Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kodeks Hammurabiego vs prawo mojżeszowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-04-2010 23:51nobodylikeyou (972 punktów)Kodeks Hammurabiego vs prawo mojżeszowe
Ocena 10 na 10
Ułożyłem takie oto zestawienie Prawo mojżeszowego oraz starszego o ponad 1000 lat kodeksu Hammurabiego.
Dzięki temu postanowiłem wykazać w dyskusji z pewną chrześcijanką że nawet poganie potrafili miejscami być dla ludzi bardziej ludzcy. Czy ktoś kto zna kodeks Hammurabiego nieco lepiej mógłby uzupełnić poniższe podobieństwa oraz wymienić inne łagodniejsze przykłady tego prawa?

"Bardzo ważne miejsce w prawach Hammurabiego zajmowały dzieci. Były one prawnie i majątkowo przyporządkowane ojcu, jednak ojciec nie posiadał władzy nad ŻYCIEM I ŚMIERCIĄ swoich dzieci. Najwyższą karą było zgodnie z paragrafem 195 nie był nakaz zaprowadzenia na ukamieniowanie lecz ucięcie mu ręki, gdy ten np. uderzył ojca. To prawo miało nauczyć szacunku dzieci do rodziców i choć moim zdaniem było zbyt restrykcyjne prawo, na tle Prawa mojżeszowego wypadało nadzwyczaj delikatnie.

Wg Hammurabiego ojciec mógł oddać dzieci i matkę do niewoli w zamian za długi. Mówi o tym paragraf 117. Jednak państwo czuwało nad tym aby dziecią u wierzyciela nie stała się krzywd, dlatego dzieci mogły przebywać tam do 3 lat.
Ojciec mógł wydziedziczyć swojego syna jeśli ten dopuścił się jakiegoś ciężkiego przewinienia wobec niego. Za pierwszym razem ojciec mógł wybaczyć synowi, ale za drugim mógł powiedzieć \"syna mego wydziedziczam\" i jeśli sędziowie udowodnią przewinienie syna to zostanie on wydziedziczony. Mówią o tym paragrafy 168,169.

Dla porównania prawo Izrealitów przewidywało dla własnych dzieci nawet śmierć:

"Jeźliby kto miał syna swawolnego, i krnąbrnego, któryby nie słuchał głosu ojca swego, i głosu matki swojej, a będąc strofowany, nie usłuchałby ich: Tedy go wezmą ojciec jego i matka jego, i przywiodą go do starszych miasta swego, i do bramy sądowej miejsca onego, I rzeką do starszych miasta onego: Ten nasz syn jest swawolny i krnąbrny, nieposłuszny głosu naszemu, żarłok jest i pijanica;
Tedy ukamionują go wszyscy ludzie miasta onego, i umrze; a tak odejmiesz złe z pośrodku siebie, co gdy wszystek Izrael usłyszy, bać się będą" - V Ks. Moj. 21:18-21

"Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie, wy zaś mówicie: Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie, ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki. I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże." - Ewangelia Mateusza 15:4-8

Również niewolnicy mogli liczyc na krótszą niewolę:

BIblia mówi. Mężczyzna - Hebrajczyk służy ci 6 lat. Kobieta dożywotnio.

"Te są prawa, które im przedstawisz. Jeśli kupisz niewolnika - Hebrajczyka, będzie ci służył sześć lat, w siódmym roku zwolnisz go bez wykupu. Jeśli przyszedł sam, odejdzie sam, a jeśli miał żonę, odejdzie z żoną." - II Ks. Moj. 21:1-8

"Jeśliby ktoś sprzedał swą córkę w niewolę jako niewolnicę, nie odejdzie ona, jak odchodzą niewolnicy. A jeśliby nie spodobała się panu, który przeznaczył ją dla siebie, niech pozwoli ją wykupić. Ale nie może jej sprzedać obcemu narodowi, gdyż byłoby to oszustwem wobec niej." - II Ks. Moj. 21:1-8

W zakonie mojżeszowym prawo dotyczące panowania nad niewolnikami brzmi następująco: "Przez sześć lat będzie ci służył, a w siódmym roku stanie się wolny". Kodeks Hammurabiego mówi: "przez 3 lata będą (niewolnicy) pracować, a w czwartym roku staną się wolnymi"

No i warto przypomnieć że podobnie jak Hammurabi, Mojżesz utrzymywał, że Prawo otrzymał od Boga (Hammurabi od Szamasza - sędzi Nieba i Ziem, Mojżesz od Jahwe. Co najzabawniejsze nawet słynna zasada Starego Testamentu "Oko za oko. Ząb za ząb." wywodzi się z tej samej linii:

"Jeśli obywatel oko obywatelowi wybił, oko wybiją mu" - §196 kodeksu Hammurabiego
"Jeżeli kość obywatel złamał, kość mu złamią" - § 197 kodeksu Hammurabiego

Prawa te obydwaj uzyskali wchodząc na świętą górę i otrzymując kamienne tablice. Bo wiadomo że z góry do nieba trochę bliżej
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lodowy (1486 punktów)
>Prawa te obydwaj uzyskali wchodząc na świętą górę i otrzymując kamienne tablice. Bo wiadomo że z
>góry do nieba trochę bliżej

Mojżesz dostał tylko 10 przykazań.
29-04-2010 10:58 
 Ocena 1 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Prawa te obydwaj uzyskali wchodząc na świętą górę i otrzymując kamienne tablice. Bo wiadomo że z
>>góry do nieba trochę bliżej
>Mojżesz dostał tylko 10 przykazań.

Tia... jak się zna Stary Testament tylko w wersji "Ilustrowana Biblia dla dzieci" to potem sadzi się takie kwiatki.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
29-04-2010 11:20 
 Ocena 1 na 1
lodowy (1486 punktów)
>>>Prawa te obydwaj uzyskali wchodząc na świętą górę i otrzymując kamienne tablice. Bo wiadomo że z
>>>góry do nieba trochę bliżej
>>Mojżesz dostał tylko 10 przykazań.
>Tia... jak się zna Stary Testament tylko w wersji "Ilustrowana Biblia dla dzieci" to potem sadzi się takie kwiatki.

To wyprowadź mnie z błędu i napisz co Mojżesz dostał na górze Synaj.
29-04-2010 11:53 
 Ocena 10 na 10
Gosia (9452 punktów)

>To wyprowadź mnie z błędu i napisz co Mojżesz dostał na górze Synaj.

Kamienne tablice. Trzy kamienne tablice. Oto dowód.


Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
29-04-2010 14:14 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
>
>Kamienne tablice. Trzy kamienne tablice...
... a na nich tylko jedno przykazanie:
"Pamiętaj, że <nie> z czasownikami piszemy oddzielnie, np. nie zabijaj, nie kradnij..."
Madman (7811 punktów)
>To wyprowadź mnie z błędu i napisz co Mojżesz dostał na górze Synaj.
Otwórz sobie Biblię na Wj 20 oraz dalszych i licz. Jest ich dużo więcej niż 10.
lodowy (1486 punktów)
>>To wyprowadź mnie z błędu i napisz co Mojżesz dostał na górze Synaj.
>Otwórz sobie Biblię na Wj 20 oraz dalszych i licz. Jest ich dużo więcej niż 10.
>
Wiem, że dalej jest prawo żydowkie, ale na tablicach były przykazania, powszechnie przyjmuje się, że 10.
pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
A jak jest wg Ciebie?
Madman (7811 punktów)
>powszechnie przyjmuje się, że 10.
Dziesięć to taka ładna liczba... 10 jest bardziej "boskie" niż 11, nieprawdaż?
>A jak jest wg Ciebie?
W dekalogu, jak sama nazwa wskazuje, przykazań jest dziesięć. Natomiast Mojżesz przykazań dostał jakoś chyba jedenaście, tylko "powszechnie" liczy się je tak, że wychodzi 10. Co doskonale pokazuje tabelka: pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
lodowy (1486 punktów)
>>powszechnie przyjmuje się, że 10.
>Dziesięć to taka ładna liczba... 10 jest bardziej "boskie" niż 11, nieprawdaż?
>>A jak jest wg Ciebie?
>W dekalogu, jak sama nazwa wskazuje, przykazań jest dziesięć. Natomiast Mojżesz przykazań dostał jakoś chyba jedenaście, tylko "powszechnie" liczy się je tak, że wychodzi 10. Co doskonale pokazuje tabelka: pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
Napisałeś "dużo więcej niż 10". Dla Ciebie 11 to dużo więcej niż 10. Po kiego grzyba takie dyskusje i odsyłanie do Wj.
03-05-2010 23:39 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Napisałeś "dużo więcej niż 10". Dla Ciebie 11 to dużo więcej niż 10. Po kiego grzyba takie dyskusje i odsyłanie do Wj.
Ech. W Dekalogu jest dziesięć, na tablicach 11, a ogólnie Mojżesz przykazań dostał chyba kilkadziesiąt. Teraz wyjaśniłem?
18-05-2010 18:10 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Napisałeś "dużo więcej niż 10". Dla Ciebie 11 to dużo więcej niż 10. Po kiego grzyba takie dyskusje i odsyłanie do Wj.
>Ech. W Dekalogu jest dziesięć, na tablicach 11, a ogólnie Mojżesz przykazań dostał chyba kilkadziesiąt. Teraz wyjaśniłem?

Wszystkich przykazań dla Żydów jest w Torze 613.

Pozdrawiam

Adam
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów)

>Wszystkich przykazań dla Żydów jest w Torze 613.

Przynajmniej wg Majmonidesa

Pozdrawiam,
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon
"A może twój Bóg by chciał, byś go chwalił przed innymi Bogami?" S. Lec
03-05-2010 16:17 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Mojżesz dostał tylko 10 przykazań.
>
Ale uszczegóławia je Prawo o ruchu drogowym.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,325044

To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
xegos (208 punktów)
>Mojżesz dostał tylko 10 przykazań.
Nie Mojżesz dostał więcej niż 10 ale po drodze zgubił albo upuścił kamienne tablice z pozostałymi:
www.youtube.com/watch?v=4TAtRCJIqnk
Guzik (2020 punktów)

>Prawa te obydwaj uzyskali wchodząc na świętą górę i otrzymując kamienne tablice. Bo wiadomo że z
>góry do nieba trochę bliżej

Ludzie lubią symbole, uproszczenia, bajki, prawem moralnym na kamiennych tablicach akurat bym się nie przejmowała.
Ale porównywanie kodeksu Hammurabiego i prawa Izraelitów, według mnie ma sensu. Należy zastanowić się, co po wielu wiekach zostało w naszej kulturze opartej na tym prawie.
Amerykanie zastanawiali się nad tym np. w filmie "Z zimną krwią". Bohater morduje jakoby w odwecie za złe dzieciństwo. Jakie tu jest przesłanie moralne? Chyba takie czy człowiekowi XXI wieku nadal może być bliskie prawo Hammurabiego z Babilonu: Oko za oko, ząb za ząb? Zgodnie z nim, za śmierć syna pod gruzami domu, ojciec powinien nakazać zabicie syna projektanta tego domu. Wydawałoby się, że odeszliśmy już od tego daleko. Ale nie..., bo nadal zastanawiamy się, czy to, że filmowy bohater miał złe dzieciństwo, jakoby zawinione przez społeczeństwo, nie daje mu prawa do odwetu. U nas też dzieje się podobnie. Niektórzy politycy zdobyli władzę i kapitał polityczny na propagowaniu kary śmierci. Świadczy to o tym, że ludzie nadal są mściwi i to jest bardzo przygnębiające.

Natomiast pozytywne, moim zdaniem, w przekazie Nowego Testamentu jest wybaczanie. Ile ludzi potrafi się po tych naukach na nie zdobyć, to już inna sprawa. Szkoda, że przekazu o wybaczaniu nie ma w prawie Izraelitów.

>
01-05-2010 20:56 
 Ocena 2 na 2
Małgorzata (3242 punktów)
>Szkoda, że przekazu o wybaczaniu nie ma w prawie Izraelitów.

   Ktoś, kto zgrzeszył przeciwko bliźniemu swemu, musi mu powiedzieć: 'Postąpiłem źle wobec ciebie'. Jeśli przeprosiny zostaną przyjęte, to dobrze, jeśli nie, weźmie świadków i pogodzi się w ich obecności.

   Jeśli ktoś niesłusznie podejrzewał innego człowieka, musi się z nim pojednać; więcej - musi go pobłogosławić.

   Człowiek powinien być zawsze miękki jak trzcina, a nie twardy jak cedr.

   Przebacz wyrządzoną ci krzywdę.

   Przebacz każdemu, kto wobec mnie zawinił.

   Jeśli wyrządziłeś bliźniemu małą krzywdę, niech w twoich oczach będzie ona wielka; jeśli wyświadczyłeś mu wielkie dobro, niechaj w twoich oczach będzie ono małe; jeśli bliźni wyświadczył ci małe dobro, niech w twoich oczach będzie ono wielkie; jeśli wyrządził ci wielką krzywdę, niechaj w twoich oczach będzie ona mała.

   Nie będziesz się mścił i nie będziesz chował urazy.

   Ci, których obrażono, lecz nie szukają odwetu, ci, którzy wysłuchują łajania, lecz nie odpowiadają, ci, którzy czynią wolę Boga z miłości i ci, którzy którzy są szczęśliwi w udręce - są jak słońce, gdy wschodzi w swej mocy.

   Temu, kto zaniecha odwetu, odpuszczone są grzechy; kiedy błaga o przebaczenie, z pewnością je otrzyma.

   Temu, kto okazuje miłosierdzie bliźnim i przebacza wyrządzone krzywdy, Niebiosa okażą litość; temu zaś, kto nie ma zamiłowania do swych bliźnich, Niebiosa nie okażą litości.

   Nie ciesz się z upadku swego nieprzyjaciela, a gdy się potknie, niech się nie raduje twoje serce, aby Pan tego nie widział i nie uznał tego za złe; a wtedy odwróciłby od niego swój gniew.


   Wszystkie cytaty pochodzą z Talmudu.

   Pozdrawiam

kol jom hu hizdamnut chadasza
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>>Szkoda, że przekazu o wybaczaniu nie ma w prawie Izraelitów.
>   Ktoś, kto zgrzeszył przeciwko bliźniemu swemu, musi mu powiedzieć: 'Postąpiłem źle wobec ciebie'. Jeśli przeprosiny zostaną przyjęte, to dobrze, jeśli nie, weźmie świadków i pogodzi się w ich obecności.
>   Jeśli ktoś niesłusznie podejrzewał innego człowieka, musi się z nim pojednać; więcej - musi go pobłogosławić.
>   Człowiek powinien być zawsze miękki jak trzcina, a nie twardy jak cedr.
>   Przebacz wyrządzoną ci krzywdę.
>   Przebacz każdemu, kto wobec mnie zawinił.
>   Jeśli wyrządziłeś bliźniemu małą krzywdę, niech w twoich oczach będzie ona wielka; jeśli wyświadczyłeś mu wielkie dobro, niechaj w twoich oczach będzie ono małe; jeśli bliźni wyświadczył ci małe dobro, niech w twoich oczach będzie ono wielkie; jeśli wyrządził ci wielką krzywdę, niechaj w twoich oczach będzie ona mała.
>   Nie będziesz się mścił i nie będziesz chował urazy.
>   Ci, których obrażono, lecz nie szukają odwetu, ci, którzy wysłuchują łajania, lecz nie odpowiadają, ci, którzy czynią wolę Boga z miłości i ci, którzy którzy są szczęśliwi w udręce - są jak słońce, gdy wschodzi w swej mocy.
>   Temu, kto zaniecha odwetu, odpuszczone są grzechy; kiedy błaga o przebaczenie, z pewnością je otrzyma.
>   Temu, kto okazuje miłosierdzie bliźnim i przebacza wyrządzone krzywdy, Niebiosa okażą litość; temu zaś, kto nie ma zamiłowania do swych bliźnich, Niebiosa nie okażą litości.
>   Nie ciesz się z upadku swego nieprzyjaciela, a gdy się potknie, niech się nie raduje twoje serce, aby Pan tego nie widział i nie uznał tego za złe; a wtedy odwróciłby od niego swój gniew.
   Wszystkie cytaty pochodzą z Talmudu.

   Szanowny moderatorze Małgorzato, bardzo Cię proszę o autorytatywne wyjaśnienie czy powyższe cytaty obowiązują tylko "naród wybrany względem narodu wybranego", czy także "naród wybrany względem narodu wybranego i gojów"? A może tylko "naród wybrany względem goji"?
   Będę bardzo wdzięczny za znalezienie chwili czasu na odpowiedż dla mnie, ponieważ wypełnisz malutką lukę w moich wiadomościach o relacjach: Żydzi<>żydzi<>goje.

Pozdrawiam

Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
02-05-2010 15:48 
 Ocena 3 na 3
Małgorzata (3242 punktów)
>   Szanowny moderatorze Małgorzato, bardzo Cię proszę o autorytatywne wyjaśnienie czy powyższe cytaty obowiązują tylko "naród wybrany względem narodu wybranego", czy także "naród wybrany względem narodu wybranego i gojów"? A może tylko "naród wybrany względem goji"?

   Uważasz mnie za rabina; jednego spośród prawie czterech tysięcy autorów Talmudu? Nie przesadzaj. Ale do rzeczy: przecież nie jest tajemnicą, że właśnie w Talmudzie o to między innymi mędrcy i uczeni w Prawie spierali się jak należy rozumieć słowo "bliźni". Oto garść cytatów:

   Dokładnie tak, jak ofiara za grzechy oczyszcza Izrael, tak prawość obmywa ludy świata.

   Bóg jest tak sprawiedliwy w swych wyrokach, że sądzi gojów według najlepszych spośród nich.

   Bacz więc, iż wśród narodów muszą być prawi ludzie, którzy będą mieli udział w życiu przyszłym.

   Nie wolno okradać umysłu bliźnich, nawet gojów.

   Większym przewinieniem jest ukraść od goja niż od Żyda, albowiem pociąga to za sobą zbeszczeszczenie Imienia.

   Jeżeli napotkasz zabłąkanego wołu albo osła twego nieprzyjaciela, odprowadź go zaraz z powrotem do niego.

   Musimy wspomagać ubogich gojów wraz z biedakami Izraela, odwiedzać chorych gojów tak jak chorych Izraelitów i dać godny pochówek martwym gojom tak jak zmarłym Izraelitom ze względu na drogi pokoju.

   Człowiek zawsze powinien należeć do ściganych, nigdy do ścigających.

   Nienawiść do ludzi jest jedną z trzech przywar, które wypędzają człowieka z tego świata.

   Kto jest potężny? Ten, kto zmienia wroga w przyjaciela.


   Pozdrawiam

kol jom hu hizdamnut chadasza
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>   Uważasz mnie za rabina; jednego spośród prawie czterech tysięcy autorów Talmudu? Nie przesadzaj.

Nie, nie uważam Cię za rabina, tylko za osobę najlepiej się orientującą w tych sprawach na Forum - dlatego pozwoliłem sobie zabrać Ci trochę czasu, bardzo dziękuję!
   Użycie przeze mnie określenia "autorytatywnie", było niezręczne, wynikło z pośpiechu, przepraszam.

Pozdrawiam


Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
02-05-2010 16:00 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>   Szanowny moderatorze Małgorzato, bardzo Cię proszę o autorytatywne wyjaśnienie czy powyższe cytaty obowiązują tylko "naród wybrany względem narodu wybranego", czy także "naród wybrany względem narodu wybranego i gojów"? A może tylko "naród wybrany względem goji"?

Względem Goji, Kaji i Chylińskiej.
www.youtube.com/watch?v=ptnPObkMPGM

To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>>   ...)A może tylko "naród wybrany względem goji"?
>Względem Goji, Kaji i Chylińskiej.
>www.youtube.com/watch?v=ptnPObkMPGM

   Dziękuję Ci, szanowny Psyku, za ten link. Niestety, mój prymitywny "antywirus" nie pozwala mi na jego wykorzystanie.
Bardzo tego żałuję, bo spodziewam się, że jest to coś nie mniej przydatnego niż Twoje zeszłoroczne wskazanie mi na istnienie Żydów-antysemitów.

Jeszcze raz dziękuję za Twój udział we wypełnianiu luk mojej hipotezy: "Żydzi rękami niemieckimi wymordowali żydów" (tytuł roboczy).

Pozdrawiam

Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
03-05-2010 15:25 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)

>Jeszcze raz dziękuję za Twój udział we wypełnianiu luk mojej hipotezy: "Żydzi rękami niemieckimi wymordowali żydów" (tytuł roboczy).

A ja słyszałam, ze Hitler tez byl Żydem!
03-05-2010 19:54 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>A ja słyszałam, ze Hitler tez byl Żydem!

   Nie ma się czym tak ekscytować. Australijscy genealodzy ustalili, że z prawdopodobieństwem bliskim pewności Żydem był Eichmann. Wujcio Jacek już nam o tym radośnie donosił. Nie pisał, że trwają prace nad genealogią wachmanów z Sobiboru, Bełżca, Majdanka i Brzezinki, bo to jeszcze nic pewnego. Ale pierwsze wyniki są podobno bardzo obiecujące!

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>>Jeszcze raz dziękuję za Twój udział we wypełnianiu luk mojej hipotezy: "Żydzi rękami niemieckimi wymordowali żydów" (tytuł roboczy).
>A ja słyszałam, ze Hitler tez byl Żydem!

   Hitler na pewno nie był Żydem, a żydem raczej też nie - miał tylko malutki "korzonek", jakże częsty wśród mieszkańców Europy: jego babcia służąc "u Żyda" miała z nim syna.
Jeżeli interesują Cię, szanowna apudo, relacje między Żydami a żydami to chętnie podam Ci podstawowe tytuły i linki (tanie PDF) - żeby Cię zachęcić do dociekań, to nadmienię: Madonna, ta znana piosenkarka, jest od kilku lat "żydówką".

O kurcze! Sprawdzam co napisałem i widzę swoje niedbalstwo: przecież Ty napisałaś "słyszałam"!
Oczywiście więc, że w takim razie Hitler był Żydem, jeżeli zadecydował o tym Goering (H.G.:"To ja decyduję kto jest, a kto nie jest Żydem") - i Ty to słyszałaś.
   Gratuluję! Trzymaj się tak nadal!

Pozdrawiam


Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
04-05-2010 09:51 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)

>Oczywiście więc, że w takim razie Hitler był Żydem, jeżeli zadecydował o tym Goering (H.G.:"To ja decyduję kto jest, a kto nie jest Żydem") - i Ty to słyszałaś.

Nie skąd.
Goering powiedział to o Erhardzie Milchu.
O Hitlerze słyszałam w kolejce do magla, na Greenpoincie.

Ale musisz przyznać, ze wierni do śmierci Hitlerowi Żydzi z Liebstandarte mieli bardzo aryjski wyglad. Tak jak reszta Vaffen SS
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>Ale musisz przyznać, ze wierni do śmierci Hitlerowi Żydzi z Liebstandarte mieli bardzo aryjski wyglad. Tak jak reszta Vaffen SS

   Przyznaję Ci rację, szanowna apudo, przyznaję - przecież znam to porzekadło: jak już wleziesz między wrony, musisz se pejsy poobcinać jak i ony.

   Czy widziałaś jakieś zdjęcie Dirlewangera, Heydricha i innych hitlerowskich morderców, już w czarnym mundurze, a jeszcze z pejsami?
Przykro mi, że pominęłaś Goebbelsa, wprawdzie nie był on SS-manem, ale miał tak klasyczny aryjski wygląd.

Pozdrawiam

Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
02-05-2010 16:28 
 Ocena 3 na 3
Psyk (14071 punktów)

>   Szanowny moderatorze Małgorzato, bardzo Cię proszę o autorytatywne wyjaśnienie czy powyższe cytaty obowiązują tylko "naród wybrany względem narodu wybranego", czy także "naród wybrany względem narodu wybranego i gojów"? A może tylko "naród wybrany względem goji"?

W sprawie autorytatywnej wykładni musisz się zwrócić do Nazi, przepraszam - Nasi czyli dyrektora generalnego Sanhedrynu Adin Steinsaltza. W kwestii czy żegnać się dwoma czy trzema palcami nie pójdziesz przecież do doktora Terlikowskiego tylko do Kongregacji Nauki Wiary, prawda?

To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>W sprawie autorytatywnej wykładni musisz się zwrócić do Nazi, przepraszam - Nasi czyli dyrektora generalnego Sanhedrynu Adin Steinsaltza. W kwestii czy żegnać się dwoma czy trzema palcami nie pójdziesz przecież do doktora Terlikowskiego tylko do Kongregacji Nauki Wiary, prawda?

   Dziękuję serdecznie, szanowny Psyku, za Twoją nieustająca pomoc - tylko dzięki Tobie mam szansę kiedyś dotrzeć do samego Sanhedrynu! Oj wej!
Za Adina Steinsaltza rewanżuję się profesorem Tel Aviv University, Shlomo Sand'em - ostatnio ukazało się angielskie tłumaczenie z hebrajskiego jego książki: "The Invention of the Jewish People".

Nie podaję Ci adresu skąd to można "ściągnąć" (? download) jako bezpłatną PDF "file" (? plik), bo nie chcę narobić zamieszania w archiwach Forum - gdybyś ją przeczytał, to Twoje sumienie zmusiło by Cię do kasowania Twoich własnych postów, oczywiście tylko tych w których nazywałeś mnie trollem lub antysemitą - narobiłbyś takiego bałaganu, że znowu byłoby trudno coś znależć.

Pozdrawiam

Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
02-05-2010 14:11 
 Ocena 2 na 2
Guzik (2020 punktów)
>>Szkoda, że przekazu o wybaczaniu nie ma w prawie Izraelitów.

Ktoś, kto zgrzeszył przeciwko bliźniemu swemu, musi mu powiedzieć: 'Postąpiłem źle wobec ciebie'. Jeśli przeprosiny zostaną przyjęte, to dobrze, jeśli nie, weźmie świadków i pogodzi się w ich obecności.[...]

Nie jestem religioznawcą. Przekazałam tylko moją świadomość, ukształtowaną przez chrześcijaństwo. Wiem, że wynika ona z podsumowania Starego Testamentu i nie wykorzystuje praw zawartych w Talmudzie. Proszę się nie bulwersować, bo pomimo że mesjasz chrześcijański Jezus, nakazuje przebaczanie, to jego nauki nie zawsze trafiają do jego wyznawców. 70 długich lat, przepraszanie przez Jelcyna i kilku rządów w Rosji, nie doprowadziło do wybaczenia ich zbrodni w Katyniu. Lud chrześcijański nadal pamiętał, a to doprowadziło do wielkiej narodowej tragedii.
Osobiście bardzo cenię wybaczanie, więc stąd ta moja dygresja.
Małgorzata (3242 punktów)
>Nie jestem religioznawcą. Przekazałam tylko moją świadomość, ukształtowaną przez chrześcijaństwo. Wiem, że wynika ona z podsumowania Starego Testamentu i nie wykorzystuje praw zawartych w Talmudzie.

   Talmud jest niczym innym jak zbiorem przepisów i zasad postępowania oraz objaśnień do Prawa, których nośnikiem była zarówno Tora pisana (Pięcioksiąg Mojżesza, a zatem część Starego Testamentu), jak i Tora ustna, czyli niespisane przekazy i podania kolejnych pokoleń rozproszonego narodu.

>Proszę się nie bulwersować [...]

   Ja miałabym się bulwersować? Nigdy w życiu!

   Pozdrawiam

kol jom hu hizdamnut chadasza
02-05-2010 15:58 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
No to od dzisiaj Guzik do domu kanałami wraca.

To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
03-05-2010 13:58 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
>No to od dzisiaj Guzik do domu kanałami wraca.
>
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.

> Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.

Może mam w głowie (katolicyzm), ale nie z własnej woli. Ochrzczono mnie i posyłano na religijną indoktrynację jak większość z nas. Antysemityzm powinnam wyssać z mlekiem matki. Nie wyssałam. Żydów znam tylko z literatury. Miałam koleżankę Żydówkę, ale w latach sześćdziesiątych wyemigrowała do Izraela. Byłam wtedy dzieckiem. O ich religii wiem trochę i częścią tej wiedzy się podzieliłam. Broniłam ich od zawsze. Sama za taka w swym małomiasteczkowym środowisku, jako niewierząca, byłam zapewne uznana.
Bo chyba nie wiecie, że niewierzący równało się u nas Żyd, albo komunista.

Chce jednak wyraźnie oddzielić krytyczną opinię wobec religii katolickiej, a antyklerykalizm. Psyku... Tej sugestii o gwałceniu dzieci a ślubie nie rozumiem.
03-05-2010 14:42 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>> Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.

>Tej sugestii o gwałceniu dzieci a ślubie nie rozumiem.

Nie jestem zaskoczony, choć nic nie poradzę.


To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)

>Natomiast pozytywne, moim zdaniem, w przekazie nowego testamentu jest wybaczanie. Ile ludzi potrafi się po tych naukach na nie zdobyć, to już inna sprawa. Szkoda, że przekazu o wybaczaniu nie ma w prawie Izraelitów.

   Witam nowego "antysemitę"! Posunę się trochę na "Oślej Ławce", więc możesz swobodnie pogłębiać ten temat...

Pozdrawiam


Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
Meretseger (61860 punktów)
Jeżeli chcesz przez to powiedzieć, że prawo Izraelitów częściowo wywodzi się z Kodeksu Hammurabiego, który zebrał razem różne normy prawne funkcjonujące w bliskowschodnich społeczeństwach, to masz rację. Każde miasto-państwo Mezopotamii miało swój kodeks (znane są prawa Lagasz z ok. 2400 p.n.e. czy Ur z ok. 2000 p.n.e.). Do tego na izraelickie prawo nałożyły się normy egipskie, widoczne choćby w zaprzeczeniach typu "nie będziesz...". Zasadniczą różnicą pomiędzy kodeksem Hammurabiego a prawem mojżeszowym jest to, że prawo babilońskie jest tylko prawem zwyczajowym, opartym na tradycjach i zwyczajach ludów Mezopotamii, zaś Izraelici oparli znane sobie zwyczajowe przepisy na założeniach religijnych.
diogenes (42753 punktów)
>Czy ktoś ... mógłby uzupełnić poniższe podobieństwa...

Ktoś, kto za czasów Hammurabiego zarzucił komuś czary, ryzykował majątkiem. Domniemanego czarodzieja poddawano procederowi, który w naszej kulturze (a znany był na całym świecie) nazywano sądem bożym (ordalium, iudicium dei). Wrzucano delikwenta do wody: jeśli utonął, zarzut o czary był słuszny. Wychodzono z założenia, że siła wyższa (bóstwo) wmieszana jest w jakiś sposób w moralny porządek kosmosu i karze ona winnych, a oszczędza niewinnych. Jeśli delikwent przeżył, oskarżenie uważano za fałszywe, a ten, kto oskarżał tracił majątek.

W Starym Testamencie (4 Mojżeszowa 5.12...) znajdujemy również pewną wersję tego procederu: mąż podejrzewając żonę o niewierność prowadził ją do kapłana, który dawał jej do wypicia miksturę (wodę gorzką przekleństwa), zapewne jakąś truciznę. Jak przeżyła - była niewinna.

Zobacz też:

pl.wikipedia.org/wiki/Ordalia

Nawet obecnie wielu ludzi uważa, że nieszczęście spotykające (moralnie złych) ludzi jest karą boską za jego postępowanie.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
nobodylikeyou (972 punktów)
>Ktoś, kto za czasów Hammurabiego zarzucił komuś czary, ryzykował majątkiem. Domniemanego czarodzieja poddawano procederowi, który w naszej kulturze (a znany był na całym świecie) nazywano sądem bożym (ordalium, iudicium dei). Wrzucano delikwenta do wody: jeśli utonął, zarzut o czary był słuszny. Wychodzono z założenia, że siła wyższa (bóstwo) wmieszana jest w jakiś sposób w moralny porządek kosmosu i karze ona winnych, a oszczędza niewinnych. Jeśli delikwent przeżył, oskarżenie uważano za fałszywe, a ten, kto oskarżał tracił majątek.

>W Starym Testamencie (4 Mojżeszowa 5.12...) znajdujemy również pewną wersję tego procederu: mąż podejrzewając żonę o niewierność prowadził ją do kapłana, który dawał jej do wypicia miksturę (wodę gorzką przekleństwa), zapewne jakąś truciznę. Jak przeżyła - była niewinna.

Wielkie dzięki za info diogenesie.
01-05-2010 21:22 
 Ocena 2 na 2
Małgorzata (3242 punktów)
>W Starym Testamencie (4 Mojżeszowa 5.12...) znajdujemy również pewną wersję tego procederu: mąż podejrzewając żonę o niewierność prowadził ją do kapłana, który dawał jej do wypicia miksturę (wodę gorzką przekleństwa), zapewne jakąś truciznę. Jak przeżyła - była niewinna.

   Niezupełnie tak. Zwyczaj, o którym piszesz ustanowiony był jedynie na czas pobytu na pustyni i miał zapobiegać licznym wówczas nadużyciom (najczęściej samosądom) mężów wobec podejrzewanych o zdradę żon. Ta mikstura była poświęconą wodą zaczerpniętą z umywalni i zmieszaną z prochem (ziemią) zebraną z przedsionka świątyni. Proch dla Izraelitów był symbolem poniżenia i przekleństwa. Ta gorzka mikstura nie była gorzka, a miano takie otrzymała ze względu na gorzkie, nieszczęsne skutki, które sprowadzać miała. I rzeczywiście, czasem sprowadzała - częstą wówczas w Palestynie puchlinę wodną, która dla nieszczęśnicy mogła (choć nie musiała) zakończyć się śmiercią. Obyczaj ten, wedle przypisów do Tory, miał ukrócić tajemną rozpustę kobiet, a zarazem miał być ich obroną przed zapalczywą zazdrością mężów. Równie dobrze, zazdrośnik mógł przecież podejrzaną o zdradę żonę ukamienować.

   Pozdrawiam


kol jom hu hizdamnut chadasza
16-05-2010 22:08 
 Ocena 1 na 1
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów)
>>W Starym Testamencie (4 Mojżeszowa 5.12...) znajdujemy również pewną wersję tego procederu: mąż podejrzewając żonę o niewierność prowadził ją do kapłana, który dawał jej do wypicia miksturę (wodę gorzką przekleństwa), zapewne jakąś truciznę. Jak przeżyła - była niewinna.
>   Niezupełnie tak. Zwyczaj, o którym piszesz ustanowiony był jedynie na czas pobytu na pustyni

Dlaczego więc - i po co - tak szczegółowo omówiono procedury związane z próbą wierności w traktacie Sota? Swoją drogą, w Misznie (Sota 1,4) mowa też o tym, że podejrzaną należało przyprowadzić przed Wielki Sanhedryn (בית דין הגדול ) w Jerozolimie. Już to zdaje się wskazywać, że wspomniana praktyka nie była zalecona wyłącznie na okres wędrówki przez pustynię.

Pozdrawiam,
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon
"A może twój Bóg by chciał, byś go chwalił przed innymi Bogami?" S. Lec
Psyk (14071 punktów)
To nie były przykazania.



To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365