 |
Niewielkich planet w kosmosie jest na pewno mnóstwo. Czas na wnioski. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-03-2012 11:05 | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | Niewielkich planet w kosmosie jest na pewno mnóstwo. Czas na wnioski.
8 na 8 | wg: wyborcza.p(*)_zdatnych_do_zamieszkania.html W środę zespół naukowców, w którym pierwsze skrzypce grali astronomowie z obserwatoriów w Genewie i Grenoble, ujawnił najnowsze oszacowania liczby planet w kosmosie. To już kolejne tak optymistyczne oszacowanie. Na początku stycznia obliczenia przedstawiła grupa astronomów, której częścią jest zespół OGLE z Obserwatorium Uniwersytetu Warszawskiego. Wynika z nich, że na każdą gwiazdę w naszej Galaktyce przypada co najmniej jedna planeta, a aż dwie trzecie gwiazd ma swoje superziemie. Jedno jest pewne. Najbardziej fascynujące odkrycia są jeszcze przed nami.
Astronomowie wkrótce powinni zacząć odkrywać na pęczki jeszcze mniejsze planety, które są bliźniakami Ziemi. - Wydaje się, że one są równie powszechne jak superziemie - mówi prof. Udalski.
- W promieniu 30 lat świetlnych od Ziemi jest zapewne ponad 100 gotowych do zamieszkania globów - mówi "Gazecie" lider badań dr Xavier Bonfils z obserwatorium w Grenoble.Zatem kolonizacja kosmosu przez gatunek Homo Sapiens Sapiens staje się realna.  A wiemy, że jest konieczna jako strategia przetrwania dłużej niż biosfera Ziemi. Nawet przy realnych (technologicznie i z racji bezpieczeństwa) prędkościach rakiet poniżej jednego procenta prędkości światła jest szansa na dolecenie tam w ciągu kilkunastu pokoleń (a część załogi może nawet uda się zahibernować). Ponadto (zakładając "cierpliwość") można liczyć na zdecydowanie bliższe mijania się układów planetarnych. Na załączonym obrazku widać kopułę teleskopu w obserwatorium w La Silla w Chile, dzięki któremu udało się oszacować liczbę planet w Drodze Mlecznej. {ups - nie wchodzi - dodam kiedy indziej} | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Tohver (1287 punktów) | Odp: Niewielkich planet w kosmosie jest na pewno mnóstwo. Czas na wnio | >- W promieniu 30 lat świetlnych od Ziemi jest zapewne ponad 100 gotowych do zamieszkania globów
To bardzo fajnie, że znajdują nowe planety i że są w stanie znaleźć planety coraz mniejsze ale mówienie o planetach gotowych to zamieszkania to tylko tworzenie sensacji. Albo przez dziennikarza, który nie wie o czym pisze i chce zaszokować albo przez naukowca, który potrzebuje kolejnego grantu. Przez planetę 'gotową do zamieszkania' rozumieją tu tylko planetę, która nie jest gazowym olbrzymem i znajduje się w odpowiedniej odległości od słońca. Jedyna planeta z życiem jaką znamy ma oprócz tego wodę, atmosferę, pole magnetyczne, duży księżyc i dużych sąsiadów, i wiemy, że bez tego wszystkiego żyłoby się na niej o wiele ciężej...
> Zatem kolonizacja kosmosu przez gatunek Homo Sapiens Sapiens staje się realna.
Tak samo realna jak 50 lat temu. Czysto teoretycznie jest to możliwe. Praktycznie... dobrze będzie jak jeszcze kiedyś wrócimy na księżyc.
|
|
1 na 1 | kub44 (190 punktów) | > Zatem kolonizacja kosmosu przez gatunek Homo Sapiens Sapiens staje się realna.Owszem owszem, jak znajdą ropę na tych planetach to zaraz pojawią się tam Amerykanie  Szczerze mówiąc to nie widzę tego, aby za naszego życia nastąpiły postępy w kolonizacji kosmosu. Po prostu, na tą chwilę nie opłaca się to nikomu. Jedyna nadzieja w tym, że dominacja w kosmosie wpłynie na pozycję militarną państwa. Wtedy wszyscy rzucą się jak wściekli do opracowania nowych technologii i wydawania 1000 miliardów USD na loty w kosmos. Nawet na Księżycu by nas nigdy nie było, gdyby nie Zimna Wojna, także trzeba powstrzymać swoje marzenia o kolonizacji kosmosu
|
|
3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Z tą "gotowością do zamieszkania" to bym była ostrożna. Wystarczy, że skład atmosfery będzie odrobinę inny i już się nie będzie nadawała dla ludzi.
|
|
 | 3 na 3 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Z tą "gotowością do zamieszkania" to bym była ostrożna. Wystarczy, że skład atmosfery będzie odrobinę inny i już się nie będzie nadawała dla ludzi.-To pestka. Postawimy jakieś laboratorium i skomponujemy odpowiednią mieszankę gazową, gorzej jak ktoś przywlecze ze sobą biblię lub nie daj boże koran i zacznie nauczać, wtedy atmosfera rzeczywiście stanie się ciężka do życia. 
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
|
|
3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Bardzo podoba mi się twój wątek Ekologiku. Trzeba patrzeć w kosmos i siedzieć wymownie na walizkach. Ludzkość nie może być związana tylko z jedną planetą - prędzej czy później będzie to dla niej wyrok śmierci, bo kolizje jednak się zdarzają i nie przed każdą można się uchronić za pomocą Bruca Willisa i hollywoodzkiej fantazji pachnącej popcornem (popcorn lubię). Jeszcze nie tak dawno liczni astronomowie, skorumpowani swoją religijnością, pewnym tonem zapewniali, iż istnienie planet poza naszym systemem słonecznym jest mało prawdopodobne. Informacje, które się pojawiają coraz częściej pokazują coś odwrotnego, planety są częste. Jeśli w promieniu 30 lat świetlnych istnieje kilka tysiąc planet przy różnych gwiazdach (niektóre mogą mieć 1 inne 30 planet) szansa na to, że na jakiejś istnieje życie nie jest wcale niewielka. Oczywiście życie mogło oprzeć się na innej chemii i nie musi to oznaczać, iż taka planeta będzie dla nas zdatna do zamieszkania. Wśród tego tysiąca planet może też być taka, na której grawitacja, skład chemiczny atmosfery, odległość od gwiazdy sprawiają warunki do znacznie łatwiejszego terraformingu niż na przykład na naszym Marsie. Obecnie ludzkość nie chce inwestować w kosmos. Wolimy raczej kościoły, meczety, mandiry. Politycy wolą rozdawać kiełbasę wyborczą niż zrobić coś z myślą o przyszłych pokoleniach. Gdyby było inaczej, już od wielu lat badalibyśmy Mars za pomocą mieszkających w tamtejszej bazie astronautów, zaś stałe kursy Mars - Ziemia przyczyniłyby się do rozwoju statków kosmicznych. Ludzi na Ziemi stać na rozwój programów kosmicznych, ale wolimy inne rzeczy. Czy słusznie?
|
|
 | 1 na 1 | Tohver (1287 punktów) | > Politycy wolą rozdawać kiełbasę wyborczą niż zrobić coś z myślą o przyszłych pokoleniach.O dziwo, w trwającej w USA kampanii wyborczej kiełbasą wyborczą jest też program kosmiczny: www.space.(*)t-gingrich-moon-base-cost.htmlNawet gdyby jakimś cudem Newt wygrał wybory to i tak o tej obietnicy pewnie zapomniałby najszybciej ale pocieszające jest to, że pomysł gdzieś się jeszcze pojawia. To chyba znaczy, że takie pomysły jeszcze ludzi inspirują. Szkoda, że politycy wolą wydawać pieniądze na wojny.
|
|
 | | kub44 (190 punktów) | >Czy słusznie?
Słuszność nie ma nic do rzeczy. Taka natura tego gatunku i tyle. Nie wymagajmy od szympansów pisania wierszy, tak samo nie wymagajmy od wszystkich ludzi, żeby patrzyli na Świat tak jak to robi parę wyzwolonych umysłowo jednostek.
Może kiedyś się to zmieni, ale nic niestety obecnie nie wróży takiej nagłej zmiany. Mi się marzy, żeby jakiś meteor przywalił w Ziemię i tak żeby odczuli to WSZYSCY ludzie. Może wtedy ludzkość się ocknie i zacznie wspólnie dążyć do celów wyższych niż pieniądze, wojny i politykowanie.
|
|
1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >w ciągu kilkunastu pokoleń (a część załogi może nawet uda się zahibernować).
Zgłaszam się na ochotnika do hibernacji. Chętnie zamieszkałbym na innej planecie, może będzie nabór na pierwszą grupę osadników.
|
|
 | 2 na 2 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > >w ciągu kilkunastu pokoleń (a część załogi może nawet uda się zahibernować).> Zgłaszam się na ochotnika do hibernacji. Chętnie zamieszkałbym na innej planecie, może będzie nabór na pierwszą grupę osadników.Ja bym się zastanowił na Twoim miejscu. Obawiam się, że ludzie jako pierwszą rzecz spakowaliby swoich bogów. Rzecz jasna, każdy z nich to ten Prawdziwy i Jedynie słuszny. Czym to grozi? Historia lubi się powtarzać... Edit Dziękuję za poprawienie wypowiedzi, pisałem z telefonu bez polskich znaków.
|
|
 | | Appenzeller (3118 punktów) | >>w ciągu kilkunastu pokoleń (a część załogi może nawet uda się zahibernować). >Zgłaszam się na ochotnika do hibernacji. Chętnie zamieszkałbym na innej planecie, może będzie nabór na pierwszą grupę osadników. Kiedy mam takie odczucia, czytam Carda. A poza tym wiadomo, że hibernacja - to przyszłość.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | Ciekawi mnie co stanie się jeśli już polecimy na obce planety i zasiedlimy je, bo jeśli nie będzie regularnych kontaktów z innymi "naszymi" planetami, człowiek zacznie ewoluować w różnych kierunkach... 
"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
|
|
 | 1 na 1 | adinus (320 punktów) | > Ciekawi mnie co stanie się jeśli już polecimy na obce planety i zasiedlimy je, bo jeśli nie będzie regularnych kontaktów z innymi "naszymi" planetami, człowiek zacznie ewoluować w różnych kierunkach...  > "Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."No właśnie tu jest problem bo nie da się utrzymać stałej łączności radiowej więc te wszystkie filmy o wielkich imperiach galaktyk to tylko ściema  Do prędkości światła też się nie zbliżymy... Samo wyniesienie ogromnego statku poza silną grawitację ziemi, a potem słońca będzie wymagało sporego nakładu pracy bo z powierzchni ziemi takie coś raczej nie wystartuje, większe szanse będzie miało z powierzchni księżyca, potem szybko nadać trzecią prędkość i może jakoś uciekniemy z pola grawitacyjnego słońca. Przedsięwzięcie na kilkanaście pokoleń. I do tego nieopłacalne.
|
|
| fiiś (1053 punktów) | >Nawet przy realnych (technologicznie i z racji bezpieczeństwa) prędkościach rakiet >poniżej jednego procenta prędkości światła jest szansa na dolecenie tam >w ciągu kilkunastu pokoleń (a część załogi może nawet uda się zahibernować). To kto na te planety pierwszy dotrze - ludzie czy roboty? A jak będą wyglądać za kilkanaście pokoleń ludzie - tak samo jak teraz?
|
|
 | | adinus (320 punktów) | >>Nawet przy realnych (technologicznie i z racji bezpieczeństwa) prędkościach rakiet >>poniżej jednego procenta prędkości światła jest szansa na dolecenie tam >>w ciągu kilkunastu pokoleń (a część załogi może nawet uda się zahibernować). >To kto na te planety pierwszy dotrze - ludzie czy roboty? >A jak będą wyglądać za kilkanaście pokoleń ludzie - tak samo jak teraz?
Jakby się fanatycy chrześcijaństwa nie wtrącali do biologii to człowiek już dziś żyłby z 150-200 lat.
Bycie robotem. Kiedyś będzie można zaprojektować komputer działający jak mózg jednak sami się robotami nigdy nie staniemy bo nie da się przenieść świadomości od nas do procesora, nawet jeśli ten będzie naszą idealną kopią to wciąż będzie drugim ja, a moje pierwsze ja nigdy nie opuści ciała. Także te wszystkie wizje zmiany w roboty są bez sensu, nawet jeśli wynikają z nich pewne korzyści.
|
|
|  | | fiiś (1053 punktów) |
>Bycie robotem. Kiedyś będzie można zaprojektować komputer działający jak mózg jednak sami się robotami nigdy nie staniemy bo nie da się przenieść świadomości od nas do procesora, nawet jeśli ten będzie naszą idealną kopią to wciąż będzie drugim ja, a moje pierwsze ja nigdy nie opuści ciała. Także te wszystkie wizje zmiany w roboty są bez sensu, nawet jeśli wynikają z nich pewne korzyści. Tylko czemu patrzeć na roboty przez pryzmat człowieka czy człowieczeństwa czy ludzkiej świadomości. A sztuczna inteligencja, czy nie może obyć się bez człowieka, albo wyewoluować sama na gruncie tego co człowiek już stworzył lub co wkrótce stworzy w sieciach neuronowych czy ewoluujących programach?
|
|
| |  | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | > Tylko czemu patrzeć na roboty przez pryzmat człowieka czy człowieczeństwa czy ludzkiej świadomości.> A sztuczna inteligencja, czy nie może obyć się bez człowieka, albo wyewoluować sama na gruncie tego co człowiek już stworzył lub co wkrótce stworzy w sieciach neuronowych czy ewoluujących programach?Cyborg (Procesory, RAM, i to co po nich nastąpi) zawsze będzie bardziej wrażliwy na promieniowanie niż mózg i kręgosłup człowieka (KOMPENSACJA). A promieniowań w rakiecie się nie uniknie (Fizyka). Dlatego - odrzucając rutynowy, płytki humanizm - podobnie jak w: www.racjonalista.pl/forum.php/s,491580Powiedzmy sobie otwarcie: NAJTANIEJ(!) I NAJBEZPIECZNIEJ WYJDZIE WYSYŁAĆ NA WIELOLETNIE WYPRAWY KOLONIZACYJNE LUDZI. Udany cyborg to wydatek rzędu najmniej bilona euro! Ludzie (zwłaszcza ochotnicy) są gratis  Ponadto chodzi nam o nasze przetrwanie (Sztuczną Inteligencję Fiisiu nie traktujmy jak braci - no daj sobie spokój - bo zrobisz tu off-topa, a darzę Cię sympatią, więc nie chcę wrzucać tu ciemno-popielatego tła) Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | > NAJTANIEJ(!) I NAJBEZPIECZNIEJ> WYJDZIE> WYSYŁAĆ NA WIELOLETNIE WYPRAWY KOLONIZACYJNE LUDZI.Czyżby, przecież sondy viking i inne to nic innego jak roboty - wysyłamy je w misje już od lat i założę się, że prędzej dotrą gdziekolwiek niż ludzie. > Udany cyborg to wydatek rzędu najmniej bilona euro!Czemuż wciąż o tych cyborgach. Czemuż wysyłane w misje roboty miałyby być humanoidalne. Wystarczy, że będą inteligentne i autonomiczne. > Ludzie (zwłaszcza ochotnicy) są gratisSą, ale utrzymanie żywego (biologicznie) organizmu w przestrzeni kosmicznej to wydatek o wiele bardziej przekraczający bilion euro. Całkiem nieracjonalne! > Ponadto chodzi nam o nasze przetrwaniemnie, tobie tak, ale ewolucja ma to w d., tak samo jak gdzieś miała dinozaury  dzięki za sympatię, ja też... > PozdrawiamP.s. Co do inteligencji, to nauczą się same i szybko n.p. z internetu - patrz info poniżej www.youtub(*)?v=1TIr4z6Kacc&feature=related
|
|
| | | |  | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | > >> utrzymanie żywego (biologicznie) organizmu w przestrzeni kosmicznej to wydatek o wiele bardziej przekraczający bilion euro. Całkiem nieracjonalne!Po pierwsze: sztuczna inteligencja doleci uszkodzona - czyli pełna fisia !!! Po drugie: sorry Fiisiu ale ludzkość aż tak bogata nie jest aby wysyłać martwe (pseudożywe) zabawki  Jak się w końcu pojawi gwiazda z niewielką planetą w zasięgu kilkuset lat lotu to polecimy ją kolonizować - bo to jest nasz cel - przetrwanie Homo Sapiens Sapiens dłużej niż 2 lub 5 mld lat - zrozum to i przyjmij za jasne i oczywiste  Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | > Po pierwsze: sztuczna inteligencja doleci uszkodzonaTo wyślemy kolejną, a po niej kolejną i kolejną maszynę! Ludzie może są tańsi, ale ludzie nie pójdą dobrowolnie na pewną śmierć! > Po drugie: ludzkość aż tak bogata nie jest aby wysyłać martwe (pseudożywe) zabawkiCzy twierdzisz że ci ludzie którzy zajmują się pracami nad wysłaniem sond do innych systemów już od 40 lat są głupcami? Projekty Dedal i Longshot to nie fantastyka, wydano na nie potężne fundusze. > Jak się w końcu pojawi gwiazda z niewielką planetą w zasięgu kilkuset lat lotu to polecimy ją kolonizowaćPowiedzmy wsadzisz na statek 500 skazańców, po 100 latach docierają do Lalande 21185. Na miejscu masz do wyboru planety takie jak Wenus, Jowisz, Pluton i kilka księżyców wielkości Dejmosa na osłodę. Gdzie założysz Nową Ziemię? Pamiętaj że w taką wyprawę nie da się zabrać zapasu paliwa na powrót, by lecieć dalej trzeba zdobyć nowe paliwo. Pierwsza wyprawa badawcza musi być automatyczna, dopiero w kolejnych może będą uczestniczyć ludzie. Przyjrzyj uważniej się badaniom Marsa, zanim poleci pierwszy człowiek wyślemy tam jeszcze wiele maszyn badawczych i sprzętu niezbędnego do przeżycia. > obrazekNie lubię twojej metody obrazkowej, bez linkowania. Nie daje żadnej konkretnej informacji (artykuły wskazane na obrazkach muszę wyszukiwać sam). Nie mam się do tego jak odnieść, co mam oceniać, kadrowanie? O legalności już wspominałem przy poprzedniej okazji.
|
|
| | | | | |  | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | > >Po pierwsze: sztuczna inteligencja doleci uszkodzona> To wyślemy kolejną, a po niej kolejną i kolejną maszynę! Ludzie może są tańsi, ale ludzie nie pójdą dobrowolnie na pewną śmierć!Wszystkie dolecą z wieloma mikrouszkodzeniami Nic tak dobrze nie znosi promieniowania jak żywi ludzie (z pokolenia na pokolenie nawet - w Indiach jest rejon o stosunkowo wysokim, a jakoś żyją) ! System podtrzymywania życia w rakiecie opiera się na cyklu zamknietym, więc nie musi być koszmarnie drogi. W takiej rakiecie najważniejsze bedą zdublowane zespoły szybkiego zatykania dziur, gdy raz na kilka lat przez rakietę przeleci (jak kula karabinowa przez masło) jakiś kamyczek - zostawiając korytarz otworków. Zdublowany - bo jeden z nich akurat może zostać przebity owym kamyczkiem. > Nie lubię twojej metody obrazkowej, bez linkowania. Nie daje żadnej konkretnej informacji (artykuły wskazane na obrazkach muszę wyszukiwać sam). Nie mam się do tego jak odnieść, co mam oceniać, kadrowanie? O legalności już wspominałem przy poprzedniej okazji.Właśnie o to mi chodziło, żebyś ocenił sytuację. Jeśli ja dostaje emaila z gazeta.pl (newsletter) z tak bardzo zminiaturyzowanym obrazkiem, który prawie całkowicie "odjechał" od oryginału to oni chyba sie tylko cieszą, że tu ich reklamuję? Bo taka miniaturka to jest prawie jak tytuł. Nazywanie jej "dziełem" to gruba przesada; domyślasz sie że stworzył ją nie człowiek tylko jakiś automatyczny programik "drastycznie upraszczający". Nieprawdaż?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Najlepiej jednak będzie, jeśli będziesz po prostu artykuły linkował, a najważniejsze fragmenty cytował. Nie podkpiwaj też więcej z nicków innych użytkowników ("czyli pełna fisia").
|
|
| | | | | | | |  | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | >Nie podkpiwaj też więcej z nicków innych użytkowników ("czyli pełna fisia"). Dzięki za wskazówkę co do (unikania) zapożyczonych obrazków. A my się z Fiisiem na tyle lubimy, że takie żarty to w myśl zasady: Kto się lubi ten ...
Ale mam tu bardzo ważne pytanie do Ciebie jako Moderatorki czy gdyby ktoś np doszedł do wniosku, że chce zmienić nicka na inny to było by to wykonalne. To znaczy, że na całym portalu wszędzie by sie pozamieniało np z
"Filemoniczek" na "Bożydar" ?
a jak tak to jak ma o to poprosić ?
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | >Ale mam tu bardzo ważne pytanie do Ciebie jako Moderatorki czy gdyby ktoś np doszedł do wniosku, że chce zmienić nicka na inny to było by to wykonalne.
Sam to możesz zmienić, w ustawieniach konta masz pozycję "nazwisko lub nick". Po zmianie wszystkie nowe wypowiedzi będą publikowane pod nowym nickiem.
|
|
| | | | | | | | |  | | rdest (2492 punktów) |
> To znaczy, że na całym portalu wszędzie by sie pozamieniało np z> "Filemoniczek" na "Bożydar" ?Przypomniałem sobie, że był tu już pewien Bożydar.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | fiiś (1053 punktów) | > Po drugie: sorry Fiisiu ale ludzkość aż tak bogata nie jest aby wysyłać martwe (pseudożywe) zabawki  Te zabawki zbierają i dostarczają bardzo ważne i ciekawe dane naukowe. Dziwię się, że tego nie rozumiesz.
|
|
| | | | | |  | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | >Te zabawki zbierają i dostarczają bardzo ważne i ciekawe dane naukowe. >Dziwię się, że tego nie rozumiesz.
Aaaaaa. To jednak trochę inny temat. Wysyłanie małej taniej rakiety co na miejscu sfilmuje (inteligentnie) co trzeba i odeśle info (co wcale nie będzie łatwe - transmisja laserowa trafiająca w Ziemię to nie banał, radiowa odpada raczej - rozproszenie wiązki spore => MEGA stratne).
Tu mam wątpliwość bo wg mnie współczesne metody badania światła przechodzącego przez atmosferę planet i odbitego pozwolą (gdy doczekamy, że będzie to o zaledwie kilka miesięcy lub lat świetlnych) na tyle dobrze zdiagnozować planetę z Ziemi, że lot osadników OD RAZU będzie najtrafniejszy.
|
|
| | | | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | >Aaaaaa. To jednak trochę inny temat. Wysyłanie małej taniej rakiety co na miejscu sfilmuje (inteligentnie) co trzeba i odeśle info. >Tu mam wątpliwość bo wg mnie współczesne metody badania światła przechodzącego przez atmosferę planet i odbitego pozwolą (gdy doczekamy, że będzie to o zaledwie kilka miesięcy lub lat świetlnych) na tyle dobrze zdiagnozować planetę z Ziemi, że lot osadników OD RAZU będzie najtrafniejszy. A taka wizja: Wysyłamy roboty na odległą planetę w sąsiednim układzie planetarnym. One korzystając z lokalnych zasobów budują fabryczkę pozwalającą wyprodukować ich kopie (oczywiście także rakiety oraz paliwo), może trochę zmutowane - lepiej dopasowane do nowych wyzwań z uwzględnieniem zebranych w międzyczasie doświadczeń. Te kopie się następnie rozsyłają w różnych kierunkach osiągając kolejne odległe planety itd. W ten sposób można w ściśle określonym czasie skolonizować czy przebadać całą galaktykę. N.b. to wcale nie mój pomysł - nie pamiętam czyj.
|
|
| | | | | | | |  | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | zbudowanie Homo Sapiens Sapiens zajęło ostro selekcjonującej naturze ok. 3 mld lat zbudowanie maszyn o cechach w pełni ludzkich (inteligentne, odporne na promieniowanie  , MUTUJĄCE nieletalnie, powielające się jako tako - jak my w dzieciach, itd) uważam za albo niewykonalne albo zbyt drogie ! czyli Ultra SF
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | > Wysyłamy roboty na odległą planetę w sąsiednim układzie planetarnym. One korzystając z lokalnych zasobów budują fabryczkę pozwalającą wyprodukować ich kopie. Te kopie się następnie rozsyłają w różnych kierunkach osiągając kolejne odległe planety itd.> W ten sposób można w ściśle określonym czasie skolonizować czy przebadać całą galaktykę.Pomysł nazywa się sondą von Neumana, ma wiele wariantów, od badawczego po destrukcyjny. Jedno ciekawe zdanie z tego hasła: Cytat:Policzono że gdyby sondy te osiągały prędkość przelotową równą 10% prędkości światła (co wydaje się możliwe przy zastosowaniu napędu jądrowego), mogłyby dotrzeć do wszystkich gwiazd w Drodze Mlecznej w ciągu pół miliona lat[2]. Ma to szczególne znaczenie przy rozważaniu paradoksu Fermiego, ponieważ jak dotąd nie wykryliśmy żadnych obcych urządzeń takiego typu. Sugeruje to, że w ciągu kilku miliardów lat istnienia naszej galaktyki żadna cywilizacja niczego takiego nie stworzyła.
|
|
| | | | | | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | > Pomysł nazywa się sondą von Neumana, ma wiele wariantów, od badawczego po destrukcyjny. Jedno ciekawe zdanie z tego hasła:> Cytat: ponieważ jak dotąd nie wykryliśmy żadnych obcych urządzeń takiego typu. Sugeruje to, że w ciągu kilku miliardów lat istnienia naszej galaktyki żadna cywilizacja niczego takiego nie stworzyła. Dzięki za podpowiedź. Swoją drogą sondy takie mogłyby też rozsiewać czy inicjować biologiczne życie. Nie bardzo wiem po co, ale teoretycznie wydaje się to możliwe.
|
|
| | | | | | | | | |  | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | Astrobiolodzy uważają, że w dużej bryle lodu zamrożone komórki mają szanse przetrwać długi lot, a nawet opadanie w atmosferze obcej planety (część wyparuje, częsc się rozpuści). Dlatego jak zabraknie kasy na ludzi to wyślemy (z rozpaczy) ZASIEW
|
|
| |  | | adinus (320 punktów) | >>Bycie robotem. Kiedyś będzie można zaprojektować komputer działający jak mózg jednak sami się robotami nigdy nie staniemy bo nie da się przenieść świadomości od nas do procesora, nawet jeśli ten będzie naszą idealną kopią to wciąż będzie drugim ja, a moje pierwsze ja nigdy nie opuści ciała. Także te wszystkie wizje zmiany w roboty są bez sensu, nawet jeśli wynikają z nich pewne korzyści. >Tylko czemu patrzeć na roboty przez pryzmat człowieka czy człowieczeństwa czy ludzkiej świadomości. >A sztuczna inteligencja, czy nie może obyć się bez człowieka, albo wyewoluować sama na gruncie tego co człowiek już stworzył lub co wkrótce stworzy w sieciach neuronowych czy ewoluujących programach?
Nie napisałem że sztuczna inteligencja sama w sobie jest bez sensu tylko że to my nie uciekniemy przed śmiercią przekładając naszą świadomość do procesorów. Prawda?
|
|
| | |  | | fiiś (1053 punktów) | >Nie napisałem że sztuczna inteligencja sama w sobie jest bez sensu tylko że to my nie uciekniemy przed śmiercią przekładając naszą świadomość do procesorów. Prawda? Przed śmiercią nikt i nic nie ucieknie, natomiast może być jakaś kontynuacja. Np kontynuacja czyjejś inteligencji, czy może nawet sposobu przeżywania świata.
Moja wizja opiera się na przekonaniu, że człowiek, jako gatunek nieuchronnie kiedyś się skończy, ale nie musi to być koniec inteligencji, która na bazie człowieka wyewoluowała i da być może początek innym jej gałęziom. Tak jak z naszymi ewolucyjnymi przodkami. Sądzę też, że stanie się to dużo szybciej niż było to w przypadku człowieka, bo ewolucja bardzo przyspiesza.
|
|
| | | |  | | adinus (320 punktów) | > >Nie napisałem że sztuczna inteligencja sama w sobie jest bez sensu tylko że to my nie uciekniemy przed śmiercią przekładając naszą świadomość do procesorów. Prawda?> Przed śmiercią nikt i nic nie ucieknie, natomiast może być jakaś kontynuacja.> Np kontynuacja czyjejś inteligencji, czy może nawet sposobu przeżywania świata.> Moja wizja opiera się na przekonaniu, że człowiek, jako gatunek nieuchronnie kiedyś się skończy, ale nie musi to być koniec inteligencji, która na bazie człowieka wyewoluowała i da być może początek innym jej gałęziom. Tak jak z naszymi ewolucyjnymi przodkami.> Sądzę też, że stanie się to dużo szybciej niż było to w przypadku człowieka, bo ewolucja bardzo przyspiesza.A to tutaj się zgadzam jak najbardziej że ludzkość jako gatunek organiczny ma małe szanse przetrwania jeśli myślimy o długich okresach czasu  Życie biologiczne jest zbyt podatne na wszelakie zagrożenia, mutacje etc. Mój post odnosił się jedynie do ucieczki nas samych która jest niemożliwa, że nie pożyjemy sobie wiecznie w procesorach bo świadomości się nie przeniesie. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|