Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy czytanie książek rozwija wyobraźnię?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
30-06-2012 01:38Jaza (218 punktów)Czy czytanie książek rozwija wyobraźnię?
Ocena 1 na 1
Jest to dramatycznie powszechny sąd, a ciężko znaleźć mi coś na temat jego prawdziwości. Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)
>Jest to dramatycznie powszechny sąd, a ciężko znaleźć mi coś na temat jego prawdziwości. Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?

Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'wyobraźnia'.
Jaza (218 punktów)
Mam na myśli to, co podaje SJP, więc zacytuję.

"wyobraźnia «zdolność tworzenia w myślach rozmaitych obrazów, historii itp.»"
30-06-2012 02:22 
 Ocena 4 na 4
coreless (16088 punktów)

>"wyobraźnia «zdolność tworzenia w myślach rozmaitych obrazów, historii itp.»"

To jest definicja słownikowa, ale nie ze słownika psychologicznego. W psychologii, pedagogice i filozofii 'wyobraźnia' to termin bardzo wieloznaczny. O jaki aspekt/jaki rodzaj wyobraźni chodzi?
"Zdolność tworzenia w myślach rozmaitych obrazów, historii itp." to nie musi być żadna wyobraźnia, a zwykła pamięć epizodyczna. Zależy to m.in. od tego, co rozumieć pod użytym w definicji słownikowej terminem 'tworzy'.
Rozróżnienia terminologiczne mają spore znaczenie, ponieważ trudno przeszukiwać literaturę naukową bez podania konkretnych terminów kluczowych. W języku potocznym czy literackim znaczenie pewnych terminów wydaje się oczywiste, ale w języku naukowym sprawy mają się zgoła inaczej.
Poza tym trudno odpowiadać na pytanie, zanim nie zostanie ustalone, co oznacza ono samo.
Jaza (218 punktów)
Kontekts powinien właściwie jednoznacznie określać desygnat użytego wyrażenia.
30-06-2012 03:03 
 Ocena 4 na 4
coreless (16088 punktów)
>Kontekst powinien właściwie jednoznacznie określać desygnat użytego wyrażenia.

To świetnie. Tylko gdzie ten desygnat, bo nie widzę!
Jak zamierzasz 'obserwować' wyobraźnię?

To nie są żarty. Masz tutaj bardzo świeże badania na temat 'wyobraźni' i 'czytania':

www.ploson(*)10.1371/journal.pone.0039799

tylko nie wiem, czy o taką wyobraźnię ci chodziło i o takie czytanie...
Jaza (218 punktów)
Doprecyzowania oczekiwałbym od badaczy. Wypracowania metod badawczych również.

Jest taki popularne zadanie testowe... Mamy jakąs figurę geometryczną pokazaną w pewnym rzucie i należy określić jak ta figura wygląda w konkretnym innym rzucie. Rozwojem wyobraźni nazwałbym skrócenie czasu udzielenia odpowiedzi na takie pytanie. To może być jeden z przykładów.
30-06-2012 03:36 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)

Czy na pewno chodzi ci o wpływ czytania na rotację wyobrażeniową?
Jak to się ma do przytoczonej na wstępie definicji wyobraźni?
Czy rotacja wyobrażeniowa jest 'tworzeniem', czy tylko 'transformacją'?
Jaza (218 punktów)
Jak najbardziej pasuje do przytoczonej ogólnej definicji. Jest to tworzenie obrazu bedącego w konkretnej relacji z innym obrazem.
30-06-2012 03:52 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)
>Jak najbardziej pasuje do przytoczonej ogólnej definicji. Jest to tworzenie obrazu bedącego w konkretnej relacji z innym obrazem.

www.ifets.info/journals/14_1/14.pdf

Niestety, tu chodzi wprawdzie o czytanie, ale konkretnie o czytanie mapy.
30-06-2012 02:30 
 Ocena 7 na 7
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
"Nie wdawaj się w dyskusję z idotą, bo najpierw sprowadzi Cię do własnego poziomu, a później pokona doświadczeniem" czy jakoś tak.

Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
30-06-2012 02:56 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

Cenna uwaga. Już zapisuję do notesika - bez dyskusji.
30-06-2012 02:27 
 Ocena 8 na 8
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'wyobraźnia'.
Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'doprecyzuj'.


Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
coreless (16088 punktów)

>Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'doprecyzuj'.

Już to zrobiłem, ale tylko na własny użytek i poza forum.
keram aktsu (1211 punktów)
>>Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'doprecyzuj'.
>Już to zrobiłem, ale tylko na własny użytek i poza forum.
A może Jazowi chodzi o fantazję?
30-06-2012 09:05 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>A może Jazowi chodzi o fantazję?

Jak już zaznaczyłem, używanie języka potocznego w dyskusjach na przykład na temat właściwości psychicznych jest bardzo zwodnicze, ponieważ większość ludzi uważa, że posługując się językiem potocznym, mówi rzeczy oczywiste. Jest to źródło wielu nieporozumień.
'Fantazja' może oznaczać wiele zjawisk psychicznych - od objawów wytwórczych w zaburzeniach psychotycznych po kreatywność.
30-06-2012 11:54 
 Ocena 3 na 3
Pa1ryk (1539 punktów)
>>Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'wyobraźnia'.
>Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'doprecyzuj'.

Mi tam odpowiada dzisiejszy termin, ale myślę, że powinniśmy to przegłosować.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Jest to dramatycznie powszechny sąd, a ciężko znaleźć mi coś na temat jego prawdziwości. Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?
>Doprecyzuj najpierw znaczenie terminu 'wyobraźnia'.
>
ale za co tu dali minusa? no wiem, że to nie pytanie do końca do Ciebie - ale zastanowiło mnie to... dlatego - go tu - zadałem


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
30-06-2012 14:15 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>ale za co tu dali minusa? no wiem, że to nie pytanie do końca do Ciebie - ale zastanowiło mnie to... dlatego - go tu - zadałem

Minusik? Zdarza się i między dobrymi kuzynami.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Czy czytanie książek rozwija wyobraźnię?
>Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?
Statystycznie rozwija - było badanie, jakie wyniki w szkole uzyskują dzieci czytające książki w porównaniu do nie czytających. Czytające wypadły lepiej.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
30-06-2012 08:59 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>Statystycznie rozwija - było badanie, jakie wyniki w szkole uzyskują dzieci czytające książki w porównaniu do nie czytających. Czytające wypadły lepiej.

Być może, ale tylko dzieci, które nabyły kompetencje konieczne do czytania ze zrozumieniem. Jeśli ktoś ma trudności w czytaniu ze zrozumieniem, to najpierw musi rozwinąć swoją 'wyobraźnię', na przykład poprzez nabycie odpowiednich pojęć lub trening danego aspektu 'wyobraźni', aby rozumieć to, co czyta.
Warto też zastanowić się, o jaki poziom czytania ze zrozumieniem chodzi. Co to znaczy rozumieć tekst?

Proszę:

Jeśli wiem, o co mi chodzi - znam pojęcia kluczowe - na przykład: 'czytanie ze zrozumieniem' (ang. reading comprehensive) i 'zdolności twórcze' (ang. creativity) zasoby internetowe stają otworem:

Integrating Creativity and Reading: A Functional Approach
www.cc.gat(*)lty/ashwin/papers/er-94-10.pdf

READING COMPREHENSION AND CREATIVITYIN BLACK LANGUAGE USE:YOU STAND TO GAINBY PLAYING THE SOUNDING GAME!
www.ideals(*)01983i00295_opt.pdf?sequence=1

Czytanie to bardzo złożona funkcja psychiczna, w dodatku przebiegająca na wielu poziomach. Ale "specjaliści od wszystkiego" zawsze będą twierdzić, że wiedzą wszystko. Taka już ich rola.
30-06-2012 18:01 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Dlatego piszę "statystycznie". Jak ktoś nie rozumie co czyta (książka jest za trudna) to się nią znudzi i przestanie czytać - chyba, że ktoś mu każe czytać.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
30-06-2012 19:04 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)
>Dlatego piszę "statystycznie"...

E tam. Tak łatwo mnie nie przekonasz. Co po statystyce, jeśli okaże się, że w grupie badanych są podgrupy, których członkowie czytają po prostu inaczej pod względem jakościowym? Statystyka nie zastępuje porządnej metodologii badań, a ta wymaga od nas w trakcie planowania badań i przy interpretacji ich wyników wzięcia pod uwagę wielu zmiennych. Tylko tak się dochodzi do prawdy naukowej.

PS. Czy wiesz, że sprawność czytania ze zrozumieniem koreluje istotnie pozytywnie ze wzrostem? Wynika stąd, że powinniśmy likwidować analfabetyzm somatotropiną.
30-06-2012 21:13 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Dlatego piszę "statystycznie"...
>E tam. Tak łatwo mnie nie przekonasz. Co po statystyce, jeśli okaże się, że w grupie badanych są podgrupy, których członkowie czytają po prostu inaczej pod względem jakościowym?
Sugerujesz, że czytanie jest w stanie zmniejszyć wyobraźnię? Tylko w ten sposób mógłbyś zaprzeczać, że dla pewnej znaczącej (w naszym badaniu) ilości osób czytanie ma dobroczynny wpływ na rozwój wyobraźni.

>PS. Czy wiesz, że sprawność czytania ze zrozumieniem koreluje istotnie pozytywnie ze wzrostem? Wynika stąd, że powinniśmy likwidować analfabetyzm somatotropiną.
Bawisz się ze mną. Zdaje się, że w większości książek o statystyce podany jest przyklad niepoprawnego wnioskowania statystycznego np. numer buta koreluje z IQ. Podałeś dokładnie taki sam typ korelacji.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
coreless (16088 punktów)

>Bawisz się ze mną...

Jak dotychczas to tylko ja podałem jakiekolwiek artykuły naukowe na temat związków czytania z wyobraźnią. Możesz, proszę, podać konkretne źródło, na którym opierasz swoje przekonanie o związku czytania z wyobraźnią?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
phys.org/news180283007.html

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
coreless (16088 punktów)

'Inteligencja' to nie to samo, co 'wyobraźnia'. Pudło.
01-07-2012 08:48 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>'Inteligencja' to nie to samo, co 'wyobraźnia'. Pudło.
No to ja mam dość. Pewnie przedstawisz mi "testy wyobraźni", a wtedy ja ze zdziwieniem rzucę w przestrzeń - "Dlaczego oni przez te dwanaście lat badania ich nie stosowali? Mogli je robić razem z testami IQ!".
Coreless nie rób z siebie Jaza. Od biedy w sposób naukowy możesz badać wyobraźnię przestrzenną, plastyczną, jak się uprzeć to znajdziesz inne "specjalistyczne" testy na "określoną wyobraźnię". Ale uznanych testów na "wyobraźnię w ogóle" to jednak nie ma. Testy IQ są najlepszym znanym mi przybliżeniem.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
01-07-2012 09:15 
 Ocena-1 na 1
coreless (16088 punktów)

>Coreless nie rób z siebie Jaza. Od biedy w sposób naukowy możesz badać wyobraźnię przestrzenną, plastyczną, jak się uprzeć to znajdziesz inne "specjalistyczne" testy na "określoną wyobraźnię". Ale uznanych testów na "wyobraźnię w ogóle" to jednak nie ma. Testy IQ są najlepszym znanym mi przybliżeniem.

Nieprawda. I to potrójnie.

Po pierwsze istnieją testy czy też zadania, które nadają się lub też są powszechnie stosowane do pomiaru wyobraźni, oczywiście pośrednio. Po drugie, w badaniach nie wykorzystuje się tylko testów psychologicznych, ale różne inne wskaźniki 'wyobraźni'.
Po trzecie, 'czytanie' i 'dysleksja' to jednak nie to samo...
Musisz się bardziej postarać.
01-07-2012 09:47 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
No to udalo Ci się, zrobiłeś z siebie Jaza.
1. Po pierwsze nie czytałeś artykułu pod linkiem , albo nie potrafisz go przeczytać ze zrozumieniem:
"The researchers found that in typical readers, IQ and reading not only track together, but also influence each other over time."
2. Rozumiem, że te zadania z wyobraźni łatwo dają się zastosować do 445 dzieci - po prostu dzieci mają do wyboru opcje A, B, C, D i nie ma problemu z podawaniem im co roku tych samych zadań przez 12 lat.
3. Dawaj te "inne wskaźniki wyobraźni". Czy test IQ nie jest jednym z nich?

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
30-06-2012 12:55 
 Ocena 1 na 1
Jaza (218 punktów)
Ja pytam czy czytanie rozwija wyobraźnię, a nie czy osoby czytające mają bardziej rozwiniętą wyobraźnię.
coreless (16088 punktów)
>Ja pytam czy czytanie rozwija wyobraźnię, a nie czy osoby czytające mają bardziej rozwiniętą wyobraźnię.

Cwaniak.
30-06-2012 17:59 
 Ocena 6 na 6
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Ja pytam czy czytanie rozwija wyobraźnię, a nie czy osoby czytające mają bardziej rozwiniętą wyobraźnię.
A jak poradzisz sobie z tym problemem:
Czy osoby ćwiczące fizycznie rozwijają swoje mięśnie? Czy może osoby ćwiczące fizycznie, to akurat te z bardziej rozwiniętymi mięśniami?
I możesz później przez analogię odnieść powyższe do wyobraźni. Jakbyś miał jakieś problemy (z powyższym), to pisz śmiało!

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
01-07-2012 01:23 
 Ocena 3 na 5
Jaza (218 punktów)
Z faktu, że osoby czytające książki mają bardziej rozwiniętą wyobraźnię nie wynika, że czytanie książek rozwija wyobraźnię.
01-07-2012 07:05 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)
>Z faktu, że osoby czytające książki mają bardziej rozwiniętą wyobraźnię nie wynika, że czytanie książek rozwija wyobraźnię.

Potrzebna jest teoria, która wskaże powiązania przyczynowo-skutkowe i pozwoli zaprojektować postępowanie badawcze, dzięki któremu możliwe będzie przetestowanie hipotezy o związku (lub braku związku) obu zmiennych.
01-07-2012 08:11 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Z faktu, że osoby czytające książki mają bardziej rozwiniętą wyobraźnię nie wynika, że czytanie książek rozwija wyobraźnię.
Człowieku, czy Ty masz jakieś problemy z logicznym myśleniem?

Podałem Ci analogię do ćwiczeń fizycznych. Co z niej zrozumiałeś?

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
01-07-2012 16:57 
 0 na 2
Jaza (218 punktów)
Podałeś przykład, który analogią nie jest. Zresztą nawet gdyby był to w dalszym ciągu jedno nie wynikałoby z drugiego. Kompromitujesz się tkwiąc w tym szkolnym błędzie.
01-07-2012 18:19 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Dziękuję za dyskusję. Życzę lepszego nauczyciela w powyższym temacie niż ja dla Pana byłem. Niech on wyjaśnia.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
01-07-2012 21:41 
 0 na 2
Jaza (218 punktów)
W każdym razie dobrze radzę przemyśleć swoje stanowisko. Jest to klasyczny błąd, który nawet ma swoją nazwę.
01-07-2012 22:20 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>W każdym razie dobrze radzę przemyśleć swoje stanowisko. Jest to klasyczny błąd, który nawet ma swoją nazwę.
Prosze mnie nie prowokować, bym zaczął Panu wytykać Pańskie błędy. Dobrej nocy.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
01-07-2012 23:18 
 Ocena 1 na 1
Jaza (218 punktów)
Bardzo proszę. Właściwie jest to cel wszystkich moich rozmów. Dostrzeganie własnych błędów. Od tego trzeba było zacząć. Podkreślam Twój błąd z racji jego "szkolności" i powszechności.
02-07-2012 09:27 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Panie Jaza poczynając od tematów związanych z ekonomią, a kończąc tutaj, prezentował Pan dziwne stanowiska. Nie potrafił Pan ich poprzeć argumentami. Często nie potrafił Pan zrozumieć, co Pańscy adwersarze pisali Panu (jak wynikało z Pańskich odpowiedzi na słowa adwersarzy). Nie odpowiadał Pan na zadane pytania związane z poruszanymi sprawami np: "Czy osoby ćwiczące fizycznie rozwijają swoje mięśnie? Czy może osoby ćwiczące fizycznie, to akurat te z bardziej rozwiniętymi mięśniami?"
Mógłbym dalej. Ale po co, skoro Pan nie ma tej odrobiny samokrytycyzmu i pracowitości, by spojrzeć na siebie i samego siebie sprawdzić.
Ja kończę, gdyż najwyraźniej mam zbyt mało odporności, by z Panem dyskutować. Wątpię, bym nawet powyższym postem naruszył Pańskie samozadowolenie. Życzę wszystkiego najlepszego.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
03-07-2012 02:45 
 Ocena 1 na 1
Jaza (218 punktów)
Do swojej porady się nie zastosujesz, prawda? Błąd o którym mówię jest klasycznym "correlation does not imply causation". Łatwo jest podać przykładowe wyjaśnienie dlaczego nie musi istnieć związek między czytaniem i rozwojem, a mimo to osoby czytające mają średnio lepszą wyobraźnię.

Zdecydowanie potrafię się przyznać do błędu i robię to relatywnie często.
03-07-2012 07:55 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Czy osoby ćwiczące fizycznie rozwijają swoje mięśnie? Czy może osoby ćwiczące fizycznie, to akurat te z bardziej rozwiniętymi mięśniami?
Ile można Pana prosić by Pan odpowiedział. Do greckich kalend. Więc o czym z Panem rozmawiać? (też retoryczne)

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
03-07-2012 13:18 
 0 na 2
Jaza (218 punktów)
Jakie to ma znaczenie? Ćwiczenia rozwijają mięśnie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Jakie to ma znaczenie? Ćwiczenia rozwijają mięśnie.
A wyobrażanie sobie ćwiczy wyobraźnię.

Pozdrawiam

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
03-07-2012 14:45 
 Ocena-1 na 1
Jaza (218 punktów)
Poważnie? Z tego, że ćwiczenie rozwija mięśnie wynika, że wyobrażanie sobie czegoś rozwija wyobraźnię?
03-07-2012 15:06 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
EOT
.

Zdarzyło mi się to pierwszy raz -
Na palcach chodzić po ogrodzie.
Z tętniącym sercem, z latarką z gwiazd,
Skradałem się jak złodziej.

Godzinę dobrą, a może i dwie,
Siedziałem przedtem zdumiony,
Że taki w nim upór! I kogo on zwie?
I czemu tak kwili? I kto on, i gdzie,
Ten głupi ptak uprzykrzony?

Godzinę, półtorej, zanudzał na śmierć
Upartym, króciutkim wyćwierkiem,
Bez przerwy, co chwila, co pół i co ćwierć.

Wiersz Juliana Tuwima.

Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
02-07-2012 13:09 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Z faktu, że osoby czytające książki mają bardziej rozwiniętą wyobraźnię nie wynika, że czytanie książek rozwija wyobraźnię.

Jest psychologiczne wytłumaczenie tej korelacji, które wskazuje związek przyczynowo skutkowy.
03-07-2012 02:48 
 Ocena 1 na 1
Jaza (218 punktów)
Ale można to wyjaśniać inaczej. Z samego pewnego faktu statystycznego nie wynika, że wspomniana zależność istnieje.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Ale można to wyjaśniać inaczej. Z samego pewnego faktu statystycznego nie wynika, że wspomniana zależność istnieje.

Może można, ale nie przedstawiłeś takiego wyjaśnienia.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Jest to dramatycznie powszechny sąd, a ciężko znaleźć mi coś na temat jego prawdziwości.
>Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?

Rozwija wyobraźnię rozumianą w znaczeniu większości definicji. Nie wiem nic o badaniach, ale moje własne doświadczenie potwierdza tą tezę. Tłumaczenie mechanizmu przez psychologów również potwierdza. Czytając tworzymy w myślach obraz całej sytuacji przypominający film, gdzie obecne są wyobrażenia bodźców odbieranych przez zmysły. Niekiedy są one bardzo wyraźne. Tworzenie tych wyobrażeń podczas czytania jest treningiem wyobraźni i dlatego się ona rozwija.
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
>Jest to dramatycznie powszechny sąd, a ciężko znaleźć mi coś na temat jego prawdziwości.
>Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?
Tak.

Kasper Hauser.

@@@
.
Ratatoskr (4439 punktów)
>Jest to dramatycznie powszechny sąd, a ciężko znaleźć mi coś na temat jego prawdziwości.
>Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?

Rozwija (różnie rozumianą wyobraźnię) jak każde doświadczenie życiowe, zwiększające naszą wiedzę o świecie, jego zrozumienie i spektrum konsekwencji, które potrafimy sobie wysnuć z konkretnej sytuacji. Warunkiem jest, by czytane teksty były realistyczne (faktograficznie, fizycznie, emocjonalnie - w takim znaczeniu realistyczne może być nawet SF i fantasy) a jednocześnie na tyle dla nas zrozumiałe, byśmy potrafili wytworzyć w swojej głowie wiarygodne odwzorowanie sytuacji, myśli, emocji bohaterów itp. Bo jeśli np. nastolatkowi każe się czytać dywagacje ludzi 40-60 letnich z Lalki, to rozwiną one jego wyobraźnię równie mocno, co ten sam tekst czytany np. po japońsku

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
diogenes (42753 punktów)
Przeczytaj cokolwiek, np. tę bajkę:

Cytat:
Pewna lampa była z siebie bardzo dumna . Piękna i gładka z zewnątrz , wypełniona oliwą w środku , świeciła jasno , gdy zapadał zmrok , obdarzając pokój promiennym światłem .
- Spójrz na mnie - chwaliła się - jestem najpiękniejsza z lamp . Błyszczę tak wspaniale , jak księżyc i gwiazdy na niebie razem wzięte . Jestem jasna jak słońce .
Do pokoju wpadł podmuch wiatru przez otwarte okno , tak mocny , że zgasił lampę . W pokoju zapanował mrok .
- Widzisz lampo - powiedział właściciel , zapalając ją znowu . - Jak możesz porównywać się z księżycem , gwiazdami , a nawet ze słońcem . One świecą zawsze , podczas gdy wystarczy powiew wiatru , abyś natychmiast zgasła.


Co z wyobraźnią? Zwija się, czy rozwija?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
30-06-2012 22:57 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> Zwija się, czy rozwija?
Żarówkę trudniej zdmuchnąć, lecz jej skonstruowanie wymaga większej wyobraźni.
Zatem oświetlenie rozwija się wraz z wyobraźnią.

[Tylko co to za rozwój, w którym poświata nie wystarcza, a wzrok słabnie, żądając coraz mocniejszych jupiterów ze szkodą dla subtelności obrazu..]
01-07-2012 07:22 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

>Co z wyobraźnią? Zwija się, czy rozwija?

Obawiam się, że wiele dzieci miałoby dziś problem z wyobrażeniem sobie lampki oliwnej. Trzeba by im najpierw pokazać taką lampkę, w ostateczności na filmie lub na fotografii, wytłumaczyć, jak działała, wytłumaczyć, co to jest knot, zwrócić uwagę, jak słabe dawała światło itp. Dopiero wówczas można by przejść do lektury. Tylko czy w takiej sytuacji można powiedzieć, że to czytanie rozwinęło wyobraźnię dziecka?

Poza tym lampy nie mówią. Czytanie dziecku takich bajeczek to nie jest rozwijanie wyobraźni, a rozplenianie psychopatologii.
02-07-2012 20:07 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Obawiam się, że wiele dzieci miałoby dziś problem z wyobrażeniem sobie lampki oliwnej. Trzeba by im najpierw pokazać taką lampkę...

Ja dzieciakom zmajstrowałem taką lampkę. No, może nie taką jak w bajce Ezopa, ale była oliwa, blaszka, knot,...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
03-07-2012 07:48 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Obawiam się, że wiele dzieci miałoby dziś problem z wyobrażeniem sobie lampki oliwnej.
Dzieci trzeba po staroświecku prowadzać po muzeach i pokazywać im książki z obrazkami. Wtedy nie ma żadnych problemów. Moje dziecko w wieku pięciu lat wiedziało, jak wygląda lampa oliwna, a jak naftowa i co to jest kandelabr. Pewnie dlatego, że wtedy nie miałyśmy komputera ani telewizora i byłyśmy strasznie zacofane
DyktaFon (9281 punktów)
>Jest to dramatycznie powszechny sąd, a ciężko znaleźć mi coś na temat jego prawdziwości.
>Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?
>
A czy ktoś zauważył, że czytanie wpływa na pogorszenie wzroku i w ogóle sprawności fizycznej? Szczególnie długotrwałe czytanie. Może nawet doprowadzić do szeregu chorób i wad postawy...
coreless (16088 punktów)

>A czy ktoś zauważył, że czytanie wpływa na pogorszenie wzroku i w ogóle sprawności fizycznej?

Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie, czy czytanie jest najlepszym sposobem rozwijania dziecięcej wyobraźni? Mam wątpliwości.
Maximus Decimus Meridius (316 punktów)
>Przeprowadzono kiedyś badania, które jednoznacznie by to potwierdziły?
>
W czerwcowym numerze miesięcznika psychologicznego CHARAKTERY pojawił się dość obszerny artykuł na ten temat. Z jego podtytułu cytuję: "Czytanie czyni czułym. Dobra powieść to nie tylko zabawa. Czytanie jest też szkołą życia - uczy nas empatii, wzmacnia więzi społeczne, a nawet zmienia osobowosć."

"Kto sieje memy, ten trafia do encyklopedii ..."
Degre (752 punktów)
> "Czytanie czyni czułym. Dobra powieść to nie tylko zabawa. Czytanie jest też szkołą życia - uczy nas empatii, wzmacnia więzi społeczne, a nawet zmienia osobowosć."

A gry komputerowe?
dobra opowieść również ma podobne czynniki...
Jaza (218 punktów)
Czytałem. Empatia raczej odnosi sie do sfery pozaintelektualnej. Swoją drogą uważam empatię za coś raczej negatywnego.
03-07-2012 16:43 
 Ocena 3 na 3
miesnyjez (88 punktów)
>Swoją drogą uważam empatię za coś raczej negatywnego.

Tylko psychopaci i ci co nie wiedzą co to słowo oznacza uważają, że empatia jest czymś negatywnym. Może chodzi ci o nadmiar empatii? Zgadzam się może utrudniać troszkę komuś życie, bo ta osoba za bardzo przejmuje się problemami innych, ale empatia sama w sobie jest dobra.
Jaza (218 punktów)
Czemu? Współczucie może zaburzać racjonalość ocen. Ostatnio była w mediach sprawa jakiegoś dziecka, któremu NFZ nie chce refundować drogiego leczenia - leczenie byłoby de facto przedłużaniem agonii. Większość zapewne stwierdziłaby, że NFZ powinien to sfinansować. Oczywiście nie powinien.
03-07-2012 20:56 
 Ocena 2 na 2
miesnyjez (88 punktów)
>Czemu? Współczucie może zaburzać racjonalość ocen.

Czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że masz tak z 17 lat, umysł ścisły i chciałbyś by w życiu wszystko było racjonalne i naukowe. Kiedy dorośniesz zapewne zmienisz swoje nastawienie i pogląd na świat. Gorzej jak jesteś jakimś 40 latkiem. To już nie ma dla Ciebie ratunku. Empatia jest czymś negatywnym najlepiej gdybyśmy wszyscy byli super robotami, czytanie książek wcale nie rozwija wyobraźni tylko to czyjeś wymysły- ciekawe stwierdzenia.
Jaza (218 punktów)
Na szczęście ten okres mam za sobą. Oczywiście empatia jest wspaniłą rzeczą w społeczeństwie, ale jedną wielką katastrofą wśród decydentów. A że w demokracji wszyscy są decydentami...
06-07-2012 13:19 
 Ocena 3 na 3
jasenka (1863 punktów)
>Czemu? Współczucie może zaburzać racjonalość ocen. Ostatnio była w mediach sprawa jakiegoś dziecka, któremu >NFZ nie chce refundować drogiego leczenia - leczenie byłoby de facto przedłużaniem agonii. Większość zapewne >stwierdziłaby, że NFZ powinien to sfinansować.

Właśnie osoba, która potrafi wyciągać racjonalne wnioski z empatycznych odczuć, potrafi takie sprawy właściwie ocenić. Do tego potrzebna jest inteligencja emocjonalna, w której kompetencjach leży także obok empatii i innych umiejętności społecznych... asertywność.
Jaza (218 punktów)
Do czego tutaj jest potrzebna jakakolwiek empatia? Tutaj potrzebna jest tabelka z cyframi, a nie empatia.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Co to jest "rozwijać wyobraźnię"? Czy wyobrażanie sobie czegoś rozwija wyobraźnię?

doku (Tomasz Kamiński)

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365