 |
Czy grozi nam wojna nuklearna? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-08-2013 19:49 | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | Czy grozi nam wojna nuklearna? | "Odchodzący ultrakonserwatywny prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad oświadczył w piątek, że Izrael - wróg numer jeden Republiki Islamskiej - "zostanie zniszczony"." Jak wiadomo Izrael posiada broń nuklearną, co do Iranu nikt nie ma pewności, gdyż sprawa jest otoczona aurą spekulacji na ten temat. Wiadomą sprawą jest, że Izrael dysponuje najnowszą technologią z zakresu militarnego, lecz o Iranie wciąż mało wiemy, ponieważ jest to państwo zamknięte same w sobie, jedynie bliskie stosunki handlowe utrzymuje z Rosją. Co wiemy o wojskach Iranu? Czy zaostrzenie retoryki przywódców obydwu państw może doprowadzić do konfliktu na Bliskim Wschodzie? fakty.inte(*)nskich-prezydentow,nId,1006249 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | sinapis (1725 punktów) | > Co wiemy o wojskach Iranu? Czy zaostrzenie retoryki przywódców obydwu państw może doprowadzić do> konfliktu na Bliskim Wschodzie?Spytaj Putina i Obamę. Tylko oni wiedzą.
|
|
 | 7 na 7 | Selanos (12869 punktów) | >Spytaj Putina i Obamę. Tylko oni wiedzą.
Jestem pewien, że Macierewicz wie, ale nie powie.
|
|
|  | | Hegemon (2786 punktów) | >>Spytaj Putina i Obamę. Tylko oni wiedzą. >Jestem pewien, że Macierewicz wie, ale nie powie. >
Oczywiście, że nie powie - za darmo. Przygotuje raport za pieniądze podatników, a potem będzie go sprzedawał po kilkadziesiąt złotych przy parafiach. Oni tam wszyscy dążą do prawdy, a dokładnie do zarobienia na niej niekoniecznie czy jest to Prawda czy tylko prawda.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Wiadomą sprawą jest, że Izrael dysponuje najnowszą technologią z zakresu militarnego, lecz o Iranie >wciąż mało wiemy, ponieważ jest to państwo zamknięte same w sobie, jedynie bliskie stosunki handlowe >utrzymuje z Rosją.
Irańskie siły zbrojne nie są w szczególnie dobrej kondycji. Uzbrojenie jakie mają na wyposażeniu jest dość przestarzałe, część to amerykański sprzęt z czasów Pahlawiego, część to niekoniecznie najlepsze przykłady sowieckiej myśli technicznej. Szczególnie słabo wygląda ich lotnictwo. Najlepsze samoloty bojowe jakimi dysponują, to 26 dość podstarzałych amerykańskich f-14 i 21 nieco nowszych sowieckich MiG-29. To stanowczo za mało do obrony tak dużego kraju. Ich wojska obrony przeciwlotniczej też do najnowszych nie należą, sowieckie rakiety przeciwlotnicze podobno są bardzo dobre, ale nie mam pojęcia na ile dobry jest sprzęt z lat 60-70 przeciwko f-15 i f-16 Izraela czy USA. No chyba że dokupią coś od Rosji, ale Rosja nie wydaje się być szczególnie entuzjastyczna w tej kwestii.
Jeżeli Iran ma jakąś przewagę, to jest to przewaga liczebna, a to nie ma dziś aż tak dużego znaczenia.
|
|
1 na 1 | Kowalski4 (762 punktów) | Nie sądzę. Iran chce stworzyć niezależną technikę militarną, ale jest na to państwem słabym, małym i nisko rozwiniętym. Próby rakiet, poprawiane photoshopem, makiety samolotów -- to wszystko było żenujące. Nie wiem, jak wygląda sprawa z bronią atomową, ale można zgadywać, że podobnie -- Iran raczej stara się zasugerować jej posiadanie, niż ją posiada. Bo broń atomowa to prestiż, to też potencjalne zabezpieczenie przed atakiem z zewnątrz.
Jeśli chodzi o "niszczenie Izraela" to mam wrażenie, że to rytualne pobrzękiwanie szabelką. Owszem, Ahmadineżad zdaje się szczerze uważać, że państwo Izrael powinno zniknąć z powierzchni ziemi, ale nawet Iran nie jest państwem, w którym rozum polityczny zastąpiono ideologią. Natomiast jasno określony wróg, w dodatku potencjalnie wspólny dla innych państw muzułmańskich, pozwala zjednoczyć ludzi wokół rządu, a nawet budować jakieś wizje regionalnego przywództwa.
|
|
 | 7 na 7 | Malgorzata Koraszewska (2836 punktów) | Dziwi nieco, że kraj liczący ponad 75 milionów ludności (prawie dwa razy tyle, co Polska), z olbrzymimi zasobami ropy naftowej i bardzo wojowniczą ideologią nazywa się małym i słabym i lekceważy fakt ("rytualne pobrzękiwanie szabelką"), że grozi on zagładą krajowi liczącemu 8 milionów (prawie pięć razy mniej niż Polska)i to ustami przywódców religijnych, dowódców armii, prezydentów (nie tylko Ahmadineżada, nowy prezydent już też się wypowiedział)oraz rozmaitych wysoko postawionych osobistości. Dodajmy do tego, że kraj ten od lat zbroi Hezbollah i Hamas, że dostarcza do Gazy rakiety, które już potrafią sięgnąć Tel Awiwu i Jerozolimy, że finansuje mordercze zamachy terrorystyczne na obywateli izraelskich poza granicami Izraela (ostatni w Bułgarii). Kraj ten nie sugeruje, że ma broń nuklearną, wręcz przeciwnie, zapewnia, że wysoko wzbogacony uran potrzebny mu wyłącznie do celów pokojowych, choć ilości, które już wzbogacił, z pewnością przekraczają wszystkie potrzeby pokojowe tego "małego i słabego" kraju. No ale to przecież nie pan Kowalski4 jest zagrożony.
|
|
|  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | Rowhani powiedział, że będzie używał mniej agresywnej retoryki jak jego poprzednik, co budzi nadzieje w krajach zachodnich na dogadanie się w sprawie Irańskiego programu nuklearnego. Wydaje mi się, że Iran jako kraj ważny gospodarczo dla zachodu, będzie chciał wymusić presje na krajach zachodnich oraz USA, aby dostać zezwolenie na posiadanie wzbogacanego uranu, o ile już nielegalnie posiada.
Zachód nie jest pewny czy Iran posiada uran i ile go posiada. Zgodzę się, że w celach pokojowych, bo gdyby rzeczywiście nie miał i byłoby to pewne, to Iran byłby drugą Syrią. Ten kraj po prostu chce się liczyć jako ważny sojusznik na Bliskim Wschodzie, a wie, że przy swojej ropie może na to sobie pozwolić.
|
|
| |  | 3 na 3 | Malgorzata Koraszewska (2836 punktów) | No cóż, zawsze można się łudzić. Oto co według półoficjalnej irańskiej agencji informacyjnej właśnie powiedział nowy prezydent Iranu, Rowhani: "The Zionist regime has been a wound on the body of the Islamic world for years and the wound should be removed." Dla niektórych może to i mniej agresywna retoryka. Jak również co do tego, że Iran po prostu czuje się niedoceniany i chce, by się bardziej z nim liczono, jak tez że jego wzbogacony uran jest tylko do celów pokojowych.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >"a wound on the body" >Dla niektórych może to i mniej agresywna retoryka. No pewnie, że mniej. Poprzednik miał na myśli "an abscess on the ass". Widać pewien postęp. Następny prezydent powie może "a minor nuisance"?
|
|
|  | | Kowalski4 (762 punktów) | > Dziwi nieco, że kraj liczący ponad 75 milionów ludności (prawie dwa razy tyle, co Polska)Przypominam, że Polska, mimo bardzo jasnych deklaracji prezydenta Lecha Wałęsy dotyczących nuklearnego bezpieczeństwa, nie zbudowała własnej bomby atomowej  > z olbrzymimi zasobami ropy naftowejRopa naftowa to tylko surowiec. Coś, co nie tworzy nowych technologii, ani nawet nowoczesnego przemysłu; coś co nie wspomaga rozwoju kraju. W najlepszym przypadku pozwala się utrzymać u władzy wojowniczym reżimom. > lekceważy fakt ("rytualne pobrzękiwanie szabelką"), że grozi on zagładą krajowi liczącemu 8 milionówGroźby wojny słyszałem akurat w drugą stronę. Druga strona zresztą ma broń nuklearną i jedne z najnowocześniejszych technologii militarnych na świecie. I w chwili obecnej tylko Izrael może zaatakować bezpośrednio (i skutecznie) Iran. > Dodajmy do tego, że kraj ten od lat zbroi Hezbollah i Hamas, że dostarcza do Gazy rakietyJak najbardziej. To jest tworzenie ideologicznych sojuszy, które są zbrodnicze. Ale to wciąż jeszcze polityka, a nie wojna, która miałaby być jej przedłużeniem. Gdy czytałem wypowiedzi Ahmadineżada, to bardziej stosunek Iranu do Izraela przypomina to stosunek polskiej prawicy do Rosji; niż Hitlera do Żydów. Wrogość, niechęć, obwinianie, sympatyzowanie z każdą opozycją, także posuwającą się do terroru (w przypadku Iranu -- także wspieranie terrorystów) -- owszem. Ale też nie tyle nienawiści, by podporządkować cały byt państwa wojnie. (I już zostawiam na boku kwestię, że ataki nuklearne na Izrael byłyby mordercze także dla Palestyńczyków.) > Kraj ten nie sugeruje, że ma broń nuklearną, wręcz przeciwnie, zapewnia, że wysoko wzbogacony uran potrzebny mu wyłącznie do celów pokojowych, choć ilościIran nie może jawnie budować bomby atomowej. Ale Iran odczuwa polityczną potrzebę grożenia nią. Więc co ma robić? Ano to, co robi -- sugeruje, że coś ma, lub może mieć wkrótce. (Dodam, że podobna jest historia z programem kosmicznym Iranu -- możliwość wysłania rakiety w kosmos określa stan technologii rakietowej i zagrożenia, które ona tworzy.) Ale czy może? Raczej nie. A nawet jeśli, to mógłby wykorzystać taki argument tylko w ostateczności. (Przypominam też ostatnie lata Saddama, z nieustającym sugerowaniem, że broń chemiczna wciąż jest dostępna, choć już była zniszczona. Polityczna kalkulacja była dokładnie taka sama -- stworzyć widmo zagrożenia, jako zabezpieczenie przed atakiem.) > No ale to przecież nie pan Kowalski4 jest zagrożony.A kto jest zagrożony? Nawet jeśli Iran zbuduje broń atomową, nawet jeśli będzie w stanie nią zaatakować Izrael, to takie rozwiązanie z punktu widzenia polityki będzie ostatecznością; środkiem szantażu (tak, jak izraelska broń atomowa "szantażuje" Egipt, grożąc zniszczeniem tamy Nasera). I o to Iranowi chodzi -- o przekonanie, że w wypadku próby zbrojnego odsunięcia islamistów od władzy, będą oni mogli zemścić się na sojuszniku USA -- Izraelu.
|
|
| |  | 5 na 5 | Malgorzata Koraszewska (2836 punktów) | >Groźby wojny słyszałem akurat w drugą stronę. Druga strona zresztą ma broń nuklearną i jedne z najnowocześniejszych technologii militarnych na świecie. I w chwili obecnej tylko Izrael może zaatakować bezpośrednio (i skutecznie) Iran.
To, że Pan nie słyszał gróźb zniszczenia Izraela, wytłumaczyć można tylko tym, że nie chciał Pan słyszeć. Począwszy od Chomeiniego, poprzez Chameneiego, Ahmadineżada, przewodniczącego i członków Majlisu, najwyższego dowództwa wojskowego Iranu do wielotysięcznych demonstracji i wieców powtarza się okrzyk "Śmierć Izraelowi", porównywanie Izraela do rakowej narośli, która trzeba wyciąć lub wypalić, obietnice zrównania z ziemią Tel Awiwu i Hajfy, a ostatnio porównanie do "starej rany, która trzeba wyciąć" (nowy prezydent Iranu). Trzeba dużego samozaparcia, żeby tego nie słyszeć. Izrael nigdy nie groził, że zaatakuje miasta irańskie, że rozpocznie z Iranem wojnę. Cały czas powtarza jedynie, że nie może dopuścić do posiadania przez Iran broni nuklearnej.
>(Kwestia zbrojenia Hamasu i Hezbollahu)To jest tworzenie ideologicznych sojuszy, które są zbrodnicze. Ale to wciąż jeszcze polityka, a nie wojna, która miałaby być jej przedłużeniem. Dla mieszkańców Izraela, na których lecą rakiety Hamasu, jest to jak najbardziej wojna. Trudno też klasyfikować zamachy na obywateli Izraela poza jego granicami, w których giną ludzie, jako "politykę".
>(I już zostawiam na boku kwestię, że ataki nuklearne na Izrael byłyby mordercze także dla Palestyńczyków.)
Irańczycy także zostawiają tę kwestię na boku, bo niezbyt ich ona interesuje. W Izraelu od rakiet Hamasu zginęło trochę Izraelskich Arabów, ale to nie był ani dla Hamasu, ani dla Iranu problem (a tylko dla zrozpaczonych rodzin zabitych.)
> izraelska broń atomowa "szantażuje" Egipt, grożąc zniszczeniem tamy Nasera).
Czy mógłby Pan podać źródło tej informacji? Z kolei ja nigdy nie czytałam o groźbach Izraela, że użyje broni nuklearnej (do której posiadania Izrael nie przyznaje się) do zniszczenia "tamy Nasera".
|
|
| | |  | | Fafciu (953 punktów) | > Cały czas powtarza jedynie, że nie może dopuścić do posiadania przez Iran broni nuklearnej.
Zrozumiałe, że USA i ich sojusznicy nie będą tolerować konkurencji.
Socjalne zasady chrześcijaństwa głoszą pokorę, wzgardę dla samego siebie, uniżoność, poufałość, ustępliwość - słowem, wszystkie porywy, cechujące kanalię.- Karol Marks
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|