Racjonalista - Strona głównaDo treści
Intrygująca ciekawostka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
06-06-2012 00:12Legion (587 punktów)Intrygująca ciekawostka
Ocena 6 na 6
Słyszeliście może o kolumnie stojącej w Delhi? Jeśli nie, to zobaczcie.
en.wikipedia.org/wiki/Iron_pillar_of_Delhi
Dziwi mnie, że do dzisiaj są ludzie, którzy starsze cywilizacje uznają za głupie. Takie Dainkeny na przykład uważają, że bez kosmitów ludzie nie mogli postawić budynków.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

AMI1 (230 punktów)
>Dziwi mnie, że do dzisiaj są ludzie, którzy starsze cywilizacje uznają za głupie.
Jaką "mądrość" można zobaczyć w tych starożytnych "budowlach".
Egipcjanie przez 2 tysiące lat uczyli sie budować niczemu nie służace piramidy, a nasza cywilizacja techniczna nauczyła się w ciągu stu, może dwustu lat budować zapory wodne zapobiegające powodziom oraz dostarczające energię. W górnym biegu Missouri jest ciąg zapór, których obiętość kilkadziesiąt razy przewyższa objętość wszystkich piramid egipskich a jakoś nikt o nich nie wspomina, nawet wielu ludzi o tym nie wie.
06-06-2012 06:59 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)
>jakoś nikt o nich nie wspomina, nawet wielu ludzi o tym nie wie.
Bo to normalne, że obecnie powstają takie budowle, te zapory, ten Dubaj i cała reszta. Prawdą jest, że ostatnie dwieście lat to rozwój w takim tempie, jakiego świat nigdy przedtem nie doświadczył. To tempo jest wciąż szybsze. Mając do dyspozycji tylko liny, koła, płozy, drewniane belki i ludzi można było wybudować najwyżej piramidę. Czy ona rzeczywiście niczemu nie służyła? Z naszego, współczesnego punktu widzenia niczemu. Z ich punktu widzenia była po prostu konieczna.
Michał96 (412 punktów)
>Czy ona rzeczywiście niczemu nie służyła? Z naszego, współczesnego punktu widzenia niczemu. Z ich punktu widzenia była po prostu konieczna.

Wątpię, by z punktu widzenia tysięcy niewolników którzy ów piramidy budowali miało to jakikolwiek sens.
07-06-2012 22:32 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>>Czy ona rzeczywiście niczemu nie służyła? Z naszego, współczesnego punktu widzenia niczemu. Z ich punktu widzenia była po prostu konieczna.
>Wątpię, by z punktu widzenia tysięcy niewolników którzy ów piramidy budowali miało to jakikolwiek sens.
>
Obecnie archeolodzy skłaniają się raczej do hipotezy płatnych robotników, wizja niewolników ginących pod blokami, jaką nas uraczył bodaj Herodot była zwyczajnie nieprawdziwa - nie widział tego nigdy i ściemniał.

Nie dość że opłacani, to dość dobrze, sądząc po jedzeniu i frykasach.
08-06-2012 07:25 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
Ania... mnie wyprzedziła - istotnie, wszystkie dane wskazują na to, że nie byli to niewolnicy, batem zmuszani do wykonywania ciężkich i nieprzyjemnych prac. Być może się trafiali jeńcy wojenni (to najliczniejsza grupa niewolników w Egipcie) bądź jacyś zdesperowani biedacy, którzy zawierali układ z bogatymi - w zamian za utrzymanie i dach nad głową na pewien określony czas ofiarowywali swoje nieograniczone usługi temu, kto ich utrzymywał - lecz to była zdecydowany margines, w zasadzie prawie wszyscy mieli jakieś poletka czy choćby ogródki do uprawiania, z których żyli. Robotnikami niewykwalifikowanymi byli w większości chłopi w okresie, gdy nie prowadzono prac polowych (np. w czasie wylewu) oraz wolna biedota miejska. Płacono im "w naturze" (w Egipcie aż do czasów ptolemejskich nie używano pieniądza kruszcowego), głównie zbożem, ponadto dostarczano im piwo, zboże, chleby, owoce i warzywa, ryby, od święta także mięso (są zapiski z Deir el-Bahari). Batem nikt ich gonić nie musiał, gdyż pracę przy budowie piramid i świątyń ludzie uważali za swój święty obowiązek wobec bogów i króla - a w dodatku to faraon był pośrednikiem pomiędzy nimi a bogami, sam będąc jednym z nich i w zamian za wyświadczoną przysługę (wybudowanie okazałego grobowca) wstawiał się za nimi u swoich "kolegów", dzięki temu szary, prosty człowieczek miał pewność, że bóstwa o nim usłyszą i zwrócą na niego łaskawą uwagę, kiedy będzie trzeba. Taki handel wymienny. Zaś wykwalifikowani rzemieślnicy (także ci, których obecnie nazywa się artystami, czyli rzeźbiarze, malarze itd.) wynagradzani byli zupełnie nieźle i żadnych trosk materialnych nie mieli.
Inna sprawa, że faraonowie IV-VI dynastii cierpieli nieco na megalomanię, w Średnim Państwie już takich szaleństw piramidalnych nie wyprawiano. Piramidy były o wiele mniejsze, ich rdzeń był z cegły suszonej, a tylko komory i okładziny ścian były z kamienia. To dlatego piramidy Senuseretów i Amenemhatów rozsypały się w miałki proszek, a kamienne potwory IV dynastii jak stały, tak stoją.
06-06-2012 10:45 
 Ocena 7 na 7
finerbijk (17282 punktów)
>W górnym biegu Missouri jest ciąg zapór, których obiętość kilkadziesiąt razy przewyższa objętość wszystkich piramid egipskich a jakoś nikt o nich nie wspomina, nawet wielu ludzi o tym nie wie.
Gdy przetrwają 3 tys. lat to może też znajdą się chętni na ich zwiedzanie.
06-06-2012 12:05 
 Ocena 1 na 1
brzezińska43 (1294 punktów)
To już ponad 4500 lat. A zapory mają nie tylko dobroczynne działanie. Przyczyniły się też do ograniczenia rozmnażania niektórych gatunków ryb, które nie dopłynęły do tarlisk.Nil już nie nanosi żyznych ziem z Etiopii.Postęp ma różne oblicza i choć na ogół cieszy, to bezkrytyczność powinna martwić. Jedynym powodem zbudowania piramid jest to, bym tam się wybrał by je zobaczyć, co sumeryjscy kapłani zobaczyli w wątrobach zwierząt ofiarnych. Nie odczytano wprawdzie żadnych tabliczek klinowych, ani zapisów hieroglificznych, ale kto by wszystkie je odnalazł.Wierzę w to jak niektórzy w dobroczynność przegradzania rzek.
06-06-2012 19:14 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>To już ponad 4500 lat.
No patrz.. jak ten czas leci.

> Jedynym powodem zbudowania piramid jest to, bym tam się wybrał by je zobaczyć, co sumeryjscy kapłani zobaczyli w wątrobach zwierząt ofiarnych.
Fajnie, ale dlaczego akurat sumeryjscy kapłani nad Nilem?

>Nie odczytano wprawdzie żadnych tabliczek klinowych, ani zapisów hieroglificznych, ale kto by wszystkie je odnalazł.Wierzę w to jak niektórzy w dobroczynność przegradzania rzek.
Coś tam odczytano.. i właściwie nie wiem w co wierzysz
08-06-2012 08:49 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Nie odczytano wprawdzie żadnych tabliczek klinowych, ani zapisów hieroglificznych
Coś takiego. Grotefend, Rawlinson, Young, Champollion - a to oszuści dopiero: twierdzili, że odczytali.
Xitami (133 punktów)
Impreza pod tytułem "katedra gotycka" poruszyła więcej kamienia niż egipskie piramidy.
dla cheopsa przez 23 lata, 365/7/24 średnio co dwie minuty kładziono kamyczek o średniej wadze dwu ton, niewyobrazalne.
brzezińska43 (1294 punktów)
Czytałem gdzieś, że nierdzewność zapewniał sposób kucia i wielowarstwowość. Za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, w jakim kraju odtworzono ten sposób obróbki żelaza.
06-06-2012 12:46 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
> Czytałem gdzieś, że nierdzewność zapewniał sposób kucia i wielowarstwowość. Za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, w jakim kraju odtworzono ten sposób obróbki żelaza.
Tzw. wielowarstwowość nakładania, kucia i hartowania stosowano przy tworzeniu mieczy samurajów. Dlatego były takie niezwykłe. Ostrza jak żyletka i trudno łamliwe. Sam proces tworzenia miecza trwał bardzo długo. Była to subtelna, ręczna robota i wymagała wysokiej wiedzy o materiale (w tym przypadku umiejętności tworzenia odpowiedniego stopu żelaza i węgla oraz innych dodatków czyt. pierwiastków przez dobór odpowiednich proporcji). Była to rzeczywiście tajemnica zawodowa przechodząca tylko z ojca na syna.
Kiełczewski (439 punktów)

>Tzw. wielowarstwowość nakładania, kucia i hartowania stosowano przy tworzeniu mieczy samurajów. Dlatego były takie niezwykłe. Ostrza jak żyletka i trudno łamliwe. Sam proces tworzenia miecza trwał bardzo długo. Była to subtelna, ręczna robota i wymagała wysokiej wiedzy o materiale (w tym przypadku umiejętności tworzenia odpowiedniego stopu żelaza i węgla oraz innych dodatków czyt. pierwiastków przez dobór odpowiednich proporcji). Była to rzeczywiście tajemnica zawodowa przechodząca tylko z ojca na syna.
Tzw.stal damasceńska wysokowęglowa skuwana ze stalą odwęgloną przez wielokrotne przekuwanie tej drugiej/każde przekucie obniżało zawartość węgla /i dlatego była hartowna i jednocześnie plastyczna(zdatna do kucia). Kolejną już europejską jest stal toledonska,z ktorej kuto szpady.Podobno najlepsze były wykonane z podków koni ze stajnini na tzw. wysokim gnoju(czy to nie proces węglo-aztotowania),wynalazek chyba XX wieczny.A miecze samurajskie (brak mi wiedzy do której mógłbym się odwołać) były,przynajmniej niektóre z żelazometeorytów gdzie prócz żelaza bywa nikiel,chrom itd..Być może dlatego bywały takie jak w LEGENDACH.Spotkałem się z opinią,że opuszczona chusta jedwabna zostaje przecięta przez ten miecz.Jeżeli gramy(bo tyle może ważyć chusta wykonana z włókna jedwabiu/ wytrzymałość na zerwanie 2,6 gdy miedż 4-4,6/) ma sama pod własnym ciężarem ulec rozcięciu to chyba BAJKI.O skuteczności broni białej decyduje raczej kształt/ zarys/krawędzi tnącej.Miecz średniowieczny zaginał zbroję,batorówka cieła/przecinała turków i moskali(odzież tkana),ale najlepszym była szabla memeluków dragona napoleonskiego przecinała od barku do siodła.A kolumna Dehlii rdzewieje.
08-06-2012 09:37 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
Katany i wakizashi mają intrygującą właściwość. O ile rozmaita zabytkowa broń biała nieostrzona po 200-300 latach kompletnie nie nadaje się do użytku i można sobie szyję tym piłować, póki się nie znudzi, to miecze japońskie bez problemu przecinają skórę. Wiem, bo sprawdziłam na własnych palcach, jak działa XVIII-wieczna katana. Drugi raz takiej nieostrożności nie popełnię.
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Wiem, bo sprawdziłam na własnych palcach, jak działa XVIII-wieczna katana.

*nerdgasm* Nie jesteś sobie w stanie wyobrazić, jak Ci zazdroszczę... O_o


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
08-06-2012 10:07 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Naprawdę nie ma czego. Najpierw chlup, a potem dwa tygodnie z obandażowaną dłonią, bo się przecięło akurat w stawie i nie chciało się goić Dobrze, że lewa, bo jestem praworęczna.
"Wypróbowałam" też XVII-wieczny kilidż, polską karabelę, XVI-wieczny włoski rapier, szablę francuską wz. 1822, szaszkę wz. 1881 i parę innych rzeczy, ale nic nie cięło, tylko ta katana.
Mam ten komfort wolnego wstępu do rozmaitych magazynów muzealnych
08-06-2012 13:44 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Mam ten komfort wolnego wstępu do rozmaitych magazynów muzealnych

No i właśnie jest czego, jest czego zazdrościć, no!

Ja zawsze miałam jakiś fetysz na macanie obiektów muzealnych, niebezpiecznych i/lub rzadkich zwierząt, antyków w ogóle, oryginalnych wydań... wolę się nie zastanawiać, co by na to dziadek Freud powiedział.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Kiełczewski (439 punktów)
> Czytałem gdzieś, że nierdzewność zapewniał sposób kucia i wielowarstwowość. Za cholerę
A jednak rdzwieje co przyznał ERICH VON DENIKIEN w kolejnej księdze z lat 70-80 zeszłego wieku.
Legion (587 punktów)
>> Czytałem gdzieś, że nierdzewność zapewniał sposób kucia i wielowarstwowość. Za cholerę
>A jednak rdzwieje co przyznał ERICH VON DENIKIEN w kolejnej księdze z lat 70-80 zeszłego wieku.
>
Ale mówisz o kolumnie, czy mieczach?

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365