 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-07-2011 09:57 | Wehrwolf (51 punktów) | Nihilizm egzystencjalny | Buszując po książkach z zakresu filozofii,a szczególnie etyki i metafizyki, natknąłem się na pojęcie nihilizmu w kontekście poznawania egzystencji,czy bytu jako takiego.Nim wytłumaczę na czym rzecz polega,to nadmienię, iż przyjąłem to jako nazwę swojej eklektycznej filozofii i żeby było jasne, nie jest to skończona czy zamknięta na amen teoria.W gruncie rzeczy wykładam tu pewne elementy, które planowałbym umieścić w książce, która chodzi mi po głowie od kilku miesięcy.Tak więc,wpis ten ma na celu bycia pilotażem, czy raczej brudnopisem przed właściwym celem, którym zakrzątam swoje myśli.
Nihilizm egzystencjalny zakłada w skrócie,iż życie nie ma sensu czyli celu jako takiego.Słowem mówiąc,żyjemy bez sensu.I tu widzimy pierwszą cechę tejże koncepcji-czyli pesymizm.Druga cecha też jest na "P",a chodzi o "pustotę".By objaśnić w miarę zwięźle i przejrzyście cechy istniejącej filozofii, odpowiednio zmodyfikowanej przeze mnie,pozwolę sobie na przedstawienie jej założeń w punktach:
1.Byt(jako niedefiniowalna świadomość istnienia)oraz kartezjańskie "istnienie" są poddane prawom natury, które są z góry ustalone,niezbywalne i stałe. 1.1.Świadomość istnienia wynika nie z myśli,nie od Boga lecz z wrodzonego instynktu, który powinien być identyfikowany z przejawem duszy, która jest pojęciem transcendentalnym. 1.2.To czego nie pojmuje umysł i nie jest w stanie poznać poprzez doświadczenie,można przypisać duszy. 2.Dusza jest bytem zależnym od ciał,podobnie jak ono jest śmiertelna i może zostać unicestwiona w wyniku cierpienia(pojęcia "zranienia duszy"). 2.1.Umysł zatem jest przejawem duszy,jako mechanizm poznania. 2.2.Życie więc jest ideą bytu. 3.Idee to wytwory umysłu, które determinują nasze zachowanie, postępowanie czy to jakimi jesteśmy.Ideą jest kultura, dobra,zło,miłość etc. 3.1.Idee są iluzoryczne i relatywne moralnie. 4.Życie nie ma celu,więc tworzymy idee, które nadają mu iluzoryczny sens. 4.1 Iluzja(maja) to materia idei. 4.2 Życie jest cierpieniem, które zakrywamy powłoką idei. 5.W celu zabicia bólu, wybieramy kilka ścieżek: 5.1 Ścieżka ascezy,religijności,wyrzeczeń oraz godzenia się z bólem. 5.2 Drogą wesołości,próżności,hedonizmu,stwarzaniem iluzji szczęścia i ideą dobra czy miłości.W tym przypadku nie godzimy się z bólem istnienia. 5.3 Drogą łącząca oba elementy, często będąca fuzją mądrości z szczęściem i poznaniem.Tu uznajemy ból istnienia,ale nie godzimy się z nim,lub godzimy się z nim,lecz nadal walczymy przeciw niemu. 6.Bóg jeśli nawet istnieje, jest jedyni elementem praw natury, które albo sam ustalił,albo z nich wyniknął. 6.1 Nasza egzystencja jest bezcelowa,więc nie jest poddana Bogu, który sam w sobie jest ideą. 6.2 Dusza istnieje, gdyż mamy świadomość i to ona tworzy idee. 6.2 Bóg nie ma wpływu na nas,nasz istnienie czy idee, gdyż jest materią idei a zatem iluzją. 7. Wraz ze śmiercią, która kończy byt, a zatem świadomość czy możność tworzenia idei, wyzbywamy sie iluzji. 7.1 Śmierć w takim razie jest prawdziwa,niezbywalna i nie może być ideą. 7.2 Koniec bytu(pkt.7)nie oznacza końca praw natury, które są stałe.Śmierć jedynie oznacza koniec bytu jednostkowego. 7.3 Śmierć skoro nie jest ideą,ani iluzją to jest elementem praw natury(pkt.1).
To tyle,w małym zakresie-drobny szkic,więcej napiszę jak rozwinę dalsze wątpliwości. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Buszując po książkach z zakresu filozofii,a szczególnie etyki i metafizyki, natknąłem się na pojęcie nihilizmu w kontekście poznawania egzystencji,czy bytu jako takiego.Nim wytłumaczę na czym rzecz polega,to nadmienię, iż przyjąłem to jako nazwę swojej eklektycznej filozofii i żeby było jasne, nie jest to skończona czy zamknięta na amen teoria.W gruncie rzeczy wykładam tu pewne elementy, które planowałbym umieścić w książce, która chodzi mi po głowie od kilku miesięcy.Tak więc,wpis ten ma na celu bycia pilotażem, czy raczej brudnopisem przed właściwym celem, którym zakrzątam swoje myśli. Proponuję jeszcze sporo pobuszować i poczytać ze zrozumieniem, zanim zacznie Pan artykułować własne poglądy - nie mówiąc już o ich upublicznianiu w postaci artykułu, czy książki. Może dobrze by było zdecydować się jednak na konsekwentny nihilizm i dojść do wniosku, że nie ma sensu uszczęśliwiania innych pustotą treści i zachować pesymizm, co do możliwości przekazanią publiczności swej oryginalnej genialności przemyśleń.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | |
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Buszując po książkach z zakresu filozofii...
Traktowanie filozofii jako bigosu złożonego z zawartości filozoficznych książek to wypatrzenie jej idei. Punktem, czy raczej obszarem wyjścia filozofii są pewnego rodzaju problemy nurtujące nie tylko filozofa, ale i - zwłaszcza w kontekście publikacji - szersze gremium potencjalnych odbiorców.
>nie jest to skończona czy zamknięta na amen teoria.
>Nihilizm egzystencjalny zakłada w skrócie,iż życie nie ma sensu czyli celu jako takiego.
Jakie życie? Wirusa? Bakterii? Człowieka? Jeśli życie ująć w kategoriach ewolucyjnej biologii, to czy ma sens uogólnianie pojęcia ludzkiego sensu (celu), na przyrodę ożywioną? A nawet: czy ma sens uogólnianie sensu (celu), jakim posługujemy się w rozmaitych kontekstach życia (np. nie ma sensu montowanie piątego koła u wozu), na całe życie człowieka? Kilka dni temu dowiedziałem się, że 80% Polaków zadowolonych jest ze swego życia. Jak w takim kontekście przyjęta zostałaby twoja zła nowina, że to wszystko, co robią, jest g**** warte, włącznie z tym, co ty sam planujesz i robisz?
>1.Byt(jako niedefiniowalna świadomość istnienia)oraz kartezjańskie "istnienie" są poddane prawom natury, które są z góry ustalone,niezbywalne i stałe.
Czy świadomość istnienia podlega prawu grawitacji? Kartezjusz daleki był od tego, by prawa substancji myślącej (res cogitans) podporządkować prawom substancji rozciągłej (res extensa). Ten dualistyczny (scholastyczny w gruncie rzeczy) podział powoli, ale systematycznie jest znoszony na bazie ewolucyjnej teorii poznania. Wypadałoby więc pobuszować nie tylko w książkach filozofów (sądzę, że nie przetrawiłeś dostatecznie Buddy, Kartezjusza, Schopenhauera i proboszcza), ale i w biologii molekularnej, genetyce, w teorii ewolucji, itp. A tak nawiasem: Prawa natury nie są ustalone z góry. Są elementami teorii, które w równym stopniu liczą się z tym, co jest dane z dołu, czyli - z faktami. Przyjęty przez ciebie dualizm (potem okaże się, że duszy i ciała) już na etapie założenia wstępnego właściwie dyskwalifikuje go jako przyczynek do dyskusji.
>3.Idee to wytwory umysłu,...
A umysł to już deus ex machina?
>4.2 Życie jest cierpieniem...
Życie bywa cierpieniem. Posługiwanie się substancjalistycznym pojęciem życia prowadzi(ło) właśnie do takich radosnych uogólnień.
>7. Wraz ze śmiercią ...wyzbywamy sie iluzji.
Dzięki krytycznemu myśleniu udaje się tego dokonać przed śmiercią. Twój pesymizm jest nieuzasadniony. Weź pod uwagę, że wielu przekazuje swe iluzje w spadku. Takie zbyt dobre nowiny wiodą ponadindywidualną egzystencję i jednostkowa śmierć nie ma z nimi nic wspólnego. To dlatego mówić ludziom, że umierają w bogu jest oszustwem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | A gdzie w tym wszystkim lwy, dzieci i wielbłądy?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| maceox (6766 punktów) | >I tu widzimy pierwszą cechę tejże koncepcji-czyli pesymizm.Druga cecha też >jest na "P",a chodzi o "pustotę". Znam parę innych słów zaczynających się na "p". Myślę, że dla dobra Twojej życiowej filozofii, byłoby dobrze, gdybyś niektóre z nich popraktykował a tak na serio: Myślę, że na tym portalu możesz znaleźć dużo inspiracji i nie zniechęcaj się pierwszymi negatywnymi odpowiedziami. Jeśli tylko chcesz rozmawiać, to myślę, że znajdziesz tu osoby, które chętnie z Tobą podyskutują, o ile tylko jesteś otwarty na przemyślenie ich argumentów i ustosunkowanie się do nich.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|