ziemię ominąłby historyczne miejsce obserwacji zaćmienia Słońca. W ten sposób historyczne zapisy miejsca i przybliżonej daty zaćmień Słońca (godziny ani minuty nie są potrzebne!) pozwalają obliczyć wydłużanie się doby i dają zgodność z niezależnym pomiarem przyrostów kopalnych korali. Więcej szczegółów podaje NASA.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | > > Mnie swego czasu wpadło w oczy, ale nie pamiętam szczegółów, że dane archeologiczne z terenu Chin będące zapisem miejsca i czasu zaćmień Słońca wskazują również na spowolnienie rotacji i pozwalają ustalić jej wartość.> Masz rację. Starożytne zapisy obserwacji zaćmień Słońca pozwalają obliczyć zmiany rotacji Ziemi. Zmiany te nie są stałe, bo wpływa na nie szereg fluktuacji, takich jak topnienie lodów, zmiany głębokości oceanów czy dynamika płynnego wnętrza Ziemi, niemniej tarcie pływów systematycznie wydłuża dobę o 2.3 ms na stulecie.> Choć wydaje się, że jest to niewiele, to należy pamiętać, że wydłużanie to kumuluje się i spóźnianie się astronomicznego zegara opartego na rotacji Ziemi w porównianiu z atomowym zegarem wzrasta z kwadratem upływu czasu (czego zrozumienie, nawiasem mówiąc, zdaje się przekraczać możliwości autora tego wątku). Na przykład, po stu latach to spóźnienie wynosi tylko ok. 40 s, ale po tysiącu - już ponad godzinę. Jest to zmiana na tyle duża, że gdyby jej nie było, to cień Księżyca rzucany na Ziemię ominąłby historyczne miejsce obserwacji zaćmienia Słońca.> W ten sposób historyczne zapisy miejsca i przybliżonej daty zaćmień Słońca (godziny ani minuty nie są potrzebne!) pozwalają obliczyć wydłużanie się doby i dają zgodność z niezależnym pomiarem przyrostów kopalnych korali. Więcej szczegółów podaje NASA.Dziekuje. O to mi chodzilo. Mianowicie, ze nie tylko paleontologia daje wytyczne do okreslenia wartosci spowolnienia rotacji Ziemi dla dluzszych interalow czasowych. Odnosze jednak upierdliwe wrazenie, iz kowalik123 nie pojal nawet konotacji wynikajacych z obserwacji przyrostow korali (w porownaniu z astronomia, obliczaniem zacmien, etc i tak sprawa dosyc prosta) i jak dzieki nim wyznaczono srednie spowolnienie dla 100 lat. Widac to chocby po tresci jego postu o Wellsie i dobie 13 godz. 2 mld lat temu. Ot chlopie gdzies znalazlo w necie te wartosc (13 godz) i sobie luzno dowiazalo ideologie. Zalosne, ale dosyc powszechne. Notabene. To ja bym bardzo chetnie zapoznala sie z jego tezami odnosnie wieku Ziemi i przewodem dowodowym na rzecz slusznosci tych tez. No ale tego szanowny kowalik nam nie zaprezentowal.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | > Odnoszę jednak upierdliwe wrazenie, iz kowalik123 nie pojął nawet konotacji wynikających z obserwacji przyrostów korali.
Gdyby był w stanie pojąć, to nie musiałby wierzyć.
> To ja bym bardzo chętnie zapoznała się z jego tezami odnośnie wieku Ziemi i przewodem dowodowym na rzecz słuszności tych tez.
Za dużo wymagasz.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | Ignorancja (4718 punktów) | > Myślę, że nadszedł już czas by pokazać ci ja tworzy się fakt.Myslę, że pora by prościutko pokazać jak manipulujesz biorąc jakieś dane z sufitu. > Wystarczy w Google wpisać John Wells, a wyszukiwarka wyświetla nam setki stron z jego nazwiskiem. Wybieramy Wikipedię na której umieszczony jest życiorys Johna Wellsa.> Mając jego życiorys i trochę wiedzy o historii Ziemi, szybko dowiemy się jak jegomość wyliczył, że Ziemia zwalnia o 1 s na 50000 lat.> John Wells urodził się 15 lipca 1907 roku. Szczyty kariery zaczął zdobywać w latach czterdziestych. Sławę przyniosły mu twoje ulubione korale, którymi to potwierdził, że Ziemia zwalnia.Szanowni czytelnicy proszę zwrócić uwagę jak kowalik123 podkreśla lata czterdzieste ubiegłego wieku. Po co? > Z historii datowania wiemy, że w latach czterdziestych powszechnie uważano, że Ziemia ma 2 miliardy lat i to nam wyjaśnia jak John stworzył fakt, że Ziemia zwalnia o 1s na 50000 lat. Ta 1s pasowała do 2 miliardów lat, bo doba 2 miliardy wstecz miała by około 13 godzin, ale nie tylko John chciał być sławny i jakiś niegodziwiec zmienił w metryce Ziemi datę jej narodzin. Tym czynem z faktu Johna uczynił bajkę, którą dla pokrzepienia duszy mało oczytani ateiści jeszcze ją powtarzają, czyniąc z siebie i swoich klakierów durni.John Wells swoje spostrzeżenia o przyrostach korali dewońskich, a przez to o zwróceniu uwagi na inną długość ówczesnej doby opublikował w Nature nie w latach czterdziestych, tylko w 1963 roku. www.indepe(*)fessor-john-wells-1396385.htmlI to by było na tyle w kwestii rzeczowości niejakiego kowalika123. Fizyk ma rację, że się człowieczek w numerologię bawi. P.S. Co do wartości spowalniania Ziemi i wywodów, jakie czynił ów kowalik123. Gdyby dzisiaj oprzeć się tylko na pomiarach zegarem atomowym to okaże się, że po wieloletniej konieczności dodawania sek. przestępnych, nasza Ziemia sie uspokoiła i wróciła do szybkości rotacji sprzed około wieku. Gdyby zatem wziąć do analizy tylko dzisiejszy stan to można by śmiało utrzymywać (a raczej taki kowalik123 by mógł twierdzić), że Ziemia nie zwalnia. Nie mam ochoty dłużej przeciągać dyskusji z kimś kto wykazuje tak ogromną ignorancję i nieuctwo, a swoją tępotę jednoznacznie udowadnia, choć jemu się wydaje, iż jest niesamowicie sprytny, gdy wygooglowuje wybiórczo to, co mu się może przydać do stworzenia wrażenia, że ma rację. Jak już wcześniej pisałam. Taki spryt (sic!) może dać pozytywne rezultaty i przychylny oddźwięk jedynie u niezbyt kumatej publiczności z baru piwnego.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 | kowalik123 (-10 punktów) |
>John Wells swoje spostrzeżenia o przyrostach korali dewońskich, a przez to o zwróceniu uwagi na inną długość ówczesnej doby opublikował w Nature nie w latach czterdziestych, tylko w 1963 roku. Dokładnie to w listopadzie 1962 ogłosił swoje rewelacje. Wiesz może ile lat prowadził John badania zanim ogłosił ich wyniki? A może wiesz ile lat Ziemia miała w 1963? I jeszcze jedno pytanie, ile ty masz kont na racjonaliście? Czy przypadkiem nie popierasz własnych wypowiedzi?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) |
>I jeszcze jedno pytanie, ile ty masz kont na racjonaliście? Czy przypadkiem nie popierasz własnych wypowiedzi?
Zgodnie z regulaminem im kto mądrzejszy tym więcej sobie może kont pozakładać żeby się bardzie doplusować. Jak sam widzisz zasada działa bo masz jedno.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >I jeszcze jedno pytanie, ile ty masz kont na racjonaliście? Czy przypadkiem nie popierasz własnych wypowiedzi? >
Daruj sobie takie odzywki.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 11 na 11 | Ignorancja (4718 punktów) | >>John Wells swoje spostrzeżenia o przyrostach korali dewońskich, a przez to o zwróceniu uwagi na inną długość ówczesnej doby opublikował w Nature nie w latach czterdziestych, tylko w 1963 roku. >Dokładnie to w listopadzie 1962 ogłosił swoje rewelacje. Wiesz może ile lat prowadził John badania zanim ogłosił ich wyniki? A może wiesz ile lat Ziemia miała w 1963? >I jeszcze jedno pytanie, ile ty masz kont na racjonaliście? Czy przypadkiem nie popierasz własnych wypowiedzi?
A może ty nam odpowiesz ile lat miała Ziemia w 1963 roku? (Pomijam nieporadność z jaką zostało sformułowane to pytanie, a co też świadczy dobitnie jakim przaśnym umysłem dysponuje autor.) Nieco bardziej przejrzyście byłoby, gdybyś zapytał: na ile lat naukowcy szacowali wiek Ziemi na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku? Głównie jednak chodzi w twoim postępowaniu o to, że nie masz bladego pojęcia o temacie, na który chcesz dyskutować. Stąd usiłowałeś na siłę skorelować Wellsa z latami czterdziestymi i wiekiem Ziemi szacowanym na 2 mld. lat (potrzebne to ci było do twojej wyliczanki-manipulacji). Tymczasem mleko się wylało, gdyż jak ci wykazałam Wells opublikował swoje spostrzeżenia 20 lat później i nie ma znaczenia ile lat badał korale. Zatem twoje dywagacje, że opierał się na wartościach z lat czterdziestych (wiek Ziemi to 2 mld lat) były zwyczajnym naciągnięciem. Czy wynikało to ze świadomej manipulacji, czy też świętego zapału do udowadniania swoich racji, który doprowadza do tego, że najzwyczajniej nie weryfikujesz informacji, jakie zamieszczasz przez co posługujesz się kłamliwymi? Raczej z manipulacji. Dlaczego? Otóż w swoim poście piszesz:
Ta 1s pasowała do 2 miliardów lat, bo doba 2 miliardy wstecz miała by około 13 godzin, ale nie tylko John chciał być sławny i jakiś niegodziwiec zmienił w metryce Ziemi datę jej narodzin. Tym czynem z faktu Johna uczynił bajkę, którą dla pokrzepienia duszy mało oczytani ateiści jeszcze ją powtarzają, czyniąc z siebie i swoich klakierów durni.
Proszę zdradź nam o jakim niegodziwcu piszesz? I w której dekadzie XX wieku to uczynił? Ja tymczasem podam kilka informacji. W momencie, gdy Wells publikował swoje spostrzeżenia już od około dziesięciu lat wiek Ziemi określano na nie 2, a 4,5 mld lat. Zatem kowalik123 sugerując, że Wells przyjmował 2 mld lat (na marginesie praca Wellsa w ogóle nie zawierała przewodu arytmetycznego, jaki przedstawił ów kowalik123)wypowiedział się w swoim własnym imieniu i nie bazował zupełnie na faktach. Po prostu przedstawił nam myśli nieuczesane własnego autorstwa. No chyba, że zamieści nam dowód w postaci publikacji samego Wellsa, w której to ów John Wells pisząc o koralach dewońskich przyjmuje dla Ziemi wiek 2 mld lat. Mi nic na ten temat nie wiadomo.
Jeżeli nam jednak takiego dowodu nie przedstawi to będzie to oznaczać tylko jedno. Mianowicie, iż wysunął pod adresem tego uczonego bezpodstawną insynuację, jakoby John Wells nie znał, bądź świadomie pogwałcił ustalenia niejakiego Pattersona, po raz pierwszy przedstawione na konferencji "Nuclear Processes in Geologic Settings" w roku 1953, a potem publikowane na łamach renomowanych czasopism naukowych w latach 1955/56, a więc ładnych kilka lat przed publikacją Johna Wellsa.
Ja jednak mam już skrystalizowany pogląd na to, co wyprawia kowalik123. Fantazjuje sobie. I manipuluje. Dlatego zależało mu na wciśnięciu odbiorcom kitu, że Wells operował w latach czterdziestych. Owszem, ale to półprawda, a co za tym idzie gówno prawda. Wells był czynnym naukowcem jeszcze długo później, a spostrzeżenia o koralach przedstawił jako sie rzekło na początku lat 60. XX wieku, czyli już po ustaleniach Pattersona.
Swoją skłonność do fantazjowania kowalik123 udowodnił dodatkowo i bardzo pięknie kolejnym niepopartym jakimikolwiek dowodami, czy rzeczowymi przesłankami zarzutem. Tym razem odnośnie mojej osoby i ilości kont na Racjonaliście. (A propos. Za to rzucanie pomówieniami dostajesz minusa.) Myślę, że to już wystarczy, by się zorientować z jakim gatunkiem mamy do czynienia: głupkiem, któremu dzięki jego tępocie i niedouczeniu grunt się usuwa spod stópek, a wtedy ów głupek ucieka się do insynuacji, oszczerstw, czy inwektyw.
Swoja drogą to ja się domyślam skąd "złote" myśli kowalika123. Zresztą z tego, co czytam nie tylko ja. Ale niech się kowalik123 jeszcze trochę pokompromituje i pobłaźni. Tak ładnie to robi...
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Ignorancja (4718 punktów) | Chciałabym jeszcze ustosunkować się do tych rewelacji kowalika123:
>I jeszcze jedno pytanie, ile ty masz kont na racjonaliście? Czy przypadkiem nie popierasz własnych wypowiedzi?
Miałabym jednak niesmak, jeśli komuś kto oddał na mnie pozytywny głos nie byłoby na rękę, gdybym ujawniła bez zapytania o zgodę personalia głosujących. Zatem mam prośbę, aby te z osób, jakie oddały na mnie głos pozytywny, a które nie chca bym to ujawniała przesłały mi na mojego maila swoje veto. Poczekam do jutra na odzew, po czym skopiuję wyniki i je tu zamieszczę. A zainteresowani będą mogli sobie porównać (choćby analizując stylistykę), czy owe osoby i ja to jedno i to samo jesteśmy.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Gosia (9452 punktów) |
>Poczekam do jutra na odzew, po czym skopiuję wyniki i je tu zamieszczę.
Koniecznie musisz udowadniać jełopowi, że nie jesteś wielbłądem?
>A zainteresowani będą mogli sobie porównać (choćby analizując stylistykę), czy owe osoby i ja to jedno i to samo jesteśmy.
Poplusowałam sobie trochę, choć nasze jestestwa są diablo różne i niezaprzeczalnie oddzielne. I dobrze, bo są tacy co twierdzą, że jeszcze jedna taka jak ja i niszczą świat.
Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | > >Poczekam do jutra na odzew, po czym skopiuję wyniki i je tu zamieszczę.> Koniecznie musisz udowadniać jełopowi, że nie jesteś wielbłądem?Droga Gosiu wbrew pozorom nie udowadniam niczego jełopowi. Co najwyżej pragnę zdementować jego kłamstwa. Tym bardziej, że żal byłoby przepuścić taką okazję... 
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Przemek J. (3008 punktów) | Bo ja wiem, on i tak to zinterpretuje na swoją modłę. Zarzuci nam np. jakiś spisek przeciwko niemu, a jeśli to ukryta opcja pisowska, to mogą nas jeszcze za ten nieszczęsny samolot ścigać. Z głupim nie wygrasz, bo jak mówi stare powiedzenie: najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem 
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ignorancja (4718 punktów) | > Bo ja wiem, on i tak to zinterpretuje na swoją modłę. Zarzuci nam np. jakiś spisek przeciwko niemu, a jeśli to ukryta opcja pisowska, to mogą nas jeszcze za ten nieszczęsny samolot ścigać. Z głupim nie wygrasz, bo jak mówi stare powiedzenie: najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem  > Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]Podepnę się Przemku pod Twoją wypowiedź. Masz rację, że zawsze można się czegoś czepić. Zatem bez teatralności i dramaturgicznych gestów tylko wspomnę, że np. odnośnie mojej ostatniej dłuższej wypowiedzi (w której m.in. pisałam o czasie publikacji Pattersona) oprócz Meretseger (która to oficjalnie potwierdziła) i Ciebie głosowali m.in. na plus liliac, BigZyd, Andrzej51, MarcinK, Maruda, w sumie bylo coś ok. 9 punktów. Jeśli kogoś pominęłam to bardzo przepraszam. Niech sie teraz chłopię, jak chce, pomęczy, czy ja i te osoby to jedno. 
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Od razu sama się przyznam. Ja stawiam Ci plusy i wcale się tego nie wstydzę, wprost przeciwnie. Jesteśmy dwiema różnymi osobami. Może mi kowalik123 uwierzy, może nie, ale to już wyłącznie jego problem.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | No, nieładnie. Następny cytat bez podania źródła skończy się banem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. fanatycy ateizmu. Ciekawe sformułowanie.. Zechcesz je może rozwinąć? [Choćby ku przestrodze.]
|
|
| | | |  | -10 na 14 | kowalik123 (-10 punktów) | >>.. fanatycy ateizmu. >Ciekawe sformułowanie.. >Zechcesz je może rozwinąć? >[Choćby ku przestrodze. Robię to tylko ku przestrodze. ATEIZM jest religią nowoczesnej nauki. Wierzy się w wiele teorii, na które nie ma ani jednego dowodu. Ale nie tylko brak dowodów jest problemem ateistów. Ateiści nie posiadają nawet logicznych teorii. Wygląda więc na to, że wiara ateisty nie ma żadnego solidnego fundamentu. Ateista jest osobą ślepo wierzącą w naukę i wierzy że wcześniej czy później nauka wszystkie te luki jakoś tam wypełni. Nawet takie podejście jest zupełnie nielogiczne.
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | maruda (5550 punktów) | >ATEIZM jest religią nowoczesnej nauki.
Odważna teza, wymieniłeś swoje rozumienie wierzeń ateizmu. By mówić o religii potrzebna jest nie tylko wiara, na religię składa się bardzo wiele elementów. Poproszę o wskazanie: a) rytuałów tej religii, b) sfery sacrum, c) bóstw, d) wymień podstawy wiary (tym razem bez pustosłowia proszę, konkrety), e) wskaż przynajmniej jedną sformalizowaną wspólnotę religijną. Jeżeli nie potrafisz wymienić tych wszystkich elementów to nie masz prawa mówić o ateizmie jako religii, bo zwyczajnie mijasz się z sensem pojęcia religia. Te elementy o wymienienie których proszę to przecież tylko część pojęć i treści kryjących się pod słowem religia.
>Wierzy się w wiele teorii, na które nie ma ani jednego dowodu. Ale nie tylko brak dowodów jest problemem ateistów. >Ateiści nie posiadają nawet logicznych teorii. Konkretniej poproszę, jakie teorie, jaka wiara i jaki brak dowodów. Twoja wypowiedź w takiej formie to czysta demagogia, w ten sposób nie da się prowadzić dyskusji.
>Wygląda więc na to, że wiara ateisty nie ma żadnego solidnego fundamentu. Ateista jest osobą ślepo wierzącą w naukę i wierzy że wcześniej czy później nauka wszystkie te luki jakoś tam wypełni. Nawet takie podejście jest zupełnie nielogiczne. Czy możesz wyjaśnić na czym polega ta ślepa wiara w naukę? Pływasz w mętnej wodzie i piszesz jakieś bzdury bez żadnej argumentacji.
I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Niechętnie stawiam minusy, ale za takie bleblanie to już muszę, nie mam wyjścia.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | > ATEIZM jest religią nowoczesnej nauki. Wierzy się w wiele teorii ...
Ach, więc wyszło szydło z worka! Więc nie chcesz dowiedzieć się jak można określić wiek Ziemi. Chcesz tylko głosić swoje objawione głupoty. Chcesz się pysznić swoją wiarą, ale nie potrafisz nawet sam od siebie przedstawić własnych argumentów; jesteś zmuszony kopiować tylko cudze bzdury. No i kogo chcesz tym przekonać?
|
|
|  | 5 na 5 | setarkos (10757 punktów) | >Poszukiwania naukowe nigdy jałowe nie są. Z takim stwierdzeniem można polemizować. Poznanie naukowe nie jest nieomylne. W historii porzucono wiele, zdawałoby się pewnych ścieżek, uznając je za ślepe uliczki (począwszy od hipotezy wymierności wszystkich liczb, przez flogiston, eter, trwałość atomów, sumowanie mas (bez defektu), niektóre 'prawa' ekonomiczno-społeczne i diabli wiedzą co jeszcze). Zgoda jednak, że porażki w naukowych poszukiwaniach mogą zapobiegać powielaniu błędów przeszłości.
|
|
| |  | 4 na 4 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >diabli wiedzą co jeszcze
Będzie trochę nie na temat, ale napiszę o tym w niniejszym miejscu, ponieważ akurat pojawił się przykład (a jest ich na tym portalu mnóstwo). Nie żebym się czepiał, ale tak sobie nieraz rozmyślam jak religia pierze ludziom mózgi skoro nawet racjonaliści odruchowo wtrącają do swoich wypowiedzi zwroty typu: "a niech to diabli", "o mój Boże", "na litość boską", "matko najświętsza" itd. Zupełnie jakby język polski nie zawierał lepszych określeń do wyrażenia swojej frustracji, a przecież takich nie brakuje.
Odwoływanie się do nieistniejących bytów wygląda trochę kuriozalnie, choć zdaję sobie sprawę z tego, iż wskazane zwroty utknęły tak głęboko w języku polskim, że używamy ich wręcz nieświadomie.
|
|
| | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) | Kto dzisiaj pamięta, że powiedzenie ''do Pioruna'' , ,, a niech to Licho,, itp kiedyś też miało odniesienie do religii? Myślę, że trochę przesadzasz z tą frustracją na temat boskich odniesień w języku polskim. Z nieba dzisiaj nie spadliśmy i naszej kultury nie zmienimy. Przynajmniej ja nie zamierzam jej zmieniać, bo mi się podoba nasza kultura.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Nie żebym się czepiał, ale tak sobie nieraz rozmyślam jak religia pierze ludziom mózgi skoro nawet racjonaliści odruchowo wtrącają do swoich wypowiedzi zwroty typu: "a niech to diabli", "o mój Boże", "na litość boską", "matko najświętsza" itd. Zupełnie jakby język polski nie zawierał lepszych określeń do wyrażenia swojej frustracji, a przecież takich nie brakuje.Sam raczej rzadko się tego typu zwrotami posługuję, jednak niespecjalnie przeszkadza mi, gdy posłuży się nimi ktoś inny. Mało tego - sądzę, że posługiwanie się ww. zwrotami można wręcz uznać za korzystne dla Zbożnego Dzieła ograniczania wpływu religii na życie społeczne. Każdy Jezus Maria! i każde niech to diabli! jakoś tam, na zasadzie kropli drążącej skałę, banalizuje i profanizuje Uświęcone Treści - i to chodzi  . Stary JHVH wiedział, co robi, III Przykazanie ustanawiając, spryciarz  . > Odwoływanie się do nieistniejących bytów wygląda trochę kuriozalnie,Bez przesady. Idąc tym tropem konsekwentnie połowę literatury pięknej można by zdezawuować.
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | > Każdy Jezus Maria! i każde niech to diabli! jakoś tam, na zasadzie kropli drążącej skałę, banalizuje i profanizuje Uświęcone Treści - i to chodzi .<Uwielbiam "uświęcanie" Adasia Miauczyńskiego ("Dzień Świra"): Dżizus, k***a, ja p*****lę!Uwielbiam i propaguje...używając  (czasami)
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | > >Odwoływanie się do nieistniejących bytów wygląda trochę kuriozalnie,I o to chodzi!! > choć zdaję sobie sprawę z tego, iż wskazane zwroty utknęły tak głęboko w języku polskim, że używamy ich wręcz nieświadomie Wierzący może z emfazą rzec: "O, Jezu, k...a" a czemu ateista nie miałby np. uczynić znaku krzyża? Ja tam czasem to robię. Oczywiście tylko kiedy okoliczni ludzie wiedzą, że jestem ateistą. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Marek Matejewski (3695 punktów) | > Na Seta i jego armię pustynnych demonów, a cóż jest złego w podkreślaniu ekspresji wypowiedzi zwrotami odwołującymi się do mitologii?  Krzywda z całą pewnością nikomu się nie stanie. Nie jest też przypadkiem, że 95% wszystkich tego typu zwrotów to odwołania do mitologii chrześcijańskiej. Na Seta czy Ozyrysa to nikt tu się raczej nie powołuje - co najwyżej nieliczne wyjątki potwierdzają regułę. Zwróciłem tylko uwagę na pewne przyzwyczajenie językowe, które jest rezultatem wczesnej indoktrynacji i późniejszego życia w takim a nie innym środowisku. Jak się okazuje fanatycy potrafią to czasami wychwycić i imputować racjonalnie myślącym różne bzdury. Kiedyś użyłem w pewnym poświęconym towarzystwie podobnego zwrotu (rozmówcy wiedzieli, że nasze poglądy nie są zbieżne) i od razu poleciał argument: "A widzisz - podświadomie wierzysz w Boga skoro zaklinasz się na niego". Kto wie może wykreowałem precedens i odtąd chrześcijańscy apologeci będą do katalogu dowodów na istnienie Boga dorzucać "dowód z zaklinania się na Boga"?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|