Racjonalista - Strona głównaDo treści
Coś dla technosceptyków

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
08-05-2012 22:57fiiś (1053 punktów)Coś dla technosceptyków
Ocena 1 na 1
Polecam trochę futurystyczny, ale oparty na dokumentach film.
www.youtub(*)?v=o02d0dgSvDA&feature=related
Warto przypomnieć, że pokazywane w nim technologie już od jakiegoś czasu stosują w swojej armii niektóre światowe mocarstwa, zaś intensywne badania nad ich wdrożeniem i rozwojem czyni co najmniej 7, a myślę, że dużo więcej państw.
Osobiście jestem przekonany, że ta dziesięciolatka będzie okresem wielkiego i spektakularnego rozwoju tych technologii.

Do tego dochodzą systemy autonomicznej inwigilacji połączone z olbrzymimi centrami gromadzenia i przetwarzania wszelkich dostępnych danych, także w chmurze, żeby tylko wspomnieć program amerykański czy analogiczny europejski, czy zaawansowany monitoring miejski jak na Manhatanie czy w Londynie.
Dziś już nawet tak zdawałoby się proste urządzenia, jak właśnie rozmieszczone w centrum Londynu i pokazywane w TV automatyczne działa przeciwlotnicze, robią wrażenie (dla ochrony olimpiady gdyby ktoś nie wiedział).

Wydaje mi się, że świat szybkimi krokami zmierza w bardzo ciekawym kierunku, który nie wiadomo gdzie nas zaprowadzi. Niestety rywalizacji międzynarodowej na tym polu nic nie powstrzyma. Zatem trzeba się raczej przygotować na zmiany.

Zmiany idą też w sferze cywilnej.
W krajach rozwiniętych młodzi ludzie rezygnują z kupna własnego samochodu, pojawia się instytucja samochodu publicznego (tak jak rowery miejskie) a na horyzoncie widać już samochód automatyczny. Nie chcę być w skórze zawodowych kierowców i taksówkarzy (tak właśnie technologia likwiduje miejsca pracy).
Kolejne, zagrożone automatyzacją zawody to praca na kasie czy kelnerzy.

Jestem przekonany, że potrzeba bardzo mądrej i dalekowzrocznej polityki, aby zacząć zapobiegać tym problemom już teraz, a przynajmniej zacząć je skutecznie diagnozować.
Póki co klasa polityczna, a co najgorsze, też świat nauki śpi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Póki co klasa polityczna, a co najgorsze, też świat nauki śpi.
Polecanego przez ciebie filmu jeszcze nie obejrzałem, ale na podstawie tego, co napisałeś trudno mi się zgodzić z powyższą opinią. Mam bowiem wrażenie, że dużą część tego orwellowskiego świata fundują nam właśnie politycy, a technologii dostarcza nie kto inny jak naukowcy.


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
Matix (5786 punktów)
Ktoś będzie musiał projektować, tworzyć, obsługiwać (serwisować i naprawiać) te wszystkie maszyny oraz maszyny, które będą wykonywać te maszyny.
balon000 (504 punktów)
>Ktoś będzie musiał projektować, tworzyć, obsługiwać (serwisować i naprawiać) te wszystkie maszyny oraz maszyny, które będą wykonywać te maszyny.

Prędzej czy później będzie tak że będzie to robione przez wyspecjalizowane maszyny.
Matix (5786 punktów)
Później.
09-05-2012 10:06 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
>Ktoś będzie musiał projektować, tworzyć, obsługiwać (serwisować i naprawiać) te wszystkie maszyny oraz maszyny, które będą wykonywać te maszyny.
Ale czy zrobią to byli kierowcy albo kasjerki...?
09-05-2012 10:53 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>Ktoś będzie musiał projektować, tworzyć, obsługiwać (serwisować i naprawiać) te wszystkie maszyny oraz maszyny, które będą wykonywać te maszyny.
>Ale czy zrobią to byli kierowcy albo kasjerki...?
-Przecież nie zatrzymasz cywilizacji na pewnym etapie dla kelnerek i kierowców, czy dla kogokolwiek innego, jak Amisze. Zawody niepotrzebne giną, powstają nowe, tak wygląda postęp. Ludzie nie przyuczają się tych ginących, a niektórzy będą musieli się przekwalifikować. To też praca dla firm szkoleniowych, szkół zawodowych, uczelni technicznych.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
fiiś (1053 punktów)
>-Przecież nie zatrzymasz cywilizacji na pewnym etapie dla kelnerek i kierowców, czy dla kogokolwiek innego, jak Amisze. Zawody niepotrzebne giną, powstają nowe, tak wygląda postęp. Ludzie nie przyuczają się tych ginących, a niektórzy będą musieli się przekwalifikować. To też praca dla firm szkoleniowych, szkół zawodowych, uczelni technicznych.
I to mam m.in. namyśli mówiąc, że politycy czy naukowcy śpią, bo takie programy trzeba przewidywać i tworzyć z wyprzedzeniem.
Matix (5786 punktów)
To nie kwestia pokolenia lecz kilku. Przecież nie będzie tak, że jednego dnia jest jak jest, a drugiego nagle niepotrzebni są taksówkarze i kasjerki.
12-05-2012 21:08 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
>To nie kwestia pokolenia lecz kilku. Przecież nie będzie tak, że jednego dnia jest jak jest, a drugiego nagle niepotrzebni są taksówkarze i kasjerki.
Nie są istotą tego wątku przykładowe kasjerki czy taksówkarze.
Chodzi o to czy kwestia przyszłości, oraz zmian i wyzwań jakie one niosą są interesującym tematem.

Choćby kwestia robotycznej militaryzacji i jak zmienia to stosunek człowieka do wojny. Do wykonywania ataków czy egzekucji na odległość itp. Sprawa wyścigu zbrojeń w tej dziedzinie. Mamy już nawet militarnego robota -0 amerykański mini wachadłowiec w kosmosie. Jest też rosnące ryzyko cyber-terroryzmu czy choćby tylko cyber-psotnictwa, ale może być też i cyber-wojna.

Oczywiście, jeśli nikogo to nie interesuje, to nie ma o czym dyskutować. Tak już jest. Każdy ma własne zainteresowania.
Miałem nadzieję, że w tej grupie znajdą się zainteresowani dyskusją na taki temat nie w kategoriach SF, ale faktycznych przewidywanych kierunków rozwoju sytuacji w świecie, osoby, mające własne przemyślenia czy informacje i chcące się nimi podzielić.
Pozdrawiam.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Nie chcę być w skórze zawodowych kierowców i taksówkarzy (tak właśnie technologia likwiduje miejsca
>pracy).
>Kolejne, zagrożone automatyzacją zawody to praca na kasie czy kelnerzy.
>Jestem przekonany, że potrzeba bardzo mądrej i dalekowzrocznej polityki, aby zacząć zapobiegać tym
>problemom już teraz, a przynajmniej zacząć je skutecznie diagnozować.

-To nigdy tak nie działało. Zmienia się tylko struktura zatrudnienia. Komputery wcale nie spowodowały np. spadku biurokracji (niestety), papier jest też nadal potrzebny. Do produkcji tej technologii, części zamiennych, oprogramowania, też są potrzebni ludzie, do obsługi, serwisu, transportu, sprzedaży. Natomiast zwiększa się dzięki temu wydajność (a przynajmniej powinna).


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
09-05-2012 15:02 
 Ocena 2 na 2
fiiś (1053 punktów)
>-To nigdy tak nie działało. Zmienia się tylko struktura zatrudnienia. Komputery wcale nie spowodowały np. spadku biurokracji (niestety), papier jest też nadal potrzebny. Do produkcji tej technologii, części zamiennych, oprogramowania, też są potrzebni ludzie, do obsługi, serwisu, transportu, sprzedaży. Natomiast zwiększa się dzięki temu wydajność (a przynajmniej powinna).
Niestety to tak działa.
Wystarczy spojrzeć wstecz, jak funkcjonował świat dawniej, a jak dzisiaj, i trochę pomyśleć.
W obecnym świecie mamy coraz więcej rzeczy niepotrzebnych i niestety do tych rzeczy zaczyna coraz częściej zliczać się też poszczególny człowiek.
I ten proces narasta.
W dawnych społecznościach prawie każdy był jakoś wykorzystany (nawet kaleki), w ogóle umiejętność wykorzystania wszelkich dostępnych zasobów (nie tylko ludzkich) stanowiła o konkurencyjności danej grupy czy kultury.
To jedna z istotnych zmian, która charakteryzuje współczesność.
09-05-2012 15:19 
 Ocena 3 na 3
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>W dawnych społecznościach prawie każdy był jakoś wykorzystany (nawet kaleki), w ogóle umiejętność wykorzystania wszelkich dostępnych zasobów (nie tylko ludzkich) stanowiła o konkurencyjności danej grupy czy kultury.

-Raczej każdy był wykorzystywany. Pracował więcej, dłużej, ciężej i mniej zarabiał, a kaleki często był odrzucany i nie miał szans na opiekę. Nikt niczego na dodatek nie przewidywał. Ludzie żyli z dnia na dzień. Planowanie i przewidywanie rozwoju to dość nowy wynalazek.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
fiiś (1053 punktów)
>-Raczej każdy był wykorzystywany. Pracował więcej, dłużej, ciężej i mniej zarabiał, a kaleki często był odrzucany i nie miał szans na opiekę. Nikt niczego na dodatek nie przewidywał. Ludzie żyli z dnia na dzień. Planowanie i przewidywanie rozwoju to dość nowy wynalazek.
Tak było.
Dodam, że jeszcze mamy o wiele większe poczucie bezpieczeństwa, wolności osobiste, możliwości samorealizacji i wiele wiele innych zdobyczy cywilizacji.
Niemniej jednak są też i ciemne strony.
Jedną z nich jest rosnący obszar wykluczenia.
To są zadania, z którymi trzeba zacząć pracować i sobie z nimi radzić.
Nie ma co zamykać oczu i chować głowę w piasek - każda epoka stawia swoje wyzwania.
spellbinder (8577 punktów)
>Zmiany idą też w sferze cywilnej.
>W krajach rozwiniętych młodzi ludzie rezygnują z kupna własnego samochodu, pojawia się instytucja
>samochodu publicznego (tak jak rowery miejskie) a na horyzoncie widać już samochód automatyczny.

Młodzi ludzie może i tak. Ale starsi nie. I dopóki, dopóty ci starsi ludzie będą, nie "zrezygnujemy" ze wszystkich zdobyczy "starej" technologii.

Spójrzmy na to od innej strony - dziś można praktycznie wszystkie seriale oglądać za pośrednictwem sieci. Nielegalnie oczywiście. Mimo tego ludzie wciąż kupują sobie te pakiety satelitarne, za które płacą niebotyczną forsę (jak na ilość i jakość tego, co można oglądać).
Zamiast więc zacząć wdrażać nowe rozwiązania, pielęgnuje się stare, do których ludzie są przyzwyczajeni.

Nie można zmienić całej kultury w jednej chwili, "bo tak". Są tacy, co będą chcieli mieć swój własny samochód i tych jest póki co więcej. Co więcej - są tacy, którzy w życiu nie wsiądą do autoamtycznego taksówkomobilu

>Kolejne, zagrożone automatyzacją zawody to praca na kasie czy kelnerzy.

Nawet tłumacze w niedalekiej przyszłości mogą być zagrożeni.

>Jestem przekonany, że potrzeba bardzo mądrej i dalekowzrocznej polityki, aby zacząć zapobiegać tym
>problemom już teraz, a przynajmniej zacząć je skutecznie diagnozować.

To się samo "zapobiega" niejako. Ludzie przeciwdziałają postępowi - są przyzwyczajeni do innych zachowań, nie chcą zaakceptować nowych wzorców. Dlatego też zmiany są powolne.
09-05-2012 15:14 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
>To się samo "zapobiega" niejako. Ludzie przeciwdziałają postępowi - są przyzwyczajeni do innych zachowań, nie chcą zaakceptować nowych wzorców. Dlatego też zmiany są powolne.
Może i powolne ale coraz bardziej widoczne.
Patrz: ruch oburzonych, coraz więcej obozów dla uchodźców, ludzie wypychani ze swych naturalnych siedlisk przez zmechanizowane rolnictwo i wyrąb lasów (zasilające obszary nędzy i bezdomności), wielkomiejskie slumsy...
Procesów cywilizacyjnych się nie powstrzyma.
To co można zrobić to przynajmniej próbować je zrozumieć, obserwować, łagodzić negatywne skutki, zwłaszcza, że każdego z nas to w takiej czy innej formie (imigracji, terroryzmu, wykluczenia) też może spotkać.
09-05-2012 15:47 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Patrz: ruch oburzonych

Jakich oburzonych? I ile to oburzenie jest warte?

Ludzie się oburzali na roznegliżowane baby na okładkach, jakieś debaty na temat porno były; teraz nie ma reklamy lodów, która by się nie kojarzyła, a gołe baby spoglądają z każdego billboardu. I już nikt nie protestuje, ani się nie oburza.

Albo oburzanie się na długie włosy u facetów. To już nawet dresiarstwo nie wytyka takich palcami

To samo za chwilę będzie z homoseksualizmem. Ludzie się oburzają i oburzają, ale w np. w coraz większej liczbie popularnych seriali (czy gier) mamy wątki homoseksualne; i zaraz nie będzie oburzonych.

>coraz więcej obozów dla uchodźców, ludzie wypychani ze swych naturalnych siedlisk przez zmechanizowane rolnictwo i wyrąb lasów (zasilające obszary nędzy i bezdomności), wielkomiejskie slumsy...

Piszesz jakby slumsy to był "wynalazek" nowoczesny
10-05-2012 07:37 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>ludzie wypychani ze swych naturalnych siedlisk przez zmechanizowane rolnictwo i wyrąb lasów
Według mojej najlepszej wiedzy ziemianka wykopana na leśnej polanie ostatni raz była "naturalnym siedliskiem człowieka" jakieś 4000 lat temu... Chyba, że o Amazonii mówisz?
10-05-2012 16:44 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
>>ludzie wypychani ze swych naturalnych siedlisk przez zmechanizowane rolnictwo i wyrąb lasów
>Według mojej najlepszej wiedzy ziemianka wykopana na leśnej polanie ostatni raz była "naturalnym siedliskiem człowieka" jakieś 4000 lat temu... Chyba, że o Amazonii mówisz?
To może warto przeczytać jakąś książkę n.p. Algebra bezgranicznej sprawiedliwości, Arundhati Roy, w której opisuje jak wielkoprzemysłowe uprawy trzciny cukrowej (głównie na eksport) zabierają i zmieniają obszary, na których ludzie utrzymywali się z drobnych upraw, rybołówstwa, gospodarki leśnej, drobnej hodowli. Ci rolnicy nie potrafią robić nic innego i inaczej się wyżywić. Przesiedleni do zbudowanych dla nich wiosek, prawie na pustyni, umierają z głodu lub zasilają obszary wielkomiejskiej nędzy. To Indie. Przykłady z Ameryki południowej czy Afryki też liczne.
Cywilizacji się nie powstrzyma, ale dobrze mieć świadomość procesów jakie wywołuje.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365