 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-06-2010 11:17 | osko (291 punktów) | Marta Robin
-1 na 3 | Co racjonaliści sądzą o rzekomym cudzie Marty Robin, która miała przez 50 lat nie jeść i nie pić? Sprawa jest podobno gruntownie przebadana, a za życia badali ją różni lekarze potwierdzający że nie przyjmowała pokarmów. Zacytuję wypowiedź z tego forum, z przedawnionego już tematu: "wszystkie cuda uznane przez Kościół są przebadane i jest dokumentacja,inaczej rzecz nie istnieje jako cud.większość stygmatyków była badana i to bardzo dokładnie,zwłaszcza żyjący w XX w.ktoś kto wypisuje bo ma taką wolę,że nikogo z takich ludzi się nie bada,że cuda dzieją się poza nauką nie ma pojęcia o tych rzeczach.po co więc się ośmieszać?na temat Marty Robin jest mnóstwo książek w j.polskim,jest nawet książka jej lekarza i psychiatry,która mam w domu.to przypadek,który został zbadany bardzo dokładnie.są ludzie,którzy ją znali i jeszcze żyją,jest obfita dokumentacja lekarska,badali ją lekarze niewierzący i wierzący.Marta nie jadła i nie spała ponad 50 lat i jest to najdłuższy czas,ale takie rzeczy w kościele dzieją się od wieków.przypadek Marty był znany od początku i badano ją przez cały czas,ale takie osoby nie są kukiełkami dlatego są traktowane z szacunkiem i z uwzględnieniem jej misji.takie rzeczy nie zdążają się nigdy bez powodu ani dla samej cudowności,nie dzieją się też same,dlatego bez sensu jest mówić,że ludzie nie mogą nie jeść ani nie spać tyle lat.to oczywiste było także dla samej Marty,ale nikt o własnych siłach tego nie robi,ani nikt z tych ludzi tego nie szuka.
żaden poważny człowiek nauki,żaden lekarz,który zna dokumentację dotycząca Marty i innych takich przypadków nie wypowiada głupich twierdzeń w stylu "takie fakty nie miały miejsca,są niemożliwe".to są właśnie fakty medyczne i naukowe,a gdyby nie były możliwe nie byłyby faktami,przeczyć im może tylko ideolog lub ktoś umysłowo nie rozwinięty.nauka nie może ich wytłumaczyć prawami fizycznymi ale im nie zaprzecza.
jest mnóstwo takich przypadków w Kościele,wystarczy poczytać i mieć dobrą wolę.ktoś,kto założył,że Bóg nie istnieje będzie wszelkimi sposobami starał się udowodnić,że te rzeczy nie są faktami,a gdy mu się nie uda będzie te rzeczy ośmieszał.tylko,że obraca się to przeciw niemu.wrażenie jest przykre.
tobie,Ewo,polecam ciekawą i rzetelną książkę francuskiego filozofa J.Guittona,który poznał Martę,jeździł do niej i napisał o niej książkę i współautora,dziennikarza "Tajemne moce wiary" na temat takich rzeczy w życiu świętych,dawnych i współczesnych.tu jest spis treści:http://my.aukcje24.pl/accdb/viewItem.asp?IDI=25331570 "
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Autografka (10638 punktów) | >takie rzeczy nie zdażają się nigdy bez powodu ani dla samej >cudowności,nie dzieja sie też same,dlatego bez sensu jest mówic,że ludzie nie moga nie jeśc ani nie >spać tyle lat.to oczywiste było także dla samej Marty,ale nikt o własnych siłach tego nie robi,
Skąd to wiesz?
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
 | 1 na 1 | osko (291 punktów) | >>takie rzeczy nie zdażają się nigdy bez powodu ani dla samej >>cudowności,nie dzieja sie też same,dlatego bez sensu jest mówic,że ludzie nie moga nie jeśc ani nie >>spać tyle lat.to oczywiste było także dla samej Marty,ale nikt o własnych siłach tego nie robi, >Skąd to wiesz? > Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija... Nie ja to napisałem, to cytat.
|
|
|  | | Autografka (10638 punktów) |
> Nie ja to napisałem, to cytat.No, tak. 
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Jeszcze mi powiedz, po co bóg ten cud robił i co komu z niego przyszło. Ani to nikomu nie pomogło, ani ułatwiło życia (nawet samej Robin). Jakby matka Teresa żyła dodatkowe 50 lat w zdrowiu i pomagała potrzebującym, to bym zrozumiał, ale to... Porażka.
Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
 | 6 na 6 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > Gdyby matka Teresa [...] pomagała potrzebującym To "matka" Teresa pomagała potrzebującym? Bo ja czytałem, że to, co robiła to raczej podchodzi pod znęcanie się, wyłudzanie oraz współudział w defraudacji ("Miłość misjonarska" Hitchensa).
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) |
- burzysz autorytety.... Nie wiem, czy to najlepsze, co możesz...
|
|
|  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Gdyby matka Teresa [...] pomagała potrzebującym > To "matka" Teresa pomagała potrzebującym? Bo ja czytałem, że to, co robiła to raczej podchodzi pod znęcanie się, wyłudzanie oraz współudział w defraudacji ("Miłość misjonarska" Hitchensa). Mam nadzieję, że ideę jaką miałem do przekazania załapałeś? Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
 | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >Jeszcze mi powiedz, po co bóg ten cud robił i co komu z niego przyszło. Ani to nikomu nie pomogło, ani ułatwiło życia (nawet samej Robin). >Jakby matka Teresa żyła dodatkowe 50 lat w zdrowiu i pomagała potrzebującym, to bym zrozumiał, ale to... >Porażka.
To jest sedno sprawy. Cuda wcale nie przynoszą korzyści , na pewno nie ludzkości. Czy świat nie jest wystarczająco skomplikowany ? Musimy wprowadzać w nasze życie dodatkowo fakty empirycznie nie do zweryfikowania , burzące obraz sprawdzonej i ułatwiającej życie wiedzy ? Owszem kościołowi to na rękę bo potwierdza dogmaty. Badanie cudów przez kler wcale nie opiera się na nauce , wręcz przeciwnie oni tylko sprawdzają czy nauka będzie mogła z łatwością obalić jakieś zjawisko. Gdy pojawiają się znaki zapytania i niedomówienia , kościół automatycznie przyjmuje to jako dzieło boga.
To znany nam wszystkim bóg , który zapełnia luki. Na szczęście to kiedyś wprowadzi ich w ślepą uliczkę , kiedy nie będzie już żadnych luk w zjawiskach na Ziemi , będą musieli pogodzić się z faktem , że ich stwórca nie ingeruje w nasze życie. Zostanie im kosmos ale to mało namacalne dla zwykłego człowieka i mocno osłabi pozycję kościoła.
|
|
 | | Szanghajski (76 punktów) | >Jeszcze mi powiedz, po co bóg ten cud robił i co komu z niego przyszło. Ani to nikomu nie pomogło, ani ułatwiło życia (nawet samej Robin).
Wygląda na to że boski plan był taki, że za pośrednictwem przypadku Marty Robin i jej beatyfikacji świat zrozumiałby w końcu że on (bóg) jest "żyjącym głosem miłości i pokoju" ("living Word of love and peace" modlitwa o beatyfikację Marty Robin- poniżej). Ciekawy sposób sobie wybrał.
Prayer to obtain the Beatification of Marthe Robin
"Sacred Heart of Jesus, you have shown Marthe your great plan of love and life, in order to draw to yourself those who seek you and those who have forgotten you, and in order that her incessant offering of compassion and mercy might contribute to a new Pentecost.
We ask that her beatification by the Church might serve to make you better known, living Word of love and peace, and we ask that with the help of Mary, your Mother, we might follow Marthe's example in responding to all our brothers and sisters.
Please grant the prayers we address to you through your servant Marthe so that all might know your joy and your glory. Amen."
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Jeszcze mi powiedz, po co bóg ten cud robił i co komu z niego przyszło. Ani to nikomu nie pomogło, ani ułatwiło życia (nawet samej Robin). >Wygląda na to że boski plan był taki, że za pośrednictwem przypadku Marty Robin i jej beatyfikacji świat zrozumiałby w końcu że on (bóg) jest "żyjącym głosem miłości i pokoju" ("living Word of love and peace" modlitwa o beatyfikację Marty Robin- poniżej). Ciekawy sposób sobie wybrał. Znów mu nie wyszło,...ech.
Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | >dokumentacja lekarska,badali ją lekarze niewierzący i wierzący. Marta nie jadła i nie spała ponad 50 lat i jest to najdłuższy czas, Szczerze mówiąc, nie dzielę lekarzy na wierzących i niewierzących: jeszcze żaden nie przepisywał mi paciorka. Zawsze liczę na to, że przysięga Hipokratesa zwycięży, na razie się nie naciąłem. >ale takie rzeczy w kościele dzieją się od wieków. >jest mnóstwo takich przypadków w Kościele,wystarczy poczytać i mieć dobrą wolę.ktoś,kto założył,że Bóg nie istnieje będzie wszelkimi sposobami starał się udowodnić,że te rzeczy nie są faktami. Nie słyszałem o tej akurat sprawie (podobne przypadki zdarzały się ponoć w Indiach). Co to znaczy, że rzecz zdarzyła się w kościele: czy pani ta głodowała w kościele? A przede wszystkim czy mógłbyś wskazać jakieś źródło udowadniające lub chociaż uprawdopodobniające, że maczał w tym ręce jakikolwiek bóg, w tym ewentualnie chrześcijański, a szczególnie rzymsko-katolicki? Krótko mówiąc: co ma piernik do wiatraka.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
 | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > Nie słyszałem o tej akurat sprawie (podobne przypadki zdarzały się ponoć w Indiach).Tak zdarzają się nie tylko w Indiach wklep w googla np. "Prana fasting" jeżeli Cię to interesuje. > Co to znaczy, że rzecz zdarzyła się w kościele: czy pani ta głodowała w kościele? A przede wszystkim czy mógłbyś wskazać jakieś źródło udowadniające lub chociaż uprawdopodobniające, że maczał w tym ręce jakikolwiek bóg, w tym ewentualnie chrześcijański, a szczególnie rzymsko-katolicki? Krótko mówiąc: co ma piernik do wiatraka.Mniej więcej tyle samo co choinka do Jezusa.
"Z bliska życie jest tragedią, ale z daleka to czysta farsa." Charlie Chaplin
|
|
6 na 6 | finerbijk (17282 punktów) | Ale dlaczego zaraz nazywać takie rzeczy cudem? Co sugeruje interwencję boską. Są różne dziwy natury, zakładając, że to nie hoax.
W Rosji sowieckiej był facet, który też nie spał kilkadziesiąt lat, inny miał fotograficzną pamięć, inny liczył w pamięci działania na 9-cio cyfrowych liczbach, tak szybko jak kalkulator. Wtedy próbowano sugerować jak to człowiek sowiecki się świetnie rozwija w komunizmie, co było równie śmieszne jak gadanie o cudach.
|
|
3 na 3 | jankw (453 punktów) | Ech, dokumentacja, lekarze, "naukowe potwierdzenia", sprawa "podobno" naukowo przebadana... cała otoczka "cudów". Rozmycie faktów, ograniczenie do nich dostępu i odpowiednie dawkowanie informacji jest propagandowym majstersztykiem. Brak transparentności aż bije po oczach.
Poza tym - na czym polegały te "badania"? Że 'glukoza w normie'? Skąd ta kobieta pobierała energię, jak funkcjonowały jej mięśnie, mózg, skąd organy pobierały składniki odżywcze itp. itd.? Taki organizm to mutant na niespotykaną skalę, to jak kreacjonistyczny Airbus zmontowany przez przerzucanie złomu, a tu taki brak zainteresowania szerokiego gremium lekarzy z całego świata? Tutaj, o ile dobrze pamiętam, w odpowiedzi powinna wejść śpiewka o ich "konserwatyzmie i zaślepieniu". Ja też mam swoją śpiewkę: bujda na resorach!
A co do tych "książeczek"... papier wszystko przyjmie. Jako przykład polecam "Orędzia Pana Jezusa do kapłanów".
|
|
 | 1 na 1 | osko (291 punktów) | Najwyraźniej jednak takie przypadki się zdarzają. W temacie został dodany przez Smitha link do artykułu opisującego podobne wydarzenie w indiach. Jako że tamten człowiek nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem wykluczyć można nadnaturalne pochodzenie tego zjawiska, ponieważ występuje ono u ludzi o odmiennych religiach - a logiczne jest że dwie religie na raz nie mogą "działać" (czy jedna "działa" to inna sprawa).
|
|
|  | | Autografka (10638 punktów) | > Najwyraźniej jednak takie przypadki się zdarzają. W temacie został dodany przez Smitha link do artykułu opisującego podobne wydarzenie w indiach. Jako że tamten człowiek nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem wykluczyć można nadnaturalne pochodzenie tego zjawiska, ponieważ występuje ono u ludzi o odmiennych religiach - a logiczne jest że dwie religie na raz nie mogą "działać" (czy jedna "działa" to inna sprawa).Ale może działać jeden Duch... w dwóch religiach. 
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
|
|
|  | 2 na 2 | jankw (453 punktów) | To dla równowagi: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7337Jak ta "sprawa" ma się do prawdziwych, szeroko omawianych i badanych fenomenów? Nieścisłości w publikowanych rezultatach, oszczędne dawkowanie dostępu do badań, to jest kabaret, a nie nauka. Atmosfera tej tajemniczości może niektórych pociągać aż do absurdu, ale ja osobiście wolę literaturę fantastyczną - nikt mnie tam przynajmniej nie kantuje, że to wszystko prawda.
|
|
| |  | 1 na 1 | osko (291 punktów) | > To dla równowagi: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7337> Jak ta "sprawa" ma się do prawdziwych, szeroko omawianych i badanych fenomenów? Nieścisłości w publikowanych rezultatach, oszczędne dawkowanie dostępu do badań, to jest kabaret, a nie nauka. Atmosfera tej tajemniczości może niektórych pociągać aż do absurdu, ale ja osobiście wolę literaturę fantastyczną - nikt mnie tam przynajmniej nie kantuje, że to wszystko prawda.> Dzięki za ten artukuł, sprawa guru z Indii się wyjaśniła. Czyli jednak jedynym jak na razie przypadkiem "głodówki" jest pani Robin
|
|
2 na 4 |
5 na 5 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Co racjonaliści sądzą o rzekomym cudzie Marty Robin, która miała przez 50 lat nie jeść i nie pić?Niektórzy racjonaliści sądzą zapewne, że na grzyba jej bogu jej głodówka czy obżeranie się. To żaden cud, to jakaś mało inspirująca ekstrawagancja. A po co takiemu ojcu Pio była zdolność bilokacji ? Mnie to by się przydało, załatwiłabym na czas mnóstwo naprawdę ważnych spraw. A on nie miał żony ani dzieci, nie pracował, chyba z nudów robił takie hece . Albo po co mu były te stygmaty - i to jeszcze na śródręczu, nie na nadgarstkach, za mało się chyba przyglądał Całunowi Turyńskiemu, a za dużo starym krucyfiksom ? Zresztą, dla mnie cud to byłby wtedy , jakby się wreszcie polska reprezentacja załapała na jakiś mundial - o, to byłby prawdziwy cud, a nie tam sancta anorexia czy coś w tym stylu .
|
|
 | |
 | 4 na 4 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >A po co takiemu ojcu Pio była zdolność bilokacji ? Mnie to by się przydało, załatwiłabym na czas mnóstwo naprawdę ważnych spraw. A on nie miał żony ani dzieci, nie pracował, chyba z nudów robił takie hece . Albo po co mu były te stygmaty - i to jeszcze na śródręczu, nie na nadgarstkach, za mało się chyba przyglądał Całunowi Turyńskiemu, a za dużo starym krucyfiksom ? Z ojcem Pio to była kolejna ściema. Wypalał sobie stygmaty kwasem azotowym, który w tajemnicy dostarczał mu miejscowy aptekarz, a papież Jan XXIII, kiedy odwiedzał San Giovanni Rotondo, gdzie mieszkał ojciec Pio, wił się jak piskorz, żeby się ze "świętym" nie spotkać i nie autoryzować swoja osobą jego "cudów".
|
|
|  | 3 na 3 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Z ojcem Pio to była kolejna ściema. Wypalał sobie stygmaty kwasem azotowym, który w tajemnicy dostarczał mu miejscowy aptekarz, a papież Jan XXIII, kiedy odwiedzał San Giovanni Rotondo, gdzie mieszkał ojciec Pio, wił się jak piskorz, żeby się ze "świętym" nie spotkać i nie autoryzować swoja osobą jego "cudów".Za to Wojtyła go autoryzował.  W 2002 r.
|
|
|  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
>Z ojcem Pio to była kolejna ściema. Wypalał sobie stygmaty kwasem azotowym, który w tajemnicy dostarczał mu miejscowy aptekarz, a papież Jan XXIII, kiedy odwiedzał San Giovanni Rotondo, gdzie mieszkał ojciec Pio, wił się jak piskorz, żeby się ze "świętym" nie spotkać i nie autoryzować swoja osobą jego "cudów".
To jedna z hipotez. Ja czytałem , że był to człowiek chory psychicznie i od najmłodszych lat okaleczał się. Zresztą cala ta dyskusja o cudach w dzisiejszych czasach wydaje się śmieszna.
|
|
| |  | 3 na 3 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Zresztą cala ta dyskusja o cudach w dzisiejszych czasach wydaje się śmieszna.
Śmieszna, niepoważna i nie na poziomie. Przy dzisiejszym przepływie informacji i edukacji społeczeństw głoszenie takich "rewelacji" nie ma racji bytu.
|
|
| | |  | 2 na 2 | osko (291 punktów) | >>Zresztą cala ta dyskusja o cudach w dzisiejszych czasach wydaje się śmieszna. >Śmieszna, niepoważna i nie na poziomie. Przy dzisiejszym przepływie informacji i edukacji społeczeństw głoszenie takich "rewelacji" nie ma racji bytu. Głosić sobie można, ale trzeba liczyć się z krytyką.
|
|
|  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | Z ojcem Pio to była kolejna ściema. Wypalał sobie stygmaty kwasem azotowym, który w tajemnicy dostarczał mu miejscowy aptekarz, a papież Jan XXIII, kiedy odwiedzał San Giovanni Rotondo, gdzie mieszkał ojciec Pio, wił się jak piskorz, żeby się ze "świętym" nie spotkać i nie autoryzować swoja osobą jego "cudów".
można gdzieś o tym poczytać ?
|
|
| |  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | Włoski historyk Sergio Luzzatto wyda w najbliższych dniach książkę "Ojciec Pio, cuda i polityka w XX-wiecznych Włoszech" - pracę przedstawiającą nowe dowody z watykańskiego archiwum, które stwierdzają, że ten charyzmatyczny zakonnik stosował kwas fenolowy, którym parzył sobie dłonie, stopy i boki. onetPadre Pio. Miracoli e politica nell'Italia del Novecento - Sergio Luzzatto wydana w 2009 roku po włosku.
|
|
| | |  | | immune.ltd (1783 punktów) | >Włoski historyk Sergio Luzzatto wyda w najbliższych dniach książkę "Ojciec Pio, cuda i polityka w XX-wiecznych Włoszech" - pracę przedstawiającą nowe dowody z watykańskiego archiwum, które stwierdzają, że ten charyzmatyczny zakonnik stosował kwas fenolowy, którym parzył sobie dłonie, stopy i boki.Bardzo dziękuje za info
|
|
| | |  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Włoski historyk Sergio Luzzatto wyda w najbliższych dniach książkę "Ojciec Pio, cuda i polityka w XX-wiecznych Włoszech" - pracę przedstawiającą nowe dowody z watykańskiego archiwum, które stwierdzają, że ten charyzmatyczny zakonnik stosował kwas fenolowy, którym parzył sobie dłonie, stopy i boki.Nie po raz pierwszy osoba chora psychicznie została katolickim bohaterem i przywódcą duchowym . Zresztą, większość świętych Kościoła jest mdła i bezbarwna, stąd pewnie powodzenie tego nieszczęsnego dewianta. Lud zawsze pragnie igrzysk .
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Czasem się zastanawiam czy też ludzie swoim uporem, konserwatywnym podejściem takich świętych nie wymuszają sami, a kościół jedzie z falą oczekiwań.Nasz klient, nasz pan  > Z tego co wiem w takich przypadkach zostaje powoływana specjalna komisja i tutaj pojawia się pytanie, to czym oni się tam tak naprawdę zajmowali ?Badaniem rynku
|
|
 | 3 na 3 | zachaj (5239 punktów) |
> ..., dla mnie cud to byłby wtedy , jakby się wreszcie polska reprezentacja załapała na jakiś mundial - o, to byłby prawdziwy cud, ...To jest kamień , którego bóg nie potrafi podnieść ...
|
|
4 na 4 | Madman (7811 punktów) | > Co racjonaliści sądzą o rzekomym cudzie Marty Robin, która miała przez 50 lat nie jeść i nie pić?Myślę, że Kościół powinien robić kursy niejedzenia i niepicia dla głodujących mieszkańców Afryki. Wyjdzie taniej niż wysyłanie żywności. > Sprawa jest podobno gruntownie przebadana, a za życia badali ją różni lekarze potwierdzający że nie przyjmowała pokarmów.A Całun był badany przez NASA...  > Zacytuję wypowiedź z tego forum, z przedawnionego już tematu:Nie traktuj marcela poważnie...
|
|
1 na 1 wolkar (467 punktów) (zablokowany) | >Co racjonaliści sądzą o rzekomym cudzie Marty Robin, która miała przez 50 lat nie jeść i nie pić?
Racjonalista pomyśli, że może to być mistyfikacja. Jest to jednak zbyt banalne, by kogokolwiek zadowoliło. Ja, jako racjonalista zrobię założenie, że to jest fakt prawdziwy, by potem spróbować go "wytłumaczyć" (zbyt mało danych, by wytłumaczyć bez cudzysłowu). Naczytałem się odpowiednich książek i wiem, że przestrzeń wokół nas przepełniona jest przeróżnymi formami energii. Wiem też, ze istnieje coś takiego, jak ewolucja - udokumentowana obecnie tak przekonująco, że trzeba wyjątkowo złej woli lub być głupim, jak but, by ją kwestionować. Zamiast bredzić o cudach, sensowniej jest założyć, że pani Marta została przez ewolucję obdarzona genem zdolnym przekształcać którąś z form tej energii w składniki niezbędne do życia jej organizmu. Prawdopodobnie jest to cały zespół zmienionych genów, czyniący organizm człowieka lepiej przystosowanym do zmieniających się warunków. Lekarze zamiast obserwować organizm pani Marty, powinni się zatroszczyć, by pozostawiła po sobie jak najliczniejsze potomstwo (zabrzmiało dwuznacznie, ale trudno...) - tylko w ten sposób mogliby udowodnić, że ten fenomen, to zwykła rzecz w świecie kształtowanym przez ewolucję, że jest to dla nas sygnał, że ewolucja pracuje nad człowiekiem nowego rodzaju, bo formuła tego dotychczasowego, już się zaczyna wyczerpywać. Ale średniowiecznego kocmołucha i tak nic nie przekona, bo on potrzebuje takich "cudów", aby forsować ideę pana boga...
|
|
 | 1 na 1 | osko (291 punktów) | Jak dla mnie to strasznie naciągana teza. Przecież ewolucja nie działa na zasadzie takich nagłych skoków. Nie aż tak nagłych. Przestawienie organizmu na pobieranie jakiejś energii - to jest przecież wywrócenie organizmu do góry nogami.
|
|
 | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Zamiast bredzić o cudach, sensowniej jest założyć, że pani Marta została przez ewolucję obdarzona genem zdolnym przekształcać którąś z form tej energii w składniki niezbędne do życia jej organizmu. Prawdopodobnie jest to cały zespół zmienionych genów, czyniący organizm człowieka lepiej przystosowanym do zmieniających się warunków.Z tezą ewolucyjną nie zgodziłbym się, to proces bardzo powolny. Ale już teoria ekspresji jakiegoś bardzo rzadkiego w populacji genu pozwalającego w alternatywny sposób pobierać energię i składniki odżywcze jest do rozważenia. Chciałabym pogadać z mamuśką Martusi Robin - może to była wariatka bezwzględnie wpychająca w córkę żarcie i wywołała u niej jakąś skrajną postać anoreksji ?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|