 |
Cud w katedrze lubelskiej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-07-2010 08:40 | Meretseger (61860 punktów) | Cud w katedrze lubelskiej
19 na 19 | Wczoraj, 3 lipca, w Lublinie uroczyście obchodzono 61 rocznicę "lubelskiego cudu". www.p-w-n.de/lublin.htmW skrócie - 3 lipca 1949 roku zakonnica zobaczyła, że Matka Boska z kopii obrazu częstochowskiego płacze krwawymi łzami. Wydarzenie ściągnęło pod katedrę mieszkańców Lublina, mimo rozmaitych przeszkód ze strony władz kult przetrwał, aż został zatwierdzony i to pomimo wniosków biskupiej komisji, która stwierdziła, że substancja na obrazie to ani krew, ani łzy. dziedzictw(*),185384,cid,2434.htm?body=descWczoraj było nie inaczej, niż co roku - tysiące pielgrzymów zdążających do archikatedry zatarasowało miasto, przejazd przez śródmieście był niemożliwy, wszystkie drogi wylotowe zakorkowane. Popularność "cudownych" miejsc wciąż dowodzi mocnej pozycji ludowego, "szamańskiego" katolicyzmu, pomieszanego z magią. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Za kilkanaście lat i cud w Sokółce będzie celem pielgrzymek oraz przyczyną cudownych ozdrowień. Katolickiemu bogu nie chce się robić cudów osobiście to trzeba mu pomóc. A, że potem durny lud modli się do bakterii lub czci oszusta typu ojciec Pio nie ma najmniejszego znaczenia, ważne by coś się działo.
|
|
 | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >A, że Może tak "A że"?
Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
|
|
8 na 8 | coreless (16088 punktów) |
Kult maryjny wskazuje raczej jak silnie w człowieku zakorzeniony jest archetyp matki. Potrzeba matczynej opieki i znaczącej relacji z matką jest tak silna, że zostaje przeniesiona na jej podobiznę, a w zasadzie na podobiznę jej archetypu. 
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
 | 6 na 6 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Kult maryjny wskazuje raczej jak silnie w człowieku zakorzeniony jest archetyp matki. Potrzeba matczynej opieki i znaczącej relacji z matką jest tak silna, że zostaje przeniesiona na jej podobiznę, a w zasadzie na podobiznę jej archetypu.  Ciekawe jest to, że cuda maryjne ukazują się katolikom najczęściej. Nie przypominam sobie, żadnego miejsca kultu, gdzie objawił się Jezus (w religiach protestanckich czasami się go widuje). Katolicy Jezusa widywali dużo wcześniej, w czasach, kiedy jeszcze nie nie uznawano świętości Marii. Nie mówiąc już o samym Bogu Ojcu, który w czasach starotestamentowych ukazywał się na każdym kroku, natomiast obecnie nikt go nie widuje.
|
|
|  | 7 na 7 | Gosia (9452 punktów) |
> Nie przypominam sobie, żadnego miejsca kultu, gdzie objawił się JezusA naści .> Nie mówiąc już o samym Bogu Ojcu, który w czasach starotestamentowych ukazywał się na każdym kroku, natomiast obecnie nikt go nie widuje.To już wiem skąd w tak bardzo religijnej Polsce problem tzw. "nieobecnych ojców".
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
| |  | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >Nie przypominam sobie, żadnego miejsca kultu, gdzie objawił się Jezus> A naści.Ale to tylko jeden Jezus na kilkadziesiąt albo kilkaset Maryj.
|
|
 | 3 na 3 | Myflowers (2721 punktów) | > Kult maryjny wskazuje raczej jak silnie w człowieku zakorzeniony jest archetyp matki. Potrzeba matczynej opieki i znaczącej relacji z matką jest tak silna, że zostaje przeniesiona na jej podobiznę, a w zasadzie na podobiznę jej archetypu.  > Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.Podobiznę archetypu? Raczej uosobienie chyba?
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | | coreless (16088 punktów) |
> Podobiznę archetypu? Raczej uosobienie chyba?Pójdźmy na ugodę: ponieważ już dawno nie wiadomo, co tu jest uosobieniem, a co jego (czyli jej?) podobizną, niech zostanie tak, jak jest. 
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| |  | 1 na 1 | Myflowers (2721 punktów) | > >Podobiznę archetypu? Raczej uosobienie chyba?> Pójdźmy na ugodę: ponieważ już dawno nie wiadomo, co tu jest uosobieniem, a co jego (czyli jej?) podobizną, niech zostanie tak, jak jest.  > Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.Uosobić - nadać pojęciom, zwierzętom, zjawiskom itp. postać ludzką ; spersonifikować; Archetyp (z greckiego "archetypon" - pierwowzór), Oznacza istniejące w tzw. nieświadomości zbiorowej, więc wrodzone, wspólne wszystkim ludziom, absolutnie niezmienne wzorce determinujące sposób myślenia i postrzegania świata oraz odczucia, reakcje i zachowania jednostek. Więc chyba jednak uosobienie, ale przecież do filozofa jakiegoś nie pójdziemy, żeby nam wykład robił przynajmniej przez dziesięć wątków  ,i trzeba by było wlepić mu bana, żeby przestał, więc niech będzie ta ugoda 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | |  | | coreless (16088 punktów) |
No dobra. Twoje na wierzchu. Uosobienie w obrazie. Tu też mi coś zgrzyta. Ale niech zgrzyta.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
11 na 11 | stilgar (7322 punktów) | Sam byłem świadkiem ( już o tym nawet tu pisałem ), jak cudowna kopia cudownego obrazu z Częstochowy, która została cudownie do niego dotknięta przed wyruszeniem w pielgrzymkę po kraju, aby część cudowności na nią spłyneła, była głównym elementem mszy w miejscowości do którego dotarła. W trakcie tej mszy ksiądz oferował dotykanie obrazków wiernych do tej cudownej kopii cudownie dotkniętej aby jej moc spłynęła na dotykane obrazki. MAGIC. I niech sie katolicy dalej upierają, że oni nie wielbią obrazów tylko osoby na nich przedstawione
|
|
 | 6 na 6 | webmaster (moderator) | Wystarczy zobaczyć, co się dzieje na wsiach, kiedy zwykły obraz (nie jakiś tam cudowny) robi objazd po domach. Definicja pogaństwa wyczerpana.
|
|
 | 6 na 6 | Ammet (1428 punktów) | Moja własna rodzicielka na wigilii klasowej obchodzonej hucznie w szkołach postanowiła połamać się z uczniami opłatkiem. Kiedy opłatki się skończyły, chcąc zachować w sali porządek skierowała się z opakowaniem po opłatkach do kosza. Drogę zagrodził jej zbulwersowany uczeń: -Pani chce to wyrzucić?! Ale przecież tam jest Maryja i Jezus! Nie, wcale nie czczą obrazków 
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | > Sam byłem świadkiem ( już o tym nawet tu pisałem ), jak cudowna kopia cudownego obrazu z Częstochowy, która została cudownie do niego dotknięta przed wyruszeniem w pielgrzymkę po kraju, aby część cudowności na nią spłyneła, była głównym elementem mszy w miejscowości do którego dotarła. W trakcie tej mszy ksiądz oferował dotykanie obrazków wiernych do tej cudownej kopii cudownie dotkniętej aby jej moc spłynęła na dotykane obrazki.> MAGIC.> I niech sie katolicy dalej upierają, że oni nie wielbią obrazów tylko osoby na nich przedstawione  Ciekawa jestem, czy nadal jeszcze sprzedają obrazki w Częstochowie z wklejonym kawałeczkiem gazy potartej o obraz jasnogórski.Tak mi się przypomniało, że parę lat temu sąsiadka "cuś", albo "coś" takiego przywiozła. No i woda ze źródełka w specjalnie do tego produkowanych buteleczkach z wizerunkiem odlanym w szkle. Bodajże przez hutę szkła "Zawiercie"te buteleczki o różnych pojemnościach były wytwarzane. A może źródełka już nie ma?
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Ciekawa jestem, czy nadal jeszcze sprzedają obrazki w Częstochowie z wklejonym kawałeczkiem gazy potartej o obraz jasnogórski.Tak mi się przypomniało, że parę lat temu sąsiadka "cuś", albo "coś" takiego przywiozła. No i woda ze źródełka w specjalnie do tego produkowanych buteleczkach z wizerunkiem odlanym w szkle. Bodajże przez hutę szkła "Zawiercie"te buteleczki o różnych pojemnościach były wytwarzane. A może źródełka już nie ma?
U mojej matki w jakimś kącie kurzy się niebieska plastikowa butelka "Matka Boska" z odkręcaną główką - przebój końca lat 80. z Lichenia, wiozło się w niej wodę ze świętego źródełka. Znajoma rodziców twierdziła, że dzięki tej butelce nie musimy latać po wodę święconą przed kolędą - wystarczy nalać tam kranówki i "Matka Boska uświęci".
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
1 na 1 | osko (291 punktów) | Jakby ktoś był zainteresowany, tutaj artykuł na temat oszuctw tego typu: horror.pol(*)razy-i-oszustwa-sakralne-c6280Tak przy okazji, to czy kościół zaakceptował kiedyś jakiś cud związany z płaczącymy/krwawiącymi figurkami lub obrazami? I jeszcze jedno, mógłbym prosić linka do listy cudów uznanych przez kościół?
|
|
1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | >Wczoraj, 3 lipca, w Lublinie uroczyście obchodzono 61 rocznicę "lubelskiego cudu". >www.p-w-n.de/lublin.htmTo wszystko nie miało by miejsca gdyby nie ciche przyzwolenie kościoła. Potem zabawne są komunikaty kościelne w sprawie uznania lub nie uznania "cudu". Tak jak już wcześniej pisałem w innym wątku Madame de Montsegur "czy wizjonerzy kłamią" ortodoksyjni katolicy potrafią wymóc na kościele swoje bóstwa i urzędnik kościelny przyjmuje to i wchłania z łatwością. Wyobrażam sobie te mamroczące zdrowaśki tłumy i przyklękające co kapliczka, to mnie czasem przeraża.
|
|
| Witold Baryluk (630 punktów) | > Wczoraj, 3 lipca, w Lublinie uroczyście obchodzono 61 rocznicę "lubelskiego cudu".> www.p-w-n.de/lublin.htm> W skrócie - 3 lipca 1949 roku zakonnica zobaczyła, że Matka Boska z kopii obrazu częstochowskiego> płacze krwawymi łzami. Wydarzenie ściągnęło pod katedrę mieszkańców Lublina, mimo rozmaitych> przeszkód ze strony władz kult przetrwał, aż został zatwierdzony i to pomimo wniosków biskupiej> komisji, która stwierdziła, że substancja na obrazie to ani krew, ani łzy.A kto by się biskupami kilkoma przejmował. Wiernych są tysiące, biskupi umrą, a kult cudu przetrwa. proste.
|
|
4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | Najśmieszniejsze jest, że nie zdają sobie sprawy, że ich myślenie nie różni się od myślenia poganina wierzącego w sprawczą moc szamana. Ileż razy wybuchło oburzenie, kiedy nazwałam jakiś zwyczaj kościelny zabobonem. Czyż nie jest zabobonem myśl, że moje zachowanie jest w stanie wpłynąć na bieg wydarzeń? Spluwanie, wracanie się o trzy kroki, odczynianie uroku, itd. Podobnie z każdym "czarem" wpisanym w kanony wiary. Próby wynegocjowania mojej zachcianki u instancji wyższej...
A "cudowne miejsca / przedmioty" to już czysta magia.
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) |
Oto pióro koguta może być uznane za latarnię oświetlającą drogę w ciemnościach, a kropla oliwy - za tarczę chroniącą przed kulami. Rzecz nabiera wagi symbolicznej, metafizycznej, ponieważ tak zdecydował człowiek, który przez swój wybór uwznioślił ją, przeniósł w inny wymiar, w wyższą sferę bytu - do transcendencji. Wszystko bowiem opiera się tu na społecznej umowie traktowanej bardzo serio, na akcie głębokiej wiary.
Tak oto Kapuściński podsumowuje w "Hebanie" ludzkie motywy działania, Afryka i Europa są różne klimatycznie lecz ludzie wbrew pozorom tacy sami.
|
|
| osko (291 punktów) | Tak przy okazji, słyszałem że krew Jezusa w wszystkich zaakceptowanych przez kościół cudach, a także na całunie turyńskim jest grupy AB, czy to prawda?
|
|
 | | spray (5875 punktów) | >Tak przy okazji, słyszałem że krew Jezusa w wszystkich zaakceptowanych przez kościół cudach, a także na całunie turyńskim jest grupy AB, czy to prawda? No, w końcu czegoś trzeba się trzymać...
|
|
 | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | >Tak przy okazji, słyszałem Słyszałem..., ktoś opowiadał..., gdzieś przeczytałem..., ptaszek mi powiedział na ucho .... Sprawdzam i pytam o źródła. Kto to zbadał i opublikował, ale bardziej ciekawi mnie kto potwierdził że rzekoma substancja jest krwią tego jedynego Jezusa?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|